Dodaj do ulubionych

kłykciny w ciąży! pomocy

23.04.10, 23:05

witam,jestem w 31 tygodniu ciąży... jakiś miesiąc temu dostałam białą gęsta
wydzielinę i lekki świąd,później zauważyłam u wejścia do pochwy niewielkie
kropki wyglądające jak kurzajki.Po dwóch tygodniach zrobiło się ich
więcej.Teraz mam je na jednej wardze sromowe u wejścia do pochwy,a także
zauważyłam w pochwie... nie są bardzo duże,ale zaczyna ich przybywać coraz
więcej. Czy są to kłykciny? jak mogłam się nimi zarazić skoro mam jednego
partnera,a poza tym jestem w ciąży. Przeczytałam wiele info na necie i
świadczyłoby o tym,że to HPV<kłykciny>:( jestem załamana gdyż przeczytałam że
tym syfem może zarazić się moja dzidzia przychodząc na świat przez poród sn.
Czy bedę musiała rodzić przez cc,aby uniknąć zarażenia dziecka?Prosze o jak
najwięcej info:( Wizytę u lekarza mam za 5 dni tak się boję i wstydzę...Proszę
o pomoc:(
Edytor zaawansowany
  • katarzynaoles 24.04.10, 00:24
    To mogą być kłykciny, choć niekoniecznie. Żeby zdiagnozować
    dolegliwości musi Pani odwiedzić lekarza. Naprawdę nie rozumiem
    dlaczego się Pani wstydzi - choroba wirusowa jak każda inna,
    naprawdę nie ma powodu do wstydu. Wiadomości o HPV proszę poszukać
    przez wyszukiwarkę, temat był już kilkukronie poruszany na forum.
    Jeśli po lekturze będzie Pani miała jeszcze jakieś pytania proszę
    pytać. POzdrawiam :)
  • antosiczek 27.04.10, 22:42
    Nie nakręcaj się! Ja po swoim porodzie i dolegliwościach z nim
    związanych zdiagnozowałam u siebie wypadanie narządów rozrodczych,
    bo opisy z internetu mi pasowały do tego co czułam. Jak oparzona
    pobiegłam do ginekologa a ten mnie zbadał i powiedział, że wszystko
    jest w porządku.
    co do kłykcin, nawet jeśli lekarz Ci powie, że to kłykciny- idź
    jeszcze do dwóch innych a najlepiej poproś o wykonanie kolposkopii.
    U mnie w 37 t.c zdiagnozowano kłykciny w klinice warszawskiej!
    Piszę z wykrzyknikiem, bo to wstyd po prostu. Wysłali mnie na
    konsultacje do kliniki na Koszykowej do pana W. Jedna wielka
    porażaka. Pan dr W i inna lekarka z tamtej kliniki oczywiście
    kłykciny potwierdzili. Mój ginekolog wykonał kolposkopię dwukrotnie
    i kłykciny wykluczył, tyle, że w szpitalu uznali diagnoze dr W i
    musiałam rodzić przez cc. Po połogu ponownie wykonana kolposkopia
    wykluczyła kłykciny, test na obecność dna wirusa hpv- ujemny. A to,
    co wzięto za kłykciny, to uformowana w specyficzny sposób błona
    sluzowa pochwy- pod wpływem hormonów ciążowych. Jest taka do
    dzisiejszego dnia (mineło 3 lata) i już się nie zmieni a te barany
    z tytułami medycznymi zafundowali mi stres jak cholera.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka