Dodaj do ulubionych

Domy narodzin

20.01.17, 17:41
Czy na Śląsku działa jakiś Dom Narodzin/ szpital, w którym ciężarne nie są z założenia chorymi, a poród nie jest traktowany jak "zagrożenie zdrowia i życia"? Gdzie podejście do porodu jest najbardziej naturalne, warunki zbliżone do domowych, nie podaje się leków bez potrzeby, itp? W Wielkiej Brytanii, poza szpitalami, są miejsca, gdzie są same położne - czy u nas istnieją podobne instytucje (godne polecenia)?
Edytor zaawansowany
  • 20.01.17, 22:48
    Niestety, na Śląsku domu narodzin nie ma. Ani na Śląsku ani w pobliżu.Właściwie jedyny dom narodzin z prawdziwego zdarzenia znajduje się w Warszawie przy szpitalu św. Zofii. Niemniej na Śląsku można znaleźć oddziały szpitalne, które promują porody naturalne i gdzie rozumieją o co w tym wszystkim chodzi. Każdy z nich ma jakąś swoją specyfikę, zasady postępowania, więc bez poznania oczekiwań konkretnej osoby trudno jest doradzić najbardziej odpowiedni. Najlepiej skontaktować się z położną, która - po zebraniu wywiadu - będzie mogła zaproponować rozwiązanie. Pozdrawiam serdecznie :)
  • 28.01.17, 08:27
    Pani Kasiu,
    Czy może Pani podpowiedzieć, w których szpitalach na Śląsku można urodzić naturalnie?
  • 29.01.17, 00:25
    Oczywiście poród sn możliwy jest niemal w każdym szpitalu, ale niektóre placówki bardziej sprzyjają mamom nastawionym na naturalne rodzenie. Zaskoczeń chyba nie będzie: Łubinowa, Bonifratrzy w Katowicach - ale obydwa oblegane. Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu, szpitale w Gliwicach i Mysłowicach. W każdym z tych szpitali dobrze jest umówić się z konkretną położną, żeby jeszcze przed porodem dowiedzieć się szczegółów o danej porodówce. Radziłabym sprawdzić kilka możliwości i wybrać tę najbardziej sprzyjającą. Pozdrawiam :)
  • 01.02.17, 16:01
    Ja 5 dzieci rodziłam w Zabrzu i mimo ze były to porody naturalne to odnosilam wrazenie ze jakos na siłe próbowano mi podac a to kroplóweczke a to moze czopek itd...
    6 dziecko rodziłam 2 mce temu w Chorwacji, nie chcialam rodzic w szpitalu bo to masówki straszne..wiec postanowilam rodzic w takim wlasnie mozna to nazwac domu narodzin, na dyżurze był lekarz bo zawsze jest jeden i jedna połozna, nie dostałam zadnych leków kompletnie, na oddziale były az 3 pacjentki, jedzenie dostawałam do łózka, jak dziecko zaplakało od razu przybiegała siostra i pytała czy przewinac, kilka razy dziennie chciano przebierac posciel itd itp...znaczy mozna...choc faktem jest ze w szpitalu juz tego nie ma

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.