Dodaj do ulubionych

Słownik gwary częstochowskiej

IP: *.wsjoe.czest.pl 18.07.01, 11:23
Przesyłajcie słowa spotykane tylko tutaj, nigdzie indziej poza miastem lub
regionem, oczywiście częstochowskim.
Moje typowanie to:
1. chapcie
2. piterek
3. majloch
4. dziorga
5. po schódkach
Edytor zaawansowany
  • Gość: wojtek IP: *.wsjoe.czest.pl 18.07.01, 11:26
    No i klasycznie... "na ryneczku"
  • Gość: BODO IP: *.czes.gazeta.pl 19.07.01, 17:08
    dla mnie magicznym był zwrot:
    na ile te ziemniaki
    no.... na całą rodzinę.
  • Gość: Robert IP: *.net.nih.gov 01.06.03, 04:34
    Gość portalu: wojtek napisał(a):

    > No i klasycznie... "na ryneczku"


    To wystepuje tez w Sieradzkiem, a wiec nie jest typowe dla Czestochowy i okolic
  • Gość: Gostek IP: *.intern.wittmann / 10.100.69.* 24.06.03, 22:15
    Gość portalu: wojtek napisał(a):

    > No i klasycznie... "na ryneczku"
  • Gość: galeria IP: *.chello.pl 18.09.10, 16:26
    ja słyszałem jeszcze "na zakupianke"
  • Gość: bu bu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 18:52
    zalewajka-number one
  • Gość: Pawel IP: *.sympatico.ca 09.10.05, 06:53
    Ja wlasnie mam ryneczek pod oknami:-))
  • Gość: BOGDAN IP: *.com.pl / *.cn.com.pl 09.10.05, 20:03
    Jak przyjechałem do Cz-wy to bardzo mnie ruszły dwa zwroty typowe dla tego
    miasta....
    1.POZAMIATANE czyli że już niby po sprawie :)
    2.ZAŚ czyli ktoś mówi np. zaś to zrobił ..... czyli powtórzył cos co już kiedys
    zrobił
    NIEZŁE CO ????
  • 15.02.08, 23:26
    polskiego.
    Pozamiatane mówi się w wielu innych regionach, a że ludzie migrują
    nie wiadomo czy wyszło z Częstochowy czy do Cz-wy przyszło.
  • Gość: l IP: 195.94.222.* 19.07.01, 09:13
    Dla mnie niektóre teksty są obce, choć tu się urodziłam, więc nie jest to
    gwara częstochowska, tylko mowa mało wykształconych ludzi, mówiąc delikatnie.
    Jakie po schódkach?! Z częstochowskich powiedzonek typuję:
    - na ryneczku
    - pod Sezamem
    - iść do miasta (o tak, to bardzo pasuje do Czwy, tym bardziej, że miasto, to
    są w zasadzie tylko Aleje , ha ha ha !)
    - I, II i III aleja (czasem ludzie nie mogą się połapać która jest która).
  • Gość: MiK IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 11:07
    Gość portalu: l napisał(a):

    > Dla mnie niektóre teksty są obce, choć tu się urodziłam, więc nie jest to
    > gwara częstochowska, tylko mowa mało wykształconych ludzi, mówiąc delikatnie.
    > Jakie po schódkach?! Z częstochowskich powiedzonek typuję:
    > - na ryneczku
    > - pod Sezamem
    > - iść do miasta (o tak, to bardzo pasuje do Czwy, tym bardziej, że miasto, to
    > są w zasadzie tylko Aleje , ha ha ha !)
    > - I, II i III aleja (czasem ludzie nie mogą się połapać która jest która).

    Zgadzam się, to nie gwara tylko kaleczenie języka.
    W Częstochowie nie odmienia się wyrazu pomoc - wielu ludzi (z wyższym
    wykształceniem też) mówi: "Czy możesz mi POMÓŻ ?". To nie gwara !
    Oczywiściu słynne są chapcie (pisownia dowolna) - szczególnie w witrynach i na
    wystawach sklepów.

  • Gość: mmm IP: *.trzepak.pl 03.02.02, 20:02
    dołożyłbym jeszcze "na kwadratach"
  • Gość: Mateo IP: 62.148.85.* 28.02.02, 17:28
    Jest jeszcze "uksyć" co potocznie w rejonie Częstochowy znaczy złamać przez
    wielokrotne wyginanie. Nigdzie więcej tego nie spotkałem. W Czestochowie
    wszyscy powinni rozumieć :))
  • 22.01.06, 08:44
    Gość portalu: Mateo napisał:

    > Jest jeszcze "uksyć" co potocznie w rejonie Częstochowy znaczy złamać przez
    > wielokrotne wyginanie.

    slyszalem na obrzeżach kieleckiego. :)
    --
    Wybrany demokratycznie przestępca jest uczciwy.
    (Za Kaczyńskim o Lepperze)
  • Gość: pomian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 17:26
    w czewie-kłodka w polsce kłódka ,rosółek-rosół
  • Gość: popo IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 24.12.03, 10:26
    A od kiedy ludzie wykształceni tworzą gwary? Zazwyczaj pochodzą z uproszczenia,
    skracania, niedbalstwa. To są żywi ludzie, którzy mieszkają w danym miejscu i
    tworzą żywy chociaż wykoślawiony język, który to z czasem przyjmuje się, a
    nawet trafia do słowników.
  • Gość: aZyga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 16:01
    To wystepuje tylko w czwie
  • Gość: Pawel IP: *.sympatico.ca 09.10.05, 06:57
    niedokladnie dzieki fns roznioslo sie to po swiecie
  • Gość: somsiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 10:21
    w Częstochowie mówi się SOMSIEDZI
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:07
    złape, wykąpe, wykope,itp.
  • Gość: kr IP: *.hcz.com.pl 01.09.06, 08:03
    ja sie chyba ZAŁAMĘ..:)
  • Gość: Kacper IP: *.visp.energis.pl 06.06.03, 09:08
    Pytającemu nie chodziło chyba o oryginalność słów wwnikającą z nazw miejsc ,
    tylko o słowa z jeżyka potocznego - przecież "ryneczek", to popularna nazwa
    targowiska przy Wałach Dwernickiego, co to Sezam to każdy wie. Idąc tym tokiem
    za oryginalne słowo można uznać "na Zawodziu", albo "na Jasnej Górze".

  • Gość: Rakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.03, 02:07
    oczywiscie musi byc slowo "waha" co oznacza paliwo - tylko w cz-wie to slyszalem
  • Gość: crasho IP: *.gdynia.mm.pl 19.11.03, 13:27
    Waha ? :> Hahaha... w calym trojmiescie i zachodnio - pomorskim tez tego
    uzywaja ;-)
  • 09.06.05, 09:25
    jakis sie znalazc co z czestochowy nie wyjechal nigdy bo waha jest znana
    wszystkim motocyklistom w calej polsce :D
  • Gość: tOMEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 21:40
    Ja byłem ostatnio na Podlasiu, i tam np. nie wiedzieli co to jest zrywka (dla
    nich to siatka). A moja babka często używa jeszcze dwóch słów ("absztyfikant" -
    nie wiem czy to przez P czy B, ale oznacza zalotnika :) A drugie słowo
    to "rozbisurmanić" czyli rozleniwić się :) Na Podlasiu tego nie znali, ale nie
    wiem jak w innych rejonach Polski.
  • Gość: Deborah IP: *.dyn.optonline.net 05.10.03, 05:31
    ZRYWKA jest odpowiednim przykładem gwary częstochowskiej. Mieszkając we
    Wrocławiu szybko musiałam sie odzwyczaic pewnych zwrotów. Byłam również obecna
    przy ogromnym zaskoczeniu i zdziwnieniu, jakie wywołane zostało na pewnej
    stacji, gdy pani sprzedawczyni zapytała, "czy życzy pan sobie zrywke?" (klient
    był z opolskiego). hihi ;)
    Gość portalu: tOMEK napisał(a):

    > Ja byłem ostatnio na Podlasiu, i tam np. nie wiedzieli co to jest zrywka
    (dla
    > nich to siatka). A moja babka często używa jeszcze dwóch słów
    ("absztyfikant" -
    > nie wiem czy to przez P czy B, ale oznacza zalotnika :) A drugie słowo
    > to "rozbisurmanić" czyli rozleniwić się :) Na Podlasiu tego nie znali, ale
    nie
    > wiem jak w innych rejonach Polski.
  • Gość: ehh IP: *.pcz.pl 23.12.07, 13:44
    Gość portalu: Deborah napisał:

    > ZRYWKA jest odpowiednim przykładem gwary częstochowskiej.

    Ośmielę sie nie zgodzić w łódzkiem też się mówi "zrywka"
  • 25.12.03, 19:15
    moj tato tez mowi "obsztyfikant" na kolegow ktorzy mnie odwiedzaja :) a jezeli
    chodzi o "zrywke" to w augostowie nie wiedzieli o co prosze :)
  • Gość: dg IP: *.prenet.pl 22.01.06, 13:16
    na śląsku,a konkretnie w Rybniku też nie wiedzą co to "zrywka" :-)))))
  • Gość: xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 14:28
    czytam te bajki, i zastanawia mnie kto to.Mieszkam od urodzenia w naszym mieście
    i wszystko to co wypisujecie można spotkać jeżeli nie na północy to na południu,
    zostaje jeszcze wschód i zachod. Gwara?-może pąpa,która była wystawiona na
    wystawie w pawilonie -Krakowska/Strażacka (tak było napisane). Wesołych i
    spokojnych świąt, bez gwary.
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 13:31
    ja tak spytalam w krakowie. dla nich to siatka lub tytka (z tym ze tytka
    pierwotnie wykonana byla z papieru)
  • Gość: aleksandra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 21:43
    No jeśli chodzi o "zrywkę" to ludzie raczej nie wiedzą co to jest. Ja mieszkam
    z ludzmi z kilku regionów Polski i jak uzywam tego słowa to pytają co ja mówie.
    Podlasie, wawka, pomorze i regiony Dolnego Śląska...nikt nie wie.... więc może
    to jest rzeczywiście bardzo "częstochowskie" :/
  • Gość: pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:40
    ''absztyfikant''(zalotnik) ja sama niedawoo sie dowiedziałam ze takie słowo
    wogóle istnieje ale podoba mi sie wujek pare mieisicey tym tym ''wyskoczył'':)
  • Gość: BUBA IP: 213.199.204.* 30.08.06, 21:34
    według mojej babci i mamy 'rozbisurmanić' oznacza takie strasznie pewne siebie
    zachowanie, bez umiaru, np. strasznie rozpieszczony dzieciak;
    a czy znacie takie: omechniołek, nielusy,słanikać się?
  • Gość: agasiaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 08:43
    moje typy: dziorga, zrywka, guguły, chapcie
  • Gość: czestochowianka IP: 212.87.244.* 23.12.09, 09:00
    znamy!
  • Gość: Majeczka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 15:33
    Jak tak Ci nie odpowiada ta Częstochowa to się wyprowadz, zrobisz przysługe społeczeństwu :))))))))))))))))))))))))
    I co z tego, że to sławetne "miasto" to Aleje................... brak mi słów...................... Pewnie gdybyś mieszkała w Krakowie też by Ci coś przeszkadzało :)))))))))))))))))))))))) Ale to już jest Twój problem.
  • Gość: dzingiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 20:47
    wyryłas jak Filip z konopii.....że tak powiem......hehehe...i dalej Ci powiem
    twój post "ni w pięć ni w dziewięć"......buahaha
  • 18.08.03, 11:47
    Gość portalu: l napisał(a):

    > Dla mnie niektóre teksty są obce, choć tu się urodziłam, więc nie jest to
    > gwara częstochowska, tylko mowa mało wykształconych ludzi, mówiąc delikatnie.
    > Jakie po schódkach?! Z częstochowskich powiedzonek typuję:
    > - na ryneczku
    > - pod Sezamem
    > - iść do miasta (o tak, to bardzo pasuje do Czwy, tym bardziej, że miasto, to
    > są w zasadzie tylko Aleje , ha ha ha !)
    > - I, II i III aleja (czasem ludzie nie mogą się połapać która jest która)
    Rodowici częstochowianie używają czysto literackiego języka i nieznam miasta w
    którym mówiono poprawniej . Więc zgadzam sie z moją przedmówczynią , że wyrazy
    które tu są umieszczone są wyrazami malo wykształconych ludzi a nie gwara
    częstochowska .
  • Gość: tOm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 14:50
    faust22 napisał:

    > > Jakie po schódkach?! Z częstochowskich powiedzonek typuję:
    > > - na ryneczku
    > > - pod Sezamem
    > > - iść do miasta (o tak, to bardzo pasuje do Czwy, tym bardziej, że miasto,
    > to
    > > są w zasadzie tylko Aleje , ha ha ha !)
    > > - I, II i III aleja (czasem ludzie nie mogą się połapać która jest która)
    >
    > Rodowici częstochowianie używają czysto literackiego języka i nieznam miasta
    w
    > którym mówiono poprawniej . Więc zgadzam sie z moją przedmówczynią , że
    wyrazy
    > które tu są umieszczone są wyrazami malo wykształconych ludzi a nie gwara
    > częstochowska .

    A ja się nie zgadzam, bo to jest pozostałością po zaborze rosyjskim, kiedy to
    chcięli nas zrusyfikować. I jak nie wierzysz, to spytaj się byle jakiego
    nauczyciela od języka polskiego. Pozdrawiam !
  • Gość: Aga XL IP: 213.199.204.* 05.10.03, 21:51
    > A ja się nie zgadzam, bo to jest pozostałością po zaborze rosyjskim, kiedy to
    > chcięli nas zrusyfikować. I jak nie wierzysz, to spytaj się byle jakiego
    > nauczyciela od języka polskiego. Pozdrawiam !

    Oj, tOm! Ja bym się byle jakiego nauczyciela nie pytała. Odpowiedź może nie być
    wiążąca :D

    :D

    Pozdrawiam
  • Gość: Pawel IP: *.sympatico.ca 09.10.05, 07:04
    wiec zkad znasz te wyrazy?
  • 05.12.03, 13:41
    qutafonix-to ciekawe slowo
  • Gość: yogi IP: 83.16.117.* 13.05.05, 08:47
    A ską d to przybyłaś do Częstochowy "zasrana damo z wiechciem w dupie", z
    Nowego Jorku?
  • Gość: Do I IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 08:27
    Posłuchaj tych WYKSZTAŁCONYCH, to włos zjeży ci się na głowie. Pozdrawiam.
  • 29.09.05, 19:56
    Także w Krakowie chodziło się "na ryneczek" - czyli na Rynek Kleparski czyli na
    tzw. "Stary Kleparz".
    Tak samo w Krakowie szło się i idzie się nadal "do miasta" - czyli w obszar
    zamknięty Plantami. Jako że większość mieszka jednak poza Plantami (niechby i
    10 min. piechotą od Rynku Głównego) - wobec tego "iść do miasta" znaczy tyle
    samo, co wyjść z domu dokądkolwiek.
  • Gość: pawel IP: *.sympatico.ca 09.10.05, 07:07
    Oj moi znajomi z krakowa to zawsze chodzili na POLE:-))
  • 30.09.05, 18:06
    O tak!! Brawo trafne uwagi!!
    A zwlaszcza isc do miasta!! ( takze uwazam ze tylko Aleje ..... )


    poazdro !!!
  • 15.02.08, 23:24
    co ty gadasz?
    To ma być typowe tylko dla Częstochowy?
    No chyba, że nie byłaś/eś nigdy w żadnym innym miejscu na tyle długo
    by usłyszeć jak mówią :))
    Się usmiałem:)))
  • Gość: JJ IP: *.toya.net.pl 09.05.10, 18:23
    "Po schódkach" ponoć czysto piotrkowskie, jestem z Piotrkowa Trybunalskiego i
    tam wszyscy tak mówią, mając na myśli konkretne schodki w mieście:D
  • Gość: l IP: 195.94.222.* 19.07.01, 12:05
    co znaczy dziorga?
  • Gość: a IP: *.wsjoe.czest.pl 19.07.01, 12:11
    Jeśli dzieci chodzą kraść owoce w sadzie to ida na dziorgę.
  • Gość: Krokodyl IP: 213.76.145.* 25.07.01, 11:27
    Taka przypowiastka z gabinetu lekarskiego.
    Pani wchodzi i pyta - Przepraszam, czy mażna się tu załatwić.
    Zawsze mam ochotę wskazać drogę do toalety. :-)))
    A co do "ryneczku" do zawsze zastanawiał mnie zwrot "po czemu te ziemniaki?"
  • Gość: Ania IP: *.kulczyktradex.com.pl 10.09.04, 13:24
    Po czemu , a po złotemu!!!
  • Gość: Aga IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 11:06
    Częstochowianie mówią druślak, zamiast durszlak i szlauf, zamiast szlauch.
    Ponadto często stosowane są zwroty typu: iść na świetlicę, na czytelnię, na
    ksero. Przyimek "do" został zastąpiony przyimkiem "na".
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 14:59
    nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił durślak
  • Gość: Eva IP: *.canton01.mi.comcast.net 01.08.03, 14:26
    ja tez nie a zylam w Cz-wie dosc dlugo.
  • Gość: sorki !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 02:10
    ... a gdzie leżysz teraz ?
  • 05.08.03, 10:19
    No ja też o żadnym durślaku nie slyszalem a mieszkam tu 20 lat
  • Gość: katarzynka IP: 213.199.204.* 06.08.03, 13:45
    Gość portalu: aga napisał(a):

    > nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił durślak

    ja tez nigdy nie słyszałam
  • Gość: Marta IP: 62.161.152.* 28.08.03, 17:49
    Gość portalu: aga napisał(a):

    > nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił durślak

    a ja slyszalam, tyle tylko, ze "druszlak", bylam przekonana do pietnastego roku
    zycia, ze tak sie mowi! bo mowila tak moja Babcia, moja Mama....
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 01:22
    ja tez slyszalam u mnie w rodzinie tak sie mowi i nie zamierzam tego zmieniac
    wbrew temu ze mam 18 lat tyle ze druszlak ale durślak uzywa moja ciocia wiec
    tez slyszalam kto nie ten niejest prawdziwym częstochowianinem
  • Gość: bez.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.03, 13:52
    jest to naprawde nagminne... sam przestalem tak mowic, gdy sprawdzilem sobie
    pojecie to w slowniku.. pozdrawiam..
  • Gość: Marek IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 10:08
    druślak ????????????????? pierwsze słyszę, a w Częstochowie mieszkam baaardzo długo. Może tak mówią mieszkańcy ulicy Krakowskiej , Warszawskiej, Krótkiej i innych tego typu :))))))))))))))))))))))))))

    Tak jak już ktoś napisał to nie gwara tylko niedouczenie niektórych ludzi.
  • Gość: k61 IP: *.insat.net.pl / 172.21.0.* 24.08.03, 08:58
    Przyjacielu nie mieszkasz chyba jednak zbyt długo , Krakowska i Warszawska to
    to jedne z głownych ulic mojego miasta a co do gwary to na Krakowskiej
    rzeczywiście mówiło się <po schódkach> był tam taki kiosk do którego wchodziło
    się po schodach , mama w domu zawsze kazała mi też zakładać <chapcie> a zdomu
    wychodziło sie <na dwór> i < na miasto >
  • Gość: Jurek IP: *.n003.skal.prest.pl 24.10.03, 23:21
    Nie mieszkam już w Czewie 30 lat, ale na Krakowskej 30 był Hipolit Kosta "Wyrób
    trumien" ( w podwórku,) na prawo. I tam schodziło się na dół "po schódkach".
    Nota bene w Czwie idzie się do pywnicy nie piwnicy , jak chłopaki zawołają
    choćta lub przyjćta i na przykład weśta.Pozdrawiam.
  • Gość: herc IP: *.pcz.czest.pl 05.12.03, 10:50
    chyba zartujesz?? co ty chcesz zrobic z tej czestochowy wioche jakas?? nigdy
    nie slyszalem o czyms takim jak "pywnica" czy "przyjćta" omg !!
  • Gość: Marta IP: 62.161.152.* 28.08.03, 17:53

    jeszcze raz powtorze: na zadnej z tych ulic nie mieszkam a o "durszlaku" a
    nie "druszlaku" uswiadomiono mnie dopiero w liceum! i byc moze to mowa ludzi
    niedouczonych jednakze lepiej mowic "druszlak" niz "k..." co drugie slowo
  • Gość: flaszka IP: 213.156.39.* 29.08.03, 23:48
    Gość portalu: Marta napisał(a):

    >
    > jeszcze raz powtorze: na zadnej z tych ulic nie mieszkam a o "durszlaku" a
    > nie "druszlaku" uswiadomiono mnie dopiero w liceum! i byc moze to mowa ludzi
    > niedouczonych jednakze lepiej mowic "druszlak" niz "k..." co drugie slowo

    zaliczone
  • Gość: expertum credere p IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 07:38
    dziorgę wywodziłbym raczej od działki (rekreacyjne) na której można też sobie
    ze znajomymi zrobić garniec pełen pieczonek
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 15:01
    dziorga oznacza kradzież owoców z ogródka, ale takie samo określenie słyszałam
    na Pomorzu
  • Gość: Nowijka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 18:52
    Na pomorzu dziorga to pachta ( no przynajmniej w Trójmieście)
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 01:30
    nie masz racji to prawda moze dzirga pochodzi od dzialki ale tylko dlatego ze
    wlasnie na niej rosna owoce ktore mozna "krasc" z przyjaciolmi
  • Gość: maly IP: *.poch.com.pl 15.05.03, 13:52
    złodziejstwo
  • Gość: Mała_szara IP: 213.199.204.* 18.07.03, 15:16
    Kiedy rozmawiałam kiedys z koleżankami z innych miast, które studiują u nas,
    mówiąc coś o pieczywie, wspomniałam, że nie lubie CZERSTWEGO CHLEBA, czy cos
    takiego. Zadna z 6 dziewczyn nie znała znaczenia tego słowa!!!!!
  • Gość: Jurek IP: *.n003.skal.prest.pl 24.10.03, 23:37
    Czerstwy po czesku znaczy świeży. Mój kolega w Pradze dwa dni szukał(!) (po
    czesku hledał lub chledał) świeżego pieczywa , a wszędzie było czerstwe. Biedak
    mało z głodu nie umarł. Ale poważnie, w języku polskim przymiotnik czestwy jest
    nieco archaiczny. Kiedyś mówiło się np. czerstwa dziewczyna, na kwaśnym mleku
    chowana. Nie oznaczało to z pewnością czegoś starego, wręcz przeciwnie.
  • Gość: Dorofka IP: 213.77.4.* 21.12.03, 10:13
    A moze królewny zawsze dostawały świeżutki, prosto z piekarni. He he.
    Jeśli chodzi o chlebek to moja rodzina z: Gdańska (tam przede wszystkim),
    Gliwic i Wrocławia twierdzi, że w Czestochowie jest pyszny chlebek!!
    Faktycznie - Gd. i Wr. zaprosili nas na wakacje, chleb majątaki jakiś
    wczorajszy, mniej więcej coś jak ten juz pokrojony w opakowaniach (wiecie o
    czym myślę)
  • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 18:02

    Do Dorofki :

    Dobry chleb od dawna bylo tu duzo dobrych piekarń .
    Moja rodzina i krewni mieli ich z 20 .
    Taki chleb to mój ojciec robił na zapach , smak , i oko mistrza
  • Gość: Mizia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 10:01
    to samo co w Katowicach i okolicznych miasteczek HARATA :))))))))))))))
    czyli - pójście sobie na czyjąś działkę i pożyczenie jabuszek czy innych owoców lub warzyw.
  • Gość: pate IP: *.kotivayla.net 25.12.03, 10:52

    sztany-spodnie
    sprzedom ci

    jadziem -jedziemy
  • Gość: Dominika IP: *.lanet.wroc.pl 11.01.04, 15:41
    Dziorga to caly proces. Chodzic na dziorge oznacza wkrasc sie do czyjegos sadu,
    ogrodka etc i nazbierac sobie dowoli jablek, czeresni, truskawek i innych
    przysmakow. Najfajniejsze jest potem uciekanie, jak gospodarz Cie zauwazy i
    zacznie gonic. Mam juz 23 lata, ale ostatnio zatesknilo mi sie do dziorgi i z
    kolezanka(na dodatek w butach na obcasach) przechodzilysmy przez wielki plot,
    zeby dostac sie do pieknych czeresni. Ja spadlam z drzewa, a za chwlie w naszym
    kierunku zaczal biec wielki pies. Chyba jeszcze nigdy tak szybko nie zwiewalam!
  • 30.07.01, 16:31
    w calej polsce chodzi sie "pieszo" - w cz-wie "na nogach"

    srub
  • Gość: ryff IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 19:27
    szczerze mówiąc wolę "z buta" :)
  • Gość: Robert IP: *.net.nih.gov 01.06.03, 04:36
    srubokret napisał(a):

    > w calej polsce chodzi sie "pieszo" - w cz-wie "na nogach"
    >
    > srub


    A jednak sie mowi tak rowniez w Sieradzu
  • Gość: malgosia IP: *.ed.shawcable.net 10.06.03, 05:44
    ciekac (po sklepach) chyba tylko w Czestochowie sie tak mowi?
  • Gość: x IP: 213.199.204.* 06.08.03, 13:49
    Gość portalu: malgosia napisał(a):

    > ciekac (po sklepach) chyba tylko w Czestochowie sie tak mowi?

    ty moze ciekasz ja tam chodzę
  • Gość: eMKa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 02:49
    Slowa "ciekac", namietnie uzywala moja polonistka (!) mowiac: "dzieci, nie
    ciekajcie po korytarzu". Mialam kilkanascie lat i wydawalo mi sie ono dziwne w
    jej ustach. Co ono znaczy, wyjasnil mi moj ojciec: prawdopodobnie chodzilo o
    przepiorki, ktore "ciekna", a nie biegaja. Ale czegoz oczekiwac od pani Zeni,
    ktora wyrwala sie ze wsi i po SN - ie (2 letnie Studium Nauczycielskie)
    byla "pania" z miasta.
    Generalnie nie ma czestochowskiej gwary - jest zasmiecony i niechlujny jezyk.
    Znam wielu ludzi mowiacych b. poprawnie, ale wszyscy pochodza ze Lwowa,
    Krakowa, Wilna. Moja wyksztalcona przyszywana ciotka, pochodzaca spod Cze - wy,
    mowila, ze "boluja ja kosci", "pracuje w biurku", budynek "Energetyka"
    ozdobiony jest "mazajkami"...
    Najgorsze jest to, ze im kto gorzej mowi (i mysli), tym bardziej stara sie
    pokazac swoje "ja" - kolezanka obrazila sie, że mowie "serwantka", a
    nie "witryna" (az sprawdzilam w slowniku, zakladajac, ze moze ja i cale
    pokolenia przede mna sie mylily, nazywajac tak rodzinny mebel) - uznala, ze
    staram sie jej cos wytknac? (Freud sie klania w takich sytuacjach). W innym
    przypadku, gdy wskazujac na "chapcie", poprosilam w sklepie o
    podanie "pantofli", pani ostentacyjnie podala mi stojace metr dalej buty -
    czolenka. A ilez bylo pogardy i politowania dla mojej "ignorancji".
    Pozdrawiam wszystkich
    eMKa
  • Gość: Tyśka IP: 213.199.204.* 20.12.03, 22:20
    Jeśli chodzi o gwarę to zamieściła bym takie wyrazy jak:
    *dycha <dziesiona>
    *tysiak <tysiąclecie>
    *deka <dekabrystów>
    *bimbaja <tranwaj>
    a reszta mi teraz nie przychodzi do głowy :o) najwyzej jak mi sie przypomni to
    napisze jeszcze :o)
  • Gość: aleksandra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:00
    bimbaja :), to strzał w dziesiątkę, kiedy będąc w Warszawie urzywałam tego
    zwrotu, ludzie spoglądali na mnie ze zdziwieniem, rzadko kto zna to słowo.
  • Gość: Poznaniak IP: *.pmt.com.pl 23.01.06, 08:52
    W Poznaniu od zarania dziejów tramwaj to bimba. Nazwa pochodzi od pierwszych
    wozów, które donośnym "bim, bim,bim" oznajmiały swoją obecność
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:07
    Najbardziej charakterystyczna dla nas jest odmiana niektórych czasowników: ja
    kąpię dziecko, ja złapię piłkę itd. Często też można usłyszeć: ja żem poszła,
    ja żem zrobił.
    Pozdrawiam. Nie wstydżmy sie tak bardzo gwary, nikt z Krakowa nie wstydzi się ,
    że wychdzi "na pole".
  • Gość: ... IP: *.wip.pcz.pl 01.09.06, 10:22
    Słowo to jest znane i używane również w Poznaniu.
  • 22.01.06, 08:51
    Gość portalu: Tyśka napisał(a):

    > Jeśli chodzi o gwarę to zamieściła bym takie wyrazy jak:
    > *dycha <dziesiona>
    > *tysiak <tysiąclecie>
    > *deka <dekabrystów>
    > *bimbaja <tranwaj>

    ale to przecież nie jest gwara, tylk określenie miejsc.

    NIe wiem czy ktośwspomniał, ale Wy Częstochowiacy nie umiecie wymawiać zbitki
    "trz" i mówicie "cz" ;).
    I ze "strzały", robicie "szczałę".
    No i intonacja zdań jest ciekawa. Ładne to i śpiewne, zapewne naleciałości
    porosyjskie.
    --
    Wybrany demokratycznie przestępca jest uczciwy.
    (Za Kaczyńskim o Lepperze)
  • Gość: X IP: *.hcz.com.pl 23.01.06, 10:18
    poprawiać innych potrafisz ,a sama robisz błędy "tranwaj"-traMwaj,"zamieściła
    bym"-zamieściłaBYM-pisze się razem.
  • Gość: stock IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 09:23
    "wylochany" - sądzę, że przebija wszystko!!!
  • Gość: aga IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 27.02.02, 19:42
    a co to znaczy "wylochany"?
    poza tym dorzucilabym "ziaziu", moi znajomi z innych regionow mówia "kuku".
  • Gość: szcz IP: *.czes.gazeta.pl 28.02.02, 19:36
    Gość portalu: aga napisał(a):

    > a co to znaczy "wylochany"?
    > poza tym dorzucilabym "ziaziu", moi znajomi z innych
    regionow mówia "kuku".

    Ziaziu stanowczo nie jest synonimem kuku. Zrobić sobie
    ziaziu znaczy zranić się, ukłuć, rzadziej oparzyć. Kuku
    natomiast, to rzeczywiście zrobić sobie lub komuś
    jakąś krzywdę, ale bardziej w znaczeniu przekrętu,
    wystrychnięcia na dudka lub łagodniej - zlośliwego
    dowcipu. Kuku rzeczywiście jest ogólnopolskie, co do
    ziaziu - nie wiem, ale mówi się tak rownież w okolicach
    Krakowa. Jest też forma �zrobić ziazi�, a nie �ziaziu�.
  • Gość: karson IP: *.pcz.czest.pl / 10.3.6.* 18.08.03, 21:42
    ekspertem nie jestem, ale i w innych regionach kraju "ziaziu" rowniez wystepuje
    szczegolnie w zwrotach dzieciecych ;-)
  • Gość: Pawel IP: *.sympatico.ca 09.10.05, 07:12
    niezapominajmy o zimnicy
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 21:25
    zrywka:) czyli plastikowa torebka ( te co byly za free a teraz na nich zarabiaja ze niby srodowisko itp. na slasku tego nie znaja...

    tak samo w czewie nieznaja mycka ze slaskiego czapka ;P
  • Gość: look IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 19:46
    wylochany? raczej zlochany ja bym to tłumaczył jako zniszczony nieszanowany
    np.zlochane auto - auto po przejściach zaniedbane ;)
  • Gość: eee IP: *.ilot.edu.pl 03.09.01, 14:26
    Co to są "chapcie"
  • Gość: stock IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 18:33
    chapcie są to inaczej papucie czyli kapcie czyli obuwie domowe!
  • Gość: Mona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:32
    Co do chapci,kapic i pantofli to przypomina mi się z dzieciństwa sąsiadka mojej
    babci na Zawodziu która używała okreslenia-chrypcie.
  • Gość: tymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 20:18
    a znacie : głupielok, pepegi ...?
  • Gość: piasia IP: *.radio-c.pl 04.09.01, 08:54
    Moja śp. Ciotka, Warszawianka, mówiła, że tylko w Częstochowie ludzie mówią:
    podawają, sprzedawają, wydawają... Poza tym znam wiele osób - nawet polonistów,
    które z upodobaniem używają formy "złape, wykąpe" zamiast "złapię, wykąpię".
    No, ale to są błędy, a nie gwara.
    Natomiast wśród nieco starszych Częstochowian żywy jest zwrot "podrzuć mnie do
    świateł", "wysiadam na światłach". Owe "światła" to oczywiście pierwsze
    skrzyżowanie z sygnalizacją - Al. Kościuszki z Al. NMP.
  • Gość: Slawek IP: *.dialup.eol.ca 20.10.01, 16:43
    Chcialbym wyjasnic skad wziol sie zwrot podrzuc mnie do swiatel .Otoz 30 lat temu bylo
    w Czestochowie tylko jedno skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna tzn. Aleje NMP i ul.Kosciuszki tak ze
    wiadomo bylo co ktos ma na mysli jesli tak powiedzial .
  • Gość: Rafi IP: *.radiopogoda.pl 23.11.01, 13:31
    Po pierwsze - na światłach mówi się też w Kielcach, skąd pochodzę.
    Po drugie - możecie zapytać logopedów - niektórym trudniej jest wymówić wezmę
    lub patrzę, więc mówią wezme, patrze. Tak jest szczególnie na szeroko pojętym
    południu Polski. I to NIE jest błąd!!!
  • Gość: Tomi IP: *.pcz.czest.pl / 10.3.2.* 18.05.03, 14:19
    Tu nie chodzi o wyrazy takie jak wezmę bo to normalne ze sie powie wezme, ale
    o wyrazy kończące sie na -ie np. złapie, drapie. Częstochowianie własnie mówią
    złape, czy JA SIĘ DRAPE. To jest dość charakterystyczne i jak byłem w
    Częstochowie od razu wzróciłem na to uwagę.
    Pozdrawiam
  • Gość: miki IP: POWSTSL12:* / 192.168.100.* 29.05.03, 19:27
    prawdopodobnie to "złape" i "wykąpe" jest rzeczywiscie gwara czestochowska
  • Gość: x IP: 213.199.204.* 06.08.03, 13:53
    Gość portalu: miki napisał(a):

    > prawdopodobnie to "złape" i "wykąpe" jest rzeczywiscie gwara czestochowska

    co wy za pierdoły piszecie, nikt tak nie mówi, chyba jakies wsiury
  • Gość: voit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 19:45
    Prawdopodobnie wsiurem jesteś ty i to rzadko do Częstochowy zaglądającym.
    Dlatego są to dla Ciebie obce zwroty
  • Gość: karson IP: *.pcz.czest.pl / 10.3.6.* 18.08.03, 21:47
    jak najbardziej !!! zlape , kapie , drape jak do tej pory tylko tutaj
    slyszalem ;-) (swoja droga calkiem milo to brzmi ...)
    pozdrawiam
  • Gość: marta IP: *.os1.kn.pl 31.08.06, 15:34
    Ale się uśmiałam!Pochodzę z Częstochowy i faktycznie kilka zwrotów jest dla
    częstochowian typowych i ogólnie rozumianych np. na kwadratach,na
    deka.Wychowywałam się na Północy i pamiętam,że u nas mówiło się "idę na
    sklep",albo "chłopcy czekają na sklepie",co znaczyło,że znajomi stoją przed
    sklepem.Moja matka zawsze się o ten zwrot wkurzała.No i te "chapcie"
    i "piterek"...:)))
  • Gość: ZOFIA IP: *.*.*.* 28.09.01, 14:52
    swietny temat, jedynie "dyskutanci" JAŁOWI,prawdziwi CZESTOCHOWIANIE.
    Sadzą, ze gwara w Czestochowie nie istnie tylko błedy językowe, szkoda czasu
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
  • Gość: elle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 03:47
    Droga Zofio, okazuje sie, ze mowa czestochowska polega raczej na robieniu
    bledow jezykowych niz prawdziwej gwarze. Smutne to, ale taka juz natura
    Czestochowy. Dlatego dyskusja wyglada tak, jak wyglada. Proponuje, zebys podala
    jeden przyklad wyrazenia, ktore uwazasz za gware czestochowska. czekam z
    niecierpliwoscia.
  • Gość: Pipisz IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 16:33
    Wszystkie gwary lokalny mają w swoim repertuarze to co nazywasz błędami, a co w
    tym świetle nimi nie jest.
  • Gość: oppo IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.05.03, 15:58
    a na przykład nigdzie więcej w Polsce nie jeździ się bimbają a w Częstochowie
    i owszem
  • Gość: ble IP: *.adm.pcz.czest.pl 27.05.03, 18:40
    Gość portalu: oppo napisał(a):

    > a na przykład nigdzie więcej w Polsce nie jeździ się bimbają a w
    Częstochowie
    > i owszem


    pierwsze słyszę o bimbaji szczerze mówiąc...
  • Gość: ju IP: *.pcz.czest.pl 27.05.03, 23:43
    Gość portalu: ble napisał(a):

    > Gość portalu: oppo napisał(a):
    >
    > > a na przykład nigdzie więcej w Polsce nie jeździ się bimbają a w
    > Częstochowie
    > > i owszem
    >
    >
    > pierwsze słyszę o bimbaji szczerze mówiąc...

    aja jestem z mazowsza i u nas sie tak mowi wiec nie rozumiem szukania tej gwary
    ktorej nie znaja czestochowianie, a nawsi to sie tez spotkalem z takimi
    zwrotami jak pisza niektozy powyzej.
  • 05.08.03, 10:25
    Gość portalu: ble napisał(a):

    > Gość portalu: oppo napisał(a):
    >
    > > a na przykład nigdzie więcej w Polsce nie jeździ się bimbają a w
    > Częstochowie
    > > i owszem
    >
    >
    > pierwsze słyszę o bimbaji szczerze mówiąc...
    A slyszales o suwaku??
  • Gość: Ssilith IP: 213.199.204.* 31.10.03, 19:42
    Nie bimbają a bimbajem (sic)
  • Gość: eMKa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 03:04
    Bimbaj?? To jakies dzieciece spieszczenie tramwaju...
    Gwara czestochowska nie istnieje - wszystko co sie nia wydaje, to niestety
    nalecialosci z gwar, ale wiejskich. "Gwara" niedouczonych ludzi, zbyt leniwych
    i malo inteligentnych, by zastanowic sie co mowia. Nie czytaja niczego? Nie
    czuja roznicy? Te wszystkie "zlape, kompe (kąpię), zrywka (siatka
    jednorazowka), złachac sie (zmęczyc), pomoz ci, se (sobie).." to zwykle
    flejtuchostwo jezykowe. Ze zdumieniem slucham nauczycieli moich dzieci, ktorzy
    tez posluguja sie takimi "gwarowymi" zwrotami.
    pzdr
    eMKa
  • Gość: ELn IP: *.hstl6.put.poznan.pl 14.11.03, 17:58
    "Kompe ,złape...itp"- tego u nas nie słyszałam!!! I nikt z ludzi,których znam
    nie mówi w ten sposób. Przeraża mnie to również, że uważane jest to za naszą
    gwarę. Ale nazwę "zrywka" dla małej siatki jednorazowej,którą żeby użyć trzeba
    zerwać, nie uważam za tzw. przez panią: "flejtuchostwo".A propos
    słowa "flejtuchostwo"- jaka to gwara? Naleciałości szlacheckie?
  • 23.01.06, 12:42
    SMYRAĆ - dziwne słowo, zdaje sie ze oznacza to "łaskotać?",ale moge sie mylić
    Słyszałam to tylko w Czewie.
  • 05.09.04, 09:57
    bimbaja ??? pierwsze słyszę!!
  • Gość: czesto IP: *.visp.energis.pl 10.10.03, 02:14
    Droga warszawianko, "Na Pragie? Na pragie nie mogie?" Blad czy gwara
    warszawska?
  • Gość: s IP: 212.160.86.* 30.08.06, 22:03
    Pocyngiel....
  • Gość: Pipisz IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 16:31
    Przede wszystkim wszyscy, którzy uważają, że gwara częstochowska polega na
    popełnianiu błędów - mylą się. Może najpierw wypadałoby troszkę poczytać o
    dialektologii? Forma "łapę, kąpę" (i tego typu "błędy") jest - owszem
    niepoprawna, ale należy na to spojrzeć diachronicznie (swoją drogą ta nietypowa
    odmiana spotykana również w okolicach Poznania i w Zagłębiu Dąbrowskim).
    Ponadto moje propozycje to "chachmęcić" (jakkolwiek się to
    pisze :))), "guguła", "pocukrzyć". Oprócz tego zauważyłem liczne dowody na
    funkcjonowanie gwary częstochowskiej w slangu oraz wyrazach "niecenzuralnych".
    Pozdrawiam
  • Gość: grygiel9 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 21:32
    To są wszystko regionalizmy z różnych dzielnic Polski. Żadna gwara
    częstochowska nie istnieje. Oczywiście, inaczej sądzą jej badacze z
    częstochowskiej WSP.
  • Gość: naska IP: *.chello.pl 16.10.01, 11:40
    regionalizmy regionalizmami a spytaj sie kogokolwiek w Polsce czy chce jechać
    na pieczonki i obserwuj jak mu oczy wychodzą bo nie wie o co chodzi
  • Gość: piasia IP: 192.168.1.* 31.10.01, 10:57
    Gość portalu: naska napisał(a):

    > regionalizmy regionalizmami a spytaj sie kogokolwiek w Polsce czy chce jechać
    > na pieczonki i obserwuj jak mu oczy wychodzą bo nie wie o co chodzi

    albo powiedz, żeby się rozpłaszczył w korytarzu i obserwuj co zrobi... ;-)
    (wyjaśnienie: rozpłaszczyć się = zdjąć wierzchnie okrycie)

  • Gość: slawek IP: *.dialup.eol.ca 02.11.01, 16:56
    Rozplaszcz sie nie brzmi to moze najladniej i nie jest to powiedziane prawidlowo ale powiedzmy
    wszedl ktos do mnie do domu mam powiedziec "czy moglbys zdjac odzienie wierzchnie" brzmi to chyb
    poprawnie po polsku jednoczesnie glupio, lub popularne rozbierz sie kiedys uslyszalem "tak od razu".
  • Gość: izipisi IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 19:11
    pozatym w jakim korytarzu; w przedpokoju. Czy mówimy tylko o gwarze
    częstochowskiej. W Lublińcu usłyszałam z ust dojrzałej kobiety "mama ci kupia"?
    a młode dziewczyny ok 15 - 17 lat w rozmowie "ja pojada" i gdzie tu gwara
    częstochowska ludzie mówią o wiele gorzej!!!!!!!!!
  • Gość: ana123 IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 12:35
    Gość portalu: piasia napisał(a):

    > Gość portalu: naska napisał(a):
    >
    > > regionalizmy regionalizmami a spytaj sie kogokolwiek w Polsce czy chce jec
    > hać
    > > na pieczonki i obserwuj jak mu oczy wychodzą bo nie wie o co chodzi
    >
    > albo powiedz, żeby się rozpłaszczył w korytarzu i obserwuj co zrobi... ;-)
    > (wyjaśnienie: rozpłaszczyć się = zdjąć wierzchnie okrycie)
    >

    możesz również powiedzieć aby się powiesił w korytarzu i dopiero wtedy obserwować
    co zrobi...:)
    Wwyjaśniam :powiesić się w korytarzu znaczy powiesić okrycie wierzchnie na
    wieszaku)
  • Gość: MICHAŁ IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 15:12
    Moja babcia używa np. słowa " sebuć " co oznacza zdjąć buty , bądż
    " oblecz " czyli załóż. Śmieszne prawda ?
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 15:15
    w tym kontekscie mój mąż używa żartobliwego określenia obleczonko - czyli
    ubranie
  • Gość: ajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 22:46
    nie tylko Twoja babcia, znam młodych, z dyplomem, mówią tak samo. Myślę, iż
    jeżeli tworzy się jakaś namiastka gwary typowej dla danego miasta, nie szkodzi
    temu środowisku, a tylko je integruje, czyni w określony sposób specyficznym.
    Częstochowa zasługuje na to, by być miastem dla siebie i tę inność wykorzystać
    dal zdjęcia odium "Medalików". To miasto w kraju rozmaicie się postrzega, nie
    koniecznie najlepiej. A jest to miasto fantastyczne pod każdym względem, mierzy
    wysoko, mieszkańcy się szanują, jest dobra atmosfera dla rozwiju, dla pójścia
    wyżej od tych miast, które liczba mieszkańców są podobne, ale ani krzty tam
    tego dobrego co w Częstochowie. Pozdrawiam wszystkich wspaniałych mieszkańców i
    zyczę dalszych neologizmów językowych, do uzywania tylko w Częstochowie.
    Bywałam u Was często i to były piekne czasy. Teraz jestem daleko i smutno mi.
  • Gość: Do Ajki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 08:35
    No to niech Ci nie będzie smutno. Przyjeżdzaj, gdziekolwiek jesteś. ZAPRASZAMY
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 23:03
    a ja słyszałam "zezuć sie"
  • Gość: mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 14:11
    jestem za "guguła" całym sercem
  • Gość: Malkont IP: *.premex.pl 06.11.01, 16:55
    Gość portalu: ziom napisał(a):

    Kilka wtrętów:
    > 2. piterek
    To chyba jest z poznańskiego, ale nie wiem napewno.

    > 4. dziorga
    Raczej dziarga.

    > 5. po schódkach
    Był taki sklep na Al.Pokoju. Potocznie tak własnie nazywany z racji trzech stopni
    przed wejściem. Kiedyś spożywczy, teraz apteka.

  • Gość: Autorek IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.11.01, 19:29
    Piterek to nasz wymysł :) I na pewno dziorga a nie dziarga.
    Mam propozycję , jedźcie do Warszawy i poproście w sklepie o zrywkę, gwarantuje
    ciekawą reakcję:))
  • Gość: Beti IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 23:46
    Gość portalu: Autorek napisał(a):

    > Piterek to nasz wymysł :) I na pewno dziorga a nie dziarga.
    > Mam propozycję , jedźcie do Warszawy i poproście w sklepie o zrywkę,
    gwarantuje
    >
    > ciekawą reakcję:))
    zgadzam się.mieszkam teraz w Dolnośląsskim i też nikt w sklepie nie wiedział o
    co mi chodzi.
    mam jeszcze jedno "turlać" tu mówią "kulać"
  • Gość: ju IP: *.pcz.czest.pl 27.05.03, 23:55
    Gość portalu: Autorek napisał(a):

    > Piterek to nasz wymysł :) I na pewno dziorga a nie dziarga.
    > Mam propozycję , jedźcie do Warszawy i poproście w sklepie o zrywkę,
    gwarantuje
    >
    > ciekawą reakcję:))
    ja tu nic dziwnego nie widze, bo slowa sie nauczylem od ludzi z wawy. pewnie
    byles w sklepie co sprzedawala stara baba lub ktos przyjezdny w celach
    zarobkowych. pozdrawiam
  • 24.01.13, 14:51
    Ciekawe czy ktoś chodził do Wino-Cukierniczego po schódkach :)
  • Gość: Marqs IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 16:46
    wypowiedz gosc:Autorek
    >Piterek to nasz wymysł :) I na pewno dziorga a nie dziarga.
    >Mam propozycję , jedźcie do Warszawy i poproście w sklepie o zrywkę,
    >gwarantuje
    >ciekawą reakcję:))

    albo jak kiedys bylem w Beskid Zywieckim we wsi kamesznica na koloniach w
    sklepie poprosilem o "zrywke" - a pani sprzedawczyni zrobiła tepa mine i
    spytala sie co to jest?? i ja wtedy wskazalem palcem a ona ze zrozumieniem
    powiedziala -"a siatke"...

  • Gość: M.Z IP: 213.199.204.* 02.07.03, 14:04
    Gość portalu: Autorek napisał(a):

    > Piterek to nasz wymysł :) I na pewno dziorga a nie dziarga.
    > Mam propozycję , jedźcie do Warszawy i poproście w sklepie o zrywkę, gwarantuje
    >
    > ciekawą reakcję:))

    Masz rację co do zrywki!!! Jak w Krakowie poprosiłem o zrywkę to sprzedawczyni powiedziała, że jest tu od sprzedawania a nie od rozrywki. pozdrawiam
  • Gość: Szaman IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 15:19
    Ze wrywką przekonałem się nad morzem :) W Częstochowie i okolicach mozemy wejść
    do sklepu i poprosić o jurajską i dostaniemy co chcemy, gdzie indziej troche
    sie zdziwią :)
  • Gość: medalik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 02:36
    heh tu sie zgodze!! kiedyś w zakopcu powiedzialem w sklepi "mozna prosić krzysia
    z jurajskiej?? sprzedawca dziwnie sie spojrzal i powiedzial ze mamy tylko
    oranżade z heleny!!:P jeśli chodzi o "ide na dwór"- w krakowie jak tak
    powiedzialem to sie zapytali czy ja mieszkam WE DWORZE. Oni mówią ze idą na pole
    a ja ze pole to można co najwyżej zaorać!! Zrywki i chapci w calej polsce nie
    słyszalem a jak slysze jak ktos mówi papcie albo papucie to wydaje mi sie to
    wieśniackie :P!! Bimbaj to poprostu tramwaj!! a jeśli mówisz np "spotykamy sie
    na kwadratach" to chyba kazdy wie o co chodzi!! słowo zmachałem sie-zmęczyłem
    sie!! No i to słynne FRYTKENstrasse :P
  • Gość: Magda IP: *.studio.clubnet.pl 01.10.03, 11:50
    Po co zaraz do warszawy? wystarczy juz w rejonie katowic...
  • Gość: piasia IP: *.gazeta.pl 07.11.01, 05:56
    Gość portalu: Malkont napisał(a):

    > Gość portalu: ziom napisał(a):
    >
    > > 5. po schódkach
    > Był taki sklep na Al.Pokoju. Potocznie tak własnie nazywany z racji trzech stop
    > ni
    > przed wejściem. Kiedyś spożywczy, teraz apteka.


    Sklep nazywał się "Po schodkach". Oficjalnie - miał taki napis na witrynie.
    Natomiast rzeczywiście u nas mówi się "po schódkach". A poza tym "położyć coś do
    góry", albo "w półce".
  • Gość: piasia IP: *.gazeta.pl 08.11.01, 05:55
    Mamy jeszcze zwrot "posmyrać" (czyli połaskotać). No i popularne w starszym
    pokoleniu "opustki", w znaczeniu "pędy, gałązki, sadzonki", np. daj mi opustkę
    tej pelargonii. Aha!!! Na pelargonie - nie wiem czemu - mówi się w
    Częstochowie "krakusy". Sama słyszałam i to nie raz. Miejscami jeszcze
    egzystuje zwrot "opuszczać się" w odniesieniu do roślin (jak tam na polu?
    kapusta się opuściła?) brrrr....
  • Gość: Malkont IP: *.premex.pl 15.11.01, 23:06
    Ten sklep nazywano "po schódkach" na długo przed tym zanim pojawiła się taka
    nazwa oficjalnie. Na witrynie nie wypadało napisać z błędem stąd "Po
    schodkach". Nie to brzmienie, nie ten urok.
  • Gość: piasia IP: *.gazeta.pl 19.11.01, 05:48
    Gość portalu: Malkont napisał(a):

    > Ten sklep nazywano "po schódkach" na długo przed tym zanim pojawiła się taka
    > nazwa oficjalnie. Na witrynie nie wypadało napisać z błędem stąd "Po
    > schodkach". Nie to brzmienie, nie ten urok.

    Ja znałam wersję "po schodkach", bo taką przekazała mi wspominana wcześniej
    Ciotka - warszawianka z pochodzenia. Najlepszy dowód na to, że stolica i my to
    dwa różne światy...
  • Gość: zigzag IP: 146.101.149.* 14.12.01, 15:43

    >
    > > 4. dziorga
    > Raczej dziarga.

    zdecydowanie dziorga - i to chyba pochodzi od slowa dzierzawa (czy moze nie?)

  • Gość: mała_szara IP: 213.199.204.* 20.07.03, 13:24
    Nie dziarga tylko dziorga!!!! isc na dziorge!!! jak wyżej wyjaśniono!!!
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:24
    co myślicie ,o robieniu rencami?
  • 05.08.03, 10:29
    Gość portalu: Malkont napisał(a):

    > Gość portalu: ziom napisał(a):
    >
    > Kilka wtrętów:
    > > 2. piterek
    > To chyba jest z poznańskiego, ale nie wiem napewno.
    >
    > > 4. dziorga
    > Raczej dziarga.
    >
    > > 5. po schódkach
    > Był taki sklep na Al.Pokoju. Potocznie tak własnie nazywany z racji trzech
    stop
    > ni
    > przed wejściem. Kiedyś spożywczy, teraz apteka.
    >
    Ide na dziorgę a nie na dziarge bo jak powiesz że idziesz na dziarge to ktos
    pomysli ze masz wadę wymowy i idziesz zzrobić tatuaż
  • Gość: iwona IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 14:11
    Z Poznania to nie jest. Kiedys moja siostra bedąc w Poznaniu powiedziała cos
    o "piterku. Wszyscy mysleli że chodzi o małaego Piotrusia.
    A co do "poksyć" Szwagier pochodzi z opolskiego. Kiedyś zona kazala mu poksyć
    makaron. Prwoe doszło do rozwodu.
  • Gość: ida IP: *.csk.pl 08.11.01, 18:57
    Wątek jest absolutna rewelacja. Ja muszę to sobie zebrać i zanotować, na
    wypadek gdybym była kiedyś w Częstochowie i nie mogła się z tubylcami
    porozumieć.

    A propos rozpłaszczania się, to istnieje jeszcze czasownik "rozkurcz
    się" /zdejmij kurtkę/. Słyszałam to w Poznaniu ale od człowieka z Olsztyna.
  • Gość: stryjek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 18:58
    Bardzo fajnym przykładem częstochowskiej gwary jest słowo'bimbaja'co oznacza
    tramwaj.Powiedziałem to kiedys w Krakowie,no cóz spróbujcie sami
  • Gość: zigzag IP: 146.101.149.* 14.12.01, 15:37
    z tym bimbaja'co to musze powiedziec ze w czestochowie tez bys zrobil na mnie
    wrazenie
    a watek zaiste przedni
  • Gość: kufelpc IP: 106.4.5.* 21.12.01, 18:29
    Gość portalu: stryjek napisał(a):

    > Bardzo fajnym przykładem częstochowskiej gwary jest słowo'bimbaja'co oznacza
    > tramwaj.Powiedziałem to kiedys w Krakowie,no cóz spróbujcie sami

    Częściej mówi się tu - tramwajka,też ciekawa reakcja w Krakowie

  • Gość: Malkont IP: *.premex.pl 02.01.02, 11:12
    Gość portalu: kufelpc napisał(a):

    > Częściej mówi się tu - tramwajka,też ciekawa reakcja w Krakowie

    A najczęściej mówi się tramwaj...

  • Gość: obcy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 11:20
    jedynie w częstochowie usłyszałem:
    ciątać i sciepa
  • 14.01.02, 12:14
    Gość portalu: Malkont napisał(a):

    > Gość portalu: kufelpc napisał(a):
    >
    > > Częściej mówi się tu - tramwajka,też ciekawa reakcja w Krakowie
    >
    > A najczęściej mówi się tramwaj...
    >

    A jeszcze cześciej mówi się TATAJKA... :)

  • Gość: slawek IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.05.03, 04:24
    Chyba jednak najczesciej mowi sie TRAMWAJKA
  • Gość: Beti IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 23:50
    Gość portalu: slawek napisał(a):

    > Chyba jednak najczesciej mowi sie TRAMWAJKA
    Z tym sie zgadzam TRAMWAJKA jest w użyciu najczęściej ale chyba to gwara
    MŁODZIEŻOWA
  • Gość: Borysgun IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 12:26
    Gość portalu: slawek napisał(a):

    > Chyba jednak najczesciej mowi sie TRAMWAJKA
    A ja słyszałem trambambuła
  • Gość: izipisi IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 19:22
    Gość portalu: Borysgun napisał(a):

    > Gość portalu: slawek napisał(a):
    >
    > > Chyba jednak najczesciej mowi sie TRAMWAJKA
    > A ja słyszałem trambambuła
    A ja nie słyszałam żadnej trambambuły i tatajki. Mamy tutaj zjazd madrych
    studencików z całej Polski i będą teraz wymyślać jakieś bzdury. O czym wy
    mówicie kosmici jedni jak nas nie rozumiecie to albo jesteści tępi -
    niedorozwinięci; albo dowidzenia - co znaczy wracajcie do siebie
  • Gość: Maciek IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 11:30
    a jeżeli chodzi o rozne zwroty, albo o inne nazwy roznych rzeczy to zadaje
    pytanie i kto na nie odpowie najlepiej :) (odpowiedzi wpisujcie zaraz obok
    wyrazu za myslnikiem), pozdro!!

    telepajka -
    malacz -
    bimbały -
    dzamp -
    helena(dotyczy marki samochodu)-
    daj sie karnąć -
    weź te grabie -
    burakowóz -
    kopsnij -
    kopara -
    stary, rozsypałeś mi konstrukcje -
    idziemy do Maryli :) -
    łąki -
    za tory -
    już nic mi się nie przypomina, jak ktoś odpowie to jest z Częstochowy :)
  • Gość: ?? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 15:29
    Gość portalu: Maciek napisał(a):

    > a jeżeli chodzi o rozne zwroty, albo o inne nazwy roznych rzeczy to zadaje
    > pytanie i kto na nie odpowie najlepiej :) (odpowiedzi wpisujcie zaraz obok
    > wyrazu za myslnikiem), pozdro!!
    >
    > telepajka - pociag
    > malacz -
    > bimbały -
    > dzamp -
    > helena(dotyczy marki samochodu)-
    > daj sie karnąć - daj sie przejechac
    > weź te grabie - zabieraj łapy
    > burakowóz - betoniarka
    > kopsnij -
    > kopara - szczenka
    > stary, rozsypałeś mi konstrukcje -
    > idziemy do Maryli :) -
    > łąki -
    > za tory -
    > już nic mi się nie przypomina, jak ktoś odpowie to jest z Częstochowy :)
  • Gość: Gusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 00:30
    Do tego
    malacz- to maluch
    dzamp- to impreza
    ide do Maryli- to sklep na rakowie (monopolowy)
    kopsnij- daj
    itd..
  • 05.08.03, 10:39
    Gość portalu: ?? napisał(a):

    > Gość portalu: Maciek napisał(a):
    >
    > > a jeżeli chodzi o rozne zwroty, albo o inne nazwy roznych rzeczy to zadaje
    >
    > > pytanie i kto na nie odpowie najlepiej :) (odpowiedzi wpisujcie zaraz obok
    >
    > > wyrazu za myslnikiem), pozdro!!
    > >
    > > telepajka - pociag źle- to znaczy tramwaj
    > > malacz -
    > > bimbały -
    > > dzamp -
    > > helena(dotyczy marki samochodu)-
    > > daj sie karnąć - daj sie przejechac
    > > weź te grabie - zabieraj łapy
    > > burakowóz - betoniarka
    > > kopsnij -
    > > kopara - szczenka
    > > stary, rozsypałeś mi konstrukcje -
    > > idziemy do Maryli :) -
    > > łąki -
    > > za tory -
    > > już nic mi się nie przypomina, jak ktoś odpowie to jest z Częstochowy :)
  • Gość: adda IP: CGNet.pl:* 22.08.03, 13:54
    malarz2 napisał:

    > Gość portalu: ?? napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Maciek napisał(a):
    > >
    > > > a jeżeli chodzi o rozne zwroty, albo o inne nazwy roznych rzeczy to z
    > adaje
    > >
    > > > pytanie i kto na nie odpowie najlepiej :) (odpowiedzi wpisujcie zaraz
    > obok
    > >
    > > > wyrazu za myslnikiem), pozdro!!
    > > >
    > > > telepajka - pociag źle- to znaczy tramwaj
    > > > malacz -
    > > > bimbały -
    > > > dzamp -
    > > > helena(dotyczy marki samochodu)-
    > > > daj sie karnąć - daj sie przejechac
    > > > weź te grabie - zabieraj łapy
    > > > burakowóz - betoniarka
    > > > kopsnij -
    > > > kopara - szczenka
    > > > stary, rozsypałeś mi konstrukcje -
    > > > idziemy do Maryli :) -
    > > > łąki -
    > > > za tory -
    > > > już nic mi się nie przypomina, jak ktoś odpowie to jest z Częstochow
    > y :)


    czestochowskiej?
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 11:10
    telepajka-to rzeczywiscie pociag tramwajka to tramwaj
    malacz - to maluch czyli fiat 126p
    bimbały - to np tramwaj tylko w liczbie 2 np spotkaly sie na rondzie dwie
    bimbaly,jednak jest jeszcze inne okreslenie bimbały tzn ze ktos sobie cos
    olewał np nie chodził do szkoły
    dzamp - impreza
    helena(dotyczy marki samochodu)- syrenka warszawska
    daj sie karnąć - daj sie przejechac ale dotyczy roweru
    weź te grabie - weź te ręce odemnie
    burakowóz - autobus ze wsi ale ja raczej słyszalam określenie wsiobus
    kopsnij - podaj coś
    kopara - opadła mi buzia ze zdumienia
    stary, rozsypałeś mi konstrukcje - tego nie słyszałam
    idziemy do Maryli :) - monopolowy na rakowie
    łąki - obok mnie łaki to rzeczywiście łaki czyli pole
    za tory - tak się mówiło jak mieszkałam jeszcze u babci w centrum miasta jak
    sie nie chcialo isc na ryneczek naokoło to sie mowilo choć za tory
  • Gość: medalik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 02:44
    a myslałem ze BIMBAŁY to poprostu Cycusie :P:P:P "aleeeee ma mega bimbały- rzecz
    jasna duuuuże piersi!!:P
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 09:15
    telepajka - pociag źle- to znaczy tramwaj
    > > > malacz - fiat 126p
    > > > bimbały - piersi kobiece
    > > > dzamp -
    > > > helena(dotyczy marki samochodu)-
    > > > daj sie karnąć - daj sie przejechac rowerem :D
    > > > weź te grabie - zabieraj łapy
    > > > burakowóz - betoniarka
    > > > kopsnij -
    > > > kopara - szczenka
    > > > stary, rozsypałeś mi konstrukcje - zniszyles koncepcje??
    > > > idziemy do Maryli :) -
    > > > łąki -
    > > > za tory - łaki za torami na blesznie rownolegle do jesiennej i poludniowej
  • Gość: manitu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 10:51
    burakowóz to nie betoniarka,tylko autobus PKS-u.W Krakowie i Bielsku się z nas
    śmieją,że chodzimy na dwór.Aha mamy jeszcze zrywkę-reklamówkę jednorazówkę.
  • Gość: EuGene IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.09.03, 22:24
    Gość portalu: manitu napisał(a):

    > W Krakowie i Bielsku się z nas
    > śmieją,że chodzimy na dwór.


    A my sie z nich smiejemy, ze chodza 'na pole'. Swoja droga, jesli zastanowic sie nad etymologia, to lepiej bywalo dawniej pojawiac sie na dworze panskim, niz plebejskim polu... hie hie
  • Gość: Były IP: 212.160.211.* 30.09.03, 16:24
    Wątek się rozwinął niesamowicie ale nikt nie zauważył, że te wszystkie słowa
    częstochowskie są wypowiadane w sposób specyficzny dla mieszkańców miasta.
    Macie taki szczególny akcent. Spędziłem w Cz-wie 6 wspaniałych lat i po mowie
    poznam rodowitego jej mieszkańca. Pozdrawiam Częstochowian!
  • Gość: pener IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 23:22
    korbol tanie wino
  • Gość: Grzyb3k IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 12:26
    Odnosnie kominikacji miejskiej.....
    Bimbajka- tramwaj
    wsiobus- autobus
  • Gość: RobertB IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 22:07
    > > helena(dotyczy marki samochodu)-
    to skarpeta - Syrenka
    > > kopsnij -
    daj

    Warto by to było spisać...

    Pozdrawiam
  • Gość: mefist IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 10:41
    > telepajka - tramwaj
    > > malacz - fiat 126p ;))) popularny maluch
    > > bimbały - ehe no nie wazne ;) piersi kobiety
    > > dzamp - dzampa to impreza a dzamp moze skacz?!
    > > helena(dotyczy marki samochodu)- oj tego nie slyszalem
    > > daj sie karnąć - daj sie przejechac
    > > weź te grabie - zabieraj łapy
    > > burakowóz - autobusy mpk jadace poza granice miasta ;D
    > > kopsnij - daj...
    > > kopara - szczenka
    > > stary, rozsypałeś mi konstrukcje - zdenerwowales mnie popsules plany :)))
    > > idziemy do Maryli :) - do nocnego w sumie to on tylko d o24 otwarty :)))
    > > łąki - to chyab tez na blesznie sie chodzi
    > > za tory - a to rowniez
  • Gość: kk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 20:30
    telepajka - tramwaj
    malacz - ?
    bimbały - sandały? :)
    dzamp - impreza
    helena(dotyczy marki samochodu)- syrena?
    daj sie karnąć - daj sie przejechac (rowerem np)
    weź te grabie - zabierz łapy :)
    burakowóz - autobus, czy tez PKS raczej to drugie
    kopsnij - daj
    kopara - szczęka, twarz
    stary, rozsypałeś mi konstrukcje - ? hmmm
    idziemy do Maryli :) - tego tez nie znam :)
    łąki - ?
    za tory - ?
  • 09.06.05, 07:33
    Gość portalu: kk napisał(a):

    > telepajka - tramwaj
    > malacz - ?
    > bimbały - sandały? :)
    > dzamp - impreza
    > helena(dotyczy marki samochodu)- syrena?
    > daj sie karnąć - daj sie przejechac (rowerem np)
    > weź te grabie - zabierz łapy :)
    > burakowóz - autobus, czy tez PKS raczej to drugie
    > kopsnij - daj
    > kopara - szczęka, twarz
    > stary, rozsypałeś mi konstrukcje - ? hmmm
    > idziemy do Maryli :) - tego tez nie znam :)
    > łąki - ?
    > za tory - ?

    malacz-maluch...
  • Gość: Oll x* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:10
    telepajka-to rzeczywiscie pociag
    malacz - to maluch czyli fiat 126p
    bimbały - tramwaj
    dzamp - impreza
    helena(dotyczy marki samochodu)- syrenka warszawska
    daj sie karnąć - daj sie przejechac ale dotyczy roweru
    weź te grabie - weź te ręce odemnie
    burakowóz - autobus ze wsi, a ja moi koledzy mówią na to koniwóz xdd
    kopsnij - podaj coś
    kopara - opadła mi buzia ze zdumienia
    stary, rozsypałeś mi konstrukcje - tego nie słyszałam
    idziemy do Maryli :) - monopolowy na rakowie
    łąki - to poprostu łąki
    za tory - nie pamiętam
  • Gość: rudi IP: *.51.57.110.tvksmp.pl 17.06.09, 20:07
    telepajka - tramwaj
    malacz - maluch
    bimbały - cyck.
    dzamp - impreza
    helena(dotyczy marki samochodu)-
    daj sie karnąć - daj sie przejechać
    weź te grabie - weż te ręce
    burakowóz - PKS
    kopsnij - przejdz do/ porzycz/ poczęstuj
    kopara - szczęka
    stary, rozsypałeś mi konstrukcje - zaskoczyłeś mnie
    idziemy do Maryli :) - ?!
    łąki - ?!
    za tory - ?!
  • Gość: x IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.09, 09:35
    mieszkam w Częstochowie 30 lat , ale takich bzdur nigdy nie słyszałam. długo to
    wymyślałeś /łaś ?
  • 05.08.03, 10:38
    Gość portalu: Borysgun napisał(a):

    > Gość portalu: slawek napisał(a):
    >
    > > Chyba jednak najczesciej mowi sie TRAMWAJKA
    > A ja słyszałem trambambuła
    Okreslenie tramwaju zalezy od dzielnicy -
    tramwajka - polnoc
    bimbaj - rakow, centrum
    suwak - only rakow
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 23:13
    a ja słyszałam "przecinak"-tramwaj ;-)
  • 05.11.03, 12:27
    a co powiecie o na skuśke albo przez babcyne
    sklep z miesem to jatka i brat czy siostra cioteczna a nie kuzyn czy kuzynka
  • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:05
    brat cioteczny jest wtedy gdy jest to syn siostry twojej matki lub ojca a kuzyn
    gdy jest to syn brata twojej matki lub ojca czy jakos tak. ale namieszałem :)
  • Gość: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 02:47
    "skuśka to dla mnie samochód marki SKODA
  • Gość: Ankade IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:36
    Skuśka to skróty
  • Gość: braad IP: *.fsv.cuni.cz 24.10.03, 18:10
    Urodzilem sie w Czewie i mieszkam tam ponad 20 lat. O bibaji nigdy nie
    slyszlem, ale o trmawajce i owszem
  • Gość: ślązak IP: 213.17.181.* 30.09.03, 17:03
    Reszty się nie zauważa....
    Tytułowe pytanie oznacza: ile to kosztuje?
    Konia z rzędem temu co udowodni, że jeszcze gdzieś tak mówią (oprócz Rosji)
  • Gość: j.k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 23:31
    a wiviel kostet?
  • Gość: zigzag IP: 146.101.149.* 14.12.01, 15:40
    i dopiero w wieku 26 lat zrozumialem dlaczego dzieci w przedszkolu sie ze mnie
    smialy gdy mowilem "papucie". A ja swiatowy bylem poprostu!
  • Gość: Arkan IP: *.wsp.czest.pl 27.12.01, 23:07
    Częstochowa, jako miasto "środka", czyli Polski centralnej, ma niewiele
    oryginalnego do zaproponowania - jeżeli chodzi o język. Dlatego apeluję:
    częstochowianie brońmy naszych CHAPCI ze wszystkich sił! Ja, z pełną
    świadomością, uczę właśnie tej formy swoje dzieci. W Krakowie, jak pewnie
    wiecie wychodzą z domu "na pole", na spotkanie się "spaźniają" i jedzą "czarne
    borówki". Dlatego my, możemy ze spokojem chodzić po domu w CHAPCIACH i chować
    pieniądze do PITERKA.

    Z innych regionalizmów:
    1. Bardzo często, w wymowie zamiast "strzelać" słyszy się "szczelać".
    Podobnie "szczelba" zamiast "strzelba". I dobrze!
    2. Do niedawna było modne umawianie się "koło Bata" (to samo co "światła" =
    skrzyżowanie al NMP i Kościuszki - nazwa chyba od sklepu obuwniczego przed
    wojną), oraz koło "Domu Księcia" (kamienica przy al. Wolności). Słyszałem to
    często od moich rodziców - też rodowitych częstochowian.
  • Gość: Lynx IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 11:47
    Ostatnio ktoś zwrócił mi uwagę na nieprawidłowe nazywanie chapci chapciami
    ("mówi się kapcie"). Byłam zdziwiona, bo mówiłam tak od dziecka, rodzice i
    dziadkowie również. Zostałam podniesiona na duchu, i będę się tego
    (tzn. "chapci") teraz twardo trzymać, jako części swojego dziedzictwa (o czym
    tego madrali nie omieszkam poinformować :)). Swoją drogą - dziwne, że zawsze
    używałam tego słowa bez zastanowienia, jako rodowita częstochowianka powinnam
    wiedzieć... Ale czasem trudno zauważyć rzeczy oczywiste...
  • Gość: lofix IP: 213.199.204.* 22.07.03, 12:47
    Wydaje mi się, że "szczelać", czy "szczelba", to nie regionalizmy, tylko po prostu niechlujna wymowa.
  • Gość: Gusia IP: 217.98.122.* 28.12.01, 13:21
    W Częstochowie uzywa sie jeszcze :
    piecznik - w domysle piekarnik
    suszka - w domysle suszarka
  • Gość: piasia IP: *.gazeta.pl 31.12.01, 08:14
    jest jeszcze "ta pora" zamiast "ten por" (chodzi o warzywo, nie o porę roku), i
    chleb "gigant". A także franela i latrerek (zgadnijcie o co chodzi) ;-)))
  • Gość: kasik IP: *.*.*.* 31.12.01, 08:51
    Jestem element naplywowy i strasznie drazni mnie jak ktos mowi do mnie
    .".dostań mi to .. " co ma oznaczac "sięgnij". Inne mnie tylko smiesza i tak
    np. "cieka" się po sklepach albo jeszcze lepiej po ..."(c)hasiu". No, a te
    "kozy" w nosie i "śpiki" !!!
  • Gość: Slawek IP: *.sympatico.ca 31.12.01, 16:01
    Gość portalu: kasik napisał(a):

    > Jestem element naplywowy i strasznie drazni mnie jak ktos mowi do mnie
    > .".dostań mi to .. " co ma oznaczac "sięgnij". Inne mnie tylko smiesza i tak
    > np. "cieka" się po sklepach albo jeszcze lepiej po ..."(c)hasiu". No, a te
    > "kozy" w nosie i "śpiki" !!!
    JESTEM CZESTOCHOWIANINEM OD URODZENIA NIE SLYSZALEM NIGDY ZEBY KTOS WYRAZAL SIE
    ZE CIEKA PO SKLEPACH,HASIU TO NIE WIEM CO TO JEST!!!!! A KOZY I SPIKI JAK TO POWIEDZIALAS
    TO ZADNA GWARA TO OGOLNOPOLSKIE.BYC MOZE SRODOWISKO W KTORYM SIE OBRACASZ JEST
    ROWNIEZ NAPLYWOWE I UZYWA TAKIEGO JEZYKA A RACZEJ GRYPSU.
  • Gość: piasia IP: *.gazeta.pl 02.01.02, 09:15
    Ciekać - zgadza się! To wyrażenie podczęstochowskie (Biała, Kłobuck). Ciekać po
    sklepach, ciekać po ulicach, albo w ogóle ciekać, czyli łazić bez sensu.
    Natomiast haś (hasiok) to śmietnik, ale po ŚLĄSKU!
  • Gość: Kacper IP: *.man.poznan.pl 04.01.02, 08:34
    Pochodzę z Kłobucka ( pozdrawiam wszystkich Kłobuczan ! ) i nigdy nie słyszałem
    tam takich określeń ! To jakaś paranaja i dorabianie ( na siłę ) jakiejś
    ideologii o rzekomej gwarze...
    Jeżeli juz gdzieś ktoś używał takich określeń, to bynajmniej nie jest to
    typowa gwara, ale indywidualne "naleciałości językowe".
    Z kultowych i typowo częstochowskich i kłobuckich określeń wymieniłbym jedynie
    słowo "chapcie". Po studiach wyjechałem i zamieszkałem w Wielkopolsce, (Konin),
    gdzie ( mimo, że mieszkam tam już dość długo ) sam bezwiednie mówię w ten
    sposób na kapcie ( papcie ).Wywołuję tym określeniem powszechną wesołość ,
    rewanżując się śmiechem na pyrlandzkie określenie "na krótki rękaw" ...
    POZDRAWIAM !
  • Gość: beti IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 23:58
    Gość portalu: piasia napisał(a):

    > Ciekać - zgadza się! To wyrażenie podczęstochowskie (Biała, Kłobuck). Ciekać
    po
    >
    > sklepach, ciekać po ulicach, albo w ogóle ciekać, czyli łazić bez sensu.
    > Natomiast haś (hasiok) to śmietnik, ale po ŚLĄSKU!
    TU nie chodzi o hasiok tylko o hasie,czyli drobny węgil, wypalony ,chyba,
    którym posypana jest droga i ona się wtedy nazywa" hasiówka"
  • Gość: Dhark IP: *.premex.pl 24.01.02, 21:20
    Gość portalu: Slawek napisał(a):

    > Gość portalu: kasik napisał(a):
    >
    > > Jestem element naplywowy i strasznie drazni mnie jak ktos mowi do mnie
    > > .".dostań mi to .. " co ma oznaczac "sięgnij". Inne mnie tylko smiesza i t
    > ak
    > > np. "cieka" się po sklepach albo jeszcze lepiej po ..."(c)hasiu". No, a te
    >
    > > "kozy" w nosie i "śpiki" !!!
    > JESTEM CZESTOCHOWIANINEM OD URODZENIA NIE SLYSZALEM NIGDY ZEBY KTOS WYRAZAL S
    > IE
    > ZE CIEKA PO SKLEPACH,HASIU TO NIE WIEM CO TO JEST!!!!! A KOZY I SPIKI JAK TO
    > POWIEDZIALAS
    > TO ZADNA GWARA TO OGOLNOPOLSKIE.BYC MOZE SRODOWISKO W KTORYM SIE OBRACASZ JES
    > T
    > ROWNIEZ NAPLYWOWE I UZYWA TAKIEGO JEZYKA A RACZEJ GRYPSU.

    Bez przesady "ciekać po sklepach" jest bardzo popularne w częstochowie>
  • Gość: Shogun IP: *.cst.tpsa.pl 09.06.03, 09:02
    I zgadzam sie, bo w Czestochowie kazda baba lubi ciekac po sklepach a dzieci po
    podworku.
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 12:08
    właśnie nie wiem o co imwszystkim chodzi jak byłam mała to ciekałam po podwórku
    nawet babcia mówiła minie ciekaj tak bo sie zgrzejesz, a teraz ciekam po
    sklepach nie wiem gdzie tamci ludzie sie wychowali jeżeli o tym nie słyszeli
  • Gość: magda IP: *.arcor-ip.net 14.05.03, 21:30
    to jest prawda i o wcale nie zalezy od srodowiska jak jestes rodowita
    czestochowianka (ninem to tez ciekasz po sklepach ) i ciatasz po chalpach i
    idziesz na guguly
  • Gość: anya IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 09:47
    ja rozwniez jestem rodowita czestochowianka i zawsze ciekam po sklepach:-P a
    jak juz tak strasznie krzyczysz o te "spiki" i "kozy", ze to nie nasze, to
    powiedz komus zza czestochowy by WYSMARKAL te spiki..
  • Gość: Malkont IP: *.premex.pl 02.01.02, 11:09
    Gość portalu: kasik napisał(a):

    > np. "cieka" się po sklepach albo jeszcze lepiej po ..."(c)hasiu". No, a te
    > "kozy" w nosie i "śpiki" !!!

    W moim rozumieniu "ciekanie" to również synonim szybkiego przemieszczania się
    (biegania):)) Matka do dziecka mówiła "nie ciekaj tak, bo się
    przeziębisz", "zamiast się uczyć, tylko ciekasz i ciekasz". A tak na marginesie,
    to chyba suki się ciekają (ciekawe gramatycznie), jak mają cieczkę. Co do
    (c)hasiu, to za moich młodych lat tak mówiono na pseudoboisko o nawierzchni z
    tzw. żużla, czyli szlaki. A kozy w nosie chyba są lepsze w odbiorze od glutów:))
  • Gość: ziomek IP: *.wsjoe.czest.pl 03.01.02, 13:31
    A co ze słynnymi BABOKAMI, o których śpiewa Olo Klepacz???
  • Gość: Oakenfol IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 22:26
    w w arszawie też nie wiedzą co to baboki trzeba im było wytłumaczyć!
    A propo fajne słowo to ciątać
  • Gość: mała_szara IP: 213.199.204.* 20.07.03, 13:39
    Tak, baboki. Pamiętam jak jako mała dziewczynka prosiłąm dzadka aby mi coś
    narysował.." moga być nawet baboki"...
  • Gość: Krakus IP: *.telocity.com 03.01.02, 20:37
    Gość portalu: Malkont napisał(a):

    > Gość portalu: kasik napisał(a):

    > W moim rozumieniu "ciekanie" to również synonim szybkiego przemieszczania się
    > (biegania):)) Matka do dziecka mówiła "nie ciekaj tak, bo się
    > przeziębisz", "zamiast się uczyć, tylko ciekasz i ciekasz". A tak na marginesie
    > ,
    > to chyba suki się ciekają (ciekawe gramatycznie), jak mają cieczkę.

    Zastanawiam sie czy "ciekac" nie jest starym slowem. Mamy przeciez czasownik
    uciekac i dociekac. Uciekac ma pdobne znaczenie do "ciekania".
  • Gość: Isabell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 07:38
    Zgodzę się na:(c)haś jako na określenie boiska. Moja sąsiadka zawsze prosiła
    swoje dzieciaki, by kopały piłkę na trawie, a nie na hasiu, bo nie wyrabia z
    praniem :)
  • Gość: Beti IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 23:54
    Gość portalu: kasik napisał(a):

    > Jestem element naplywowy i strasznie drazni mnie jak ktos mowi do mnie
    > .".dostań mi to .. " co ma oznaczac "sięgnij". Inne mnie tylko smiesza i tak
    > np. "cieka" się po sklepach albo jeszcze lepiej po ..."(c)hasiu". No, a te
    > "kozy" w nosie i "śpiki" !!!
    Niedawno się dowiedziałam ze zdziwieniem, że w Dolnośląskim nie wiedzą co to są
    śpiki a my wiemy, tak trzymać!
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 12:03
    nie kozy czy śpiki tylko funie w częstochowie mówi sie funie
  • Gość: izipisi IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 19:27
    Gość portalu: piasia napisał(a):

    > jest jeszcze "ta pora" zamiast "ten por" (chodzi o warzywo, nie o porę roku),
    i
    >
    > chleb "gigant". A także franela i latrerek (zgadnijcie o co chodzi) ;-)))
    Franela - flanela; latrerek - latlerek; i nie mówią tego częstochowianie ale
    tuki ze wsi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Magda IP: *.studio.clubnet.pl 01.10.03, 12:06
    a byl juz motór? chyba tylko u nas sie tak mowi... co poza tym... moj maz
    czasmai zartuje sobie ze mnie ze mam czwski akcent, a jaki niby mam miec jak
    23 lata mieskzalam w czwie... ja jednak moge sobie z niego rowniez pozartowac
    poniewaz on jest z Gliwic i zaciaga strasznie :) A i jeszcze te koncowki
    nasze... dopiero w/w maz uswiadomil mi ze zle je wymaiwam :) czesto mowie
    klame, ale juz tylko droczac sie z nim :) w sumie to wole moiwc klame niz
    dżewo, czymaj, czepne... jak to wlasnie mówia ludzie w Gliwicach...
  • Gość: Roo IP: 199.43.32.* 25.08.03, 19:29
    Cieszy mnie to ze sa wsrod nas ci ktorzy wciaz uzywaja naszej czestochowskiej
    gwary. Wzdycham nostalgicznie.
    Ja trzymam pieniadzade w piterku, paraduje w domu w chapciach i pieke w
    pieczniku oraz czesto mam "uwalane" (czytaj ubrudzone) rece gdy sprzatam.
  • Gość: Baśka IP: 212.87.229.* 11.01.02, 08:26
    Bardzo śmieszy mnie określenie "szkudzi" używane często w odniesieniu do
    niegrzecznych dzieci. Skąd taki dziwoląg?
  • Gość: elle IP: 195.94.222.* 14.01.02, 11:24
    Mieszkałam w Częstochowie 23 lata i , słowo daję , nigdy nie spotkałam się z
    takimi dziwolągami jak „ciekać” czy „szkudzi”. Co to za wymysły? To jest jakiś
    gryps, a nie żadna gwara częstochowska!
  • Gość: Malkont IP: *.premex.pl 16.01.02, 20:09
    Ja mieszkam w Częstochowie prawie dwa razy dłużej i te słowa akurat znam.
    Natomiast nie znam słów z listu niżej. Zuchelek, cywieć, zagargolony, szklącka,
    do dnia. To dla mnie całkowita egzotyka.
  • Gość: elle IP: 195.94.222.* 17.01.02, 08:17
    wniosek z tego, że to nie gwara
  • Gość: 33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 15:40
    Gość portalu: Malkont napisał(a):

    > Ja mieszkam w Częstochowie prawie dwa razy dłużej i te słowa akurat znam.
    > Natomiast nie znam słów z listu niżej. Zuchelek, cywieć, zagargolony,
    szklącka,
    >
    > do dnia. To dla mnie całkowita egzotyka.

    ja również nie znam takich określeń
  • Gość: ho!ho! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 00:08
    Jestem Częstochowianką od urodzenia i pamiętam, że mama mnie uczyła, że nie
    mówi się "ciątać", "szkódzić (szkudzić?", "schódki", "pani doktór", bo to nie
    jest prawidłowo. Tym niemniej wiele osób tak mówiło. Za to ostatnio córka
    zrobiła wielkie oczy, kiedy jej powiedziałam, że muszę się trochę <ogarnąć> -
    miałam na myśli przygotowanie się do wyjścia: uczesanie, ubranie. Czy to jakiś
    dziwoląg językowy?
  • Gość: Slawek IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.05.03, 05:00
    Gość portalu: elle napisał(a):

    > Mieszkałam w Częstochowie 23 lata i , słowo daję , nigdy nie spotkałam się
    z
    > takimi dziwolągami jak „ciekać” czy „szkudzi”. Co to za
    > wymysły? To jest jakiś
    > gryps, a nie żadna gwara częstochowska!

    A ja mieszkalem w Częstochowie przez 31 lat i bardzo często słyszałem :
    " gdzie tak ciekasz , zjedz coś " oraz
    "nie szkudź mi w ogrodzie"
  • Gość: beti IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 00:03
    Gość portalu: elle napisał(a):

    > Mieszkałam w Częstochowie 23 lata i , słowo daję , nigdy nie spotkałam się z
    > takimi dziwolągami jak „ciekać” czy „szkudzi”. Co to za
    > wymysły? To jest jakiś
    > gryps, a nie żadna gwara częstochowska!
    To są słowa z podczęstochowskich wsi, gdzie mówi się paskudną polszczyzną,
    raczej nie gwarową tylko zniekształconą tzw."po wiejsku"."Szkudzi" to
    od "szkodnik" z zniekształconym "o"
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 15:43
    Gość portalu: beti napisał(a):

    > Gość portalu: elle napisał(a):
    >
    > > Mieszkałam w Częstochowie 23 lata i , słowo daję , nigdy nie spotkałam si
    > ę z
    > > takimi dziwolągami jak „ciekać” czy „szkudzi”. Co
    > to za
    > > wymysły? To jest jakiś
    > > gryps, a nie żadna gwara częstochowska!
    > To są słowa z podczęstochowskich wsi, gdzie mówi się paskudną polszczyzną,
    > raczej nie gwarową tylko zniekształconą tzw."po wiejsku"."Szkudzi" to
    > od "szkodnik" z zniekształconym "o"

    Ja mieszkam w Częstochowie od 30 lat i wszedzie słyszałam
    słowo "szkudnik", "szkudzić", "ciekać"
  • 05.08.03, 10:46
    Gość portalu: elle napisał(a):

    > Mieszkałam w Częstochowie 23 lata i , słowo daję , nigdy nie spotkałam się z
    > takimi dziwolągami jak „ciekać” czy „szkudzi”. Co to za
    > wymysły? To jest jakiś
    > gryps, a nie żadna gwara częstochowska!
    No to przez 23 lata chyba z domku nie wychodziłeś pociekać i poszkudzić.
  • Gość: Przemek IP: *.premex.pl 25.08.03, 12:45
    Nie słyszałaś bo nie ciekałaś po podwórku i nie
    szkudziłaś tylko siedziałaś w chacie.
  • Gość: mm IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 23:32
    w moim domu też się mówiło "szkudzi" czemu już tego nie uzywam?
  • Gość: balbina IP: *.pekao.com.pl 14.01.02, 13:13
    Nie jestem z Częstochowy, ale mam tu rodzinę (i w Cz-wie i w okolicach). Sporo
    z wymienianych tu zwrotów jest mi znanych i nie zgadzam się, że to wymysły, że
    naginanie na siłę, że rodowici tubylcy w życiu nie słyszeli. Może są za młodzi,
    może to po prostu zanika. Większość tych wszystkich uroczych słówek pamiętam
    jeszcze od mojej babci, nie żyjącej już od 20 lat, więc to chyba jednak
    świadczy o tradycji tych wyrażeń. Babcia mówiła właśnie "ciekać się", "ciątąć";
    pamiętam też "pruciać" - tzn grzebać po półkach i szufladach w poszukiwaniu nie
    wiadomo czego. "Idz się połóż, co tak cywiejesz" - kiedy tkwiłam półśpiąca
    przed telewizorem. Dziecko niejadek było "fusytem" (lub "husytem" - nie
    pamiętam). Zachęcało się je, żeby zjadło choć "zuchelek" czegoś. Małe szklane
    miseczki, salaterki itp. to były generalnie "szklącka". osoba przeziębiona, z
    katarem - była "zagorgolona". Zostawić sobie coś "na zaś" - na zapas, na potem.
    Wstawać "do dnia" - bardzo wcześnie. Do tej pory czasem mówię "chapcie",
    albo "gdzie to dałeś" - w sensie "gdzie to
    położyłeś".
    Bardzo fajny wątek, przypomniał mi dzieciństwo, dzięki.
  • Gość: kk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 20:42
    dziecko niejadek to chyba raczej "tyfus" a nie "fusyt" :)
  • Gość: Gabi IP: *.wsjoe.czest.pl 14.01.02, 13:18
    Moje typowanie:
    - umurzyć (przysmolić garnek)
    - pani doktór (tu nagminne)
    - zmierzły (nigdy wcześniej tego nie słyszałem :))
  • Gość: elle IP: 195.94.222.* 14.01.02, 17:02
    o tak: zmierzły i chachmęcić - to jest częstochowskie (chyba)
  • Gość: piasia IP: *.gazeta.pl 15.01.02, 07:14
    Pruciać - jeszcze przetrwało! podobnie "gdzie to dałeś".
    Ale z ciebie "fusyt" - też to czasem słyszę od mamy, z pocodzenia Warszawianki,
    ale od pół wieku w Częstochowie.
    Natomiast "zagorgolony" - już zanikło. A takie ładne!
  • Gość: Przemek IP: *.premex.pl 25.08.03, 12:49
    Moi dziadkowie urodzili się w częstochowie - ich rodzice
    też. Używali bardzo fajnych słów np:
    - zomorek - dziecko które nie je,
    - pozouda - słodycze.
  • Gość: Luki IP: *.hsholland.nl 15.01.02, 12:43
    Jeszcze pare ciekawych zrotow Czestochowskich t.j. zrobe, klamiesz mnie,
    zrywka. Warto zapamietac podczas pielgrzymkowej wizyty.
  • Gość: ziomek IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 14:18
    Chciałem się przyznać, że wymyślając ten temat nie sądziłem, że spotka się z
    zainterseowaniem. Sam pochodzę z b. daleka od Cz-wy,ok. 500 km na północ, ale
    bardzo mi się te specyficzne słowa i zwroty spodobały.
    Nota bene to jest jeszcze przecież "POTARGAĆ" zamiast podrzeć lub porwać np.
    kartkę papieru!!!
  • 16.01.02, 15:14
    Gość portalu: ziomek napisał(a):

    > Chciałem się przyznać, że wymyślając ten temat nie sądziłem, że spotka się z
    > zainterseowaniem. Sam pochodzę z b. daleka od Cz-wy,ok. 500 km na północ, ale
    > bardzo mi się te specyficzne słowa i zwroty spodobały.
    > Nota bene to jest jeszcze przecież "POTARGAĆ" zamiast podrzeć lub porwać np.
    > kartkę papieru!!!

    Jestem rodowita Czestochowianka i to forum przypomnialo mi moje dziecinstwo na
    Rakowie, szczegolnie jesli chodzi o "ciekac" i "pruciac".
    Bedac w Warszawie natomiast wdalam sie w trwajaca do dzis dyskusje na
    temat "potargac", wiec cos w tym musi byc naszego.

    "Chapcie" -oczywiscie, co do tego nie ma 2 zdan.
    "na dziorge" nigdy mi sie nie zdarzylo wybrac, ale znam takich, co i owszem.
    sklep "po schodkach"(przez o z kreska)znajdowal sie rowniez swego czasu na
    Rakowie.

    a co powiecie na "sreberko"? W Lublinie to chyba bedzie "pozlotko", nie?
    pozdrawiam zza oceanu
  • 18.01.02, 16:00
    co to znaczy:
    chorchnąć po gorczku,
    wycedzić,
    wiewiórka leśna,
    salceson na gorąco,
    kartofle na gorąco,
    grzyby polne,
    telepaja,
    dzika kaczka,
    sasanka ogrodowa,
    ahonen śliski,
    na dzikusa,
    od zachrystii,
    garzałka,
    bohun,
    kmiotek,
    zagłoba,



  • 18.01.02, 16:08
    muchomor śliski,
    zgapić,
    ciontać,
    dzieło!,
    skitrać,
    mega pałer,
    wodka symbolicznie,
    żsiadłe mleko od chlopa,
    w ciemię bity,
    zostawić sobie coś na zaś,
    gdzie to dałeś,
    coś to zrobił,
    aidzze idzze idzze,
    pani doktód,
    pani doktorowa,
    zmerzły,
    wątroba śliska,
    zachachmęcić,
    podprowadzić,
  • 18.01.02, 17:19
    a znacie: askąd?
  • Gość: Malkont IP: *.premex.pl 20.01.02, 01:37
    jurek222 napisał(a):


    > zgapić,

    Ściągnąć coś od kogoś?

    > skitrać,

    Wystraszyć się albo uciec?

    > mega pałer,

    Moc na full?

    > zostawić sobie coś na zaś,

    Na później

    > gdzie to dałeś,

    Położyłeś

    > zmerzły,

    Nudny, męczący, upierdliwy.

    > zachachmęcić,

    Oszukać, ukraść

    > podprowadzić,

    Ukraść


    Czy to jakaś grypsera???

  • Gość: Slawek IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.05.03, 05:12
    Gość portalu: Malkont napisał(a):

    > jurek222 napisał(a):
    >
    >
    > > zgapić,
    >
    > Ściągnąć coś od kogoś?
    >
    > > skitrać,
    >
    > Wystraszyć się albo uciec?
    >
    > > mega pałer,
    >
    > Moc na full?
    >
    > > zostawić sobie coś na zaś,
    >
    > Na później
    >
    > > gdzie to dałeś,
    >
    > Położyłeś
    >
    > > zmerzły,
    >
    > Nudny, męczący, upierdliwy.
    >
    > > zachachmęcić,
    >
    > Oszukać, ukraść
    >
    > > podprowadzić,
    >
    > Ukraść
    >
    >
    > Czy to jakaś grypsera???
    >
    To jest normalny jezyk , a swoją drogą "skitrać" to znaczy schować coś
  • Gość: gaja IP: 192.168.12.* 22.01.02, 12:54
    piterek to po sląsku! dopisuje do listy jeszcze "zolka" czyli złotówka
  • Gość: mm IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 23:29
    zolka jest współczesna
  • Gość: nowy IP: *.org 09.06.03, 09:21
    a może ten co pisze jest poprostu "uchynięty" (zaraz... jak to się właściwie
    pisze???)
  • 05.08.03, 10:51
    Zolka to zlowtówka ale tylko w czewie slyszalem daj dwie blachy
  • Gość: Fiance IP: *.*.*.* 25.01.02, 14:43
    Poznalem to w naszym Cz-wskim akademiku, ale nie wiem czy to lokalne wyrazenie
    czy wymysl studentow:
    Gdy ktos nie zaliczyl egzaminu to mowil ze ma jakis przedmiot lub kolokwium "W
    PLECY"
  • Gość: Spoki IP: *.blachownia.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 01:14
    "W plecy" jest ogolnokrajowym zwrotem. Byc moze akurat ty go nie slyszales ze
    wzgledy na jakies dziwne okolicznosci. Bywalem tu i tam i slyszalem go bardzo
    czesto. Nawet kiedy spotkalem pewnego czlowieka z Boleslawce w Holandii
    poiwedzial "bylem z kasa w plecy". Znaczy nie mialem pieniedzy, stracilem je.
  • Gość: Ahonen IP: *.gazeta.pl 07.02.02, 17:19
    polewoj albo poprawoj gdy sie pije wodeczke hehe
  • Gość: gocha IP: 172.16.25.* 17.02.02, 19:10
    typowo czestochowskie sa tez;
    papier prosbowy ( pozostali mowia kancelaryjny)
    pokoj stolowy (pokoj goscinny)
  • Gość: Lotnik IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 12:00
    Na człowieka grubego i potężnego powiemy "BYSIUR". :)
  • Gość: ziomek IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 15:41
    A co ze słynną i wszechobecną na ryneczkach, w sklepach i sklepikach oraz
    supermarketach "ZRYWKĄ"
  • Gość: leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.03, 14:01
    Bardzo slynne (na Rakowie) jest zdanie "Ciątacz mu się włączył" - dotyczy to
    głównie osób pod wpływem alkoholu ,które nie mogąwysiedzieć w jednym miejscu:)
  • Gość: ziomek IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 15:42
    A co ze słynną i wszechobecną w sklepach, supermarketach, na
    rynaczkach "ZRYWKĄ"!?
  • Gość: ziomek IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 15:43
    A co ze słynną i wszechobecną w sklepach, supermarketach, na
    rynaczkach "ZRYWKĄ"!?
  • Gość: szcz IP: *.czes.gazeta.pl 27.02.02, 21:08
    Zrywka nie jest tylko częstochowska. Spotkałem się z
    nią w wielu miejscach w Polsce.
  • 05.08.03, 10:53
    Gość portalu: szcz napisał(a):

    > Zrywka nie jest tylko częstochowska. Spotkałem się z
    > nią w wielu miejscach w Polsce.
    Zwiedzilem kilkanascie miast na terenie calego kraju i tylko w krakowie pani
    wiedziala o co chodzi (byla z Cze-wy) ale w Kazimierzu Dolnym to pani 30 minut
    tlumaczylem o co chodzi
  • Gość: ju IP: *.pcz.czest.pl 28.05.03, 00:28
    Gość portalu: ziomek napisał(a):

    > A co ze słynną i wszechobecną w sklepach, supermarketach, na
    > rynaczkach "ZRYWKĄ"!?

    w czewie chcialem zrywke i mnie babke nie zrozumiala, ale to 3 lata temu.
  • Gość: Przemek IP: *.premex.pl 25.08.03, 12:59
    Jak byłem nad morzem i chciałem piwo zapakować do ZRYWKI
    - pani bardzo się uśmiała z tego słowa - oni mówią na to
    FOLIÓWKA.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.