zupa na lebiodzie-przepis dla sierot po komunie
Autor:
Gość: kupkagnojudymiąceg
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.11.09, 08:52
Najśmieszniejsze jest to, że ci, "uczeni w piśmie za komuny", czynią się "głosem
ludu", drwiąc z pijaczków. Pijak też ma prawa obywatelskie!
Nie wywyższajcie się tak, towarzyszko H., bo wasze korzenie są nam znane. Czy
wasz dziadek umiał się inaczej podpisywać niż 3krzyżami? Większość mieszkańców
Rakowa wywodzi się ze wsi (za komuny przybyli do prężnie rozwijającej się
Częstochowy za tzw."chlebem"), a że chłopstwo zawsze było skore do nadużywania
okowity i dobro narodowe miało, tam gdzie słońce nie dochodzi (co tak pięknie
opisuje w swych nowelach Żeromski), wiec nie ma się co dziwić dzisiejszemu
statusowi dzielnicy. Za panowania najjaśniejszego cara, chłopstwo bawiło się
złotymi talarami, to i nic dziwnego, że do powstania się nie rwało, a jak
Piłsudski nastał, to nędza chłopom zajrzała w oczy. Teraz jest podobnie -
większość mieszkańców Rakowa żyje z głodowych zasiłków, już nawet na wódkę ich
nie stać, to popijają denaturat lub inne wynalazki, po które za komuny żaden
szanujący się pijaczyna nie wyciągnąłby ręki. Ano "miałeś chamie złoty róg", a
teraz "ci został jeno sznur"- na którym przyjdzie ci się obwiesić - jak NIC,
jak NIC, a twe truchło "rozdziobią kruki, WRONY".