Jak dla mnie market to zaden inwestor. Jaka wartosc dodana wprowadzi do czestochowskiej gospodarki market, chociazby dzialajacy pod marka IKEA? Czy dzieki temu mieszkancy wzbogaca sie? Nie sadze. Efektem powstania takiego marketu w Czestochowie bedzie jedynie przerzucenie czesci konsumpcji przeznaczonej przez mieszkancow na meble i art. wyposazenia wnetrz do tego marketu i uszczuplenie obrotow sklepow juz w miescie istniejacych. Pomijam kwestie czesci mieszkancow ktorzy jezdza specjalnie do Katowic na zakupy do IKEA bo jak sadze w ogole mieszkancow nie jest to liczba zbyt wielka. Poza tym jezeli do tego marketu beda sie zjezdzac "z Polski" to jakie znaczenie ma dla pracownikow to ze kupi tam swoje mebelki "ktos z Polski"? Czy pracownik dzieki temu zarobi wiecej? Tez nie wydaje mi sie.
Zaklad przemyslowy ktory stanalby na tej dzialce wnioslby nie tylko nowe miejsca pracy (bo IKEA wiadomo, tez musi zatrudnic pewna liczbe pracownikow) ale i jakas wartosc dodana do PKB miasta, nie uszczuplajac jednoczesnie obrotow innych przedsiebiorstw obecnych na rynku. Moglby rowniez poprawic sytuacje na rynku pracy bo przy zatrudnieniu paruset lub kilku tysiecy pracownikow (kwestia rodzaju produkcji oraz wielkosci zakladu) jest szansa ze zwiekszy konkurencje na rynku pracy i sprawi ze pozostali pracodawcy zaczna nieco bardziej dbac o pracownika. Wreszcie, w zakladzie przemyslowym przynajmniej czesc pracownikow bedzie zatrudniona na wyzszych stawkach (mowa o kadrze inzynierskiej chociazby) niz szeregowi pracownicy produkcyjni. W takim markecie mysle ze kadra zarabiajaca lepiej niz na kasie lub stanowisku sprzedawcy jest bardzo nieliczna, przynajmniej tak mi sie wydaje.
Jest piekna dzialka, to od razu ja pod market sprzedac. Szlag mnie trafia! Jakby nie mozna bylo chwile poczekac na jakiegos sensowniejszego inwestora - handel zawsze sam przyjdzie, o inwestora przemyslowego trzeba sie juz troche postarac. Bylo juz nie raz o tym na tym forum. Jak juz jest dzialka, dogadajmy sie z jakas dobra specjalna strefa ekonomiczna zeby nam pomogla znalezc inwestora. Ktorys z nowych zakladow wybudowanych pod Wroclawiem jest zlokalizowany formalnie chyba w Tarnobrzeskiej SSE (chyba Tarnobrzeskiej, nie mam pewnosci). Gdzie Tarnobrzeg a gdzie Wroclaw - moze u nas tez tak sie da? Zreszta, dobrych przykladow daleko nie trzeba szukac - wystarczy sie przejechac jakies 40km na polnoc do Radomska. Da sie? Da sie! Na przedmiesciach Radomska co rusz to rosnie nowy zaklad, a my chcemy budowac markety.
Jezeli juz maja byc tam uslugi, to namowic jakiegos prywatnego inwestora zeby tam postawil biurowce i sprobowac sciagnac jakies centrum ksiegowe lub podobne uslugi. Ale na to chyba w Czestochowie jeszcze za wczesnie. Centrum ksiegowe TRW to inna historia - tu TRW juz byl i traktowalbym to jako rozszerzenie dzialalnosci w miescie a nie nowa inwestycje od zera. Z nowym inwestorem ktory chcialby utworzyc w Czestochowie centrum ksiegowe moze nie byc tak latwo zeby go sciagnac do miasta. Nie zmienia to faktu ze kazda kolejna inwestycja TRW w miescie bardzo mnie cieszy. Inwestycji bardzo temu miastu potrzeba.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.