Nie pisz mi i nie wmawiaj jakiegoś braku wiedzy. Nie jesteś góru!
Widzę, że nie rozumiemy się i nie musimy. Nie wypowiadam się o tym co
nacjonalizm przyniósł złego i nie neguję tego. Wiem kim był Hitler i nie musisz
mi tego powtarzać...
Widzę, że Naród Polski traci swoją suwerenność, a narodowe wartości dziś nic w
Polsce nie znaczą. Polaków w rozumowaniu naszych dziadków zaraz w ogóle nie
znajedziesz ze świecą.
Jest jedyna w Polsce Narodowa Filharmoni i Orkiestra w Warszawie i nie
przeszkadza to pielęgnować najwyższe polskie i międzynarodowe wartości. W Polsce
obcerwuje stopniowe wynarodowienie społeczności i temu sprzyja obecna
samorządząca się /!/"elita polityczna". To źle! Poziom wykształcenia i
wychowania w duchu narodowym /patriotyczno-polskim/, jak chociażby wychowywano
nas na Kresach - choć nie było szkół polskich - sięga dna. Nie możemy Polacy
przeswajać tego co nam obce i co definitywnie rozwiąże więź polską
międzypokoleniową. Nie zgadzam się na wyniszczenie polskiego potencjału i
Polskiego Narodu, więc jedynym wyjściem i powrotem do normalności i szacunku do
tego co polskie jest odbudowa potencjału nanarodowego - nacjonalistycznego. Więc
formułuję, mam chyba na to prawo, wprowadzam pojęcie "pozytywnego nacjonalizmu",
który pozwoli odbudować nasz kraj i wynieść go na wyżyny. Innego rozwiązania nie
ma i nie widzę, bo obecny globalizm rujnuje naszą narodową przyszłośc i rangę
Polaków i ich miejsce w cywilizowanym świecie.
Podaje raz jeszcze definicje nacjonalizmu we wszystkich szacownych encyklopediach:
"Nacjonalizm (z łac. natio – naród) - postawa społeczno-polityczna
uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki." Nic w tym złego nie widzę.
Dzisiaj Naród Polski jest traktowany przez włodarzy, jak bagno i stano baranów,
a tak daleko nie jest.
Też bym dodał, że /cytat/ "...Rozumiem,ze brak cie argumentow i wiedzy...", ale
nie podpiszę się pod tym, bo jak piszesz w innym poście obowiązują jednak nas
demokratyczne zasady i subtelność /twoje słowo/.
A tak reasumując i obcerwując niektórych Polaków na przestrzeni 18 lat dochodzę
do wniosku, że Polacy lubią pouczać samym się nie dokształcając /nie wspomnę
już o darze intuicji politycznej/.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.