Dodaj do ulubionych

Gdzie są pieniądze "Traugutta"?

25.03.11, 21:59
Ale heca! Nielegalna kasa i dyrektor, który wie o niej i poleca księgowej potrącać pieniądze. Jak poproszę dyrektora, żeby potrącić Kowalskiemu, bo jest mi winien, to też poleci? Ale wstyd! Panie dyrektorze, to nie jest pański folwark!
Obserwuj wątek
    • Gość: vqrviony bredniami Hallo! Mister Basiński! IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.03.11, 22:12
      Ziemia do imć Basińskiego!
      Co ciekawego miałaby znaleźć skarbówka w prywatnej inicjatywie grupy nauczycieli?

      Jak tam panie Basiński idzie Panu klecenie "opowieści dziwnej treści" na temat Szymonka?
      Masz Pan dzieci? Chciałbyś Pan wysłuchiwać na temat własnych dzieci andronów podobnych do tego, co sam Pan wygłasza?
      Wiem, wiem... Taka praca... No cóż - pieniądze nie śmierdzą - prawda, Panie rzeczniku?
    • Gość: skandal Re: Gdzie są pieniądze "Traugutta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 22:48
      To powinno być dokładnie zbadane ! Jeśli dyrektor nie wie co robi jego pracownik z pensjami innych pracowników to nie powinien być dyrektorem . Jeśli nie chce wyjaśnić sprawy i " straszy konsekwencjami " to też nie powinien być dyrektorem .A zresztą ... co z niego za obywatel i wychowawca młodzieży jeśli wiedząc o przestępstwie i będąc proszonym o interwencję przez poszkodowanych ( tak wynika z artykułu ) nic nie zrobił ? Wstyd ! Jaki to jest wzór dla młodzieży ! ?
          • Gość: kasiarz Re: Gdzie są pieniądze "Traugutta"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 08:13
            Masz rację. Można tylko dodać że PKZP powinna mieć swój statut, zarząd, komisję rewizyjną, regon, konto bankowe na które pracodawca przekazuje składki członków, osoby prowadzące księgowość powinny okresowo składać raport o stanie kasy - do wiadomości m.in. związków zawodowych. No i jeszcze raz w roku walne zebranie sprawozdawcze, a raz na 4 lata walne sprawozdawczo-wyborcze. Wtedy możliwości przekrętów albo nie ma albo są minimalne.
                • Gość: gyros Re: Gdzie są pieniądze "Traugutta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 06:53
                  To dopiero początek ponieważ nauczyciele mówią, że problem dotyczy również wydawania kasy rodziców. Przykłdem jest wysoka faktura na barierkę, wyjazdowe rady padagogiczne za ogromne sumy. Dodatkowo w Traugucie według nfromacji brano kredyty na jednego z pracowników ale on o tym nie wiedział! I znów o tym mówią wszyscy ale boją sie i dopiero prokuratura bedzie o to pytac.
                  • Gość: ? Re: Gdzie są pieniądze "Traugutta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 20:13
                    edukadry.pl/wyzszy-stopien-awansu--wlasciwie-oblicz-termin-wyplacenia-podwyzki-wynagrodzenia-/docs/126_115/255/View
                    Co Ci grozi?

                    Przypomnijmy: w sprawach finansowych dyrektor szkoły podlega odpowiedzialności na podstawie ustawy o finansach publicznych, co oznacza, że nie stosuje się w tym zakresie przepisów Karty Nauczyciela o odpowiedzialności dyscyplinarnej. Przy czym jest to odpowiedzialność zarówno za umyślne, jak i nieumyślne naruszenie dyscypliny finansów publicznych (art. 19-31 ustawy z 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych). Nadzór nad działalnością szkoły w zakresie finansów sprawuje organ prowadzący (art. 34a ustawy o systemie oświaty).

                    Za naruszenie dyscypliny finansów publicznych grożą surowe konsekwencje

                    Jeżeli organ prowadzący wykryje nieprawidłowości w zakresie gospodarowania finansami szkoły (podczas przeprowadzonej kontroli z własnej inicjatywy, lub na np. podstawie informacji od pracowników szkoły o błędach w zakresie naliczania płac) - ma dwie możliwości wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do dyrektora:
                    1) może z własnej inicjatywy dokonać oceny pracy dyrektora szkoły i w razie ustalenia negatywnej oceny jego pracy między innymi w zakresie prawidłowość dysponowania przyznanymi szkole środkami budżetowymi (art. 38 ust. 1 pkt 1b ustawy o systemie oświaty) odwołuje bez wypowiedzenia nauczyciela ze stanowiska kierowniczego. Ocena taka powinna zostać przeprowadzona w trybie przepisów dotyczących oceny pracy nauczycieli (art. 6a Karty Nauczyciela). Jednak w wyżej opisanym przypadku wobec dyrektora nie zostanie zastosowane to rozwiązanie ponieważ ocenę stosuje się za całość działalności dyrektora, a nie tylko za pojedynczy błąd;
                    2) w przypadkach szczególnie uzasadnionych może odwołać dyrektora szkoły bez wypowiedzenia w czasie roku szkolnego po zasięgnięciu opinii kuratora oświaty (art. 38 ust. 1 pkt 2 ustawy o systemie oświaty). Jednak w wyżej opisanym przypadku wobec dyrektora nie zostanie zastosowane to rozwiązanie ponieważ pojedynczy błąd nie może zostać uznany za szczególnie uzasadniony przypadek.

                    .......

                    Autor: Małgorzata Jóźwiak
                    Ustawodawca przewidział również sytuacje, w których mimo dopuszczenia nienaruszenia dyscypliny finansów publicznych przez sprawcę nie dochodzi się odpowiedzialności lub ta odpowiedzialność jest wyłączona.



                    Art. 23 ust. 1 ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych formułuje zasadę wyłączenia odpowiedzialności w przypadku usprawiedliwionego błędu co do prawa. Zachodzi on wówczas, gdy sprawca dopuszcza się naruszenia w błędnym przekonaniu, że jego zachowanie jest legalne, a ta nieświadomość jest usprawiedliwiona. Przy ustalaniu czy błąd sprawcy był usprawiedliwiony, orzecznictwo nakazuje uwzględniać m.in. stanowisko zajmowane przez obwinionego lub pełnioną przez niego funkcję.


                    „Zarówno głównej księgowej, jak i sprawującemu nadzór dyrektorowi szkoły, muszą być znane podstawowe obowiązki dotyczące rachunkowości. (...) Osoby, które odpowiadają za określoną sferę działalności publicznej, mają obowiązek znać odpowiednie regulacje prawne i ich przestrzegać" (Wyrok NSA z 10 października 2002 r., III SA 3515/00). Podobnie w orzeczeniu z 17 lutego 2005 r. (DF/GKO/Odw.-118/160/2004/1431) Główna Komisja Orzekająca stwierdziła, że „od osoby będącej dyrektorem administracyjnym jednostki można i należy wymagać znajomości przepisów dotyczących zamówień publicznych (zwłaszcza w sytuacji, kiedy osoba ta podpisała zarządzenie o konieczności stosowania ustawy o zamówieniach publicznych przez wszystkie [podległe] jednostki). (...) Obwiniony, zachowując należytą ostrożność, co najmniej mógł przewidzieć możliwość popełnienia czynu karalnego i stosując przepisy ustawy o zamówieniach publicznych [obecnie: Prawa zamówień publicznych] uniknąć popełnienia takiego czynu".

                    Błąd może usprawiedliwiać niejasna lub błędna redakcja przepisu, uniemożliwiającą jego zrozumienie i stosowanie, częste i liczne zmiany (inflacja prawa), vacatio legis na tyle krótkie, że zapoznanie się z brzmieniem nowych regulacji prawnych było w praktyce niemożliwe, a także przynależność naruszonego przepisu do gałęzi prawa o specjalistycznym charakterze. O tym, czy w danej sprawie nieświadomość bezprawności była usprawiedliwiona, decydują konkretne okoliczności towarzyszące popełnieniu danego czynu (Lipiec L. LEX/el. 2005).

                    Niepoczytalność
                    Drugą okolicznością wyłączającą odpowiedzialność jest niepoczytalność sprawcy naruszenia z powodu choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznych (art. 23 ust. 2 ustawy). Musi ona występować w czasie popełnienia czynu i uniemożliwiać rozpoznanie jego sprawcy znaczenia czynu lub pokierowanie swoim postępowaniem. Wyłączenia odpowiedzialności nie stosuje się, gdy zakłócenie czynności psychicznych zostało spowodowane wprawieniem się w stan nietrzeźwości lub odurzenia w wyniku własnego działania.
                    W praktyce obie okoliczności wyłączające winę, tj. błąd co do prawa i niepoczytalność, będą miały niewielkie znaczenie.


                    Zasady odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych

                    Odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych nie zachodzi, gdy czyn (w omawianym przypadku - błędnie ustalona data przeszeregowania płacowego i wypłacenie nauczycieli za wcześnie podwyżki) charakteryzuje się znikomym stopniem społecznej szkodliwości. Przy ocenie stopnia szkodliwości naruszenia dyscypliny finansów publicznych dla finansów publicznych uwzględnia się wagę naruszonych obowiązków, sposób i okoliczności ich naruszenia, a także skutki naruszenia, biorąc pod uwagę w szczególności wysokość uszczuplonych środków publicznych. Zawiadomienie o ujawnionych okolicznościach, wskazujących na naruszenie dyscypliny finansów publicznych składa niezwłocznie wójt (burmistrz, prezydent miasta, starosta, marszałek) do właściwego rzecznika dyscypliny. Na podstawie zawiadomienia rzecznik dyscypliny podejmuje czynności sprawdzające w celu stwierdzenia, czy istnieją podstawy do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Rzecznik dyscypliny, w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia wszczęcia postępowania wyjaśniającego, występuje z wnioskiem o ukaranie za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, albo wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania wyjaśniającego (jeśli oceni jako znikomy stopień społecznej szkodliwości).
                    Jeśli rzecznik wystąpił z wnioskiem o ukaranie to sprawę przejmuje komisja orzekająca przy regionalnej izbie obrachunkowej która po przeprowadzeniu rozprawy wydaje orzeczenie o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych albo orzeczenie o uniewinnieniu, albo orzeczenie o umorzeniu postępowania
                    Wydanie orzeczenia o odpowiedzialności wiąże się z zastosowaniem jednej z wymienionych kar za naruszenie dyscypliny finansów publicznych:
                    1) upomnienia,
                    2) nagany,
                    3) kary pieniężnej,
                    4) zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi.
                • Gość: eee Re: Gdzie są pieniądze "Traugutta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 07:16
                  Czy ty wiesz jakie sitwy rządzą szkołami? U nas największe pretensje mają dwie szefowe związków zawodowych w szkole, że w ogóle wyciągnięto tę aferę. Jedna straszyła konsekwencjami nauczycielkę, że wydała na siebie wyrok, druga wczoraj krzyczała "wszystkie chwyty dozwolone"! Nieważna jest kradzież, ważne że kilku "ZŁYCH" nauczycieli zawiadomiło prokuraturę. Czy wy to rozumiecie? Wyraźnie dano do zrozumienia nauczycielom, że mogą liczyć się z konsekwencjami włacznie ze zwolnieniem za to ze ważyli się ujawnić prawdę.
      • Gość: maturzysta Re: Gdzie są pieniądze "Traugutta"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 15:40
        Wiadomo, że za dwa tygodnie sa wybory dyrektora szkoły i nie jest tajemnicą, że ci nauczyciele, którzy poinfrmowali gazetę i prokuraturę chcą się Pana Ponchały pozbyć. Nie zmienia to faktu, że pod kierownictwem Ponchały Traugutt nie jest szkołą elitarną. Część nauczycieli tylko udaje, że pracuje, a dyrekcja nie widzi. Korzystne wyniki matur są jedynie efektem korepetycji.
        • Gość: qwe Re: Gdzie są pieniądze "Traugutta"? IP: *.rev.masterkom.pl 29.03.11, 17:38
          Wielka afera o brakach w kasie wiadomo od ponad pół roku,a wypłynęło przed wyborem nowego dyrektora co za zbieg okoliczności!W tym kraju czerwoni są trudni do wyplenienia a następny szef będzie z tej opcji politycznej.
          Co do pracownicy,która zwinęła kasę to pewnie leczy się w poradni zdrowia psychicznego i jest nie do ukarania jak to w Polsce bywa.
          Co do elitarności to wymysły frustratów i nic więcej za dużo by pisać a absolwenci wiedzą dzięki czemu zdają matury.
              • Gość: nie wiem Re: Kto zawiadomił o złamaniu prawa-nagroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 22:34
                Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję (art. 304 § 1 kpk). Osoba zawiadamiająca może zastrzec dane dotyczące swojego miejsca zamieszkania do wyłącznej wiadomości prokuratora, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa użycia przemocy lub groźby bezprawnej wobec niego lub osoby mu najbliższej (art. 191 § 3 kpk). Istnieje określona grupa przestępstw, o których popełnieniu (w formie karalnego przygotowania, usiłowania lub dokonania), każdy, kto ma wiarygodną wiadomość o ich popełnieniu zobowiązany jest powiadomić organy ścigania, a niedopełnienie tego obowiązku stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3 (art. 240 § 1 kk).

                Widzę że część nauczycieli mocno przeżywa problemy moralne. Jeśli ktoś ma wątpliwości czy inny nauczyciel czy nauczyciele powinni zawiadomić czy też nie policję o przestępstwie to ten nauczyciel mentalnie jest w PERLELU! Gratuluję temu lub tym nauczycielom którzy zawiadomili władze. Inni powinni sprzątać ulice daleko od młodzieży, bo takim postępowaniem dają przykład całkowitego zaprzaństwa. Jeśli piszą to rodzice to bez komantarza.
                • Gość: rodzic Re: Kto zawiadomił o złamaniu prawa-nagroda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 14:21
                  Rodzice z IIlo z tej szkoły powinni zażądać wyjaśnień dlaczego ukrywa się prawdę i piętnuje nauczycieli, którzy sprawę zgodnie z prawem przekazali do prokuratury. Powinni mieć odwagę wyjść do rodziców na zabraniach i wytłumaczyć dlaczego chcą, aby takie problemy nie zobaczyły światła dziennego. Z artykułu wynika, że sprawa toczy się od kilku miesięcy. Czy nauczyciele wraz ze związkiem zawodowym nie powinny dostrzec tego problemu? O jakim wychowaniu jest tutaj mowa? Jak wychowujecie i jak możecie wychowywać młodzież ukrywając prawdę? Rada Rodziców powinna zostać zebrana i w obecności urzędników z miasta powinna zapytać dlaczego zwlekano z zawiadomieniem o przestępstwach w szkole tyle miesięcy? Wydaje mi się, że tutaj odpowiedzią jest to, że więcej osób jest zamieszanych w problemy i dlatego sprawę wyciszano. Naczelnik oświaty to człowiek niesłychanie uczciwy i załatwi ten problem z pełną odpowiedzialnością. I to jest pozytywne. Panie naczelniku wierzę w Pana/
            • Gość: olo Re: Kto doniósł? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 30.03.11, 19:15
              Można poznać nazwiska nauczycieli, którzy (po półrocznym milczeniu, na dwa tygodnie przed konkursem na stanowisko dyrektora) wykazali się obywatelską postawą i poinformowali prokuraturę.
              Rodzice powinni znać nazwiska prawych nauczycieli, którzy uczą ich pociechy. Pozostali nauczyciele II LO winni wiedzieć, z kogo brać przykład.
              • Gość: eee Kto doniósł? - lepiej zapytaj: kto zawinił? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 20:11
                Zaskakujące, że chcecie poznać nazwiska nauczycieli, którzy czuli, że nie powinni poddawać się ogólnej psychozie, odważyli się i wykonali swój krok. Jakie to ma znaczenie jak się nazywają.

                A czy raczej nie powinno się szukać winnych tej całej afery? I pytać i ich nazwiska?

                Mam wrażenie, że ktoś tu na forum próbuje odwrócić kota ogonem i zrzucić winę na prawych obywateli tego kraju. Ale czy to nie jest typowe?
              • Gość: Jeden z nich Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 20:33
                Tak trzeba poznać nazwiska tych nauczycieli! Koniecznie, aby później nie podawać im ręki, no może spalić im dom! Czemu nie? Przecież zachowali się obrzydliwie. Zareagowali na to, co dyrektorowi zajęło 6 miesięcy i zawiadomienie do organów ścigania. Musimy poznać nazwiska tych nauczycieli aby terroryzować ich zwolnieniem i lekkimi sugestiami. Trzeba koniecznie przecież to DONOSICIELE! Nikogo nie obchodzi przecież kto co zrobił, kto mu to umożliwił, kto krył sprawców? To jest nieważne. Ważne że kilku przydupasów orzekło, że tak trzeba. No może jeszcze postraszycie kogoś rozmowami zaczynanymi: "Przecież wiesz że cię lubię i szanuję, ale te mendy co nasrały we własne gniazdo trza wywalić, zniszczyć. Przecież sami byśmy się oczyścili jeszcze dwa, trzy lata i już no może cztery pięć lub sześć. A nawet nigdy. Bo to my jesteśmy prawdziwym Trauguttem! My! Nasza racja jest najmojsza.

                I to jest tragiczne, że w tym gronie jest wiele wspaniałych nauczycieli, ale zostali zdemolowani przez układziki serwowane przez pana dyrektora. Systemu donoszenia i systemu stwierdzania co jest prawidłowe - nawet jeśli jest niezgodne z prawem nie powstydził by się się nawet prawdziwy kapo .......

                • Gość: oi Re: Kto doniósł? IP: *.rev.masterkom.pl 30.03.11, 20:44
                  Ludzie w tym qrewskim kraju obywatel równa się świnia
                  Postawa obywatelska- kapuś
                  Po co nam rząd w Belgii od roku niemają i rzyją lepiej ,mało tego mają wzrost gospodarczy o czym to świadczy?Na ch.. nam utrzymywać stado użędasów co to nikomu nanic się niezdaja?
                      • Gość: PO? I wsio jasne Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.11, 11:05
                        PONCHAŁA KANDYDAT platformy obywatelskiej powienien to przeczytać.

                        Drobna uwaga: dyrektor zgodnie z ustawą musi zawiadomić prokuraturę o kradzieży nawet jeśli nie jest stroną tej kradzieży. Do tego zobowiązuje go ustawa, ponieważ jest urzędnikiem państwowym. Z ustawy wynika przesłanka:

                        Zgodnie z art. 304§2 kpk instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są zobowiązane:

                        1. niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję,
                        2. przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.

                        Oznacza to, że nie ważne czy dyrektor poniósł szkodę, ale na ternie jego szkoły doszło do kradzieży. I to już wyczerpuje znamiona przestępstwa urzędniczego w moim przekonaniu. Zastanawiające jest, że dopiero teraz pod wpływem zawiadomienia i prasy dyrektor przyznał, że wiedział o sprawie od początku roku szkolnego. Można przyjrzeć się sytuacji następującej. Czy jeśli szkoła zapraszałaby np. muzyków i ci rozstawiliby swój sprzęt akustyczny w sali gimnastycznej, ponieważ mieli grać następnego dnia, a w nocy dokonano kradzieży wybijając szybę i włamując się do szkoły to dyrektor szkoły byłby zobowiązany do powiadomienia policji o przestępstwie popełnionym na terenie jego placówki, czy też powiedziałby muzykom grającym np. dla małych dzieci charytatywnie: Panowie, mnie tylko stłuczono szybę! Wy zaś straciliście sprzęt i sami musicie zawiadomić policję. Najlepiej powiedzcie, że skradziono wam yamahy z samochodu zaparkowanego przed szkołą, ale nie na jej terenie.

                        Tłumaczenie jest oczywiście racjonalnie wytłumaczalne. Dyrektor z jakichś powodów, sobie tylko wiadomych nie poinformował organów zarządzających ani organów ścigania. Nie wolno snuć przypuszczeń dlaczego tego nie zrobił. Mógł przestraszyć się, że tym samym jest słabym administratorem - co jest prawdą. Jednak on musiał zawiadomić prokuraturę. Nie zrobił tego. Przybliżam tylko problem i nie przesądzam o niczyjej winie. Pan prokurator Basiński troszkę na wyrost chyba zabezpieczył się słowami, że to wyłącznie prywatna sprawa nauczycieli. W moim przekonaniu tak nie jest i postaram się odnaleźć wykładnię sądów w tej sprawie.
                        pozdrawiam Przyjaciel Traugutta ( ale tego uczciwego ) Moje opinie są tylko moje i nie muszą być prawdziwe.
                • Gość: ciekawe... Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 19:04
                  To trochę przykre, że w każdej złej sprawie całą winą próbuje się obarczyć dyrektora szkoły… (a w przypadku zwycięstw nie mówi się już tak głośno o jego osiągnięciach, zasługach dla szkoły).
                  Zbliża się konkurs na to stanowisko dyrektora II LO- nasuwa mi się pytanie komu tak zależy na pozbyciu się prof. Ponchały, kto ma na tyle bezwstydności żeby za wszystkie błędy (które wydarzyły się za jego kadencji jak i wcześniejszej dyrekcji) obarczać jego osobę… Odpowiedź nasuwa się sama… Ludzie, którzy nie zgadzają się z jego sposobem prowadzenia szkoły… Nauczyciele- którzy już dawno powinni opuścić mury szkoły za błędy, które sami popełnili (lepiej obwiniać innych niż przyznać się że samemu nie jest się świętym)- może trochę pokory? Ciekawe czy o kradzieży zawiadomili nauczyciele którzy ponieśli straty, czy Ci , którzy nie mają z tą sprawą nic wspólnego, a nie przepadają za dyrektorem…
                  Jesteśmy tylko ludźmi i zdarza się nam popełniać błędy… (Nie uważam żeby prof. Ponchała popełnił jakikolwiek błąd tej sprawie.) Z tego co wiem dyrektor nie odpowiada za kasę więc jego osoby nie powinno się w to mieszać… Dlaczego konkurs na dyrektora nie może odbywać się bez wyciągania brudów i rzucania sobie kłód pod nogi? Dlaczego akurat teraz ta sprawa ujrzała światło dzienne?
                  Nie wszyscy musimy zgadzać się w tej sprawie ale chyba każdy zauważy że nic nie dzieje się bez przyczyny… ciekawa jestem co jeszcze wydarzy się przed rozstrzygnięciem konkursu, co wymyślą ludzie którym obecny dyrektor tak przeszkadza….
                  • Gość: eee Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 03:08
                    Ale co jest tutaj nieprawdą? Że rodzina ponchała wyjeżdzała na wycieczki? Że dyrektor z żoną zwiedził USA, Francję, Niemcy? Dojrzali męzczyxzni podróżują za swoje. Czy nieprawdą jest brak reakcji na kradzież w szkole? Czyż w kiszce nie istnieje barierka o której piszą tutaj, że kupiono ją za kilkanaście tysięcy?
                    Pan dyrektor bardzo nie lubi osób deko mądrzejszych od siebie , jego kompleksy każą mu wtedy w nich uderzać. Wszyscy pamiątamy jak Joli B. pracującej na politechnice z doktoratem z ... FIZYKI powiedział: Pani jest do niczego, pani się nie rozwija? Dziś już z habilitacją odpwiedziała że ma doktorat z jego przedmiotu ....

                      • Gość: olo Re: Kto doniósł? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 04.04.11, 21:52
                        Szanowni rodzice, drodzy uczniowie!
                        Obywatelską postawą wykazali się i komu trzeba donieśli m in. :
                        Yyyreek kosmiczna nominacja (który do kasy nie należał) oraz Movie Dżoana (której wszystkie pieniądze zostały zwrócone).
                        Teraz - jeśli Yyyreek zjawi się na lekcji "wczorajszy" (a to rzadkim nie jest) - obywatelskim obowiązkiem będzie wybranie w telefonie 997 oraz poinformowanie kogo trzeba o dokonanej obserwacji.
                        Jeśli Movie Dżoana zamiast uczyć, wyświetli wam na lekcji kolejny film - obywatelskim obowiązkiem będzie wybranie w telefonie nr do kuratorium - 378 20 00, 378 23 34, 324 33 62 i poinformowanie kogo trzeba o sposobie "prowadzenia lekcji".
                        cdn...
                        • Gość: Rodzic Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 15:55
                          Nie rozumiem po się tutaj wywnętrzacie? Nauczyciele tego liceum dali przykład w tym zakłamanym i skompromitowanym środowisku doobrego działania. Sama kradzież była niewątpliwa a wynika z artykułu, to czego chcą osoby broniące? Żeby złodzieje chodzili wolno? Czy ktoś się zastanowił jak się czują osoby walczące z kur .....m szkolnym/ To jest bandytyzm jeśli teraz kompromitujecie tych nauczycieli.!
                          • Gość: kokoako Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 21:58
                            Mając takich absolwentów

                            czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,9402081,Czestochowa_rok_po_Smolensku.html\

                            dziś szkoła to bagno nauczycieli, którzy uderzają w porządnych nauczycieli za to, że ujawnili kradzieże!!! Złodzieje wspierają złodziej. Może zaczniemy wymieniać nazwiska nauczycieli i związkowców którzy nie chcą wyjaśnienia kradzieży, przekrętów w szkole II LO?????
                        • Gość: guj Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.11, 21:41
                          > Szanowni rodzice, drodzy uczniowie!
                          > Obywatelską postawą wykazali się i komu trzeba donieśli m in. :
                          > Yyyreek kosmiczna nominacja (który do kasy nie należał) oraz Movie Dżoana (któr
                          > ej wszystkie pieniądze zostały zwrócone).
                          > Teraz - jeśli Yyyreek zjawi się na lekcji "wczorajszy" (a to rzadkim nie jest)
                          > - obywatelskim obowiązkiem będzie wybranie w telefonie 997 oraz poinformowanie
                          > kogo trzeba o dokonanej obserwacji.
                          > Jeśli Movie Dżoana zamiast uczyć, wyświetli wam na lekcji kolejny film - obywat
                          > elskim obowiązkiem będzie wybranie w telefonie nr do kuratorium - 378 20 00, 37
                          > 8 23 34, 324 33 62 i poinformowanie kogo trzeba o sposobie "prowadzenia lekcji"
                          > .
                          > cdn...


                          Co to znaczy że Yrek zjawi się wczorańszy?
                      • Gość: Brycia Pytanie do p. Jaskóły IP: 176.31.202.* 06.12.11, 20:41
                        1.Czy należał pan do kasy koleżeńskiej w Traugucie, a co za tym idzie, stracił pan jakiekolwiek pieniądze z tego tytułu?
                        2. Dlaczego doniesienie do prokuratury zostało złożone wiosną, na 2 tygodnie przed konkursem na stanowisko dyrektora Traugutta, choć o manku wiedział pan już jesienią?
                        • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.11, 22:52
                          Odpowiadam:

                          > 1.Czy należał pan do kasy koleżeńskiej w Traugucie, a co za tym idzie, stracił
                          > pan jakiekolwiek pieniądze z tego tytułu?

                          Nie, nie należałem do KK (ukrywając na początku było mało osób poszkodowanych tj, aby ukryć przestępstwa wiele osób z tej kasy rezygnowało z roszczeń, po ujawnieniu liczba wzrosła o 200 % tj. prawie 30 osób). Jednak podejrzeń o kradzieże było więcej.

                          Chciałbym także zaznaczyć, że nie UKRADZIONO MI RÓWNIEŻ samochodu, to nie znaczy, że AKCEPTUJĘ ZŁODZIEI SAMOCHODÓW ...

                          nie zgwałcono także nikogo z mojej rodziny, ale jestem zwolennikiem wykrywania i SKAZYWANIA GWAŁCICIELI na długoletnie więzienie

                          (przepraszam, ale nie mogę się oprzeć że ten argument gdzieś już słyszałem ... prostacki i pokazujący zepsucie ...)

                          Przypominam, że składaliśmy w prokuraturze zawiadomienie o PODEJRZENIU popełnienia przestępstwa (nie wiedzieliśmy ile, czego, kto i kiedy ukradł), dyrektor cały czas brnął i nie powiadomił nikogo od września 2010 do marca 2011 roku. (Kradzieże trwały UWAGA ponoć 5 - 6 lat !!!!!!!!!!!!!!!) Prawo nakazuje takie powstępowanie. Tymczasem na Radzie Pedagogicznej pozwalano nas LŻYĆ! Nawet gdyby okradziono jedna OSOBĘ, to stanąłbym przeciwko złodziejom i tym którzy ich kryją.

                          Ukradziono poważne sumy w szkole! ZŁODZIEJE POWINNI SIEDZIEĆ W WIĘZIENIU - to dla mnie normalne funkcjonowanie państwa.



                          > 2. Dlaczego doniesienie do prokuratury zostało złożone wiosną, na 2 tygodnie pr
                          > zed konkursem na stanowisko dyrektora Traugutta, choć o manku wiedział pan już
                          > jesienią?

                          Z bardzo prostych kilku przyczyn:

                          ludzie związani z Panem dyrektorem zastraszali tych którzy pytali głośno w pokoju nauczycielskim. Po ludzku baliśmy się. (Związki zawodowe NIGDY NIE ZAPYTAŁY O TO, natomiast OSTRO NATRUDZIŁY się w wspieraniu kandydatury Ponchały w konkursie ... ja myślałem, że związki zawodowe to bronią pracowników np. okradzionych ... no cóż POMYLIŁEM SIĘ ... jednak nie trzeba byc geniuszem aby spojrzeć nawet w tym wątku jakie są tego przyczyny)

                          po drugie sam zapytałem Pana Ponchałe chyba w (być może we wrześniu) październiku, co stało się z KK? Odpowiedział, że nic i żebym się tym nie interesował. Wiedział, że nienawidzę KRĘTACTWA I ZŁODZIEJSTWA. W związku z tym zintensyfikował działa uderzające we mnie. M.in zaczęło się pomawianie mnie, odebranie klasy (na podstawie protokoły, który okazał się po prostu napisany na brudno i nie przeczytany rodzicom - dzięki pewnym osobom wiem, że wiele zarzutów było OHYDNIE SPREPAROWANYCH.)

                          po trzecie: dlatego w marcu, ponieważ doszły nas słuchy w lutym - marcu (proszę wybaczyć, ale mobbingowany przez Pana Ponchałę wielokrotnie przeżywałem stres - widzieli to moi koledzy i koleżanki), że WZIĘTO KREDYT NA PRACOWNIKA SZKOŁY BEZ JEGO WIEDZY (a takie dane były w szkole, że na każdego z nas można było taki kredyt wziąć). Chcialibyście po 3- 4 latach usłyszeć, że wzięto na was kredyt i być wyrzuconym z własnego domu?

                          I wreszcie po czwarte:

                          bo obejrzeliśmy w TV program Pani Jaworowicz o facecie, który wyłudzał kredyty na podstawie sfałszowanych podpisów swoich znajomych, a osoby te walczą z firmami windykacyjnymi od wielu lat, aby się tych kredytów pozbyć. Program miał emisję 22 marca 2011 rok. Nasze zawiadomienie miało miejsce 24 marca 2011 roku )dwa dni po). Dziewięć osób wpieranych przez wielu nawet kolegów Pana Ponchały, podpisało zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Pan dyrektor cały czas konfabulował - nawet w czerwcu 2011 roku sam wyjaśniłem że musiałem to zrobić ponieważ bałem się że wzięto kredyt na kogoś z nas. Pan Ponchała mimo, że wiedział o wyłudzeniu kredytu co miało miejsce w 2009 ROKU w czerwcu 2011 mówi mi, że TO JEST POMÓWIENIE I NIC takiego nie miało miejsca. Sprawdziłem!

                          Po piąte: Proszę pamiętać, że osoba emocjonalnie związana z dzisiejszym podejrzanym stwierdziła na początku marca 2011 roku, że dziś już oskarżona ZOSTAŁA WROBIONA, a kradną ... i tutaj padają nazwiska. Poza tym mówił o tym, że w szkole dokonywano przestępstw na opłacaniu jakiejś faktury. Postanowiliśmy pomóc osobie, która tak twierdziła. (wie o tym wiele osób).

                          Po szóste: Czy konkurs miał na to wpływ? OCZYWIŚCIE!!!! SKORO PAN PONCHAŁA DZIŚ JEST TAK CHRONIONY POLITYCZNIE PRZY TAK POWAŻNYCH ZARZUTACH w szkole gdzie jest dyrektorem, NIEDOPATRZENIACH, TO ODPOWIEDZCIE SOBIE NA PYTANIE, jak sprawa zakończyłaby sie w normalnym roku. Przypominam, że pan Ponchała startował w wyborach SAMORZĄDOWYCH Z LISTY PO DO SEJMIKU z wysokiej pozycji. Być może to spowodowało, że ZAPOMNIAŁ POINFORMOWAĆ o PRZESTĘPSTWACH o których powinien prokuraturę. Jak to się mówi nie chciał mieć BRUDU, bo kariera jest najważniejsza ... nie wiem.



                          Ja nie muszę kłamać, nie DAŁO SIĘ mnie zastraszyć. Łapano się różnych podejść, min. jeden człowiek doniósł o obawach mojej żony. Pan Ponchała to wykorzystał - powiedział, że wie od jednego Pana, że moja żona prosi kolegów o pomoc, aby mąż więcej się nie narażał. Cytat" Nawet pańska żona nie akceptuje tego, co Pan robi". Próbowano mi wmówić wymuszanie korepetycji - niestety nie udało się, (SAM CHCIAŁEM SIĘ SPRAWDZIĆ ... jednak dyrektor nie chciał ...) próbowano mnie postraszyć, że znajdzie się jakiś absolwent który to zezna ... do DZIŚ SIĘ NIE ZNALAZŁ, chociaż szukano nawet w lipcu 2011 roku, aczkolwiek pomówienie miało miejsce w X 2010 roku. (o dziwo Pan Ponchała posiada dowody wymuszania korepetycji przez innego nauczyciela i NIC NIE ZROBIŁ W TEJ sprawie - bo to ja miałem byc zwolniony - przypomniałem o tym w maju panu dyrektorowi - ALE MIAŁ AMNEZJĘ - NICZEGO NIE PAMIĘTAŁ). Posiada dowody i nadal nie reaguje ... to dziwne.

                          Teraz ostatni czynnik DLACZEGO? Bo jestem nauczycielem i to czego uczę wprowadzam w życie. I w Boga wierzę i w krzywdę ludzką i W HERBERTA WIERZĘ, więc nie mogłem inaczej ...


                          OTO ekspres reporterów, który zintensyfikował DZIAŁANIA KILKUNASTU NAUCZYCIELI (nie wszyscy podpisali zawiadomienie) Proszę oceńcie nas teraz

                          Pan Ponchała uznał mnie i Wiekierę Jacka za głównych winowajców tego, że wpływy do KASY RADY RODZICÓW zamiast 40 000 z wpisowego wynoszą 4 000 i tutaj spojrzał na nas i powiedział, że zawdzięczamy to pewnym osobom, które podwazyły zaufanie do szkoły.

                          NIE KRADNĄCY PODWAŻYLI ZAUFANIE RODZICÓW DO SZKOŁY, LECZ Wiekiera, Jaskóła i 7 innych nauczycieli. Czy to jest normalne?
                            • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 19:45
                              To pytanie ma niewielki sens (co to ma wspólnego ze sprawą?), ale skoro pytasz to odpowiem, że uczę od 1998 roku czyli 13 lat. Średnio ok. 150 - 180 osób z rocznika zatem około 2300 - 2400 uczniów. Udzielam także korepetycji zarejestrowanych, co przecież można sprawdzić. Jeśli przedstawisz się (to mimo, że jest to handlowa tajemnica), to odpowiem na to pytanie :), aby jednak nie czynić zamieszania na forum napisz do mnie maila można znaleźć na stronie jaskola.pl. Prześlij mi komplet nazwisk osób z tych klas lub opublikuj je tutaj. Nie łamiąc prawa prześlę takie dane prywatnie (Ustawa o ochronie danych osobowych) na twój mail. (Sugerując niedozwoloną działalność, czy nawet insynuując przestępstwo, co samo w sobie jest haniebne, musisz sie przedstawić, abym mógł w normalnej procedurze (nie jestem chroniono jak urzędnik publiczny) postawić potencjalnie zarzuty o pomówienie. Możesz przecież używać www.torproject.org/

                              Jeśli jednak uważasz, że złamałem prawo twoim obowiązkiem jest poinformować prokuraturę, bądź policję. Dla ułatwienia:

                              www.okregowa.prokuratura.czest.pl/index.php/prokuratury-rejonowe/czestochowa-polnoc

                              Resume:
                              - przedstaw się nazwiskiem i imieniem, podaj swój adres, bo prosisz o dane wrażliwe (odpowiedzialność za słowa)
                              - proszę o wysłanie kompletnych list uczniów w/w klas lub opublikowanie ich tutaj
                              - proszę wskazać związek przyczynowo - skutkowy z opisywanymi wydarzeniami
                              - proszę o wskazanie złamania prawa, którego dokonałem (w takim wypadku proszę, abyś nie informował mnie nawet tutaj, tylko od razu do prokuratury :))

                              naprawdę chce pomóc zatem do dzieła, ale nie odpowiem już na anonimy, bo znam takiego co sam na siebie je pisze i później na nie odpowiada ... to się nazywa paranoja
                          • Gość: Adam K. Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 08:02
                            Panie Tomku nie wiem jak się sprawy u was mają. Obejrzałem do końca materiał "W Matni" z Ekspresu Reporterów. Nie zwróciliście uwagi na bardzo ważna rzecz. Pan był blisko, ale w filmie 16.30 - 16.32 poniesiono ważną kwestię. Jesli u was oskarżeni lub oskarżony wniskował o samoukaranie, to zatem istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest więcej przestępstw w szkole, a chodzi o to, aby zakończało się tylko tymi. Proszę niech Pan zobaczy ponowanie ten fragment. Złóżcie zażalenie do prokuratury zatem. Wiadomo, że oskarżony lub oskarżeni dziłali w jakimś środowisku. Nie ma możliwości robic to wiele lat be zauwazenia. Możecie zostać tak samo oszukani, że po jakims czasie wyjdą kolejne być może kredyty, a obecnie sad nimi nie bedzie mógł się zająć. Zagrożenie wcale zatem nie minęło. Może się okazać że tych wyłudzeń lub innych działań jest znacznie więcej, zostaly jedna uprzatnięte. Sporo osób chyba zaangażowało się się aby nie wyszło przy okazji coś . No ale to juz wasza sprawa. CO do Pana to chciałbym mieć takiego nauczyciela albo dyrektora szkoły. To co napisano w komenentarzach oraz z petycji jaok opinię o Panu i to co się stalo z Panem jest nie czestochowskie, bo tutaj wiele osób zanim by to zrobiło zastanowiłoby się wiele razy. Jak pan założy stowarzyszenie chętnie się dołaczę .

                            Adam K.
                            • Gość: Adam K. Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 08:06
                              od 16.30 minuty do 18,40 minuty pomyliły się mi minuty ale sens ten sam można obejrzeć tutaj i zastanowić się że są pewnie osoby które zawdzięczają Panu Tomkowi to, że pare lat nie splajtowały. Napiszę to. To że część nauczycieli nie potrafi dostrzec tak prostych zależności potwierdza że w tym zawodzie nastepiała selekcja negatywna.

                              www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=rsJDyRTUI7Y
                              • Gość: koleżanka Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 14:00
                                Jestem wstrząśnięta tym, co obejrzałam. Zagrożonym może być każdy niemal, wystarczy stracić dowód lub współpraca z pracodawca (kadrami, księgowością) i mamy zmarnowane życie. Sprawa z waszej szkoły powinna zostać wyjaśniona. Sama zaproponuję, aby w szkole w której uczę zrobiono kontrolę poprzez związki zawodowe tego obszaru, aby nie okazało się, że przez kogoś straciłam dorobek życia. Jeśli ktoś nie rozumiał pańskich powodów Panie Tomaszu Jaskóła teraz chyba rozumie po obejrzeniu tego materiału. Zachęcam do obejrzenia innych nauczycieli, czym może być brak kontroli nad księgowością lub innym działem organizacyjnym szkoły, który posiada nasze dane. To jest skandaliczne, że narażano pracowników jesli wiedział o tym dyrektor. Tego faceta zwolniłabym jednym podpisem. Platforma Obywatelska oraz Solidarność powinna zatanowić się zanim będzie bronic pana Ponchałę.

                                www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=rsJDyRTUI7Y

                                podpisałabym się pod petycją, ale pracuję w szkole a jak pan wie, tu na ludziach się mści. Tacy jak pan powinni być dyrektorami szkół, posłami.

                                www.petycje.pl/petycjePodpisyLista.php?petycjeid=7310&page=1&position=0&podpis_rodzaj=1

                              • Gość: IC Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 16:28
                                5 stycznia 2012 o godzinie 11.30 w sali 16 Sądu Rejonowego IV Wydz. karny ul. Dąbrowskiego 23/25 odbędzie się posiedzenie sądu dot. oskarżonej o kradzież i wyłudzenie kredytu w II Lo Traugutta.

                                w tym trybie - czyli podobnie jak w przypadku materiału z Expresu Reporterów.

                                Art. 335. § 1. Prokurator może, za zgodą oskarżonego, dołączyć do aktu oskarżenia wniosek o skazanie oskarżonego za zarzucany mu występek zagrożony karą nie przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności, bez przeprowadzenia rozprawy, i wymierzenie mu kary z zastosowaniem nadzwyczajnego jej złagodzenia, orzeczenie środka karnego wymienionego w art. 39 pkt 1-3, 5-8 Kodeksu karnego, odstąpienie od wymierzenia kary lub warunkowe zawieszenie wykonania kary - jeżeli okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości, a postawa oskarżonego wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy.
                                § 2. Jeżeli zachodzą warunki do wystąpienia z wnioskiem, o którym mowa w § 1, a w świetle zebranych dowodów wyjaśnienia podejrzanego nie budzą wątpliwości, dalszych czynności dowodowych w postępowaniu przygotowawczym można nie przeprowadzać.

                                Są osoby, które twoedziły że nie bylo kradzieży, nie było wyłudzeń. Dobre to wiadomości ... wystarczy obejrzeć od 16.30 minuty do 18,40 film Ekspres reporterów.

                                • Gość: zaproszenia Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 08:45
                                  Dyrektor szkoły do zwolnienia natychmiastowego. zgadzam sie z tym co napisano tutaj, tylko dlaczego urząd miasta nie reaguje właściwie? To zły przykład dla innych nauczycieli, natomiast zaproszenie dla złodziei.


                                  Zgodnie z art. 304§2 kpk instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ( A TAKIM JEST KRADZIEŻ) są zobowiązane:

                                  1. niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję,
                                  2. przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.

                                  Oznacza to, że nie ważne czy dyrektor poniósł szkodę, ale na ternie jego szkoły doszło do kradzieży. I to już wyczerpuje znamiona przestępstwa urzędniczego w moim przekonaniu. Zastanawiające jest, że dopiero teraz pod wpływem zawiadomienia i prasy dyrektor przyznał, że wiedział o sprawie od początku roku szkolnego. Można przyjrzeć się sytuacji następującej. Czy jeśli szkoła zapraszałaby np. muzyków i ci rozstawiliby swój sprzęt akustyczny w sali gimnastycznej, ponieważ mieli grać następnego dnia, a w nocy dokonano kradzieży wybijając szybę i włamując się do szkoły to dyrektor szkoły byłby zobowiązany do powiadomienia policji o przestępstwie popełnionym na terenie jego placówki, czy też powiedziałby muzykom grającym np. dla małych dzieci charytatywnie: Panowie, mnie tylko stłuczono szybę! Wy zaś straciliście sprzęt i sami musicie zawiadomić policję. Najlepiej powiedzcie, że skradziono wam yamahy z samochodu zaparkowanego przed szkołą, ale nie na jej terenie.

                                  Tłumaczenie jest oczywiście racjonalnie wytłumaczalne. Dyrektor z jakichś powodów, sobie tylko wiadomych nie poinformował organów zarządzających ani organów ścigania. Nie wolno snuć przypuszczeń dlaczego tego nie zrobił. Mógł przestraszyć się, że tym samym jest słabym administratorem - co jest prawdą. Jednak on musiał zawiadomić prokuraturę. Nie zrobił tego. Przybliżam tylko problem i nie przesądzam o niczyjej winie. Pan prokurator Basiński troszkę na wyrost chyba zabezpieczył się słowami, że to wyłącznie prywatna sprawa nauczycieli. W moim przekonaniu tak nie jest i postaram się odnaleźć wykładnię sądów w tej sprawie.

                                  NIECH P O W CZĘSTOCHOWIE PRZESTANIE POPIERAĆ I PODTRZYMYWAĆ Ponchałe na stanowisku.
                          • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 12:01
                            Jak to się "robi" w Polsce ...

                            PRÓBA ZASTRASZENIA PROF. RYBIŃSKIEGO, to co się dziwić, że macie takie państwo.

                            Skoro prof. Rybińskiego straszy się, mnie pan Ponchała straszył zwolnieniem to NIE MA PAŃSTWA. Ono nie istnieje!

                            5 stycznia 2012 o godzinie 11.30 w sali 16 Sądu Rejonowego IV Wydz. karny ul. Dąbrowskiego 23/25 odbędzie się posiedzenie sądu dot. oskarżonej o kradzież i wyłudzenie kredytu w II Lo Traugutta.


                            Szanowni Państwo ja także mam wiele dowodów, również takich kiedy dyrektor szkoły od roku wie, że jeden z nauczycieli sugerował siebie na korepetytora, a później zmienił stosunek do uczennic, które odmówiły. Ochrona osób lub osoby kradnącej, ochrona innych nagannych działań. Co w zamian? Straszenie, groźby, sugestie przekupstwa że znajdzie się na mnie jakiś przekupiony uczeń, wreszcie wykorzystywanie sytuacji rodzinnej.

                            Jako mieszkaniec miasta Częstochowa jestem zmuszony zadać to pytanie całej elicie częstochowskiej polityki. Jak to możliwe, że od kilku miesięcy wiemy o oskarżeniu przesłanym do sądu, 5 stycznia odbędzie się sprawa w sądzie przeciwko i w związku z dwoma zarzutami: kradzieży pieniędzy i wyłudzenia kredytów na pracownika szkoły z wykorzystaniem jego danych znajdujących się w szkole, JAK TO MOŻLIWE, ŻE DYREKTOREM SZKOŁY NADAL JEST PAN KRZYSZTOF PONCHAŁA, KTÓRY doskonale wiedział o tych przestępstwach???? Dlaczego ja i Wiekiera zostaliśmy zwolnieni? Dlaczego odchodzi kolejny nauczyciel zaszczuty z Traugutta?

                            Czy są osoby które mogą odpowiedzieć na moje pytanie?
                            Czy przykład jaki dano częstochowskiej młodzieży kształtuje ich postawy moralne?
                            Czy w ten sposób budujemy miasto, państwo?

                            Tomasz Jaskóła
                            • Gość: EWD Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 07:45
                              Kolejny nauczyciel odchodzi ze szkoły z listy tych, którzy podpisali zgłoszenie do prokuratury. Samotna matka z dzieckiem, której obcięto godziny do połowy etatu, kiedy inni mają nadgodziny z tego przedmiotu. Pewnie każda osoba, która podpisała się pod zawiadomieniem zostanie zwolniona. Na pewno nikt w żadnej szkole w Częstochowie już nie "popełni" tego błędu i nie powiadomi o żadnych przestępstwach prokuratury. Sympatyczny człowiek zaszczuł kolejnego człowieka. Taki mechanizm: dywanik, pretensje, dywanik, pretensje, zmiana pretensji, dywanik, zmiana wymagań, dywanik ... itd.

                              • Gość: angrusz1 Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 08:16
                                Do EWD :
                                EWD pisze :

                                " Samotna matka z dzieckiem, której obcięto godziny do połowy etatu, kiedy inni mają nadgodziny z tego przedmiotu. "

                                Taak, są takie wredne metody działania dyrektorów . Mi pewien dyrektor - skurw ... - dał 8 godzin - 8 to o jedną mniej do pół etatu , mniej by kontynuować staż do awansu zawodowego , mniej , żeby dostawać dodatki np wiejski . A inna nauczycielka z tego samego przedmiotu miała wtedy 28 godzin .
                                Czyż nie jest to korupcjogenna sytuacja ?

                                Ale i w tej samej szkole była też sytuacja ( rok później ) , kiedy pod koniec sierpnia , na radzie pedagogicznej , pojawił się przedstawiciel organu założycielskiego i powiedział , że albo dyrektor zmieni podział godzin tak , żeby nie było nadgodzin , albo zmieni się dyrektor .
                                No i nadgodzin nie było . Przyjęto kilku młodych nauczycieli , choć na kilka godzin . Ci młodzi może w ten sposób skompletowali etat albo może i tylko pół etatu . Ale mieli pracę , ubezpieczenie , rozpoczęli staż . To ważne .

                                Tak podsumowując , skąd bierze się tyle patologii ?
                                Przecież dyrektorzy wybierani są w procedurze konkursowej a więc najlepsi .
                                Czy ?
                                • Gość: do angrusza Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 09:48
                                  Angrusz dyretkor Traugutta to czlonek Platformy Obywatelskiej dlatego stpsuje się inną miare do niego. Kazdy dyrektor który nie zglosił przestęst w w szkole byłby już zawieszono i wytoczonoby przeciwko niemu sprawe o coś co nazywa sie podejrzenie o przestpestwo urzednicze, ponieważ jako kieronik szkoły musial zawidaomoć policje o kradzieży. Ale że większość pewnej instytucji to polityczny układ PO, to i ochrona członka pO trwa. A jako dyrektor Profesji pan Ponchała zatrudniał dzieci urzedników, mezów osób które moga pomóc, sporo osób, które do dziś ułatwiaja mu karierę to wystarczy spojrzeć na nazwiska osób zatrudnionych w Profesji. nk.pl/school/20108 i nk.pl/school/162114 i nazsiwka sobie porównajmy.

                                  • Gość: Cysio Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 14:47
                                    5 stycznia 2012 o godzinie 11.30 w sali 16 Sądu Rejonowego IV Wydz. karny ul. Dąbrowskiego 23/25 odbędzie się posiedzenie sądu dot. oskarżonej o kradzież i wyłudzenie kredytu w II Lo Traugutta.

                                    a kiedy sprawa dyrektora szkoły za to , że nie zgłosił przestępstwa popełnionego na terenie jego szkoły i dlaczego tego nie zrobił?
                                            • Gość: Tomasz Jaskóła Uczniom i nauczycielom II LO gratuluję cd wpis ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 15:15
                                              Uczniom i nauczycielom II LO gratuluję ... że od 1 września 2012 Pan Krzysztof Ponchała przestanie być dyrektorem szkoły. Ten człowiek, kiedy zobaczy się jego całokształt działalności, nigdy nie powinien kierować szkołą. ŻADNĄ.

                                              Mam pytanie: czy kandydatowi na radnego Sejmu wojewódzkiego wolno więcej?

                                              Państwo P. nie tylko mieszkają w wykupionym z 80 % bonifikaty domu wraz z ziemią. DODATKOWO - oboje nauczyciele - małżonka w SP 13, UŻYWALI na szkodę Szkoły Podstawowej nr. 13 znaczne więcej gruntu nieruchomości, grodząc ją i traktując jak swoją. Właśnie po to nieużytkowany plac (w przyszłości plac zabaw), został pewnie odgrodzony, tak aby nie przeszkadzać ...

                                              Jest szczytem bezczelności, działanie na szkodę szkoły w której się pracuje lub jest się nauczycielem małżonkiem. N
                                              auczyciel to także wychowawca. Jaki przykład dostaje młodzież, skoro NIELEGALNIE ich nauczyciel używa, zagrania grunt?

                                              Oto zdjęcia, które to dokumentują. Rozmawiałem z wieloma osobami, również nauczycielami, władzami, WSZYSCY SĄ OBURZENI. My, tu na Lisińcu ZNAMY POJĘCIE KULTU PRACY, a NIE CWANIACTWA. Tu nie ma mowy o pomyłce. Tu bezczelnie łupiono szkołę.

                                              MOJA HIPOTEZA WYGLĄDA TAK: Ktoś chciał wykupić resztę gruntów, używać jako posiadacz samoistny itd. Dlatego ZNISZCZONO BUDOWĘ ORLIKA w 2010 ROKU, aby sprawa się nie wydała i aby móc wykupić najmowany dom z gruntem oraz użytkować nielegalnie (bez tytułu) sporą część gruntu szkolnego.

                                              Zdjęcie pokazuje jak dużo ogrodzono nielegalnie płotem, tam gdzie ażurowy płotek tam znajduje się prawdziwa granica posesji.

                                              Pytanie brzmi, dlaczego wiedziano o tym fakcie przez 4-5 lat i NIKT NIC NIE ZROBIŁ? Gdzie byli wszyscy, którzy krzyczą JAK WIELE ZROBILI DLA SZKOŁY numer 13.

                                              tutaj zdjęcie - wszystko, co państwo widzicie, od ażurowego płotku jest właściwą granicą tej działki. Zagarnięto (obecnie już od dwóch miesięcy w popłochu rozebrano płot), około 200 - 300 metrów szkolnego GRUNTU.

                                              www.facebook.com/photo.php?fbid=283295361786010&set=a.254450344670512.53453.253806688068211&type=1&theater
                                              Tomasz Jaskóła
                                              Prezes Stowarzyszenia NASZ LISINIEC
                                                  • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Chwała panu ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 21:18
                                                    Niestety sprawa trwa. Kolejna w październiku. Ja sam jestem bezrobotnym nauczycielem. Jacek Wiekiera (jedyny z 9 nauczycieli obok mnie, który zawiadomił prokuraturę i się nie ugiął) zmarł 12 maja (dwa dni po sprawie karnej, gdzie był oskarżycielem posiłkowym). Szanowni Państwo obliczono sumę skradzionej kwoty z Kasy Koleżeńskiej znacznie mniejszą niż obliczył Jacek Wiekiera. Wszystko wskazuje na to, że doszło do swoistej umowy między oskarżoną a szkołą (kiedy wyszło już na jaw przestępstwo, ukrywane), że ona przyzna się do wszystkiego, pewnie żeby nie było kolejnych "trudnych problemów". Jacek Wiekiera nie zgadzał się, że sumy skradzionych pieniędzy doliczyli się uwaga: oskarżona, jej mąż pracujący w szkole i jedna osoba ze szkoły. Przyznacie państwo, że to tak jakby Marcin P. z Amber Gold dziś w prokuraturze złożył wniosek wraz ze swoją żona, że jednak nie 181 milionów, lecz 21 milionów się doliczyli.

                                                    Szanowni Państwo cóż mogę napisać? Rozpocząłem działalność społeczno w dzielnicy w której mieszkam. Kocham młodzież w związku z tym postanowiłem postawić sobie zadanie, od kilkudziesięciu lat niemożliwe - doprowadzić do budowy Orlika lub Boiska wielofunkcyjnego przy szkole numer 13 w Częstochowie, której jestem absolwentem. I tu niespodzianka: I znów zderzyłem się ze swoim byłym pracodawcą, dla którego bylem tak niewygodny, że postanowił zrobić wszystko, aby usunąć mnie z pracy. Okazało się, że kilka osób zablokowało budowę boiska (Orlika) już postanowionego przy SP 13. Niestety okazało się, że najemca przejął od ZGM segment i ziemię (wcześniej ta ziemia była szkolną, w chwili zakupu nie) z 80 % bonifikatą. Jednak małżeństwo nauczycieli zagrodziło sobie jeszcze WIĘKSZY kawałek ziemi szkolnej, nie wiem jak ale dodatkowo postał kolejny płot i jeszcze jeden po to, aby odgrodzić zagarnianą ziemię od szkoły. Któż to był?

                                                    Ano to jest mój były pracodawca, który groził mi, że znajdzie się osoba zeznająca na mnie, że moich działań nie akcentuje moja rodzina, oskarżał mnie i pomawiał o czyny, których nigdy nie zrobiłem. Ten sam który zapomniał o ZGŁOSZENIU PRZESTĘPSTW W szkole w której jest dyrektorem, zapomniał i nie zareagował na wymuszającego korepetycje nauczyciela, mimo że wiedział o nim, tak samo nie zareagował na "chorego wiecznie na filipińską chorobę nauczyciela".

                                                    Jestem nauczycielem, który złożył skargę na której rozpatrzenie czekałem rok - złożyłem ją wraz z Jackiem Wiekierą w czerwcu 2011 roku. I okazało się, że została wielowątkowa sprawa (skargę umieszczę na swojej stronie) rozpatrzona BEZE MNIE i Jacka Wiekiery, oczywiście Komisja Rewizyjna pomijała 70 - 80 % zarzutów w tym te najgroźniejsze.
                                                    Informację dostałem od znajomego przypadkowo - MIAŁEM NIE WIEDZIEĆ, ŻE ODRZUCA SIĘ SKARGĘ W ZASADZIE CHCIANO SPRAWĘ UKRĘCIĆ. W marcu 2012 roku poszedłem na Sesje RADY MIASTA (nie spodziewano się mnie :) widziałem jak niektórzy nerwowo dzwonili, kiedy się zjawiłem) - przemówiłem, do radnych i dzięki wsparciu wspaniałych ludzi - radnego Zająca, Szczuki, Biernata, i wielu innych 28 głosów padło za moim wnioskiem. Przekonałem wszystkich radnych do tego, aby komisja rewizyjna ZE MNĄ i JACKIEM, informując NAS O TYM przesłuchała nas, wysłuchała nas, czyli FAKTYCZNIE ZAJĘŁA SIĘ SKARGĄ, Bo to czym się zajęła było normalnym skandalem. Niestety Jacek Wiekiera nie dożył. Zmarł 12 maja 2012 roku. Jeszcze 20 kwietnia wysyłał mi mail z sprawą mobbingowanej nauczycielki, która powiesiła się pod Krakowem. Był zdruzgotany. Zapytał mnie czy to mi coś przypomina? Owszem przypominało mi.

                                                    Na komisję Rewizyjną poszedłem tym razem zaproszony pismem, ale wcześniej w moim przekonaniu zmieniono moje słowa na sesji, kiedy INFORMOWAŁEM, że nikt mnie nie poinformował o tym, że będzie nasza skarga rozpatrywana. (Podobno tak powiedziałem, być może, ale mnie wydaje się jednak że powiedziałem inaczej). Ponownie przekonałem RADĘ MIASTA, do odrzucenia wniosku o uznanie niezasadności skargi.

                                                    Muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się, że tak wielu obecnych NAUCZYCIELI jest słabych i odwraca się od problemów. Ale rozumiem, bo o pracę jest ciężko. To uczniowie stanęli w mojej i innych nauczycieli obronie.

                                                    Traugutt sam się ukarał - nabór do naszej szkoły (to nadal jest nasza szkoła - moja także), był słabszy. Wielu uczniów przychodziło dla mnie, bo ja byłem DLA NICH. Proszę porównać dane klas humanistycznych w II LO po moim odejściu. Spadek jest szokujący. Tu nie ma przypadku. Zresztą ...

                                                    Tak wygląda problem, którego boją się wszyscy :) Koleżanki i Koledzy nauczyciele - jesli pozwolicie na ukrywanie przestępstw w swoich szkołach (nie twierdzę, że one tam są), to stracicie moim zdaniem PRAWO DO LEGITYMIZOWANIA w wychowaniu. Tym samym umrze NAUCZYCIEL, zaś będziecie tylko biurokratami. Tylko dziwię się JAK NIEKTÓRZY MOŻECIE SPOJRZEĆ W OCZY WDOWIE PO JACKU W SZKOLE, jego córce - absolwentce Traugutta, rodzinie?

                                                    Tomasz Jaskóła
                                                    Życzę wszystkim wspaniałego i owocnego roku szkolnego 2012 - 2013 :)
                                                    (Wszystko cokolwiek napisałem ma potwierdzenie w dokumentach oraz faktach i zeznaniach świadków). Wybaczcie, że tak obszernie piszę. Przepraszam za styl - nie dbam o to dziś. :)

                                                    PO TYM CO PRZECZYTALIŚCIE: CZYŻ NIE MOGĘ TWIERDZIĆ, ŻE MOJEGO PAŃSTWA NIE MA? NIE ISTNIEJĘ, A TO CO ISTNIEJE JEST TYLKO WYDMUSZKĄ?

                                                    WŁAŚNIE DLATEGO CHCE SIĘ ZAJĄC DZIAŁALNOŚCIĄ PUBLICZNĄ, ABY MÓC MŁODYM LUDZIOM POKAZAĆ, ŻE JEDNAK WARTO TU ŻYĆ, WARTO MARZYĆ, WARTO NIE KRAŚĆ, WARTO PRZEGRAĆ - WYGRYWAJĄC :) JEST DUŻO DO ZROBIENIA :):)

                                                    Dziękuję wszystkim wspierającym mnie osobom, rodzicom, uczniom, wszystkim. :) SPOKO WODZA MAJONEZ :)
                                      • Gość: PO Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 08:30
                                        Panie Ponchała

                                        Ośrodek Rozwoju Edukacji - agenda podległa Ministerstwu Edukacji - wystawił bardzo niepochlebną opinię dyrektorom polskich szkół. Oskarża ich o sabotowanie reform i zaleca zmiany w sposobie mianowania, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

                                        W raporcie poświęconym sytuacji oraz statusowi zawodowemu dyrektorów szkół można przeczytać, że to właśnie model ich pracy jest ważną przyczyną porażek wielu reform wdrażanych w oświacie. Za niewłaściwy uznano fakt, że prawie wszyscy dyrektorzy są nauczycielami, a większość kieruje placówką, w której wcześniej pracowali jako pedagodzy.

                                        O skostniałym układzie zarządzania oświatą świadczy fakt, że co drugi dyrektor kieruje szkołą ponad 8 lat, czyli ponad dwie kadencje, a co siódmy - co najmniej cztery kadencje. Jako patologiczne zjawiska raport wskazuje wysoki poziom niesformalizowanych relacji pomiędzy organem prowadzącym placówkę szkolną, czyli najczęściej gminą, a dyrektorem. W efekcie w co piątej gminie wiejskiej konkursy na dyrektorów szkół w ogóle się nie odbyły, a stanowiska zostały powierzone.

                                        "DGP" zapowiada, że w lutym Ośrodek Rozwoju Edukacji przedstawi sporządzone na zlecenie MEN rozwiązania legislacyjne dotyczące statusu zawodowego dyrektorów szkół. Z bardzo wstępnych informacji na ten temat wynika, że dyrektorem szkoły będzie można zostać pod warunkiem, że się w niej wcześniej nie uczyło, bez przywilejów wynikających z Karty Nauczyciela, za to z obowiązkiem ukończenia studiów menedżerskich i najwyżej na dwie kadencje.

                                        Pomysł oburzył dyrektorów szkół, którzy twierdzą, że ten kto proponuje takie zmiany nie zna specyfiki kierowania szkołą.
                                      • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 15:33
                                        Jak wygląda sprawa z 5 stycznia 2012 roku (kontynuacja 14 lutego 2012)

                                        Oskarżona o kradzież pieniędzy w Traugucie oraz o wyłudzenie kredytu na pracownika szkoły bez jego wiedzy przyznała się do zarzucanych jej obu czynów.

                                        Ukrywanie tych przestępstw - jak również innych niestety nie służy szkole. Koleżanki i Koledzy są zastraszeni, stosuje się przeciwko nim przemoc instytucjonalną.

                                        Ze szkoły odeszła kolejna osoba pani doktor Joanna Kuźnicka. Jest to osoba, która podpisała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Straszona, aby wycofała swój podpis - w domyśle każdy z nas, ponieważ zostanie zwolniona ze szkoły. Byłem przypadkowym świadkiem fragmentu tej rozmowy.

                                        Okazuje się, że mieliśmy rację. Wmawiano nam, że nie ma żadnej kradzieży, żadnych kredytów. Przy nieustępliwości zaczęto nas straszyć. Prawda jest inna.

                                        W Traugucie uczy wielu wspaniałych nauczycieli. Nie pracuje już trójka. Chciałbym zwrócić uwagę, że nadal szkoła nie chce się oczyścić z pewnych zarzutów - nie tylko tych, które swój finał znalazły w sądzie. Dyrektor szkoły nie reagował również na inne bardzo groźne sygnały. Brnie pan w poparcie dla dziwnych zachowań. Zadziwia brak wiedzy, brak reakcji, u człowieka, który samodzielnie mianował się. To nie jest wina nauczycieli - którzy są zastraszeni i boją się mówić, dzwonią do mnie i ze strachem odmawiają pomocy, walki. Rozumiem WAS. To wina dyrektora szkoły, który skłócił Traugutta, insynuacjami, kłamstwami, szczuciem doprowadził do zapaści szkołę. Są jednak tacy, którzy się nie przestraszyli. Zeznają i będą zeznawać.

                                        Ktoś mi powiedział, że to dobije Traugutta - to co zrobiliśmy. Odpowiadam NIE DOBIJE. Jesteśmy jedyną szkołą w mieście, która nie zgodziła się na PRZEKRĘTY i UKRYWANIE PRZESTĘPCÓW. Jesteśmy najlepszą szkołą w tym mieście. To jest świadectwo wielkości szkoły. Do takiej szkoły posyła się dzieci, a nie szkół pełnych oportunistów nie zauważających przestępstw.

                                        Panie Ponchała! Proszę nie zrzucać winy na mnie i Jacka Wiekierę, Joannę Kuźnicką, za problemy. Cóż za przewrotne i zepsute twierdzenie. To my ratujemy szkołę. Natomiast w środku pozostało wielu fantastycznych nauczycieli, którzy cierpią na tym, że nie podejmuje się działań przeciwko wielu nadużyciom. Jest tak w przypadku np prof. Puchalskiej jednej z najlepszych nauczycielek geografii w Częstochowie. A takich przykładów mógłbym wymienić 20 - 25. (Pani Profesor Puchalska nie ma nic wspólnego z moim wpisem - pisze to, aby Pan nie zastraszał kolejnych pracowników w gabinecie).

                                        Tomasz Jaskóła
                                          • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 20:40
                                            Usunąłem jedną osobę, która w sposób ewidentny obrażała mnie. Mój profil na FB jest mój i mam do tego prawo. Jednak wpisów tej osoby nie usunąłem. Każdy mógł je przeczytać i pewnie nadal może. Nie cenzuruję treści, ale też proszę pamiętać, że krytykować należy nie anonimowo, a pod własnym nazwiskiem.

                                            Oczywiście istnieją osoby mające odrębne zdanie. Każdy ma prawo do odrębnego zdania. Można kochać kradzieże, można uznawać, że branie kredytów na innych to fajna rozrywka, można wreszcie uznawać że ... zatrzymam się tutaj. Wsparcie jakie otrzymałem wraz z Jackiem i Joasią oraz innymi nauczycielami procentuje.

                                            Co można krytykować w moim zachowaniu? No nie dałem się znoić i w rozmowach z osobą, która mnie informowała, że potrafi takie rozgrywki prowadzić nie uległem. Odsyłam do petycji

                                            www.petycje.pl/petycjePodpisyLista.php?petycjeid=7310&page=1&position=0&podpis_rodzaj=1
                                            oraz do wpisów na FB ... podam później.

                                            Proszę mnie nie obrażać, a tylko dyskutować.
                                        • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 13:02
                                          Trzeci “usunięty” (zwolniła się sama 10 stycznia, ponieważ odebrano jej większość godzin), nauczyciel z Traugutta za zawiadomienie o przestępstwie pani doktor Joanna Kuźnicka przesłała do mnie list otwarty z prośbą o publikację na swojej stronie oraz FB, jak również na forum GW. Niniejszym czynię to na odpowiedzialność pani Kuźnickiej Joanny (otrzymałem prośbę i zezwolenie mailem i nie ingerowałem w treść listu).

                                          Joanna Kuźnicka
                                          DO MOICH UCZNIÓW - APEL NAUCZYCIELA

                                          „Nie godzić się nigdy na zło…”

                                          Nazywam się Joanna Kuźnicka pracowałam II L.O. im. R. Traugutta 12 lat, jestem absolwentem tej szkoły, autorką książki oraz kilkunastu artykułów naukowych. Obecnie na znak protestu wobec łamania Praw Człowieka w szkole złożyłam rezygnację. Byłam podobnie jak moi koledzy i koleżanki szykanowana. Pragnę wyrazić uznanie i podziw dla moich kolegów Tomasza Jaskóły, Jacka Wiekiery, którzy odważnie i z determinacją mówią prawdę, wykorzystując w tym celu media jedyną przestrzeń wolności, gdzie możemy się wypowiedzieć i poprzez którą, nasi uczniowie mogą dowiedzieć się dlaczego nas nie ma. Czego mamy się bać prawdy?

                                          Całość można przeczytać klikając w linkTekst linka

                                          Możesz śledzić dyskusję na FacebookuTekst linka
                                              • Gość: szperacz Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 23:15
                                                znalazłem dziś w necie ewaluację , wktórej napisane jak byk ,że Traugutt to dobra szkoła ,w ktorej nauczyciele to wspólnota,która potrafi działać dla dobra najlepszej szkoy w mieście podaje link www.seo2.npseo.pl/reports/1000131128115.pdf
                                                To jeśli kuratorium tak pięknie opisało Traugutta to pan drogi Tomaszu poprostu czepia się;), nieprawdaż?
                                                kurcze straszne,że papier wszystko przyjmuje i od dwóch wizytatorów moż na dostać taką ładną laurkę
                                                • Gość: ? Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 15:54
                                                  A co jest nieprawdą? Że kradziono w szkole w księgowości pieniądze? Tak, kradziono i oskarżona przyznała się do winy i wnioskowała o karę. czy nieprawdą jest to, że ta sama osoba wzięła kredyt na innego pracownika szkoły? Tak, to prawda. Wzięła i przyznała się do winy. Czy jest nie prawdą, że dyrektor szkoły ukrywał te fakty i nie poinformował o nich prokuratury? Tak, jest prawdą że dyrektor szkoły nie zareagował na przestępstwa przez wiele miesięcy, robiąc wszystko, aby nie wydostały się na zewnątrz. Jest prawdą, że nie dyrektor szkoły zawiadomił o przestępstwie, lecz grupa nauczycieli.
                                                  • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 20:59
                                                    Szkołę tworzy prawie 60 nauczycieli. To sukces nas wszystkich - mój także, ponieważ dałem mojemu pierwszemu miejscu pracy 13 lat zaangażowania, uczciwej pracy. Nie oszczędzałem się i wiele akcji promujących szkołę wyszło spod mojej ręki. Uważam że miałem bardzo dobry kontakt z młodzieżą, a promocja zachowania zgodnie z prawem bezwzględnie postawiła mnie w opozycji dla tych, którzy szkołę traktują jako pole do ewentualnego nieetycznego lub kryminalnego zachowania.

                                                    Raport ewaluacyjny jest dla Traugutta korzystny. Cieszmy się z tego zatem. Nie zmienia to postaci rzeczy. Zostałem tutaj wywołany, że "czepiam się". Nie wiem, czy raport uwzględnił fakt kradzieży w szkole, braku należytej reakcji dyrektora szkoły. Pan Ponchała odpowiada za takie zaniedbania. Poza tym nie reagował na inne przypadki, o charakterze nadużyć. (proszę spojrzeć na komnetarze młodzieży na mojej stronie i zapytać dlaczego w Internecie mają odwagę pisać?. Dlaczego nie znalazły się takie rzeczy w raporcie? Ano szanowni Państwo wielu wspaniałych nauczycieli w Traugucie jest zastraszonych. Wiecie jak jest ... są osoby składające nawet fałszywe zeznania, błagające abym nie powoływał ich na świadków, bo tu cytat: "Zwolni mnie, jego adwokatka powie, co mówiłem i zniszczy mnie. Nie mogę zeznawać, proszę nie powołuj mnie. To facet mściwy. Na pewno w raporcie tego nie ma, bo i edukacja w Polsce jest "poletkiem" fikcji, układów, zachowań kryminalnych i kolesiostwa. Niestety również strachu. Tylko czy NAUCZYCIEL, który sie boi winien uczyć dzieci? Czy takich obywateli, zastraszonych potrzebujemy? Chyba nie ...

                                                    Nikt nie neguje, że Traugutt jest świetną szkołą, ale także nikt nie powinien zastawiać się raportem uznając, że nic się nie stało. Kradziono pieniądze, wyłudzano kredyt na pracownika (nie mamy pewności czy innych także). Czy kierownik szkoły właściwie zareagował? Czy od dyrektora szkoły wymagamy wysokiego poziomu i szacunku wobec prawa? Chyba tak. Pomijam, że według wiedzy mojej i wielu osób Pan Ponchała miał obowiązek poinformowania o przestępstwach, ponieważ zmusza go do tego KPK, nawet jednak gdyby tak nie było, to czy rodzice, uczniowie, wreszcie nadzór pedagogiczny nadal chce twierdzić, że nic się nie stało? Szanowni Państwo próbowano UKRYĆ kradzież kilkudziesięciu tysięcy złotych, i wyłudzenia kredytu na pracownika z wykorzystaniem jego danych znajdujących się w szkole. Czy w tej sytuacji jako rodzice, obywatele, sympatycy szkoły chcielibyśmy nadal uznawać, że ukrywanie takich faktów dobrze służy szkole, obywatelom, społeczności Częstochowy?

                                                    Wydaje się, że mam prawo wysyłając swoje dziecko do szkoły, aby w przypadku przestępstwa natychmiast były powiadomione organy ścigania. Tymczasem dyrektor TEGO NIE UCZYNIŁ w jednej sprawie przez ponad 18 - miesięcy, natomiast w kradzieży od września 2010 aż do złożenia takiego powiadomienia w marcu 2011 roku przez nas w szkole. Pomijam zastraszanie, mobbingowanie mnie od dwóch, trzech lat. W ostatnim roku szkolnym przybrało to rozmiary groteski. Zwłaszcza od momentu, kiedy zacząłem na poważnie pytać co z Kasą Koleżeńską.

                                                    Wielu nauczycieli, którzy podpisali się pod zawiadomieniem do prokuratury, również na bezczynność dyrektora szkoły dziś woli nie przypominać sobie o swojej roli w zawiadomieniu. Padł na nich blady strach. Mówią otwarcie - nie przyznałem się, bo się boję. Mam dzieci. Itd.

                                                    Mam powoli dość wyjaśniania o życia "tą" sprawą. W Niemczech Pan Ponchala byłby w ciągu 48 godzin zawieszony w obowiązkach, żaden kolega nie pomógłby mu, ponieważ pociągnąłby go na dno. Proszę sobie odpowiedzieć, czy dyrektor szkoły, który "zapomniał", wręcz ukrywał podejrzaną o przestępstwo osobę, nie powiadomił o tym zwierzchników, ani prokuratury W REPUBLICE FEDERALNEJ NIEMIEC SPRAWOWAŁBY NADAL SWOJĄ FUNKCJĘ?

                                                    To jest kpina z Państwa, Samorządu, Nadzoru pedagogicznego, to jest kpina z młodych ludzi, którzy uciekają za granice bo MAJĄ DOŚĆ BURDELU i NEPOTYZMU, cwaniactwa, złodziejstwa, politycznej korupcji. Dlatego teraz musicie podnosić wiek emerytalny, BO MŁODZI NIEZDEPRAWOWANI LUDZIE Z KOMPETENCJAMI MAJĄ NASZE CHORE NA RAKA PAŃSTWO GŁĘBOKO W POWAŻANIU ...i wyjeżdżają.

                                                    Ja natomiast próbowałem robić wszystko, aby nie wyjeżdżali ...:)

                                                    [b]zapraszam do dyskusji absolwentów naszego liceum i uczniów na tym forum. Bądźcie odważni w ostatecznym rachunku tylko to się liczy /b] Podpisujcie się imieniem i nazwiskiem - nikogo nie obrażajcie, ale jako obywatele RP macie PRAWO GŁOSU, pokażcie, że trzeba WAS szanować jak z cwaniactwem i niszczeniem głosu Internetu ws. ratyfikacji ACTA.

                                                    Tomasz Jaskóła

                                                    Uczynienie mnie najsłabszego nauczyciela jest tak głupie, że aż groteskowe. Wielu uczniów z gimnazjum chciało przyjść, aby je uczył w Traugucie. To jeden z ostatnich komenatzry z mojej strony:

                                                    Identyfikator: Józek jaskola.pl/wordpress/?p=1373#postcomment

                                                    Panie Tomaszu jestem absolwentem 2lo. Nie ukrywam, że nigdy nie zaliczał się Pan do moich ulubieńców ale argumentacja, że był Pan najgorszym historykiem jest śmieszna. Miałem z Panem może dwa zastępstwa ale śmiało mogę stwierdzić, że wiedzy oraz charyzmy to Panu akurat nie brakowało. Lekcje były nieszablonowe i bardzo ciekawe. Nie znam bliżej sprawy, ale z przykrością patrzę jak ze szkoły odchodzą osoby, które nie da się ukryć przez lata były “twarzą” mojego liceum. Szkoda, że to się niszczy.
                                                    Życzę powodzenia i pozdrawiam
                                                  • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 21:22
                                                    Szanowny Panie dyrektorze, w związku z tym że ostatnio linia obrony mojego zwolnienia podtrzymuje brak mojego zaangażowania i kontaktu z młodzież, pragnę panu życzyć w części takich komentarzy na temat pańskiej pracy z jakimi spotkałem się na swojej stronie. Kopiuję je tutaj bez danych osobowych. Nie odpowiadam za ich treść, są kopią tego co znajduje się na mojej stronie. Z ich treść odpowiadają autorzy.

                                                    • Identyfikator: gistlee
                                                    Gratuluję zapału i odwagi, oraz popieram Pańskie działania! Musi się znaleźć ktoś kto pokaże że jednostka może wygrać z niesprawiedliwym polskim systemem! Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

                                                    • Identyfikator: absolwentka
                                                    Bardzo się cieszę, że jest ktoś kto nie idzie z prądem trauguttowskiego łapówkarstwa, nic nie robienia na lekcji (tudzież snucia wywodów o swojej rodzinie)- dzięki temu musiałam wydać krocie na korepetycje do matury żeby cokolwiek wiedzieć, zasypiania nad dziennikiem i wyzywania uczniów od “śmieci” - tu również korepetycje, zresztą całe przygotowanie kosztowało łącznie tyle co prywatna szkoła.. (mam nadzieję że ta osoba już odeszła na emeryturę a jeśli nie to powinna odejść i dać szansę komuś młodszemu i ambitniejszemu oraz przede wszystkim nie gubiącemu się w swoich własnych wynikach); co do skarg składanych szanownemu dyrektorowi to powiedział może ów nauczycielowi dwa słowa po czym dalej klepali się po plecach. TAK WYGLĄDAŁO ŻYCIE W TEJ SZKOLE JESZCZE ROK TEMU i z tego co widzę nic się nie zmieniło dlatego jak spotykam kogoś kto chce do niej składać papiery to uczciwie go uprzedzam co go czeka. Szkoła totalne dno.
                                                    • Identyfikator: Paweł
                                                    Nie miałem okazji mieć wielu lekcji z Panem Profesorem, więc ciężko mi się wypowiadać na temat jego kompetencji, ale mogę ocenić kompetencje innych nauczycieli - tych, z którymi miałem lekcje. Wielu podchodzi do swoich obowiązków z rażącą dezynwolturą. Fakt, że niektórzy nauczyciele przez tyle lat utrzymują się w tej szkole może mieć dwie przyczyny: albo dyrektor nie ma pojęcia co się w szkole dzieje, albo wszechobecne znajomości pozwalają na utrzymanie posady. W obu przypadkach jest to niepokojące. Popieram ten protest i mam nadzieję, że stworzy on pole do publicznej dyskusji na temat II L.O. Ta szkoła nie będzie elitarna tylko dzięki temu, że władze powtarzają to na każdym kroku.
                                                    • Identyfikator: Uczennica
                                                    Jest Pan pierwszą osobą, którą naprawdę doceniłam za wiedzę i umiejętności, a teraz mogę Pana także cenić za odwagę i chęć mówienia prawdy. Oby było więcej takich ludzi jak Pan.

                                                    • Identyfikator: banialuk |
                                                    nigdy nie przestałam wierzyć w Profesora.
                                                    Oby jak najprędzej skończył się czas wątpliwych, cichych układów (świadomie używam tego niepopularnego słowa) i zacznie się wprowadzać przejrzyste procedury zatrudniania, zwalniania i podejmowania decyzji; solidną naukę i podwyższanie kompetencji wśród nauczycieli; wiarę w ucznia; wzbudzanie ciekawości w młodych.
                                                    Trudno jest tu (w Polsce) zostać, ale ktoś musi zacisnąć zęby i zakasać rękawy. Jestem zmęczona bezradnością i wieczną mantrą “ale zawsze tak było, niczego nie da się zmienić”. Oby się udało. Zaciskam więc zęby i kciuki (i obym nigdy nie musiała zaciskać pięści).
                                                    • Identyfikator: absolwentka
                                                    Witam,
                                                    Do Traugutta chodziłam bardzo rzadko ( nie lubiłam klimatu szkoły - przyznam) a jednak maturę napisałam naprawdę dobrze :) choć nie którzy z nauczycieli życzyli mi gorzej:) teraz jestem na dobrej uczelni na wymarzonym kierunku.
                                                    Lekcji z profesorem nie miałam! Ale pamiętam jedno zastępstwo na którym o historii dowiedziałam się więcej niż przez cale moje nauczanie w Traugucie :) …
                                                    Pozdrawiam.
                                                    • Identyfikator: Kamila
                                                    Spodziewałam się, że prędzej czy później dojdzie do protestu. Bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ od czegoś trzeba zacząć. Od szkoły (l.mn.), po firmy, przetargi i Jasną Górę - wszędzie to samo, a rzadko kiedy ktoś zabierze głos w tej sprawie. Powoli bliżej nam do skorumpowanych afrykańskich państw niż do tej wymarzonej “elity”.
                                                    Co śmieszne, przekręty w Traugcie nie dzieją się tylko i wyłącznie pod biurkiem, o których mało kto wie. Do niektórych rzeczy nawet my (jako uczniowie) jesteśmy namawiani. Niektórzy z nas się orientują, część z nas jest świadoma, większość udaje, że nie widzi.

                                                    • Identyfikator: Terpsychora |
                                                    W całości popieram protest!!! Nie można dopuścić, by układy rządziły ludźmi. Należy skończyć z obłudą i postkomunistyczną szopką!
                                                    • Identyfikator: Dominik
                                                    Popieram w 100%. Mafia szkoły i UM!!! Albo liż dupę wszystkim, albo giń! Trzeba przerwać błędne koło i rzucić właściwe światło na problem. Zerwać z PRL - owską sztampą szufladkowania i kierowania. Jesteś za dobry - w łeb!, niekonwencjonalny - kopa, masz własne zdanie - spier…l! I żyjemy w kraju w którym wszyscy chcą nas zrobić w ch..a i to za naszą kasę…
                                                    • Identyfikator: xyz
                                                    i bardzo dobrze, media pomogły już w niejednej sprawie, a gdyby nawet nie pomogły tak skutecznie jak by się tego chciało to oczyszczą Pana z palca wyssanych zarzutów, szczerze podziwiam honor Profesora, który chce odejść z podniesioną głową ( choć nie chcę by Profesor odchodził z tej szkoły, mimo tego że ja już ją opuściłem ) powodzenia ! niech sprawiedliwość zwycięży !

                                                    • Identyfikator: uczennica
                                                    Nareszcie ktoś zajmie się naszą szkoła! Dziękuję w imieniu uczniów, za odwagę i konkretne działania, które zapewne mają na celu nasze dobro! Może nareszcie zacznie się liczyć nasza wszechstronna edukacja, a nie zarabianie na nas pieniędzy. I rzeczywiście widok pijanych nauczycieli, totalnie olewających lekcje, a przede wszystkim nas, nie jest miłe.
                                                    Życzę powodzenia i mam nadzieję, że jeden z nielicznych, niebywale inteligentnych nauczycieli pozostanie z nami :) Podobno żyjemy w kraju wolności słowa i podobno wszyscy chcą jak najlepiej dla młodzieży. Może wiele osób, np. profesor Jaskóła, ale na pewno nie nasza szanowna dyrekcja


                                                    ciąg dalszy w następnym poście
                                                  • Gość: Tomasz Jaskóła Część II bo na pewno Pan czeka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 21:23
                                                    • Identyfikator: xyz
                                                    szczerze mówiąc w 1 klasie liceum mnie i resztę klasy irytowały dodatkowe pace z historii, które uważaliśmy za zbyteczne i niepotrzebne, jednakże w miarę mojego dorastania zauważyłem, że to wszystko ma sens, a przedmiot, nauczany przez Pana jest nauką o życiu, które lubi zataczać kręgi i się powtarzać, uczy jak przewidywać skutki i jakie są konsekwencje ludzkich dążeń w wielu dziedzinach życia. nie zgadzam się z opinią o złej profesji Pana Profesora, co więcej uważam jej wkład za bardzo ważny w moim życiu, które widzę mniej różowo ale bardziej realnie i wiem co jest ważne i jakich ludzi należy szanować. mój ogromny szacunek.
                                                    • Identyfikator: Paweł Myrda
                                                    Bardzo mi przykro, że stało się to, co się stało, ale zawsze ma Pan wielu wiernych absolwentów :) Edukacja w Polsce rządzi się własnymi prawami i upłynie jeszcze parę ładnych lat, zanim cokolwiek się poprawi. Będziemy to zmieniać małymi krokami i Pan, dzięki włożonej pracy, będzie miał w tym duże zasługi. Przegrana bitwa nie oznacza przegranej wojny, więc głowa do góry i powodzenia podczas sesji :)
                                                    • Identyfikator: Witek
                                                    Najgorszy rodzaj niewoli, to niewola umysłów… Mam nadzieję, że uda się Panu z tym wygraćć, inaczej Częstochowa potwierdzi przykrym stała się miastem i jaką społecznością.
                                                    • Identyfikator: uczennica
                                                    Pan Profesor najsłabszym nauczycielem? KTOŚ kto to powiedział jest śmieszny. Wszyscy wiedzą, że Pan Profesor swoją charyzmą i ogromną wiedzą, “zaraża” chęcią odkrywania historii nawet ludzi kompletnie nieuzdolnionych humanistycznie. Krążą o panu legendy, ludzie mimo tego, że ciężko u Pana o dobre oceny, chcą uczęszczać właśnie na Pana lekcje! Dlaczego nikt nie słucha nas, młodzieży, którą Pan uczy?!
                                                    • Identyfikator: absolwentkaMonika
                                                    Ja podziwiam pracę Pana Profesora Tomasza Jaskóły. Mimo, że uczył mnie (i historii i wosu) inny nauczyciel to pamiętam wiele różnych komentarzy koleżanek i kolegów na temat lekcji z Panem. Były to zajęcia ciekawe i wnoszące do ich życia bardzo dużo. Uczniowie mogli się ROZWIJAĆ a to chyba właśnie o to chodzi! Nie były to zajęcia polegające na sprawdzeniu listy obecności i dyktowaniu notatek do zeszytu.. były to zajęcia inspirujące! Ja niestety nie wspominam swoich lekcji miło, szkoda, że nie miałam możliwości uczęszczanie na lekcje do Pana Profesora :/
                                                    Podziwiam również to, że Pan Profesor zawsze starał się robić coś dla szkoły, uczniów i z pewnością samego siebie nie wymagając w zamian niczego.
                                                    A te mandarynki rozdawane na przerwach :) :)
                                                    Niezależnie od tego jak sprawa ta się zakończy wiem, że wielu uczniów, absolwentów będzie bardzo wdzięcznych za to, co zrobił Pan dla nich.
                                                    Pozdrawiam i życzę powodzenia!
                                                    • Identyfikator: Zatroskany rodzic
                                                    Panie Profesorze moje dziecko miało okazję uczęszczać na Pana zajęcia zarówno z historii jak również z WOS-u i z pewnością dzięki temu mogło wybierać pomiędzy dwoma renomowanymi uczelniami. Jestem przekonany, iż to Pańska zasługa za co osobiście Panu dziękowałem. Pamiętam Pana akcję gdy stanął pan w obronie dzieci ( chodziło o arkusze maturalne) wtedy Pan również zbierał cięgi (a ja do firmy ubrałem się na czarno w geście solidarności )
                                                    Myślę, że teraz o Panu młodzież nie zapomni, a z tego co opowiadała i opowiada moja córka jest Pan bardzo lubianym i sprawiedliwie oceniającym nauczycielem, potrafiącym przekazać ogromną wiedzę.
                                                    Ja sam będę obserwował przebieg wydarzeń, gdyż mój syn za rok stanie przed wyborem szkoły (i jeśli wybierze Traugutta to za namową siostry będzie chciał uczęszczać do klasy, w której Pan będzie wykładowcą.)
                                                    Z wyrazami szacunku
                                                    Zatroskany rodzic
                                                    • Identyfikator: absolwentka
                                                    Mnie to nie dziwi. Od kiedy w tym liceum zmieniono Dyrekcję, zmieniło się też wiele innych rzeczy… Trzeba się pozbyć kogoś kto ma własne zdanie w tak wielu sprawach i ma odwagę by o tym mówić!! Mnie Pan Profesor uczył i jedno mogę stwierdzić był Pan takim nauczycielem, którego się pamięta do końca życia. Pan Profesor to człowiek oryginalny, otwarty, bezpośredni i szczery. I życzę każdemu żeby chociaż raz w ciągu swojej ścieżki edukacyjnej spotkał tak wyrazistego i charyzmatycznego pedagoga.
                                                    Pozdrawiam
                                                    • Identyfikator: Brunek08
                                                    Panie profesorze, ja tez już kilka lat jestem po “Traugucie” i mimo, że nie uczęszczałem na Pana zajęcia lekcyjne, to przygotowywał mnie Pan do matury. Wiedza, którą wyniosłem z tych korepetycji przydała mi się w bardzo dużym stopniu na studiach i przydaje się po dzień dzisiejszy. Stwierdzam, że jeżeli chodzi o warsztat i wiedzę, którą Pan dysponuje i umie w fantastyczny sposób przekazać innym, NIE WIERZĘ że mógłby Pan być najsłabszym nauczycielem w liceum. Przez te sześć lat od kiedy skończyłem edukację w liceum, musiało się bardzo wiele zmienić…. Szczególnie przykro, że obecna dyrekcja nie docenia wkładu zasłużonych nauczycieli w rozwój szkoły…. Życzę powodzenia!!!
                                                    • Identyfikator: uczennica
                                                    Już trochę lat minęło odkąd skończyłam Traugutta i powiem szczerze, że to właśnie z Pana lekcji najwięcej nauczyłam się o historii, o współczesnym świecie i o życiu. Pańskie sposoby nauczania budziły wiele kontrowersji i bardzo żałuje, że po tylu latach nikt nie zauważył, że to właśnie Pana metody nauczania najbardziej się sprawdziły i że to Pan wywarł największy wpływ na Nas. Osobiście dziękuję bardzo za wszystkie lekcje:) powodzenia
                                                    • Identyfikator: Bartek
                                                    Ja też nie mam zamiaru się podlizywać ;-) Tym bardziej, że już szans na spotkania Pana w szkole nie mam :)
                                                    Ale wg mnie niezależnie od tego czy mówił Pan na temat lekcji czy odbiegał od głównego zagadnienia opowiadając o zabójstwach na Jasnej Górze, było to milion razy ciekawsze,bardziej pouczające i wyciągnałem z tego o wiele więcej, niż od wszystkich moich pozostałych nauczycieli z historii razem wziętych, których lekcje opierały się na przyjściu , sprawdzenie listy i dyktowania do zeszytów jakiś faktów i dat.
                                                    Poza tym mysle,ze jest Pan jedna z niewielu osób w częstochowskich szkołach które zachęcają do robienia czegokolwiek i to nieważne czy jest to jazda na rowerze, sprzedawanie starych książek czy czytanie Daviesa ;)
                                                    Wiem po swoim i nie tylko przykładzie, że wiele osób coś przez to zyskało
                                                    pozdrawiam i zyczę powodzenia
                                                    (a także mam cicha nadzieje,ze w przeciwienstwie do poprzednich komentarzy nie zostanie on usuniety ;-) )
                                                    p.s. I proszę pamiętać, że przez te 12 lat na pewno wiele osób doceniło Pana pracę bardziej niż dyrektor szkoły .
                                                    • Identyfikator: Sepethin
                                                    Zawsze przypominał mi Pan Johna Keatinga z filmu ‘Stowarzyszenie Umarłych Poetów’ i tak jak w filmie, nieszablonowy tryb nauczania doprowadza do zwolnienia. Nie pamiętam zbyt wiele z historii, ale nauczyłem się logicznie myśleć, patrzeć na tok spraw z szerszej perespektywy i dostrzegać ukryte cele, które ma każdy z nas. Pan nie nauczał, Pan inspirował. Trzeba się zastanowić, czy tego własnie wymaga szkoła? Według niej (my uczniowie) jesteśmy ciemną masą w którą można zatopić ogrom materiału, aby kiedyś uformować z nas ludzi… bezmyślne roboty kształtujące swoje poglądy na podstawie ‘wiarygodnych’ informacji. Pan nie spełniał wymagań szkoły, Pan nie widział w nas ciemnej masy… i za to dziękuję. Być może z punktu widzenia szkoły, jest Pan nieprzydatny, ale z punktu widzenia byłego ucznia, jest Pan jednym z najlepszych nauczycieli z jakimi miałem przyjemność obcować.
                                                    Prawda jest jedna, a kłamstwo ma wiele oblicz. Jak można wygrać z taką siłą?
                                                    W każdym razie, proszę się nie poddawać.
                                                    • Identyfikator: Uczen
                                                    Pisząc to nie mam zamiaru się podlizywać, ani próbować sobie tym podwyższyć oceny gdyż mam nadzieję (Wiem) że i tak by to nic nie dało… Można się zastanawiać czy najlepszym bo to jest kwestia sporna i kwestia gustu ale nawet osoby nie lubiące p. Profesora i nie popierające poglądów muszą przyznać jedno… niespotykaną (szczególnie w naszej szkole) wi
                                                  • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Część III bo na pewno Pan czeka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 21:27
                                                    I trzecia część bo mi sie nie zmieściło :)

                                                    • Identyfikator: Anna
                                                    Ja przemile wspominam prowadzone przez Pana zajęcia z wosu, fakt że to już dawno było ale sposób prowadzenia zajęć i podejście do nas - uczniów na prawdę fantastyczne. Pan zawsze traktował nas jak różnorzędnych partnerów do rozmowy a nie jak małolatów którzy nic w życiu nie wiedzą. Traugutt nie wie co traci!!
                                                    • Identyfikator:
                                                    Panie Profesorze,
                                                    Może za mało Pan mówił o życiu prywatnym na swoich lekcjach ? ;)
                                                    Nikt nie lubi, jak się na historii zanudza o faktach ( a nie daj bogowie, o przyczynach i skutkach ! ), a na WOSie o konstytucjach…
                                                    Nikt też nie lubi czytać w gazetach wypowiedzi innych, nie mając samemu wiele do powiedzienia…
                                                    Proszę nie winić pana Dekoratora, yyy.. Pana Dyrektora, w końcu Traugutt to najlepsze liceum w Częstochowie, więc skoro Pan jest najgorszy - to tylko można się cieszyć, że nasza Alma Mater ma tak wspaniałych historyków !
                                                    Z niecierpliwością czekam na pomyśle zakończenie,
                                                    cyprian

                                                    Dużo zdrowia życzę, mniej udawanych zawałów serca i zapaści dla każdego czytającego

                                                  • angrusz1 Pytanie do p. Jaskóły 11.02.12, 06:51
                                                    Pisze Pan :"Na pewno w raporcie tego nie ma, bo i edukacja w Polsce jest "poletkiem" fikcji, układów, zachowań kryminalnych i kolesiostwa "

                                                    Hmm, jak tu pogodzić świetność szkoły z takim stwierdzeniem , dość ogólnym , ale i chyba dotyczącym II LO .

                                                    Ale fakt, ma Pan rację : " edukacja w Polsce jest "poletkiem" fikcji, układów, zachowań kryminalnych i kolesiostwa ".
                                                    Znam to z osobistego doświadczenia . Przykrego doświadczenia .

                                                    No , ale taki stan tworzą także nauczyciele .
                                          • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 10:40
                                            W dniu jutrzejszym (14 lutego 2012) w sądzie przy ulicy Dąbrowskiego będzie miała miejsce rozprawa dotyczącą kradzieży pieniędzy i wyłudzenia kredytu w II LO im. R. Traugutta. Godzina 11.30 sala 16. Zapraszamy dyrektora szkoły, który twierdził że nic takiego nie miało miejsca, a wyłudzenia kredytu są pomówieniem. (obie sprawy miały nie istnieć)

                                            Ukrywanie, straszenie, pomawianie skutkuje obecnie walką o sprawiedliwość. Pewnie wygramy, ale zniszczono nam zdrowie, nasze dobre imię. Zwierzchnicy dyrektora szkoły, mimo że jest stan oskarżenia jego podwładnego, mimo że dyrektor o wszystkim wiedział nie odwołują go ze stanowiska. Czyż to nie jest dziwne? Czy to kolejne dogadanie się?

                                            Rada dla innych z Częstochowy NAUCZYCIELI (można wyciągnąć takie wnioski):

                                            Koleżanki i Koledzy nie reagujcie na przestępstwa w szkołach! Narazicie się wielu osobom, być może osobom z instytucji, osobom publicznym. Będziecie zwolnieni, pomiatani, zastraszani. Powiedzcie zatem na zabraniach Rodzicom, że nie będziecie wychowywać, reagować i być człowiekiem uczciwym, bo układy w naszym mieście uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, natomiast wiele tych powiązań ma cechy KRYMINALNYCH powiązań pełnych KORUPCJI, służących w moim przekonaniu ustawiania nawet konkursów. Nie reagujcie na wymuszanie korepetycji na uczniach - niech płacą rodzice, nie reagujcie na kradzieże - podatnik zapłaci. Nie reagujcie na przestępstwa, bo sami stracicie pracę.

                                            Prawdziwa nauka płynące z tego zdarzenia brzmi jednak tak:

                                            Ale naprawdę zrobiłbym to samo. Wolałem stracić pracę, moja ukochaną, niż być schylonym oportunistą i umysłowym niewolnikiem, który naucza jednego - mając mandat społecznego zaufania, natomiast robi zupełnie coś innego. Parę osób z Traugutta prosiło mnie, aby nie być świadkami - boją się i nazywają wprost - on się zemści. Bójcie się dalej. Osiągnął cel.


                                            Tomasz Jaskóła

                                            Cytat z filmu: "Nasz strach jest siłą innych. Karmimy bandytów naszym strachem, mówi Kord w jednej ze scen filmu."Ten film dotyczy problemów, z którymi borykamy się w dzisiejszej rzeczywistości, wyjaśnia Kondrat. z filmu filmpolski.pl/fp/index.php/127830

                                            Przestańcie się bać! Pan dyrektor już przegrał, bo nie udało mu się zastraszyć mnie :) Wiekiery, Kuźnickiej, Zasady ... udało się natomiast kilku innych, którzy podpisali zawiadomienie. Koleżanki i Koledzy ... ON WIE, kto jest na liście i zapewniam, że was także wykończy :) maj coraz bliżej ...
                                        • Gość: Absolwent Re: Pytanie do p. Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 05:25
                                          Szkoła uchodząca za bardzo dobrą staje się pośmiewiskiem. Brak umiejętności poradzenia sobie z prostym problemem, wobec dziwnej decyzji usunięcia prof. Jaskóły jest słabością szkoły. Nie wierzę, że można zrobić coś tak dziwnego. Pan Ponchała powinien stanąć wobec rodziców i uczniów, absolwentów i wytłumaczyć się z kilku spraw. Także z tego co powstrzymało go przed zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa policję? To podważa zaufanie do szkoły, kiedy dyrektor szkoły nie przeciwdziała przestepczości poprzez jej nie zglaszanie. Tym postepowaniem niestety uderzył w szkołe. Rodzice i uczniowie bedę się zastanwiać czy iść do szkoły w której na przykład będą narkotoki, kradzieże, czy wymuszenia pieniędzy, przemoc ale będzie ona ukrywana przez dyrektora szkoły? Slędze od dawna te wpisy. Z Częstochowy wyjade, bo niby co mnie czeka w tym mieście? Los pomiatanego człowieka zbyt uczciwego?
                • Gość: hahaaaaaaaaa Re: Kto doniósł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.11, 15:37

                  Dlaczego narażono nas - wszystkich pracowników na poważne zagrożenie?

                  Dlatego, że jeden z pracowników szkoły wykorzystując dane innego pracownika (NIP, PESEL, adres zamieszkania, dochód) oraz fałszując podpisy wyłudził kredyt. Dyrektor szkoły twierdzi, że nie wiedział o tej sytuacji, tymczasem po rozmowie z ofiarą tych działań osoba ta twierdzi, że dyrektor ofiarował jej nawet pomoc w tej sprawie i o sprawie wiedział. Jednak zupełnie nie zareagował. Również nie pomógł. Do wyłudzenia kredytu potrzeba danych osobowych WRAŻLIWYCH - właśnie one znajdują się w szkole. (Jako osoba umiejąca czytać - a i myśleć stwierdzam, że dyrektor szkoły musiał domyślać się, że takie dane zdobyto i wykorzystano TYLKO W SZKOLE! Dlaczego zatem nie zgłosił sprawy na policję?)

                  Co to może dla nas oznaczać?

                  Może to oznaczać, że w wyniku braku kontroli kto, dlaczego i w jaki sposób dokonał tego fałszerstwa NARAŻONO pozostałych pracowników na niebezpieczeństwo wzięcia kolejnych kredytów o których jeszcze nie wiedzą. Firmy bowiem i banki udzielające takich kredytów, w pewnym momencie zdają sobie sprawę, ze mają tzw. kredyt toksyczny (czyli brzydko pisząc sfałszowany, którego ściągnięcie jest trudne - przecież nie wyślą informacji, że macie kredyt którego nie podpisaliście. Ale pieniądze szlag trafił). Firmy takie lub Banki nie chcą ujawniać takich kredytów - nie są w tym zainteresowane: oznaczałoby to że ich pracownicy co najmniej nie wykazali ostrożności, a w najgorszym współpracowali w wyłudzaniu kredytu. (koniec dobrej reputacji)

                  Co dalej?

                  Firmy mając toksyczny kredyt czekają z windykacją i INFORMACJĄ, że w OGÓLE TAKI KREDYT istnieje prawie 4 lat. W tym czasie nic do Państwa nie przychodzi - żaden monit. Nikt nie żąda od Was spłaty niczego - dlatego nawet nie wiecie, że potencjalnie macie coś do spłacenia. Kiedy dochodzi do 4 lat, firma składa (wiedząc, że kredyt jest fałszywy) do sądu wniosek o postępowanie egzekucyjne. Świetni prawnicy firmy prowadzą sprawę (czy państwo jesteście w stanie zapłacić kilkaset złotych za godzinę pracy swoim prawnikom?). Przegrywacie państwo sprawę. Rozpoczyna się egzekucja. Komornik licytuje wasze ruchomości i nieruchomości. W czasie 4 lat odsetki składane od niepłaconego (bo nie żądanego do spłaty) kredytu przewyższają wartość tego, co posiadacie. Zostaniecie wyrzuceni z domu i wierzyciele przejmą majątek. W księgach notarialnych zostanie wpisany nowy właściciel. Możemy trafić na przysłowiowy bruk.

                  Co się z Wami stanie?

                  Od 5 - 10 lat zajmie wam udowadnianie, że nie zawieraliście żadnych kredytów, a podpisy są sfałszowane (pamiętajcie, że firmy udzielające kredyty i wiedzące że jest on SFAŁSZOWANY) jest zainteresowany dwoma aspektami: odebranie pieniędzy i odsetek od nich (które normalnie pracowałby na ich korzyść przez np. 5 lat. Czy te pieniądze firma odzyska od WAS czy też od sprawcy fałszerstwa - dla kredytodawcy jest to obojętne. W tej sytuacji mając armię świetnych prawników i będąc stroną firmy takie zrobią wiele, aby takie procesy opóźnić, aby was zmęczyć i … odebrać własność. Nie mając nic po kilku latach jednak dowiedziecie PRAWDY, że to nie wy i wygracie. (OSIĄGNIĘCIE SUKCES - gratulacje :)).

                  Bilans strat i porażek oraz zysków:

                  - Po takiej akcji będziecie wrakami człowieka, bez domu czy mieszkania (zwróćcie uwagę, że osoby często kradnące mają intercyzę - rozdzielność majątkową), nie będzie od kogo i z czego dochodzić odszkodowania. Sprawca idzie do psychiatryka - przesłanka do braku odpowiedzialności (nie odpowie za czyn kradzieży), natomiast współmałżonek mając intercyzę nie wie skąd wzięło się na jego koncie np. kilkaset tysięcy złotych? Nie odbierzecie swoich pieniędzy, no bo niby od kogo?

                  - przelejecie ogromną sumę pieniędzy na prawników (być może zaciągnięcie na to kredyt)

                  - po jakimś czasie przestaniecie funkcjonować społecznie - będziecie w MATNI - przecież JA MÓWIĘ PRAWDĘ, dlaczego nikt MI NIE WIERZY? (procedura judykacyjna proszę mi wierzyć wygląda inaczej niż sobie to wyobrażamy).

                  - Niewiele będzie was cieszyć. Być może zakończy się to w niektórych wypadkach tragedią.

                  Co ze mną i co z Wami?

                  Napisałem to po to, aby uświadomić WAM moje drogie Koleżanki i Koledzy w jakiej ciężkiej sytuacji postawiono NAS. Ukrywanie tego kredytu sprowokowało BEZKARNOŚĆ i mam nadzieję, że nie ale chciałbym to sprawdzić - mogło doprowadzić do wzięcia kolejnych kredytów na innych tym razem pracowników z wykorzystaniem danych ze szkoły.

                  Jako zgłaszający (jeden z kilkunastu chyba nauczycieli) do prokuratury miałem na względzie siebie i Was - tak aby zgłoszenie chroniło nas od odpowiedzialności za potencjalne kredyty, których nie wzięliśmy. Nie będę podpowiadał teraz więcej - osoby które złożył zawiadomienie są przedmiotowo chronione lepiej, natomiast osoby które nie podpisały zawiadomienia … No cóż …

                  Powinniśmy wszyscy zapytać dlaczego kilkanaście miesięcy (sprawa jest znacznie wcześniejsza niż KASA KOLEŻEŃSKA) narażano nas być może na dramatyczne ryzyko, grając dorobkiem Państwa życia?

                  Niech będzie to dla Państwa prezent od kolegi z pracy, który uznał, że w pewnych sytuacjach należy położyć na szali cale swoje życie i jak prymas Wyszyński wyrzec NOM POSSUMUS - NIE MOŻEMY - dokładnie “Non enim possumus quae vidimus et audivimus non loqui” czyli “Albowiem nie możemy tego cośmy widzieli i słyszeli nie mówić”. Zapytajcie teraz dyrektora szkoły jak się zabezpieczyć i jak dojść czy takie kredyty na was wzięto? Chociaż jeśli zrobiono to w instytucjach para bankowych (nie podlegają prawu o nadzorze bo nie są bankami w rozumieniu ustawy np. firmy pożyczkowe lub tzw. SKOK - i), to pozostaje nam wszystkim się modlić, że za 3 - 4 lata będziecie mieć gdzie mieszkać PONIEWAŻ NIE DOWIEMY SIĘ CZY TAKIE KREDYTY ZOSTAŁY, CZY TEŻ NIE ZOSTAŁY ZACIĄGNIĘTE. Nie dowiemy się tego TERAZ, lecz dopiero za 4 lata. A później procedura opisana powyżej.

                  Może być także półoptymistycznie - firmy widząc, że zrobił się brud (uczciwy idiota Jaskóła), zważą czy opłaca im się narażać na szwank swojej opinii i postanowią po prosty zniszczyć potencjalne dokumenty dłużne). Ale znów istnieje niebezpieczeństwo, że jakiś oszust z banku (np. gość na kłopoty jest alkoholikiem i stracił robotę :) w firmach za chodzenie po pijanemu co drugi dzień się wyrzuca … w jednej ze szkół jakby raczej nie :P), któremu każą zniszczyć wasze dokumenty w TYM WEKSEL in blanco (podobno podpisany przez was) samodzielnie może was albo szantażować, albo złożyć niezniszczony weksel w banku lub do sądu i samodzielnie uczynić wam to, co chciał ukryć bank lub firma kredytowa. A wpisze sobie np. 300 000 PLN słownie np. trzysta tysięcy złotych polskich. (weksel jest in blanco). I wtedy ścieżka naszej męki jest podobna :). Patrz procedura powyżej z tym że zmienia sie strona.

                  Pytanie:

                  Dlaczego te i inne przestępstwa dziejące się w szkole o których piszę znalazły swój epilog w zawiadomieniu dopiero w marcu 2011 roku (i to jest zawiadomienie nauczycieli, a nie dyrektora który powinien to zrobić KPK art 304)

                  Dlaczego i kto zaniedbał lub świadomie ukrył te fakty i zaprzeczał ich istnieniu?

                  Czyż nie zaryzykowano NASZEJ PRZYSZŁOŚCI I przyszłości NASZYCH DZIECI?

                  Dlaczego nie zareagowały Związki Zawodowe w naszej szkole?

                  Tomasz Jaskóła

                  Mam nadzieję, że nie będzie zastraszona teraz pracownica, która jest uczciwą osobą i była “ofiarą kredytową” w naszej szkole.

                  Memento:

                  Ja, Tomasz Jaskóła ojciec trójki dzieci zaryzykowałem ich spokój, dobrobyt, zdrowie dla ZASAD, PRAWA i ludzkiej uczciwości. Również dla Was Koleżanki I Koledzy z II LO im. Romualda Traugutta :) i tak sobie myślę, że na 37 urodziny - sprawiłem sobie fantastyczny prezent. Straciłem pracę za prawdę, straciłem wielu tzw. przyjaciół (teraz wchodzących bez mydła w miejsce wiadome), ale mogę spojrzeć sobie w twarz i utrzymałem Honor i Uczciwość. Myślę że generał Traugutt byłby ze mnie dumny. :) Przechodząc codziennie obok niego nie
                  • Gość: angrusz1 Do pana Tomasz Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 21:22
                    Gość hahaaa napisał : "Straciłem pracę za prawdę "

                    Czy to pan stracił pracę w II LO ?

                    Hmm, to co mają powiedzieć mniej znani i młodsi nauczyciele , mający umowy o pracę na czas określony . Tu wcale nie trzeba zwalniać , wystarczy by czas upłynął a dyrektor może zatrudnić " lepszego " nauczyciela , który nie podskoczy dyrowi a tylko będzie przyklaskiwał .
                    I jak wtedy , tam może funkcjonować szkoła - sami swoi - tyle przekrętów można robić i nigdzie to nie wypłynie .
                    Smutne to realia .
                    • Gość: Info. i podzięk. Re: Do pana Tomasz Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.11, 10:11
                      jaskola.pl/wordpress/?p=1367
                      Prokuratura podzieliła treść naszego zawiadomienia, i skierowała akt oskarżenia do Sądu, który rozstrzygnie o winie. (w sprawie kradzieży i wyłudzania kredytu w szkole).

                      Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali nas podtrzymując na duchu, że warto nie zamiatać spraw pod dywan. Wprawdzie dwójka nauczycieli z puli zgłaszających jest bezrobotnych (ja i prof. W.), inni zaś zastraszeni, ale UCZNIOWIE i RODZICE, dostali wyraźny sygnał - II LO to uczciwa szkoła.
                      • Gość: Przypomnienie Re: Do pana Tomasz Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.11, 10:38
                        jaskola.pl/wordpress/?p=1327
                        to przypomnienie dlaczego to wszystko się tak potoczyło i co jest prawdziwą przyczyną ograniczenia mi godzin, w konsekwencji odejścia z pracy, (przy nie zwracaniu uwagi na nieetyczne zachowanie lub przestępstwa innych osób).

                        Ja także popełniłem ZBRODNIĘ ... kilka razy na czas nie wpisałem ocen do dziennika. I kilkunastu tematów także w czasie 13 lat pracy. :) Oto i zbrodnia kwalifikująca mnie na karę dożywocia :) i zwolnienie z pracy :P
                          • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Do pana Tomasz Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 11:21
                            Szanowni Państwo!

                            Nazywam się Tomasz Jaskóła. Jestem bezrobotnym nauczycielem II LO, ponieważ zgłosiłem przestępczą działalność prowadzoną w szkole - kradzieży kilkudziesięciu tysięcy złotych i zawierania umów kredytowych na jednego z pracowników szkoły bez jego wiedzy i zgody (nie wiemy czy także innych).

                            Obecnie jestem bezrobotnym, ponieważ pytałem o te fakty pana dyrektora, ale ten nie udzielał odpowiedzi. Straszyli nas za to jego koleżanki i koledzy wyrzuceniem z pracy. (któż im to kazał zrobić? Nie wiem). Zgłosiliśmy wraz z kilkoma osobami poderznie o 3 przestępstwa w marcu 2011 roku. Obecnie dziś nawet mam drugą rozprawę o bezprawne zwolnienie. Tak się ZAŁATWIA LUDZI W CZĘSTOCHOWIE. Dyrektor szkoły miał OBOWIĄZEK zgłoszenia TYCH przestępstw o których wiedział. NIE ZROBIŁ TEGO. Nie wiem dlaczego, ale jeden z matematyków i ja jako osoby które nie daliśmy się zastraszyć jesteśmy bez pracy. Trzecim podejrzeniem JEST NIEDOPEŁNIENIE PRZEZ DYREKTORA SZKOŁY obowiązku zgłoszenia przestępstw zgodnie z Kodeksem Postępowania Karnego.

                            Pismo było podpisane przez kilku nauczycieli, którzy zostali na tym forum m.in. obrażani (na Radach Pedagogicznych także pod okiem PANA dyrektora Ponchały, kiedy obrażano nas nazywając KABLAMI ). Nikt z NAS - PODPISANYCH ODWAŻNYCH LUDZI, nie ukrywał swojej tożsamości. (Panie red. J. Sobkowski - proszę napisać teraz o nas, wyłączając nas z grupy "wysypu donosów poza plecami, bez odwagi stanięcia przed danym dyrektorem. My wiele razy staliśmy przed jego oczami i byliśmy obrażani, mobbingowani, wykorzystywano prywatne informacje i sprawy rodzinne m.in. mnie Pan Ponchała powiedział, że wie, że moich działań nie akceptuje MOJA ŻONA. To jest normalny MOBBING, i wiele innych, kiedy dyrektor szkoły mówi mi że wymuszałem korepetycje (to oskarżenie pojawia się wtedy kiedy zaczynam pytać o kradzieże, A KIEDY JA żądam sprawdzenia i zbadania tego POMÓWIENIA, dyrektor się wycofuje, że to powiedział, aczkolwiek zaciera palce i mówi, że znajdzie się taki, który mnie o to oskarży wśród absolwentów lub uczniów.

                            TJ

                            Jeśli ktoś chciałby mnie obrazić - proszę bardzo, ale proszę operować faktami. Tak wygląda prawdziwy obraz szkoły, której oddałem 13 lat życia. I tak wygląda postępowanie dyrektora szkoły.

                            Prokuratura częstochowska PODZIELIŁA nasze zawiadomienie i skierowała sprawę do SĄDU WRAZ Z AKTEM OSKARŻENIA. Dlaczego chciano UKRYĆ PRZESTĘPSTWA W SZKOLE?


                            Czeka na ruch Prezydenta miasta Częstochowy, który powinien NATYCHMIAST zawiesić w pełnieniu obowiązków dyrektora Ponchałę i sprawdzić, dlaczego przez kilak miesięcy starannie UKRYWANO te fakty?
                            • Gość: yazzo Re: Do pana Tomasz Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 22:51
                              Jest mi smutno i zle ,że ludzie tak zaangażowanie w tworzenie klimatu naukowego są w naszej społeczności niiszczeni.Pan Jaskóła to pasjonat , człowiek wieliej charyzmy ,który swoją wiedzą i miłością do historii wiedzy o społeczenstwie zaraził wielu uczniówmimo młodego wieku nazwisko jego nie było nie znane w mieście, a wrecz prZeciwnie Traugutt kojarzył się własnie z nim.A nie z ludzmi "polotu pana Krzysztofa P.
                              Może nie stawiać na lokalna prasę, a sprawę ciągnąć wyżej...np. nagłośnic w mediach, np.Sprawa dla reportera i pani Jworowicz sprawdziłaby się w tej materii.Dlaczego naczelnik oswiaty , prezydent ucieli sprawę i pozostawili na stanowisku po pana K.P? Dlaczego przyzwolenie na tak nędzne praktyki w renomowanej szkole?czy naprawdę liczy się wyłącznie kolesiowstwo, lizidupstwo, małość we wszystkim .Jeśli się o czymś nie mówi to nie ma kłopotu.Przypomina to zabawę dzieci - zamykam oczy , idę spać to potwory ,które straszą w pokoju znikną:) Tym razem nie znikną:)Zabolało mnie także ,że pan K.P wyorzystuje zdanie zony pana T.J. nawet jesli jest prawdziwe- choć nie wiem.boże facet ma małe dzieci i nie ma dochodów,Kazda matka woli mieć pełen garnek niż idee.Może w trudnych chwilach i tak myslała, ale nie wierzę ,że nie popiera męża,
                              co się w ogole porobiło w tym naszym dobrym mieście...człowiek człowiekowi wilkiem
                              Gdzie my w ogole zyjemy? gdzie prawda?Zgroza!!!
                              • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Do pana Tomasz Jaskóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 10:52
                                Dziękuję za te słowa - wspaniałe dla mnie, ale i dla moich uczniów, którzy wsparli mnie i znają mnie najlepiej. Wprawdzie ten wpis zostanie przypisany mnie (Pan Ponchała twierdzi, że wpisuje sobie pozytywne komentarze).

                                Pozwolę sobie wkleić, co piszą uczniowie o mojej pracy kiedy jedne z absolwentów napisał petycję do dyrektora szkoły o UCZCIWE i ZEWNĘTRZNE zbadanie pracy wszystkich trzech nauczycieli historii i wos w szkole. (ta petycja nie dotyczy przywrócenia mnie do szkoły, tylko uczciwej ewaluacji pracy trzech nauczycieli tych samych przedmiotów.

                                www.petycje.pl/petycjePodpisyLista.php?petycjeid=7310&podpis_rodzaj=1
                                Podpisy uczniów pod PETYCJA czytaj TUTAJ

                                nawigować możecie państwo przechodząc strony na dole.

                                Tomasz Jaskóła
                                • Gość: Tomasz Jaskóła informacja dla Częstochowian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 11:39
                                  To jest prawdziwa przyczyna mojego i kolegi zwolnienia, wymyślania na nas dokumentów, pomówień, mobbingowania (treść zawiadomienia odważnych nauczycieli).

                                  ZAWIADOMIENIE

                                  o popełnieniu przestępstwa

                                  Na podstawie 304 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego zawiadamiamy o możliwości popełnienia przestępstwa w II LO im. Romualda Traugutta przy ulicy Kilińskiego 62 w Częstochowie na szkodę członków Kasy Koleżeńskiej w/w placówki przez nieznanych sprawców lub sprawcę polegającego na kradzieży mienia znacznej wartości wkładów nauczycieli w kwotach około 50 000 – 60 000 tysięcy złotych PLN oraz fałszownia dokumentów zobowiązań kredytowych bez zgody pracowników.

                                  Na podstawie art. 304§2 Kodeksu Postępowania Karnego zawiadamiany o możliwości popełnienia przestępstwa na terenie szkoły zważywszy, że nie zostały powiadomione żadne organy nadzorujące, zarządzające oraz organy ścigania od września – października 2010 roku.

                                  Wnosimy o wszczęcie w tej sprawie postępowania przygotowawczego.

                                  Uzasadnienie


                                  W II LO im. Romualda Traugutta od początków września nieoficjalnie wiadomo że zniknęły wkłady do Kasy Koleżeńskiej nauczycieli tej szkoły. Jeden z pracowników nie pracuje w szkole w związku z tymi wydarzeniami IX – X 2010. Mimo próśb nie wyjaśniono przyczyn zniknięcia dużej części wkładów, ani też zawierania umów kredytowych na nazwisko pracownika bez jego zgody. Brak reakcji i informacji mimo że prawo nakłada takie obowiązek na organ zarządzający oraz związki zawodowe w szkole spowodował, że grupa nauczycieli straszona konsekwencjami ujawnienia tych informacji zdecydowała się złożyć doniesienie o możliwości popełnieniu przestępstw.

                                  Szanowni Nauczyciele w Częstochowy!

                                  Powinniście się obawiać BYCIA UCZCIWYMI układy w TYM (POLITYCZNE) prawdopodobnie spowodują, że WYLECICIE z pracy za to ŻE CHCIELIŚCIE wcielać w życie to, co POWINNIŚCIE.

                                  Mam jeszcze nadzieję, że Prezydent miasta Częstochowy zreflektuje się i zdymisjonuje pana Ponchałę. Nie do przyjęcia dla mnie jest, aby jednostką publicznej szkoły kierował człowiek, który wiedząc o dokonywanych przestępstwach nie poinformował o nich prokuratury - co oznacza ukrywanie przestępstw i przestępców. Jeśli taki ktoś otrzymuje pensję Z NASZYCH PODATKÓW, TO chyba możemy MY - OBYWATELE Częstochowy, a nie partie lub organizacje chroniące tego człowieka ŻĄDAĆ WYJAŚNIEŃ I DYMISJI.

                                  ZAPYTAM, CZY PARTIA KTÓREJ CZŁONKIEM JEST DYREKTOR SZKOŁY JEST TAK SILNA, ŻE MOŻE GO CHRONIĆ? Czy jest to tylko moje złudzenie?

                                  Pan Pochała jest członkiem Platformy Obywatelskiej i był jej kandydatem w ostatnich wyborach do sejmiku wojewódzkie śląskiego. Mamy prawo żądać od kandydata na polityka najwyższych standardów moralnych i prawnych.
                                  • Gość: Tomasz Jaskóła Re: informacja dla Częstochowian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 14:39
                                    to mój ostatni wpis - teraz opowiem tą opowieść Telewizji i programom interwencyjnym

                                    jaskola.pl/wordpress/?p=1373
                                    W związku z tym, że padają kolejne argumenty - świadkowie sami przyznają, że manipulowano przy dokumentach, to pewnie teraz w szkole zacznie robić się ruch. To znaczy będą poszukiwania czy kogoś nie zgwałciłem, a może handlowałem narkotykami, a może kradłem, czy chociaż fałszowałem. Tak, jak najpierw powiedział pan Ponchała, że wymuszałem korepetycje, a kiedy oburzony zareagowałem i zażądałem natychmiastowego sprawdzenia i poddania mnie kontroli ankietami wycofał się. Nie zamierzałem odpuścić - bo jest to skandaliczne pomówienie. Zażądałem w piśmie, aby dyrektor przeprowadził kontrolę tego pomówienia wśród rodziców i uczniów. I wtedy pan Ponchała napisał, że nigdy nie formułował takiego zarzutu wobec mnie. Działo się to w październiku i listopadzie 2010 roku, kiedy pytałem coraz bardziej głośno: kto ukradła pieniądze i kto wyłudzał kredyty? Sam postanowiłem zrobić badanie i okazało się, że jedne z nauczycieli istotnie (historii) wymusza korepetycje. Nie byłem to jednak ja (przyszły do mnie dwie uczennice, które opowiedziały te fakty). Zażądałem od pana Ponchały działania. Niestety on nie pamięta, że przyszedłem i informowałem że istotnie wymuszanie jest, istnieje ale nie dotyczy mnie. Już wtedy zdawałem sobie sprawę, że toczy się brudna gra o to, abym nie pytał o przestępstwa w szkole. (myślałem, że się pomylił z osobami - często tak robi - nie wiadomo dlaczego).

                                    Okazuje się, że przeprowadzono ankiety na uczniach (nie wiedziałem o nich) z pytaniem, czy uczniowie spotkali się z czymkolwiek co kojarzy się z wymuszaniem, zmuszanie do korepetycji przez mnie. Tak ankieta odbyła się na pewno w klasie II F. Wynik chyba nie był korzystny dla oskarżających, ponieważ nawet mnie nie poinformowano o takiej ankiecie. Nawet o jej istnieniu. Ani wynikach. Ja wiem, że nigdy nie miały miejsca takie fakty - sam uważam, że nauczyciel wymuszający korepetycje, powinien zostać zwolniony dyscyplinarnie z pracy.

                                    Nadal się upierałem, aby wyjaśnić sprawę pomówienia mnie i jednocześnie w marcu 2011 roku wraz z grupą kolegów i koleżankami z Traugutta złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienie przestępstwa kradzieży i wyłudzeń oraz niedopełnieniu obowiązków przez dyrektora szkoły, który wiedząc o takich faktach nie postąpił zgodnie z prawem tj. nie zawiadomił od września 2010 roku do marca 2011 roku Prokuratury, ani Policji (a prawo nakłada na niego taki obowiązek).

                                    Jednocześnie dyrektor 12 maja wręczył mi ograniczenie godzin i powiedział, że jestem najsłabszym z trzech nauczycieli historii i wosu w szkole. (wiedział już o wymuszaniu korepetycji przez jednego z nich). Przypomniałem to dyrektorowi. W rozmowie w cztery oczy zapowiedziałem walkę o oczyszczenie mojego imienia - wtedy pan Ponchała powiedział, że znajdzie się jakiś uczeń lub absolwent lub (tu pada nazwisko nauczyciela) on znajdzie, który opowie jak wymuszałem na nim korepetycje. Jednocześnie dyrektor mówiąc to zaciera kciuk o palec wskazujący, co jest powszechnie odczytywane jako symbol pieniędzy, przekupstwa). To miało miejsce w czerwcu 2011 roku.

                                    Moja nieustępliwość w doprowadzeniu sprawy do końca spowodowała, że jeszcze w lipcu 2011 roku SZUKANO WŚRÓD moich uczniów osób (te osoby powiedziały mi, że pytano czy wymuszałem korepetycje na uczniach). Nie wiem, ale podejrzewam, że szukano również takich którzy za pieniądze (według zapowiedzi) mieli powiedzieć że tak robiłem. To są METODY UBECKIE, TO SĄ METODY KIEDY SIĘ NAJPIERW OSKARŻA, A PÓŹNIEJ SZUKA FAKTÓW I OSÓB dopasowanych do TWIERDZEŃ z GÓRY OKREŚLONYCH. W październiku 2010 TAK SIĘ twierdzi. Natomiast po 8 - 9 miesiącach NADAL NIE MA tych ludzi! Dopiero się ICH SZUKA.

                                    Pan dyrektor prosił mnie, aby przestał być dociekliwy - “proszę stępić ostrze, to jako dobrego nauczyciela zweryfikuję Pana pozytywnie w przyszłym roku. Tylko proszę w domyśle wycofać z poinformowania prokuratury. NIE ZROBIŁEM TEGO I JUŻ NIE PRACUJĘ. (były nawet sugestie wicedyrektorstwa szkoły).

                                    Zresztą nie mogłem zrobić inaczej - patronem mojej szkoły jest generał Romuald Traugutt - Zawsze Wierny syn Polski, którego pomnik mijałem codziennie idąc do pracy. Zginął w wieku 38 lat. Ja mam 37 lat. Mogę zrobić dla Polski chociaż tyle.

                                    Gdybym Państwu opowiedział CAŁOŚĆ tej brudnej GRY, nie uwierzylibyście. Napisałem 1/3 - 1/2 tego co spotkało mnie i moich kolegów i koleżanki.

                                    Dyrektor traktował mnie jako potencjalnego kontrkandydata na stanowisko dyrektora, nawet “podobno kto widział jak składałem dokumenty konkursowe”.

                                    Tomasz Jaskóła

                                    ojciec trójki dzieci 10 lat, 5 lat, 0.6 roku w chwili wręczania ograniczenia miałem 14 dniowe dziecko.

                                    Jestem świadomy odpowiedzialności karnej wobec tego, co napisałem i dlatego posiadam dowody na takie postępowanie. W przypadku pozwania mnie przedstawię je w sądzie.