i co z tego, że teraz go odwołało 39tyś, a wybrało 27? Te 27 teraz w ogóle nie
poszło na referendum, a te 39tyś to zwolennicy przeróżnych opcji politycznych i
przeróżnych kandydatów - od PIS poprzez PO na SLD skończywszy. Jakby teraz
doszło do wyborów to ich głosy by się rozmyły pomiędzy kilku kandydatów i wcale
nie jest wykluczone, że Wrona miałby największe poparcie. Zresztą na jego
miejscy kandydowałbym na tych najbliższych wyborach. Większość ludzi z jakimi
dzisiaj rozmawiam zbojkotowała referendum, jest zniesmaczona odwołaniem Wrony i
jest gotowa na niego powtórnie zagłosować
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.