Poród w kliniice św...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Podają na stronie, że odebrano 13 porodów, chciałabym uzyskać opinie od rodzących tam. Może ktoś akurat jest?

    ps. to nie reklama.
    • IP: 31.42.5.*

      Gość: ja 18.02.12, 22:53 Odpowiedz
      Również jestem ciekawa, bo pojawiła się informacja, że na nfz. Tylko chyba zbyt piękne by to było.
    • IP: *.toya.net.pl

      Gość: mama 19.02.12, 01:40 Odpowiedz
      mógłby ktoś wkleić tutaj linka do strony porodówki. z góry dziękuję :)
      • 19.02.12, 11:02 Odpowiedz
        porodyczestochowa.pl
        --
        doula.czestochowa@gmail.com
        • IP: 109.95.31.*

          Gość: asa 19.02.12, 15:17 Odpowiedz
          Moja koleżanka moja w Klinice św. Łukasza operację ginekologiczną na NFZ i jest bardzo zadowolona. Warunki i opieka super.
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: Aśka 19.02.12, 22:18 Odpowiedz
            na stronie jest informacja że urodziło sie 16 dzieci, więc może mamy siedzą w domu i karmią maluchy:) też jestem ciekawa opinii, bo w lipcu sama rodzę i z mężem doszliśmy do wniosku że "zaszalejemy" raz w życiu i jeśli bedzie ok, to nawet zapłacimy. przerażają mnie opinie o częstochowskich szpitalach a przede wszytkim warunki jakie tam panują. Dajcie znać jeśli sie czegoś dowiecie. Ala, a ty z racji profesji nie masz jakiejś informacji o porodzie w Łukaszu?
            • 20.02.12, 07:08 Odpowiedz
              niestety nie, ponieważ nie byłam przy żadnym w św.Łukaszu, jeszcze :)
              Ale byłam tam ze swoją podopieczną w trakcie ciaży.
              Oglądałam oddział, poznałam położne, część lekarzy znam z innych szpitali, część poznałam dopiero tam. Spokojnie można tam pojechać, obejrzeć porodówkę i porozmawiać z położną czy lekarzem.
              --
              doula.czestochowa@gmail.com
            • IP: *.idhosting.pl

              Gość: Kacperek 20.03.12, 23:11 Odpowiedz
              nasze dziecko Kacperek urodzilo sie 24 naprawde warto tam isc i nie zalowac pieniedzy wszyscy mili dziecko ci na noc zabiora przebieraja dzieci pomagaja wytumacza wszystko warto isc i pieniedzy nie zalowac naprawde pozdrawiam;)
    • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

      Gość: Ina34 22.02.12, 22:19 Odpowiedz
      Może wypowie się jakaś szczęśliwa mamuśka? Mam takie pytanie, z tego co wyczytałam przy porodzie w klinice obecny jest lekarz ginekolog i anestezjolog, a co z położną?Czyżby poród odbywał się bez niej, jakoś nie chce mi się w to wierzyć??
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: gosc 23.02.12, 10:23 Odpowiedz
      witam rodziła tam moja koleżanka i z jej opowieści to trochę przerost formy nad treścią za taką kasę to ci każdy będzie śpiewał jak zechcesz, ja za dokładnie to samo zapłaciłam w bielsku białej w Eskulapie 350 złotych a nie 6500 ale jak ktoś ma za dużo pieniędzy to może poszaleć.
      • 23.02.12, 11:10 Odpowiedz
        za to samo, czyli za co? jaki to byl pakiet?
        --
        doula.czestochowa@gmail.com
        • IP: *.dynamic.chello.pl

          Gość: Patrycja 23.02.12, 11:43 Odpowiedz
          "Gość" to chyba czujna konkurencja:) Może podaj konkrety z jakiego pakietu koleżanka korzystała. Byłam tam wczoraj zapisać się na badania pranatalne i zobaczyć na żywo jak to wygląda, o wszytko co mnie interesowało wypytałam. Położna jest na pewno, bo sama nawet z jedną z nich rozmawiałam. Do tej pory były pakiety promocyjne, teraz jest nowa promocja, i te kwoty nie są jakieś strasznie wysokie (przez 9 miesięcy będąc w ciązy można sobie taki wydatek zaplanować). Widziałam jak to wygląda i standard szpitalny (jeśli mozna o czymś takim mówić) jest nieporównywalny. Mnie się podobało.
          • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

            Gość: Ina34 23.02.12, 12:43 Odpowiedz
            Z tymi pakietami to do końca nie jasna sprawa. Podobno nie ma obowiązku wykupować pakietu jeśli korzysta się z usługi w ramach NFZ. W tej chwili w promocji najtańszy pakiet to 1900 zł. Próbowałam się dowiedzieć telefonicznie jak to wygląda, ale nie uzyskałam jednoznacznej odpowiedzi więc chyba tam pojadę.
            Chciałam głównie wiedzieć jaką kwotę całościowo będę musiała dopłacić do opieki porodowej korzystając jedocześnie z usługi w ramach NFZ. Chodzi tu zarówno o poród sn jak i cc, bo w moim przypadku jest ono bardzo prawdopodobne.
            Może ktoś z obsługi szpitala wypowie się w tej kwestii? Byłabym bardzo wdzięczna.
            Może za dużo wymagam, ale brakuje mi informacji na stronie internetowej o położnych pracujących przy porodach. Co pawda lekarze wymienieni są z nazwiska, ale przecież w przypadku porodu sn to położna robi większość roboty:-)
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: Rozum 23.02.12, 14:14 Odpowiedz
              Może się nie znam, ale czy w tej klinice, jak i w innych, jest coś takiego jak oddział intensywnej terapii? Co się dzieje, odpukać, jeśli coś pójdzie nie tak? Kobietę/dziecko w trakcie czy po porodzie do karetki i na sygnale do szpitala? Przecież w takich przypadkach liczy się każda sekunda.
              • IP: *.dynamic.chello.pl

                Gość: Patrycja 23.02.12, 14:55 Odpowiedz
                Też zadałam to pytanie i lekarka mi powiedziała, że są przygotowani na taką okoliczność, mają stanowisko do intensywnej terapii dla dziecka i mamy, w którym są respiratory i inne sprzety ratujące życie. Zresztą o to samo pytałam w innej porodówce, ale nie w Częstochowie i mieli dokładnie takie samo rozwiązanie.
                • IP: *.Netcominternet.pl

                  Gość: onaona 23.02.12, 21:51 Odpowiedz
                  ja też polecam CM Eskulap w bielsku .opieka na naprawdę wysokim poziomie ,znieczulenie zew. oponowe bez problemu ( zawarte już w tej cenie ) ,zresztą cc też jak ktoś chce .i to wszystko za 500 zł.
                  nie wiem jak będzie w Częstochowie w Św. Łukaszu ,ale wydaje mi się że na ten nfz to nie będzie łatwo się załapac .a ceny bez nfz-u to juz inna historia ... pełno jest prywatnych szpitali ,ale za poród trzeba zapłacic od 3000 zł wzwyż
                  • 23.02.12, 22:32 Odpowiedz
                    do Bielska jest ponad 100km, średnio sobie wyobrażam jazdę tam przy rozpoczętej akcji porodowej :) Chyba że planowane cc na zimno...ale to już inna bajka
                    --
                    doula.czestochowa@gmail.com
                    • IP: *.Netcominternet.pl

                      Gość: onaona 24.02.12, 21:57 Odpowiedz
                      jedzie się ok 1,5 godz .Chyba nieczęsto cała akcja trwa krócej .a zresztą można się umówic na wywołanie ( albo planowane cc) i wtedy jedziesz na spokojnie
                      • 24.02.12, 23:06 Odpowiedz
                        Rozumiem, ze na ten ważny czas rodząca szuka najlepszego miejsca aby urodzić, to całkowicie naturalne. Jednak patrzę trochę z innej perspektywy, wg mnie (i nie tylko) wywoływanie porodu bez wskazań medycznych jest błędem, tak samo tzw cc na życzenie, niesie za sobą wiele niekorzystnych konsekwencji i dla mamy i dla dziecka. Nie widziałabym potrzeby wywoływania porodu, "tylko" po to aby urodzić gdzieś poza miejscem zamieszkania.
                        Jestem przekonana, że gdyby w szpitalu była możliwa większa swoboda ale też i rodzące były dobrze przygotowane do porodu, także emocjonalnie, nie byłoby potrzeby jechać gdzieś dalej. Zmiany są potrzebne po dwu stronach tej "barykady" elastyczny personel med. i świadome rodzące. Wiem, że niestety w Częstochowie warunki pozostawiają wiele do życzenia....
                        --
                        doula.czestochowa@gmail.com
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Agnieszka 24.02.12, 23:33 Odpowiedz
      Witam,
      Urodziłam tam w lutym córeczkę. Jestem bardzo zadowolona. Był to mój drugi poród, więc mam porównanie. Personel super miły zarówno lekarze, położne, jak i panie, które tam sprzątają. Wszyscy chętni do pomocy, aż krępujące. Pomieszczenia wyglądają dokładnie jak na ich stronie www. Pokój z klimatyzacją, łóżko sterowane przyciskami, łazienka w pokoju, ładna i przyjemna w dotyku pościel, łóżeczko dla dziecka i ogólnie wszystko ok. Bałam się trochę, że będą oszczędzać na pobycie 2 doby i do domu, ale tak nie jest. Moja mała miała żółtaczkę i wyszłam po pięciu pełnych dobach, gdy już wiadomo było, że z małą jest ok. Pediatrzy bardzo fajni, konkretni. A Pani dr Ewa Synowiecka po prostu dusza człowiek i wspaniały lekarz, wszystko mi tłumaczyła, zachęcała do zadawania pytań i na wszystkie bardzo rzeczowo odpowiadała (parę dni po przyjeździe do domu wpisałam jej nazwisko z ciekawości w googlach i na stronie ranking lekarzy jest o niej 12 opinii wszystkie na 5,0, uważam, że w pełni zasłużenie). Mała miła zrobione w centrum usg bioderek i zbadany słuch, nie trzeba specjalnie jeździć na Sobieskiego. W domu po powrocie do domu odwiedziła mnie położna, która była przy porodzie, w szpitalu dostałam od niej nr tel. komórkowego i umówiłyśmy się na konkretny dzień i określoną godz. Było bardzo fajnie porozmawiać sobie o porodzie i w ogóle. Położna od początku dała mi poczucie bezpieczeństwa, widać było na każdym kroku, że wie co robi i wszystko kontroluje. Po porodzie (niestety boli jak w każdym innym szpitalu...) małą zaraz położyli mi na brzuchu i wycierali mokrymi cieplutkimi pieluszkami, nie wiem ile to trwało, później mnie uśpili - z czego byłam bardzo zadowolona, bo przy pierwszym porodzie byłam czyszczona i szyta ze znieczuleniem, nic przyjemnego - obudziłam się i było po wszystkim, zaraz dostałam małą i ją karmiłam. Podsumowując, uważamy z mężem, że bardzo dobrze zrobiliśmy, że tam urodziłam. W centrum jest tak, jak powinno być w każdym szpitalu- godne warunki dla matki i dziecka.
      • 25.02.12, 00:05 Odpowiedz
        gratuluję :)
        --
        doula.czestochowa@gmail.com
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: eve_26 25.02.12, 09:06 Odpowiedz
        Pani Agnieszko, a czy korzystała Pani z któregoś z pakietów oferowanych przez Klinikę, czy tylko sam poród z NFZ? Pytam, bo też praktycznie jestem już zdecydowana na poród tam, tylko się zastanawiam, czy wykupowanie pakietu jakiegokolwiek, czy ewentualnie droższego niż srebrny ma sens.
        Pozdrawiam i gratuluję :)
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Agnieszka 25.02.12, 16:44 Odpowiedz
          Byłam na kwalifikacjach do porodu 31 stycznia br. i okazało się, że trafiliśmy na ostatni dzień promocji pakietu "Styczeń 2012". Pakiet ten kosztował 1000 zł. Osoby które były w tym czasie na kwalifikacjach też podpisywały umowę na ten pakiet. Gdyby nie było promocji wykupilibyśmy pakiet srebrny. Według mnie wystarczy. Chcieliśmy wykupić opcję porodu przy konkretnym lekarzu (dodatkowo 1000 zł), ale płaci się dopiero po tym jak lekarz przyjedzie do porodu (chyba, że lekarz akurat ma dyżur w centrum to się nie płaci). W sumie wyszło tak, że lekarz miał przyjechać, ale nie przyjechał, chyba nie zdążył (była noc i ciągle wydawało się, że jeszcze nie musi przyjeżdżać...). Z tego co mówił mi mąż, który rozmawiał i ustalał wszystko z paniami w recepcji, wykup pakietu gwarantował mi, to że jak się zacznie poród nie będę odesłana do innego szpitala ze względu na brak miejsc. Na reszcie dodatkowych opcji nie zależało mi. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!
    • 16.03.12, 13:58 Odpowiedz
      wklejam tutaj bo trafi do najbardziej zainteresowanych
      dostałam dzisiaj wiadomość z prośbą o przekazanie jej przyszłym mamom
      Przygotowuję obecnie program, do którego chcę zaprosić związki oczekujące na dziecko, dla których okres ciąży okazał się trudny i negatywnie wpływający na ich związek. Poprzez kobiecą burzę hormonów zaczęły się pojawiać nieporozumienia, konflikty, spięcia i mimo, że para z radością oczekuje dziecka, to czas gdy kobieta jest ciężarna jest dla nich czasami drogą przez mękę.
      Jest to program tv, nagranie w okolicach 27marca. Zwrot kosztów dojazdów, rekompensata pieniężna za poświęcony czas.
      Jeśli będziecie zainteresowane, proszę o kontakt mejlowy (w stopce), aby nie błaganić już tutaj :)
      dziękuję
      --
      doula.czestochowa@gmail.com
      • IP: *.toya.net.pl

        Gość: kuba 18.03.12, 20:45 Odpowiedz
        wszystko ładnie, pięknie, wszyscy są jak widzę zachwyceni nową porodówką w częstochowie :)

        zastanawialiście się choć przez chwilę co się stanie jak coś pójdzie nie tak podczas porodu lub cięcia? czy jest tam wystarczające zaplecze które pomoże uratować matkę lub dziecko gdy naprawdę będzie źle? czy jest defibrylator, krew wszystkich grup itp??
        • IP: *.Netcominternet.pl

          Gość: edzia 19.03.12, 17:38 Odpowiedz
          Witam potencjalne pacjentki kliniki św Łukasza. W połowie stycznia urodziłam swoją druga córkę właśnie w klinice, miałam cc (ze wskazaniami). Jeśli chodzi o warunki to rewelacja, trudno porównywać ze szpitalami państwowymi. Opieka na najwyższym poziomie, lekarze z dużą praktyką, począwszy od anestezjologa, poprzez ginekologa, pediatrę itd. Pełen komfort dla matki i dziecka, ogromne wsparcie i pomoc ze strony personelu.
          Jeśli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam
          • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

            Gość: Ona 19.03.12, 18:50 Odpowiedz
            Witam, mogłabyś napisać ile wcześniej zgłosiłaś się na wizytę przed cięciem?Czy Twoją ciążę prowadził lekarz, który współpracuje z kliniką? No i jak z dochodzeniem do siebie po cesarce, czy dostawałaś jakieś środki przeciwbólowe i czy dzidzia miała zrobione badania na fenyloketonurię i słuchu, te które standardowo robią w szpitalach. No i czy za coś dodatkowo musiałaś dopłacać. Z góry dziękuję.
            • IP: *.Netcominternet.pl

              Gość: edzia 20.03.12, 13:15 Odpowiedz
              Witam.
              Ja na wizyte zgłosiłam sie na tydzień przed planowanym cc, przez przypadek dowiedzialam się klinice, a jak okazało się że mój lekarz prowadzący współpracuje z kliniką to się nie zastanawiałam. Nie żałuje. Mój lekarz wykonał cc. Córeczka 2 razy dziennie była badana przez pediatrów, otrzymała standardowe szczepienia, badanie słuchu również. Ponad to było badanie bioderek (też w cenie). Opieka po cc bez zarzutu, leki podawane na bieżąco (miałam się czuć komfortowo:))).
              Po cc i leżeniu 24h przyszedł do mnie pan rehabilitant, który pomagał się spionizować. Położne i pielęgniarki na zawołanie. Drzwi pokoju się nie zamykały, bo jak tylko zmieniał się dyżur, to każdy przychodził się przedstawić (lekarz, pediatra, pielęgniarka od noworodków.itd). Pielgrzymki jak to w cz-wie:). Dochodzenie po cesarce bardzo indywidualna sprawa, wg mnie sprawa jest przereklamowana, bo łatwo nie jest:D Porównywalnie jak poród naturalny, bo i taki mam za sobą.
              Ale jeśli chodzi o samą klinikę, opiekę porodową i poporodową to nie ma co porównywać ze szpitalem. Czyściutko, przytulnie, intymnie a to w przypadku porodu i czasu po naprawde ważne.
              ps. przez cały pobyt masz zagwarantowaną opiekę nad noworodkiem, aby mieć czas odpocząć, przynoszą na karmienie lub jeśli tęsknisz za maluszkiem. Żadnego nacisku że masz się dzieckiem zająć bo jesteś matką!
              Jak masz jakieś pytania, to śmiało, chętnie odpowiem, bo wiem ile się ma wątpliwości. Moja córka była trzecim dzieckiem urodzonym w klinice, pomyśl jak ja się bałam.....na szczęście nie miałam na to zbyt wiele czasu, bo termin porodu była wyznaczoy 7 dni po wizycie pierwszej.

              • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

                Gość: Ona 20.03.12, 21:21 Odpowiedz
                Dziękuję Ci za odpowiedź. Gratuluję szczęśliwego rozwiązania:-).Ja rozważam ostatecznie poród naturalny dlatego chyba moje wątpliwości krążą wokół samej akcji porodowej. Dobrze wiedzieć, że cesarskie cięcie przebiega tak sprawnie, bo różnie bywa. Czy w trakcie Twojego pobytu były jakieś porody drogami natury? Kurczę, boję się trochę, bo z jednej strony wydaje mi się, że tam jest komfortowo i bezpiecznie, a z drugiej to nie szpital i zastanawiam się czy w razie czego jest odpowiednie zaplecze medyczne dla matki i dziecka (krew itp.) Na razie klinika rozkręca działalność dlatego mała ilość informacji powoduje wiele pytań.
                Z drugiej strony poród w szpitalu to niezła ruletka bo nie wiadomo jak się trafi.
                • 20.03.12, 21:25 Odpowiedz
                  już niedługo będzie bezpłatne spotkanie, w CP spotkanie na temat porodu siłami natury i bólu w porodzie. Będzie można porozmawiać o porodzie zarówno sn jak i cc :)
                  --
                  doula.czestochowa@gmail.com
                • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

                  Gość: Ona 20.03.12, 21:25 Odpowiedz
                  Pytałam Cię wcześniej o cc, bo dzidzia była długo ułożona pośladkowo, ale mój gin cały czas mówił, że się obróci no i tak się stało, także szykuję się na sn.
                • IP: *.Netcominternet.pl

                  Gość: edzia 21.03.12, 10:39 Odpowiedz
                  Hej. to jest zupełnie normalne że sie boisz i martwisz bo to tkwi w naszej babskiej naturze;)
                  Jak ja byłam w klinice był poród naturalny, kobietka przyjechała w środku nocy, urodziła przy lekarzu który był na dyżurze, pojawiły sie jakieś komplikacje i w środku nocy, pojawił się zespół anestezjologiczny i dziewczyna została uśpiona (podobno nie urodziła łożyska zaraz po porodzie). Na drugi dzień śmigała po korytarzu:) Jeśli chodzi o przypadki nagłe, musisz sobie zdawac sprawę że mieszkamy tylko w częstochowie, i jak coś odpukac dzieje się z noworodkiem, to jest przewozony na jedyny oddział w mieście czyli na parkitke. Więc jeśli odpukać coś będzie nie tak z maleństwem, to czy rodzisz na tysiącleciu, w mickiewiczu, czy w łukaszu, to droga jest dokładnie ta sama....czyli parkitka. Zawsze na dyżurze jest pediatra-neonatolog, więc od razu jest badane przez fachowca (m.in. ordynator oddziału z parkitki).
                  Podczas mojego pobytu była pacjentka z silną anemią i codziennie dostawała krew więc to też chyba nie jest specjalny problem. Pamiętaj że pracują tam lekarze i położne, które te prace traktują jako dodatek, bo mają etaty na tysiącleciu, parkitce itp. Więc może się zdarzyć że rodząc w szpitalu trafisz na ten sam zestaw ludzi:)
                  Jeszcze kilka lat temu, można sobie było zapewinić jakieś poczucie bezpieczeństwa, mając swojego lekarza przy porodzie, ale teraz tak jak powiedziałaś, możesz naprawde różnie trafić. Ja między innymi dlatego się zdecydowałam, bo umawianie się z lekarzem to jedno, ale dzieciątko w brzuszku na kalendarzu się nie zna, i jak stwierdzi że już chce wyjść na świat, to co mu powiesz? że dzisiaj nie bo pana doktora nie ma dyżurze i ma poczekać jeszcze dwa dni?....
                  tak jak pisałam mam porównanie, pierwsze dziecko rodziłam na tysiącleciu sn, drugie w łukaszu i było cc......choćbyś nie wiem ile zapłaciła to nikt za Ciebie nie urodzi i to Ty się bedziesz mniej lub bardziej męczyć, ale całą resztę która jest naprawde ważna możesz sobie wybrać. Istotna jest oczywiście kasa, ale nie ukrywajmy że państwowa służba zdrowia jest bezpłatna...bo tak nie jest.
                  Porównywanie z kolei porodów, bólu, cc do sn, to naprawde paranoja, każdy ma inaczej, jedne kobiety rodzą w windzie, a drugie się męczą.....to tak jak u dentysty, jedni biorą znieczulenie w progu gabinetu, a drudzy na żywca:D i bez sensu jest pytanie o opinie, bo jedni powiedzą że omal nie umarli z bólu, a drudzy że to bułka z masłem:)
                  Powodzenia życze z całego serca, dobrej decyzji :) masz pytania to śmiało pisz.
                  A Twoje maleństwo kiedy przyjdzie na świat?

                  • 21.03.12, 11:28 Odpowiedz
                    Ona ból to nie tylko wrażenie fizyczne. Stres i strach mogą sprawić, że doznanie bólu bedzie wieksze i przytłoczy rodzącą. Jeśli wiemy, że ktoś się nami opiekuje i jest przyjazny, ból ma wtedy inny charakter, nie jest już wtedy niebezpieczny i destruktywny.
                    Kobiecie trudniej jest znieść bóle porodowe jeśli towarzyszą jej jednocześnie stresujące doznania.
                    Nie przewidzisz porodu, nie ma żadnego takiego samego, każdy jest inny. Jedyne co możesz zrobić to przygotować się do niego, organizacyjnie - wybrać miejsce w którym będziesz czuła się bezpiecznie, mieć przy sobie partnera/siostrę/przyjaciółkę/mamę, aby mieć przy sobie kogoś bliskiego, kto będzie Cię wspierał i fizycznie i emocjonalnie. Przygotować siebie, poukładać emocje, przyjrzeć się obawom. Nastawić się pozytywnie ale z jednoczesną świadomością, że nie zawsze będzie różowo.
                    Wiem jak trudno sobie to wszystko złożyć w całość, potrzeba dużo czasu. Ważne aby każda decyzja jaką podejmiesz była w zgodzie z Tobą, niezależnie gdzie bedziesz rodzić i w jaki sposób.
                    --
                    doula.czestochowa@gmail.com
                    • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

                      Gość: Ona 21.03.12, 12:06 Odpowiedz
                      Dzięki za słowa otuchy dziewczyny:-). edzia, ja mam termin na początek maja. Przeżyłam już ból porodowy i choć był straszny to się go się aż tak bardzo nie boję, chyba dlatego właśnie, że już go zaznałam i nie umarłam:-) Mnie głównie na bezpieczeństwie malucha zależy no i swoim też, jeśli to będę mieć zapewnione, nic innego się dla mnie nie liczy. Będę rodzić na pewno z mężem, podobnie jak za pierwszym razem, nie wyobrażam sobie rodzić sama.
    • IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

      Gość: Nitka 12.04.12, 13:51 Odpowiedz
      Ja mam zamiar tam rodzić, szpitale tak mnie przerażają, że nie da sie tego opisać... tam jest całkiem przyjemnie poza tym personelowi zależy na pewno na pacjentkach, bo klinika dopiero zaczęła działać. Na pewno nie chcieliby zepsuć sobie opinii na początku. Lekarzy mają dobrych, więc przypuszczam, że powinno być dobrze :)
      Piszcie dziewczyny o swoich doświadczeniach!!
      Przyszłe mamy czekają :)
      • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

        Gość: Ona 12.04.12, 16:23 Odpowiedz
        Będę tam rodzić, napiszę opinie po porodzie:-)
      • IP: *.net.stream.pl

        Gość: Misia 16.04.12, 18:25 Odpowiedz
        Odnośnie porodów w klinice są już pozytywne i negatywne opinie. Moje dwie znajome tam rodziły, jedna super zadowolona, druga grubo rozczarowana. Osobiście myślałam o porodzie w klinice, zrezygnowałam i wcale nie żałuję. Rodziłam w szpital. Mój przypadek okazał się dość ciężki (mimo braku wcześniej jakichkolwiek sygnałów negatywnych) ale położne na które trafiłam to złote osoby i bardzo mi pomagały. Lekarz po pierwszych niepokojących sygnałach cały czas doglądał mój przypadek i dzięki jego szybkim i trafnym decyzjom cieszę się ze zdrowej córeczki. Nie wiem jak by mój poród wyglądał w klinice, ale po wszystkim jeżeli ponownie byłabym w ciąży rodziłabym w szpitalu. Dodam tylko, że nie znałam wcześniej żadnego z lekarzy,ani położnej w tym szpitalu do którego trafiłam.
        • IP: *.dynamic.chello.pl

          Gość: zosia 17.04.12, 07:48 Odpowiedz
          Słyszałam,że tam może się zgłosić do porodu każda z pań , bo tam porody też są opłacane z NFZ / jest kontrakt /. Niektóre z was myślą,że to tylko dla wybranych z kasą ,a klinika nie może nikomu odmówić przyjęcia do porodu.
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: gosia 17.04.12, 18:17 Odpowiedz
            Gość portalu: zosia napisał(a):

            > Słyszałam,że tam może się zgłosić do porodu każda z pań , bo tam porody też są
            > opłacane z NFZ / jest kontrakt /. Niektóre z was myślą,że to tylko dla wybrany
            > ch z kasą ,a klinika nie może nikomu odmówić przyjęcia do porodu.

            a skąd faktycznie taka pewność? gdzie tak słyszałaś? jeśli nie będzie miejsc bo mają jakieś planowe przyjęcia to po prostu kobietę odeślą i tyle
            • IP: *.prenet.pl

              Gość: ela 17.04.12, 21:04 Odpowiedz
              Jak kobieta ma skurcze i rozwarcie to nie mogą nigdzie odesłać, a na pewno nie dlatego ze jakies planowe przyjmuja. Jedynie jesli fizycznie nie ma miejsc. Jest kontrakt z NFZ to musza przyjmowac i porod jest za darmo.
              • IP: *.adsl.inetia.pl

                Gość: gosia 18.04.12, 00:01 Odpowiedz


                Gość portalu: ela napisał(a):

                > Jak kobieta ma skurcze i rozwarcie to nie mogą nigdzie odesłać, a na pewno nie
                > dlatego ze jakies planowe przyjmuja. Jedynie jesli fizycznie nie ma miejsc. Jes
                > t kontrakt z NFZ to musza przyjmowac i porod jest za darmo.

                a świstak siedzi i zawija... po to 'jakieś planowe' wcześniej przychodzą na wizytę kwalifikacyjną żeby na pewno mieć miejsce zarezerwowane na odpowiedni termin i wtedy 'fizycznie nie ma miejsc' bo już zostały wcześniej zaklepane. Teraz rozumiesz?
                • IP: *.dynamic.chello.pl

                  Gość: c 18.04.12, 07:48 Odpowiedz
                  Wizyta kwalifikacyjna, to śmiechu warte. To jest chyba tylko prymitywna próba podniesienia rangi kliniki , stwarzanie pozorów totalnego oblężenia placówki..Czy może się ktoś nie zakwalifikować do porodu ?
                  • 18.04.12, 08:18 Odpowiedz
                    chodzi o to, że z problemami ciążowymi np gestozą nie można u nich rodzić. Ta porodówka ma pierwszy stopień referencyjności, więc to nie jest żadna ściema z kwalifikacją ;)
                    --
                    doula.czestochowa@gmail.com
                    • IP: *.dynamic.chello.pl

                      Gość: c 18.04.12, 08:29 Odpowiedz
                      Ciężarna z późną gestozą powinna przebywać na oddziale patologii ciąży i tak z pewnością jest.Nie przypuszczam by tam w ogóle ,takie przypadki trafiały.
                      • 18.04.12, 08:36 Odpowiedz
                        tak czy inaczej po to jest wizyta kwalifikacyjna, aby ocenić czy jest to ciąża obarczona czy nie, skoro z I stopniem mogą przyjmować tylko prawidłowe ciąże :)
                        --
                        doula.czestochowa@gmail.com
                        • IP: *.dynamic.chello.pl

                          Gość: majka 18.04.12, 09:44 Odpowiedz
                          Ala, czy można się z Tobą kontaktować mailowo (mail ze stopki)? chcę zasięgnąć informacji u kogoś kto tam był, a tu widzę pojawia się wielu znawców medycyny chcących wprowadzić zamęt:) nie wolno denerwować kobiet w ciąży!:)
                          • 18.04.12, 09:58 Odpowiedz
                            możesz :) tylko nie wiem czy będę mogła pomóc. Nie znam szczegółów wielkich, tyle co ze strony i moich kilku wizyt tam. Co do konkretów to najlepiej jednak do nich pojechać albo zadzwonić, po oficjalne info :) nikogo bym nie chciała wprowadzić w błąd.
                            --
                            doula.czestochowa@gmail.com
                          • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

                            Gość: Ona 18.04.12, 10:08 Odpowiedz
                            Ja tam będę rodzić, byłam widziałam i centrum sprawiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie, w przeciwności do naszych cudownych szpitali, gdzie jest przecież tak bezpiecznie (hahaha) nie wiem jak będzie podczas porodu, mam nadzieję, że będzie dobrze, widzę, że wiele osób które pisze w tym wątku, nawet tam swojej stopy nie postawiły i nie wiem po co w ogóle wypowiadają się w tym temacie. Też miałam wizytę kwalifikacyjną i nie jest to zadna ściema. Na takiej wizycie, oprócz zwyczajowych badań można się też sporo dowiedziec o funkcjonowaniu placówki i wtedy podjąć decyzję czy chce się tam rodzić. Nikt do niczego nie zmusza.
                            Tak zupełnie na marginesie ostatnio jak leżałam w szpitalu to maż po leki biegał bo nie mieli...zresztą na ten temat był tu gdzieś jakiś wątek...
                            • IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at

                              Gość: kuba 18.04.12, 19:19 Odpowiedz
                              pewnie... w łukaszu jest najbezpieczniejsza porodówka w częstochowie, zobaczymy do kiedy...
                              • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

                                Gość: Ona 18.04.12, 19:31 Odpowiedz
                                A kto powiedział, że najbezpieczniejsza?? Napisałam tylko, że wiem czym pachną szpitale. A Pan Panie Kubo nie rodził więc może w kwestii bezpieczeństwa podczas porodu niech się nie wypowiada. Najwiekszą bolączką częstochowskich porodówek nie jest sprzęt bynajmniej, ale ryzykowanie zdrowiem dziecka i pacjentki w imię urodzenia drogami natury za wszelką cenę.
                                • IP: *.prenet.pl

                                  Gość: ela 18.04.12, 21:44 Odpowiedz
                                  Nikt "za wszelka cene" nie zmusza nikogo do porodu siłami natury. Skąd masz takie informacje. Takie czasy juz minęły. Średnio w naszych szpitalach jest 30-50% cięc cesarskich, więc jest to niezwykle liberalny odsetek. Idąc tym tropem każdy poród jest ryzykiem dla zdrowia dziecka i (w mniejszym stopniu) matki więc powinno się cesarkę robić na dzien dobry:)
                                  • IP: *.Netcominternet.pl

                                    Gość: edzia 19.04.12, 08:53 Odpowiedz
                                    No i rzeczowa dyskusja na konkretny temat zatoczyła koło. Zaraz będziecie się obrzucać błotem! Skoro wątek dotyczy opini o klinice, to naturalne jest że będą opinie złe i dobre. Zostawcie miejsce dla tych którzy mają pytania konkretne i chcą zasięgnąć informacji na w/w temat. A dewagacje na temat przewagi porodu naturalnego nad cesarką itp głupoty to na pewno nie na tym forum.
                                    Ehhhhh, typowo polskie. Pozdrawiam
                                  • IP: *.96.227.155.tvksmp.pl

                                    Gość: Ona 19.04.12, 09:07 Odpowiedz
                                    Wypowiadam się ostatni raz w tym temacie. Suche statystyki mnie nie interesują. Owszem zgadzam się, że teraz jest docelowo dość dużo cesarek, ale łączy się to z ogromną medykalizacją porodu przede wszystkim, przyspieszaniem etc. Mnie chodziło o to, że cesarki wykonywane są a i owszem, ale bardzo często w ostatniej chwili a dzieci rodzą się z niedotlenieniem, a wiem to z autopsji. Trzy na cztery moje znajome miały w ostatnim roku cesarkę i w każdym przypadku zwlekano do ostatniej chwili, dwoje z dzieci jest rehabilitowanych. Nie uważam czegoś takiego jak cc na dzień dobry, chyba, że jest to wolą kobiety, która też notabene powinna być uszanowana, ale gdy tylko pojawia się jakiekolwiek ryzyko nie powinno się balansować na krawędzi zdrowia matki i dziecka tylko natychmiast i niezwłocznie wykonywać cięcie.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Jagoda 23.04.12, 13:03 Odpowiedz
        Witam! Miałam przyjemność rodzić w Centrum Położniczym im. św. Łukasza i mogę z czystym sumieniem polecić tę placówkę wszystkim przyszłym mamom. Opieka na najwyższym poziomie, lekarze uprzejmi, rzetelni, fachowi, zaangażowani, podchodzący indywidualnie do każdej pacjentki. Nie czułam się skrepowana, położne we wszystkim mi pomagały, były na każde zawołanie. Doskonale zajęły się maleństwem, dzięki Nim karmie teraz piersią. POLECAM.
        • IP: 212.87.240.*

          Gość: gosc 24.04.12, 07:39 Odpowiedz
          Pytałam wcześniej ale nikt nie udzielił mi odpowiedzi, czy któraś z was rodziła tam ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, czy w tym najtańszym pakiecie ono jest?
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Ona 25.04.12, 21:23 Odpowiedz
            Najlepiej chyba zadzwonić i zapytać...;]
            • 26.04.12, 08:42 Odpowiedz
              Ja tam dla wanny z hydromasażem i ładnych kafelek nie zaryzykowałabym zdrowia i życia ani dziecka ani mojego. Wszystko jest fajnie jak jest fajnie, jak jest źle to stanowisko intensywnej terapii niewiele pomoże. A to, że sprzątaczka jest dla mnie miła czy nie, nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Za 6500 zł spróbowałaby nie być.
              • IP: *.alfanet24.pl

                Gość: eve_26 26.04.12, 09:27 Odpowiedz
                Czyli od razu powinnaś jechać rodzić na parkitkę, bo tylko tam mają odpowiedni sprzęt (choć i tak nie do końca), żeby zareagować w przypadku komplikacji. Z każdego innego szpitala w Cz-wie, jeśli coś się będzie działo odeślą Cię na parkitkę albo gdzieś na Śląsk. Koleżanki, która zaczęła rodzić 3 tygodnie przed terminem, nie przyjęli na mickiewicza, bo stwierdzili, że nie mają odpowiedniego sprzętu i wysłali od razu na parkitke.
                Poza tym nie wiem, dlaczego piszesz o 6500 zł? Sam poród w Klinice jest bezpłatny w ramach NFZ i jeśli tylko Klinika ma miejsca ( a z tego co wiem na chwilę obecną nie ma z tym problemu), przyjmą każdą mamę z ulicy. Pod warunkiem oczywiście, że zaraz na początku nie okaże się, że są jakieś komplikacje, bo wtedy z mety, jak w każdym innym szpitalu odeślą Cię do szpitala o wyższym stopniu referencyjności. Poczytaj:
                porodyczestochowa.pl/aktualnosci/79-pacjentki-pytaja
                Owszem, w Klinice możesz sobie wykupić pakiet i za 8 500 zł ale poczytaj, co wchodzi w skład tego pakietu.
                Poza tym widzę, że dziewczyny, kóre tam rodziły, wypowiadają się pozytywnie a zastrzeżenia mają osoby, które nawet się tam nie pofatygowały, żeby osobiście zobaczyć, jak to wszystko wygląda. Czy to aby nie celowa próba zdyskredytowania kliniki przez pozostałe placówki, którym nie w smak, że odbiera się im pacjentki? Niech walczą o klienta, ale jakością usług a nie oczernianiem innych placówek.
                Ja zamierzam rodzić w św. Łukaszu, bo jest to moje pierwsze dziecko i chciałabym ,żeby ktoś mnie potraktował jak człowieka a nie kolejny obiekt na tasmie produkcyjnej. Liczę na to, że po porodzie będe mogła liczyć na opiekę położnych i ktoś mi pomoże, kiedy dzieciaczek będzie płakał, a ja nie bedę wiedziała, co z tym zrobić. I zdaję sobie z tego sprawę, żę jeśli coś bedzie nie tak, to i tak przewiozą mnie na parkitkę albo do Sosnowca. Zostałam o tym uprzedzona i nie jest to dla mnie czymś dziwnym.
                Aha, i jesli nie wierzysz temu, co jest napisane na stronie internetowej, to jedź na miejsce i sama sprawdź, jaki sprzęt mają, czy jest dostęp do banku krwi itd., zapytaj o co chcesz. A potem jedź do innego szpitala w cz-wie i porównaj. Ja byłam i widziałam.
                • 26.04.12, 09:43 Odpowiedz
                  Ale ja już rodziłam. W szpitalu. I nie pytaj dziewczyn, które rodziły, tylko lekarzy, co o tym sądzą. Zresztą to jest jałowa gadka, każda kobieta, która urodziła bez komplikacji będzie mówić, że jest cudownie. U tych, u których nie było tak różowo, powiedzą zupełnie co innego. A takich znam na pęczki. Poza tym, każdy ma swój rozum i niech robi co uważa za słuszne. Oby wszystkie porody przebiegały bezproblemowo!!!
                  • IP: *.alfanet24.pl

                    Gość: eve_26 26.04.12, 10:21 Odpowiedz
                    Tak, i najlepiej zapytaj lekarzy, którzy nie pracują w klinice, to odpowiednio problem naświetlą :))) Jeśli bedą komplikacje, to poród w szpitalu państwowym też nie gwarantuje, że wszystko będzie w porządku. Na parkitce czy na tysiacleciu nie zdarzyło się, żeby dziecko zmarło, albo było np. niepełnosprawne w wyniku komplikacji przy porodzie? Niestety wszędzie się to może zdażyć, wiele juz było wątków na temat nawet na naszym częstochowskim forum. A jakoś nie wiem dlaczego, mam wrażenie że właśnie w tej prywatnej klinice bardziej będą się starać, żeby wszystko było ok, bo jak nie, to pacjentki do nich nie pójdą i kasa przejdzie przed nosem. Takie są niestety reguły gry.
                    • 26.04.12, 10:36 Odpowiedz
                      Z tego co piszesz, to nie ma znaczenia czy się będą starać czy nie, bo stać coś złego może się wszędzie. Sama ich już usprawiedliwiłaś :-) A pacjentki może będą woleć, że jak ma się stać, to lepiej w pięknych okolicznościach niż starym, śmierdzącym szpitalu?
                      • 26.04.12, 11:10 Odpowiedz
                        Na pewno piękny pachnący szpital, osobna sala i pyszny catering, mają znaczenie dla rodzącej ALE drugorzędne.
                        W skromnych warunkach zwykłego szpitala też można urodzić pięknie. Jeśli będzie przyjazna i empatyczna położna, cierpliwy lekarz to wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Jakość porodu to coś więcej niż świeżo wymalowane sale.

                        Takie porównania są trochę bez sensu. Wystraszymy zarówno kobiety chcące rodzić w klinice, "bo jak coś się stanie...." ale i te, których nie stać na poród tam, że poród w "zwykłym" szpitalu, to rzeź i krwawa masakra..

                        Jeśli miałabym rodzić trzecie dziecko i musiałabym rodzić w szpitalu, to tylko w takim, gdzie mogę rodzić swobodnie. Zgodnie z rytmem jaki wyznacza moje ciało i dziecko. Bez rutynowych interwencji medycznych, bez pośpiechu, bez badania na skurczu. Bez ciągłego podpięcia pod KTG, bez straszenia że nie można jeść podczas porodu. W pozycji takiej jaką dyktuje moja intuicja i moje ciało, a nie w takiej, która lepiej odpowiada lekarzowi/położnej.

                        Chciałabym mieć dziecko od razu przy sobie, ciało do ciała. A nie zabrane do badania, ważenia, mierzenia i oddane szczelnie zawinięte w becik.

                        Chciałabym być informowana o każdym badaniu, o podaniu leku czy kroplówki. Chciałabym żeby traktowano mnie z szacunkiem. Chciałabym żeby uznano moje intelektualne możliwości i nie komentowano moich pytań "bo to za dużo do tłumaczenia".

                        Jeśli wszystko to zapewni mi np. szpital na Parkitce - pójde rodzić tam. Jesli Klinika - pójde do nich.

                        Pierwsze dziecko rodziłam w częstochowskim szpitalu, nie pamiętam jaki kolor miały ściany, nie pamiętam czy pościel była pachnąca. Pamiętam opryskliwą położną, pamiętam rutynowe nacięcie krocza, golenie. Pamiętam zmuszanie mnie do rodzenia w pozycji leżącej. Pamiętam straszenie, że dziecko uduszę.

                        Drugie dziecko rodziłam w domu. Nie pamiętam czy podłoga była czysta, czy dywan odkurzony. Nie pamiętam jaki kolor miały firanki. Pamiętam że rodziłam aktywnie, rodziłam własnym rytmem. Nikt mnie nie zmuszał do położenia się na łóżko. Pamiętam, że mimo bólu, cieszyłam się każdym skurczem, bo wiedziałam że coraz bliżej do spotkania mojej córeczki. Pamiętam, że ból nie był obezwładniający i wyczerpujący, prowadził mnie po prostu przez poród, w wygodnej dla mnie pozycji było łatwiej go znieść.
                        Dał mi siłę i wiarę w swoje możliwości, wzmocnił poczucie kompetencji jako matki.

                        Jeśli bym mogła urodzić tak w szpitalu, bez znaczenia jakim, wybrałabym ten szpital. Nie ważne czy miałby wannę z hydromasażem ;) czy nie.



                        --
                        doula.czestochowa@gmail.com
                        • IP: *.alfanet24.pl

                          Gość: eve_26 26.04.12, 12:39 Odpowiedz
                          Bardzo ładnie to Pani napisała :) Ma Pani świętą rację. Ja co prawda nie zdecydowałabym się na poród w domu, bo to moje pierwsze dziecko i nie mam kompletnie pojęcia, jak to się może odbyć. Nikomu nie odradzam porodu w szpitalu ani nikogo nie zachęcam do porodu w Klinice. Wiem, że wszystko zależy od ludzi, którzy zajmują się nami w czasie porodu. Kolor ścian ma faktycznie drugorzędne znaczenie:) Pani Alu, była już Pani przy porodzie w klinice i z tego co zrozumiałam, pozytywnie Pani to ocenia. Proszę tak szczerze powiedzieć, czy poród w Klinice przypomina ten Pani opisany "idealny" poród? Czy w którymś z naszych szpitali jest możliwość urodzenia właśnie w ten sposób? Dopóki nie wiedziałam o tym, że w Klinice jest możliwość porodu na NFZ, zamierzałam rodzić na mickiewicza, bo od dziewczyn, które tam rodziły, słyszałam dobre opinie. Całym sercem broniłam się przed parkitką, bo jak to określił kolega, którego żona urodziła tam miesiąc temu, to jest "fabryka". Skoro więc dostałam możliwość porodu w dobrych warunkach z lekarzami, którzy cieszą się niezłą opinią, to taką opcję wybieram. I cały czas podkreślam, że na sam poród stać w Klinice każdego, bo jest w ramach NFZ. Jeśli ktoś życzy sobie usługi ponadstandartowe, to musi za nie zapłacić. Zresztą mam niejasne przeczucia, że w państwowych szpitalach też bez "bombonierki" się nie obejdzie, jeśli człowiek chce być dobrze traktowany.
przejdź do: 1-100 101-200 201-275
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.