Dodaj do ulubionych

Przykra niespodzianka przy porodzie?

28.01.09, 20:22
Jestem w 38 tygodniu. Niedługo i na mnie przyjdzie czas :) Boję się jednak bardzo, że w czasie porodu przydarzy mi się niespodzianka... no wiecie. Tutaj gdzie mieszkam nie robia lewatywy,do tego mam nadwrazliwosc jelita i ze skrajości w skrajność; albo biegunka, albo zaparcie. Czuję niesamowity dyskomfort, wyobraznia działa i nie mogę opanować myśli. Nie wiem co mam zrobić? Wiem, ze jelita oczyszczają sie same przed samym porodem, ale czy zawsze? I czy wystarczająco? Proszę podrzućcie jakieś rady i moze opiszecie jak Wy miałyście? Wiem, ze to nie jakiś super temat, ale i tak bywa. Dziękuję
Edytor zaawansowany
  • krysiia 28.01.09, 20:27
    nie miałam lewatywy, nie zauważyłam szczególnych przygotowań jelitowych do
    porodu, przykrych niespodzianek nie było:)
    --
    Niuniusia
    Kwietniowy Kubuś
  • jajki-ewicz 28.01.09, 20:28
    Jesli tak bardzo sie tego obawiasz, to moze zrób sobie sama lewatywe w domu
    --
    Magdusia mamusia Bartusia :)
  • mama-mai-live 28.01.09, 20:38
    Nie moge tutaj kupic...:( Mieszkam w Irlandii...
  • jajki-ewicz 28.01.09, 21:49
    Wiem moze to glupio zabrzmi ale skoro nie robia w irlandii lewatywy to przykre niespodzianki są rawdopodobnie na porz adku dziennym. Na prawdę nie powinnas tym przejmować. Swoja drogą powim Ci ze nawet nie zauwazysz czy miało to miejsce czy nie. Po pierwsze nie poczujesz a po drugie bedizesz to miała głeboko w ... (hmm... moze nie trafione porównaie:)Bedzies zmyślała tylko o tym, zeby przeć i nic nie bedzie cię innego obchodzic. Więc głowa do góry. Myśl że już niedługo bedziesz tulic kruszynke a nie o tym co moze sie przydarzyc podczas porodu:)
    --
    Magdusia mamusia Bartusia :)
  • beatar9 28.01.09, 22:10
    ..a może Irlandia jest krok do przodu od nas i dlatego lewatywa
    odeszła do lamusa,nie można kupić tak jak u nas...dość popularna i
    wzięta w-wie położna-p.Komosa na swojej szkole rodzenia absolutnie
    odradzała lewatywę na własną rękę,w szpitalu na Solcu nie
    robią,dlatego że drażnienie jelita powoduje skutek odwrotny od
    pokutującego,że to gwarancja
    uniknięcia "niespodzianki"...posłuchałam rad p.Komosy,przed porodem
    nie robiłam nic co jest wbrew naturze,żadnej lewatywy...urodziłam sn
    duże dziecko bez "przykrej niespodzianki":-)))
  • silije.amj 28.01.09, 22:38
    Mogą też wystarczyć zwykłe czopki glicerynowe na wstępie porodu.
  • katarzynaoles 28.01.09, 22:41
    Myślę, że warto wiedzieć, że lewatywa wcale nie chroni przed
    wypróżnieniem w czasie porodu, a nawet może sprawę znacznie
    pogorszyć, czego nie raz byłam świadkiem. No właśnie - my jesteśmy
    przyzwyczajone do ewentualnych "niespodzianek" i naprawdę nie robi
    to na nas większego wrażenia, proszę wierzyć. Mogę jeszcze dodać, że
    największy problem pojawia się przy parciu w pozycji leżącej - czyli
    jeszcze jeden powód, żeby rodzić w pozycjach wertykalnych.
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • mama-mai-live 28.01.09, 23:04
    Jak ja Wam strasznie dziękuję za te słowa otuchy:) Bardzo, bardzo:) Mam tylko
    pytanie do Pani, Pani Kasiu: co to są "pozycje wertykalne?" Przyznaję, że nie
    spotkałam się z tym okresleniem, a pewnie powinnam :{
  • beatar9 29.01.09, 00:07
    każda pozycja w której kobieta nie leży a jest w pionie-na
    kucaka,wsparta o partnera,pozycja łokciowo-kolanowa,na stołku
    porodowym itp
  • berna_dette 29.01.09, 16:51
    kochana a co z tą twoją nadwrazliwością jelita? byłaś u gastrologa? nie powinno
    sie takich objawów bagatelizować. moja mama w sumie miała tylko wzdęcia, a
    okazało sie cos poważniejszego. a wiem ze naprzemienne biegunki i zaparcia to
    objaw wielu chorób bagatelizowany przez wiekszośc lekarzy. Wiem że to nie na
    temat, ale uważałam że powinnam ci na to zwrócic uwagę:) powodzenia i o nic sie
    nie martw :*
  • mama-mai-live 29.01.09, 20:57
    Wiem. ta nadwrazliwosc- moim zdaniem, zdiagnozowana była, jakby tu ująć... na
    wyrost? Od lat mam problemy a zaczeło sie od wizyty u ginekolog, ktora
    stwierdziła ze COS tam jest na jajniku (cysta?) i dała skierowanie na zabieg.
    Poszłam do drugiej gin. i ta z koleji (bardziej zaufana i z lepszym sprzętem)
    stwierdziła, ze owszem COS jest, ale na pewno nie na jajniku !Dała skierowanie
    na kolonoskopie. A tam po lekcewazącym stwierdzeniu: "O. Od ginekologa.A co ona
    mogła tam zobaczyc?" została mi (podobno)ta kolonoskopia zrobiona (piszę:
    podobno, bo nie mialam zadnych, powtarzam: zadnych dolegliwości po badaniu,
    ktore było robione przy znieczuleniu całkowitym- spałam. Nie czyłam nic po, nie
    bolał mnie odbyt, nie mialam gazow, nic. Zasnęłam i sie obudziłam, jak przedtem)
    I poszłam do domu z wynikiem: nadwrazliwosc jelita... Potem ktos mi powiedzial,
    ze jak np. cos jest po zew.stronie jelita, to przy kolonoskopii i tak nie
    wyjdzie. I tak juz nie miałam pojęcia gdzie i do kogo sie udać i dałam spokoj,
    ot co. Naprawdę nie wiedziałam do kogo mam się zwrócic, do jakiego lekarza. Tyle.
  • quick-share 28.01.09, 22:54
    wiesz co? ja tez sie bardzo bałam takiej niespodzianki
    zwłaszcza zeby mąż nie dostrzegł ;)
    ale jak juz sie zaczęło to jakos o tym zupełnie nie myślałam
    nie miałam lewatywy (nawet by nie było na to czasu tak szybko
    wszystko szło), rzeczywiscie przed porodem organizm sie sam nieco
    oczyszczał
    i chyba mi sie nic nie przytrafiło ;)
    ale w każdym razie było mi to zupełnie obojętne w tamtej chwili :)
  • ala.81 28.01.09, 22:56
    nawet jeśli się to przydarzy to połozne bardzo szybko zmyją nieczystości
    ja też mam nadwrażliwe jelita i przed porodem byłam w toalecie z 5 razy, bez
    lewatywy
    --
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/7b38019a5f.png[/img][/url]
    [url=http://www.maluchy.pl][img]http://suwaczki.maluchy.pl/ci-27164.png[/img][/url]
  • igna-sia 29.01.09, 11:13
    Ja też się bałam, ale przy porodzie było mi naprawdę wszystko jedno,
    nie interesowało mnie też ile osób się wokół mnie kręci, ani czy nie
    krzyczę za głośno. Będziesz zbyt skupiona na tym, żeby wreszcie
    urodzić, żeby sobie zawracać głowę drobnostkami ;)
  • eli-mama 29.01.09, 11:52
    Po pierwsze i najważniejsze: nie będziesz zwracać uwagi na takie "drobiazgi" podczas porodu. Gwarantuję Ci, że będziesz skupiona na ważniejszych wydarzeniach...
    Przy pierwszym porodzie sama robiłam lewatywę środkiem kupionym z apteki, ale byłam tak przejęta oczekiwanym porodem, że nie zauważyłam jakiś spektakularnych rezultatów tego środka:-) A przy samym porodzie nie miałam takiej niespodzianki.
    Przy drugim złapał mnie ból brzucha i spędziłam godzinę w toalecie (organizm sam przygotował się do porodu), natomiast przy samych partych czułam, że coś tam jednak jeszcze zostało... Nie przejmowałam się tym w ogóle i położne również - one były na to przygotowane i szybciutko zmieniły podkład na czysty :-)
    Reasumując naprawdę nie ma się czym przejmować - to tylko fizjologia i naprawdę nie masz na to większego wpływu.
    --
    Michałek 16 kwiecień 2007
    Szymonek 13 sierpień 2008
  • edytadk 29.01.09, 13:16
    Lewatywa faktycznie nie gwarantuje 100% "powodzenia". Ja miałam takową, a przed
    nią jeszcze kilka posiedzeń na kibelku, a i tak, jak to dyplomatycznie
    określiłaś, niespodzianka;-) miała miejsce. I to ze dwa razy coś tam czułam. Ale
    u mnie poród biegł błyskawicznie i czułam potworne parcie właśnie w stronę
    odbytu, zresztą poporodową pamiątką był paskudny hemoroid (chociaż nigdy nie
    miałam takich problemów). Ja akurat wyszłam z założenia, że położne nie takie
    rzeczy widziały i wstyd miałam w nosie. Zresztą, jak już napisały dziewczyny,
    będziesz w tym czasie mieć inne priorytety. Aaa, i zachęcam gorąco do pozycji
    wertykalnej. Ja niestety dałam się położyć i w dodatku poganiać - i nici z
    ochrony krocza (nacięte), podejrzewam też, że w pozycji wertykalnej obeszłoby
    się bez hemoroidów:-(.
  • mama-mai-live 29.01.09, 20:42
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. To dla mnie bardzo wazne; co i w ogole ze
    pisałyscie kobietki:) Człowiek uczy sie całe zycie. Byłam pewna, ze lewatywa to
    złoty srodek ! A tu nie! I te pozycje wertykalne... Dzięki za informacje i życzę
    wszystkiego dobrego :)
  • emma_noether 30.01.09, 12:10
    Ja miałam lewatywę a i tak była wpadka z wiadomo czym, położna sobie z tego NIC
    nie zrobiła, zgarnęła te podkłady i wywaliła, z takim wyczuciem że nawet mi nie
    było głupio, a jestem osobą z natury "przejmującą" ;)
  • malakatia 30.01.09, 13:14
    a ja miałam lewatywe i mimo to zdarzyła sie "przykra niespodzianka".
    nie martw sie dla połoznej to nic dziwnego i napewno przejdzie nad
    tym do "porządku dziennego"
    --
    Niedowiarkom ręczę, że można oprzec się o tęczę
  • memphis90 30.01.09, 15:43
    Ja nie miałam lewatywy (tzn. nawet kupiłam sobie w aptece, ale przypomniałam
    sobie o niej jak było już 7cm- więc za późno). Moje jelita nie za bardzo chciały
    się opróżniać, byłam w toalecie w południe, a urodziłam nad ranem- więc sporo
    czasu minęło. Nie mam pojęcia, czy coś mi się przytrafiło podczas parcia czy
    nie- ja w każdym razie nic nie czułam, nie zauważyłam, lekarz z krzykiem nie
    uciekał z rejonów mojego krocza ;)
  • elle2006 03.02.09, 21:02
    To ja też Cię pocieszę, jest dokładnie jak pisały forumki.
    Po 1 będziesz miała w nosie czy niespodzianka się przytrafi czy nie.
    Po drugie może nawet nie zauważysz (ja nie zauważyłam, dopiero później po
    porodzie mąż mi powiedział ;) ).
    Po 3 lewatywa nie gwarantuje "sukcesu" ;) (mój przykład)
    Po 4 dla położnych to normalne.
    Naprawdę nie zaprzątaj sobie tym głowy... ludzka rzecz :)Pozdrawiam
    --
    03.08.2008r.- odtąd we troje :))
  • mama-mai-live 12.02.09, 12:16
    NO I STALO SIE!! URODZILAM ! 07/02/2009 O G.20.13 SLICZNA I DUZA (3.680) CORECZKE . no i co jeszcze sie stalo, a co bylo kompletnie bez znaczenia(no moze raz sie przejelam a mianowicie przydarzyla mi sie niespodzianka, a co! Przejelam sie wtedy, gdy bylam przez chwile w jednej z pozycji wertykalnych ( swoja droga dziekuje ze naproawdzenie, ze takie mozliwosci istnieja:) ), gdy kleczalam na lozku i maz mnie podtrzymywal. Ale to wszystko bylo nic, bo dzialo sie cos znacznie wazniejszego:) Dziękuje wszystkim i pozdrawiam!
  • studentka255 12.02.09, 19:39
    no proszę, koleżanka juz po :) i nie doczytałam :)
    życze szczęścia i samych radosnych chwil :)
  • oldzinka 12.02.09, 21:49
    Gratulacje dla mamusi i maleństwa!
  • studentka255 12.02.09, 19:35
    witaj:)

    mnie przed porodem, fizjologicznie przeczyściło 8 razy :) i potem nie musiałam
    robic lewatywy :)

    a jeżeli będzie niespodzianka w czasie porodu, niczym się nie przejmuj, ponoć to
    przynosi szczęscie dla Dziecka :) więc głowa do góry!
    życzę wspanialgo porodu:)
    pozdrawiam Forowiczki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka