Dodaj do ulubionych

APEL DO PRACOWNIKÓW ORAZ BYŁYCH PRACOWNIKÓW BANKU

20.11.08, 07:16
Jestem pracownikiem Banku z długoletnim stażem ,w ostatnim czasie
jak większość z Was niewygodnym bo za uczciwym i ciągle przenoszonym
z miejsca na miejsce,z oddziału do oddziału itd.Najprościej jest
powiedzieć: dość i złożyć wypowiedzenie,ale zanim do tego dojdzie
zamierzam naszym moberom trochę utrudnić życie.
Ponieważ od mojego bezpośredniego przełożonego usłyszałam,że wszyscy
są zadowoleni z pracy i tylko ja mam problem ,w związku z tym szukam
pracowników ,którzy tak jak ja mają już dość życia w ciągłym stresie
ale gotowi są złożyć swój podpis skierowany do odpowiednich
instytucji.Już nie zamierzm narzekać tylko działać.Jeżeli jesteście
ze mną proszę o kontakt na forum lub doradca.1@gazeta.pl
Edytor zaawansowany
  • 20.11.08, 19:39
    w moim oddziale tez biegamy ale co zroisz gora nie zrobi sobie krzywdy, ciągłe
    zastepstwa nie liczy sie jak ty tam się przystosujesz do pracy,nawet z gdyni do
    gdanska jezdziłyśmy to jest chore ,chore...
  • 20.11.08, 20:58
    A co konkretnie chcesz zrobić?

    ps. aby nie było - mnie także nie "widzi się" to co się dzieje w tej
    firmie (podobno zawsze szukam problemów a nie sposobów ich
    rozwiązywania)

    --
    czasami myślę sobie - to mi się śni!
    co to za życie powiedz! gdy rozum śpi!
  • 21.11.08, 11:51
    Narazie nie chce pisać na forum o moich planach,ale napewno już nie
    pozwolę sobie na takie traktowanie.
  • 22.11.08, 15:22
    Ja tez jestem pracownikiem z duzym stazem i tez nie moge sie
    pogodzic z wszechobecna w naszym banku
    nieuczciwoscia ,niesprawiedliwoscia, cwaniactwem, hipokryzja,
    mobbingiem i jeszcze dlugo moglabym wymieniac i to nieprawda,ze
    wszyscy sa zadowoleni z pracy .ja osobiscie nie znam ani jednej
    osoby,ktora bylaby zadowolona.Wierze,ze kiedys przyjdzie taki
    czas ,ze cale to zlo w bnaszym banku kiedys sie skonczy ,ale na
    pewno nie mozemy biernie czekac,jestem z Toba!!!
  • 25.11.08, 10:10
    JA TEŻ, JA TEŻ!!!!NO WRESZCIE KTOS SIĘ RUSZYŁ!!! i tu wzywam tych co
    im nie przedłużyli umowy w call center, dołączcie DO NAS,
    pozbierajcie się trochę psychicznie, bo zdaję sobie sprawę że nieźle
    WAS ta wiadomośc z 21 listopada dobiła, pozdrawiam, pa, duuze
    uściski i trzymajcie się ciepło!!!!
  • 25.11.08, 13:28
    Jestem z Tobą. Jeżeli chcesz ich oskarżyć o mobbing, musisz to napisać w
    wypowiedzeniu, bo jak tego wtedy nie zrobisz to już "po ptokach". Możesz się
    powołać na art.943 § 2. Kodeksu pracy mobbing oznacza działania lub zachowania
    dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na
    uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u
    niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu
    poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu
    współpracowników.

    Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi (art. 943 § 1. K.p.).
    Możesz odejść z dnia na dzień ze względu na ciężkie naruszenie praw
    pracowniczych przez pracodawcę, ale później musisz to udowodnić przed sądem. Nie
    wiem jaka jest Twoja sytuacja, na ile mocne są Twoje dowody, bo ja chociaż
    odeszłam z powodu mobbingu, nie zdecydowałam się tak tego określić.No niestety,
    teraz tego żałuję, dałam się zastraszyć, ale Tobie kibicuję gorąco.Obyś wytrwał
    w swoim postanowieniusmile
  • 25.11.08, 17:04
    Dnia 14 listopada 2003 r. Kodeks pracy uzupełniono o
    dodatkowy art. 94 (3), wprowadzający pojęcie mobbingu do krajowego
    porządku prawnego. Przepis ten nakłada na pracodawcę obowiązek
    przeciwdziałania mobbingowi, który ustawa definiuje jako działania
    lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko
    pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub
    zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę
    przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub
    ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu
    współpracowników.
    Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia może dochodzić
    od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego
    za doznaną krzywdę, zaś w przypadku gdy pracownik wskutek mobbingu
    rozwiązał umowę o pracę, ma on prawo dochodzić od pracodawcy
    odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za
    pracę. Zastrzeżono jednocześnie, że oświadczenie pracownika o
    rozwiązaniu umowy o pracę powinno nastąpić na piśmie,
    z podaniem mobbingu jako przyczyny uzasadniającej rozwiązanie umowy.
    Jak wynika z powyższego, dochodzenie swoich praw przed sądem i
    zaskarżenie pracodawcy za stosowanie mobbingu w miejscu pracy może
    nastąpić w czasie trwania stosunku pracy jak również poprzez
    złożenie oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę z przyczyn
    dotyczących pracodawcy z podaniem mobbingu jako uzasadnienia
    rozwiązania umowy. Aby wygrać sprawę w sądzie trzeba mieć twarde
    dowody na długotrwałe nękanie czy zastraszanie. Warto je zbierać –
    miale od przełożonych, robić sobie notatki – kiedy i w czyjej
    obecności miało miejsce zdarzenie, które kwalifikuje się jako
    mobbing.
    Sądy pracy w Polsce to droga przez mękę, ale jest już coraz więcej
    spraw, które są wygrywane w sądach, dlatego warto walczyć o swoje.
    Fakt, że ktoś rozwiązał umowę o pracę w trybie wypowiedzenia lub za
    porozumieniem stron wcale nie dyskwalifikuje możliwości złożenia
    pozwu do sądu za stosowanie mobbingu w miejscu pracy. W każdym
    czasie trzeba mieć dowody w sprawie.
  • 25.11.08, 17:46
    Bardzo dziekuję za Wasze wsparcie.
    Narazie nie składam wypowiedzenia,może wytrzymam do końca grudnia.
    Nie chcę pisać na forum jakie zostały podjęte działania,ale głównie
    zależy mi na spokojnej pracy .
    Jeżeli jest Wam źle w pracy piszcie pisma. Przestańcie się wreszcie
    bać.Bać powinni się nasi przełożeni.To nie prawda ,że oni tam "na
    górze" nie dadzą sobie zrobić krzywdy.To są ludzie,którzy walczą o
    swoje stanowiska,boją się utracić swoje pensje i wysokie premie.
    Muszę tu pochwalić Związki Zawodowe,ich pomoc i wsparcie jest
    naprawdę duże ,ale żeby mogli nam pomóc zacznijmy się odzywać .
    Przestańmy narzekać w toalecie na papierosku .Praca powinna być
    przyjemnością .
  • 25.11.08, 18:37
    doradca1. do Twojej wypowiedzi dodam maksymę, którą kieruję się w
    życiu - z problemami trzeba sobie radzić, nie można przed nimi
    uciekać, bo wcześniej czy później wrócą. Jak człowiek nie jest w
    stanie sam zmagać się z problemem, trzeba szukać konkretnego
    wsparcia u innych.
    Szukajcie, a znajdziecie..., trzeba tylko sobie zadać trud i nie
    czekać, że "samo się rozwiąże" lub stanie się cud. Praca zaś nie
    musi być przyjemnością (dobrze by było), ale nie może być katorgą.
    Pracodawca nie może człowieka obedrzeć z godności a z takimi
    przypadkami spotykamy się często w naszej bankowej (i nie tylko)
    rzeczywistości.
    Pozdrawiam.
  • 21.12.08, 21:43
    właśnie szukam i znalazłam rozwiązanie, bo góra umywa od wszystkiego
    ręce i traktują wszystkich szablonowo- nic nie potrafią wyjaśnić i
    co?? na gwiazdkę mam dla nich niespodziankę - SĄD PRACY zapuka do
    drzwi na grzybowskiej..
  • 06.01.09, 21:41
    szaloona26 i co z tym sądem ,bo ja również szykuję kolejne pismo.
  • 07.01.09, 23:01
    pozew już poszedłprzed wigilią, ale jakoś nie słyszę oddźwięku...
    ciekawe jak długo jeszcze popracuję...
  • 25.11.08, 20:39
    o cóż to nie koniec zabawy, mam w zanadrzu parę ciekawostek ale to niestety nie
    pójdzie na forum tylko na wszystkich portalach. Na forach by zginęły śmiercią
    naturalną a tak mam nadzieję że parę gazet okaże zainteresowanie a ja mam dzięki
    temu nieźle zarobić. Pomruczę tylko, że tyczy regionu Łódzkiego i strzelca
    niejakiego i jego klemp, tudzież łań. Ach ta 11. Cóż to musiał być za handel.
  • 26.11.08, 01:16
    no anitichrist ale CIĘ złapało, zobaczymy co zdziałasz!!!ALE z
    twojego sposobu wypowiedzi wnioskuję że trochę sobie dzisiaj dałes
    czadu z jakims srodkiem odurzjącym czy cos w podobie. Wypij
    neospazminkę, idź spac,WYLUZUJ!!!A swoją drogą czekam na TWOJE posty
  • 26.11.08, 15:48
    ja też pracuję od wielu lat w naszej firmie. To co się dzieje w tej
    chwili jest naprawdę nie do wytrzymania. ZERO poszanowania dla
    pracowników !!! Pięknie piszą o karcie zasad, robią szkolenia ,
    spotkania ...... żałosne !!!!!!! W tej instytucji nie ma ŻADNEJ
    KARTY ZASAD !!!!!!!!!!!!!!
    PO CO MYDLIĆ OCZY ? Komu na tym zależy ?


