Dodaj do ulubionych

cc przy położeniu miednicowym: do Pani położnej

09.03.07, 15:07
czy jeśli minie termin porodu i dziecko jest ułożone miednicowo (pierwsza
ciąża), to czy wtedy lekarz powinien wypisać skierowanie do szpitala, czy
standardowo powinno się czekać na skurcze i odejście wód?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
--
www.justmommies.com/tickers/pic/baby_due/20215/[/img]
Edytor zaawansowany
  • creolla 09.03.07, 20:08
    Witaj, jeśli mogę się tu wypowiedzieć...
    Generalnie obecnie jest tak, że jeśli połozenie dziecka jest miednicowe i jest
    to Twoja pierwsza ciąża, to najczęściej pacjentki przyjmowane są do szpitala na
    tzw. "planowe cięcia"
    Mniejsze wyzyko jest dla dziecka, jesli zakonczy się ciążę cc, niż porodem
    drogami natury.
    Ja proponuję Ci takie rozwiązanie, żebyś udala się do poradni pat. ciąży przy
    szpitalu w którym zamierzasz rodzić, i tam skonsultowała sie z lekarzem.
    Lub poprostu poprosiła o skierowanie lekarza prowadzącego, choć nie jest ono
    potrzebne, ponieważ nie ma rejonizacji.
    Uważam, ze mimo wszystko nie powinnaś czakać na akcję skurczową, czy na
    odejście wod.
    Pozdrawiam.
    --
    tiny.pl/cfdg
  • ajkkaa 09.03.07, 21:55
    dziękuję za radę. problem polega na tym, że mój lekarz prowadzący każe mi
    czekać na skurcze (chodzę prywatnie). podobno wtedy jest mniejsze krwawienie.
    zobaczę, co mi powie na wizycie w dzień terminu. jak nie zareaguje na moją
    prośbę, to pójdę państwowo do poradni.
    pozdrawiam
    --
    www.justmommies.com/tickers/pic/baby_due/20215/[/img]
  • gmart2 15.03.07, 10:50
    Zmien lekarza.Powinno sie zrobic cc 10 dni przed planowanym terminem porodu.
    --
    Goska
  • gmart2 18.03.07, 13:36
    Mialam cc(w Niemczech), rozmawialam z lekarzami,takie maja tu zasady.
    --
    Goska
  • ewa_janiuk 18.03.07, 08:38
    To, że jest sie pod wcześniejszą kontrolą poradni nie musi oznaczać wykonania
    tzw."cięcia na zimno". Takie cięcie nie jest najlepszym rozwiązaniem dla ani dla
    matki ani dla dziecka, ponieważ czynność skurczowa pozwala na:
    -lepsze przygotowania hormonalne organizmu matki do obkurczania się mięśnia
    macicy po porodzie (przeciwdziałanie atonii)i procesu laktacji,
    -chociażby częściowe samoistne rozwarcie szyjki macicy niezbędne do wydalania
    wydzieliny po porodzie, zmniejsza konieczność mechanicznej interwencji w tym
    względzie, daje większe szanse na poród siłami natury podczas kolejnego porodu,
    -zapewnienie dziecku chociażby minimalnego przygotowania do podjęcia funkcji
    życiowych niezbędnych do samoistnego istnienia poprzez stymulację zakończeń
    nerwowych na całym ciele
    -zmniejszenie stresu okołoporodowego, jaki przeżywa dziecko podczas nagłego
    wydobycia z jamy macicy w wyniku cięcia.
  • asia19813 18.03.07, 21:18
    czyli można rozumieć, że wykonanie cesarskiego cięcia częściej robi się w takim
    przypadku gdy zaczną sie skórcze tak. Ale mam jeszcze pytanie czy miednicowe
    ułożenie zawsze kończy się cc w przypadu pierszej ciąży?
  • ajkkaa 19.03.07, 10:48
    zawsze jest cc przy pierwszej ciąży, takie ułożenie jest wskazaniem do cc. Co
    innego przy kolejnym porodzie...
    --
    Już po terminie...

    Nasze małżeństwo...
  • asia19813 19.03.07, 13:51
    jestem dopiero w 23 tyg. może dzidzia się jeszcze "przekręci" i będę rodzić
    naturalnie, chciałabym , boję się cesarki...
