• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Związkowcy proponują: obciąć diety częstochowsk...

  • 05.10.12, 21:07
    Ja to nawet proponuję wprowadzić im 40 dniowy post.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: zyx IP: 188.95.29.* 05.10.12, 21:52
      ...jak obetną im diety,to będą musieli
      zrezygnować z cotygodniowego sushi.
      • Gość: pany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 22:02
        a co z dietami za protesty ... ?
        ;) dla wybrańców ..... ? ;)
      • Gość: Zieleniatka IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.12, 19:09
        U nas w Blachowni burmistrz zarabia prawie tyle ile wasz prezydent Częstochowy ponad 12.500 złotych. Radni też zarabiają krocie od 600 złotych do 1100 złotych. Zapraszamy Solidarność do Blachowni niech obniżą naszej władzy pensje. Zarobek burmistrz Blachowni to skandal ale jak ma większość swoich radnych w radzie gminy Blachownia to pewnie może zarabiać ile zechce
    • Gość: maniuś serwatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.12, 22:23
      Też jestem za tym. Diety należy ograniczyć do symbolicznych 50 - 100 zł za sesję i max 50 zł za udział w posiedzeniu komisji, we wszystkich szczeblach rad: gminnych, powiatowych, wojewódzkich sejmikach. Obrady powinny się odbywać po godzinach pracy, wieczorem. Kto to widział, aby w biednej Polsce, w której ludzie za cały miesiąc miewają nieraz zaledwie 1000-15000 zł pensji, radni za kilka godzin nasiadówki dostawali znacznie więcej. Jest to skandaliczne. Dziwi mnie, że ci wszyscy rzekomi działacze, "społecznicy", nie potrafią jednoznacznie i jednomyślnie wypowiedzieć się odnosnie ograniczeniu swych diet.
      • Gość: o IP: 78.110.164.* 06.10.12, 09:00
        Wynagrodzenie, które dostają jest bardzo wysokie jak na częstochowskie warunki. Zamiast zajmować się w wolnym czasie dojeniem kasy miasta lub spółek komunalnych, mogliby robić w końcu coś pożytecznego dla miasta. Obecnie pracują jedną środę w miesiącu przez 2 godziny i kasują 2500 do ręki. Pozostały czas zagospodarowują sobie na dorabianie.
      • Gość: JBł.-radny dzielni IP: *.96.232.138.tvksmp.pl 06.10.12, 21:19
        Panie maniuś -serwatka. Najlepiej jest wymądrzać się nie robiąc nic, niczym Ferdek Kiepski. Często radni biorą udział w radach i pracach Rad Dzielnic, wspomagają, mało pomagają rozwiązywać problemy tzn. spotykają się z mieszkańcami i nie tylko mieszkańcami. Poświęcają swój prywatny czas, czasami do bardzo późnych godzin. Abym był dobrze zrozumiany "panie maniuś", nie mówię o wszystkich radnych.
        Członek Zarządy i były v-ce przew. Rady dzielnicy Północ J.Błaszczyk ( a propos my pracujemy społecznie, ubolewamy, że nie mamy nawet kawy czy herbaty z Urzędu Miasta)
        • Gość: batman43 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 20:49
          Tu akurat solidarność ma rację, choć nie wszystkie jej działanie popieram. A kto im nakazał być radnymi, sami się tam pchali. Ja mogę byc radnym tylko za zwrot kosztów straconych godzin i dojazdów koszt to ok. 0,90 PLN /km + 50PLM/ godz. Obiecuję rzetelne i konstruktywne działanie. Jak się nie sprawdzę rezygnacja po 2 miesiącach. Bzdur i kolesiostwa nie cierpię. I co nikt mnie nie wybierze, bo nie należę dop żadnej partii itp. organizacji mającej za cel wyłudzenie naszej kasy. Biedak lub dorobkiewicz nie nadaję się do rządzenia bo aby rządzić trzeba mieć polot i kasę. Jacy wyborcy taki zarząd od góry do dołu, to przekrój naszego społeczeństwa. Nie dziwmy się 70% populacji pobiera jakieś renty, emerytury, dodatki, zasiłki, a pracują do 67 tylko naiwniacy i goście bez układów. Jak ktoś dobrze diała ludzie to wcześniej czy później docenią.
      • 07.10.12, 15:10
        nie zapomnij tylko, że razem z radnymi w ich "nasiadówkach" po południu czy wieczorkami, jak piszesz, siedzieć muszą pracownicy urzędu, od pani sprzątającej po pracowników, którzy przedstawiają kolejne punkty obrad, całe biuro obsługującego radnych, protokolant, itd. Oni z reguły dostają tylko biedną urzędniczą pensję. To jak?
    • Gość: Okradany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 22:28
      A nie przeszkadzają im zarobki Gradów, Kilianów, Belków, czy tej forepianistki z PGNiG ?
      A marszałków podróżników ? A posłów, którzy oprócz pensji maja wiele rzeczy za darmo i wiele przywilejów ?
      • Gość: do w/w IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.12, 23:59
        Gość portalu: Okradany napisał(a):

