Jak ktoś kto nie jest prezydentem może powołać zastępców prezydenta,
którego fizycznie nie ma? Chyba może najwyżej zatrudnić sobie
doradców. Z tego co pamiętam w Warszawie za Marcinkiewicza nazwano
ich bodajaże koordynatorami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.