Już sam pomysł (idea)powinien trafić jako rekord braku sensownych pomysłów, ale z drugiej strony - gdzie jak nie w "stolicy cudów" takie cudaczne pomysły mają mieć miejsce? Swoją drogą "wyjście do plebsu", jak widać może przybierać różne wytwory niezdrowych wyobraźni; szczególnie w amoku przedreferendalnym.... Mobilizacja "pospolitego ruszenia" sił wszelakich "....włazów" skutkuje właśnie tego typu pomiotem "geniuszu" homo sapiens. Pomysł iście historyczny (lata 70 - 80 ub.w.)"komunikacyjnych śledzi" godny szefa muzeum. I jak można zaprzeczyć teorii zataczania koła historii jeżeli "gawiedzi" serwuje się ideologiczne przypomnienia czasów tzw. "komuny" - widocznie nie wszyscy wyzbyli się myślenia kategoriami poprzedniej epoki. "Gorączkowe" zapotrzebowanie na właściwe P R (pijar) wymogło na "epokowych wytworach szczytów intelektu" wykonanie kolejnego "wiecznego portretu" i wizerunku.
Nadeszła kolej na kolejne rekordy Guinessa (podpowiadam) np. w długości kolejki do Urzędu Pracy,usług medycznych,zapomóg, zasiłków, wyboistości dróg i mostów czy ilości "chorych pomysłów". Ciekawe, czy znalażłbym podobne zdjęcia...
Zresztą lista życzeń niezrealizowanych obietnic także mogłaby stanowić swoisty rekord...
Spośród wielu kampanii (wyborczych) takie kreowanie własnego wizerunku niewątpliwie powinno zapisać się złotymi zgłoskami.
Koniecznie muszę kupić kilka następnych albumów na zdjęcia - kampania ruszyła... jak donoszą zaprzyjaźnione wiewiórki...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.