Nie wzięcie udziału w referendum (uczynienie go nieważnym) jest de facto opowiedzeniem się za pozostaniem obecnego Prezydenta na stanowisku.
Gdyby nie było wymogu minimalnej frekwencji kler agitowałby oczywiście za głosowaniem na "NIE" w kwestii odwołania.
Komuniści rozkręcili całą imprezę pod antyklerykalnym hasłem: "Częstochowo, powstań z kolan" - co akurat w tym mieście - chwycić i udać się nie może. Jest nawet niesmaczne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.