Dodaj do ulubionych

Zostań hodowcą owiec, a jeszcze ci zapłacą

03.04.10, 11:34
Owce to nie tylko welna,ale przede takze wspaniale sery i
mieso,ktore ma tez licznych zwolennikow,coraz wiecej z powodu
poznawania przez naszych rodakow kuchni bliskowschodniej i
polnocnoafrykanskiej.
Podroze rozwijaja gusta i smaki.
Mysle ze szansa na zaprzyjaznienie sie z obecnoscia owiec w naszycm
regionie moglaby byc takze kuchnia i rozne regionalne potrawy,wsrod
ktorych nie powinno zabraknac serow i potraw z miesem baranim i
jagniecym wsrod skladnikow.
Moze kiedys takze rodzime wino.

Pamietam jeszcze w latach 70-tych i 80-tych owce ktore wypasaly sie
na olsztynskim zamku i pobliskich wzgorzach.
Taki fajna regionalna ciekawostka.

Dobrze ze juz skonczyly sie czasy kiedy obecnosc zwierzat
gospodarczych w naturze takich jak owce i kozy przestala sie
kojarzyc z ubostwem miejscowych spolecznosci.
Edytor zaawansowany
  • Gość: pm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 11:42
    'Do dziś na wielu strychach na Jurze zalega wełna, bo nie opłaca się jej sprzedać.'

    hm... a to do sprzedaży tej wełny trzeba dopłacić przy skupie? no bo skoro sie
    nie opłaca... za to opłaca sie trzymać na strychu i ją gnoić. ile może przeleżeć
    taka wełna 5 lat 10? a potem nic z niej sie nie da zrobić... no ale to
    mentalność polskich rolników: zniszczyć, a nie sprzedać by odzyskać choć część
    nakładów
  • Gość: mr IP: *.68.65.140.kutno65.tnp.pl 03.04.10, 12:27
    Może chodzi o koszty paliwa, żeby ją sprzedać trzeba gdzieś dojechać i wydać na
    to więcej niż się dostanie za wełnę. Nie wiem, ale tak sobie próbuję to wytłumaczyć.

    Swoją drogą rozumiem że w ramach programu owce będą szkolone w rozpoznawaniu
    rzadkich gatunków kserotermicznych, żeby ich przypadkiem nie wyskubały podczas
    wyskubywania samosiew ;)
  • Gość: el_quatro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 19:45
    Mysle ze nie oplaca sie tej welny sprzedac, bo kosztuje grosze a moze byc
    wykorzystana na wlasne potrzeby. Np. mozna ja stopniowo zuzyc robiac na drutach
    grube skarpety do ocieplenia gumowcow albo swetry do pracy. Ew. wyscielic bude
    dla psa
    Rolnik liczy sobie koszt alternatywny kupienia nowych ubran w sklepie. Cena kg
    welny w skupie to jakies 2 zl (wg google.pl). Zamiast ogladac telewizje mozna w
    zimowe wieczory zrobic swetry dla calej rodziny i oszczedziec pare stow

    BTW: Troche mnie irytuje kiedy ludzie ktorzy nigdy nie prowadzili wlasnego
    binesu wymadrzaja sie na temat niskiej swiadomosci ekonomicznej polskich
    rolnikow. Mysle ze na miejscu tych rolnikow w wielu sytuacjach byliby jeszcze
    bardziej bezradni. Trzeba naprawde miec glowe na karku i kapital na start zeby
    teraz na wsi dobrze zarabiac. Reszta lapie byle etat albo wegetuje
  • Gość: Widnokrąg IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.10, 17:35
    Tonę wełny rocznie przerabiać ręcznie na skarpetki i swetry. I jeszcze poucza
    innych, co jest dla nich dobre. Proponuję samemu chodzić w ciuchach z surowej wełny.
    Łoj
  • Gość: .. IP: *.opera-mini.net 05.04.10, 20:30
    Europejska logika: wykonczyc hodowcow, pozniej uratowac ich doplatami i przypisac sobie kolejny sukces.
  • 05.04.10, 12:09
    Gatunki kserotermiczne są zazwyczaj gorzkie. Owce ich po prostu nie
    ruszają :)
  • Gość: pm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 11:43
    no fakt mury zamku to miejsce w sam raz dla owiec ;P
  • 03.04.10, 12:52
    Szok. O istnieniu jakiegoś przedsięwzięcia ma decydować nie rachunek
    ekonomiczny, tylko "dopłaty". Dokąd zmierza ta chora gospodarka?
    Może adaptacja jałowych wydm do uprawy tulipanów...?
  • 03.04.10, 13:03
    Gdybys mial okazje byc w Izraelu,zobaczylbys,ze na pustyni i w
    najbardziej nieprzyjemnym dla czlowieka miejscu,dzieki nowoczesnym
    technologiom,inwencji czlowieka,a przede wszystkim potrzebom i
    wyzszym celom mozna uprawiac wszystkie,a prawie wszystkie gatunki
    roslin i organizowac ich uprawe na olbrzymia przemyslowa skale.

    Wlasnie dzieki takiemu rachunkowi ekonomicznemu nierownomiernie
    wprowadzanemu na terenie sasiednich panstw,i w skali
    miedzykontynentalnej mozna doprowadzic do zaglady niejedna kulture
    rolna,oraz zlikwidowac na zawsze sposob na utrzymanie sie z
    rolnictwa i hodowli wiele populacji.
    To samo stalo sie w Polsce z hodowla owiec,ktora powinna zostac
    chociaz czesciowo odbudowana,dzieki takim akcjom pomocy i
    wspomozenia finansowego dla chetnych rolnikow i farmerow.

    Tutaj nie chodzi o masowa skale,ale o rozpoczecie procesu,takze
    wspolpracy na polu ekologii i ochrony krajobrazu.

    Welna owcza jest doskonalym materialem izolacyjnym i jej
    nadmiar,mozna stosowac,poprzez zabieg sprasowania do izolacji
    termicznej,poniewaz jest ekologiczna i posiada jedne z najlepszych
    wlasciwosci izotermicznych.
  • Gość: do mirage75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 19:24
    Dziki Bogu nie muszę żyć w Izraelu, wiec nie pouczaj nas Polaków w oczywistej i
    normalnej rzeczy!
  • 03.04.10, 13:31
    no chyba tak jest w naszym kraju że rolnictwem zaczynają rządzić dopłaty (które
    wcale nie są tak ogromne jak niektórym się wydaje), stąd też wspomniana duża
    ilość owcy olkuskiej gdyż są na nią dopłaty z programów rolnośrodowiskowych, w
    ramach ochrony zasobów genetycznych, tylko że niedługo osiągniemy niezbędną
    liczbę owiec do zachowania populacji i wtedy dopłaty się skończą przynajmniej z
    tego działania, niestety nie wszyscy rolnicy są tego świadomi. Zostaną z owcami,
    niektórzy ze zobowiązaniami ale bez dopłat. Pamiętajmy że owca olkuska jest
    typem wszechstronnego użytkowania, a wiemy jak to jest jak coś jest do wszystkiego.

    A co do tej wełny na strychu tu chyba lekka przesada, w latach 80 hodowla owiec
    przestała być opłacalna, i powiedzenie "kto ma owce ten ma co che" się
    zdezaktualizowało, ale nie róbmy z rolników chomików którzy przez 15 lat
    trzymają na strychu wełnę.
  • 03.04.10, 13:30
    Domniemam, że chodzi o Górnośląskie. Historyczny Śląsk to obszar mniej więcej
    od Nysy Łużyckiej za Opole ze stolicą we Wrocławiu.
  • Gość: xx IP: *.icis.pcz.pl 03.04.10, 13:55
    Z tym Slaskiem to bylo różnie, a Wrocław był stolicą tego obszaru w dawnych czasach.

    Potem Dolny i Górny Sląsk były to już niezależne regiony.

    Sląsk obejmuje zresztą tereny w Czechach.
  • Gość: gość IP: 188.33.200.* 03.04.10, 17:25
    Organizacje pozarządowe mają przez 5 lat nauczyć rolników hodowli owiec, tylko
    taki pozarządowiec nie ma zielonego pojęcia o rolnictwie no chyba, że szkolenie
    prowadzi czytając z laptopa
  • Gość: Paweł IP: *.2.8.183.tvksmp.pl 03.04.10, 21:14
    Mowa m.in. o terenach w okolicach Częstochowy. Częstochowianie czują
    się Częstochowianami, a nie Ślązakami :)
    Chociaż, kiedy traciliśmy województwo, to niestety nie walczyliśmy zbyt
    zażarcie, a szkoda...
  • 05.04.10, 16:44
    Dziwię się, że przeszła nazwa "śląskie" dla województwa, de facto
    katowickiego. Stolica jest w Katowicach i wszystko jasne. Rozumiem też względy,
    niejako technologiczno ekonomiczne, stworzenia jednego województwa z części
    Górnego Śląska, Zagłębia, Ziemi Częstochowskiej.
    Ale, kurna, to nie jest województwo śląskie. Coraz częściej dziennikarze
    wypisują "na Śląsku pozrywało linie energetyczne". A to było w Jurze, a nie "na
    Śląsku".

    --
    "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
  • 03.04.10, 18:18
    Owce to jedyne zwierzęta gospodarskie, których nie da się tuczyć, a które
    trzeba wypasać. Można powiedzieć, że przez to są półdzikie. Bardzo lubię
    jagnięcinę, ale niestety, żeby ją dostać w naszym mieście, muszę jeździć do
    Makro i zostawiać sporo pieniędzy. Chciałabym, żeby takie mięso i wyroby
    nabiałowe były dostępne za w miarę normalne pieniądze i w każdym sklepie. Ech,
    marzycielka ze mnie...
  • Gość: kita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 18:35
    popieram ,ja też lubię jagnięcinę ale trudno ją kupić a gdy już to cena wyrywa z
    butów
  • Gość: 80 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 20:09
    Gość portalu: kita napisał(a):

    > popieram ,ja też lubię jagnięcinę ale trudno ją kupić a gdy już to cena wyrywa
    > z
    > butów

    Ile kosztuje w sklepie kilogram jagnięciny?
    Za jagnięta w skupie płacą 8zł.
    Co do wełny; my też kiedyś hodowaliśmy owce, skup wełny był o kilka kilometrów
    od mojej miejscowości. Owcze skóry można było sprzedac jeszcze blizej. Teraz
    nawet nie wiedziałbym gdzie z tym jechac, o cenie, która obecnie jest śmiesznie
    niska nie wspominając.
  • A ile dam rade zmieścić w m4 w śródmieściu ? Jak sądzicie, opłacalny interes ?
  • Gość: .. IP: *.opera-mini.net 05.04.10, 20:38
    Powinno wyjsc lepiej niz na studentach!
  • 05.04.10, 18:15
    150 hektarów to pewnie 300-400 owiec (może więcej ale trzeba dokupować paszę).
    Oznacza to 4 pasterzy / dojarzy i jeden pracownik do produkcji serów. Łącznie
    5 miejsc pracy za 5,5 miliona. Milion za miejsce pracy. To się nazywa szczodra
    ręka. (Ach, jeszcze 5 urzędników do kontroli i 1 policjant do wsadzania
    wszystkich złodziei aż owce z głodu zginą).

    Może by zacząć od analizy tego, co robią inni. Hodowla owiec nigdzie w Europie
    nie jest opłacalna i służy tylko do opieki nad krajobrazem. Ale przecież to
    ekologia, ekoterroryzm, oszołomstwo za pieniądze podatnika (niemieckiego). Ale
    to dobry pomysł. Tylko po co ten bełkot o miejscach pracy.
  • Gość: Bavarian IP: 188.110.235.* 05.04.10, 20:55
    Kilogram owczego/koziego sera kosztuje okolo 30 EUR. Sera, nie twarogu.
  • 05.04.10, 22:01
    Dobra Nowina dla psa i kota
    Piotr Płatek 2010-04-04, ostatnia aktualizacja 2010-04-04
    08:52:41.0

    wyborcza.pl/1,75480,7717168,Dobra_Nowina_dla_psa_i_kota.html?as=5&startsz=x

    Na Sądzie Ostatecznym pojawią się też zwierzęta i jednym z ostatnich
    pytań, jakie zada się człowiekowi, będzie: jaki byłeś wobec
    zwierząt. Rozmowa z Tomaszem Jaeschke, byłym księdzem, animal
    pastorem, który wierzy w zmartwychwstanie zwierząt


    Czy pies ma duszę?

    - Tak. Pies, kot, cielak, prosiaczek. Wszystkie mają. Boją się jak
    my, cierpią i czują jak my, czekają, ufają jak my, kochają. Jak my
    mają rodziców.

    Przecież człowiek, pies, kot czy prosiak - wszyscy wyszliśmy spod
    jednej ręki Stwórcy. Dokładnie to samo tchnienie życia (bibl.
    Nefäsh) w nich i w nas. I nie po to Bóg je powołał, by zapełniały
    nasze żołądki, lecz nasze serca.

    Dlaczego zatem księża w Polsce - pytani, czy zwierzęta mają duszę -
    tak rzadko odpowiadają twierdząco?

    - To nie jest takie proste jak założenie psu smyczy i wyjście z nim
    na spacer. Proszę sobie wyobrazić - Kościół mówi, że w porządku -
    psy, koty, ptaki mają taką samą duszę jak my, ludzie... I co dalej?
    Więc w sumie bezpieczniej mówić za Kartezjuszem, że coś tam może i
    czują, ale nie tak do końca. Nie tak jak my, ludzie. Więc nie ma
    czym zawracać sobie głowy.

    Domyślam się, że w razie przyznania zwierzakom duszy powstałoby
    spore zamieszanie.

    - Weźmy choćby banalny przykład święconki wielkanocnej. W Imię Ojca
    i Syna i Ducha Świętego... i spadające krople wody święconej. Na
    kawałek boczku, szynki, jajka... Na całkiem spory kawałek cierpienia
    ukrytego w nich.

    By nie wspomnieć już o rzeczach naprawdę drastycznych,
    paradoksalnych, kiedy na przykład ksiądz najpierw błogosławi
    myśliwych, a potem ich ofiary, zwierzęta zabite bronią tychże
    myśliwych. I robi to na dodatek w imię Jezusa. Bolesny paradoks.

    A co mówią nam księża?

    - Wielu twierdzi, że zwierzaki duszy nie mają. Tak ich uczono. W
    najlepszym razie mówią niektórzy o szacunku w stosunku do zwierząt.
    I dzięki Bogu, że to mówią.

    Zaskoczył mnie krzyż - logo na stronie internetowej animal pastora.
    Zwierzęta wokół ukrzyżowanego Jezusa

    - Pomysł był mój, a rysunek wykonała młoda rosyjska artystka. Mam do
    niego prawa autorskie. Obraz zawiera kilka przesłań, które są dla
    mnie ważne. Jest w nim miejsce na historię, tradycję. Są też
    elementy z tradycją zrywające. Jak na przykład Jezus odrywający rękę
    od krzyża.

    To może niektórych wierzących wręcz zaszokować.

    - Ukrzyżowany Chrystus odrywający od krzyża rękę? On odrywa ją, by
    podać przytulonym do niego i szukającym pomocy zwierzętom. On nie
    pozostaje na krzyżu niewzruszony.

    Pod krzyżem według tradycji jest miejsce dla umiłowanych przez
    Jezusa szczególnie osób, Maryi, matki Jezusa, i św. Jana
    Ewangelisty. Pod moim krzyżem w roli reprezentującej zwierzęta, pies
    i kot.

    Według starych religii egipskich na Sądzie Ostatecznym pojawią się
    też zwierzęta, a jedno z ostatnich pytań, jakie zada się
    człowiekowi, będzie: jaki byłeś wobec zwierząt.

    Animal pastor. Czyli kto?

    - Pastor nie w sensie przynależności do konkretnej wspólnoty
    wyznaniowej, lecz pastor w jego najgłębszym, uniwersalnym znaczeniu:
    duszpasterz, towarzysz drogi istot obdarzonych duszą. Ktoś, dla kogo
    troski istoty zwierzęcej i istoty ludzkiej mają dokładnie tę samą
    rangę. Ktoś, na kogo obie mogą liczyć. Kto je pobłogosławi, będzie
    się za nie modlił, kto pomoże w rozwiązaniu problemów. Do kogo, jak
    do duszpasterza, ze wszystkim mogą się zwrócić.

    Jakie jest więc miejsce zwierząt przy człowieku?

    - Fatalny jest antropocentryzm, przynajmniej w jego tanim,
    spłaszczonym wydaniu, który, nawiasem mówiąc, nie jest w ogóle
    spójny z Biblią. Nie człowiek był ukoronowaniem stworzenia, choć
    Kościół często z uporem dalej tak twierdzi. Ukoronowaniem stworzenia
    jest według Biblii szabat, święto, gdzie jest tyle samo miejsca dla
    człowieka, co i dla zwierzęcia. Od tego wszystko zresztą się
    zaczęło, m.in. i to, że zwierzaki mają nam służyć. One służą, ale w
    zupełnie inny sposób. To taka służba, za którą nie ma wynagrodzenia.


    Bóg podarował je nam i nas im na zasadzie wspólnoty losu, a nie na
    zasadzie filozofii łańcucha pokarmowego. Źle jest - i dla nas, i dla
    nich - jeśli wykorzystujemy je dla naszych celów.

    Jakie zatem powinno być to panowanie człowieka?

    - To nie jest model człowieka wojownika z mieczem w ręce, to nie
    jest model władcy, któremu nic innego w głowie jak podbój kolejnych
    terytoriów i panowanie nad kolejnymi ludami, tudzież zdobycie jak
    największej liczby służących czy niewolników. To powinien być model
    człowieka ogrodnika. Kto z oddaniem, mądrością i miłością pielęgnuje
    ogród boży. Służy tak naturze, jak i zwierzętom. Służy, a nie
    panuje. I taki też jego obraz znajdziemy zaraz na pierwszych kartach
    Biblii, Księgi Rodzaju. On ma podtrzymywać życie, a nie je skracać
    czy niszczyć.
    cdn
  • 05.04.10, 22:04
    Caly tekt sie nie miesci - zamieszczam link wiec...

    wyborcza.pl/1,75480,7717168,Dobra_Nowina_dla_psa_i_kota.html?as=5&startsz=x
  • 05.04.10, 22:09
    " które miało ... wcześniejsze doświadczenia z wypasu kóz w rezerwacie Góra Zborów". Wypasy w rezerwacie? Kto na to pozwala? Powinni za to karać!
  • Gość: festuca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 07:35
    A słyszałeś kiedys o czynnej ochronie przyrody, np. o ochronie
    gatunków kserotermicznych w rezerwacie poprzez właśnie wypas? Jak
    się na tym nie znasz, to proponuje, żebyś się nie udzielał w tym
    temacie.

    A tak na marginesie - powrót wypasu owiec na Jurę? Nawet z Bożą i
    unijna pomocą to się nie uda, bo nie ma prawa się udać! Nie ma
    głupich. Nikt rozsądny się za to nie weźmie w dzisiejszych czasach.
  • 06.04.10, 09:25
    niestety trzeba nauczyć się obchodzić z baraniną aby była bardzo smaczna, ale
    na pewno warto. Ja szczególnie lubię bunc, ale z powodu małej skali produkcji
    trudno go kupić. Owce to zdrowe mięso z naturalnego wypasu, chyba największy
    problem jest ze zbytem wełny... W Irlandii hodowla owiec jest powszechna,
    wymagania owiec nie są duże.
    --
    Linuks jest jak dobra żona, niezawodna i wiarygodna, poza tym bardzo wiele
    potrafi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.