Dodaj do ulubionych

balonik na szyjke macicy przed porodem

01.07.08, 19:58
Pani Kasiu.
W czasie pierwszego porodu, na jeden dzień przed końcem terminu
lekarka założyła mi na szyjke macicy balonik. Miał przyśpieszyć
poród i spowodowac rozwarcie szyjki. Rzeczywiście poród przebiegł
szybko, trawał 3 godziny, od czasu mocniejszych skurczy.Ale czy to
zasługa balonika to sama nie wiem. Teraz czeka
mnie drugi poród i zastanawiam się czy nie poprosić o taki balonik.
Ale kogokolwiek o niego nie pytam to nikt nie wie o co chodzi.
Poprzednio w szpitalu żadna z pacjentek nie miała czegoś takiego, a
lekarka i połozna nie za bardzo mi wyjaśniły o co w tym wszystkim
chodzi. o co chodzi z tym balonikiem, czy rzeczywiście
przyśpiesza poród, jaki jest cel jego zakłądania, czy są jakieś
wskazania (nikt o nim nie słyszał), czy jest bezpieczny?
Słyszałyście cos na ten temAT.
Dziękuje za odpowiedż i pozdrawiam


Edytor zaawansowany
  • 01.07.08, 20:03
    nie slyszalam nic cie nie powiem ale az jestem ciekawa co to za
    balonik
  • 01.07.08, 21:37

    -- zapewne chodzi o preindukcję porodu cewnikiem foleya- jaest to włożenie "balonika" głęboko do szyjki macicy w celu wywołania porodu, miałam taki założony przed porodem ale było to 9 dni po terminie, opierając sie na własnych doświadczeniach nie polecam nikomu , okropny ból masa krwi aż sie skończyło podaniem leku narkotycznego dla uśmieżenia bólu,porodu nie wywołał nawet po 24 godzinach, za to przez cewnik poród był dużo bardziej bolesny bo wszystko mnie bolało po cewniku, miał on zmiękczyc szyjkę macicy i tez nie zmiękczył, czyli nie zadziałał - albo to ja taka oporna byłam. wspominam go gorzej niż poród. ale muszę wspomniec że równoczesnie ze mną cewnik miała założony koleżanka z łózka obok równiez po terminie , przespała całą noc,bez bólu na drugi dzien ściągneli sewnik. a na następny zrobili cesarkę-czyli też nie pomógł.pozdrawiam
    www.oskarek27.bobasy.pl
    suwaczki.maluchy.pl/li-11196.png
    suwaczki.maluchy.pl/sl-11206.png
  • 11.07.08, 12:23
    ja też miałam zakładany ten cewnik po terminie (dwa razy) i nic nie dał. Nawet
    rozwarcia na 1 palec nie spowodował. Tylko dostałam krwotoku , bo tak
    kombinowali przy mojej szyjce i chcieli koniecznie wywołać poród (mimo że nic
    się nie działo). Nie polecam. Boli strasznie. Drugi raz bym się nie zgodziła. Na
    szczęście znajoma lekarka swoją interwencją przyspieszyła wykonanie cesarki, bo
    bym musiała jeszcze z krwotokiem czekać prawie całą dobę.
  • 11.07.08, 18:38
    Ja też miałam zakładany balonik, nic nie pomógł, wypadł sam, nie spowodował
    rozwarcia, lecz również nie bolało jakoś okropnie. Może jak przy silniejszym
    okresie. Sądzę, że to nie dzięki balonikowi tak dobrze i sprawnie przebiegł
    Twój poród:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.