Dodaj do ulubionych

Mam 40 lat, pierwsze dziecko. SN czy CC?

18.01.12, 00:34
Dzisiaj byłam na wizycie kontrolnej u mojego lekarza prowadzącego, który uspokoił mnie że wszystko jest w porządku z dzieckiem i ze mną. Zaczął ze mną rozmowę o porodzie i powiedział, że nikt rozsądny nie każe mi rodzić SN i on mnie skieruje na cc ze względu na wiek i obciążony wywiad ( 2 wcześniejsze poronienia). Powiedział wręcz, że jestem w wieku kiedy nie jest czas na rodzenie SN i że ma być bezpiecznie zarówno dla dziecka jak i dla mnie. Mam mieszane uczucia. Myślałam o porodzie SN. Zakładałam, że zgłoszę się na poród i w razie gdyby coś było nie tak to przecież i tak zrobią mi cięcie. Czy słusznie? Czy mam się poddać sugestii lekarza i iść pod nóż? Proszę o radę panią Kasię dziewczyny w podobnym wieku, które miały taki dylemat jak ja. Wiadomo, że zdrowie i życie dziecka jest dla mnie priorytetem.
Edytor zaawansowany
  • agnes1704 18.01.12, 08:55
    MAM DOKŁADNIE TAKI SAM DYLEMAT, niedługo 40, obciążony wywiad, cała ciąża w strachu, że znów skończy się poronieniem, masa leków, cukrzyca z insuliną, trochę się tego nazbierało. Pierwsza ciąża przenoszona, indukcja w 42 tygodniu, hektolitry oxytocyny, oczy wychodziły uszami, poszło potem niebezpiecznie szybko, szyjka popękała, dziecko zmęczone, zielone wody płodowe.

    I nagle po tylu niepowodzeniach jestem w 36 skończonym tygodniu, a lekarz prowadzący, któremu ufam bezgranicznie - bo to on zdiagnozował przyczynę poronień i bardzo rozsądnie przeprowadził mnie przez tę trudną ciażę, a skąd inąd wiem, że jest przeciwnikiem cc - namawia i sugeruje cc, w tym konkretnym przypadku, dla bezpieczeństwa, uniknięcia sytuacji, że znowu szyjka nie będzie chciała współpracować, że wymęczę dziecko i siebie, a i tak skończy się cięciem, więc chyba klaruje mi się w głowie to cc i w przyszłym tygodniu umawiam termin. Ja już na pewno starać się więcej nie będę, to też jest istotna sprawa, jeśli planujesz jeszcze ciażę, to może i warto rozważyć sn, zawsze to troszkę bezpieczniej, ale oczywiście nie wyklucza ciąży. Jeśli nie, to sprawa jest prosta. U mnie dochodzi jeszcze poczucie, że nie będę miała sił na poród naturalny, prawie cała ciąża wyleżana, oszczędzanie masakryczne, czuję się jak kaleka, osłabiona, poturbowana i obolała, ale cieszę się, że być może dlatego też udało mi się donosić ( a i owszem i przedwczesne skurcze i fenoterol na koncie) Napisz co postanowisz:)
    --
    (*) Aniołek 10tc (*) Aniołek 8tc (*) Aniołek Synek Wacuś 17tc

    [url=http://www.rodzice.pl][img]http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/2331[/img][/url]
  • oregano29 18.01.12, 09:15
    trzymam za Was kciuki Kobitki.
  • sofi75 18.01.12, 09:48

    37 lat
    2 poronienia na koncie
    w dodatku: 4 lata leczenia nieplodnosci (miedzy innymi 3 pelne programy invitro)

    Teraz ciaza naturalna z zaskoczenia

    Co prawda mam juz jeden porod za soba, ale to bylo prawie 11 lat temu.

    Nikomu nawet do glowy nie przyszlo, ze powyzsze czynniki moga zadecydowac o skierowaniu na CC (a juz wiek jest chyba ostatnim z nich).
    Jest jednak miedzy nami jedna roznica: nie mieszkam w PL, a tutaj CC uznaje sie za ostatecznosc i nie robi z byle powodu (podobnie jak 2 poronienia uznaje sie za cos jeszcze w miare naturalnego - co zreszta moje badania potwierdzily).

    Moim zdaniem i wedlug tutejszego podejscia, o tym czy pojdziesz pod noz czy nie, decyduje Twoj ogolny stan zdrowia i przebieg TEJ KONKRETNEJ ciazy, a nie to ile masz w dowodzie osobistym i poronienia na koncie. osobiscie - jesli ciaza przebiega prawidlowo, a Ty czujesz sie dobrze - postawilabym na SN, do ktorego sie solidnie przygotuje. Ale to ja ...

    Ja bede rodzic SN z wlasna polozna i z minimum interwencji i mam nadzieje ze to najlepszy wybor, jakiego moglam dokonac dla siebie i dziecka. Okaze sie za jakies 5 tygodni :)
  • madziulaz 19.01.12, 09:29
    Mam 38 lat,
    czwarta ciąża, pierwsza zakończona porodem przedwczesnym CC w 32 tygodniu i sukcesem,
    w drugiej i trzeciej przestawały maluchom bic serduszka
    teraz mam skonczony 30 tydzien ciąży i moja lekarka powiedziala ze napewno nie bedzie namawiala mnie na SN...chyba ze sie upre ze to dopelnienie mojej kobiecosci, ze nie bede spac po nocach jesli nie urodze naturalnie..albo jesli przyjade do szpitala z "głowką miedzy nogami" to nei bedzie juz odwrotu..
    Ona zaleca CC i tego się będę trzymac.

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/8p3orjjgaqy6xiyp.png[/img][/url]
  • annamarp 19.01.12, 11:27
    To i ja napiszę o sobie. Pierwsze dziecko w wielu 33 lat, przenoszone o 2 tygodnie, CRP wysokie, gorączka około 39, przebity pęcherz, zielone wody, 4 butle oksytocyny, szyjka zero współpracy, bólu nie poznałam mimo lania oksytocyny przez około 12 godzin, skończyło się cc.

    Teraz lat 40 po 7 latach starań, po jednym poronieniu udało się, za dwa tygodnie mam nadzieję mieć CC, nie chcę próbować nawet naturalnie, chce dziecko DOTLENIONE bez infekcji wewnątrzmacicznej, zielonych wód. Mój młody dostał 10 punktów ale co z tego kiedy dziś jako 7-o latek chodzimy do logopedy, na terapię IS, bo były zielone wody, większość terapeutów uważa że przenoszone dzieci mają więcej kłopotów.

    Przeczytałam też że u kobiet które pierwsze dziecko rodzą grubo po 30tce często macica nie pracuje prawidłowo. Gdyby mój pierwszy poród odbył się NATURALNIE, oczywiście teraz bym nie miała wątpliwości, teraz chcę tylko zdrowe dziecko.
  • katarzynaoles 19.01.12, 23:11
    Proszę wybaczyć, że to piszę ale w ogóle nie rozumiem dlaczego w Pani sytuacji - mam na myśli przede wszystkim objawy infekcji wewnątrzmacicznej dziecka i jasne dla każdego ryzyko sepsy - ktokolwiek wpadł na pomysł prowokowania porodu. Moim, i zapewne nie tylko moim, zdaniem to błąd w sztuce. Mam nadzieję, ze tym razem będzie Pani miała zupełnie inny, udany pod każdym wzgledem poród. Pozdrawiam :)
  • annamarp 20.01.12, 15:25
    Pani Kasiu, w sumie myślałam że lekarze zadziałali szybko bo dwie godziny po przebiciu pęcherza zrobili CC, czekałam tylko aż osoba przede mną zejdzie ze stołu, jedyną rzeczą to był sam moment zaczęcia indukcji tak odbył się o jeden dzień wcześniej w 11 dniu po terminie , bo planowali o dzień później, decyzję podjęli ze względu na wysokie CRP, amnioskop był zepsuty więc nie mogli sprawdzić koloru wód. Teraz rodzę w tym samym szpitalu, mam zaufanie do mojego lekarza, wtedy był na urlopie.
    Niestety w wielu szpitalach tak jak Pani potem pisała te porody wywoływane przerastają wiedzę personelu, one po prostu się kiepsko prowadzą, ponieważ mam wiele koleżanek w podobnym wieku które późno rodziły swoje dzieci mamy z tych wywoływanych porodów nieciekawe doświadczenia, wypchnięcia z łokcia, dystocja szyjki. Do tego jeszcze owinięcie pępowiną jako nastepne zagrożenie, dlaczego w szpitalach w trakcie porodu nie robi się USG aby wiedzieć czy dziecko jest owinięte pępowiną?
    Im częściej myślę o porodzie tym bardziej upewniam się w przekonaniu, że Bóg w swojej pomysłowości, coś przeoczył.
  • julita165 19.01.12, 16:37
    Ja miałam sytuację trochę podobną. 37 lat, pierwsze dziecko ale też pierwsza ciąża, w dodatku ciąża jak z podręcznika, wg mojej lekarki powinnam stanowić wzór dla studentów medycyny jak przebiega idealna ciąża. Tylko, że ja sama chciałam cc od początku po prostu ze strachu. Ale moja lekarka przekonała mnie że lepiej będzie spróbować sn...no ale nic z tego nie wyszło. 40 t5dc i kompletnie nic się nie działo, nawet test oksytocynowy nie wywołał prawie żadnych skurczy, szyjka macicy była jak w połowie ciąży. I mądry lekarz powiedział mi wtedy, że zaleca cc bo jeśli będę chciała rodzić sn to prawie na 100% poród się sam nie zacznie tylko dojdziemy do momentu, że trzeba go będzie wywołać, a poród wywoływany zawsze jest trudniejszy, większe jest ryzyko komplikacji, z taką szyjką jak moja pewnie i tak skończy się cc. Oczywiście się zdecydowałam i nie żałuję, samo cięcie super sprawa, wstałam po 8 h i poszłam do łazienki umyć zęby, a następnego dnia to już sobie śmigałam po szpitalu :-) Wyszłam po 3 dobach, a po 5 byłam na zakupach w galerii handlowej :-) Po 4 tygodniach to już w ogóle czułam się jakbym nigdy nie była w ciąży. Także nie ma co demonizować cc, może poczekaj do końca i zobacz jak się sytuacja rozwinie, czasem babki przychodzą na porodówkę i już mają 5 cm rozwarcia a poród trwa 1 h, nawet jak zbliżają się do 40 :-) Ale jakby groził trudny poród to ja bym wybrała cc
  • anna_boleyn 19.01.12, 17:28
    cóż lekarz daje Ci wybór więc w sumie decyzja należy do Ciebie, większość Pań wypowiadających się tutaj jest już po jednym porodzie w znacznie młodszym wieku, czy to ma znaczenie? pewnie tak, bo ich ciała a zwłaszcza miednica ma już za sobą jeden poród. Jesteś osobą aktywną, wysportowaną? to pewnie będzie miało wpływ jak będzie przebiegał poród, pewnie więcej napisze pani ekspert.
    --
    [url=http://www.pregnology.com/pregnancy/04/13/2012][img]http://www.pregnology.com/preggoticker80/777777/000000/My%20pregnancy/04/13/2012.png[/img][/url]-
  • katriel 19.01.12, 18:26
    Ja byłam jednak młodsza: rodząc pierwsze dziecko miałam 35 lat. Po kilku latach
    starań, po leczeniu niepłodności, po jednym poronieniu. W ciąży cholestaza plus
    niewydolność szyjki, od 24 tygodnia byłam na zwolnieniu i głównie leżałam.
    Poród drogami natury, 6 godzin, w tym 15 minut partych; lekki, łatwy i przyjemny
    (jak na poród). Szybki, więc nic dziwnego, że z nacięciem, ale goiło się jak na psie,
    tak że traumy z tego powodu nie mam. Za to młody zaliczył infekcję: urodzony
    z zielonych wód, w dobrym stanie (Apgar 9), okazał się mieć CRP 100 i następne
    10 dni spędził na noworodkach septycznych, faszerowany trzema antybiotykami
    szerokiego spektrum (jeden odstawili w trakcie, bo dostał drgawek). Robili posiewy
    wszystkiego co się rusza, z płynem mózgowo-rdzeniowym włącznie, ale nic się
    nie wyjaśniło - w wypisie ma "podejrzenie sepsy".
    To oczywiście żadna reguła i o niczym nie przesądza, tak ci po prostu podrzucam
    jeszcze jeden przypadek dla porównania.

    > Zakładałam, że zgłoszę się na poród i w razie gdyby coś było
    > nie tak to przecież i tak zrobią mi cięcie. Czy słusznie?

    Wiesz... W zasadzie słusznie, ale tak naprawdę nie wiadomo. Tak być powinno, ale
    różne rzeczy już widziałam. Widziałam np. dziewczynę, która zgłosiła się na izbę
    przyjęć w piątek wieczorem ze skurczami co 10 minut, położyli ja na patologii ciąży
    (bo na porodówkę się nie kwalifikowała) i... leżała tam do poniedziałku, cały czas
    ze skurczami co 10 minut i bez postępu porodu. Bo jest weekend, lekarze mają
    wolne i nikt się z nią nie będzie bawił. Żeby czegoś takiego uniknąć, wystarczyło
    mieć lekarza prowadzącego na oddziale, najlepiej kogoś z wyżej postawionych.
    Ale ona akurat była niezamożna i ciążę prowadziła na NFZ w rejonowej przychodni,
    więc niech sobie płacze z bólu i zmęczenia przez 48 godzin...


    --
    An adventure is only an inconvenience rightly considered.
    -- G.K. Chesterton
  • gemmi18 19.01.12, 19:54
    Osobiście uważam, że nie ma przeciwwskazań do naturalnego porodu w Twoim przypadku. Piszę to po przeczytaniu wielu informacji o różnych porodach, po wysłuchaniu wielu kobiet w podobnej sytuacji. Sama rodziłam 3 razy i wiem, że jeżeli chodzi o siły na poród naturalny, to nie ma możliwości, że ich kobiecie zabraknie, bez względu na wiek i kondycję fizyczną. Choćbyś była nie wiem jak zmęczona, to organizm 'zadziała' ;). Poza tym bez przesady z tym wiekiem - jesteś w sile wieku! Rozumiem - jeżeli rodziłabyś kiedyś wcześniej i wystąpiłyby jakieś komplikacje podczas porodu, które mają zwyczaj się powtarzać przy następnych porodach, to dla bezpieczeństwa i spokoju mogłabyś się zgodzić. Ale w Twojej sytuacji zdecydowałabym się na poród SN. Organizm szybciej dochodzi do siebie, a przede wszystkim sama urodzisz swoje upragnione dziecko - dla mnie to było najważniejsze, żeby przeżyć ten niesamowity moment.
    Życzę podjęcia pewnej i decyzji, której efektem bedzie zdrowe dziecko i szczęśliwa mama :).
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jk6nlkptm61kp.png[/img][/url] bbcode
  • malgosiek2 19.01.12, 20:31
    Ja również uważam, że sam wiek nie jest wskazaniem do cc.
    Bez przesady.
    Jeśli nie ma przeszkód urodzić sn to można.
    --
    Moja mała oaza
    Ulubione miejsce i pozycja kota
  • hermenegilda_zenia 19.01.12, 21:02
    Ja bym chyba nie ryzykowała porodu sn, tym bardziej że lekarz znający twoją sytuację optuje za cc. Cc "na zimno" oznacza mniej problemów i komplikacji niż cc wymuszone brakiem postępu porodu lub innych niespodzianek w jego trakcie. Decyzję podejmiesz sama, ale skoro masz obciążony wywiad to moim zdaniem nie ma co szaleć z sn.
  • kasienka43 19.01.12, 21:25
    Kolegi żona rodziła mając 42 lata - mając sporo tuszy... nie zaproponowano jej cesarki.. Urodziła sn zdrowe, duże (4350) dziecko bez komplikacji. Jest wiele takich przypadków... To co kobieta czuje rodząc dziecko sn nie można opisać żadnymi słowami, chciałam być drugi raz w ciąży by znów przeżyć najpiękniejszą chwilę w moim życiu... Tobie życzę byś dokonała właściwego wyboru.. Ja też miałam skierowanie na cc od lekarza prowadzącego ( ciąża do 20 tyg z krwawieniami, zagrożenie porodem przedwczesnym , podejrzenie wodogłowia u dziecka, szacowanie dużej wagi dziecka, + owinięcie dwukrotne pępowiną. Lekarze zadecydowali żebym rodziła sn - mimo mojego strachu o zdrowie malca. Jestem im wdzięczna że pozwolili mi rodzić sn. WYdaje mi się że w wielu przypadkach lekarze nadużywają cc.
  • sofi75 20.01.12, 09:20

    ze dwa poronienia w wywiadzie uwaza sie jeszcze za fizjologie, a nie za obciazony wywiad.

    Szczegolnie ze - jak rozumiem - nikt nie znalazl ich przyczyny, a obecna ciaza przebiega prawidlowo.

    Sama jestem w podobnej sytuacji i dwa poronienia w wywiadzie lekarz uznal (podobnie jak to pisze Pani Kasia) za niebyle - traktuje mnie jako zdrowa i w pelni sil osobe, ktora moze podchodzic do porodu sn.
    Tyle ze rzeczywiscie - rodze za granica, gdzie podejscie do porodu sn jest nieco inne (a przynajmniej z tego co pamietam swoj porod 'sn' w Polsce, czyli lezenie plackiem przez 7 godzin i zero zainteresowania personelu, z wyjatkiem monitoringu ktg na korytarzu).

  • kasienka43 19.01.12, 21:28
    a... a propo poronień - na oddziale leżała ze mną dziewczyna - 36 lat będąc w 8 ciąży - w tym 7 poronień..... - urodziła naturalnie - wydaje mi się że to można nazwać obciążonym wywiadem a jednak nie wykonano jej CC.
  • katarzynaoles 19.01.12, 23:04
    Trudno wydawać jednoznaczne opinie w podobnych sprawach, bo zawsze wymaga to poznania bardzo wielu szczegółów. Wypowiem się na podstawie tego, co wyczytałam z Pani maila i trochę pomiędzy wierszami. Uważam, że Pani wiek nie ma zasadniczego znaczenia - znaczenie ma Pani kondycja fizyczna i nastawienie psychiczne. "Wiek, w którym nie czas na rodzenie" to dla mnie ten sam wiek, w którym nie czas na ciążę - a w ciąży Pani jest i jak rozumiem z tego i innych postów przebiega ona bez problemów - co dobrze świadczy o wydolności Pani organizmu. Poród nie jest wydarzeniem oderwanym od tego, co się działo wcześniej - jest kontynuacją pewnego procesu - to logiczna całość. Dwa poronienia wprawdzie obciążają wywiad, ale nie są bezpośrednio związane z obecnymi wydarzeniami, które w pewnym sensie "unieważniły" to, co działo się przedtem. Nie dziwię się lekarzowi, ze proponuje cc. Po pierwsze lekarz ma zwykle o wiele większe poczucie kontroli nad przebiegiem cc niż nad porodem sn. Wynika to z kilku powodów - po pierwsze u nas nie uczy się szczegółowo (ani położnych ani lekarzy) fizjologii porodu i tego jak nieinwazyjnie wspomagać rodzącą. To, czego potem w praktyce personel dowiaduje się na sali porodowej to najczęściej (choć może powoli się to zmienia) radzenie sobie z konsekwencjami stosowania niekoniecznych interwencji medycznych. Dlatego zwykle położnicy uważają, że cc jest "bezpieczniejsze" - po prostu to coś, co znają znacznie lepiej (nie zapominajmy, że fizjologiczne porody przyjmują u nas położne, a lekarze zajmują się porodami z komplikacjami - co dodatkowo zmienia optykę) i wykonują codziennie. W pewnym sensie "wygodniej" jest po godzinie powiedzieć matce, że wszystko z nią i dzieckiem ok niż niewiadomą ilość godzin czekać na koniec porodu sn. Dodatkowo polska służba zdrowia zaczyna się obawiać oskarżeń ze strony pacjentów i wiele decyzji jest tym obciążone. Nie piszę tego wszystkiego złośliwie, chciałabym raczej wyjaśnić, że czasem proponowane postępowanie medyczne może mieć pozamedyczne implikacje - i dobrze jest mieć tego świadomość. Dlatego podejmując decyzje co do swojego porodu powinna Pani wziąć pod uwagę swoje preferencje, chęci, niepokoje, marzenia i skonfrontować je z merytorycznie uzasadnionymi (trzeba dociekać!) propozycjami Pani lekarza. Ma Pani rację, że w czasie porodu sn jest możliwość wykonania cc i można dać sobie szansę na poród drogami natury. Na pewno nie ma też jednego 100% bezpiecznego rozwiązania - to ryzyko wpisane w nasze życie. Życzę podjęcia najlepszej dla Pani i malucha decyzji i dobrego porodu - jakkolwiek się on odbędzie.
  • 2szklana.pogoda 20.01.12, 13:11
    Pani Kasiu i Kochane Dziewczyny! Dziękuję Wam za odpowiedzi. Mam o czym myśleć... Jeśli chodzi o moje zdrowie i kondycję, to sama oceniam je na 5. Do końca 5 miesiąca jeździłam na łyżworolkach po kilka razy w tygodniu 1-2 godziny, teraz cały cas zasuwam na pilates 2 razy w tygodniu, chodzę na spacery z kijami, zdrowo się odżywiam, codziennie robię w domu ćwiczenia odciążające kręgosłup i ogólnie wzmacniające mięśnie i rozciągające. Od lat ćwiczę mięśnie Kegla. Jestem ogólnie aktywna i ruchliwa i poza alergią i problemami z żołądkiem i tzw. hipoglikemią reaktywną ( nie cukrzyca) nie mam żadnych dlegliwości. Wyniki od początku ciąży idealne poza leciutką anemią. Mam prawie 40 lat ale..Ci którzy nie wiedzą dają mi czasem nawet mniej niż 30. Także pewnie poród SN nie byłby dla mojego organizmu jakoś szczególnie wyczerpujący. Cały czas się waham, raz myślę żeby posłuchać lekarza, kłaść się na stół i mieć z głowy i wiedzieć, że dziecku nic złego się nie stanie a drugim razem myślę, że może uprzeć się przy swoim- spróbować chociaż SN, a nuż pójdzie mi łatwo, szybko i bez komplikacji a w razie czego i tak zrobią mi CC. Jak coś postanowię to dam Wam znać. Pozdrawiam serdecznie.
  • sofi75 20.01.12, 13:49

