• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

co może jeść i pić kobieta karmiąca piersią? Dodaj do ulubionych

  • 11.03.08, 08:42
    Kochane błagam Wam napiszcie mi co mogę a czego nie mogę jeść-pić karmiąc
    piersią? bo w moim otoczeniu kazdy mowi co innego i np wczoraj zjadlam
    nalesniki smazone na oleju bo wiekszosc twierdzila ze moge,a wieczorem nasz
    synek nie mogl spac,prezyl sie tak jakos dziwnie nie wiedzielismy co mu jest:(
    mysle ze to przez te glupie nalesniki bo oprocz tego nie jadlam nic
    groznego-chleb z bialym serkiem i wieczorem miske platkow z mlekiem. prosze
    dajcie mi jakies wskazowki jako poczatkujacej mamie zebym na przyszlosc
    wiedziala czego unikac i nie szkodzila swojemu synkowi:(
    Edytor zaawansowany
    • 11.03.08, 10:19
      na poczatek nie jedz smazonych potraw,ktore sa ciezkie na maly brzuszek.
      tak samo z rzeczami wydymajacymi,gazowanymi itd.
      mieso gotuj,jedz warzywa (marchewke,buraczki,ogorki,pomidory,salate itd),pieczywo,nabial (bez jajek ktore sa ciezkie).
      przy mleku,jogurtach itd obserwuj cialko maluszka czy nie ma plamek,krostek itd ktore moga wskazywac na skaze bialkowa.
      --
      > Ola
      • 11.03.08, 10:38
        Niezupełnie się zgadzam. Obserwacja - owszem, bo w ten sposób można
        określić co żle znosi moje dziecko (a może wszystko będzie znosiło
        dobrze). Gazowane napoje - racja, ciężkostrawne pokarmy ostrożnie -
        ale można. Jajka jak najbardziej... W ogóle to można wszystko, tylko
        z niektórymi rzeczami należy przeprowadzić próby, bo różne dzieci
        różnie na nie reagują. Po szczegółowe instrukcje do Moniki na forum
        o karmieniu. Pozdrawiam:)
    • 11.03.08, 10:41
      jak to określila kiedyś moja klezanka...można jeśc tylko szmaty ;).
      PO wysluchaniu wielu opinii (położnych, neonatologów, doświadczonych
      koleżanek)sporządzilam sobie wyjatkowo nieciekawe menu:
      -warzywa gotowane (ziemniaki, buraki, marchew)
      -mięso gotowane
      -kluski, ryż, kasze
      -w niewielkich ilościach nabial (twarożki, jogurty...)
      Właściwie na początku nić innego nie jadlam. Kiedy w 10 dobie zycia
      zjadłam zupę z odrobiną kalafiora, synuś cierpiał pół nocy.
      Kiedy Maly miał miesiac zaczęłam wprowadzać do potraw inne
      skladniki... w kolejności, jaką sama sobie wymyśliłam (spotkalam się
      z wieloma opiniami, skrajnymi...), czyli od najmniej obciażających
      brzuszek do najbardziej...
      PO ok. 4 miesiacach jadłam już wszystko, prócz czekolady, mocno
      smażonego (bo to uczulało).
      Z brzuszkiem u synka wszystko bylo i jest dobrze:)
      Ale tutaj chyba najwazniejsze sa indywidualne predyspozycje...
    • 11.03.08, 10:43
      Gratuluję Syna ! Bardzo wzruszyła mnie Twoja opowieść o zbliżającym się porodzie. Super, że jesteście już razem w domu.
      Wracając do tematu. Z mojego doświadczenia mogę polecić Ci: chleb, dobrą - chudą wędlinę (można poprosić babcię, żeby upiekła Ci dobrą szynkę), białe mięso (pieczone lub gotowane), ziemniaki, gotowane jarzyny, jabłka, woda mineralna, bobofruty. Unikaj cytrusów, orzechów, słodyczy, uważaj na nabiał oraz cielęcinę i wołowinę - mogą uczulać. Nie zawsze maluszek musi mieć wysypkę. Czasem objawem uczulenia są silne bóle brzuszka. Pozdrawiam.
    • 11.03.08, 14:08
      Przeczytaj ten artykuł o diecie matki karmiącej. To powinno ci wiele wyjaśnić:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,3855207.html
      A potem jak masz dlasze pytania, zapraszam na forum Karmienie Piersią:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570

      PS. Szybkie wyjaśnienia:

      1. matka karmiąca na 100% może jeść smażone czy tłuste jedzenie. To MIT, że jest
      to szkodliwe. Tak samo nigdy nie szkodzi słodkie (w sensie cukier)

      2. Dziecko ma prawo płakać, prężyć się, mieć gazy i humory. W ogromnej
      wiekszosci przypadków nie ma to związku z dietą matki, tylko np. z niedojrzałym
      przewodem pokarmowym.

      3. Alergia "poprzez mleko matki" to rzadkość- dotyczy kilku procent dzieci.
      Dlatego tak naprawdę nie ma "zakazanych" produktow, nie jest wskazane
      eliminowanie czegos bez powodu.
      Mleko krowie i jego przetwory to jeden z najczęstszych alergenów. NIE oznacza
      to, że trzeba go unikać czy też w ogóle eliminować. To jest absolutnie
      niewskazane, bo to ważny element w diecie mamy karmiącej. Natomiast jeżeli już
      pojawi się podejrzenie alergii, mleko powinno być jednym z pierwszych podejrzanych.
      Zwykle objawy alergii to po pierwsze problemy skórne i problematyczne kupki,
      także wymioty/mocne ulewanie, mocne odparzenia, słaby przyrost wagi.

      --
      *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.