W dyskusji wcale nie chodziło o to czy markety zarabiają,bo to przecież jest
oczywiste i wcale tego nikt nie neguje.Nie wiem dlaczego przedmówczyni tak się
uparła na te markety.Tu chodzi o to że sprzedawcy z ryneczku przy Pułaskiego
szfabią klientów na czym się da,oszukują na wadze,wciskają nadpsuty towar.No i
ceny z kosmosu,bo mogą sobie do woli dyktować w zależności jaki klient
przyjdzie.Przecież są pewne normy prawne co do handlujących i o ile się
orientuję to każdy towar winien mieć wystawioną czytelną cenę i powinna być
również kasa fiskalna a tego na tym bazarku nie mają.Więc jestem za tym aby to
padło a w miejsce tego powstał płatny parking.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.