Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Śląskie   Częstochowa   Częstochowa   Re: Z nudów i dobro...

Re: Z nudów i dobrobytu się wam w du... poprzewra

Autor: head-cancer 20.11.09, 10:15
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Gość portalu: 00001111 napisał(a):

> tylko, że jak leży na łożu
> śmierci, to nagle sobie o Bogu przypomina. a rodznika: żeby tylko
> zrobić pogrzeb z księdzem, bo co sąsiady powiedzą.
> obłudne ludziki.

Przepraszam bardzo ale czy ja będąc małym bezmyślnym bobasem ku... pchałem do chrzcielnicy? Czy może mnie tam zaniesiono? Czy kilka lat później, będąc pozbawionym zdolności do głębszej refleksji pacholęciem, z własnej woli stałem w kruchcie słuchając indoktrynującego mnie bełkotu księdza dobrodzieja, czy może robiłem to bo tak mi nakazał srogi autorytet w postaci rodziców?

Pomimo iż matka natura obdarzyła mnie szczyptą sceptycyzmu i nie skończyłem jak kolejna owieczka w stadzie to i tak co mi Kościół w biosie przez te lata mojego kontaktu z nim namieszał to mi namieszał. Zdrowaśki i inne zaklęcia, które bezmyślnie klepałem z przymusu jako dzieciak będę pamiętał do śmierci. I kto wie jak zareaguję gdy śmierć zajrzy mi w oczy. Pytanie tylko – czy będzie to faktyczna potrzeba Boga, czy może flash back dziecięcej indoktrynacji. Stawiam na to drugie .

Może być też tak, że co jak co ale żyjemy w kraju, w którym na każdym koku możemy się spotka z symboliką chrześcijańską, w postaci logo firmy Watykańskiej (krzyż) chociażby i newsów z życia tych parobasów w sukienkach, bannerami reklamowymi na budynkach filii (kościoły) etc.etc. Przeciętny Polak tyle się za całego swojego życia naogląda tych krucyfiksów Wojtyłów, dziewic i Jezusków że wryją one mu się w najgłębsze otchłani jaźni, i pozostaną tam do końca jego dni.

Może być też tak. Według opowieści syna Tadeusza Kotarbińskiego – wielkiego myśliciela i ateisty, dogorywającego w umieralni w Aninie też odwiedził czarny pasożyt w sutannie. I gdy Kotarbiński był praktycznie nieświadomy i majaczył bez ładu ani składu ten wcisnął mu namaszczenie, które Kotarbiński przyjął. Relidze – wielkiemu kardiochirurgowi i ateiście – rodzinka też ksiźik na pogrzebie postawiła i katabasa przyprowadziła. Prasa nagrobkowi z krucyfiksem zdjęcia porobiła, zdjecia poszły do prasy i jest git.

Tak właśnie czarna watykańska zaraza buduje swoją potęgę – na bezbronnych dzieciach, nieświadomych starcach i niemych trupach.


Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.