albo innym szmatławcu.
tak się akurat składa, że przechodziłam tamtędy jak straż pożarna usuwała ten
"zawalony dach". Zwykła wiata nad balkonami oderwała się z jednej strony.
Ludzie stali na balkonach, a z ulicy było widać, że tragedii nie ma. No ale
jakie miasto takie "redaktorki" i kataklizmy :-) Żałosne niż sezon ogórkowy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.