  • ajkkaa 19.03.07, 16:27
    masz jeszcze szansę, tak do 35.tygodnia ciąży. U mnie dziecko od 25.tygodnia
    było ułożone miednicowo i nie zmieniło ułożenia. A teraz już jestem po
    terminie...
    --
    Już po terminie...

    Nasze małżeństwo...
  • anusia29 26.03.07, 12:07
    Pani Ewo!
    Ja miałam cc na zimno, 1 tydzień przed terminem, bo ułożenie miednicowe. Przed
    terminem własnie po to, żebym NIE zaczęła rodzić. Bo wtedy cc jest bardziej
    niebezpieczne. Robił mi je jeden z lekarzy z IMiD.A dziecko dostało 10 pkt. Coś
    widzę w Pani wypowiedziach odrobine fanatyzmu antycięciowego :)))
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • anusia29 26.03.07, 12:04
    Ja miałam dziecko ułozone miednicowo, pierwsza ciąża. poród cc, 1 tydzien przed
    terminem. Własnie po to, żebym NIE ZACZELA rodzic sama.
    Poród jak najbardziej ze wskazań medycznych - tj. ułożenia miednicowego w
    pierwszej ciąży. W Warszawie.
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • anusia29 26.03.07, 12:09
    aha, i jeszcze:
    1. jestem zadowolona z cc (zero problemów z seksem, szybka rekonwalescencja,
    zero problemów z siadaniem, trzymaniem moczu, wypadaniem macicy, itp.
    niewidoczna blizna)
    2. dziecko chowa się znakomicie

    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • gmart2 26.03.07, 18:14
    ciecie planowe jest robione wlasnie tak, poniewaz skurcze moga sie zaczac o 1 w
    nocy,wiec lepiej robic operacje jak zespol lekarski jest wypoczety, jest wiecej
    osob a nie dyzurni tylko, a poza tym rodzaca jest przed operacja na czczo a nie
    po obfitej kolacji na przyklad.Ja nie slyszalam zeby ktos cc jesli wiadomo nze
    nie da sie inaczej urodzic robil juz w trakcie akcji skurczowej.
    --
    Goska
  • pysialola 11.04.07, 00:06
    Witam,urodziłam synka 4500kg,56cm w terminie.Lekarz prowadzacy nalegał bym dwa
    tyg przed terminem przyszla na wizyte,przyszlam tydzien przed bo chcialam
    donosic dziecko.Lekarz z wielkim oburzeniem napisal mi skierowanie do
    szpitala,cc mialam w dniu planowanego porodu,synek byl zdrowy i silny.Teraz ma
    5 miesiecy i jest bardzo spokojnym dzieckiem.Ciesze sie ze go
    donosilam,popieram cesarke przy takim ułożeniu i dla matki i dla dziecka to
    lepsze rozwiązanie.Mniej bólu i stresu.Pozdrawiam
  • anusia29 16.04.07, 14:46
    Droga Kasiu!
    To nie są moje racje, ale lekarza mnie prowadzącego, niemniej się z nimi
    zgadzam.
    A teraz wiadomośc z ostatniej chwili. Moja przyjaciółka właśnie (1 tydzień
    temu) urodziła córeczkę. Drobną, bo 2800. 1 ciąża ułożenie miednicowe.
    Zaczynała rodzić sn, ale po 18 (!) godzinach wreszcie zrobiono jej cesrakę.
    Efekt? Duzo stresu, blizna gigantyczna, a dziecko??? 7 pkt. Apgar - podduszone.
    Szpital dobry, jeden z lepszych warszawskich.
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • kasiaimichael 18.04.07, 05:18
    Uwazam, ze Twoj lekarz (bez urazy) kierowal sie bardziej wlasna wygoda niz
    dobrem dziecka i Twoim.
    Co do Twojej kolezanki to 18 godzin przy pierwszym porodzie to wcale nie jest
    duzo, to normalny czas. Nie wiedomo tez dlaczego dziecko bylo podduszone, moze
    miec na to wplyw wiele czynnikow miedzy innymi pozycja matki, leki stosowane
    czasie porodu no i sama cesarka.
    Tendencja im szybciej tym lepiej przy porodzie niestety sie nie sprawdza.
    APGAR nie jest takze rzetelna skala, mowi naprawde malo i jest wzgledna.
  • anusia29 18.04.07, 08:46
    Kasiu!
    Pozwolę niezgodzić się z Tobą. Doktor kierował się moim dobrem. Dziecko było
    połozone posladkowo i duże. Gdybym zaczęła się akcja porodowa, istniało
    niebezpieczeństwo podduszenia dziecka. Poza tym lekarz kierował się i nasza
    wygodą - poród na spokojnie - dwie godziny. Dziecko zdrowiutkie, rozwija się
    wpaniale, a ma już rok i pięc miesięcy.
    18 godzin i nic to norma? Hmmm, może, ale jej dziecko urodziło się z 7 apgar
    podduszone, czego teraz konsekwencje neurologiczne są - niestety - obecne.
    Wolę cc na zimno i bez takich atrakcji.
    Pozdrawiam
    ACh
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • anusia29 16.04.07, 14:49
    w art opisanym w linku jest o nieco czym innym...
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • anusia29 18.04.07, 08:50
    No właśnie, w linku, który przytaczasz jest o tym, że niedobre jest
    NIEPLANOWANE cc. No i o tym ja piszę. Ze jak jest ułożenie miednicowe to cc
    powinno cyć planowane i na zimno - i takiego zdania był mój lekarz. A pani
    Janiuk uważa, że akcja porodowa powinna się już zacząć i dopiero wtedy cc - z
    czym się absolutnie (!) nie zgadzam - i co dokument przytoczony przez Ciebie
    tylko potwierdza. Chyba się nie rozumiemy, Kasiu
    ACh
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • kasiaimichael 18.04.07, 14:17
    Nie jest tam wcale ze nieplanowane cc jest gorsze od planowanego. Jest tam
    napisane ze kobiety po nieplanowanej cesarce kobiety czesto czuja negatywne
    emocje typu: niska samooocena, poczucie braku kontroli, rozczarowanie... Moga
    miec depresje poporodowa i stres pourazowy. Poza tym niektore kobiety po
    niplanowanej cesarce moga odczuwac obawe i strach myslac o przebytej cesarce
    nawet 5 lat po niej.
    Reszta odnosi sie do jednego i drugiego typu cesarki tej planowanej i nie z tym
    ze wszystko to co napisane jest odnosnie "Elective Cesarean" po polsku tez
    nazywaloby sie cesarka planowana, bo to cesarka z wyboru.
    Wiec ogolnie rzecz biorac wiecej zlych rzeczy jest tam o cesarce planowanej.
  • anusia29 18.04.07, 14:37
    Pozwolę się z Tobą niezgodzić, a to z kilu powodów:
    - emocje o których piszesz, towarzyszą również porodowi sn
    - z tekstu, na który się powołujesz nie wynika że cearka planowana jest czymś
    gorszym od nieplanowanej
    - sama miałam cesarkę planowaną i jestem zachwycona: zero depresji poporodowej,
    samoocena ok (dałam dziecku co mogłam najlepszego i mam 100% pwności, że nie
    powstły mikrouszkodzenia mózgu z podowu niedotlenienia na przykład, choć nie
    tylko), poczucie kontroli (heh, nawet się nie zastanawiałam). Sam zabieg trwal
    dwie godziny, a więc nie byam nawet zmęczona, mąż był ze mną cały czas. Zero
    problemów z powrotem do aktywnego zycia seksualnego. Jedyne minusy to
    koniecznośc leżenia 24 godziny po zabiegu i cewnik przez kilka godzin. Ale
    dziecko może leżec przy tobie, nie trzeba go od razu po porodzie nosić.
    Jesli więc kiedyś będę miała dwugie dziecko to pewnie tez zdecyduję sięna cc.
    Nawet jesli nie byloby po temu polskich wskazań medycznych.
    Pozdrawiam

    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • kasiaimichael 18.04.07, 18:38
    Anusia
    Ja nie komentuje Twojego wyboru(choc mnie korci z racji mojego zawodu;-D)-
    mialas cesarke i chcesz miec nastepna nawet bez wskazan, to Twoja sprawa. Ja
    zacytowalm tekst, napisany na podstawie badan, ktore sa tam umieszczone jako
    bibliografia.
    Tak na marginesie jak czytam to forum i forum ciaza zastanawiam sie dlaczego
    jest tak duzo w naszym spoleczenstwie strachu przed porodem sn, dlaczego nie
    jest on widziany jako cos cudownego (dla wiekszosci sam porod to tortura,cos
    okropnego i przerazajacego, czasem obrzydliwego) cos co jest dobre i dla matki
    i dziecka, co moze byc lagodne i pelne milosci i co daje ogromna sile i
    poczucie mocy i spelnienia.
  • anusia29 18.04.07, 19:11
    Kasiu!
    Widzę, że masz nastawienie proekologiczne ;-) Owszem porody mogłbyb być cudami,
    gdyby wszystkie były tak bezproblemowe jak mówisz. Ale tak niestety w zyciu nie
    jest,ułożenie nie takie,brak postepu akcji, wspólmierność nie
    taka,odklejającasię siatkówka matki, itp.

    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • gmart2 19.04.07, 20:58
    Nowlasnie.Dlaczego jest tyle strachu przed porodem sn.Znam przypadki uszkodzen
    dzieci przy porodzie sn, a po cc jakos nie za bardzo.moze to jest odpowiedz.Ja
    sie bolu nie boje, ale dla dobra dziecka wybralabym najlepsze rozwiazanie.
    Tez uwazam, ze przy pol.miednicowym powinno byc ciecie planowe,nie rozumiem jak
    mozna robic inaczej.
    --
    Goska
  • ewa_janiuk 20.04.07, 12:53
    Pragnę zwrócić ponownie uwagę na fakt, że "cięcie cesarskie planowane" nie musi
    oznaczać "cięcia na zimno". Jeżeli z jakichkolwiek powodów istnieje nawet
    większe prawdopodobieństwo zakończenia porodu cieciem cesarskim można do niego
    przygotować się wykonując znacznie wcześniej wszystkie badania. Zawsze jednak
    skurcze macicy są pożyteczne dla matki i dziecka (jeżeli tylko istnieje taka
    możliwość).
    Już nawet określono mnie na tym forum jako "fanatyka antycięciowego" ale
    niezależnie od moich poglądów czy poglądów zwolenników cięcia MEDYCYNA OPARTA NA
    FAKTACH (a to na jej podstawie określane są kierunki rozwoju i postępowania w
    medycynie) wskazuje nam, że bezpieczniejszym dla matki i dziecka jest poród
    siłami natury. Cięcie cesarskie jest zabiegiem ratującym życie matki lub dziecka
    i jeżeli w kraju już prawie 25% porodów jest w ten sposób kończonych to
    niezaprzeczalnie świadczy o dużej patologii. Warto się jednak zastanowić czy
    jest to patologia natury czysto medycznej-dotycząca przebiegu ciąży i porodu czy
    bardziej patologia społeczna-dotycząca opieki zdrowotnej i świadomości samych
    rodziców.
  • kia5 20.04.07, 14:44
    Pani Ewo!
    To dlaczego jest tyle powikłań porodów sn u dzieci - uszkodzenia stawów,
    niedotlenienie, często uszkodzenia mózgu z porażeniem mózgowym na czele i całą
    paletą padaczek; a o powikłaniach porodów cc jakoś się nie słyszy mino iz jest
    ich już - jak sama Pani okresliła 25%???
    CC palnowane nie musi być 'na zimno', ale czasem lepiej je na zimno wykonać (bo
    i jest wtedy generalnie spokojniej). I - dorga Pani Ewo - z całym szacunkiem
    dla Pani wiedzy - sa przecież takie sytuacje, gdzie naturalne rozpoczęcie akcji
    porodowej jest Baaardzo niewskazane - z przyczyn medycznych innych niż spokój
    rodzącej. Przecież Pani o tym wie, to dlaczego pani pisze (cyt.)"Zawsze jednak
    > skurcze macicy są pożyteczne dla matki i dziecka " ???!!!!
  • cota 20.04.07, 21:01
    Ja poproszę o dane źródłowe tych badań - że pn jest bezpieczniejszy i dla matki
    i dla dziecka. Tylko w miarę nowe, bo medycyna baaardzo idzie do przodu. A 25%
    cc nie nazwałabym patologią, a po prostu postępem medycyny, rozwojem, gro tego
    to osoby, które same decydują się na cc. Nie słyszałam, żeby kobieta skrarżyła
    szpital, że miała cc, ale że miała sn i potem komplikacje u dziecka to juz nie
    raz. I jeszcze jedno, mój szpital ma odsete cc prawie 40%, na szczęście pracują
    w nim w miarę otwarci ludzie, ktorzy rozumieją, że nie każda kobieta chce
    przechodzić przez tzw. cud narodzin, że sa takie co wolą "cud medycyny" - 25
    minut, zdrowe dziecko i po bólu, dalej kropłowką przeciwbólowa - i bodajże w
    zeszłym roku, czy dwa lata temu miał najniższy wskaźnik umieralności niemowląt w
    całej Polsce! A w innym szpitalu, gdzie tylko natura, terror latacyjny, można
    doświadczać 24h bólu, bez żadnego znieczulenia - wieje pustkami, mało kto chce
    tam rodzić. Myślę, że nadchodzi powoli czas, aby połozne przyjeły do wiadomości
    i zaakceptowały, ze coraz więcej kobiet chce cc.
    --
    Natalka ma...
    Natka
  • frywolna 23.04.07, 09:02
    To są raczej wbiórczo przytoczone dane przez wolenników sn. I w porządku.
    Na pewno cc jest dla matki poważnym zabiegiem, ale jakoś nie słyszy się o
    wadach dzieci urodzonych przez cc, szczegolnie planowe. A po sn - tak. O
    komplikacjach u matek po dobrze zrobionym cc (nie na chybcika) też żadko się
    słyszy. A w prztpadku sn - a to źle zszyto i problem z seksem, a to nie
    urodziło się błon, albo nie całe łozysko i łyżeczkowanie, a to wypadanie
    macicy, a to problem z nietrzymaniem moczu. Sn jest NATRUALNE, ale nie zawsze
    to co naturlane musi być lepsze. Czy z powodu "nautrlane lepsze" mam nie iśc do
    dentysty wyrwac zęba lecz zcekać aż sam wypadnie (a już nie daj Boże leczyć)?
    Prawda nie jest czarno - biała. Jesli kobiety chca rodzić sn - prosze bardzo,
    jesli cc- proszę, ale prosze nie twierdzić, że sn jest dla mnie lepsze.
    Rodziłyście Panie - zagorzałe zwolenniczki sn - przez cc? Macie porównanie? Bo
    ja mam. I wiem co mówię :)
  • lily.f 22.04.07, 21:36
    Dlaczego nazywasz postępem medycyny dobrowolne godzenie się na operację
    brzuszną, po której długo nie można się podnieść z łóżka, zająć dzieckiem itp.?
  • frywolna 23.04.07, 09:04
    Można, można - to po pierwsze - po durgie - odsyłam do mojej odpiwedzi powyżej
  • lily.f 22.04.07, 21:33
    Bardzo podoba mi się Pani podejście, Pani Ewo. W tej kwestii i w ogóle. Pozdrawiam.
  • ewa_janiuk 25.04.07, 23:58
    Problem cięć cesarskich budzi bardzo wiele emocji, zwłaszcza ostatnimi czasy. Po
    dokładnym przeanalizowaniu wszystkich wypowiedzi zwróciłam uwagę, że chyba
    bardziej u kobiet, które właśnie są po przebytym cieciu. Odbieram wrażenie, że
    największy problem polega na innym rozumieniu określenia "poród naturalny". Tym
    określeniem nazywam w pełni fizjologiczny przebieg porodu a nie medykalizowany i
    sterowany farmakologicznie. To jest właśnie wylęgarnia całej patologii
    przytaczanej jako następstwa porodu drogami natury.
    To, że w czyimś określonym, indywidualnym przypadku cc było dobrym rozwiązaniem
    nie oznacza, że jest takim dla wszystkich, a o taką opinię zabiegają
    najwyraźniej forumowiczki po cc.
  • anusia29 26.04.07, 09:00
    Na pewno nie. Ale spójrzmy na to z innej strony - panie po sn przekonują panie
    po cc i wszystkich innych, ze tylko sn jest dobry. A medal ma dwie strony.
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • ida1234 26.04.07, 11:01
    Nie zgadzam się z Panią , to nie tak , że tylko te które rodziły właśnie przez
    cc są za tego typu rozwiązaniam.Ja nie rodziłam ,a wiedziałam od zawsze , że
    tylko cc, nie dlatego , że to jest ogólnie lepsze ale dlatego , że jest lepsze
    dla mnie.Ja nie wyobrażam sobie porodu sn , jest dla mnie osobiście
    straszny,ból nie do przewidzenia - dziękuje. Wybieram cc bo tak chcę , bo ja
    zdecydowałam , że to będzie dla mnie odpowiednie i chciałabym , żeby każda
    kobieta mogła o sobie w tej kwestii decydować .Gadanie o tym , że nie można
    wstać i nie masz siły zająć się dzieckiem - stek bzdur , od czego jest ojciec -
    przecież zajmie się nim tak samo jak ja , a czas po porodzie powinien być
    odpoczynkiem,relaxem , żeby spokojnie dojść do siebie. Takie jest moje zdanie w
    tej kwestii.Pozdrawiam !!!
  • tijgertje 02.05.07, 00:43
    Rety, ale zazarta dyskusja:-) Rodzilam sn, orod 30-godzinny z komplikacjami,
    ale bylo to najpiekniejsze przezycie, w ktorym swiadomie uczestniczylam od
    poczatku do konca. Z perspektywy czasu wiem, ze powinnam miec wowczas cesarke,
    z drugiej strony jednak mialabym zal, ze dziecko urodziloby sie bez mojego
    udzaialu wlasciwie, wiec nie wiem co lepsze w moim wypadku. Byla u mnie
    wieczorem sasiadka, Holenderka, 33tc. Pierwszy porod miala posladkowy sn. Teraz
    dziecko nadal lezy pupa w dol, jest wieksze, w przyszlym tygodniu dziewczyna ma
    miec usg i lekarz mazdecydowac, czy bedzie szansa na porod sn, mam trzymac
    kciuki, zeby tak bylo:-) Wiem, ze pierwszy porod miala nieciekawy, mimo, ze
    poszlo dosc szybko i bez nieprzewidzianych komplikacji, na jej miejscu teraz
    wybralabym cesarke, a ona chce zrobic wszystko, zeby rodzic naturalnie, bo po
    cesarce przez 2 miesiace niemoglaby na silownie chodzic:-))) Jezeli tylko
    lekarz oceni, ze nie ma ryzyka dla dziecka, to bdzie rodzic naturalnie, bo
    wtedy po 2 dniach bedzie mogla robic wszystko:-) Najlepiej by bylo, gdyby
    maluch sie oswrocil, to by w domu urodzila, ale jak lobuziatko uparte... Nie
    wiem, gdzie lezy przyczyna, Holenderki za wszelka cene chca uniknac cesarki,
    cesarkana zyczenie bylaby nie do pomyslenia. Porod uznawany jest za wyjatkowe
    przezycie, a bol traktowany jako konieczna niedogodnosc:-) Czytajac niektore
    posty (ogolnie, nie tlyko w tym watku) zasrtanawiam sie, dlaczego kobiety
    wybieraja bol pooperacyjny, byle nie doswiadczyc tej tragedii, jaka jest porod
    sn? Mialam operacje laparoskopowa, bardzo szybko doszlam do siebie, ale
    pamietam, jak bardzo bylam ograniczona ruchowo przez 2 tygodnie. Nikt mi nie
    wmowi, ze ciecie cesarskie mniej boli niz naciecie krocza:-)))
    Zwalanie opieki nad noworodkiem na ojca uwazam osobiscie za przegiecie. Nie
    kazdy tatus wytrzymuje nerwowo:-))) Zreszta co niektorzy musza niestety
    pracowac:-( Tak jak moj na przyklad, a rodzinka tylko 1,5 tys. km od nas.
  • anusia29 02.05.07, 08:54
    Ano kobiety wybierają cc zamiast fantastycznego przeżycia proodu sn (niewątpię,
    że tak może być), bo kierują się dobrem dziecka. Nawet jeśli potem odrobinę
    dłużej dochodzą do siebie i nie mogą chodzić na siłownię wczesniej niz po 2
    miesiącach ;-)
    Ja po cc doszłam do siebie błyskawicznie, więc nie demonizujmy "dochodzenia do
    siebie" po cc. I siadać od razu mogłam normalnie, a nie na silikonowej
    oponce :))) I cały czas uczestniczyłam świadomie w rodzeniu, bo miałam
    znieczulenie dokręgosłupowe (takie jakie można mieć przy sn). I przezycie -
    przepiękne i dziecko mogłam przytulić zaraz po urodzeniu...
    Czasem jednak dobro dziecka przemawia za cc i nie warto ryzykowac.
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • ida1234 04.05.07, 19:39
    ja akurat w kwestii opieki nad dzieckiem mogę liczyć w 100% na mojego męża,a co
    do wyboru cc to kwestia podejścia do porodu, ja wybieram cc bo dla mnie sn jest
    obrzydliwy - rozumiem jednak kobiety którę decydują się na sn.Wolę pooperacyjny
    ból , bo przynajmniej wiem czego mogę się spodziewać i kiedy - przy sn nigdy
    nic nie wiadomo - może trwać 15 minut albo 20 godin - nie zafunduje sobie
    takiego ryzyka.
  • misiabo 12.05.07, 22:36
    :d moja córa od samego początku siedziała na tyłku (bo była grzeczna i słuchała
    mamusi)i miałam cc, o którym marzyłam nie tylko ze względu na ból ale na dobro
    dziecka. Miałam obsesje nt uszkodzeń okołoporodowych. Mój lekarz przeciwnik cc
    na cc skierował mnie tydzień wcześniej. Jak go zapytałam (gdzieś wyczytałam na
    forum) czy czekamy na akcje porodową to mnie wysmiał.
    Po cesarce doszłam w błyskawicznym tempie do siebie chociaż przytyłam w ciąży
    30kg. Nigdy nie chciałabym rodzic naturalnie. Tak samo jak przeciwniczki cc
    nigdy nie chciałyby jej mieć :)
  • anusia29 13.05.07, 09:59
    Dokładnie tak! Mój lekarz też powiedział,że przy takim położeniu NIE WOLNO
    czekaćna akcję porodową!!!
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
  • gmart2 13.05.07, 13:13
    Jestem ciekawe czy ajkajaa, ta co pytanie napisala odezwie sie.Jak sie skonczyl
    jej porod.
    --
    Goska
  • creolla 17.06.07, 09:13
    Niestety to prawda w większości dziewczyny co piszecie.....
    Generalnie w większości dzieci urodzone "drogami" natury (bo
    niekoniecznie "siłami") z poł. miednicowego nie pozostały bez szwanku. Myślę,
    że jednak lepszym rozwiązaniem jest cc, nawet "na zimno", z tego wzgl., że
    poprostu lekarze, czy położne już nie posiadają umiejętności przyjmowania
    porodów miednicowych. I to nie ze wzgl. na brak wiedzy teoret. a po prostu
    praktyki.
    To nie prawda, że między matką a dzieckiem jest zaburzona więź emocjonalna (tak
    samo zresztą jak u matek NIE karmiących piersią).
    Owszem, cięcie cesarskie, to jest nic innego jak zabieg operacyjny. Ale jeśli
    kobieta poinformowana o wszystkim możliwych powikłaniach (czego niestety się
    nie robi w Polsce) decyduje się na tez zabieg, to jestem jak najbardziej "za".

    --
    tiny.pl/cfdg
  • malfor 18.06.07, 12:07
    Moje dziecko jest ułożone miednicowo, to moja druga ciąża, pani gin
    poinformowała mnie, że mogę spróbować urodzić naturalnie itd, ale kto mi
    zagwarantuje, że poród sn skończy się dobrze dla mojego dziecka, nikt nie jest w
    stanie przewidzieć co może się zdarzyć podczas porodu kiedy dziecko jest ułożone
    prawidłowo, a przy ułożeniu miednicowym niestety występuje masa
    nieprzewidzianych sytuacji. Nalegałam usilnie, że mimo tego, że jest to moja
    druga ciąża nie podejmę ryzyga porodu pośladkowego, czytałam same złe rzeczy na
    temat takich porodów sn, jestem psychicznie bardzo źle do tego nastawiona, pani
    gin widząc moje negatywne nastawienie zgodziła się na cc, mam zaplanowaną cc
    tydzień przed terminem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.