    Gdzie te czasy, kiedy przychodziło się do pracy z uśmiechem ? Zawsze
    było dużo pracy, ale atmosfera była wspaniała...... CO ONI Z NAMI
    ZROBILI ?!!!


  • 26.11.08, 21:22
    Ja uciekłam już z tego kołchozu, ale popieram Cię w 100%
  • 28.11.08, 12:31
    jestem z WAMI TRZEBA IM SIĘ W KOŃCU DOBRAĆ DO TYŁKÓW!!!!!!!
  • 29.11.08, 10:53
    MAM PROŚBĘ,podobno coś tam juz się ukazało w lokalnych łódzkich
    gazetach na temet tych zwolnien w CBE, przeslijcie mi jakieś linki
    bo nie mogę znaleźc a chciałbym poczytac!!! Pozdrawiam
  • 29.11.08, 18:30
    Pekao w Łodzi tnie zatrudnienie
    25.11.2008
    Pekao SA zwalnia w Łodzi kilkadziesiąt osób. Cięcia dotyczą call
    center w wieżowcu przy ul. Piotrkowskiej 288. Liczba etatów spadnie
    tu o około 15 proc.

    - Pracę stracą zatrudnieni przy telefonicznej obsłudze klienta -
    mówi jeden z pracowników. - Pierwsza grupa została zwolniona w
    piątek, druga w poniedziałek. Co ciekawe, będą oni mogli znów
    aplikować do pracy w tym miejscu. Jeśli jednak przejdą pomyślnie
    rekrutację, będą zatrudnieni przez firmę zewnętrzną na umowę-
    zlecenie - mówi nasz informator. Bank przyznaje się do redukcji, nie
    potwierdza jednak informacji o zamiarach scedowania usług call
    center na inną firmę.

    - Nie przedłużamy umów 33 osobom zatrudnionym na czas określony.
    Ostatnio nasze infolinie były obciążone w związku z fuzją z bankiem
    BPH w 2007 r. Klienci mieli wiele pytań. Teraz telefonów jest mniej -
    mówi Magdalena Załubska-Król z biura prasowego Pekao.Łódzkie call
    center obsługuje klientów Pekao z całej Polski. Pracuje tu 200 osób.
    Ogółem bank zatrudnia 21,2 tys. osób w kraju.
    pb) - POLSKA Dziennik Łódzki


  • 29.11.08, 19:47
    Kilka słów co do wypowiedzi z biura prasowego:
    pracę straciły osoby zatrudnione na długo przed fuzją - to po
    pierwsze (także ma to chyba niewielki związek z ilością telefonów),
    a po drugie, call center dla Banku Pekao S.A. zostało już
    praktycznie scedowane na firmę zewnętrzną tzw. spółkę CBB mieszczącą
    sie w Krakowie. Spółka świadczyła usługi dla Banku PBH, a po fuzji
    zaczęła dla Banku Pekao S.A.
    Co do aplikowania u nowego pracodawcy (czyli w CBB) - nowych miejsc
    pracy jest około 10-15, osób które zostały już zwolnione 33 do tego
    dojdą następne którym skończy się umowa do końca roku. Wysłanie
    aplikacji nie świadczy o zatrudnieniu.
    Nikt nie ma pretensji, ż umowy nie zostały przedłużone, szkoda tylko
    że jeszcze w czwartek zapewniano pracowników że będą następne umowy,
    a w piątek zrobiono zebranie i "pokazano gdzie są drzwi". I tylko o
    to pracownicy zwolnieni maja żal, gdyby od początku było
    powiedziane, że nie wiadomo czy umowy będą nikt nie miałby pretensji.
  • 30.11.08, 22:09
    Zwalniają pracowników CALL CENTER a w oddziałach dyrektorzy tworzą
    kilkuosobowe grupy ,które zajmują się tylko dzwonieniem do
    klientów.Zajmują się tym osoby,które mają umowy na okres próbny .Im
    też wkrótce podziękują?
  • 30.11.08, 22:18
    No to już wspolczuje. Skrypt rozmowy pisany jest przez osoby, które
    nigdy nie miały stycznoscia z obsługą klienta (takie miałam zawsze
    wrazenie), teksty typu GRATULUJEMY!! że ma Pani już kredyt itd.
  • 01.12.08, 00:08
    a to sie zobaczy jak będzie, pewnie wezmą pod uwagę ilu takich
    klientów namówiłes na to by przyszli do oddziału i podpisali umowy o
    kredyt, kartę oraz NIEŚMIERTELNĄ POŻYCZKĘ EKSPRESOWĄ! NO ZYCZĘ
    SZCZĘŚCIA!Może tym niedobitkom, którzy pozostali jeszcze w CALL
    CENTER w takim wypadku dadzą trochę odetchnąc z tymi akcjami
    wychodzącymi, ale nie spodziewałbym się tego,zwyczajnie po redukcji
    zatrudnienia w CC oraz wobec tego że wielu pracownikow samych
    pouciekało to za bardzo nie ma kto tam dzwonic do klientów.I te
    ciagle padające serwery!!! he,he,he słyszałem że ostatnio nie mogli
    załączyc akcji sprzedażowych bo się normalnie wszystko sypało!!!he,
    he, he...juz sobie wyobrażam miny "wierchuszki" jak ich cholera
    brała, że konsultant mógł trochę wytchnąc pomiędzy jednym a drugim
    telefonem klienta a nie od razu wpadał mu outbond( czyt. akcja
    przychodząca mająca na celu przedstawienie klientowi zalet danego
    produktu banku i umówienie tego klienta na spotkanie ze specjalistą
    w oddziale banku)A FE, WIEM ŻE JESTEM BEZCZELNYM TYPEM jak mozna tak
    się cieszyc że CC NIE WYROBIŁO PRZEZ TO PLANU!!! OJ CHYBA NIE BĘDZIE
    DUZYCH PREMII DLA KIEROWNICTWA I DYREKCJI W PRZYSZŁYM KWARTALE!
    przykre, bo najbardziej po d... dostaną pewnie konsultanci! Tą
    ponurą uwagą kończę swój wywód. Pozdrawiam!
  • 01.12.08, 00:35
    "Bank przyznaje się do redukcji, nie
    potwierdza jednak informacji o zamiarach scedowania usług call
    center na inną firmę"
    Ale smieszne, przciez w CBE juz od momoentu WIELKIEJ FUZJI a nawet
    wcześniej wszyscy wiedzieli ze wejdziemy w społkę, wielu czekało na
    to jak na upragniony moment aby móc z dnia na dzień powiedziec
    BANKOWI PEKAO SA, pa, pa. Mówię tu o pracownikach zatrudnionych na
    umowę na czas nieokreslony z tym 3 miesięcznym okresem
    wypowiedzenia, którego szanowna dyrekcja nie chciała za cholerę
    skrócic, ale cóż "Z NIEWOLNIKA NIE ZROBISZ PRACOWNIKA" takie jest
    moje zdanie. pozdrawiam!
  • 29.11.08, 09:30
    Kochani!

    Ja 4 miesiące temu powiedziałam dość i nie Bankowi Pekao SA tylko mojemu
    "przełożonemu", który mnie strasznie gnoił. Doszło do tego, że zgodziłabym
    się,żeby zabrano mi trochę poborów,żeby tylko nie musieć z nim współpracować. To
    był koszmar.W ciągu pół roku pozbawił mnie poczucia własnej wartości, z pełnego
    wiary człowieka ( w swoje umiejętności ) spowodował ,że czułam się zerem. Byłam
    jednym z lepszych, skutecznych i ludzkich menedżerów ( nadal tak uważam).
    On postanowił mnie zniszczyć. Udało mu się to, ale w efekcie końcowym to on
    polegnie na polu sprzedażowym, gdyż nikt mądry nie pozbywa się kury, która znosi
    złote jajka. Pewnie są dużo lepsi ode mnie, nie twierdzę inaczej, ale byłam
    dobra i chciałam pracować dla tego Banku. Kiedy odeszłam do BZ WBK myślałam,że
    śnię. Myślałam,że to niemożliwe,że pracodawca nie może tak szanować swojego
    pracownika, że klient jest ważny nie tylko na początku ( żeby coś kupił) Tutaj
    klient i pracownik liczy się dla banku tak samo mocno i to nie są przebrzmiałe
    slogany! Sprzęt, monitory, wszystkie materiały biurowe, które są potrzebne na
    bieżąco do pracy-to nie jest żaden problem. To nie jest już tylko moja opinia(
    gdyż ja pracuję dopiero 4 miesiące ), tak twierdzą wszyscy pracownicy a z całą
    pewnością większość. Polityka kadrowa , płacowa i premiowa jest tak czytelna a
    plany bardzo realne, że to aż nieprawdopodobne! Przepracowałam w Banku Pekao SA
    17 lat i mimo,że darzę Go wielką sympatią i sentymentem, to to co zobaczyłam w
    innym miejscu pracy jest dla mnie szokiem. Czuję się jakbym wyszła z ukrycia po
    wielu latach. Jeżeli ktoś chce na mnie namiary proszę pisać,postaram się pomóc.
  • 03.12.08, 10:42
    mel.a napisała:
    Jeżeli ktoś chce na mnie namiary proszę pisać,postaram się pomóc.


    Mel.u
    Bardzo Cię proszę odezwij się do mnie. Ja przepracowałam w tym banku 10 lat i też miałam dyrektora, który swoim sposobem zarządzania oddziałem doprowadził na skraj załamania psychicznego.Napisz na vingula@gmail.com.
  • 03.12.08, 21:09
    Vingula, masz błędnie podany adres- nie mogę do Ciebie napisać
  • 03.12.08, 21:54
    No tak nasze panie dyrektorki przeszły juz różne operacje
    plastyczne/piersi, d..py,/, ale jeszcze pozostaje im plastyka
    mózgu.Może najwyższy czas i pora pomyśleć o tej części ciała ,bo ile
    można ślizgać się na d..pie
  • 05.12.08, 08:15
    doradca.1 napisał:

    > No tak nasze panie dyrektorki przeszły juz różne operacje
    > plastyczne/piersi, d..py,/, ale jeszcze pozostaje im plastyka
    > mózgu.Może najwyższy czas i pora pomyśleć o tej części ciała ,bo
    ile
    > można ślizgać się na d..pie


    ha, ha, ha
    chyba wiem o kim piszesz smile))
    to święta prawda. Mam wrażenie, że próbują w ten sposób zatuszować
    swoje problemy psychiczne i kompleksy. Na wierzchu stalowe damy, w
    środku ....pustka i niezadowolenie ze swojego życia. Niestety tego
    nie da się zatuszować żadnymi operacjami. To straszne "pod kim"
    pracujemy
  • 04.12.08, 09:44
    Witam Cię Mel.u. Jeżeli możesz się ze mną skontaktować, będę wdzięczna.
    Mój adres: najlepszywolnyptak@gazeta.pl
  • 05.12.08, 13:51
    Bo pewnie piszesz kropkę na końcu smile
    vingula@gmail.com
  • 07.12.08, 12:17
    Vingula, zadzwonię do Ciebie w czwartek, chyba będzie dobrze wink
    Tak myślę wink

