Dodaj do ulubionych

cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko

10.11.12, 20:56
Prawdopodobnie będę miała cc w znieczuleniu ogólnym, ponieważ cc będzie połączona z operacją innego rodzaju. Chciałabym się dowiedziec, jak takie znieczulenie wpływa na dziecko. Lekarz mi powiedział, ze co tam przenika do łożyska, ale ze podaje się tez cos tam, co neutralizuje ten wpływ i nie mam sie absolutnie martwić. Pani Kasiu, jak na dziecko wpływa znieczulenie ogólne, a jak takie podawane w kręgosłup?
Obserwuj wątek
    • julita165 Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 10:53
      Teoretycznie narkoza nie jest dobra więc się jej nie stosuje ale ja miałam cc w znieczuleniu ogólnym i obyło się bez wpływu na dziecko: 10 pkt, żadnych problemów z oddychaniem i czymkolwiek innym. I tak już 13 m-cy :-). W szpitalu mi powiedzieli, że to trzeba zrobić bardzo szybko także wszystko przygotowali do cięcia jeszcze za mojej świadomości: umyli i okleili pole operacyjne, coś tam przy jakiś rurkach i sprzętach majstrowali, aż dwóch lekarzy stanęło nade mną ze skalpelami i dopiero anestezjolog podał narkozę. Pamiętam godzinę na zegarze na ścianie - 10.07, a synek ma godzinę urodzenia 10.12. I anestezjolog ze szpitala gdzie rodziłam i dwóch innych znajomych anestezjologów mówiło mi potem, że w takim tempie nic nie powinno przejść przez łożysko.
      • marygirl Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 12:26
        u mnie to samo,żadnych problemów u dziecka, lekarze czekaja z podaniem znieczulenia do ostatniego momentu, pamietam jak dziś jak tam sie zwijałam z bólu na stole w trakcie skurczu bo anestezjolog czekał na przygotowanego lekarza:)
        --
        www.suwaczki.com/tickers/f2wltgf6p5zmop0x.png
        • arathlo Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 13:23
          Ja się zastanawiam czy jakbym miała mieć cc to czy bym nie wolała w narkozie...jakoś nie wyobrażam sobie na świadomości jak mnie kroją leżeć. Poza tym już dwa sn miałam z zzo i nie lubię tego:/ lubię efekt, ale tego zakładania i potem mnie boli miejsce wkłucia. Już jestem rok po porodzie a jeszcze mnie czasem zaboli:/
          Powiedzcie jak to jest z wybudzaniem potem? Kiedy dostaje się dziecko po narkozie itd?
          • julita165 Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 15:21
            Jeśli chodzi o wybudzenie to u mnie łatwo poszło. Po prostu obudziłam się jak z bardzo głębokiego snu, tak kilka razy otwierałam i zamykałam oczy aż w końcu obudziłam się na dobre ok 11.30. Byłam na sali intensywnego nadzoru ale poprosiłam pielęgniarkę i od razu przyniosła mi dziecko. Do swojej sali pojechałam o 13.00. Nie miałam żadnych dolegliwości typu nudności, przed zabiegiem dostałam zastrzyk p-wymiotny
      • drzewachmuryziemia Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 14:01
        a powiedzcie dziewczyny jak to wpłynęło na karmienie? bo jednak wybudzenie jest po 2-3 godzinach, a dobrze jest przystwic dziecko od razu...bardzo mnie pocieszyłyście, bo czytam od wczoraj w necie jakies straszne dane o ryzyku niedotlenienia u dziecka i matki, o mozliwych problemach z intubacją gdy jest się w ciaży i o mozliwosci zachłysniecia trescia zoładka i bardzo groźnym zapaleniu płuc w konsekwencji
        • arathlo Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 14:24
          no chyba bez przesady...często-gęsto trzeba robić cc na CITO w trakcie porodu sn, bo coś się dzieje, a wtedy to tylko narkoza, bo najszybciej i jakoś ludzie i dzieci żyją;) Nie ma się co martwić na zapas...
          To karmienie też mnie martwi...chociaż ja w narkozie miałam łyżeczkowanie kiedyś, to chyba z 10-15min byłam pod narkozą i całkiem szybko się wybudziłam i byłam skumana. Po paru h to już mnie wypisali i wyszłam na własnych nogach w pełni,
        • julita165 Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 15:23
          drzewachmuryziemia napisała:

