Mam nadzieje ze nowy szeryf miasta przewietrzy czestochowskie
instytucje takie jak MZD,i pozwoli zasiasc tam na kierowniczych
stanowiskach ludziom majacym prawdziwe pojecie o rozwiazywaniu
problemow drogych i komunikacyjnych miasta.
Zadne remonty nie pomoga,w sytuacji kiedy nie ma obwodnic
wyprowadzajacych ruch z Czestochowy,kiedy buduje sie drogi bez
uzycia odpowiednich technologii,kiedy projektuje sie i planje
inwestycje bez rozeznania,albo z iscie megalomanska fantazja.
Prawdziwa bomba remontowa tyka i zacznie detonowac kiedy posypiesie
Al.J.P II,bardzo zniszczona juz Warszawska,Al.Wojska Polskiego czyli
DK-1,Glowna,itd,itd.
Dopiero wtedy miasto zobaczy jaki ukryty podarek zostawil po swoich
rzadach Tadusz Wrona ze swoimi ludzmi.
Obciazenia z racjii remontow drog sa bardzo wysokie dla budzetu
miasta.Bez trwalego rozwiazania tego problemu bedziemy zawsze
jezdzic po zrujnowanych,i wiecznie latanych prowizorycznie drogach.
Przyklad fuszerki miejskich specjalistow na swiezo odremontowanym
odcinku DK-1,jest tego najlepszym przykladem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.