        > A nie przeszkadzają im zarobki Gradów, Kilianów, Belków, czy tej forepianistki
        > z PGNiG ?
        > A marszałków podróżników ? A posłów, którzy oprócz pensji maja wiele rzeczy za
        > darmo i wiele przywilejów ?


        a kto wtedy by chciał być m.in. radnym czy innym darmozjadem?
    • Gość: Zenon IP: *.play-internet.pl 05.10.12, 23:09
      kicha3 napisał(a):

      > Ja to nawet proponuję wprowadzić im 40 dniowy post.

      komu? Solidarności?
      Też bym tak to widział!
      • 06.10.12, 13:29
        Gość portalu: Zenon napisał(a):

        > kicha3 napisał(a):
        >
        > > Ja to nawet proponuję wprowadzić im 40 dniowy post.
        >
        > komu? Solidarności?
        > Też bym tak to widział!
        A wszystkim co biorą kasę za nic,do tego wygnać jeszcze na pustynię-niech się dorabiają.
    • 06.10.12, 03:25
      Trzeźwość umysłu osła jest odwrotnie proporcjonalna do posiadanych zasobów siana.
      Przenosząc to na język jakim posługują się radni można powiedzieć tak: im większe dostają diety tym mniej myślą o losie mieszkańców miasta. Wniosek nasuwa się sam - obciąć.
    • Gość: Tomasz Jaskóła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 05:55
      Szanowni Państwo,

      Absolutnie nietrafiony pomysł, poza tym argumenty dość słabe. Radni w Częstochowie wcale nie mają tak wysokiej diety w stosunku do innych miast. Pamiętać należy, że nie ma tu zupełnej dowolności tylko na podstawie ustawy dostajemy tzw. kwotę bazową tj. obowiązującą maksymalnie w całym kraju. Obecnie jest to kwota z 2008 roku (nie waloryzowana), czyli prawie 1800 złotych. W ustawie zaś o samorządzie gminnym z 1990 roku z art. 25 ust. 6 ustawy o samorządzie gminnym, dieta radnego nie może przekroczyć w ciągu miesiąca łącznie półtorakrotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, czyli 2649,69 zł. W Częstochowie jest to 1854,78 zł

      Argumenty zatem są istotnie dość populistyczne. Radni powinni być dobrze opłacani. Nie jest prawdą, że czas poświęcany przez radnego "za te pieniądze" jest niewielki. Radni mają sesję, muszą zapoznać się z dokumentami, mają dyżury. Poza tym w związku z załatwianiem z radnymi spraw dopiero teraz wiem, jak sporo czasu poza tym, co widzimy niektórzy (o nich mogę pisać), poświęcają. Są to telefony, współpraca z Radami Dzielnic, wielokroć wyjścia w sprawach służbowych.

      Szanowni Państwo z Solidarności (bardzo was szanuję ) oraz ZNP. Czy moglibyście zająć się poważniejszymi problemami? Może są w częstochowskich szkołach - warto to zbadać przypadki wymagające waszej INTERWENCJI?

      Podam przykłady z Persji – starej Persji Voltera, gdzie jest wiele nieprawidłowości z którymi chyba się nie walczy.... BĘDĘ SIĘ WSPIERAŁ PRZYKŁADEM VOLTERA pisać będę, że ZAUWAŻYŁEM PROBLEMY W SZKOŁACH STAREJ PERSJI :) ...

      Zatem w szkołach państwa starej Persji, robi się COŚ, czego na pewno nie ma polskiej szkole ... Cóż zatem nadal się ROBI?

      - handluje się nowymi książkami w szkole, mimo że to jest nielegalne (dyrektorzy i nauczyciele są korumpowani przez wydawnictwa laptopami, wyjazdami, konferencjami w SPA itd.). Prawo starej Persji zakazuje handlu NOWYMI książkami, podręcznikami w szkole przez kogokolwiek.

      - w Persji zmusza się dzieciaki do ubezpieczenia biorąc sporą kasę od brokerów ... ubezpieczanie winno kosztować (to co zapewnia 5-7 persów złotych ... (jednostka monetarna w starej Persji 1 perszłoty = 1 złoty polski :))

      - przyjmuje się nielegalnie uczniów - omijając elektroniczny (w XIX wieku był już taki w Persji) nabór przesuwając słabych uczniów do lepszych szkół we wrześniu i październiku mimo, że do nich się nie dostali w czerwcowym – majowym naborze.

      - przyjmuje się nielegalnie uczniów, KTÓRYCH rodzice będą u nas w komisji konkursowej i tym sposobem wygramy konkurs na dyrektora (tak zrobił w nowych listach z Persji CYSIO - za CYSIA rozumiem małego dworaka, oportunistę, który pracuje, służy u SZACHA Persji w szkołach :):P :))

      - wynajmuje się sale, baseny, sale dydaktyczne wprawdzie z umową, ale przecież płatne za 1 salę, przy używaniu 5 -7. Tutaj niebotyczne zyski.

      - płaci się zawyżone faktury za usługi, prace, przedmioty itd. a później wzajemnie się szantażują tymi fakturami i wiedzą o nich.

      - zyskuje się na uczniach perskich na WYCIECZKACH szkolnych, gdzie 20 - 25 % wycieczki jest często FIKCYJNYMI kosztami, które są kradzione lub dzielone ze znajomymi, którzy przyjmują wycieczkę np. znajomi w kurorcie we Włoszech czy Austrii. Dlatego małe „Cysie” zawsze przejmują turystykę w szkole. Zauważyliście, że wycieczki są organizowane przez firmy nauczycieli?

      - zmusza się dzieci do korepetycji lub robi sobie spółdzielnię nauczycieli: ja niszczę dzieciaki swojej klasy i ich nie uczę, a ty robisz to samo w swojej klasie i podsyłamy sobie na korki uczniów wzajemnie! Ok. ? Bardzo często brak nauczania lub olewanie nauczania i czytanie gazety, spóźnainie się na lekcje czy bredzenie już na nich to wstęp do wymuszenia korków, na których ten sam nauczyciel jest już ostoją rzetelności.

      - nie reaguje się na PIJANEGO ciągle nauczyciela - co, tam cenniejsza jest komórka w depozycie niż DZIECKO.

      - uczy się na pamięć przez nauczycieli dyktujących NOTATKI, co ma tyle wspólnego z nauczaniem, co Volter z jedną moją krytyczną Interlokutorką BEZ KOMPLEKSÓW "matką od Norwidów :)"

      CHCIAŁBYM ZAZNACZYĆ, ŻE WSZYSTKIE TE PATOLOGIE dotyczą SZKÓŁ W PERSJI albo tak mi się wydawało i ZAWSZE UWAŻAŁEM, że Kandyd wyśmiewający GŁUPOTĘ, PATOLOGIĘ jest wieczny :) Ten opis nie dotyczy ŻADNEGO :) KRAJU Z WYJĄTKIEM STAREJ I SKOMPROMITOWANEJ PERSJI :) i jego małego oportunisty :P Cysia. "Nowe Listy z Persji" - imaginacja bez pokrycia (treść tej notatki :))

      [b]Szanowni Państwo z Solidarność proponuję zacząć walczyć PRAWDZIWIE z problemami: szanuję Panią Kaczmarek - fantastyczną kobietę, która dla nauczycieli robi sporo.

      Były szef sekcji oświaty w Solidarności to Pan Krzysztof Ponchała, który w szkole, gdzie był dyrektorem w II LO nie zgłosił przestępstw prokuraturze KRADZIEŻY (proceder kradzieży trwał 5-6 lat pieniędzy z Kasy Koleżeńskiej mimo, że podpisywał na paskach obciążania wobec niej, nie zareagował na wyłudzenia poprzez fałszerstwa kredytu na pracownika szkoły, co naraziło przez dwa lata innych pracowników na potencjalne branie na nich kredytów). Natomiast nauczyciele zgłaszający byli szykanowani i straszeni.

      Ten SAM człowiek otrzymał na Lisińcu dom przy szkole wraz z gruntem z 80 % bonifikatą. Tym samym zapłacił 36 - 37 tysięcy złotych za dom z ziemią. [b]Ale najlepsze jest to, że wraz z żoną dogrodził sobie jeszcze z placu szkolnego około 300 metrów kwadratowych. Tak po prostu dodatkowo użytkując wiele LAT!

      Aby to bezprawne przejęcie nie wyszło na jaw zablokowano budowę ORLIKA na boisku SP 13 w 2009 - 2010 roku. Kilka osób poprzez swoje kontakty ZNISZCZYŁO pracę wielu LAT I ZABIEGÓW. Zebrano kilkanaście głosów PRZECIWKO 1400 mieszkańców dzielnicy akceptujących ORLIKA i te kilkanaście głosów zablokowało budowę i pieniądze JUŻ gotowe do inwestycji. Wiecie (zaczęto by mierzyć grunt, a przecież nie o to chodziło L:)). ... Jego żona pracuje w SP 13 - oboje nauczyciele działali na szkodę SP 13, dzieci z tej szkoły, oraz interesu PUBLICZNEGO mieszkańców. Nikt nie reagował. Interes dzieci został zdeptany, lokalny interes także. Podobno byłoby ZBYT GŁOŚNO na ORLIKU, NIE szanowni Państwo chodziło o to, aby nie wyszła prawda na jaw.

      Tutaj mamy zaznaczone ile było bezprawnie użytkowane przez lata, i z trudem odzyskaliśmy od czerwca ta ziemię dla Szkoły Podstawowej nr 13 na Lisińcu. Działania prowadzi Rada Dzielnicy i osoby zaangażowane również radni Nowakowski, Głębocki, Maranda, Gieroń i wielu innych. Za co im dziękuję.

      www.facebook.com/photo.php?fbid=293504300765116&set=a.254450344670512.53453.253806688068211&type=1&theater
      tutaj wszystkie nasze działania i zdjęcia:

      www.facebook.com/naszlisiniec/photos_stream
      MAM PYTANIE CZY ZAJMIECIE SIĘ SZANOWNI PAŃSTWO ZWIĄZKOWCY funkcyjni (szeregowi członkowi to wspaniali ludzie, ale nie wiedzą, że często służą do politycznych celów), WRESZCIE OBRONĄ LUDZI, INTERESÓW SPOŁECZNYCH, WALKĄ Z NIESPRAWIEDLIWOŚCIĄ, PONIEWIERANIEM UCZCIWYCH LUDZI, I POGARDĄ JAKĄ WIELU LUDZI O MAŁYCH ROZUMKACH obdarza mieszkańców? Macie konkretny przykład.

      - Czy możecie się Państwo zająć zatem sprawą bezprawnego ZAJĘCIA gruntu przez waszego członka? Szanuję każdego, kto jest uczciwy. Nie ważne w gminie są barwy polityczne. Szeregowi członkowie winni pytać i walczyć.


      pozdrawiam
      Tomasz Jaskóła
      Prezes Stowarzyszenia Nasz Lisiniec
      tomasz(małpa)jaskola.pl

      Jeśli jesteś młodym człowiekiem, któremu zależy na rozwoju miasta skontaktuj się ze mną – warto pracować razem. :)

      Sukcesywne niszczenie mnie za to, że piszę i mówię prawdę o częstochowskich układach - podobnych zresztą do tych z całej Polski jest pewnym mie
      • Gość: Sebaaa IP: *.net.stream.pl 06.10.12, 11:12
        Dobrze zarabiać to powinien ROBOTNIK DROGOWY, który wypruwa sobie żyły, aby asfalt w jego mieście był prosty; albo GÓRNIK, który naraża życie aby wydobyć surowiec. A nie człowiek w garniturze, który przyjdzie sobie na sesję kilka razy w miesiącu i już ma 2000zł w kieszeni ni wspominając o tym, że jest zwolniony z podatku. TO JEST CHOL..NA NIESPRAWIEDLIWOŚĆ! gdyby chociaż radni przejmowali się interesem mieszkańców, wysłuchali ich próśb, to może nikt by się nie pluł na ich wysokie, nieopodatkowane zarobki. No ale oni mają gdzieś mieszkańców swoich dzielnic i ich prośby. Do budżetu proponują rozwiązania, które im są na rękę, niekoniecznie dla mieszkańców.
        • Gość: impreza IP: 78.110.164.* 06.10.12, 12:03
          > Do budżetu proponują rozwiązania, które im są na rękę, n
          > iekoniecznie dla mieszkańców.

          Przehandlowane za stanowiska gdzie mogą sobie dorabiać. Np. ARR w Częstochowie.
        • Gość: acotopo IP: *.183.150.63.dsl.dynamic.t-mobile.pl 06.10.12, 13:14
          Gość portalu: Sebaaa napisał(a):

          > Dobrze zarabiać to powinien ROBOTNIK DROGOWY, który wypruwa sobie żyły, aby asf
          > alt w jego mieście był prosty;

          Czy Ty kolego jesteś z Częstochowy??? Widziałeś robotników drogowych wypruwających sobie żyły- bo ja widze tylko takich, którzy wku...ają kierowców przeprowadzając swoje łatania w godzinach o najwiekszym natężeniu ruchu, pozatym jaki prosty asfalt ????
          • Gość: Częstochowianin IP: *.net.stream.pl 06.10.12, 16:27
            Widać, że jesteś nowobogackim panem w garniturku, który uważa się za lepszego od przeciętnego robotnika drogowego, bo więcej zarabia (a gó*no robi) i wozi się furą za pieniądze podatników. Nieładnie.
      • Gość: Marcel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 13:17
        Nie tęgo u pana dzisiaj, panie Jaskóła, z logiką argumentacji.
        Nie mieszajmy dwu różnych spraw: diety radnych - ich wysokość etc. i różniaste bezeceństwa związkowe, a feee..., to zupełnie inny problem.

        IMHO, problem z dietami radnych jest istotny na tym etapie wynaturzenia samorządności gminnej, zdominowanej przez partyjniactwo w najgorszym tego słowa znaczeniu i "nadprodukcję" kompletnej miernoty wśród radnych... polecam uwadze choćby te wywiady z lokalnego podwórka czyli piaskownicy:
        www.7dni.com.pl/Aktualnosci/?id=1113&addComment=no
        www.7dni.com.pl/Aktualnosci/?id=1129&addComment=no
        Powtórzę:
        Cel inicjatywy chwalebny, szkoda że nierealny... niezbędna wydaje się inicjatywa ustawodawcza regulująca ten problem i sprowadzająca wysokość diety radnych do poziomu symbolicznego albo wręcz do zera... zwiększałoby to prawdopodobieństwo, że do roli radnych aspirowaliby ludzie zaangażowani w rozwiązywanie problemów miasta, a pozbawieni motywacji finansowych. A poza tym nie przesadzajmy z tym "trudem" radnych - w obecnym wydaniu to raczej zabawa chłoptasiów w piaskownicy z dodatkowym wynagrodzeniem...

        Konkluzja: 10-cio osobowa rada miasta (dzisiaj 28) z symboliczną dietą (np.500 zł miesięcznie) lub ciało pracujące społecznie - pro publico bono...

        Jak to się robi w Danii?

        "Kiedy wylądowałem na lotnisku w duńskim Aalborg, zdawałem sobie sprawę, że jestem jednocześnie blisko Polski i daleko od niej. Blisko geograficznie, daleko kulturowo. Jak daleko, mogłem się przekonać podczas kilku najbliższych dni. Ponieważ w programie przewidziane było poznanie nie tylko duńskiego dziennikarstwa, ale także społeczności miasta wielkością zbliżonego do takiego, w którym żyję, 5 dni spędziłem w Hjřrring - mieście liczącym 24 tysiące mieszkańców.
        Już pierwszego dnia przekonałem się, jak bardzo różnimy się w podejściu do wielu spraw. Chcesz uczestniczyć w posiedzeniu Rady Miasta? - zapytała mnie Inge Lise Jonsson, redaktor naczelna lokalnego dodatku do „Nordjyske Stiftstidende”, wychodzącego w Hjřrring. Oczywiście, a kiedy będzie to posiedzenie? - Za pół godziny.
        Spojrzałem na zegarek. Była 17.30. Czyżby to była jakaś specjalna sesja Rady? Zapytałem o to.
        Okazało się, że posiedzenia Rady Miasta odbywają się zawsze o 18.00, bo przecież „ludzie pracują”.
        No tak - powiedziałem - u nas też ludzie pracują, a sesje rady odbywają się rano. I jeszcze radni dostają diety za to, że pracują w Radzie.
        Wprawiłem tym moich duńskich przyjaciół w osłupienie. Pytali, jak to możliwe, bo przecież ci ludzie sami zdecydowali się na kandydowanie, na poświęcanie swojego czasu dla dobra miasta. Z jakiego więc powodu ktoś miałby im płacić za tę pracę?
        Diety to chyba powinny dostawać zakłady, w których pracują radni, bo przecież kiedy ich nie ma, firma ponosi straty
        - powiedział jeden z Duńczyków. Pokiwałem głową i z rezygnacją milczałem.
        Posiedzenie było na pierwszy rzut oka podobne jak w Polsce. W Radzie Miejskiej Hjřrring zasiada dwudziestu jeden radnych z pięciu partii. Do przegłosowania było 11 uchwał. Mając w pamięci doświadczenia polskich sesji pomyślałem, że przed północą do hotelu nie dotrę.
        Na każdy temat mówił tylko jeden przedstawiciel partii - krótko, rzeczowo. Materiały do dyskusji zostały wcześniej omówione na spotkaniach poszczególnych ugrupowań. Głosowania szły błyskawicznie. Po pięćdziesięciu minutach było już po sesji! W pierwszej chwili pomyślałem nawet, że to przerwa".
        Maciej J. Kowalski
        Tekst pochodzi z książki „Kraina lokalności: rzecz o prasie lokalnej
        [podkreślenia moje Marcel]


        • Gość: Tomasz Jaskóła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 14:51
          Marcel masz rację, chciałem pokazać skalę słabości, dziadostwa, i PIEPRZENIA o niczym. Związki zawodowe stały się stancją dla różnej maści osób, którzy obok robią swoje interesy. Oczywiście zapominając o swoim powołaniu i powinności - jeśli ktoś już jest w ZZ.

          Co do argumentacji ... :) pomyłki nie było, świadomie napisałem to, co napisałem. Siły argumentów szukam w odniesieniu do sytuacji faktycznej. :) Mogę się spiąć i uargumentować dlaczego ta akcja jest populistyczna I gdzie majątek gminny tracie MILIONY ZŁOTYCH o które nikt nie walczy, ponieważ CI waleczni robią RAZEM z INNYMI interesy.

          pozdrawiam
          Tomasz Jaskóła
        • Gość: maniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 19:08
          W Danii jest nieco inny system samorządowy,u nas tez nie najgorszy. I diety radnych wcale u nas nie są wygórowane, zważywszy, że gdy nie biorą udziału w posiedzeniach rady i komisji - to im sie podobno obcina. Ale.. Do panów związkowców! Wiemy, że zarząd regionu "Solidarność" utrzymuje się ze składek, a ci pracujący w firmach i tworzący związek, z czego dostają pensję? Nie z naszych pracowniczych podatków?
        • Gość: arw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 19:50
          Jak to śpiewał kiedyś KAZIK:
          „Los Angeles ma około dwudziestu, a Warszawa ponad siedmiuset radnych!”

          Nawet jakby brali po 1000 dolców za sesję to i tak będą tańsi... ale pewnie nie biorą nic - tak jak to jest w całym cywilizowanym świecie, do którego PL niestety jeszcze długo należeć nie będzie - prawda?
    • 06.10.12, 07:53
      A jak wyglądaja te dyżury? Kiedys próbowałem spotkac sie z radnymi śródmiescia w ich wyznaczonych godzinach. Próbowałem kilkakrotnie, niestety ich siedziba ciągle byla pozamykana na cztery spusty. Więc za co biora pieniądze? Ich psim obowiązkiem w wyznaczonych godzinach dyżuru siedzieć i czekac na interesantów . A jeśli by nawet nikt nie przyszedł to mają pecha albo szczęście , co kto woli.
      • Gość: Bezradny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 08:28
        ...fakt. Mają za dużo. Ale związkowcy też pierdzą w stołki i nic nie robią. Działalność związkowa powinna być free....i normalna robota a nie etacik związkowy !
        • Gość: wnuczek emeryta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.12, 09:24
          Wszystko to, ponieważ dochody państwa kurczą się szybciej, niż ktokolwiek przewidywał.Pracując w budżetówce odwrócic od siebie uwagę bezcenne .Jak to ludzie ostatni mówią "byle do rewolucji"zapewne nie chodzi o te przemysłową za 20 lat.
    • Gość: andrzej IP: *.96.245.16.tvksmp.pl 06.10.12, 08:37
      a ja w ramach dostępu do informacji publicznej zapytam tych np z zarządu częstochowskiej Solidarności ile kasiory otrzymują miesięcznie i czy każa sobie obciąć wynagrodzenie ? oto jest pytanie
      • Gość: o IP: 199.241.185.* 06.10.12, 08:52
        a związkowcy z dobrowolnych składek.
        Jeżeli podatki byłyby dobrowolne to miałoby sens to co mówisz!
        Niestety gadanie bez sensu to domena niedokształconych ludzi.
      • Gość: Betnarski na kłopo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 09:06
        Przecież kolegą solidarnościowego członka Ponchały jest Kowalik lider związku w Czestochowie. No to przewodniczący Kowalik przeciez jest pan po imieniu z panem Krzysztofem Ponchałą czynnym nadal członkiem Solidarności. Napisano tu o sprawach karygodnych. Zbadajcie ta sprawę. jak wytlumaczycie związkowcom, że wysoko postawiony były przewodniczący oświaowej sekcji NSZZ Solidarność zawłszczał grunt szkoły na Lisińcu? postaram się wyliczyć straty stąd wynikające i przedstawie je tu.
    • Gość: obserwator IP: *.96.230.9.tvksmp.pl 06.10.12, 12:07
      częstochowska "Solidarność" ogłosiła, że zgłosi obywatelski projekt uchwały, by miejskim radnym znacząco zmniejszyć diety,... ale nie powiedziała, że nie ma on umocowania prawnego (nie zostały do końca przeprowadzone uregulowania prawne w tym zakresie w Urzędzie Miasta Częstochowy).

      Tak więc: życzę Państwu przyjemnej zabawy przy składaniu podpisów oraz w dyskusji na forum.
      Nic bowiem z tych podpisów nie wyniknie, bo nie może.

      Cóż, znowu ludzi nabrano, lecz czyja to wina?... może jednak tych, którzy "olewają" istniejące przepisy prawne i nie interesują się nimi. Można im wciskać banialuki, ile się tylko chce.
      Kiedy ludzie zrozumieją, że robieni są "w konia" przez tych "na górze"?


    • 06.10.12, 16:19
      Precz z jakąś tam solidarnością. To zgraja nierobów i wyzyskiwaczy naiwniaków!!!!!!!!!!!!!
      Polacy!!! Nie dajcie się im!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: maniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 19:13
        Może nie tak ostro, ale zanim zacznie się jakąś akcję nalezy pomyśleć - to do "Solidarności"
        • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 20:46
          Jeden taki to dał sobie obciąć, żeby posłanką zostać !
          • Gość: maniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 22:40
            To doszliśmy do częstochowskiego bagna, a kto dał sobie obciąć, zeby być posłanką??A.B- wątpię, MB, tym bardziej, GS-nie do pomyślenia - to kto ?Nie ma takich więcej!
            • Gość: ej IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 07.10.12, 06:07
              solidarnosc to wielka pomyłka ale płaca radnym jest pomyłka jeszcze wieksza
          • Gość: Józek z Zawodzia IP: *.net.stream.pl 07.10.12, 08:36
            Posłanka-poseł z Ruchu Palikota ma dalej ptaszka-nie dał sobie obciąć !!!
      • Gość: GOSCIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 22:34
        SPOKOJNIE.NIE TAK OSTRO.
        SOLIDARNOSC BYLA I JEST POTRZEBNA.JUZ ZAPOMNIELISCIE JAK
        DLA ROBOTNIKOW I ICH RODZIN W SKLEPACH TYLKO OCET BYL DOSTEPNY A DLA PZPR
        SKLEPY "KONSUMY" PELNE SZYNEK I BALERONOW .

        • Gość: ds IP: *.static.reverse.lstn.net 08.10.12, 00:02
          było tak samo jak teraz. Sprytni mieli wszystko, a ci mniej nic.
    • 07.10.12, 09:18
      Związkowcy nawet bez sukcesu w przedmiotowej sprawie odniosą efekt tym, że nagłaśniają temat diet. Bo burzą tym tzw. spokój społeczny i szczątkową, ale jednak obawę o swe gaże zaradnych radnych.
      Są wśród nich państwa radnych bezrobotni? Nie widzę. Niektórzy są naprawdę na intratnych posadkach i to oni jako pierwsi powinni z tych „marnych diet” zrezygnować lub ogłosić publicznie i zadeklarować ich przeznaczenie na inne zbożne cele : podpowiem w pierwszej kolejności to na walkę z biedą i ubóstwem... Bardzo modna jest obecnie działalność filantropijna.
      Chcieli działać i być rozpoznawalni? Są. Mieć wpływ na decyzje prezydenta? Mają. Kontrolować decyzje prezydenta i gminnych jednostek administracyjnych? Tak robią. Podejmowanie uchwał .....itd. O...! Tak my są ważni !.
      Katalog kompetencji rady wg ustawy o samorządzie gminnym jest pokaźny, a działania radnych? O...! Jak rzesz one mizerne !
      dlaradnych.pl/radny-to-len.html
      Młodzi Wy koniecznie musicie być bardzo asertywni i brylować w swojej radzie....
      Czasy trudne, a zaistnienie to trampolina do ekonomiczno-politycznego sukcesu.
      Co by nie było alternatywy zmywaka i popychadła w UE ? W nieodległej Nam przyszłości
    • 07.10.12, 13:59
      Co do diet mieliśmy walkę już w rządzie gdzie też rozmyślano wielokrotnie nad zmianą wysokości diet lub usunięciem liczby posłów lub senatorów (osobiście sam twierdze że senat jest niepotrzebną izbą , a liczba posłów powinna się zmniejszyć) i nic z tego nie wyszło , a politycy nadal zarabiają sporą pensję . Teraz walka przenosi się na regionalne podwórka i też mimo że radni spotkają się raz , dwa razy na miesiąc . W biurach praktycznie nie można ich spotkać , a przecież są wybrani przez swój okręg i dla niego powinni być dostępni, przecież wyrażają jego zdanie . Tak samo twierdzą , że ciągle są w ruchu i potrzebują na paliwo , lub muszą się jakoś reprezentować . A przecież równie dobrze mogą poruszać się MPK , przecież jako radni przejazdy mają darmowe , czyżby bali się komunikacji którą zarządzają. Wiadome jest jedno z naszej polemiki nic nie wyjdzie , bo nikt nie jest na tyle głupi żeby w głosowaniu był za tym aby mieć mniejszą pensje.
    • Gość: NSZZ IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.12, 18:40
      Teraz proponuje obniżyć pensje członkom zarządu Solidarność. Ale wszystkim
      • Gość: mieszkanka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.12, 09:00
        Ja obcięłam bym radnym nie tyko diety,ale to czym myślą............(nie mylić z głowami)!!!!!
    • Gość: oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.12, 16:10
      przewodniczący regionu NSZZ "S" Mirosław Kowalik w natarciu

      co do kowalika cytat z wikipedii ;
      ........Ptak wielkości wróbla..... Często się odzywa i robi to głośno......
      nic dodać nic ująć .
      pl.wikipedia.org/wiki/Kowalik_zwyczajny
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.