    phi :) No to ja nie mam wiecej pytan :)

    ja tez z tych aktywnych ... na basen nadal chodze. Joge zarzucilam dopiero w 34 tc ... juz sie nie dawalo wyginac w niektore strony.

    W 6 m-cu bylam na trekkingu, teraz zostaly spacery.

    --
    [img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20768;471/st/20120227/dt/12/k/7bd0/preg.png[/img]
  • 2szklana.pogoda 20.01.12, 14:21
    Ja chciałam jeszcze dopisać, że to co naturalne i fizjologiczne jest mi najbardziej bliskie. Tak czuję wewnętrznie, że cesarka na zimno ( jak proponuje mi lekarz) to byłoby coś wbrew naturze, także mojej naturze. Poronienia przechodziłam w domu, naturalnie bez łyżeczkowania, macica oczyściła mi się sama bez problemów. Tak chciałam, chociaż mogłam iść do szpitala na zabieg i byłoby bez bólu, szybko i po sprawie ale z ingerencją, która nijak mi nie pasowała.

    Rozumiem Pani Kasiu, że kobieta póki jest zdolna do bycia w ciąży niezależnie od wieku to jest również zdolna do rodzenia siłami natury. Czyli argument lekarza, że wiek 40 lat to nie czas na poród naturalny jest jakby sprzeczny ze stanem faktycznym- przecież zaszłam w ciążę, wszystko jak dotąd przebiega książkowo więc niby dlaczego poród naturalny już nie? Jak Pani napisałą, poród to kolejny krok w długim procesie od zapłodnienia poprzez wszystko co dzieje się z organizmem przez kolejnych 40 tygodni.

    Zebym mogła trafić na taką położną jak Pani, to nie wahałabym się i próbowała rodzić naturalnie.

    Pozdrawiam
  • annamarp 20.01.12, 15:15
    Ja na Pani miejscu postawiłabym sobie prosty wybór, poród idzie naturalnie o czasie, w domu zaczynają się skurcze, dojazd na IP tam rozwarcie, zero wspomagaczy w stylu oksytocyna to rodziłabym naturalnie, przecież do tego mamy ciało stworzone, ale jeśli bym przenosiła to CC zero indukcji.
  • julita165 20.01.12, 17:48
    Też tak sądzę. I jeszcze radzę pomyśleć, jeśli to możliwe, o prywatnym szpitalu. Z moich obserwacji wynika, że w takich placówkach oczywiście "pozwalają" urodzić naturalnie ale nie katują tym, jak coś idzie nie tak to szybciej podejmują decyzję o cc
  • 2szklana.pogoda 20.01.12, 22:06
    Ja właśnie mam zamiar wybrać szpital prywatny, który mam niedaleko od domu. Własnie z nadzieją, że jak zdecyduję się rodzić naturalnie to mam opcję zzo bez łaski a jeśli nie wydolę to bez ociągania zrobią mi cięcie.
  • pstrabiedronka 21.01.12, 13:03
    no to ja bym się tez nie wahała i próbowała jednak SN.
    Bo chciałam zasugerowac może opcję "indywidualną opieka położnej" podczas porodu ale skoro to będzie prywatny szpital to pewnie taka opieka jest w standardzie.
    Może jest możliwa wcześniejsza rozmowa w tym szpitalu - nakreślenie sytuacji, powiedzenie na czym Ci zależy itp..

    Ja miałam nieco inną ale trochę podobną sytuację - miałam CC z pierwszym dzieckiem, potem drugie do urodzenia w 2 lata od CC. I też lekarz mówił że może być CC bo poród SN trochę ryzyka niesie. Wykupiłam wtedy taka indywidualną położną do porodu - wcześniej moglam z nią rozmawiać, powiedziec o co mi chodzi, że chce spróbowac bo a nuż się uda SN ale z drugiej strony nie chcę nadmiernego ryzyka i oczekuję od niej monitorowania mnie cały czas i gdyby coś szło nie tak - rzetepnej informacji żeby robić CC.
    Urodziłąm wtedy naturalnie :) i cieszę się z tej opcji jaką wybrałam.
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://lbym.lilypie.com/AU5Jp1.png[/img][/url][url=http://lilypie.com][img]http://lb4m.lilypie.com/zZ3sp1.png[/img][/url][url=http://lilypie.com][img]http://lb1m.lilypie.com/Bi1Pp1.png[/img][/url]
  • julita165 24.01.12, 13:14
    Pewnie, że tak najlepiej. Tam gdzie ja rodziłam to anestezjologa wzywają do zzo na dzień dobry :-) to właśnie jak chce się urodzić bez znieczulenia trzeba wyraźnie to zaznaczyć a nie odwrotnie
  • milamala 21.01.12, 13:20
    Ja mialam 37 lat jak urodzilam naturalnie. Nie mialam co prawda obciazonego wywiadu polozniczego, ale za to mam astme (problemy z oddychaniem jak wiadomo porodu naturalnego nie ulatwiaja).
    Ja rodzilam w kraju w ktorym preferuje sie porody naturalne za wszelka cene dlatego nikomu nie przyszlo do glowy proponowac mi cc.
    Przeciwnie bagatelizowano moje obawy o oddech w czasie porodu. Twierdzono, ze astma nie ma wplywu na porod naturalny itp.
    Porod mialam mozna powiedziec wspanialy, spokojnie moge zaliczyc go do najpieknie
    jszych wydarzen w moim zyciu.
    Ale co do kwestii rzekomego braku wplywu astmy na przebieg porodu to moge powiedziec oficjalnie, ze lekarze mnie oszukali. Otoz nie tylko ma wplyw ale i bardzo duzy, wlasciwie bez pomocy medycznej (leki p-ko astmie, ktore sie przydaly bo juz na poczatku mojego porodu dostalam atak, potem tlen az w koncu znieczulenie) porod naturalny w moim przypadku bylby niemozliwy.
    Probowano mi tez wmowic porod domowy, co uznalam za szczyt niekompetencji, i przegiecie w druga strone. Proponowanie kobiecie w moim wieku, pierwsze dziecko i z astma porod domowy - bo przeciez jak mi wyjasniano zawsze mozna dojechac do szpitala, uznalam za barbarzynstwo Istopnia.
    Nie wiem co zrobilabym na Twoim miejscu (lekarze jak widac nie zawsze maja racje) , chyba sama musisz odpowiedziec sobie na pytanie czego chcesz, czy czujesz sie na silach, czy jestes wystarczajaco zdrowa itp. Pamietaj porod naturalny wymaga wielkiego wysilku.
  • kuki_82 22.01.12, 01:16
    czesc,ja co prawda mam 30 lat za sobą pierwszy poród 7 m-cy temu.Ciąża super,prawidłowa,czułam się fantastycznie nawet jeszcze po terminie.Poród wywoływany po terminie na 11 dobę i 19 godzin oksytocyny..W pewnym momencie lekarze już prawie decydowali o cc,no ale ostatecznie skończyło sie sn.Ale ja popękana,dziecko niedotlenione,problemy z karmieniem,teraz jeździmy po lekarzach.W sumie rozwija się na szczęście dobrze,ale jednak mała rehabilitacja jest i nie wiadomo co jeszcze przed nami.Dodam,ze byłam przeciwniczką cc,zwolenniczką porodów naturalnych,po szkole rodzenia i takie tam. Chciałabym Ci tylko doradzić, jakbyś była już np.po terminie to nie daj sobie zrobić prowokacji,moim zdaniem w takim wypadku jak szyjka wciąż zamknięta,ciało nie chce współpracować to lepiej chyba już cc.Nie wiem jak będzie w przyszłości bo za rok chcemy się starać o drugie,ale już nie mam ciśnienia na sc, już to przeżyłam i nie było tak metafizycznie jak sobie to wyobrażałam wcześniej;).Oczywiście wiadomo,może być tak, że zaczniesz rodzic parę dni wcześniej i pójdzie wszystko podręcznikowo i szybciej do siebie dojdziesz,też plus jeżeli np. myślisz jeszcze o następnym dziecku.Ale w położnictwie niestety nic się nie da zaplanować wcześniej i nie wie się jak to będzie.Powodzenia!
  • anga1976 24.01.12, 11:05
    Uważam, że stygmatyzowanie matek, które zdecydowały sie z różnych względów na cc jest podobne do stygmatyzowania matek które nie karmią piersią. Pisanie, że poród sn jest mistycznym przezyciem, bez którego nie będziesz prawdziwa kobieta jest po prostu smieszne. Najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki, a nie mistyka porodu. Ja pierwsze dziecko rodziłam sn, mistyki było tam niewiele ( choc oczywiscie jest to niezwykłe przezycie) - bóle krzyżowe, nacięcie krocza , w końcu wypchnięcie dziecka przez połozna bo nie chciało wyjść (niedawno dowiedizłam sie jakimi komplikacjami dla dziecka moze skonczyc sie takie posuniecie...).
    Teraz bede miała cc. Lekarze ja zalecaja, ale ostateczna decyzja nalezala do mnie. I zdecydowała się na cc. Boję sie kolejnego wypychania dziecka z brzucha. Ale boje sie tez cc - komplikacji po cięciu, komplikacji u dziecka przy tak nagłym opuszczenia przyjaznego srodowiska. Jeżeli nie masz wskazań medycznych do cc i psychicznie jestes gotowa na poród sn - próbuj. ale jeżeli lekarz proponuje cc - spytak dlaczego? czy tylko z powodu wieku? Czy lekarz ma jakies niedobre dosiwadczenia z kobietami w tym wieku rodzacymi sn? DO kazdej decyzji potrzebne sa rzeczowe argumenty a nie "zróbmy tak w razie czego". Ja jestem zwolenniczką porodów sn przy odpowiednich warunkach zdrowotnych i psychicznych przyszłych matek. Ale cc to nie zbrodnia.
  • milamala 24.01.12, 12:37
    Mam nadzieje, ze na forum "dobry porod"nie ma takiego stygmatyzowania, bo w koncu chodzi o dobry porod a nie wylacznie naturalny za wszelka cene nawet wysokiego ryzyka.
    Zgadzam sie, wazne jak kobieta sie czuje, jak do tego sama podchodzi, pomoc lekarza oczywiscie jest mile widziana.
  • 2szklana.pogoda 01.02.12, 11:32
    Do porodu zostało mi około 3 miesiące i coraz bardziej skłaniam się ku porodowi fizjologicznemu, jesli oczywiście nie wydarzy się nic nieprzewidzianego typu położenie miednicowe, bardzo duża waga dziecka, nadciśnienie czy inne. Po porodzie napiszę jak dziecko przyszło na świat i czy to był dobry poród. Mam nadzięję, że taki właśnie będzie niezależnie czy SN czy CC.
  • katarzynaoles 01.02.12, 12:11
    To za to właśnie trzymam kciuki :)
  • kiszczynska 16.02.12, 21:02
    bardzo pozytywny post
    --
    piszej ka umiem
  • gos85 21.02.12, 21:59
    trzymamy kciuki!
    --
    Szymek, 19 marca 2009 doulagosia.blogspot.com/
  • kuki_82 22.02.12, 14:25
    Ja też życzę powodzenia i czekam na relację jak już będzie po. I niech to będzie jak sama napisałaś po prostu dobry poród z dobrymi wspomnieniami ,niezależnie czy sn czy cc. Tego Ci szczerze życzę!
  • 2szklana.pogoda 23.02.12, 14:30
    Dzięki dziewczyny:)

    Jestem już w 31 tygodniu i zdecydowałam się rodzić w prywatnym szpitalu, do którego zgłaszam się na kwalifikację do porodu w 36 tygodniu. Już w sumie niedługo. Na 99% będzie to jednak cesarka. Chyba, że wynikną jakieś nowe okoilczności podczas rozmowy kwalifikującej do porodu i ktoś mnie przekona, że warto jednak próbować sn. Dam znać co i jak.
  • gos85 23.02.12, 18:40
    szklanapogodo jeżeli naprawdę chcesz wiedzieć jakie są zalety i wady cięcia cesarskiego to polecam lekturę :
    Michel Odent "Cesarskie cięcie a poród naturalny"
    pamiętaj że cięcie nie jest obojętne dla dziecka, więc zapytaj lekarzy również o te kwestie, powinni być zaznajomieni z aktualną wiedzą na ten temat.. To nieprawda że dziecku jest obojętne jak przyjdzie na świat..
    Nie bój się ;) dasz radę urodzić naturalnie jeżeli tego chcesz! :)


    --
    Szymek, 19 marca 2009 doulagosia.blogspot.com/
  • katekate17 23.02.12, 19:58
    Co za bzdura! Jak można komuś napisać :
    "Nie bój się ;) dasz radę urodzić naturalnie jeżeli tego chcesz! :)". A skąd Ty to możesz wiedzieć, że na pewno da radę?? A jakby niedajboże wydarzyło się coś złego, to co wtedy powiesz? Nie cierpię takiego mądrzenia się. Ja przed moim porodem też takie teksty słyszałam, byłam taka super pozytywna i żałuję, bo to przesłoniło mi trochę realistyczne myślenie. Ta moja wiara i przeświadczenie, że urodzę naturalnie mogły bardzo źle skończyć się dla dziecka. A maluch był za duży i tyle, wypychany...koszmar. Nie piszę, żeby kogoś straszyć, uważam że poród naturalny jest wspaniały, ale pod warunkiem, że bezpieczny dla matki i dziecka, a to choć nie do końca, można ocenić wcześniej. Życzę autorce wspaniałego i bezpiecznego porodu, niezależnie od tego czy to będzie sn czy cc.
  • gos85 23.02.12, 20:48
    Życzę autorce wspaniałego i
    > bezpiecznego porodu, niezależnie od tego czy to będzie sn czy cc.

    ja tak samo.

    w dyskusję nie będę wchodzić bo to nie miejsce na to
    pozdrawiam
    --
    Szymek, 19 marca 2009 doulagosia.blogspot.com/
  • pstrabiedronka 23.02.12, 21:51
    "coś złego" może wydarzyć się także podczas cesarskiego cięcia - nie zapominajmy o tym.
    Ja z kolei "nie cierpię" takiego przedstawiania porodu SN jakoby wtedy "cos złego" było czyms mocna prawdopodobnym natomiast z drugiej strony pisze się o cc jak o całkowicie bezpiecznym sposobie.
    A to tez nieprawda - ja omal nie umarłam podczas cesarki. Straciłam przytomność - nie mogłam nabierać powietrza. To była nietypowa reakcja na znieczulenie - bywa tak przy operacjach, a to jest operacja.

    Ja równiez życzę udanego porodu, dobrych i rzetelnych konsultacji.
    Dobrze jest jednak pamietać, że cesarka to nie sam miód i malina i że tez może dojść do różnych powikłań, tak samo jak przy porodzie SN.
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://lbym.lilypie.com/AU5Jp1.png[/img][/url][url=http://lilypie.com][img]http://lb4m.lilypie.com/zZ3sp1.png[/img][/url][url=http://lilypie.com][img]http://lb1m.lilypie.com/Bi1Pp1.png[/img][/url]
  • gos85 24.02.12, 09:05
    Przespałam się z Twoim postem, agresji nie rozumiem ale przyznaję że może i nie można powiedzieć "na pewnno Ci się uda" ale z drugiej strony nie rozumiem jak można powiedzieć kobiecie "uważaj,coś może się wydarzyć złego!" albo "jest Pani za stara,za gruba,za szczupła,za młoda, proszę nawet nie próbować.."

