nie mam nic przeciwko rezerwatom, dzikim zwierzetom czy zadkim
roslinom. ale juz nie przesadzajmy: to w jakiej odleglosci moze byc
cokolwiek budowane by nie naruszac takich rezerwatow? czy trzeba
jeszcze procz samych rezerwatow budowac wielokilometrowe strefy
ochronne wokol nich? puknijmy sie w glowy. chyba znow staramy sie
byc swietsi od swietych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.