Dodaj do ulubionych

Strach przed ciążą i porodem - wizyta u psychiatry

03.09.17, 15:21
Witam,
Razem z moim partnerem chcielibyśmy w przyszłości (za 2-3 lata) mieć dziecko. Jednak ja bardzo boję się ciąży i porodu. Kiedy tylko zaczynam o tym myśleć, płaczę, wpadam w panikę, nie mogę się uspokoić. Nie wyobrażam sobie również porodu drogami natury. W głowie wyobrażam sobie wszystkie możliwe komplikacje podczas ciąży i porodu...
Nie wyobrażam sobie też innego rozwiązania ciąży niż cesarskie cięcie (i nie chcę dyskutować o tym, że poród sn jest lepszy).
Czy wizyta u psychiatry jest dobrym pomysłem? Czy jeżeli pójdę do lekarza już teraz i zacznę leczenie czy terapię to jest większa szansa, że za te 2-3 lata lekarze będą bardziej respektować moją tokofobię i zrobią cesarskie cięcie? Do lekarza i tak pójdę, bo ten lęk mnie wykańcza... A o dziecku coraz częściej myślimy. I naprawdę chcemy - nie tylko mój partner, ja też.
Edytor zaawansowany
  • 03.09.17, 21:40
    Psychiatra jak najbardziej. Albo psycholog- terapeuta. Może się okazać, że po terapii nie będzie już kłopotu z tokofobią, więc nie ma się co teraz zastanawiać czy terapia będzie jakimś argumentem za cc. Moim zdaniem skuteczna terapia pozwoli Pani (razem
    z partnerem) podjąć najlepszą dla Was decyzję co do sposobu rozwiązania, a kierować się przymusem wynikającym ze strachu - nawet jeśli dalej wyborem będzie cc, to Wasza, Pani sytuacja emocjonalna będzie zupełnie inna. Pozdrawiam :)
  • 04.09.17, 22:58
    Pani Kasiu, dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedną wątpliwość - taka terapia, np. kilka wizyt u psychiatry będzie raczej argumentem na "plus" czy na "minus" jeśli chodzi o ewentualne późniejsze cesarskie cięcie. Bo z jednej strony problem istnieje już od wielu lat (czyli nie symuluję), a z drugiej strony była jakaś terapia, więc lekarz może uznać, że jestem wyleczona i nie ma problemu... Chodzi o to czy później lepiej "chwalić się" dokumentacją z takich wizyt u psychiatry jeszcze przed ciążą czy lepiej ten fakt ukryć...
  • 06.09.17, 17:38
    Isc do psychiatry dla wlasnego dobra, ale nie liczyc na to, ze lekarz takie skierowanie bedzie respektowac. Najlepiej zrobic to co robi wiekszosc poloznic, wybrac lekarza prywatnie, tak aby miec pewnosc, ze u niego bedzie sie rodzic, powiedziec mu co i jak, i niech on zatroszczy sie o cesarke. Albo do prywatnego szpitala na cesarkie. Najwazniejszy jest twoj spokoj. Dlatego w leczeniu nie kieruja sie motywaja pt. czy to pomoze dostac cesarke.
  • 06.09.17, 23:30
    Teoretycznie udokumentowany problem z akceptacją porodu sn powinien być argumentem za podjęciem decyzji o cc. Niemniej sytuacja w poszczególnych szpitalach bardzo się różni, często kluczowe są przekonania ordynatora. Teraz dodatkowo sytuacja prawna w dynamiczna (klauzle sumienia itp), więc naprawdę nie wiem, jak będzie, kiedy będzie Pani rodziła. Ale terapię bardzo polecam tak czy tak.
  • 08.09.17, 11:38
    Pani Kasiu, może Pani polecić jakiś konkretny szpital na Śląsku? Np. Katowice, Zabrze - właściwie miasto nie gra roli...
  • 12.09.17, 17:30
    Mogę, jasne. Jest w czym wybierać. W tej chwili polecałabym Katowice Łubinową, Bonifratrów, Mysłowice, Gliwice, Centrum Zdrowia Kobiety w Zabrzu. Te szpitale są jednak dość popularne, bywa w nich tłoczno. W większości z nich można umówić się do porodu z konkretną położną lub lekarzem.
  • 15.09.17, 17:42
    Dziękuję Pani Kasiu. A może zna Pani sprawdzonego psychiatrę od takich właśnie zaburzeń? Czy każdy psychiatra będzie umiał mi pomóc?
  • 03.10.17, 20:24
    Pani Kasiu, jestem już po wizycie u psychiatry. Dostałam leki i zalecenie psychoterapii... Czy orientuje się Pani jak długo może trwać taka terapia, ile spotkań przede mną? Wiem, że pewnie różnie bywa, ale czy całość może zamknąć się w kilku spotkaniach?
  • 05.10.17, 20:58
    Przepraszam, że z opóźnieniem, ale przegapiłam, że to do mnie :). A co do psychoterapii - różnie bywa. Poważna fobia zwykle wymaga pewnej ilości spotkań - raczej nie liczyłabym na to, że terapia zamknie się w kilku spotkaniach. Super, że się Pani zdecydowała!
  • 15.09.17, 16:52
    Na cesarkę polecam Eskulap (Bielsko-Biała) wspaniali fachowcy, super atmosfera, można zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, że coś Cię niepokoi. Mnie poród tam kosztował 3000 więc tanio jak na prywatne kliniki (w Wa-wie to koszt nawet kilkunastu tysięcy). Radziłabym powoli odkładać sobie kwotę na prywatną klinikę i nie martwić się czy zrobią czy nie, w publicznych szpitalach nie ma szacunku dla chorych, jeszcze skomentują jaką to się nie jest .. Oszczędź sobie tego kobieto! Przed i po ciąży musiałam być w publicznym szpitalu (w dwóch na terenie Bielska) i komentarze pracowników, wykonywanie procedur medycznych jak na kukłach to się w głowie nie mieści, że tak można postępować z człowiekiem w XXI wieku. Urodzenie w prywatnej klinice było dla mnie najlepszą inwestycją, teraz nie boję się kolejnej ciąży i za kilka lat na pewno wybiorę Eskulap, nawet jakbym miała wziąć kredyt! Spokój psychiczny jest ważny, dobry dla Ciebie i dziecka i bez traumy! W razie jakiś pytań to pisz, chętnie odpowiem albo możesz sobie poszukać forum dotyczące konkretnej kliniki. Nikt Cię tam nie ocenia, lekarz pyta jak chcesz urodzić i nie pyta dlaczego tylko wpisuje tokofobię , chyba, że masz jakieś medyczne wskazania. I nikt z personelu nie patrzy na Ciebie krzywo, u nich to codzienność.
  • 15.09.17, 17:47
    Dziękuję za odpowiedź i polecenie szpitala. Ale u mnie nie chodzi tylko o poród... Wyobrażam sobie najgorsze scenariusze (że w czasie ciąży dzieje się coś złego i muszę rodzić natychmiast, wyobrażam sobie, że poroniłam i muszę urodzić martwe dziecko, itd... ). Nawet tego jak to pisze to płaczę i cała się trzęsę...
    Gdyby ktoś mi zagwarantował, że cała ciąża przebiegnie prawidłowo, a ja tylko w wyznaczonym dniu zgłoszę się na cesarskie cięcie, to nie byłoby problemu... Pieniądze nie są problemem...
  • 17.09.17, 13:27
    Też się tego obawiałam, że nie dojadę do szpitala i będę musiała rodzić naturalnie. Do czasu pierwszej wizyty w klinice żyłam w strachu. W klinice zostałam tak na luzie przyjęta jakby chodziło o wyleczenie zęba, miałam niczym się nie martwić i na prawdę mi ulżyło jak ktoś mi zagwarantował, że mogę przyjeżdżać o każdej porze dnia i nocy, mam dzwonić jakby mnie coś niepokoiło i zadzwoniłam kilka dni przed planowanym zabiegiem bo miałam strasznie chore zatoki i lekarz powiedział mi co mam brać i nigdzie nie ruszać się z łóżka. Lekarz wyznacza Ci zazwyczaj termin cięcia na tydzień przed planowanym porodem czyli w 39 tygodniu ciąży. Jakbyś zaczęła odczuwać skurcze to jest jeszcze dużo czasu do tej właściwej części porodu więc jest czas żeby zadzwonić do kliniki i tam pojechać.
    A co do przebiegu ciąży to nikt nie może nic zagwarantować, jedynie co to możesz zrobić wszystko żeby mieć odpowiednie warunki (fizyczne-psychiczne). Od tysięcy lat kobiety przechodzą przez ciążę i rodzą zdrowe dzieci. Jest niewielki procent tych złych scenariuszy szczególnie w XXI wieku, przy takim postępie nauki. W czasie ciąży radzę zrobić badania prenatalne i tam masz dokładny obraz co się dzieje z płodem, czy są jakieś nieprawidłowości i w razie czego można zainterweniować jeszcze podczas ciąży.
    Z tego co piszesz to faktycznie chyba potrzebujesz pomocy terapeuty bo mocno boisz się czegoś, co być może nastąpi za kilka lat, takie emocje są wyniszczające. Pamiętaj, że nic na siłę i nie za wszelką cenę. Gdybym nie miała możliwości cc to zdecydowałabym się na adopcję :)
  • 29.10.17, 21:40
    Wizyta u psychologa lub psychiatry może pomóc. Jeśli chodzi o CC to lekarze są coraz bardziej skorzy do wypisywania skierowań. Po pierwsze - pozytywne myślenie. Trzy oddechy, bez stresu i napinania się. Im więcej o tym myślisz, tym bardziej się stresujesz i nakręcasz. Skup się na celu, czyli dziecku. Zapraszam po trochę otuchy na supermamusia.wordpress.com/
  • 31.10.17, 11:01
    Nie chce Cie zmuszac do porodu siłami natury ale mialam tak samo jak TY, panicznie bałam sie ciazy i porodu, nie wyobrazalam sobie jak "coś" moze we mnie rosnac a pozniej mam to urodzic... miałam rozne schizy. W ciaze zaszlam bardzo szybko bo miesiac po slubie i tak szybko wszytko sie stało, do polowy ciazy upieralam sie ze bede miała cc, jednak im blizej porodu im brzuch byl wiekszy tym bardziej czulam ze chce urodzic naturalnie, mysle ze w pewnym momencie dziecko bylo uzolone posladkami i jak juz dotarlo do mnie ze moge miec ceasrke to zapragnelam naturalnie. Skonczylam porodem 22 godzinym silami natury, nie zaluje bo o bolu szybko zapomnialam ;)
    oczywiscie kazda z nas jest inna wiec nie namawiam Cie na nic ale moze jak najdziesz w ciaze to moze Ci sie pozmieniac. jak najbardziej idz do specjalisty i skonsultuj swoje leki :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.