          > a powiedzcie dziewczyny jak to wpłynęło na karmienie?
          Tego nie wiem bo zdecydowałam że od początku chcę karmić tylko mm
          bardzo mnie pocies
          > zyłyście, bo czytam od wczoraj w necie jakies straszne dane o ryzyku niedotleni
          > enia u dziecka i matki, o mozliwych problemach z intubacją gdy jest się w ciaży
          > i o mozliwosci zachłysniecia trescia zoładka i bardzo groźnym zapaleniu płuc w
          > konsekwencji

          O takich problemach nie słyszałam ale ostatnio miałam drobny zabieg chirurgiczny - usunięcie kaszaka, no i jako stara panikara też chciałam narkozę. Przekonali mnie żeby do takiego głupstwa tego nie robić bo to jednak obciąża organizm

      • arathlo Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 15:47
        Właśnie sęk w tym, że dużo zmienia, bo jak jest zewnątrzoponowe to cały czas ma się świadomość, więc można zobaczyć dziecko nawet jeszcze przed zaszyciem. Nie ma wybudzania, itd. od razu po wyjęciu dziecka je masz (w teorii, bo w praktyce różnie bywa, koleżanka długo dziecka nie dostała bo się źle czuła, chociaż chciała!).
        A narkoza ogólna jest uważana za bardzo inwazyjne znieczulenie, którego jesli można, stara się unikać w medycynie.
        Obydwa mogą mieć skutki uboczne, różne.
        Ale tak naprawde to zzo do cesarki stosuje się stosunkowo od niedawna...
        • marygirl Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 17:06
          w szpitalu gdzie ja rodziłąm i w całym chyba woj lubelskim nie daja zzo (tak tak zacofany wschód) wiec ostatecznie ciesze sie z tej narkozy i cc :) wiem ze syn urodził sie o 23:12 a mnie wybudzili koło 2 w nocy. Z karmieniem to ja miałąm ogólnie problemy, jak mi go dali to nie chciał ssac tylko z namiętnością spał:) a pokarm miałam dopiero w 5 dobie i ....tak wyszło ze naturalnie nie karmiłąm prawie wcale. Co do czasu miedzy operacja a wybudzeniem, kiedy ja tam byłam nieświadoma mąż zaraz po narodzinach i wstępnych pomiarach dostał syna na rece wiec dzieć miał kontakt bezpośredni z tatusiem :).
          Po całkowitej narkozie tak jak pisałam wyżej nie miałam skutków ubocznych, po zzo ponoc trzeba po wybudzeniu lezec nieruchomo bo inaczej straszny ból głowy, no i to wkłucie jak pisały koleżanki wyżej może jeszcze dłuuugo bolec
          --
          www.suwaczki.com/tickers/f2wltgf6p5zmop0x.png
          • drzewachmuryziemia Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 17:24
            mnie to wkłucie w ogóle nie bolało, lezec trzeba niestety, dziecko ma najsilniejszy odruch ssania w ciagu 2 h po porodzie, i niewazne czy jest pokarm czy nie, warto je przystawic, bo potem własnie moga byc problemy - mi tego nikt nie powiedział przy 1 nieplanowanej cc i nie pozwolili mi karmic; myslałam ze teraz sie upre i nakarmie od razu, ale pojawia sie wizja ogólnego znieczulenia niestety
        • princesswhitewolf Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 18:26
          arathlo napisała:

          > Właśnie sęk w tym, że dużo zmienia, bo jak jest zewnątrzoponowe to cały czas ma
          > się świadomość, więc można zobaczyć dziecko nawet jeszcze przed zaszyciem.


          ok. zgodze sie, psychologicznie moze ma roznica znaczenie.
          Ale osobiscie wolalabym troche poczekac na dziecko i zobaczyc je jak sie obudze i nie byc swiadkiem szycia mojego wlasnego brzucha bo to cale noce potem sniloby mi sie...

          A narkoza ogólna jest uważana za bardzo inwazyjne znieczulenie, którego jesli m
          > ożna, stara się unikać w medycynie.


          Stosuje sie to w milionach codziennie wiec nie takie straszne. Sama mialam 2 ogolne narkozy w zyciu. Zadnych skutkow ubocznych po narkozie, a byl raczej bol po zabiegu operacyjnym.
          Nie demonizowalabym narkozy bo zzo tez ma swoje minusy
          • arathlo Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 12.11.12, 19:42
            No toć ja sama napisałam- że nie wiem czy bym nie wolała narkozy, ale...
            Zzo miałam 2 razy to wiem jak to jest.
            I napisałam toże, że obydwa rodzaje znieczulenia mają skutki uboczne. I że do niedawna się robiło wyłącznie narkozę, ewentualnie podpajęczynówkowe...ale jednak zzo jest traktowane jak mniejsze zło z medycznego punktu widzenia.

            Za pierwszym razem po zzo to w ogóle mogłam chodzić, ale oczywiście to była dawka do sn a nie do cc;) Za drugim razem mnie do końca nie znieczuliło:( tzn. tylko jednostronnie, a z drugiej tylko trochę:/ Ale lepsze to niż te bóle wykręcające mnie po całości ;) Niemniej się rozczarowałam po pierwszym, kiedy to zaczęłam śpiewać z radości;) No i za drugim już mi kazała położna siedzieć w wyrku...ale ogólnie tak sobie się czułam, że i tak wiele bym się nie nalatała raczej...
            Dobrze, że to już ostatni poród raczej;)

            I chyba ze względu na karmienie przecierpię jakoś tę świadomość przy zzo...można zamknąć oczy;) Zresztą to nie widać, bo jest się zasłoniętym, ale czuć że dotykają. No i czase można się pooglądać w lampach, bo się odbija, z tego co kolezanki mówiły;) Ale ja dziękuję, wolę nie;)
          • trusia29 Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 13.11.12, 22:09
            princesswhitewolf - znieczulenie i jego rodzaj ma wpływ także na samopoczucie po zabiegu. Ja miałam ZZO w kręgosłup i jest ona najmniej in inwazyjne, ale prawdą jest ze wszystko się czuje choć bez bólu. Nie jest to najprzyjemniejsze, ale trwa kilka minut, potem dostałam dziecko (jeszcze przed zaszyciem :) Ale potem nie musiałam leżeć na płasko, żadnych mdłości, zaburzeń świadomości itd.

            Po znieczuleniu podpajęczynówkowym (też w kręgosłup, ale głębszym) niestety trzeba leżeć kilkanaście godzin na płasko bez poduszki, co jest bardzo uciążliwe a samo znieczulenie powoduje mdłości.

            Ogólne jest najbardziej inwazyjne i ryzykowne, aczkolwiek nie ma co demonizować, że to jakaś tragedia. Tylko jeszcze dłużej trwają niemiłe objawy niż po podpajęczynówkowym. Oczywiście rożne organizmy różnie reagują i są osoby, które negatywnych objawów nie mają wcale.

            To co napisałam to dane jakie uzyskałam od siostry -anestezjologa oraz anestezjologa w klinice, gdzie rodziłam i na tej podstawie wybrałam ZZO.
              • trusia29 Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 18.11.12, 23:31
                No jeżeli taka forma Ci odpowiada to zrozumiałe, ze na nią się decydujesz.

                Ja z kolei po znieczuleniu ogólnym (do innego zabiegu) rzygam jak kot no i musiałam dobę leżeć na płasko - zresztą każda próba wstania kończyła się omdleniem. Mój R. miał w lutym operację kolana w znieczuleniu ogólny i były problemy z wybudzeniem (byłam w 6 miesiącu ciąży i bardzo się przestraszyłam) - dlatego ja się przy cc nie zdecydowałam.
                No i chciałam zobaczyć dziecko zaraz po wyjęciu :).

                Tylko, ze dla każdej ważniejsze co innego, a chodzi o to, żeby sobie a nie innym zrobić dobrze :)
          • ashraf Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 16.11.12, 18:04
            Dobrze Cie rozumiem. Jedynym powodem, dla ktorego zdecydowalam sie na cc z ZZO jest fakt, ze srodki podawane w narkozie moga przejsc przez lozysko. Gdyby tak nie bylo, wolalabym ominac "mistyczny moment", tym bardziej, ze narkoze znosze swietnie i zaraz po wybudzeniu dostaje euforii :)
    • katarzynaoles Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 13.11.12, 12:42
      Narkozę podaje się bardzo ostrożnie - czeka się z jej zastosowaniem do momentu, kiedy wszystko jest przygotowane do operacji i do momentu wydobycia dziecka nie podaje sie niektorych preparatów. Dziecko po cc może byc lekko senne lub/i oszołomione, ale na szczęście zdarza się to dość rzadko. Inna rzecz to to, jak Pani zareaguje na narkozę - po wybudzeniu wiele kobiet ma dreszcze i czuje się osłabione - ale te dolegliwości, choć uciążliwe, ustępują dość szybko. Dokładnie dowie się Pani wszystkiego z rozmowy z anestezjologiem. ZZO może mieć wpływ na dziecko, ale spowodowany on jest raczej ewentualnymi zaburzeniami w fizjologii mechanizmu porodowego niz wpływem leków, których dawki są inne i podawane zupełnie inną drogą, bo i mechanizm ich działania jest inny. Myślę, że nie musi sie Pani obawiać o malucha, radziałabym jednak zadbać, żeby po cc był z Panią ktoś, kto będzie mógł podać Pani malucha do piersi - to cenne nawet jeśli nie podejmie on ssania. Pozdrawiam :)
        • katarzynaoles Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 13.11.12, 23:49
          Nie słyszałam o czymś takim. Najczęściej problemem związanym taką sennością są kłopty z podjęciem karmienia, bo małemu się "nie chce" ssać - a stąd już tylko krok do przedłużonej żółtaczki noworodkowej, bo maluch się nie wspomaga pijąc mleko mamy. Trzeba więc wiele cierpliwości i uporu żeby sobie z takim podsypiającym dzieckiem poradzić. Ale da się zrobić! Pozdrawiam :)
            • katarzynaoles Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 15.11.12, 09:51
              Po pierwsze żółtaczka nie jest obowiązkowa, ma ją około 80% noworodków. Karmirnie ma tu bardzo duże znaczenie- z dwu powodów: podaży płynu, który pzwala wypłukać z organizmu bilirubinę i działania siary. Podaż płynu, oczywiście, da się załatwić butelką (o ile dziecko nie jest tak senne, że w ogóle nie chce ssać), natomiast właściwości siary nie da się zastąpić w żaden inny sposób. Poza tym chciałąbym zwrócić uwagę na fakt, że od każdej reguły istnieją wyjątki i dlatego posługiwanie się osobistym doświadczeniem w takich dyskusjach może słuzyć jedynie jako dowód na to, że bywa tak i tak. Dla mnie jednak ważna jest informacja jak często coś się dzieje, bo jedynie ona pozwala wyciągnąć wnioski na poziomie ogólnym. Co nie umniejsza znaczenia Pani osobistych doświadczeń - to po prostu inna półka. Pozdrawiam :)
            • milamala Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 14.11.12, 21:08
              Skoro jednak ze zrozumieniem taki problem to wyjasniam:
              Pani Kasia napisala:
              "ZZO może mieć wpływ na dziecko, ale spowodowany on jest raczej ewentualnymi zaburzeniami w fizjologii mechanizmu porodowego "
              odpowiedz na stonie:
              m.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/znieczulenie-zewnatrzoponowe-przy-porodzie-prawdy-i-mity_35778.html
              W razie klopotow ze zrozumieniem podkresle zdanie z w/w strony:
              "zzo poprawia stan dziecka, bo dzięki eliminacji bólu i stresu u rodzącej lepszy jest tzw. przepływ maciczno-łożyskowy (przepływ krwi przez łożysko), a co się z tym wiąże – lepsze dostarczanie tlenu do płodu, dzięki czemu dziecko rodzi się w lepszym stanie ogólnym".

              Jak widac na podanej stronie wyjasniono ow mityczny "wplyw"na dziecko zarowno od strony wplywu lekow znieczulajacych (to wyjasnienie pokrywa sie z opinia p. Kasi) jak rowniez w kwestii mechanizmu porodu (co nie pokrywa sie z opinia p.Kasi).
                  • klarci Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 17.11.12, 09:33
                    to źle zrozumiałaś mój post.
                    nasza koleżanka nie raz dała do zrozumienia, że sn to wielkie zagrożenie dla kobiet (padały jak muchy), a cc to 8 cud świata ogólnie (nie w sensie ratowania życia).
                    bo z tym co Ty napisałaś w tym poście się oczywiście zgadzam. i chyba nie ma w ogóle co dyskutować o dobroczynności cc ze wskazań - to oczywista oczywistość ;)
                      • klarci Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 19.11.12, 15:34
                        nie, po prostu określenie, że kiedyś kobiety przy porodach padały jak muchy jest idiotyczne. i nie ma co tu analizować.
                        a to, że w razie komplikacji (rzadszych niż obecnie - bo obecnie wiele komplikacji jest efektem wcześniejszych interwencji na wyrost) kobieta miała niewielkie szanse na przeżycie jej i dziecka, to chyba wszystkie rozumiemy.
                        ale nie mowa o tym co jak już coś się dzieje, ale ogólnie.
                        po prostu sposób wypowiadania się Mili nieodmiennie mnie zadziwia, bynajmniej nie pozytywnie :(
              • katarzynaoles Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 15.11.12, 10:01
                Problem lezy gdzie indziej: jak kto rozumie poród. Ja jestem wyznawcą przekonania, że rodzenie to jednak coś więcej niż sprawne (?) przepchnięcie dziecka przez kanał rodny. Według mnie (i nie tylko mnie) w porodzie biorą aktywny udział 2 strony - matka i dziecko. Ograniczenie lub zniesienie aktywności jednej z tych stron (a o to dość łatwo przy znieczuleniu porodu) może wywołać zaburzenia w mechanizmie prodowym, któy jest naprawdę skoplikowaną, precyzyjną konstrukcją. Pewne z tych zaburzeń nie zostaną zapewnie zkwalifikowane jako konsekwencja znieczulenia, bo ci, którzy to oceniają, widzą poród inaczej niż grupa, do której ja należę. Myslę, ze zachodnia medycyna potzrebuje jeszcze sporo czasu, żeby spojrzeć na człowieka w szerszym kontekście i o ten szeroki plan uzupełnić swoje niewątpliwe dokonania.
                • drzewachmuryziemia Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 15.11.12, 21:10
                  ech, pieknie Pani o tym pisze - jak czytam takie opisy, to strasznie mi zal ze bede miała cc i mam ochote spróbowac sn, ale wówczas grozi mi to, ze znów i tak skonczy sie cc,a pare miesiecy po cc bede miec znów operacje po tej samej bliznie - łacznie z cesarkami byłaby to juz 5, a tu jest szansa zrobic te operacje podczas porodu - i tak siedzę i myslę, co z tym wszytskim zrobic
                  • milamala Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 16.11.12, 15:19
                    Ja bym sie na Twoim miejscu w ogole nie zastanawiala. Kazdy ginekolog powie Ci, ze cesarka jako taka jest bezpieczniejsza dla maluszka. To jak sie potoczy porod naturalny tego nie przewidzi nikt, mzoe byc super, moze bez srednio a moze byc tak , ze lpiej nie mowic. A skoro i tak musisz miec operacje, to po co ryzykowac ew. dwoma. Ja bym nie miala dylematu. Gdybym miala absolutna pewnosc, ze porod naturalny bedzie ksiazkowy, to tez bym sie nie zastanawiala, tylko szlabym na porod naturalny a potem na ta operacje. Ale skoro nikt a nikt mi tej pewnosci nie da, to dla mnie sprawa jest prosta. Cesarka.
                    • drzewachmuryziemia Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 16.11.12, 17:00
                      tez mysle w ten sposób, dlatego raczej tę cesarkę wybiorę - ale czasem myslę sobie, ze moze poród tym razem byłby ksiązkowy, a dodatkowo jeszcze moze sie okazac, ze i tak nie dadzą rady mnie zoperowac podczas cc (jest takie ryzyko, jesli okaze sie, ze zmiana jest jakos dziwnie umiejscowiona). Jak się ma planowe cc, do którego nie ma bezwględnych wskazań, to łatwo pomyslec sobie, ze moze dałabym bez wiekszych problemów urodzic sama i jakis taki żal sie pojawia. Ale tak jak piszesz, tego sie nie da przewidziec.
                    • klarci Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 18.11.12, 18:48
                      Mila, działasz na mnie jak płachta na byka ;)


                      > Ja bym sie na Twoim miejscu w ogole nie zastanawiala. Kazdy ginekolog powie Ci,
                      > ze cesarka jako taka jest bezpieczniejsza dla maluszka.
                      jakby tak było, miałybyśmy zamek błyskawiczny w brzuchu :D
                      skoro w drodze ewolucji (walczącej o zwiększenie szans przeżycia gatunku) wykształciliśmy inny sposób, to widocznie czemuś on służy ;)

                      Pani Kasia świetnie to ujęła - niektórzy widzą tylko fakt wydobycia dziecka z brzucha, a nie cały proces narodzin, który ma podobny sens jak ciąża 40 tygodniowa, a nie 30, czy 50 ;)

                      co do pewności - tą masz tylko, że kiedyś umrzesz ;)

                      nie masz pewności idealnego sn, jak nie masz pewności idealnego cc ;)
                      jedyne co masz to własne przekonania i chęć/niechęć wyboru. każdy poród może być dobry, bo w dobrym porodzie chodzi głównie o tym, aby był dobrym wspomnieniem dla matki, wspomnieniem szacunku dla jej ciała i jej dziecka, i aby był czymś więcej (dla personelu) niż kolejnym numerkiem w statystyce. a to już zależy tylko od nas i naszego nastawienia. jeżeli my jako rodzące będziemy się przygotowywać do tego dnia, oczekiwać szacunku od personelu, wiedzieć jak łagodzić ból i co mniej więcej nas czeka, jakie są nasze prawa, ale i możliwości zewnętrzne, jeżeli razem wpłyniemy na dobre warunki (także pod kątem personelu) w szpitalach, to porody będą dobre, nawet te które zakończą się cesarką z jakichś powodów (choć jak wiemy dobre porody rzadziej się nią kończą).

                      nieodmiennie dziwi mnie nastawienie, że to co sztuczne jest lepsze.
                      jak człowiek nie stworzył sztucznej inteligencji lepszej niż 'naturalna', jak nie stworzył istoty żyjącej lepszej niż ta, którą na drodze ewolucji stworzyła natura, tak nie stworzył lepszego sposobu przychodzenia na świat. jedyne co człowiek stworzył, to niedoskonały, ale bardzo potrzebny alternatywny sposób zakończenia ciąży, często ratujący życie matki i dziecka. w nadziei, że będzie on używany rozumnie ;)
                    • klarci Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 18.11.12, 18:53
                      no i to stwierdzenie "każdy ginekolog" jest co najmniej niemądre :P
                      rozumiem, że rozmawiałaś ze wszystkimi ginekologami świata?
                      chyba pominęłaś wielu :D
                      ja osobiście od żadnego nie usłyszałam podobnej bzdury, a przez 3 ciąże miałam doczynienia z jakąś 10 :) czyli nawet zakładając, że to ja trafiłam na dziwnych lekarzy, to już nie masz "wszystkich" :)
                      • klarci Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 18.11.12, 19:05
                        ach, no i nawet zakładając, że często przeciętni ginekolodzy bardziej przychylnie patrzą na cc, w co jestem w stanie uwierzyć zresztą, bo w końcu głównie tej sztuki uczeni są w trakcie studiów ;), to pamiętać należy, że rola lekarza polega właśnie głównie na interweniowaniu przy komplikacjach, często wykonywaniu cc właśnie. ale też ich rola tu się kończy. to położna ma kontakt z kobietą i jej dzieckiem jeszcze kilka tygodni po porodzie. no chyba, ze w Twoim szpitalu to ginekolog opiekuje się położnicami (nie licząc obchodu), pomaga przy złym samopoczuciu, kłopotach z dzieckiem, laktacji. w szpitalach, w których ja leżałam to położna była 'pod ręką' i pierwszą pomocą. potem pediatra, a daleko, daleko potem ginekolog i to już jak działo się coś poważnego, inaczej sprawa kończyła się na rutynowym obchodzie.
                          • klarci Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 19.11.12, 00:11
                            stąd moje słowa w stosunku do pewnych osób, że więcej dobrego wyjdzie z wiedzy i walki o swoje prawa, niż z gloryfikowania cc i straszenia, zniechęcania do sn.
                            mój pierwszy poród był pewnie przeciętny na polskie warunki, niezbyt dobry, ale i nie traumatyczny (bardziej to co nastąpiło później). ale w dużej mierze obwiniam siebie, bo chodziłam do niezłej szkoły rodzenia, a jak już wylądowałam w szpitalu, to weszłam w rolę nieporadnego dziecka.
                            przed drugim porodem obiecałam sobie, że więcej się to nie zdarzy. urodziłam w domu, bo akurat tak wyszło, ale ponieważ nie było to planowane, wylądowaliśmy w szpitalu. bardzo jasno wyraziłam swoje oczekiwania. wielu osobom się to nie podobało. były ze dwie awantury. po 2 dniach wszystkie sprawy załatwiała ze mną (bardzo miła i świadoma moich praw) pani ordynator. jak coś było nie tak słyszałam nawet słowo "przepraszam". gorzej wspominam ginekologów, którzy potraktowali mnie jak przedmiot. szpital zresztą o bardzo słabej opinii, chyba jednej z najgorszych w stolicy.
                            i napiszę jedno - z obu porodów i pobytów z przedłużającymi się wysokimi żółtaczkami, żałuję tylko tych chwil kiedy nie walczyłam o swoje i dzieci prawa.
                            nie przekonuje mnie więc twierdzenie, że lepsze cc niż sn, bo może być kiepski personel, słabe warunki, nie taki przebieg jak się marzyło itp. w kiepskim szpitalu i sn i cc nie będzie prawdopodobnie miłym wspomnieniem. będzie traumą jak zamiast walczyć o swoje prawa i grzecznie acz stanowczo zmieniać podejście do rodzących.
                            może lepiej poszukać lepszego miejsca, albo skorzystać z własnych praw, niż nastawiać się, że będzie źle? piszę to ogólnie, bo akurat zdaję sobie sprawę, że w kiepskim szpitalu po cc raczej nie pozwolą rodzić naturalnie. ale może są inne szpitale? o ile chcesz. jeżeli się boisz i ten strach ma CIę sparaliżować, to nic na siłę.
                            natomiast przed podjęciem decyzji polecałabym poszukać (o ile to możliwe) dobrej położnej w swojej, czy tej gdzie się będzie rodzić, miejscowości. możliwe, że po rozmowie z nią cały lęk zejdzie i podejmiesz decyzję o sn, które okaże się wspaniałym przeżyciem (takich dziewczyn tu sporo). zresztą zawsze możesz w trakcie mieć cc przecież. możesz też podjąć decyzję od razu o cesarce i w naszych szpitalach raczej nie będziesz miała z tym problemów.
                            ale piszę o położnej dlatego, że znam wiele przypadków nie tylko sn po cc, ale i z trochę równoległego tematu, kp, po kb. mam koleżanki, które po bardzo złych doświadczeniach z próbami kp przy pierwszym dziecku nastawiały się na kp, ale i takie, które od razu chciały kb. po porodzie coś się zmieniało i karmiły piersią w pełni zadowolone ze zmiany decyzji.
                            chcę przez to powiedzieć, że może nie warto zamykać się na sn, czy cc tylko po prostu na zadbanie o dobry poród.
                            • klarci Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 19.11.12, 00:31
                              > talu i sn i cc nie będzie prawdopodobnie miłym wspomnieniem. będzie traumą jak
                              > zamiast walczyć o swoje prawa i grzecznie acz stanowczo zmieniać podejście do r
                              > odzących .... będziemy wychodzić z założenia, że nic się nie da zmienić i będziemy poddawać się personelowi w całości.
                              nasz wpływ na większość rzeczy jest w nas, nie w szpitalu, położnej, czy lekarzu. oczywiście poza sytuacjami zagrożenia zdrowia i życia. chociaż i tu duży wpływ jest naszego nastawienia, jak to napisałaś otarcia się, podejścia, nastawiania. ja na przykład jestem przykładem, że moje porody odbyły się (czasowo) wtedy kiedy ja czułam potrzebę/gotowość. drugi poród odbył się w domu, tak bałam się szpitala, że pewnie w dużym stopniu wpłynęłam na swój organizm.
                              oddałabym więcej wpływu sobie, więcej poczucia sprawczości. bo bez tego faktycznie ciężko urodzić sn i w dodatku dobrze.
                                • drzewachmuryziemia Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 19.11.12, 17:06
                                  ja nie umiem w bólu walczyc o swoje niestety. rozumiem co piszesz i gdzies tam tez mam takie mysli w głowie - jednak mam tez wizje tego, ze jesli zrobia mi nagle cc w trakcie akcji, na pewno nie wytną mi tego, co mam tam równiez do wyciecia i bede musiała miec po paru miesiacach kolejną (juz 5) operacje w tym miejscu, zostawic dzieci na kilka dni itd. Raczej tez mysle ze łatwy poród nie jest mi pisany (sądząc po porodach mojej mamy i po tym poprzednim i po moim lekowym nastawieniu) i mam tez rózne lęki dot. pękającej macicy, utknięcia dziecka itd. Tak wiec bardziej sie skłaniam do cc, ale jaki zal pozostaje.
                                    • julita165 Re: cc w znieczuleniu ogólnym - wpływ na dziecko 20.11.12, 10:39
                                      Żal o co ? za czym ?
                                      Ja miałam wspaniałe cc, choć zgodzę się z klarci, że pewnie dlatego że wybrałam super placówkę gdzie cały personel nastawiony był na zadowolenie pacjentki-klientki więc pewnie gdyby to było sn też staraliby się ze wszystkich sił żebym była zadowolona. Ale Twoja sytuacja jest inna, tak czy inaczej mają Cię pokroić i opcje masz dwie: poród sn, nie wiadomo jak przebiegający, być może i tak kończący się cc + druga operacja albo na pewno jedna operacja. Tak czy inaczej jedno lub dwa wydarzenia, które trudno jednak uznać za miłe spędzanie czasu. Ja bym wolała mieć jedną taką sytuację. Poza tym słusznie zauważasz, druga operacja za kilka miesięcy to rozłąka z dzieckiem, już pewnie kumającym kto to jest mama i że jej nie ma. Również z tego powodu wolałabym załatwić wszystko za jednym zamachem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka