Nasuwa sie pytanie.
Czy los naszej huty jest juz przesadzony?
Jezeli tak,to wypadaloby juz dzisiaj zastanawiac sie co dalej.
Niestety losy zakladow nie decyduja sie na miejscu,lecz uwarunkowane
sa w dzisiejszych czasach cala masa uzaleznien,nie zawsze jasnych do
zdefiniowania.
Jezeli zwiazkowcy dalej beda sie dzielic i biadolic nie rozumiejac
gry jaka prowadzi sie z nimi,powtorzenie losow stoczni i innych
podobnych przedsiebiorstw wydaje sie nieuniknione.
Mam nadzieje ze przy stole pertraktacji bedzie podnoszona rola tego
najwiekszego czestochowskiego przedsiebiorstwa i jego ogromnego
znaczenia dla kondycjii calego miasta.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.