No tak.
Jest duże miasto aktualnie szybko podupadające.
To miasto ma uczelnię techniczną, we wszelkich rankingach notowaną,
nazwijmy to delikatnie,niezbyt wysoko.
Uczelnia składa się z wydziałów. Te są dobre, średnie i marne.
O marnych krążą anegdoty.
Słyszałem, że aby dostać się na jeden z nich, który świetność swą ma
dawno za sobą wystarczy znać tabliczkę mnożnia. W połowie, czyli do
pięciu.
Wydziałem który "trzyma klasę" jest wydział prof. Nowaka.
O profesorze przeczytałem pod koniec lat 80-tych w pewnym piśmie
inteligencji technicznej o ponad 100- letniej tradycji. Jasne, był
to, Przegląd Techniczny. Jego Redaktor Naczelny Marek Samotyj miał
zwyczaj przeprowadzać wywiady z osobami które wniosły duży wkład do
polskiej techniki.Był taki zwyczaj,że zdjęcie tej osoby pojawiało
się na pierwszej stronie. Wtedy właśnie był wywiad z profesorem na
temat Jego współpracy z Japończykami. I zdjęcie też było.
Teraz Profesor jest osobą o dorobku naukowym który negować może
tylko głupiec lub polityk. Profesor na habilitacje sobie zapracował,
a nie załatwił na Słowaji.
Tenże Profesor aktualnie daje możliwość zaistnienia Poitechnice
Częstochowskiej, jako liczącego się ośrodka w dziedzinie, która
staje się podstwową dla przyszłości świata. Bo bez jej rozwijania
świat po prostu zginie.
I co?
I mamy wypowiedzi na tym forum.
Czy ktoś się zainteresował o co w tym programie chodzi? Na czym
polega jego unikalność? Co z tego będzie miała Uczelnia?
A gdzie.
Większość widzi jedno. Współpracował. I nie obchodzi ich, na czym ta
współpraca polegała? Z jakich wynikał motywów? Oni wiedzą swoje,
przyznał się. A ci co się nie przyznali???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.