09.05.12, 22:30
Witam
Jestem obecnie w 38tc, mam rozwarcie około 2-3cm i świeżą kolonizację streptokokiem. Mój lekarz prowadzący widzi w związku z tym wskazania do indukcji (szybki przebieg poprzedniego porodu oraz przygotowanie szyjki w tej ciąży daje podstawy sądzić, że na własnych skurczach mogę urodzić w krótszym czasie niż 4h, dlatego indukcja pozwoliłaby na lepszą kontrolę przebiegu porodu; poza tym mój lekarz obawia się ewentualnego zakażenia wewnątrzmacicznego przy tej kolonizacji i trwającym być może jeszcze 3-4 tygodnie rozwarciu). Generalnie rozumiem jego koncepcję, jednak mam opory. Rozmawiałam z moją znajomą Panią ginekolog i ona raczej jest przeciwna, jej argumenty przeciwko indukcji też rozumiem. Dodatkowo boję się ponieważ już raz rodziłam na oksytocynie i nie było to nic przyjemnego. Miałam poczucie jakbym była w stanie zagrożenia życia i na pewno nie był to dobry poród. Nie umiem podjąć decyzji jak z tego wybrnąć...
Edytor zaawansowany
  • masak-rua 10.05.12, 01:57
    posłuchaj się lakarza, któremu ufasz...
    tu chodzi o dobro dziecka, a nie o to czy Ci się podoba to, czy tamto
  • miacasa 10.05.12, 10:15
    Sama musisz podjąć decyzję, mogę tylko napisać co ja bym wybrała, otóż poczekałabym na samoistny początek i wyruszyła do szpitala w miarę wcześnie po rozpoczęciu porodu, na własnych, naturalnych skurczach masz szansę na spokojny poród, gwałtowny nie jest aż tak częsty (to prędzej przy nadmiernej podaży egzogennej oxytocyny, lub gdy masz cholestazę ciężarnych). Porozmawiaj z neonatologiem, raczej Cię uspokoi i wytłumaczy jak postępuje się z noworodkiem (wymaz z ucha po porodzie i w razie kolonizacji niebezpiecznym szczepem - antybiotykoterapia).
  • kisi_165 10.05.12, 10:51
    a ja bym się zgodziła.. pod warunkiem,że będzie to w 39 tygodniu ciąży... ja bym się bała konsekwencji ewentualnego zakażenia wewnątrz macicznego co nie zawsze zdarza się tylko w trakcie porodu ale i przed kiedy właśnie rozwarcie postępuje szyjka się rozwiera a bakterie wiadomo gdzie dostają się dalej..
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/6sutvfxmdhyzq9qp.png[/img][/url]
  • rulsanka 10.05.12, 12:50
    Mnie się wydaje, że jest jeszcze opcja: teraz antybiotyk (typu augmentin) i czekanie na naturalny poród. O tyle dobra, że antybiotyk tak czy inaczej przy porodzie dostaniesz, więc to jest nie do uniknięcia. A mogłabyś spokojnie doczekać do tego aż dziecko będzie gotowe i urodzić na spokojnie. Dobry poród to też dobry start dla dziecka, to jest nie do pominięcia.
  • koffetka 10.05.12, 14:32
    Nie wiem, jaką podejmiesz decyzję, ale ja zdecydowałabym się na indukcję. Rodziłam pierwszą córkę z oksytocyną 6,5 godziny, z ZZO, poród lekki i przyjemny, wspominam bardzo dobrze, nie rozumiem demonizowania oksytocyny. Jeżeli jest powód do wywołania porodu to zaufałabym lekarzom.
    --
    Klaudia 15.12.2005
    [url=http://lilypie.com][img]http://lbdf.lilypie.com/u6AEp1.png[/img][/url]
  • rulsanka 10.05.12, 20:39
    Przed porodem naturalnym dziecko wysyła chemiczne sygnały, że jest gotowe. Rodząc na oksy, dziecko rodzi się wcześniej niżby chciało.
    Nie każdy ma w planie zzo a bez zzo oksytocyna to hardkor (doświadczyłam osobiście).
    Poza tym wzięcie antybiotyku to nie problem, a rozwiązuje sprawę. Podejrzewam, że lekarz nalega na oksy bo chce wybrać dogodny dla siebie (nie dla matki ani dziecka) moment.
  • masak-rua 11.05.12, 01:27
    no wybacz, ale dziecko w brzuchu raczej nie zrozumie, że jest zagrożone poważną bakterią i nie zacznie z tego powodu wysyłać "chemicznych sygnałów(btw - ocb??)" że jest gotowe...
  • rulsanka 11.05.12, 11:38
    Nie zacznie.
    Ale można matce podać antybiotyk i spokojnie poczekać na gotowość dziecka.
    Jeszcze jedno. Poród na oksy jest bardzo wyczerpujący dla dziecka. Długie i silne skurcze wywołane przez oksytocyne powodują zagrożenie niedotlenieniem.
  • happ_y 11.05.12, 13:54
    Ja rodziłam z tą bakterią. Mimo, że pojechałam do szpitala najszybciej jak się dało, urodziłam w godzinę po dotarciu na izbę, a cały poród od pierwszego skurczu w domu trwał 3. I to od całkiem zamkniętej szyjki.
    Niestety córka się zaraziła i musiałyśmy zostać w szpitalu 8 dni, bo ładowali w nią dwa antybiotyki. Na twoim miejscu zgodziłabym się na wywołanie. Zdrowie dziecka byłoby ważniejsze niż mój ból (oba porody z podłączoną oxy, więc wiem co mówię). Poza tym, może będzie możliwość znieczulenia?
  • agibubu 11.05.12, 15:06
    ależ to w najmniejszym stopniu chodzi o ból (nie ma możliwości znieczulenia) - dla moich dzieci wytrzymam każdy ból

    indukcja to niestety też ryzyko... odklejenia łożyska, niedotlenienia dziecka, cesarki, próżnociągu, kleszczy. Poza tym nie ma żadnej gwarancji, że się uda. Stanie na 6-7cm i co potem? Dlatego mam wątpliwości, bo wybierać muszę między złym i złym rozwiązaniem
  • auszrine 12.05.12, 21:37
    A jakąż to gwarancję daje ten lekarz, że dziecko nie zarazi się przy porodzie indukowanym?
  • rulsanka 13.05.12, 00:00
    Dlatego uważam, że powinnaś dostać antybiotyk JUŻ, a następnie spokojnie poczekać na naturalny poród.
    Poród na oksy jest bardzo męczący dla dziecka. We mnie władowano jakieś kosmiczne ilości tego hormonu i miałam jeden wielki, nieustający skurcz. A dziecko oddycha MIĘDZY skurczami. W rezultacie syn urodził się niedotleniony i trzymali go trzy dni w inkubatorze. Nie mieliśmy możliwości kontaktu po porodzie i przystawienia do piersi. Ja poród zniosłam nieźle. Oksytocyna odbiła się właśnie na dziecku.
  • agibubu 13.05.12, 08:21
    Problem w tym że ja nie mogę przyjmować antybiotyków z grupy penicylin doustnie. Mam potem kosmiczne objawy jelitowe. Poza tym przy takim postępowaniu te bakterie mutuja i potem są oporne na wszystko. Ew coś miejscowego ale czy to pomoże?
  • rulsanka 13.05.12, 19:32
    Dobrze dobrany antybiotyk wybije bakterie i nie zdążą odtworzyć populacji do czasu porodu. Nie w ciągu 2tyg.
    A jeśli chodzi o problemy jelitowe, to możesz wziąć antybiotyk w zastrzykach. Jest jeszcze opcja, że brałaś złe probiotyki. Ja przy zwykłych probiotykach miałam krwawą biegunkę i myślałam, że skonam. Od jakiegoś czasu przerzuciłam się na enterol/dierol, które w składzie mają drożdże probiotyczne. Antybiotyk nie zabija drożdży i ochrona jest pewna. Inne probiotyki, na bazie bakterii kwasu mlekowego, pomagają mało lub wcale przy antybiotyku. Bo antybiotyk na bieżąco wybija pożyteczne szczepy. Stąd biegunka.
  • agibubu 14.05.12, 07:54
    dzięki, porozmawiam o tym z lekarzem na wizycie
  • katarzynaoles 18.05.12, 12:53
    Ja bym raczej podzielaął zdanie pani ginekolog - zabezpieczenie antybiotykiem teraz i potem w czasie porodu oraz zbadanie dziecka po porodzie (CRP, wymaz z ucha). Na pewno nie widziałbym infekcji jako powodu do indukcji. No i sama indukcja dla dzicka tez nie jest obojętna - więc trzeba rozważyć decyzję. Na pewno tez nie lekceważyłabym Pani odczuc po pierwszym indukowanym porodzie. Jest o czym dyskutowac z lekazrem, życzę powodzenia i wypracowania salomonowej decyzji. Pozdrawiam :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka