Fajnie byc urzednkiem dwoch najbardziej donosnych w miescie
instytucji administracyjnych.Kochany szef i czlonek rodziny
organizuje nam urzednikom poslusznym,i innym zmeczonym
funkcjonariuszom,wypoczynek i relaks wsrod szumu i plusku wody
spadajacej wsrod kolorowych swiatelek,a wkrotce takze i w tle
naszego regionalnego symbolu-amonitu
A Wam mieszkancy Rakowa,okolic Starego Rynku,Stradomia i Wyczerp tez
zapewnia szefowie miasta fontanny,ale wtedy kiedy Was ochlapie pozna
jesienia samochod wjezdzajacy w kaluze,w dziurawej jak ser
szwajcarski jezdni.Albo i nagla fontanne na chodniku kiedy szczeli
rura z wodociagu albo i ogrzewania.
Wam drodzy mieszkancy blokowisk po PRL-owskich wystarcza fontanny z
dziurawych rynien na domach i wiaduktach.
I na koniec.Panowie ktorzy tak chetnie realizujecie swoje
ekstrawagandzkie pomysly w Czestochowie.Pospieszcie sie z tym
przetargiem,bo inaczej znajda sie ludzie chcacy z bliska przyjrzec
sie tej niewiarygodnej historii z zaniska cena na budowe,ktora ma
szanse stac sie niezapomnianym przezyciem w calej historii
nowozytnej Czestochowy.A wszystko po to zeby uwidocznic szlak i
zagrac tak niekochanym przez magistrat Katowicom.
Dostalem zapytanie czy miasto zdazy z zainstalowaniem swietlnej
synalizaji na pl.Bieganskiego potrzebnej do ustalania polozenia
wzgledem kosmosu dla naszych przyjaciol z innych galaktyck,chcacych
nas odwiedzic w 2012 roku.
To Ci jest dopiero bajer i ekstrawagancja.Nie wolno zapomniec o
przykrecniu tabliczki kto to wymyslil.To tak dla potomnosci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.