Dodaj do ulubionych

Dobra zmiana..........?!

13.08.17, 08:56
A na to już zwrócili uwagę ?! Bo w "sieci" znalazłem.....!

Policja nagina prawo, by utrudnić antypisowskie protesty. 8 najczęściej stosowanych chwytów

Policja państwa PiS systematycznie poszerza zestaw chwytów, które mają stłumić obywatelskie protesty. Twórczo korzysta przy tym z doświadczeń milicji czasów PRL. I często łamie prawo. Kilka przykładów:

1. Funkcjonariusze podejmujący tzw. czynności często nie chcą podać swoich personaliów oraz stopnia służbowego. Bądź też podają je ze sporą, by tak rzec, nonszalancją – tak, by trudno było zrozumieć (i zanotować) zwłaszcza brzmienie nazwiska. Z kolei prośbom o powtórzenie tej wymaganej ustawą informacji, odmawiają, stwierdzając że już się przecież przedstawili (autentyczny przypadek z ostatniej „kontrmiesięcznicy” w Warszawie). Równocześnie na mundurach wielu z nich nie ma plakietek z chociażby nazwiskiem właśnie.

2. Policjanci niechętnie podają też podstawę prawną swoich działań (chociażby legitymowania obywateli). Temu jednak dziwić się nietrudno, jako że często zwyczajnie jej nie ma i interwencja następuje bez uzasadnionych przyczyn.

3. Nagminne jest także lekceważenie próśb o wskazanie dowódcy akcji. Standardową – i wyraźnie ostatnio wyuczoną – odpowiedzią funkcjonariuszy na praktycznie wszelkie pytania tyczące ich poczynań (zasadności blokowania ulic miasta na dobę przed ewentualnie koniecznym do zabezpieczenia wydarzeniem itp.) jest odsyłanie po odpowiedź do… rzecznika prasowego policji. A nie chodzi tylko o dziennikarzy czy przedstawicieli mediów społecznościowych, lecz również organizatorów w pełni legalnych zgromadzeń.

4. Od dawna stosowaną praktyką jest zatrzymywanie (a de facto pozbawianie wolności) demonstrujących pod pozorem konieczności wykonania rozmaitych „czynności” – w tym legitymowania. Okazuje się, że w dobie telefonów i komputerów na sprawdzenie tożsamości, polska policja potrzebuje nawet – znowu autentyczny przypadek z ulic stolicy – dwóch godzin. Obywatel ma przez ten czas pokornie czekać (niekiedy dyskretnie pilnowany). Na masową skalę chwyt ten zastosowano kilka miesięcy temu, wobec protestujących przeciwko odwołującemu się do tradycji faszystowskich marszowi środowisk Obozu Narodowo-Radykalnego, który przeszedł przez centrum Warszawy oraz wobec uczestników „kontrmiesięcznicy” 10 czerwca b.r.

5. Wybrani uczestnicy manifestacji bywają natomiast – rzekomo właśnie w celu ustalenia ich danych – zamykani w radiowozach bądź zawożeni na komendy. Choć wypuszczani są stamtąd czasem dopiero po paru godzinach, to przekonuje się ich oczywiście, że ani przez moment nie byli zatrzymani. Wedle tego schematu potraktowano kilku Obywateli RP, demonstrujących niedawno pod siedzibą PiS na ul. Nowogrodzkiej oraz w czwartek w okolicy trasy „miesięcznicy smoleńskiej”.

6. Równocześnie policjanci nagminnie już odmawiają przyjęcia zawiadomienia o naruszeniach prawa. Sugerują mianowicie zgłaszającym, by udali się w tym celu na… komendę policji. Dzieje się tak także wtedy, gdy wykroczenia czy przestępstwa dokonują się niemal, a czasem wprost, na oczach informowanych o nich funkcjonariuszy. Symbolicznym przykładem było ignorowanie zgłoszeń o łamaniu zakazu używania środków pirotechnicznych przez kiboli i uczestników ONR-owskiego marszu w rocznicę Powstania Warszawskiego.

7. W strefach odciętych przez policję (na trasie stołecznych „miesięcznic” czy też drodze na Wawel, w dniu, kiedy ma wjechać nią do tamtejszej katedry poseł Kaczyński) coraz częściej pojawiają się grupy nieumundurowanych funkcjonariuszy. Niektórzy mają tylko kamizelkę odblaskową z napisem „Policja” narzuconą na cywilne ubrania. Jaka ma być ich rola? Nie do końca wiadomo. W Krakowie w każdym razie, eskortowali oni czwórkami tych z luminarzy partii rządzącej, którzy w przeciwieństwie do swojego prezesa postanowili wejść na wzgórze piechotą. Tak, jakby nie mogli tego robić (inna rzecz: po co?) zwykli mundurowi.

8. Najświeższy – acz zaczerpnięty ze starego arsenału PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa – chwyt polega na wyciąganiu z demonstracji co aktywniejszych uczestników przez policyjne atandy. Użyto go w czwartek, wobec protestujących przeciwko przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na Krakowskim Przedmieściu. Jedyna różnica z metodami komunistycznej bezpieki polega na tym, że wtedy używano do tego specjalnie szkolonych grup ubranych po cywilnemu funkcjonariuszy, dziś zaś robotę wykonują mundurowi policjanci. Z orzełkami na czapkach.

www.polityka.pl/tygodnikpolityka ... wytow.rea
Edytor zaawansowany
  • 13.08.17, 20:18
    Przecież ty Dyziu jako stary wilk morski doskonale wiesz, że ryba psuje się od głowy. A od dwóch lat tempo psucia nabrało rozpędu więc cuchnie już solidnie. Jeżeli politycy PiS traktują Trybunał Konstytucyjny jak swoją przybudówkę (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22228219,newsweek-wizyty-sedziow-trybunalu-na-nowogrodzkiej-i-ludzi.html#Czolka3Img ) to nie będzie inaczej. Wrócą czasy, że w celu wyjaśnienia zatrzymają cię na 24 i co im zrobisz ? Ciekawe czy będą też pałować ?


    --
    "A zresztą jestem zdania, że Kartago winna być zachowana"

    Scypion Nazyka
  • 13.08.17, 22:38
    Wiem.
    I zawsze obcinać się powinno w pierwszej kolejności łeb..........
    co by nie cuchnęło......!
    Tym czasem cięgiem twierdzą, że im rośnie......?!
  • 14.08.17, 10:18
    Tak Dyziu i Mateuszu,
    za PRL identyczne treści czytało się w ulotkach, biuletynach podziemnych wydawnictw, zwanych też "bibułą".
    PiS kontynuuje instalowanie w Polsce PRL Bis-PiS.
  • 15.08.17, 09:32
    A ja specjalnych analogii nie widzę.
    Owszem, policja zachowuje się "po swojemu" ale oni tak zawsze i w każdym kraju. Bez względu na ustrój.
    Problemem jest fakt, że za czasów słusznie minionych jednak złodziei dobra wspólnego było jak by mniej. No i największa pijawka - znaczy kościół, - był odłączony od strumyczka naszych pieniędzy. Choć i wtedy ich specjalnie nie męczono. Wprawdzie Wyszyński niby "siedział" ale w pałacu. Tez tak mogę.No i sprawiedliwość jak by większa była. Znaczy wszyscy śmigali maluchami a nawet syrenami ale po śmietnikach nikt nie buszował. A dziś do śmietnika za puszkami się nie dopchasz
    a taki Bagsik nadal na wolności że o Szyszce nie wspomnę. I wojsko pomagało jak powódź czy inny boży dopust ludzi przycisnął. Co tu dużo gadać, nawet takich wichur nie było i harcerze spokojnie na obozy jeździli..........ech! - to se ne wratii !
    Dyzio.

    p.s
    A jacyśmy wtedy młodzi byli.........!
  • 15.08.17, 11:54
    Dyziek - po puszki do śmietnika musisz się w kolejce ustawić w środku nocy, a najlepiej już poprzedniego dnia tak, jak za komuny klienci ustawiali się 'za masłem czy cukrem". Dobrze że o tym piszesz, to będę o tobie pamiętał i dam ci talon na kilka czteropaków (pustych ma się rozumieć) to nie będziesz musiał przeciskać się przez tłum do śmietnika ....
  • 16.08.17, 10:27
    Dyziu,
    analogia jest prosta.
    Cytowany tu przez Ciebie tekst jak bronić się przed bezprawiem policji,
    w PRLu można było JEDYNIE przeczytać w podziemnie wydawanych biuletynach informacyjnych, poradnikach Komitetu Obrony Robotników, na przykład.
    Ale Ty Wilku Morski bujałeś się na falach oceanów i bibuła obcą Ci była.
    Najlepszego jak mawia Pluto !
  • 16.08.17, 12:15
    storima napisał:

    > Dyziu,
    > analogia jest prosta.
    > Cytowany tu przez Ciebie tekst jak bronić się przed bezprawiem policji,
    > w PRLu można było JEDYNIE przeczytać w podziemnie wydawanych biuletynach inform
    > acyjnych, poradnikach Komitetu Obrony Robotników, na przykład.
    > Ale Ty Wilku Morski bujałeś się na falach oceanów i bibuła obcą Ci była.
    > Najlepszego jak mawia Pluto !
    Bujał się na falach emitowanych z rutera ,czyli neta.A bliższa mu była bibuła z papieru toaletowego . fabrykapapieru.pl/pol/index.php/produkty/tambory
  • 16.08.17, 20:51
    O!
    Widzicie Storima :
    Basika mnie rozgryzł..........!
    Idę się pod ziemię zapaść...........:):):)
    Jasnowidz jaki czy ki diabeł ?!
  • 17.08.17, 08:15
    Dyziu Drogi,
    przecież to komentarz nie na temat.
    Ignoruj.
    Najlepszego!
  • 17.08.17, 09:22
    storima napisał:

    > Dyziu Drogi,
    > przecież to komentarz nie na temat.
    > Ignoruj.
    > Najlepszego!
    Na temat będzie jak trzeci troll wpadnie pluto .A kysz mary nieczyste.
  • 17.08.17, 11:25
    No to Dyziu,
    Lodzia, to była Milicja;)

    bi.gazeta.pl/im/05/5f/fd/z16604933IH,Leokadia-Krajewska---slynna-Lodzia-Milicjantka---j.jpg
  • 18.08.17, 07:48
    Ooo!
    A skąd masz to zdjęcie......?!
    Faktycznie, - chyba najsłynniejsza kobitka z policji.
    Ale w częstochowskiej drogówce tez był milicjant stosunkowo popularny choć dziś już nie pamiętam jego nazwiska.
    Stał i dyrygował ruchem na skrzyżowaniu Alei NMP z Aleją Wolności.
    Obok zawsze stała MZ-ka. Gdy on "dowodził", na krzyżówce nigdy korków nie było. Poza tym, robił to z wyjątkową gracją.
    Lubiłem patrzeć jak dyrygował........!
    Może ktoś będzie miał jego fotkę albo pamiętał nazwisko...........?!
    Pozdrówki,
    Dyzio.
  • 18.08.17, 10:25
    Tutaj podaję Ci link do galerii w której znajdziesz omawiane zdjęcie:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,16604033,lodzia-milicjantka,,12.html
    Lodzia, czyli pani Leokadia Krajewska świętowała w tym roku 89 urodziny.
    Trudno sobie wyobrazić, ale bandycką ustawą PiSu i jej za służbę w prlowskiej milicji, drogówce,
    skasowali i jej drastycznie emeryturę.
    Więcej zdjęć Lodzi:
    www.google.fr/search?q=Leokadia+Krajewska&client=firefox-b&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwio_vvoquDVAhVPZFAKHdTPA2MQsAQINw&biw=1088&bih=497
  • 19.08.17, 07:14
    Dzięki za foty.
    Niesamowita kapsuła czasu...........!
    Pomimo, że twarze nie znane w większości, nastrój tamtego okresu po części jest mi znany.
    I jeśli nawet gruzów Warszawy nie widziałem, potrafię je sobie wyobrazić ponieważ widziałem ( i pamiętam )
    zniszczony festung Breslau. Jednak coś żeśmy w tym kraju zrobili i odbudowali przez te 50lat. Uważam, że podnieść kraj z takich ruin to nie byle co. Dlatego uważam, że potępianie wszystkiego w czambuł przez obecnych "wybrańców"..........
    a, nie będę komentował bo musiał bym kląć a z rana nie wypada.......
    Pozdrawiam,
    Dyzio.
  • 20.08.17, 11:35
    Dyźku!
    jednym z tych milicjantów od dyrygentury coś ich w Alejach oglądał był ...Maniek Woźniak:)
    Chyba z Pogodnej:):)
  • 23.08.17, 07:19
    Będą wychowywać idiotów, na obraz i podobieństwo swoje.

    PiS wziął się właśnie za zmiany w podstawie programowej nauczania historii. Dzieciaki z czwartej klasy nie dowiedzą się o starożytnej Grecji i Rzymie, za to poznają żołnierzy wyklętych.

    www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/pol ... d=SK216DHP

    p.s
    Dzięki Pluciński.
    Faktycznie, - chyba mu Marian było.
    Ja wtedy szczyl jeszcze byłem ale mogłem stać i się przyglądać...........było na co popatrzeć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.