    pozdrawiam
  • 06.12.08, 22:08
    Co zrobic ,żeby wytrzymac albo jak znaleźc inną pracę?
  • 06.12.08, 22:21
    mel.a napisz do mnie freeramona@gazeta.pl
  • 07.12.08, 12:15
    wysłałam do Ciebie wiadomość, czekam po 21.00 na tel
    pozdrawiam
  • 29.11.08, 16:43
    doradca.1 jestem z Wami, jeśli tylko w czymś będę mogła pomóc lub
    się przydac służę swoją osobą i wszelkimi podpisami. pozdrawiam
  • 03.12.08, 00:21
    Proponuje nam wszystkim udać się do telewizji !! Każdy z nas wie
    takie rzeczy które zainteresują naszych klientów i opinie publiczna,
    Uwaga, Interwencja, Super Wizjer tylko czekaja na takie kaski. Az
    mnie strzela gdy musze pieprzyc klientom rozne bajki !! Zawsze
    wszystko "powinno być, działać, przejść" nic pewnego !! az sie
    rzygać chce !!! Az sie dziwie ze nikt jeszcze sie za to nie wziął.
  • 21.01.09, 19:00
    Ja również jestem pracownikiem z długoletnim stażem >W naszym
    oddziale również wysyłają nas do pracy do innych miejscowości .Jak
    dotąd udało się im wysłać jeden raz .bo wstawiamy opór.Obecnie
    rozpoczęłyśmy walkę bo nie jesteśmy smarkatymi dziećmi.Jeżeli
    będziemy chcieli pracować poza miejscem zamieszkania to będzie to
    praca za granicą .Wówczas nie będzie to żadna róznica bo i tak nie
    będę w domu (no chyba że zarobki)
  • 24.01.09, 23:52
    Dyrektorzy w swoich notach technicznych (zadania) mają wpisane
    cięcia kosztów stałych w tym osobowych. Zamiast zatrudnić pracownika
    w miejsce zwolnionego (lub sam się zwolnił z pracy)
    organizują "zapchaj dziurę" z terenu. Wtedy rosną koszty z innego
    tytułu, nie osobowe - tutaj są oszczędności. Zespół analiz
    kredytowych z Warszawy dokoptowuje po kilka osób tygodniowo do
    pracy, a nazywa się to szkolenie i wymiana doświadczeń. Jak nie
    wiadomo o co chodzi, to o kasę, szkoda tylko, że "wypracowaną" na
    ludzkiej krzywdzie.
  • 10.02.09, 23:29
    Cieszę się ,że ktoś myśli i zaczyna mówić o pracy w naszym banku otwarcie....
    jednak cały czas anonimowo.Ja też mam dosyć!!!Pracy w banku PEKAO SA....Wiem,że
    w moim oddziale jest połowa pracowników niezadowolona.Szczególnie po fuzji z
    BPH.Ludzie -tak nie może być.Były BPH nie lubi PEKAO,PEKAO nie lubi BPH.To jakiś
    koszmar .Ani jedni ,ani drudzy nie mieli wpływu na fuzję-myślę o zwykłych
    pracownikach.Musimy razem pracować,musimy się wspierać,I jednym i drugim się
    pogorszyło.Nie patrzmy na siebie z góry.....W jedności siła smile
  • 11.02.09, 20:01
    Ja bardzo lubię były BPH
  • 13.02.09, 23:50
    a mnie to szkoda tych ludzi, którzy resztką sił juz ciągną w TEJ
    FIRMIE i tych z pekao i tych z byłego bph, jak teraz patrzę na to
    wszystko z dystansu to uświadamiam sobie, ze ja tez byłem takim
    biednym szeregowym pracowniczkiem zasuwającym na tłuste dupska tych
    wyżej, a co gorsza pracowniczkiem dającym się zaszczuc i
    zastraszyc...
  • 14.03.09, 21:49
    cIEKAWE CZY SA JUŻ JAKIEŚ REZULTATY ? pracownicy biedronki taraz
    maja pensje podobne do nas i elektroniczny czas pracy.A my ?
  • 14.03.09, 21:54
    doradca1 - dobrze, że napisałaś "były BPH", teraz tam traktują ludzi
    jak na plantacji bawełny.
  • 14.03.09, 23:58
    ha!!!! a w CBE !!! pracujesz ile mozesz - starasz sie!!! i co??
    tłusty kierownik kartowy wyciąga sprawe sprzed 4 miesiecy ze zle
    zrobilas zastrzezenie ktorego nawet nie pamietasz bo zastrzegasz 20
    kart dziennik i jest CHAMSKI !!! a jak pytasz dlaczego pojawia sie
    cos na karcie klienta to mowi "wiem ale nie powiem" radz sobie
    sam!!!!
  • 01.12.16, 16:49
    603135580

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.