A moze ktos zna rzeczywista sytuacje jaka jest w PKS Czestochowie,a
dokladnie w dyzurce dyspozytora i moglby sie podzielic informacja.
W obecnej dobie telefonow komorkowych,automatycznych systemow
sprzezonych z GPS tak jak w firmach transportu towarowego,historie
ktore sie tutaj opisuje,a ktore dla mnie mialy miejsc wiele,wiele
lat do tylu traca jakas parnoja.
Chyba ze upadek firmy jest tak widoczny,ze nie chce sie tam juz
nikomu inwestowac w pozyteczne(dla pasazerow)technologie.
Tym bardziej zefinansowo sa to juz inwestycje bardziej przyjazne jak
jeszcze nie tak dawno.
A zmuszenie obcych przewoznikow by komunikowali sie z
dyspozytorka,tez nie jest takie trudne,chyba ze nikomu
odpowiedniemu na tympo prostu nie zalezy?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.