Dodaj do ulubionych

Rowerzyści to zło konieczne?

15.05.11, 22:18
Jaki by to temat nie był, jeśli tylko jest niewygodny, czy wręcz kłopotliwy dla władz miasta, zostaje przemilczany. Z takim podejściem to miasto ma szansę zrównać się z Wałbrzychem! Szczerzę wątpię, aby udało się "unormalnić" to miasto. Rządzący powinni mieć mieć nie tylko jaja, ale przede wszystkim głowę na karku! A tymczasem...
Edytor zaawansowany
  • zaspokojny 15.05.11, 22:22
    Pan Autor ciągle żyje iluzją i łudzi się, że w "władzach miasta" i Urzędzie Miasta - tym zbiurokratyzowanym zapleczu "władzy" - zagościła nagle "inteligencja"...
    Nic z tych rzeczy, oni wszyscy zaledwie nieudolnie uzasadniają swoje istnienie.
    Powołują kolejnych doradców, kolejne rady... a rzeczywistość jak skrzeczała, skrzeczy.
    Pan oczekuje normalności, a może nawet epifanii - przebłysku "czegoś więcej, a tam obezwładniająca pustka, zobojętnienie służb i bezbrzeżne pitolenie trzy po trzy przedstawicieli częstochowskiego semiestablishmentu - niestety - bez autorytetu.
    Nie tylko cykliści są złem koniecznym w tym mieście...
    Solą w oku "władzy" są wszyscy ci nieliczni, którzy drażnią ją swoją krytyką i sceptycyzmem, bo uzmysławiają tym ludziom ich małość.
    A świat napędzany wiedzą i doświadczeniem liderów oraz przykładami dobrych praktyk ucieka, ucieka... podczas gdy my stale odkrywamy amerykę, tak jakby zawsze za późno...
    I płacimy, płacimy nie swoje rachunki.
  • dyziek_o 15.05.11, 22:53
    A, - tu już będę polemizował.
    Bo "rachunki" - niestety ale płacimy za swoją głupotę.
    Jakkolwiek z większością opinii poprzednika się bym zgadzał, - to co do rachunków.......nie.
    Przecież to my wybieramy tych ludzi. Więc do kogo pretensje ?!
    Było nie głosować na szwagra czy ciotkę kolegi, - bo ona fajna kobitka jest.
    Może i jest, ale do zarządzania miastem potrzeba czegoś więcej aniżeli "bycia fajnym"!
    Ponadto, bezrozumne słuchanie podpowiadaczy typu proboszcz dobrodziej, tez do niczego dobrego nie prowadzi jako że klecha będzie dbał o swoje a nie o nasze.
    To, moim zdaniem tylko kilka przyczyn, dlaczego w naszym mieście jest jak jest.
    Inna sprawa, że jak by się dobrze przyjrzeć, od dawna nie ma na kogo głosować.
    I to jest najgorsze, co może nas spotkać. Brak indywidualności, która by ten marazm rozruszała. Ponieważ jednak większość naszego społeczeństwa funkcjonuje na zasadzie;
    - zawidził szewc biskupowi, że kardynałem został, - nieprędko coś się w tej materii zmieni.
    howgh!
  • Gość: as IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 15.05.11, 23:27
    Ma być program w TVN na ten temat
  • Gość: stachu IP: *.strefa.com 16.05.11, 07:08
    .... a wszystkiemu są winni żydzi, klechy, murzyni ... i indianie ... najlepiej ci z Indii.
  • zaspokojny 16.05.11, 17:59
    dyziek_o - przyznaję ci rację w kwestii "rachunków" choć nie do końca... albowiem widzę taką analogię: zapraszam w sprawie interesów publicznych - najlepszego ze słabych na obiad suto zakrapiany, bo wiadomo problem sam się nie rozwiąże - ten pałaszuje swoją porcję i moją kończy, pije jak smok, słucha... nawet cierpliwie, obiecuje, dziękuje i wychodzi... rachunek za nas obu płacę tylko ja...
    Oczywiście, że mogłem go nie zaprosić - i tu masz rację.
    Ale rachunki nie tylko moje, w sensie finansowym, za jego wyżerkę (i popijawę), płacę tylko ja.

    Wybieramy, większością głosów, kolejnych gości - Wrona, Matyjaszczyk, po drodze jeszcze jakiś Kurpios psim swędem się załapał - pokładamy nadzieje, dajemy do dyspozycji kasę z naszych wspólnych podatków (jeden mniej drugi więcej) i ... widzimy, że to nie to, zupełnie nie to - pieniądze się rozchodzą, długi miasta rosną, problemów nie ubywa, a nawet jakby zanosiło się na "kumulację" - i w tym, przyznam bez bicia, naciąganym nieco sensie, płacimy nie swoje rachunki...
    I tylko mi nie mów, że mogliśmy wybrać lepszego - kogo?
  • mirage75 16.05.11, 18:20
    zaspokojony-dales krotki ale dobry przyklad.Takie glosy sa bardzo potrzebne w rzeczowej dyskusji o Czestochowie,bez przepychanek,politycznej nienawisci ale do skutku,do bolu tych ktorzy nie maja zadnych skrupolow by kazdorazowo w okresie wyborow wykorzystywac glosy mieszkancow czestochowy a takze jak w tym przypadku i regionu dla wlasnych celow.Nie oszukujmy sie,tak wlasnie jest w Czestochowie.
    Taka dyskusje trzeba wreszcie rozpoczac,inaczej znow na plecach wyborcow wybije sie polityczna czestochowska nicosc,nonszalancja i bylejakosc.
  • tamdolicha 15.05.11, 23:45
    i da się jeździć. Narzekający byli, są i będą. Ideału nigdy nie będzie i z tym rowerzyści powinni się pogodzić. Poprawiać trzeba to miasto ale bez przesady. Śmieszą mnie osoby wyolbrzymiające problemy np. związane z kostką (bo jest za ostro cięta...) Pozdrawiam cyklistów
  • artutitu2 16.05.11, 00:10
    Nikt nie twierdzi, że po częstochowskich "drogach rowerowych" nie da się jeździć bo i po polnej drodze można jeździć. Tylko skoro już tyle się mówi o tym, że drogi rowerowe powinny mieć nawierzchnie bitumiczną i nie przeplatać się co chwilę z chodnikiem i podaje jeszcze co najmniej kilka innych przemyślanych rozwiązań to czemu ciągle przy budowie kolejnych dróg rowerowych popełniane są te same błędy przez co marnują się publiczne pieniądze??
  • Gość: nefretete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 00:14
    tamdolicha - jeśli jeździsz rowerem po cewce to nie dziwota, że problem wydaje ci się wyolbrzymiony, bo on zapewne jest, a i przyjemności masz sporo...

    Mówiąc poważnie, nie chodzi o to żeby - jak piszesz - "dało się jeździć" chodzi o to by się jeździło wygodnie i bezpiecznie - a to wymaga systemowych rozwiązań i przede wszystkim przyzwoitej jakości projektów budowlanych i ich wykonania - bo szkoda kasy na bylejakość.

    PS
    Sorry, dopiera teraz, przy korekcie mego tekstu, sięgnęłam po lupę i zauważyłam, że jeździsz rowerem po "czewce" a nie jak napisałam po cewce - z dołu przepraszam i mimo wszystko przyjemności życzę - "meet real sex partners tonight!"...
  • rowerzysta12 16.05.11, 07:42
    tamdolicha napisał:

    > i da się jeździć.

    Jak już wielokrotnie udowodniono po schodach też da się jeździć rowerem i są tacy, którzy tę sztukę doprowadzili do perfekcji i mają z tego mnóstwo radości.
    Drogi rowerowe w mieście mają być nie dla wyczynowców, ale zwykłych ludzi, którzy chcą dojechać do pracy, albo zawieźć dzieci do przedszkola/żłobka. I dlatego powinny mieć gładką nawierzchnię bez uskoków i zapewniać bezpieczeństwo jazdy.
  • 4dagome1 16.05.11, 04:43
    Chodniki są dla pieszych nie dla rowerzystów .A te święte krowy rowerowe uważają ,że dla nich .
  • rowerzysta12 16.05.11, 07:47
    Zgodnie z ustawą - prawo o ruchu drogowym, jeżeli chodnik ma więcej niż 2 m szerokości, a na jezdni jest dopuszczalna prędkość jazdy większa niż 50 km/h - rowerzysta ma prawo jechać chodnikiem, przy czym musi ustępować pierwszeństwa pieszym.
    Swoją drogą w całej Częstochowie ograniczenia prędkości są fikcją i nie widzę żeby policja czy straż miejska jakoś szczególnie się tym przejmowały. Biorą pod uwagę faktyczną prędkość z jaką poruszają się kierowcy - właściwie wszędzie jazda chodnikiem jest dozwolona:)
  • Gość: m78 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 10:48
    a nie to samo robią pseudokierowcy ,parkując jak i gdzie potrafią ?
  • head-cancer 16.05.11, 06:40
    A mnie jak nic drażnią piesi chodzący na ścieżkach przeznaczonych tylko dla rowerów. To po czasie potrafi doprowadzić do szewskiej pasji. Szczególnie że ścieżki rowerowe nie są umowne lecz oznakowane dobrze widocznym symbolem rowera, a zaraz obok biegnie pas przeznaczony dla pieszych i wystarczy nieraz zrobić krok w bok aby znaleźć się na odpowiednim miejscu. Ale nie, barany w pojedynkę lub stadnie z uporem maniaka dreptają sobie gdzie im siię tylko podoba. Najlepsze są młode mamusie z wózkami, te chyba z racji swego macierzyństwa myślą że są wyjątkowe, bo mają kompletnie wszystko w dupie. A zwróć tylko takiej uwagę, to z miejsca obraza majestatu. We Wrocławiu czy Trójmieście tego nie uświadczyłem, u nas to standard. Aż dziw bierze, że jeszcze nie chodzą po ulicach, a samochody nie jeżdżą po chodnikach.
    Dla opornych i wrogo nastawionych do tego co napisałem dodam, że za chodzenie po ścieżkach rowerowych należy się mandat w wysokości 50 zł. Straż miejska ten fakt niestety też często ma w dupie, jak by inaczej. Standard.
  • Gość: a IP: *.zana.trustnet.pl 16.05.11, 14:52
    a mnie dzisiaj by pierdyknął instruktor nauki jazdy w "elce",może nic dziwnego ale jechałem ścieżką rowerową i w świetle przepisów powinien ustąpić,ku przestrodze kierowców-rower mam już 2 letni i jeżdżę w kasku i mam zamiar egzekwować swoje prawa,w razie czego wymienię sobie rowerek na nowy a delikwent wymieni sobie blachę w autku,z tym ,że ja z jego polisy
  • Gość: d IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 16.05.11, 16:17
    Najlepsze, że cała szerokość chodnika wolna, a pieszy wali środkiem drogi rowerowej. Ja preferuję zrelaksowane babcie z wnusiami na środku ścieżki. Po prostu szlag mnie trafia z powodu takiej bezmyślności.
  • Gość: fakty IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.11, 16:53
    Większość dróg dla rowerzystów powstało na chodnikach dla pieszych często pozostawiając mniejszą część chodnika pieszym.W dodatku gdzieś tak od pół roku rowerzyści masowo okupują chodniki które od wielu lat były wyłącznie dla pieszych . Widać jak pędzą i lawirują między pieszymi nieraz całe hordy rowerzystów . Wg . dziennikarzy piesi obok drogi rowerowej powinni chodzić gęsiego a wyprzedzenie czy ominięcie osoby z wózkiem czy pary osób nie wchodzi w rachubę gdyż - kończy się z reguły wejściem na pas dla rowerzystów. Dziennikarze bronią i usprawiedliwiają rowerzystów bo podciągają ich pod święte krowy i wolą narzekać na pieszych czy zmotoryzowanych . Zresztą piesi nie mają lobby ani oficerów więc o interes ich i obronę nikt nie występuje. Rowerzyści uważają ,że skoro pieszy łamie przepisy to oni też mogą łamać przepisy . Tylko jest jedno ale - piesi po drogach rowerowych rzadziej wchodzą z roztargnienia czy bez musu a rowerzyści wg .nowych przepisów po chodnikach między pieszymi mogą jeździć jak kto woli i chce . Wejście na drogę dla rowerzystów jest prawie przestępstwem i kończy się często obdzwonieniem a nawet zruganiem czy wyzwaniem pieszego , natomiast pieszy na chodniku ma być rozumny, tolerancyjny i wyrozumiały .Tłumacząc się także ,że rower przecież nikogo nie zabije a gdy samochód potrąci bywa różnie .Wg. Ewy Wolak piesi powinni cieszyć się z obecności rowerzystów na chodniku a zmotoryzowani od zajeżdżania drogi ,spowalniania ruchu samochodowego i szachownicy czerwonych pasów . Czy ktoś robił obliczenia ile więcej zużywają paliwa i emitują więcej spalin samochody gdy są spowalniane przez rowerzystów i gęstą infrastrukturę rowerową ? Dlaczego w miastach są korki drogowe i co ciekawe zwiększa się ilość rowerzystów i samochodów też ? Spróbuj przejechać zbyt blisko rowerzysty to usłyszysz wyzwiska lub gesty pobudzonego osobnika . Natomiast gdy on przejeżdża zbyt blisko ciebie np. z prawej strony niemal ocierając się o lusterko samochodu - to jemu wolno i masz milczeć bo chronią go przepisy oraz propagatorzy szału rowerowego.Pamiętaj stronniczy dziennikarzu ,biurokrato i decydencie rowerowy - to zmotoryzowaniu dzięki opłatom ,wydatkom ,mandatom wnoszą najwięcej do kasy gminy i budżetu państwa oraz są źródłem utrzymania innych dlatego więcej szacunku dla zmotoryzowanych .Pamiętaj zakłamany i obłudny urzędniku - chodzenie po chodniku między jadącymi rowerzystami z inną kulturą i mentalnością niż zagranicą , nie należy do przyjemności .Chyba ,że gdzieś tak lubią chodzić między rowerzystami to niech chodzą . Ale ja w zbiorowym "sadomasochizmie "chodnikowym wśród pieszych nie będę brał udziału - gdy co chwilę jakiś rozpędzony rowerzysta koło mnie przejeżdża . Protestuję - widząc brak bezpieczeństwa , utrudnienie życia , chamstwo i agresję na chodniku . Tylko ,że niektórzy sprawcy zamieszania na chodniku swoich błędów i złego zachowania nie widzą ale za to widzą pieszych jak źle chodzą i łamią przepisy .Jest jakaś mniejsza część rowerzystów zachowujących się normalnie ,przewidująco i przepisowo ale ta mała grupa nie jest w stanie zmienić złego wizerunku rowerzysty . Rowerzysty który żąda tolerancji i zrozumienia wobec siebie a nie dając nic w zamian bo są tylko pretensje , nowe żądania i ograniczenia dla innych oraz nagminne łamanie przepisów ruchu drogowego i ignorancji innych .
  • Gość: zexon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 08:59
    Wspomniany w tekście raport znajdziecie TUTAJ - porównanie stanu naszych dróg rowerowych z tymi europejskimi - PORAŻAJĄCE!!
  • altijd 16.05.11, 09:06
    Prawie trzy lata mieszkam i pracuję w Holandii.
    Tutaj są wszędzie ścieżki rowerowe z tym że
    są one rozdzielone od chodnika i wysokością
    lub też specjalnym pasem namalowanym na jezdni.
    Nikomu to nie przeszkadza tym bardziej pieszym.
    Kierowcy samochodów się już przyzwykli to tego
    że może być zwężenie ulicy. Tak na koniec, drogą rowerową
    w Holandii dojedzie się od granicy niemieckiej nad samo
    Morze Północne.
  • Gość: medalik IP: *.prenet.pl 16.05.11, 17:15
    Wszystkie przyklady o symbiozie pieszych,rowerzystów,zmotoryzowanych i innych uczestników ruchu drogowego w krajach zachodnich nijak się mają do Częstochowy.Logiczne ustawodastwo i poszanowanie prawa gwarantuje,że polaryzacja konfliktow interesu jest znikoma.Tam gdzie nieuctwo,głupota i chamstwo jest normą jak to ma miejsce w tym miescie
    nikomu i nigdy się nie dogodzi.
  • przem0_25 16.05.11, 09:35
    Ja myślałem , że będziesz mi pisał o ty że powstały w Częstochowie pierwsze riksze . Np. można puścić taką linie przez aleję od Rynku po samą Jasną Górę , lub w niedziele drugą po Promenadzie , lecz "myślał indyk o niedzieli " . A tu o głupotach piszesz . Przecież wiadome jest od dawna i sami pisaliście o prawach rowerzysty ,jeśli jadę w terenie zabudowanym mam prawo jechać po ulicy , to co będę się zastanawiał nad słupami wyrastającymi po środku ścieżki jak mogę całą Częstochowę przejechać po ulicy(oprócz dróg głównych). Tak samo jest z chodnikiem pieszy się na rowerzystę się pluje, ale jak on wejdzie na ścieżkę rowerową to jest OK. Tak jak była mowa wcześniej prawo mówi jeśli chodnik ma 2 m to zmieści na nim się i pieszy, i rower . A zatem w Częstochowie dużo jest chodników które mają 2 duże kroki szerokości .
  • 1komuch 16.05.11, 13:15
    Jechalem alejami do pracy a z autobusu nr 32 kierowca wyrzucił przez okienko peta wprost na mnie gdy go wymijałem.Mam nadzieję że to było przypadkowe.
  • Gość: Adam IP: 212.87.246.* 16.05.11, 14:02
    A od kiedy to w autobusach wolno kierowcom palić papierosy??
  • Gość: ArmatkaBuch IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.11, 13:42
    Rzadzacy maja jaja na karku:-)) Dobre
    15 lat temu odzwierny w banku przegonil mnie zebym nie stawial roweru pod bankiem (w Alejach). Dzis sytuacja jest bez zmian. A np. biblioteka to wrecz napisala kartke ze rowerzysci precz. Zacofanska mentalnosc Czestochowiakow jest nie do pokonania. Jezdza po swiecie i nic nie widza, czy co? Zreszta wystarczy pojezdzic po miasteczkach w Polsce...
    Czestochowa jest pod kloszem. Wstyd. Jedynie Jasna Gora przebija ten klosz.
    Zmienmy nazwe z Czestochowy na Konopielka - idealnie pasuje (ciekawe czy ktos wie co to Konopielka)
  • Gość: gość IP: *.54.169.56.tvksmp.pl 16.05.11, 19:18
    A co sądzicie o ścieżce przed pawilonami na Promenadzie i ryneczku przed przejściem podziemnym?
  • Gość: a IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 21.08.11, 20:21
    nawierzchnia na promenadzie to już nikomu nie sprzyja,ale strach się odezwać, bo jeszcze wyłożą ją kostką taką jak parki i trzeba będzie używać obuwia z amortyzacją na spacerach

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka