Komentarze do artykułu
Młodzi powiedzieli prezydentowi: dość
Tadeusz Wrona nie rozumiał potrzeb młodych częstochowian, więc młodzi ludzie poszli na referendum - twierdzi socjolog. Niewykluczone, że to właśnie ich głosy zadecydowały o odwołaniu prezydenta
Słów kilka o Kurpiosie
Autor:
Gość: amadeusz
IP: 188.33.88.*
21.11.09, 15:00
kohuru napisała:
> "Jestem i zawsze byłem wyborcą Platformy Obywatelskiej"
> a czy pamiętasz, że to kandydat na komisarza z PO oburzał się, że
> kiermasze w III Alei są niestosowne bo przeszkadzają pielgrzymom?
>
> Każda władza będzie musiała stawić czoła pielgrzymkowemu
> charakterowi miasta. A kto podarował JG parking przy 7-miu Kamienic
> jak nie rada miasta za czasów Ewy Janik?
Doskonale pamiętam tę sytuację podczas sesji rady miasta,w punkcie pytania
radnych a raczej przerwie między odpowiedziami Tadeusza Wrony a zadawanymi
pytaniami.
Należy się jednak zastanowić dlaczego Kurpios zadał wówczas tak sformułowane
pytanie.
Z tego co pamiętam, Wrona znalazł się pod ostrzałem wszystkich swoich oponentów.
Istnieje takie coś jak sztuka prowadzenia sporów,gdzie pytania i argumenty do
naszych adwersarzy dostosowujemy do profilu adwersarza.
Kurpios zadawał pytanie człowiekowi kruchty - Wronie,dostosował więc tak
pytanie,żeby uzmysłowić prezydentowi na ile jego działania są beznadziejne (
postawienie straganów) w miejscu zdecydowanie niefortunnym i o wątpliwej
estetyce). Nie dopatrywałbym się w słowach Kurpiosa jego dewocji bądź pleców
biskupa.
Niefortunna wypowiedź będzie zapewne powielana teraz przez jego adwersarzy z
lewej strony sceny politycznej. Dostrzeżcie jednak różnicę między Wroną a
Kurpiosem i przyjrzyjcie się właśnie sytuacji,kiedy te słowa padły i w jakich
okolicznościach.
Co do miasta o "charakterze pielgrzymkowym" Wrona miał taka wizję i źle skończył.
Częstochowa nie może funkcjonować tylko i wyłącznie w oparciu o zabytkowy
klasztor,wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturowego.
Widzę Częstochowę,która zachęca inwestorów do inwestowania, Częstochowę która
żyje z usług i rozwoju sektora naukowego,także przyciągającą ludzi młodych,bo
godnie dba o rozbudowę zaplecza akademickiego,co w którymś momencie,pozwoli w
Sejmie przeforsować projekt Częstochowy z uniwersytetem.
Jasna Góra to tylko element tego miasta,dobra marka,rozpoznawalna na świecie,ale
nie koń napędowy częstochowskiej gospodarki.
Pora sobie z tego zdać sprawę.
Społeczeństwo jest co raz bardziej laickie, postawmy na Jasną Górę jako zabytek
typu Wawel w Krakowie bo równa jest historii i dziedzictwa tego miejsca.
Czy ktoś pamięta,że Jasna Góra była przez bardzo długi okres czasu twierdzą nie
do zdobycia? Prawdziwy kunszt sztuki wojennej, skarbnica historii.
Obecnie Jasną Górę przestawia się wyłącznie jako miejsce sacrum( z całym
szacunkiem do ludzi wierzących i tam się modlących) ale niech nikt nie zapomina
,że w świecie co raz bardziej laickim, wartością samą w sobie jest dziedzictwo
historyczne. Częstochowa z twierdzą Jasna Góra,ale nie Częstochowa w cieniu
Jasnej Góry. Historia i dziedzictwo kulturowe,na to stawiajmy,ale w promieniu 3
km od klasztoru w tzw.zabytkowej części miasta,pomimo tego,że nie mamy
zrewitalizowanej Starówki z prawdziwego zdarzenia.
Poza historią funkcjonuje miasto o populacji prawie 250 tysięcy ludzi,która
chłonna jest inwestycji na miarę jej struktury wiekowej,poziomu wykształcenia itd.
Może Park Przemysłowy? Może Specjalna Strefa Ekonomiczna? Może coś na
podobieństwo Doliny Krzemowej?
Miasto Częstochowa nie robiło nawet badań ww struktury.
Częstochowa może być normalna,bo ma taki potencjał i doskonałe położenie
geograficzne i leży w obrębie najważniejszych szlaków komunikacyjnych w tej
części Europy,szkoda,że tak mało to wykorzystujemy, a infrastruktura się sypie.