zarobki 30-latków w...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam moich rówieśników i nie tylko.

    Jako, ze już dość długo nie widzę tutaj dyskusji na temat zarobków, chciałam znów podjąć ten temat.

    Wiemy, ze jest ciężko, o pracę trudno, wszyscy się staramy ale i szczęścia nam potrzeba odrobinę, tym bardziej w naszym mieście i okolicy.

    Chcę was zapytać ile zarabiacie NETTO, jakie macie wykształcenie i w jakiej branży, na jakim stanowisku pracujecie, lub ile godzin, jeśli macie nieszablonowy ryb pracy.

    Może niektórym z nas wasze odpowiedzi pomogą podjąć pewne decyzje życiowe, zdecydują o wyjeździe, o powrocie, uspokoją .. ;)

    Piszcie więc !

    pozdrawiam
    • IP: 188.95.29.*

      Gość: student 06.02.13, 00:14 Odpowiedz
      słabo, student szukam pracy :)

      co ciekawe czestochowianie wolą pisać o psich gó*nach w innym wątku - jaki poziom reprezentują takie są również ich zarobki ;)
      • 06.02.13, 07:13 Odpowiedz
        Student napisał :

        " ... jaki poziom reprezentują takie są również ich zarobki ;) ... "

        Hmm, zapewne i część takich częstochowian jest i takie mają zarobki w Częstochowie ale część częstochowian studiowała na bardzo dobrych uczelniach w dużych miastach i ... w tych miastach też ma problemy z pracą a o wysokich zarobkach należy zapomnieć .

        Taka jest rzeczywistość i przez długi czas to nie zmieni się .
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Monia 20.02.13, 08:36 Odpowiedz
          Już kiedys o tym pisałam - to jaką uczelnię się skończy nie świadczy o wiedzy i inteligencji człowieka. Pracowałam z ludźmi z Politechnik: Wrocławskiej, Gliwickiej, Warszawskiej, z ludźmi kończącymi AGH itp .... niestety nie byli zbytnio lotni i nie posiadali takiej wiedzy jak ci którzy skończyli nasz Elektryczny czy Budownictwo .... Wszytko zależy od człowieka czy chce się uczyć czy leżeć i pachnieć :))))
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: Hurnek 06.02.13, 11:16 Odpowiedz
        BO ćwoku to też ważne , że zasrane trawniki są.
        Nie porównuj tu problemów, każdy jest ćwoku wart uwagi.
    • 06.02.13, 07:08 Odpowiedz
      Po bardzo dobrej uczelni , ale kierunek ... premierowy , po długim bezrobociu , ok 1100 zł jako listonosz .
      • IP: *.dynamic.chello.pl

        Gość: Q 06.02.13, 10:25 Odpowiedz
        2100 netto Sprzedawca w Galerii.
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: :( 06.02.13, 10:30 Odpowiedz
          kłamca
          • IP: *.play-internet.pl

            Gość: elektryk 06.02.13, 10:44 Odpowiedz
            Pracuję w zakładzie napraw sprzętu agd-mam mnóstwo zleceń-jeśli pracuję ponad 8 godzin dziennie to potrafię zarobić ponad 5 tysięcy,ale trzeba coś umieć konkretnego a nie tylko dyskutować o skończeniu renomowanej uczelni.
            • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

              Gość: :( 06.02.13, 11:30 Odpowiedz
              kłamca
              • IP: 91.231.103.*

                Gość: ccc 06.02.13, 12:05 Odpowiedz
                Kilka lat po 30-ce,10 lat w zawodzie,wyższe wykształcene,kursy kwalifkacyjne itp...
                Zarabiam 5000 czasami 5500 w zależnosci od miesiąca.
                Spię srednio 5h na dobę.
                Dla dzieciaków czasu mam niewiele ale zawsze staram się byc tylko dla nich-jak juz z nimi jestem.
                Bardzo lubię swoją pracę,nie narzekam,wiem,że do emerytury nie dociagnę w tym systemie ale nie zawracam sobie tym głowy.
                Nie podam branży,bo wywiazała by sie tu chora dyskusja a nie chce mi się dyskutować.
                • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                  Gość: aaa 06.02.13, 13:38 Odpowiedz
                  coś podobnie .............. ale bywało lepiej .............
                • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                  Gość: Gienek 07.02.13, 08:38 Odpowiedz
                  Kolejny z "przebojowych" co to spać czasu nie mają.
                  Byku leżysz od piątku do niedzieli włącznie, w pracy trochę posymulujesz, a piszesz , że spisz 5 godzin.
                  To jest nierealne chłopie. No chyba, że jesteś lekarzem i z grafiku to wynika ale w rzeczywistości jak masz dyżur w szpitalu to tam odsypiasz , cha.

                  Przebojowy, to mówienie " dzieciaki ", to takie irytujące, oddaje twój stosunek kanalio do dzieci. Mówi się dzieci na nie żadne dzieciaki, to nie pluszaki tępaku jeden.
                  Kult pieniądza wyznajesz.
                  • IP: 91.231.103.*

                    Gość: ccc 07.02.13, 20:18 Odpowiedz
                    CCC> Kolejny z "przebojowych" co to spać czasu nie mają.
                    > Byku leżysz od piątku do niedzieli włącznie, w pracy trochę posymulujesz, a pis
                    > zesz , że spisz 5 godzin.
                    > To jest nierealne chłopie. No chyba, że jesteś lekarzem i z grafiku to wynika a
                    > le w rzeczywistości jak masz dyżur w szpitalu to tam odsypiasz , cha.
                    >
                    > Przebojowy, to mówienie " dzieciaki ", to takie irytujące, oddaje twój stosunek
                    > kanalio do dzieci. Mówi się dzieci na nie żadne dzieciaki, to nie pluszaki tęp
                    > aku jeden.
                    > Kult pieniądza wyznajesz.


                    Gienek,jestem kobietą;)Faktycznie czasami sypiam w pracy ale sen często przerywają mi takie tępaki jak Ty;)Wtedy muszę się niezle naskakać żebyś znowu mógł mnie obrażać na forum;)
                    Nie jestem lekarzem.

                    Spię tyle ile piszę i jest to jak najbardziej realne ,mam etat plus zlecenie,dwoje dzieci i masę spraw na głowie.Poza tym szkoda mi casu na sen,bo życie jest piękne,nawet jak się czyta wpisy takich podgatunków jak Ty;)
                • IP: *.prenet.pl

                  Gość: smutny grześ 11.02.13, 01:27 Odpowiedz
                  w okolicach 12 zł/h
                  • IP: 91.231.103.*

                    Gość: ccc 11.02.13, 09:15 Odpowiedz
                    Dokładnie tak-niestety,ale o tym jest ten wątek...o rzeczywistości...
                    Miło,że zauważyłeś ile muszę z siebie dać...bo co niektóre tępaki mają problem z wyciąganiem wniosków...jak Gienek np...
    • IP: 195.117.74.*

      Gość: cheniek 06.02.13, 19:12 Odpowiedz
      Zarabiam ok 3000zł. Zbieram butelki.
    • IP: *.net.stream.pl

      Gość: Tomek 06.02.13, 19:52 Odpowiedz
      branża elektrotechniczna (handel) -2300 - 2600 zł na rękę w zależności od "sezonu"
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: jan 06.02.13, 21:37 Odpowiedz
      Bardzo fajnie, ze taki wątek się wywiązał.

      Podam przykłądy:
      - firma prywatna, praca przy biurku, po wydziale ekonomii - znam przykłady pomiędzy 1300 a 1600 max, kobiety
      - faceci po kierunkach technicznych ze stażem pracy 1-5 lat od 1600, przez 1800, 2200, do 3000 ale to z nadgodzinami i tylko nieliczni
      - trw dział inżynieryjny - mam informacje, ze ze stazem 4-6 lat wyciągają podobno po 5000, ktoś to potwierdzi?

      wszystkie kwoty netto
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: janina 06.02.13, 21:53 Odpowiedz
        Chyba nie u nas, może w USA?
        • IP: *.dynamic.chello.pl

          Gość: xess 06.02.13, 23:14 Odpowiedz
          W USA to trzeba by polskie wypłaty inżyniera pomnożyć przez 4.
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: jan 06.02.13, 23:37 Odpowiedz
            Gość portalu: xess napisał(a):

            > W USA to trzeba by polskie wypłaty inżyniera pomnożyć przez 4.

            No pewnie, pensje takie jak u nas tylko waluta inna, jest tak np w całej budowlance.

            A z tym trw kolega wyzej pisze ze te 5000 to nierealne na inżynieryjnym?
            • IP: *.play-internet.pl

              Gość: do jana 07.02.13, 10:52 Odpowiedz
              Każdy zarobek jest te kosztem wytworzonego produktu.Przecież można np kładącemu płytki zapłacić w firmie 400 zł za metr kwadratowy -tylko który klient mieszkania tyle zapłaci firmie; Za wybudowanie przeciętnego domku jednorodzinnego 100 m2 w stanie surowym pracownicy w firmie mogą zarobić po 8ooo zł-miesięcznie tylko czy właściciel tego domu zapłaci za robociznę
              ponad 800 000 zł.Zarobki winny być większe tylko prowadzi to do kolejnej inflacji np 10 lat temu pracownik zarabiający w Anglii funty sprzedawał po 0k 7,00zł a dzisiaj.Tak jest w każdej branży.
              Kalkulacja i koszty to podstawowy warunek dzisiejszej pracy.
    • jako dziwka - cały tydzień zarobek do 10 tysięcy miesięcznie ale dupa boli
    • IP: *.sta.tvknaszapraca.pl

      Gość: robcio561 07.02.13, 19:57 Odpowiedz
      nauczyciel 15 lat stażu - 2500 netto
    • IP: *.opera-mini.net

      Gość: volcik 08.02.13, 05:14 Odpowiedz
      Branża motoryzacyja pełny etat, system czterobrygadowy, bez nadgodzin 2600-3100 netto w zależności od ilości godz w miesiącu.
    • IP: *.96.243.139.tvksmp.pl

      Gość: biedrona 08.02.13, 14:14 Odpowiedz
      sprzedawca - kasjer w markecie 1400 - 1500 zł
      staż pracy 10 lat
      skończona ekonomia na WSP
      pozdrawiam
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Absolwent 10.02.13, 07:58 Odpowiedz
      Po Politechnice Wrocławskiej, staż pracy 5 lat, 6500 netto, częste wyjazdy służbowe. Rok temu zarabiałem ponad 7000 netto, więc mi się pogorszyło :)

      Życzliwa rada dla licealistów: bardzo dobra znajomość fizyki, najlepiej matura na poziomie rozszerzonym. A później dobra politechnika. Do tego oczywiście matematyka i biegły angielski. Nie słuchajcie kretynów twierdzących, że nauka nic nie daje. Mnie dała bardzo dużo :)

      Głowa do góry :)
      • 10.02.13, 16:47 Odpowiedz
        Absolwent napisał :

        "Życzliwa rada dla licealistów: bardzo dobra znajomość fizyki, najlepiej matura na poziomie rozszerzonym. A później dobra politechnika. Do tego oczywiście matematyka i biegły angielski. Nie słuchajcie kretynów twierdzących, że nauka nic nie daje. Mnie dała bardzo dużo :) "

        Z przedostatnim zdaniem się zgodzę : lepiej się uczyć .

        Ale " dobra politechnika " to jeszcze niewiele znaczy . Są różne wydziały . Po niektórych większość absolwentów jest bezrobotna a po innych sporo . Może po informatyce czy automatyce jeszcze jest praca .
        A fizyka i matematyka jest na każdym wydziale politechniki . Nie na każdym w tym samym zakresie .
        Biegły angielski po politechnice może się przydać do ... nauczania angielskiego na korepetycjach .
        Ludzi na stanowiskach z pensją 7 tys netto dobiera się na podstawie znajomości i często także według kryterium politycznego .
        Ilość takich stanowisk jest dość ograniczona . Może dotyczyć to 5 % absolwentów politechnik .
        Zmienia się sytuacja polityczna, rządy przejmuje inna partia to i praca - nawet w prywatnej firmie - może też uciec . Właściciele firm nie żyją na księżycu .
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Absolwent 10.02.13, 20:34 Odpowiedz
          1. Gdy znajdziesz się już na Politechnice, będzie za późno na ROZPOCZĘCIE nauki fizyki czy matematyki. A te dwa przedmioty to podstawa sukcesu i zacząć trzeba już w liceum na poziomie ROZSZERZONYM. Na Politechnikę Częstochowską przyjmują wszystkich, nawet nie wymagają matury z fizyki (hahaha!), więc nie dziwcie się, że są potem problemy ze znalezieniem pracy. Ja pracuję w firmie, która ostatnie 2 lata "eksperymentowała" z zatrudnianiem inżynierów po PCz.
          2. Angruszu! Ludzie są niedokształceni, a chcą mieć pracę i dużo zarabiać. Dlatego poradziłem tutaj młodszym, żeby już w liceum uczyli się FIZYKI i MATEMATYKI. Praca jest, ale dla inżynierów z dobrym wykształceniem. Ja i moi koledzy (jest też koleżanka) zostaliśmy zarekrutowani jeszcze podczas studiów :) I nie ma tu żadnej polityki...
          3. Studiując we Wrocławiu boleśnie odczułem, co to znaczy częstochowskie biadolenie. Przykłady takiego biadolenia widzicie tutaj na tym forum, gdzie ludzie obrzucają się błotem, zamiast dyskutować :)
          4. Ale fizyki nauczyłem się w częstochowskim liceum, więc działajcie i bierzcie los we własne ręce. Studiujcie, ale nie jakiś marketing i zarządzanie :)
          5. Gdyby mnie nie było stać na studia w innym mieście, wybrałbym dzisiaj np. kierunek związany z energetyką na Wydziale Elektrycznym. Przez najbliższe 30 lat trzeba będzie od nowa zbudować elektrownie i sieci przesyłowe. Tutaj pracy nie zabraknie, zapewniam :)
          6. Ale uczyć się trzeba już w wieku 16-19 lat, najlepiej MATEMATYKA i FIZYKA, to takie proste :)
          PS. Przepraszam, że się mądrzę, ponieważ mnie się udało i jestem zadowolony. Chciałbym, żeby cała Częstochowa była uśmiechnięta. Pokój Wam wszystkim :)
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: engineer 10.02.13, 22:26 Odpowiedz
            Drogi Absolwencie, mądrze prawisz, liczę na to, ze przynajmniej połowa z czytających pojmie, o czym mówisz a 10% z tego skorzysta, to i tak będzie dobry wynik, patrząc na dzisiejszą młodzież. Dodam jeszcze, ze budowlanka i konstrukcje inżynierskie jest w.g. mnie dobrym wyjściem, choć sam w tej branży nie pracuję.
            pozdrawiam
          • 11.02.13, 10:00 Odpowiedz
            " Absolwent " napisał :

            "Angruszu! Ludzie są niedokształceni, a chcą mieć pracę i dużo zarabiać."

            O taak, masz rację . Jako nauczyciel w szkole od dawna zauważyłem roszczeniową postawę sporej części uczniów . Nie umieją a domagają się dobrych stopni .Potem to objawia się i w pracy .

            Absolwent dalej pisze :

            " Dlatego poradziłem tutaj młodszym, żeby już w liceum uczyli się FIZYKI i MATEMATYKI. "
            Święta racja . Ale leniom nie chce się . Sporo jest leni w szkołach .
            Ja oceniam, że przygłupów, zdemoralizowanych i leni jest w sumie około 30 % .

            Dalej Absolwent pisze :

            "Praca jest, ale dla inżynierów z dobrym wykształceniem. Ja i moi koledzy (jest też koleżanka) zostaliśmy zarekrutowani jeszcze podczas studiów :) I nie ma tu żadnej polityki... "

            I tutaj nie zgodzę się z absolwentem .

            Owszem , tobie i twoim kolegom i koleżankom tak może się przydarzyło . I traktuj to jako " przydarzenie " , bo reguła jest taka, że po dobrej politechnice np Śląska ( nie każdy wydział jest i tam dobry ) mając owszem średnie stopnie , ale mając i drugie studia - ekonomiczne - i podyplomowe ( prawo w handlu zagranicznym ) i znając dobrze język angielski ( Toefl 86 pkt ) , ale i także potrafiąc posługiwać się niemieckim ,rosyjskim i słabo włoskim , nie znalazłem żadnej innej pracy jak nauczyciel angielskiego w latach 90-tych , kiedy jeszcze nie naprodukowali marnej jakości magistrów od filologii angielskiej .Teraz jest podobnie .

            Odwrotnie , osoba - owszem bardzo dobry student - ale tylko to . Na pewno nie miał innych studiów , dobrej znajomości języków , wtedy i podyplomowych studiów ( teraz może i ma ) ale w swoim czasie należał do S i od razu podczas wyborów na początku lat 90 awansował na wiceprezydenta Zabrza , a potem na inne ważne , ba !! bardzo ważne stanowiska państwowe , włącznie z byciem obecnie marszałkiem .
            Gdyby nie bycie w S , może byłby dr, dr hab. , a kto wie może i prof. w Instytucie Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu .
            Ale to polityka wyniosła go na szczyty .
            Inna osoba - w czasie moich studiów tak samo zdolna jak ów pan ( obecnie marszałek województwa śląskiego ) - jest nadal dr na Pol.Śląskiej . Tylko dr . A taki świetny był w matematyce i fizyce - wiele pomocy od niego uzyskałem . Ale życiowo chyba nie był jakoś tak zaradny .
          • 12.02.13, 00:05 Odpowiedz
            Absolwencie, dalej się nie pochwaliłeś jaka branża.
            --
            Si Vis Pacem, Para Bellum
      • 10.02.13, 19:09 Odpowiedz
        Gość portalu: Absolwent napisał(a):

        > Po Politechnice Wrocławskiej, staż pracy 5 lat, 6500 netto, częste wyjazdy służ
        > bowe. Rok temu zarabiałem ponad 7000 netto, więc mi się pogorszyło :)
        >
        > Życzliwa rada dla licealistów: bardzo dobra znajomość fizyki, najlepiej matura
        > na poziomie rozszerzonym. A później dobra politechnika. Do tego oczywiście mate
        > matyka i biegły angielski. Nie słuchajcie kretynów twierdzących, że nauka nic n
        > ie daje. Mnie dała bardzo dużo :)
        >
        > Głowa do góry :)

        Pochwal się w jakiej branży pracujesz, bo w Cz-wie wydaje mi się to niemożliwe,a powyżej opisane wymagania w większości spełniam, a nawet 1/3 tego nie wyciągnę.
        --
        Si Vis Pacem, Para Bellum
        • 10.02.13, 19:40 Odpowiedz
          Większość tu piszących inżynierów ,magistrów i docentów ,zarejestrowanych jest w urzędzie pracy.Można to zobaczyć po wpisach ,gdzie normalnie się pracuje .A nie pisze bzdety.30-latkowie wypaleni bezrobociem ,oczekiwaniem na cud i zieloną wyspę.To ci co dali przyzwolenie na drugą kadencję nepotyzmu ,szachrajstwa i oszustwa.
        • IP: *.hostowo.eu

          Gość: re 10.02.13, 20:06 Odpowiedz
          ja odpowiem za niego - TamRodzineWpychaja
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: engineer 10.02.13, 20:10 Odpowiedz
          Ja po PCz w waszej Cz z takim samym stażem w budowlance wyciągam tyle samo, czyli te 6-7 na rękę, aczkolwiek 1/3 z tego muszę trochę wykombinować, generalnie, uprzedzając pytania, nadgodzin jakoś specjalnie nie mam, max wyjdzie do 10 nadgodzin tygodniowo, jeśli nastąpi taka potrzeba. Praca nudna, ziewam od południa, ale zadań mam do dopięcia zwykle dość sporo.
          I żaden wroc"love" mi do tego nie jest potrzebny, w większym mieście pewnie bym dociągnął do dychy, ale tu mi dobrze. Lepiej mieszkać tu na swoim niż zostać wrocloviańskim czy warsaskim kredyciarzem z pętlą wiszącą na szyi do 60-tki ;)
          • IP: *.adsl.inetia.pl

            Gość: engineer 10.02.13, 20:12 Odpowiedz
            A dodam jeszcze, ze na chooj mi język obcy, żadnego nie znam, uparcie go olewam i nie będę się uczył, jestem Polakiem, niech się anglosasy polskiego uczą, jeśli chcą z nami rozmawiać !
            pozdrawiam
            ;)
    • IP: *.ip.netia.com.pl

      Gość: rabarbar 10.02.13, 19:59 Odpowiedz
      1550 zł netto pracownik samorządowy
    • IP: *.prenet.pl

      Gość: rotflma0 11.02.13, 01:35 Odpowiedz
      a wy mówicie, że w budownictwie czy jako ph zarabiacie dobre pieniądze
    • IP: 212.87.238.*

      Gość: Nauczyciel 11.02.13, 11:03 Odpowiedz
      Nauczyciel (przedmiot ścisły) w Częstochowie, 25 lat stażu pracy, 3300zł na rękę. W szkole spędzam czas codziennie 7,30 do 15.

      Nie narzekam na dodatkową (uprzedzam głupie wpisy - opodatkowaną) pracę, więc dochodzi jeszcze sporo. Ale wolnego czasu właściwie nie mam.

      Matematyka - Fizyka - Chemia - Biologia to jest przyszłość. Uczniowie sami to widzą, zobaczcie jakim powodzeniem cieszą się ścisłe profile.
    • 11.02.13, 21:48 Odpowiedz
    • IP: 91.210.242.*

      Gość: fakt 15.02.13, 01:32 Odpowiedz
      wykształcenie średnie, PH medyczny, za rok 2012 90 tyś zł netto pensje+premie, 50 tyś km rocznie, samochód, tel. komp. koszty;
      • IP: *.dynamic.chello.pl

        Gość: Ja 15.02.13, 21:15 Odpowiedz
        Panowie i panie wszystko jest w najlepszym porządku. każdy zarabia ile jest wart i tyle tego ani tusk ani kaczor nie zmienią. jedynie mogą powstać nowe miejsca pracy z płacą oscylującą w granicach minimum. o pracy kierowniczej czy na produkcji za 3000 mogą pomarzyć tylko nieliczni później nazywani konfidentami nieukami i innymi wulgaryzmami określani przez kolegów kilka poziomów intelektualnych niżej w hierarchii zakładu. możliwe że teraz kobiety będą miały 2 lata macierzyńskiego, także umowy na czas nieokreślony to chyba tylko te po sterylizacji dostaną. przyszlość przed Wami!! ahoj rówieśnicy
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: PH sie ma więcej 19.02.13, 20:30 Odpowiedz
        Mało jeździsz , jak na PH.
        Dwa tankowania w miesiącu to ŻENADA.
        Ja ta tankuję do pełna w każdy Poniedziałek.
        4 tysiące km na miesiąc to minimum.
        Postaraj się, to wyciągniesz 12 na rok bez mydła.
        Pozdro.
        • IP: 94.42.104.*

          Gość: fakt 20.02.13, 00:38 Odpowiedz
          A komu Ty odpowiadasz? bo jeśli mnie to chyba czytać nie potrafisz :/ tankuje dwa razy w tygodniu czasem. Mam auto 170 KM, spalanie 7 l. więc inaczej nie wychodzi. Opiekuje się 5 województwami na południu. Jest nas 30 w kraju max. I da się żyć. Każdemu życzę.
    • IP: *.96.230.9.tvksmp.pl

      Gość: obserwator 15.02.13, 22:03 Odpowiedz
      Dyplomy, kursy, staże, języki – to już za mało, żeby zdobyć dobrą pracę. Dziś liczy się jeszcze to, z jakiego jesteś domu. Dopiero to ustawia cię w życiu.
      Dyplom to za mało, żeby zdobyć pracę. Co teraz się liczy?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.