Re: Małomiasteczkowa sensacja
Autor:
blanc
21.11.09, 20:15
> Wychodzi ze rzeczywiscie nie ma sensu cokolwiek robic i inwestowac w
> Czestochowie, skoro mieszkancy ani nie potrafia tego docenic, a wrecz dokladaja
> swoja cegielke zeby "uwalic" te nowe rzeczy.
>
>
Docenić??? To żart??? A co jest do doceniania???
Sklep to sklep, nawet jeżeli znajduje się tam ich 100 to będzie dalej 100
sklepów w jednej lokalizacji. Ja osobiście się cieszę, że powstała.
Galerii nikt nie budował dla doceniania, tylko dla zarabiania pieniędzy.
Prawdopodobnie jeżeli przynosiłaby już oczekiwane zyski na pewnym poziomie
nikomu do łba z GTC nie przyszłoby by składać doniesienie o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa dotyczącego "PLOTEK". Zresztą przecież GTC zdaje sobie
sprawę, że to nowa lokalizacja, więc nie rozumiem tego desperackiego kroku.
Prawników muszą mieć albo geniuszy, albo kompletnych idiotów jeżeli faktycznie
sądzą że tym sposobem doprowadzą do uzyskania od kogoś odszkodowania. Pytanie
tylko czy będą dochodzić z powodu utraconych korzyści, za pomówienia, czy może
za straty moralne, szarganie dobrego imienia itp.?
Sądzę, że prawnicy GTC nie są ani idiotami, geniuszami pewnie też nie, ale
sądząc z poprzednich inwestycji dobrze po prostu wykonują swoje zadania i na
pewno zdają sobie sprawę z praktycznie zerowych szans na wygranie takiej sprawy
- po prostu chodzi o rozgłos - a to zawsze jakaś forma reklamy, choć
zdecydowanie nie najszczęśliwszej - oraz swego rodzaju pogrożenie palcem, by
zamknąć usta tym którzy rozsiewają plotki. Bo kto przy zdrowych zmysłach uwierzy
w informację o pękających ścianach nowo wybudowanego budynku? Odpowiedź prosta –
co najwyżej inteligentny inaczej, ale inteligentny inaczej to konsument
doskonały, bo kupuje bezrefleksyjnie, zawierzając reklamie.
Zresztą jak sama galeria może tracić zyski? Oni otrzymują czynsz od sklepów tam
funkcjonujących, więc galeria teraz nic nie traci (co najwyżej w perspektywie
długofalowej – więc chcą pozywać za hipotetycznie ewentualną utratę przyszłych
hipotetycznie ewentualnych zysków? Ktoś może zakończyć współpracę z innych
powodów niż brak klientów i jak wówczas zaklasyfikować taki przypadek? Byłby to
zresztą precedens chyba na skalę ogólnoświatową – zasądzenie odszkodoawania za
utracone przyszłe hipotetyczne zyski;) - ewentualne straty mogą ponosić najemcy
z uwagi na dalej hipotetyczny tylko fakt mniejszej sprzedaży. A tą mniejszą
sprzedaż z czym porównują? Ze sprzedażą w ubiegłym roku w odnośnym okresie czasu
w galerii? A może w okresie wakacji? Porównują tylko i wyłącznie z PROGNOZAMI,
jakimś tam business planem, czyli ledwo szacunkami lub pobożnymi życzeniami.
Czyli obecnie wszystko to hipotezy, ewentualności i prognozy – czyli dane ze
szklanej kuli.
Nie byłem tam jeszcze, ale cieszę się ze powstała. Na pewno tam zajrzę, to
kwestia czasu, chyba że faktycznie zacznie się ciąganie internetowych plotkarzy
do prokuratury – bo wtedy sądzę to ona naprawdę będzie miała problemy z ilością
klientów.
Proponuję wyjść do ludzi z promocjami, różnego rodzaju pozytywnymi kampaniami
reklamowymi i przekonaniem niedowiarków, że nie taki diabeł straszny.