Można już jeździć ul. Dąbrowskiego. Bomby nie było
Anonimowy rozmówca zadzwonił w piątek rano do sądu z informacją, że jest bomba. Przez dwie godziny trwały utrudnienia w tym rejonie. Alarm był fałszywy
No i po co te kłamstwa? W każdym innym przypadku dzwoniący żartowniś jest wciągu kilku godzin łapany przez policję a jeśli chodzi o taką instytucję jak sąd nikt sobie nic z tego nie robi.
Więc jaki jest powód tych fałszywych alarmów? bo z pewnością nikt nie dzwonił z informacją o bombie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.