Dodaj do ulubionych

prostowanie tyłozgięcia - proszę o pomoc

01.07.11, 20:58
Witam.
Jestem w 10 tygodniu ciąży. W poniedziałek zauwazyłam w przedsionku pochwy szyjkę macicy. Przeraziłam się. chciałam jechac na IP. Ale zadzwoniłam do swojego lekarza i mnie uspokoił ze u wieloródek obnizenie narzadu sie zdarza.
W srode miałam planowa wizyte u lekarza. Stwierdził ze zrobiło mi sie tyłozgięcie macicy. i dlatego ta szyjka tak mi wychodzi. Na samym poczatku było ok. W poprzedniej ciąży nie miałam czegos takiego.
Lakarz zalecił mi lezenie na brzuchu i nie dźwiganie. Z tym niedźwiganiem jest problem, gdyż mam 15 miesieczną córeczke ktora jeszcze nie chce chodzic i dźwiganie jest nie uniknione..
Lekarz wspomniał że jak za 3 tygodnie bede nadal miała tyłozgiecie to zrobi mi prostowanie macicy. Na czym polega ten zabieg? Robi sie go w gabinecie czy w szpitalu? Długo sie lezy w szpitalu? Boli?
Czy są jakieś negatywne skutki prostowania macicy?
JAk szukałam w necie, to znalazłam ze zabieg prostowania tyłozgięcia to prehistoria i może grozic poronieniem? To prawda?
Proszę Panią Kasię o pomoc. Czytałam wiele opinii mam w ciąży ze tyłozgiecie to nie jest problem i da sie z tym utrzymac ciażę a nie chce ryzykować życia dziecka jakimś zabiegiem manewrowania przy macicy. Jedno dziecko już straciłam. :( Nie chce powtórki.
Edytor zaawansowany
  • alinalen 01.07.11, 21:17
    Ja miałam tyłozgięcie w pierwszej ciąży. Nikt mi go nie prostował, spałam tylko na brzuchu ale akurat to była moja ulubiona pozycja. Potem fizjologicznie się wszystko ułozyło.
  • natalinek.j 01.07.11, 21:27
    Ja mam tyłozgięcie, nikt mi o żadnym prostowaniu nic nie mówił ani w I ciąży, ani w tej ostatniej. Tyłozgięcie w miarę rozwoju ciąży samo się reguluje, macica jak rośnie to się sama prostuje/nastawia.
    Też słyszałam, że najlepiej leżeć na brzuchu - chociaż mój gin mówił, że nie jest to konieczne.

    Staraj się nie nosić córki, zwłaszcza, że już raz poroniłaś (lub urodziłaś za wcześnie?). Niech ktoś przejmie część obowiązków za Ciebie. Chociaż do czasu aż ginekolog powie, że jest już bezpieczniej.
  • terpuka 01.07.11, 22:38
    ja też miałam mocne tyłozgięcie i nikt mi nic nie prostował
    miałam spać/ odpoczywać na brzuchu i tyle, donosiłam bez problemu dwie ciąże
  • asiulka_pl 02.07.11, 09:37
    mi sie tylozgiecie zrobilo przed ciążą i lekarz powiedzial ze sa dwa wyjscia, albo zabieg albo ciąża dzieki ktorej macica sie naprostuje jednak nie bylo to nic naglacego... teraz jestem w 19tyg i juz to lepiej wyglada.
    jednak nigdy nie zauwazylam zeby szyjka mi wychodzila...
    --
    [img]http://www.suwaczek.pl/cache/ade6dc2181.png[/img]
  • aleksa51 02.07.11, 13:17
    Czy aby na pewno dobrze zapamiętałaś, że to akurat tyłozgięcie?
    Ja je mam ale to wynika z mojej budowy anatomicznej. Tyłozgięcie to sytuacja kiedy macica jest przechylona lekko w tył zamiast do przodu. Ma je około 5% kobiet i nie jest to wada, a jedynie odmienność. W ciąży macica "naprostowuje się" około 3m-ca. Noszę trzecie dziecko i nigdy nikt nawet nie zasugerował, że moje tyłozgięcie jest powodem do zmartwień w ciąży. Poprostu w I trymestrze możesz mieć większe parcie na pęcherz i tyle - z tego co pamiętam.
    Może bardziej chodzi o to obniżenie narządu rodnego? Tego tematu akurat nigdy nie zgłębiałam.
    Mam nadzieję, że ciążę przejdziesz spokojnie i bezproblemowo :)
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/nzjddqk3lje68m3a.png[/img][/url]
  • tully.makker 03.07.11, 11:24
    Hmmm, ja tez nie slyszalam o problemach wynikajacych z tylozgiecia macicy w czasie ciazy - sama mam takowe, donosilam 2 ciaze bez problemu i jestem w 34 tygodniu trzeciej... Jeslii juz, to mowi sie o ewentualnie wiekszym mozliwych problemach z zajsciem w ciaze. Ale to ciebie na szczescie nie dotyczy.

    --
    W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
    Wiedzmowo
  • katarzynaoles 02.07.11, 13:52
    Nie mam pojęcia co to miałby być za zabieg prostowania tyłozgięcia, nigdy o czymś takim nie słyszałam. MNie się to wszystko nie bardzo klei w całość, bo nie umiem sobie wyobrazić czemu niby przy tyłozgięciu miałoby dojść do obniżenia narządu rodnego. Być może, jeśli to któraś kolejna ciąża, dało o sobie znać rozciągnięcie aparatu podtrzymującego i macica przemieszcza się w jamie brzusznej - ale to tylko moja hipoteza. Gdyby chodziło o mmnie to na pewno nie zgodziłabym się na żadne manipulacje przy macicy dopóki lekarz wyczerpująco i przekonująco (jakieś wyniki badań, statystyka) nie wytłumaczył mi co chodzi i jakie są ewewntualne powikłania po zabiegu i bez jego wykonania. Bo jeśli argumentem ma być tylko "zrobienie porządku" to słabo... Na pewno unikałabym dźwigania (to konieczność) i dużych wysiłków i w ciąży i po porodzie. Leżeć na brzuchu oczywiście Pani może jak najbardziej - może to być pomocne. Jeśli nie ma objawów zagrożenia ciąży to raczej zostawiłabym sprawy swojemu biegowi. Pozdrawiam serdecznie :)
  • czarna-owieczka 02.07.11, 23:57
    Witam.

    Dziękuję dziewczynom i Pani Kasi za odpowiedź.
    Dobrze zapamiętałam z wizyty. Lekarz dokładnie mi pokazał tyłozgięcie na usg.
    Wg lekarza mam tyłozgięcie i wychodzenie tej szyjki dlatego że po poprzednim porodzie jestem bardzo rozluźniona i właśnie te więzadła jej nie trzymają.
    Powiedział że w 90% macica naprostowuje sie sama i pomaga to leżenie na brzuchu.
    I własnie wtedy wspomniał ze jesli na nastepnej wizycie nie bedzie ok z macicą to ki ja bedzie do przodu wypychac. I to mnie bardzo przeraża.... Boje sie ze podczas badania stwierdzi ze jest tyłozgiecie i od razu bedzie chcial mi tam gmerac a ja nawet nie zdaze sprzeciwu powiedziec. Chyba juz od samych drzwi bede mowic ze nie chce zadnego zabiegu prostowania.

    Martwi mnie ta szyjka. Gdyż w poprzedniej ciąży miałam niewydolnośc cieśniowo-szyjkowa od 30 tc i rozwarcie co doprowadzilo do zakazenia wewnątrzmacicznego. Boje sie ze jesli szyjka jest tak nizutko ze mozna ja wyczuć nawet pod palcami to bardzo łatwo ja mozna zainfekować i zas jakieś zakazenie wewnatrzmaciczne może być.. samo tyłozgiecie mnie nie martwi tylko wlasnie ta szyjka...

  • justcam 05.07.11, 14:46
    a może warto jednak wybrać sie do innego lekarza po opinię za nim wrócisz do swojego?
  • czarna-owieczka 21.07.11, 20:12
    Witam.
    Jestem już po wizycie u lekarza. Jest 13 tydzień. Tyłozgięcie kilka dni temu sie naprostowało ;) Wszystko jest ok. Szyjka jest juz schowana. czasami jeszcze mi sie szyjka obniży jak za duzo podźwigam.
    Ale jest juz dobrze:)
    Dziekuje wszystkim za pomoc, wsparcie i odpowiedzi.
    Mam jeszcze pytanie, odnośnie tego tyłozgięcia. Podobno ma ono związek ze skurczami przy porodzie odczuwanymi w okolicach kręgosłupa.
    I tu moje pytanie. Jaki ma to związek, skoro na pewnym etapie ciąży tyłozgiecie sie prostuje i w przy porodzie pozycja macicy jest juz prawidłowa??
    Czy te skurcze dotyczą tylko tych kobiet, u których tyłozgięcie sie nie naprostowało?
    Pozdrawiam
    Justyna
  • 0oo.oo0 25.07.11, 11:25
    Jak byłam na pierwszej wizycie w ciąży, to lekarz mi powiedział, że mam tyłozgięcie macicy. Żaden lekarz wczesniej nic takiego nie mówił. I powiedział, że to nie robi żadnej różnicy, bo macica się i tak wypełnia, więc zawsze sama się wyprostuje. I tyle. Niczym mnie nie straszył i to chyba dobre rozwiązanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka