Dodaj do ulubionych

Skurcze podczas drugiego porodu

07.12.16, 08:56
Droga Pani Kasiu,

Mam pytanie o moje skurcze podczas drugiego porodu.

Pierwszy poród zakończył się cesarskim cięciem, ale osiągnęłam rozwarcie 9 cm. Natomiast trwalo to bardzo długo (ponad 24h byłam w szpitalu, dziecko jeszcze nie było wstawione w kanał rodny, więc ostatecznie cesarka).

Myślałam, że drugi poród będzie prostszy. W przeddzień porodu zatrzymali mnie w szpitalu wieczorem, ponieważ odchodziły już wody i miałam skurcze. Rozwarcie 2 cm. Na początku skurcze były słabe, szybko się nasiliły. Wieczorem się zaczęło, i o te skurcze mam pytanie. Zaproponowano mi, że mogę noc spędzić jeszcze w pokoju, ale nie byłam po prostu w stanie iść, nawet przejście na łóżko szpitalne (położne przywiozły), było poza moim zasięgiem. Dostawałam środki znieczulające, jednak działały słabo. Co do moich skurczów, odczuwałam je jako długie (5-15 minut, przerwy nieregularne ale dosyć krótke). KTG notowało zgodnie z moim odczuciem, siła była 80 - 90 mmHg i były naprawdę długie, w porównaniu z tym, co czytam w sieci. Rano miałam po tej nocy 3-4 cm rozwarcia (tylko!) W końcu rano za namową położnych zdecydowałam się na znieczulenie zewnątrzoponowe. Skurcze stały się rzadsze i słabsze, nie czułam bólu, a KTG protokołowało ok. 25-30 mmHg. Dostałam też środek na wywołanie skurczy, ale nie przyniosło to efektu. Wieczorem miałam nadal 3-4 cm rozwarcia, dziecko było jeszcze wysoko i zapadła decyzja o cesarce. Dziecko urodziło się spore, 4,3 kg i 37 obwód główki.

Cieszę się, że obydwa porody dobrze się skończyły, dzieci są zdrowe i przecudowne. Ale czy te moje skurcze były jakieś nietypowe?

Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie

Ania
Edytor zaawansowany
  • katarzynaoles 07.12.16, 20:01
    Tak, zdecydowanie skurcze były nietypowe. Zwykle skurcz trwa ok 1 minuty, powyżej minuty klasyfikujemy już jako długi. To, co Pani opisuje to raczej stałe (no, prawie) wzmożone napięcie macicy, siła skurczów nie była duża, choć odczuwała je Pani jako bardzo bolesne. Tak bywa, jedno z drugim nie jest powiązane wprost proporcjonalnie, bo odczuwanie bólu zależy od bardzo wielu czynników. Rozwarcie, które Pani osiągnęła też potwierdza, że nie były to skurcze porodowe, tym bardziej, że w czasie poprzedniego porodu szyjka rozwarła się prawie całkowicie - czyli raczej nie chodzi o dysfunkcję szyjki. Nie sposób na podstawie przekazanych inforacji dociec, co właściwe wydarzyło się podczas porodu. Ba, czasem - choć trudno się z tym pogodzić - nawet jak ma się pełne dossier to dalej nie wiadomo co i jak... Cieszę się, że poród skończył się dobrze i dla Pani i dla dziecka. Pozdrawiam serdecznie :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.