I tak pół miliona złotych na zagospodarowanie terenu wokół
zabytkowego klasztoru dostały siostry dominikanki ze Świętej Anny (a
formalnie - Aleksandrówki) w gminie Przyrów. - Tam na konieczne
prace potrzebne są bardzo duże pieniądze - mówi wójt Przyrowa Robert
Nowak. - Gmina ze swojego budżetu nie jest w stanie pomóc, więc
namawiałem siostry, by skorzystały z unijnych funduszy. Przygotowały
wniosek, złożyły go i dostały maksymalną możliwą pomoc.
Proponuje przeczytac ten kawalek raz jeszcze.
Te pieniadze dla zakonnic na remonty powinny i tak trafic, tyle, ze
z budzetu gminy, albo powiatu, czy wojewodztwa. Skoro Sw.Anna jest
wpisana do ksiag jako zabytek, to jakis budzet i tak musialby
klasztor wesprzec.
Lepiej, ze uzyto pieniedzy unijnych na takie programy, niz mialyby
pojsc z budzetu gminy. Klasztorow i starych kosciolow nikt nie
zaorze i nie znikna z powierzchni RP. Jesli UE daje pieniadze na
takie programy, to trzeba z nich korzystac. W koncu i tak trafia na
lokalny rynek.
Byle tylko byly wydane zgodnie z przeznaczeniem. A wydatki
sprawdzone i rozliczone zgodnie z prawen. Nie kanonicznym:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.