Dodaj do ulubionych

OK TOURS w Dąbkach - odradzam!!!!!!

12.07.14, 22:05
Dziś zostawiłam syna dziewięcioletniego na na jego pierwszej wyczekanej koloni. Kolonia nazywa się "Mali komandosi" organizuje je biuro Ok Tours. Dzieci mieszkają w Dąbkach.
Tuż po wejściu do ośrodka zostaliśmy poinformowani, że kategorycznie nie można odprowadzić dziecka do pokoju. Tuż po zgłoszeniu przyjazdu mamy pozostawić dziecko wraz z bagażem przy schodach pożegnać się i pa. Na pytanie dlaczego dowiedzieliśmy się, że to decyzja pani kierownik mająca na celu usprawnienie kwaterowania dzieci. Na pytanie czy syn będzie w pokoju z kolegą otrzymałam odpowiedź, że pokoje są już przydzielone przez panią kierownik i jeśli było zgłoszone, że mają być razem w pokoju to najprawdopodobniej będą, ale to już syn musi sam ustalić z panią kierownik. Syn w ryk, rodzice niezadowoleni zażądali widzenia z panią kierownik, pan rejestrujący przyhazd poszedł po nią, ale okazało się że jest zbyt zajęta. Pan był wysyłany po nią kilkukrotnie, ale nie zeszła do rodziców. Syn w końcu jak mu kazano poszedł do pani kierownik się zakwaterować otrzymał pokój oraz informację, że będzie z kolega. Zszedł na dół i zaczął się dalszy ciąg "zabawy". Biuro zapewniało mnie, że wychowawcy będą zbierać od dzieci kieszonkowe w depozyt. Wychowawcy na to, że w życiu o tym nie słyszeli i żadnych pieniędzy brać na przechowanie nie będą. Dzieci dostały polecenie pójścia do pokoju i siedzenia tam w oczekiwaniu aż dojadą dzieci z autokarów - około 200 osób. Po kolacji miało być spotkanie z wychowawcami, poznanie się itp. Syn dzwonił po 20 że kolacja owszem była, ale spotkania z wychowawcą już nie i dzisiaj na pewno nie będzie. Na pytanie kto się nimi zajmuje odparł, że nikt, biegają sobie, ciągle przyjeżdżają nowe dzieci, jest wielki bałagan. Dzieci 8-9 letnie zostały zakwaterowane na drugim najwyższym piętrze budynku, pokoje są oczywiście z balkonami. Dziecmi nikt się nie zajmuje i do jutra nie zajmie bo nadjeżdżają nowe autokary i trzeba się tym zająć. Wychowaca grupy mojego syna nawet jeszcze nie dojechał do ośrodka
Zadzwoniłam do biura gdzie usłyszalam, że właściwie to wszystko jest w porządku i moje zarzuty są bezpodstawne. Powiem , że nie wiem co musiałoby się dziać na kolonii żeby zatrzeć to fatalne pierwsze wrażenie. Jesli nadejdzie jakikolwiek sygnał o dlaszych zaniedbaniach i kłopotach zabieram syna z kolonii. Z Ok tours już więcej nigdzie nie pojedzie, bo widać, że o organizacji opieki dla dzieci młodszych nie mają bladego pojęcia.
Chcę złożyć skargę, ale nie wiem czy są podstawy i gdzie z tym uderzyć
Edytor zaawansowany
  • marcin.slawski 12.07.14, 22:43
    Jesteśmy małym biurem, a widzę, że już niejedno większe biuro naśladuje moje pomysły :)
    Profil kolonii (nazwa) "Mały Komandos" to moje "dziecko". Szkoda tylko, że naśladownictwo dotyczy wyłącznie nazwy :(
    --
    pozdrawiam serdecznie,
    Marcin Sławski - Dziecięca Akademia Przygody
  • 2mamunia 01.09.14, 13:13
    Biuro OK Tours jest 15 lat na rynku, a Pani biuro chyba mniej, więc nie wiem kto od kogo ściąga pomysły. Ja kolejny raz posłałam moje dziecko na obóz z tym biurem. Dąbki, nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz kiedy moja córka tam pojedzie. Organizacja jest na najwyższym poziomie. Na początku zawsze jest zamieszanie, tyle dzieci rozkwaterować itp. nie ma czasu na indywidualne powitania, ale to oczywiście zrozumiałe i trzeba mieć na uwadze, że nasze dziecko jest jednym z kilku a nie jedynym i wychowawca nie przypada jeden na jednego uczestnika, a jeden na kilkunastoosobową grupę. Moja córka nigdy też nie miała problemu z depozytem kieszonkowego, może po prostu trafili Państwo nie na opiekuna Państwa grupy. O każdej porze dnia i nocy można dzwonić do Pani kierownik, która zawsze służy radą i w miarę możliwości jak najszybszym załatwieniem sprawy, miejmy na uwadze fakt, że nie jesteśmy jedynymi rodzicami, którzy dzwonią z jakimś problemem, ale na pewno problem zostanie rozwiązany. Najlepiej przymknąć oko na niektóre sprawy i zmienić myślenie, że nasze dziecko jest jednym z wielu a jednym jedynym :) Program przecież tych obozów jest tak skonstruowany, że moja córka nawet nie miała czasu do mnie dzwonić, sama musiałam dopominac się o telefon, a raczej dobijać się do niej, co mnie nie martwiło, a cieszyło :) Kadra miła, sympatyczna na wysokim poziomie. Najważniejsze, że córka wróciła szczęśliwa i nie może się doczekać kolejnych wakacji :D oczywiście z OK TOURS :D
  • marcin.slawski 01.09.14, 13:47
    Autoreklama niskich lotów, a w zasadzie spam. Niefrasobliwość biura ubiera Pani w opowieść rodzica, lecz chyba każdy rozsądny człowiek to zauważy. "Łubudubu, łubudubu, niech żyje nam kierownik naszego klubu..." :)
    Nie jest istotne ile biuro działa na rynku. Co do naśladownictwa, sprawa jest jasna. Tym bardziej po 15 latach działalności nieładna jest kradzież pomysłu i nazwy. Współpracujemy z wieloma biurami, ale na poziomie, a takie "chwyty" są po prostu nie fair.
    Podpisuję się z imienia i nazwiska. Skąd mój tytuł "Pani" ? Problem z czytaniem ?
    Liczę, że biuro OK Tours potrafi zachować "Fair Play".
    --
    pozdrawiam serdecznie,
    Marcin Sławski
  • backmac 27.07.14, 22:23
    Syn Pani ma 9 lat, a zachowuje się Pani jakby miał max. 4. Robi z niego Pani życiowego niedorajdę, co na pewno nie wyjdzie mu w życiu na dobre...
    Jadę w tym roku na obóz z OK Tours już 4 raz. Jestem w pełni z niego zadowolona. Mam niemałe doświadczenie z biurami turystycznymi (często wyjeżdżam z rodzicami, jak i samotnie na zorganizowane wyjazdy). OK Tours według mnie i moich bliskich jest jednym z bardziej zaufanych biur podróży, nigdy się nie zawiodłam.
    W moim mniemaniu pracownicy w Dąbkach zabronili zapewne Państwu na wejście do ośrodka ze względów bezpieczeństwa, wyobrażają sobie Państwo, jak by to wyglądało, jakby każdy rodzic zechciał się "czule" pożegnać ze swoją pociechą. Zrobiłby się niesamowity chaos, mnóstwo dzieci + jeszcze więcej zatroskanych rodziców. Takie postępowanie (Pani Kierownik) poniekąd uczy dzieci samodzielności. Winni Państwo być wdzięczni.
    Jeśli chodzi o kieszonkowe dzieci. Bywałam na obozach z moim młodszym bratem, możliwość depozytu pieniędzy była zawsze i o każdej (rozsądnej) porze. Taki obrót spraw mógł być spowodowany ogólnym zamieszaniem.
    Nie wiem, czy była kiedyś Pani w sytuacji takiej jak opiekunowie na obozach (przy dzieciach w tak dużej ilości - ponad 200 osób w różnym wieku). Ich jest kilkunastu, dzieci zdecydowanie więcej. Pierwszego dnia robi się zamieszanie, które jest pod kontrolą. NIE JEST to biuro, które pierwszy raz organizuje tego typu wyjazdy.
    I trochę nie rozumiem zaniepokojenia a propos zakwaterowania na piętrach z balkonami. Przypominam, Pani dziecko ma 9 lat, nie 4. A jeżeli uważa Pani, że jest niewystarczająco dojrzałe na wyjazdy to proszę nie wysyłać dzieci na tego typu kolonie i nie wystawiać negatywnych opinii z powodu Pani nadwrażliwości.
  • paris4 02.07.15, 14:02
    up
    Mam bardzo podobne spostrzeżenia. Ten sam obóz tematyczny, to samo miejsce, też OK TOURS. Bardzo kiepska organizacja, niepełna realizacja programu, rodzic wrogiem nr 1. Nigdy więcej OK TOURS. Wielkie masowe imprezy typu "kołchoz", naprawdę nic ciekawego. Na szczęście przekonałam się, że są biura które potrafią to zrobić inaczej - oczywiście znacznie lepiej :)
    --
    lbyf.lilypie.com/u0dQp2.png
    www.suwaczki.com/tickers/k0kde6ydkhzj6ivn.png
  • witka55 30.08.16, 00:21
    Ja również nie byłam zadowolona z kolonii w Dąbkach. Moje spostrzeżenia:
    1. Rzeczywiście dziecko zawieźliśmy wg umowy na miejsce na godzinę 18. Przez ponad 2 godziny dzieci były bez opieki - czekały na przyjazd wychowawców.
    2. Pokój jak na 5-osobowy był dość mały.
    3. Plan kolonii 10-przygód był zrealizowany połowicznie. Co prawda wszystkie punkty programu zostały "zaliczone", ale w opisie było napisane, że 1 przygoda będzie trwała 1 dzień. Natomiast w rzeczywistości 1 przygoda trwała 1-2 godziny (zaj. taneczne, plastyczne)
    4. Wychowawczyni młoda, niesłowna i nieodpowiedzialna. Córka miała gorączkę, nie mogłam doprosić o zmierzenie temperatury. Prosiłam, aby zabrała ją na spacer, jeśli nie będzie gorączkować - zapominała zmierzyć.
    5. Przez 2 dni córka siedziała w pokoju z powodu gorączki - nikt nie zainteresował się, czy ma co robić. A przecież wystarczyło dać jej kredki i kartkę lub pożyczyć książkę.


    --
    Moja Natalka
  • pepcia2017 04.07.17, 18:39
    Podnoszę temat bo nadal jest tam tragedia. Moja córka pojechała 25 czerwca 2017 na obóz w Dabkach z okTours i przez pierwsze 2 dni nie mieli nic do picia między posiłkami. Było wtedy 30 stopni.....................Więc co zrobiła córka - wydała większośc pieniędzy na zakupy napoi w pobliskim Polomarkecie. Rozsądnie że wydała ale cena 5 zł za butelkę wody już rozsądna nie jest. Ceny wszystkiego jak na lotnisku.
  • martawxdn 18.07.17, 21:12
    Moja 9 letnia córka była na koloniach " 10 przygód na Mazurach" - skandaliczne warunki, domki dla najmłodszych dzieci jak za komuny, brud i smród, skandal !!!!! Moja starsza córka była na obozie w Hiszpanii i tu było ok, ale kolonie na Mazurach to zdzierstwo jak na takie warunki, więcej nie skorzystam z usług tego biura, odradzam.
  • gryliaa1 20.09.17, 01:09
    Jeśli chodzi o tereny Mazur mogę polecić bezkonkurencyjną firmę: viacamp.pl/.
    Pozostawiam linka, skorzystałam z usług firmy. Jeśli zależy Państwu na szacunku oraz zrozumieniu to ta firma jest liderem w tej dziedzinie. Jako rodzic nie mogę nic tylko polecić.
  • hankaa1978 11.10.17, 13:03
    Czytając Pani wypowiedź cieszę się, że ostatecznie nie zdecydowałam się wysłać dziecka na obóz z tą firmą. W ostatniej chwili znalazłam ofertę Sun Sport i chyba nie mogłam trafić lepiej. Dziecko było na obozie pierwszy raz, a do dziś zapewnia, że nie ostatni. Wróciło uśmiechnięte, z fantastycznymi wspomnieniami i nowymi znajomościami. Córka była świetnie zaopiekowana, kontakt z wychowawcą był bezproblemowy i przede wszystkim wychowawca naprawdę wiedział dużo o moim dziecku i jego zachowaniu. Początkowo byłam przerażona tym, że dzieci nie mogą mieć ze sobą telefonów - oddają je wychowawcom i mogą zadzwonić tylko 3 razy w ciągu obozu. Ale szybko okazało się, że to wcale nie taki zły pomysł. Córka świetnie się bawiła, korzystała z wakacji w 100%, a ja zawsze mogłam zadzwonić do wychowawcy i zapytać, czy wszystko ok. Sam ośrodek jest świetny, ogrodzony, dzieci zawsze są pod nadzorem. Nas bez problemu wpuszczono na ośrodek - mogliśmy wszystko obejrzeć, było spotkanie dla rodziców, osobiście poznaliśmy wychowawczynię, pani kierownik gotowa na pomoc w każdej kwestii... Naprawdę totalne przeciwieństwo wyżej opisanej historii, aż jestem w szoku. W przyszłym roku też wysyłamy córkę z Sun Sportem.
  • rispohoste 16.10.17, 08:35
    I bardzo dobrze pownnaś to zgłośić i walczyć o swoje. Chamostwo przechodzi wszelkie normy, masakra. Wyjazd na kolonie powinien być pryjemnością dla dzieci i odpoczynkiem dla rodziców a w takiej sytuacji nei ma mowy o odpoczynku.
  • dao76 21.12.17, 02:05
    odradzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    mój syn złamał rękę w Dąbkach i nikt nie wysłał go na prześwietlenie, trzy dni chodził ze złamaną ręką w nadgarstku. pielęgniarka uznała, że to nie złamanie (może ma rentgena w oczach). Co więcej nikt do mnie nie zadzwonił i nie poinformował o zdarzeniu, nie wiem jakie syn dostał leki itd. po obozie właścicielka biura przestała odzywać się do mnie tylko wydelegowała swojego prawnika który nam zaproponował ....600 zł zniżki na kolejny obóz ! kiedy próbowaliśmy dowiedzieć czegoś więcej to okazało się, że opieki medycznej nie zapewnia OKTOURS tylko właściciel obiektu z którym ma podpisaną umowę, i OKTOURS umył ręce. uważajcie jaką opiekę medyczną mają wasze dzieci ! sprawa trafiła do sądu bo OKTOURS cały czas twierdzi że to nie ich wina tylko właściciela obiektu ! a ja podpisywałam umowę z OKTOURSem i im powierzyłam syna pod opiekę .UWAŻAJCIE NA OK-TOURS!!!!
  • ametystowa.pani 09.02.18, 17:28
    Moja córka była w zeszłe wakacje na 10 przygód w Dąbkach. Pierwszy raz jechała jako 7 latka. Moje dziecko jest raczej wesołe, otwarte na innych i radzi sobie w grupie. Jechała autokarem ale odebraliśmy ją my. To co zaobserwowaliśmy na miejscu to jeden wielki chaos. Rozumiem, wszyscy się rozjeżdżali do domów itd. Nie mam jakiś zastrzeżeń, córce się podobało. Pokazała nam swój pokój- takie skromne ale spoko pomieszczenia. Wiedziałam,że dziecko nie jedzie do 4* hotelu. Naszła mnie jedynie myśl,że strasznie dużo tam grup. Ośrodek spory ale nawpychane te dzieci, nie wiem ile mogło ich wszystkich być. Rodzi to moje obawy odnośnie zapewnienia im bezpieczeństwa.Takie tylko przemyślenia, może niesłuszne. Z drugiej strony mają doświadczenie i tu kwestia na jakiego wychowawcę dziecko trafi. W tym roku córka jedzie z innym biurem ale tylko dlatego,że chciała kolonię o innej tematyce.

    --
    "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare
  • migi83 20.08.18, 15:08
    Wystawilam taka opinie obozowi OK tours. Gdybym wczesniej widziala wasze opinie w zyciu bym go tam nie poslala. Wiec moze pozwoli to na podjecie dobrej decyzjo jednemu z przyszlych rodzicow chcacych wyslac swoje dziecko z ok tours....

    Dziecko wrocilo z koloni w Dabkach, z opowiadan wynika ze nie jest to miejsce ani bezpieczne ani dobrze zorganizowane...
    dziecko uderzene przez innego uczestnika, kolejny dzien, dziecko podrapane w nastepny dziecko wyzwane, nekane - musielismy nawiazac kontakt z kierowniczka potem opiekunem ktory nie byl latwy bo kierowniczka zbywala nas zapracowana a opiekunka nie odbierala telefonu.

    Kazdy dzien - czas po posilkach dzieci spedzaja w swoich pokojach, jest to czas nie zorganizowany, nie nadzorowany , opiekunowie poza zasiegiem, wiec jest Hulaj dusza...opiekuna dobrze sie bawila na sofie z innym opiekunem siedzac na kolanach i sie masujac..,.. ( obserwacja 8 latka) .... nie winikam....
    a to stwarza czas gdzie dzieci nie maja kontroli za to fantastyczne pomyslu na wieszanie sie z balkonu. , do czego musi dojsc zeby biuro/kadra poczynila jakies postepy?
    za nie uporzadkowany pokoj zabrano synowi komorke na 2 dni.

    Program za ktory zaplacilam jest NIE REALIZOWANY – jak wczesniej ktos napisala Program to tylko 2 godziny reszta dnia to czas wolny w pokoju....

    dziecko czeka na super wycieczke do aquaparku... po czym jest poinformowane ze nie wejdzie na basen bo nie ma ze soba recznika, inni chlopcy, starsi i sprytniejsi nie przyznali sie do tego i nie bylo problemu zeby sie wysuszyc. Mlodszy, glupiutki siedzial dwie godziny jak nie dluzej smutny ze nie pozwolono mu wejsc.

    Reasumujac.... opiekunowie nie maja kontroli nad dziecmi, nie dopilnowuja aby mialy potrzebne akcesoria na wycieczki, syn wrocil z calym opakowaniem kremu do oapalania a pogoda im dopisywala. Przypominam ze jest to kolonia dla najmlodszych a nie oboz dla mlodziezy. Tym dzieciakom niestety trzeba przypominac o oczywistych dla doroslych rzeczach ale nie tak waznych dla 7 /8 latkow ...

    Ponadto , ale przy powyzszych zarzutach te tutaj to luksus: w toaletach smierdzi, a z kranow plynie zimna woda, dzieciaki lataja do automatow kupowac napoje gazowane wysoko cukrowe po ktorych serce odpowiednio reaguje ... ;/
  • katarzyna_72abc 28.05.19, 22:02
    Mój syn był w zeszłym roku na obozie Misja Specjalna organizowanym przez AT Wonderlands z aktywne-obozy.pl/ i wrócił zadowolony. Kadra świetna, podział na grupy wiekowe, w każdym pokoju łazienka.
  • demontw 18.07.19, 10:00
    OBÓZ W BUŁGARII ZŁOTE PIASKI
    Unikać jak ognia! Już na początku wyprawy okazało się że autokar jest niesprawny. Zanim serwis ogarnął niedziałającą klimatyzację minęło kilka godzin, dzięki czemu młodzież nie zdążyła na dwa posiłki. W rekompensacie wizyta w mcdonald, dla wegetarian zaserwowano sałatę z marchewką jako główny posiłek, opiekunowie widać stwierdzili że wegetarianie nie jadają frytek (wszyscy pozostali je dostali w zestawach) trochę wyobraźni, a shake zapełnił by żołądki tym, którzy mięsa nie jedzą. Na miejscu w hotelu jedzenie nie jadalne – przecież młodzież nie będzie się skarżyć. Warzywa niedojedzone na śniadaniu pojawiały się w porze obiadowej i kolacyjnej lekko już nie świeże. Podawane mięso tylko je udawało, MOM (mięso oddzielone mechanicznie) śmierdzące i nieprzypominające w swojej strukturze prawdziwego mięsa. Próby kucharzy po tytułem zaserwujemy ryż z sosem słodko-kwaśnym okazały się porażką, kucharze jak widać nadawali się tylko do tego, aby karmić trzodę chlewną. Myślą przewodnią opiekunów obozu – niech się młodzież zajmie sobą. Zero zajęć, które urozmaiciłyby pobyt. Dostęp do alkoholu nieograniczony bez względu na wiek, dzięki czemu młodzież dobrze bawiła się przy alkoholu już od południa (opiekunowie także sobie nie odmawiali) Co bardziej pomysłowi obozowicze zaopatrzyli w się Polsce przed wyjazdem w piguły i marihuanę. Generalnie motywem przewodnim obozu to seks, alkohol i narkotyki. W opcji OK TOURS: przybywaj śmiało, wiek nie ważny, wszystko jest dla ludzi. W tym możliwość skakania między balkonami bez spadochronu (fantazja młodzieży zdumiewająca) grożąca śmiercią lub kalectwem, ale co tam, po pijaku poziom odwagi wprost proporcjonalny do poziomu głupoty i upojenia alkoholowego. Pokoje w hotelu, no cóż… kapiąca klimatyzacja, z toalety bijący smród kanalizacji, ale co tam po kilku drinkach te drobne nieudogodnienia tracą na znaczeniu. W dzień wyjazdu kwestia oddania kaucji obozowiczom w wysokości 25 euro. Obowiązkowe ubezpieczenie na wypadek gdyby niesforny obozowicz dokonał jakiś szkód i tu ciekawostka: jeśli pobrudziłeś ręcznik lub pościel kara za ten niegodny czyn 16 lewa (32zł). Jak wiadomo ręczniki i pościel mają to do siebie, że podczas użytkowania po prostu się brudzą. Na nic interwencja w biurze OK TOURS, wg nich pobrudzenie ręcznika to po prostu usterka, za którą należy ponieść odpowiednią karę. Generalnie nikt nie odzyskał pełnej kaucji. Biorąc pod uwagę liczbę obozowiczów w dzień wyjazdu ktoś zarobił ok 6000zł (licząc średnią karę 20 lewów) pytanie kto. Kilka turnusów i kwota jest całkiem przyzwoita. Reasumując, suma niedociągnięć, nieprawidłowości, niekompetencji i po prostu głupoty na tym obozie sięga zenitu. Chciałoby się powiedzieć „dziadostwo”, za które odpowiada OK TOURS. Czy młodzież zadowolona? w wielu przypadkach pewnie tak, w końcu można było robić wszytko przy akceptacji opiekunów. Gorzej młodzież niepijąca, niećpająca i ta która była wypraszana ze swojego pokoju w nocy bo dwoje innych obozowiczów będzie uprawiać seks. Jakiekolwiek tłumaczenie ze strony OK TOURS jest zbędne, każdy normalny rodzić nie wyśle swojego dziecka na obóz z tą firmą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka