Jeszcze do "łowcy";
Ponieważ temat ciekawy, wiec sporo myślałem po nocy. I wnioski wyciągnąłem.
Okazuje się, że nie na temat napisałem.
Przecież my, ateiści wcale nie mamy w "statucie" walki z wiarą w boga
jakiegokolwiek. Ateista NIE wierzy w istnienie Boga, cokolwiek by to pojęcie nie
znaczyło. I tyle.
Natomiast wkur...wia mnie, jeśli ktoś usiłuje mnie przekonywać do wiary,
zwłaszcza na siłę. Np. wieszając symbole jakiejś wiary w budynkach instytucji
publicznych czy w klasie szkoły, do której uczęszcza moje dziecko.
Mnie zwisa i powiewa, czy Ty w swoim mieszkaniu powiesisz
nad drzwiami półksiężyc, gwiazdę czy dwa skrzyżowane patyki.
Albo wyrzeżbisz sobie kozę i będziesz przed nią składał ofiarę.
Ale rób to w swoim domu, na własny użytek a nie każ mi na to patrzeć a tym
bardziej przed tym się żegnać, czy w jakikolwiek inny sposób okazywać cześć tej
kozie, bo Ty tak uważasz.
Czy po to zwalczył ten naród jeden ustrój totalitarny, by dać się
podporządkować innemu? - różniącemu się kolorem mundurów?
Dyzio.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.