    Współczuję Ci trudnych przeżyć Twojego porodu, szkoda że nie miałaś takiej opieki która zagwarantowałaby Wam bezpieczny i dobry poród.. Wielkość dziecka to nie jest jedyny wyznacznik że poród będzie niebezpieczny.. A wypychanie..:( w ogóle nie powinno mieć miejsca..

    Bezpieczeństwo naturalnego porodu można z dużą dokładnością przewidzieć, zwykle jest bezpieczny, zależy jak i kto na niego patrzy, niestety tendencja ogólna to napędzanie strachu, mówienie że to bomba zegarowa, tak mówią lekarze a my jako że w ciązy jesteśmy pod ich opieką słuchamy i też tak myślimy..:/
    --
    Szymek, 19 marca 2009 doulagosia.blogspot.com/
  • 2szklana.pogoda 25.02.12, 00:47
    No cóż, widzę że informacją o mojej decyzji wywołałam niepotrzebną dyskusję na temat wyższości porodów drogami natury nad cesarskim cięciem. Szkoda, bo nie o to mi chodziło.
    Decyzję podjęłam już teraz na 100% za sprawą mojego lekarza prowadzącego, któremu ufam. I nie chcę tutaj czytać wpisów mających mnie przekonać jakim złem jest cesarka a jakim wspaniałym przeżyciem poród drogami natury. To ma być o dobrym porodzie, niezależnie jak przeprowadzonym. Dla mnie dobry poród oznacza brak stresu o zdrowie i życie mojego pierwszego, wyczekanego i pewnie jedynego dziecka oraz komfort z powodu przeprowadzenia porodu pod pełną kontrolą od początku do końca. Nie stać mnie psychicznie na pójście na żywioł. Zbyt długo czekałam na dziecko. Jestem przekonana, że moja cesarka to będzie dla mnie i syna właśnie dobry poród.
  • a_lex 25.02.12, 08:20
    i tego się trzymaj :)
    powodzenia!
    --
    [url=http://www.szipszop.pl][img]http://www.szipszop.pl/tickers/25686.gif[/img][/url]
    Zuzol
    I Inni
  • kasienka43 25.02.12, 08:46
    Ja również życzę udanego, wymarzonego porodu...

    Twoje pytanie zawsze wzbudzi kontrowersje , bo jest to temat do dyskusji... ja swoją opinię zatrzymuje dla siebie bo w niczym ci się nie przyda ....

    Termin CC w Polsce będzie jeszcze długo powiedziałabym " krytykowany" .. tak jest ...

  • kuki_82 25.02.12, 23:23
    tak trzymaj:)Ja jak już kiedyś pisałam,wymarzyłam sobie poród naturalny, o cesarce miałam najgorsze myśli i po porodzie, który nie był jak ten wymarzony pozmieniało mi się bardzo.I nie wiem jak kiedyś będzie,jeśli będę mieć drugie dziecko.Chce mieć kiedyś tam drugi tym razem po prostu dobry poród,bo po tym do dzisiaj mam konsekwencje i latam po lekarzach.I możliwe bardzo ze będzie to cesarka i co?I dobrze:)Powodzenia i fajnie,że już decyzja podjęta to teraz juz tylko oczekiwanie na maluszka,a na kogo czekasz-córeczkę czy synka?
  • 2szklana.pogoda 26.02.12, 00:07
    Dzięki:) a czekam na malutkiego, ukochanego od pierwszych chwil (odkąd wiedziałam o ciąży) chłopca i już się doczekać nie mogę. Czuję się wspaniale, uwielbiam jego kopniaki i będzie mi ich brakowało a jednocześnie bardzo chcę już przytulić to malutkie kochane ciałko:).
  • kuki_82 25.04.12, 22:50
    hej,jak tam jeszcze w dwupaku?Pozdrawiam i pochwal sie jak juz będziesz po porodzie:)
  • 2szklana.pogoda 26.04.12, 10:49
    Już rozpakowana. Pisałam o tym w osobnym wątku. Dzieć mi się pospieszył o prawie 5 tygodni przed terminem. Urodził się przez cc w 2 dniu 36tygodnia :). Wszystko jest w porządku, w sobotę miną już 4 tygodnie. Mój maluch nadrabia ekspresem i waży już 2900g a urodził się z wagą 2360g. Przy wypisie ze szpitala miał 2230g. Ja czuję się świetnie, jakbym nigdy nie była cięta. Jedynie dokucza niedobór snu;)
  • kuki_82 01.05.12, 18:43
    To Gratulacje!!!Ja jakoś ostatnio mało tu bywam,bo poza maluchem,praca i inne obowiązki.Ciesze się że wszystko poszło dobrze i zarówno z Tobą jak i maleństwem jest ok.Powodzenia,ze snem pewnie też będzie coraz lepiej z czasem:)Pozdrawiam ciepło i dużo radości z bycia mamą życzę!kasia
  • gos85 01.05.12, 19:46
    GRATULACJE! :)
    --
    Szymek, 19 marca 2009 doulagosia.blogspot.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka