Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Śląskie   Częstochowa   Częstochowa   Re: Młodzi powiedzi...

Komentarze do artykułu

Młodzi powiedzieli prezydentowi: dość

Tadeusz Wrona nie rozumiał potrzeb młodych częstochowian, więc młodzi ludzie poszli na referendum - twierdzi socjolog. Niewykluczone, że to właśnie ich głosy zadecydowały o odwołaniu prezydenta

Re: Młodzi powiedzieli prezydentowi: dość

Autor: Gość: Forza Czestochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.09, 23:32
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Bardzo celne podsumowanie profesora Byloka. Ja dodam coś od siebie.
Przyczyn odwołania prezydenta jest co najmniej kilka:

1. Wszystko zaczęło się w 2003 roku, gdy po juwenaliach gdzie grupa
chuliganów, nie studentów, rozpętała uliczne zamieszki. Pod
pretekstem ratowania biednych, zapijaczonych studentów podjęto
uchwałę Rady Miasta o wprowadzeniu prohibicji w rejonie Dekabrystów.
To pan prezydent lobbował za wprowadzeniem tam prohibicji. Mało kto
pamięta, że tak się zagalopowano, że prohibicją przez miesiąc objęty
był również jeden z...bloków mieszkalnych w tym rejonie. Przez
pomyłkę oczywiście, ale to fatalnie świadczy o sposobie działania
władz.
Młodzi ludzie, nie tylko studenci, zapamiętali dobrze tamtą decyzję
i czekali stosownej okazji. Doczekali się.

2. Prezydent musi umieć rozmawiać z ludźmi, a nie perorować,
przejawiać mentorskie zapędy. Od tego są profesorowie. W dobie
wszechwładnego internetu i telewizji, gdzie jeden przycisk na
pilocie decyduje kto jest w modzie, a kto nie, trzeba do ludzi
trafić. Światopogląd, sposób uprawiania polityki prezydenta do
młodych nie trafiał od dawna.

3. Kwestia Jasnej Góry i wiary. Wszyscy, no na pewno przeważająca
większość wierzy w Boga. Ale nie można tego podkreślać przy każdej
możliwej okazji. To nie tylko niepolityczne, to po prostu
krótkowzroczne, zwłaszcza w polityce. Dlaczego większość z nas ma
nieodparte wrażenie o faworyzowaniu Jasnej Góry przez prezydenta?
Czy nie można było na przykład wprowadzić swoistej symbiozy
klasztoru i miasta? Bo ja w tej chwili mam wrażenie, że jesteśmy my,
mieszkańcy i są oni - klasztor. Dwa wrogie obozy. Tak chyba być nie
powinno.

4. Mała przejrzystość polityki. Chodzi mi tutaj o w miarę częste
konferencje, wychodzenie do mieszkańców, jasne i proste mówienie i
komentowanie swoich decyzji, a nie zbieranie, jak się okazało
ujemnych punktów podczas przecinania wstęgi, otwarcia wystawy itp.
Zwróćcie uwagę co robi np. Donald Tusk. Pojawia się kontrowersja co
do ministra z jego rządu, premier natychmiast zwołuje - po zebraniu
wszystkich opinii i informacji - konferencję, poświęconą wyjaśnieniu
wszystkich niedomówień, nieporozumień. To ludzie lubią, czują się
dobrze poinformowani, usatysfakcjonowani, bo w XXI wieku reakcja
musi być bardzo szybka, a nie po "nabraniu mocy urzędowej".
Nie wiem może to nie wina prezydenta, może za bardzo zaufał panu
Leśnikowskiemu, który stał się ustami prezydenta?
Zwróćcie uwagę na jedną rzecz. Gdybym ja był prezydentem i podczas
imprezy sportowej kilka czy kilkanaście tysięcy ludzi wygwizdywałoby
mnie permanentnie, to albo przestałbym uczęszczać albo poprosił o
nie witanie. To chyba logiczne.

5. Moim zdaniem nieodpowiedni wykonawcy, których pan prezydent
dobrał sobie do realizacji swojej polityki w mieście - pan Augustyn,
pan Nabrdalik to te najjaskrawsze przykłady. Jakie mamy drogi
wszyscy widzimy, jak funkcjonuje MPK - również. To niepojęte żeby
prezes miejskiej spółki narażał podatników na kolejne straty w imię,
no właśnie czego, procesując się z panem Raczkiem. Dlaczego
mieszkańcy mają płacić za coś takiego. Jeśli pan Nabrdalik jest
przekonany o swoich racjach to może zamiast kosztownych porażek w
sądzie, niech się z panem Raczkiem spotka na ubitej ziemi i da mu
satysfakcję o którą ten walczy. Dadzą sobie po facjatach, ale nie
uderzy to w budżet MPK czy miasta, wszystko jedno, bo to w końcu
nasza kasa.
Kolejna sprawa to zachowanie kierowców MPK. Ludzie nie są głupi.
Jeśli ktoś idzie na przystanek o np. 22.40 bo ma ostatni autobus za
5 minut, a ten właśnie mu odjeżdża, to chyba nie wymaga komentarza.
Palenie w autobusach podczas jazdy, nieuprzejmość, nieprzystający do
okoliczności ubiór co niektórych panów - to wszystko rzutuje na
obraz firmy, a docelowo prezydenta, który za to odpowiada.
Chcę podkreślić, że znaczna część to mili, uprzejmi, sympatyczni
kierowcy, ale te relikty PRL niestety psują opinię. Chyba
zapomnieli, że przesiedli się z "Ogóra" czy "Osinobusa" do Mercedesa.

6. Paradoksalnie, prezydent poniósł konsekwencje również za ludzi
których wyznaczył do pełnienia wielu kluczowych w mieście funkcji.
Nie wiem może gdyby publicznie zrugał raz czy drugi pana jednego i
drugiego za to i owo, ludzie odebraliby to inaczej? Pewnie to byłby
gest pod publiczkę, ale ludzie lubią takie gesty. Nic takiego nie
miało miejsca.

7. Buta, pycha i arogancja władzy. Dziś sprawdza się tylko model
partnerski, a nie pana i władcy siedzącego na tronie, otoczonego
dworzanami potakującymi cesarzowi. Te czasy skończyły się dawno temu.
Nie można nawoływać do nieuczestniczenia w demokratycznych
procedurach (referendum), bo ktoś obraził moja dumę osobistą i
ośmielił się złożyć votum nieufności. Należało powiedzieć: "Szanuję
wybór i inicjatywę mieszkańców, zachęcam Państwa do licznego
udziału. O to walczyłem wiele lat temu. Uszanuję Państwa wybór,
jakikolwiek on będzie".
Obstawiam, że wynik mógł być wtedy różny.
Jak można podziękować ludziom, którzy - z niewiadomych przyczyn nie
poszli do urn, a może po prostu nie zamierzali - a zlekceważyć tych,
którzy poszli i zagłosowali przeciw odwołaniu prezydenta.
Stwierdzam, że PR w otoczeniu pana prezydenta nie istniał, jeśli
popełnia się tak piramidalny błąd.

8. Sport.
Trudno powiedzieć, że prezydent nie wspierał częstochowskich klubów.
W to nie wierzę. Interesował się żywo wynikami wszystkich naszych
drużyn, zawsze był obecny na meczach Włókniarza czy AZS-u i na pewno
nie robił tego pod publiczkę. Wystarczyło obserwować jego reakcje,
gdy Włókniarz wygrywał mistrzostwo Polski, a AZS eliminował Iskrę
Odincowo czy Piacenzę. Tego nie da się sztucznie wytrenować.
Ale pomimo tego w obu klubach pozostało wrażenie o niedostatecznym
zrozumieniu wspaniałej promocji, jaką miastu dają sukcesy żużlowców
i siatkarzy. To nie przełożyło się na finansowe wsparcie dla jednych
i drugich. A przecież wszyscy wiedzą, że najłatwiej "kupić" wyborców
właśnie poprzez sport. Grzegorz Schetyna gdyby wcześniej nie był
znany jako prezes potężnego koszykarskiego Śląska Wrocław, w
polityce startowałby na równi z innymi. Ale był i startował z pole
position. Bo kibic ma dobrą pamięć. Warto o tym pamiętać.

Można by jeszcze kilka punktów dodać, ale puenta niech będzie taka,
że każdy z tej listy wybrał coś, co mu odpowiadało, bo prezydent nie
potrafił znaleźć złotego środka na swoją politykę - coś na zasadzie
temu troche tego, temu tamtego itd.
Trudno mieć pretensje do ludzi, że jeden głosował w akcie zemsty za
Dekabrystów, inny za to, że "jego" AZS dostał raptem 300 czy 400
tysięcy na sezon, w kontekście tego, że w Radomiu czy Bydgoszczy
klub otrzymał od miasta milion, ktoś inny zniszczył sobie auto na
jednej z naszych dróg, ktoś został chamsko potraktowany przez
kierowcę MPK, a po złożeniu skargi odzewu nie było.
W poczuciu bezsilności, tak sądzę, to wszystko skupiło się, zresztą
słusznie, na prezydencie. Dlatego został odwołany.
Przepraszam za bardzo, bardzo długą wypowiedź, ale nie da się
streścić kilku powodów w pięciu zdaniach.

Mam nadzieję, że nowy prezydent weźmie sobie do serca błędy
poprzednika, bo instytucja referendum trafiła w Częstochowie na
dobry grunt. I po raz drugi Częstochowa nie zawaha się żeby odwołać
kogoś, kto nie rokuje dobrze dla rozwoju naszego miasta, na którym
nam zależy. Nie jesteśmy w niczym gorsi od podobnych miast
Zachodniej Europy, a w jednej rzeczy nawet lepsi - mamy tzw. city
spirit, który mobilizuje nas do działania.

To paradoks że odwołano naprawdę uczciwego i prawego człowieka, bo
to akurat prezydentowi trzeba oddać. Ale taka jest cena
nieodpowiedniej oceny rzeczywistości i pewności siebie. Takie są
reguły demokracji, której Polacy przez lata byli pozbawieni, że nikt
nie lubi kiedy się nie słucha jego argumentów, ale lekceważenia nikt
nie wybaczy.

Pewnie nie każdy dotrwa d
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.