Chciałem napisać, że to takie typowo polskie kombinatorstwo, ale właśnie sobie
pomyślałem że to chyba przyszło z USA.
Jeżeli rektor mówi prawdę (zakładam, że tak) to ktoś po prostu chce się
nieuczciwie (choć zgodnie z prawem) dorobić, kosztem uczelni i studentów.
Ci ludzie równie dobrze mogliby podejść do dziecka, dać mu w mordę i zabrać
lizaka. Dziecko niczemu nie winne, ale kiedyś jego tatuś po spłaceniu długu nie
spisał odpowiedniej umowy i jacyś cwaniacy pomyśleli, że można to wykorzystać.
Tak więc gratuluję zarówno tym którzy wykorzystują sytuację w ten sposób jak i
naszemu wymiarowi sprawiedliwości, który im przyklaskuje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.