Dodaj do ulubionych

Spora kasa dla MPK

IP: *.icis.pcz.pl 25.10.05, 10:48
Z kasy miasta (zalegle podatki) MPK otrzymalo 10,5 mln zl.

Polowa pojdzie na bilet elektroniczny, a polowa na 10 nowych autobusow lub
jeden nowy tramwaj.

Ciekawe co byscie wybrali: 10 autobusow czy 1 tramwaj ?

Pozdrawiam,
Edytor zaawansowany
  • Gość: jacek IP: *.czestochowa.agora.pl 25.10.05, 10:56
    Kupmy autobusy, przynajmniej na jakiś czas będzie spokój z taborem drogowym.
    Jeden tramwaj i tak nie zmieni kiepskiej sytuacji naszej linii. Może za rok lub
    dwa uda się wygospodarować pieniądze na kolejne zakupy i wtedy ze trzy tramwaje.
  • Gość: xx IP: *.icis.pcz.pl 25.10.05, 13:01
    Chyba to jedyna rozsadna decyzja.

    Na tramwaje trzeba miec oddzielna kase z innego zrodla.
    A 10 nowych autobusow poprawiloby zdecydowanie sytuacje.
  • Gość: ZIELE IP: *.ar.wroc.pl 25.10.05, 13:15
    Najpierw trzeba wyremontować większość torowiska, bo nowe tramwaje są
    delikatniejsze i jazdy po tych torach by długo nie wytrzymały.
  • Gość: xx IP: *.icis.pcz.pl 25.10.05, 13:28
    Czyli jeszcze jeden argument za autobusami i zdobyciem oddzielnej kasy na
    tramwaje i infrastrukture.
  • Gość: juzef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 16:21
    a skad masz takie info o tych pieniadzach?
  • Gość: xx IP: *.icis.pcz.pl 25.10.05, 17:15
    Byl artykul w Zyciu Czestochowskim dzisiejszym.

    Pewnie wystarczy wejsc na ich strone.
  • Gość: jozek IP: *.com / *.strefa.com 25.10.05, 18:50
    Zdecydowanie 10 autobusów.
  • 25.10.05, 19:39
    A niektórzy chcieli Hutę zaorać - a tu proszę, Huta zapłaciła podatek i całe miasto się cieszy, bo wpłynęła kasa i będzie coś pożytecznego dla wszystkich.
    Pozostaje mieć nadzieję, że te podatki nadal będą wpływać i miasto dzięki temu będzie się rozwijać.
  • Gość: student IP: *.trustnet.pl 25.10.05, 19:45
    a ja bym wybral 10 autobusow i jeden tramwaj a zrezygnowal z tych po*****
    bilketow elektroniczych!!!!!!!!!!
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.05, 12:46
    Słusznie. Jeśli bilety elektroniczne będą w takim kształcie, w jakim dotychczas
    zapowiadało je MPK, to będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Bo żadnych
    wymiernych korzyści z tego nie widzę.

    Poza tym warto pamiętać, że w końcu musi powstać u nas prawdziwa komunikacja
    miejska, a jej organizowanie przez MPK ma obecnie charakter tymczasowy. Jeśli
    MPK wprowadzi sobie teraz jakiś system elektroniczny, to przyszła komunikacja
    będzie go musiała przejąć i narzucić innym przewoźnikom. Jest więc sporym
    nadużyciem tworzenie tego systemu przez MPK, który docelowo ma być tylko
    przewoźnikiem (jednym z wielu).
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 21:48
    :)
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.05, 12:52
    Oczywiście autobusy. Koniecznie przegubowe - z otwieranymi oknami i miejscami
    stojącymi (many odpadają, zwłaszcza poniemieckie).

    Bo jak się przyjrzeć ofercie, jaka jest obecnie na rynku taboru tramwajowego (z
    wyjątkiem krakowskich NGT6Kr), to chce się powiedzieć "Żyjcie nam 100 lat,
    stopiątki!".

    A wracając do autobusów: częstochowskie MPK ma jeden z najlepiej w kraju
    zadbanych parków autobusowych. De facto wiekowe jelcze i ikarusy nie stwarzają
    wrażenia takich gratów, jakimi są, a te same roczniki w innych miastach
    wyglądają, jakby pochodziły sprzed wojny. Ikarusy z roku 1991 czy 1993 wciąż
    lśnią młodością, a remontowane przez MPK jelcze naprawdę wyglądają estetycznie.

    Tym bardziej martwi mnie, że przewoźnik chce całkowicie zrezygnować z remontów
    na rzecz zakupu używanego taboru z Niemiec. Zachodnie autobusy są w ogóle
    nieprzystosowane do polskich warunków. Pomijając, że są ciasne i duszne - po
    prostu rozlatują się na polskich drogach. Zobaczcie ile razy zdążyły już
    wymienić 100% taboru "Biesy". Niby-nowoczesne neoplany (a nawet prototypowe
    egzemplarze Solarisa!) produkowane w Polsce w połowie lat 90 już dopraszają się
    o dobicie. A ikarusy wciąż nie do zdarcia...
  • Gość: kierowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 18:14
    lunch ty buraku podobno podobno jestes szoferem ale zapewne wozu drabiniastego wiec nie zabieraj tutaj glosu
  • Gość: Kuba IP: *.com.pl 28.10.05, 18:21
    a chwalili się że będą mieli dotacje z UE. I co z tą dotacją, zdechła po drodze?
  • Gość: /////// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 18:34
    "kierowca" - być szoferem wozu drabiniastego to trzeba być wysokiej klasy
    specjalistą - twój post to wysokie uznanie dla szofera wozu drabiniastego..
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.10.05, 08:26
    A ja niestety tak uzdolniony nie jestem. Zresztą nie wiem, na której wiosce
    jeszcze mówi się "szofer". Bo u szanownego autora tego określenia to z
    pewnością "taksówką" do zagrody wjeżdżają.
  • 29.10.05, 09:49
    Jesli to beda autobusy lini ktora jest uczeszczana przez pasazerow bardzo czesto
    czyli 24 25 15 16 13 to czemu nie :)
    --
    d[-_-]b www.zip.prv.pl d[-_-]b

    d[-_-]b www.t3d1.prv.pl d[-_-]b
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 15:35
    Uważam, że najrozsądniejszą decyzją byłby zakup Solarisów Urbino 12 i Urbino
    18, ze wskazaniem na 18, bo przegubów jest u nas zdecydowany niedosatatek.
    Proponowałbym 4 krótkie i 6 przegubów. Oczywiście jeśli Solarisy to III
    generacji. W sumie MAN-y Lion's City też nie jest zły, ale MAN-ów tej generacji
    nie mamy w taborze. Do przetargu zapewne staną jeszcze Volvo i Scania, ale one
    raczej na starcie będą stracone. Ja jestem zdecydowanie za Solarisem. Jamniczek
    górą !!
  • 02.11.05, 16:10
    Popieram, Solaris 18 (przynajmniej na zdjęciach) prezentuje się na tyle okazale,
    że z pewnością przyda się na najważniejsze linie. Dla mnie (i nie tylko)
    dodatkowo byłaby to atrakcja turystyczna :).
  • 02.11.05, 16:20
    a ja bym sie tm przejechal nowym tramwajkiem ae jak ma go buractwo rozwalic i
    porysowac po miesiacu to moze jednak autobus te sa rzadziej rysowane
    --
    Uwaga:
    Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając czerwony kosz.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.05, 07:54
    Po pierwsze: dlaczego solaris koniecznie III generacji? Dla pasażera raczej nie
    ma to znaczenia.
    Po drugie: szkoda energii na pisanie takich listów, bo i tak musi być przetarg,
    więc nie ma znaczenia, jaką markę byśmy chcieli.
    Po trzecie: dlaczego Volvo i Scania byłyby stracone? Wszystko zależy od
    kryteriów przetargu. Swoją drogą, ciekawe dlaczego w poszczególnych miastach
    wygrywa zawsze ten sam producent?
    No i wreszcie: many trzeciej generacji to najgorsze autobusy, jakie
    wyprodukowano. Mam nadzieję, że to się u nas nigdy nie pojawi.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 15:02
    Uważam, że Solarisy III generacji byłyby lepsze, bo są chyba nieco
    nowocześniejsze, a poza tym wszystkie miasta, które kupują teraz Solarki, biorą
    III generację (MZK Wejherowo jako ostatnie w Polsce jedną sztukę Solarisa
    Urbino 12 II gen., mniej więcej na początku wakacji 2005). MAN-y Lion's City są
    ładne, ale do mnie jakoś nie przemawiają. Nie wiem czemu ale nie przepadam za
    nimi. Choć wolę je od Volvo, czy Scanii. A wg mnie Volvo i Scania odpadają w
    przedbiegach, bo w taborze częstochowskiego MPK nie ma, ani nie było żadnego
    autobusu tych producentów. A ty Rafale który z tych 4 modeli chciałbyś widziec
    najchętniej w Częstochowie: Solaris Urbino 12/18, MAN Lion's City/Lion's City
    G, Volvo 7700/7700A, czy może Scania CN94UB/CN94UA (OmniCity)? Wziąłem pod
    uwagę tylko tych producentów, gdyż nie uważam żeby jeszcze ktoś zgłosił się do
    przetargu, no chyba że Irisbus z modelem Citelis.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.11.05, 08:41
    Ja zdecydowanie solarisa. To zdecydowanie najlepsze autobusy, jakie można
    kupić. Jeśli nie, to dość funkcjonalny (choć psujny) jest Jelcz M181, który
    może wygrać przetarg najniższą ceną. Innych producentów bym nie lekceważył, bo -
    jeszcze raz powtarzam - wszystko zależy od kryteriów przetargu. A już na pewno
    nie można zlekceważyć Irisbusa, jak pokazuje doświadczenie innych miast.
  • Gość: p_sc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 17:25
    Nie zapominajmy o Jelczu M125M Vecto
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 18:36
    Ale wydaje mi się, że MPK kupi krótkie i przegubowe autobusy, a przegubowego
    Jelcza Vecto NIE MA. Były plany, ale lipa wyszła. Przecież MPK nie będzie
    kupować autobusów od kilku producentów, a Vecto i "odkurzaczy" nie kupią
    raczej, bo teraz to już chyba będą kupować tylko 100% LF jeśli chodzi o nowe
    autobusy.
  • Gość: p_sc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 20:10
    Trudno powiedzieć czy kupią autobusy od jednego producenta. Raczej będą dwa
    przetargi, jeden na autobusy krótkie, drugi na przegubowce. A jak wiadomo
    jedynym kryterium według , którego zostanie dokonany wybór będzie cena.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 22:10
    Czy ja wiem czy spojrzą tylko na cenę. Mi się wydaje, że nie będą chcieli brać
    autobusów od producentów, których autobusów nie ma w taborze częstochowskiego
    MPK. W 2002 roku Jelcz też brał udział w przetargu, a wygrał Solaris, chociaż
    wiadomo, że Vecto jest tańsze od Urbino 12. Mi się wydaje, że będzie jeden
    przetarg, i mam nadzieję że wygra go Solaris z modelami Urbino 12 i Urbino 18
    (III generacji oczywiście). Po prostu Solarisa lubię.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.11.05, 08:51
    Solaris był tańszy od jelcza.

    Poza tym co do kryteriów przetargów: od roku 1990 musiało minąć 15 lat, zanim w
    Polsce zorientowano się, że przy takich zakupach są inne ważne kwestie oprócz
    ceny. Dopiero teraz bierze się w ogóle pod uwagę pasażera, żądając
    klimatyzacji, otwieranych okien, pomarańczowych wyświetlaczy itp. Dotychczas
    pasażer się nie liczył.

    Szkopuł w tym, że w miastach wielkości Częstochowy ten okres 15 lat dopiero...
    się rozpoczyna. Kupiliśmy wspaniałe solarisy i co - nikt nie wpadł na to, by
    miały otwierane okna, wyświetlacze ledwie widać (zza przyciemnionej szyby!!!),
    ale zamówić kabiny (które teraz likwidują!) to potrafili.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.11.05, 08:44
    Jelcz M125 to fatalny autobus, ale myślałem że mówimy głównie o przegubowcach.
    Tymczasem przegubowe Vecto już od... 7 lat jest prezentowane tylko w
    zapowiedziach fabryki (ambitne chłopaki). Zamiast tego sprzedają wszystkim M181
    (nawet M183 im się udało wyprodukować JEDEN egzemplarz). Tylko nie wiem, czy to
    dobrze, czy źle. M185 ma dobre parametry, lecz nie istnieje (!), natomiast M181
    jest bardzo funkcjonalnym i pojemnym autobusem, choć psujnym.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:31
    Niestety w Jelczu się nie starają zbytnio, więc póki co nie istnieje w pełni
    polski przegubowiec 100% LF, a szkoda. M125 nie jest cudem techniki i również
    jest dość awaryjne, ale jednak jest. Swoją drogą mogliby odnowić nieco Vecto,
    bo już się trochę zestarzała jego sylwetka. A co do okien to, z tego co
    pamiętam duże odsuwane szyby są jak na razie tylko w Solarisach.

    BTW ... Ponawiam pytanie: które z poniższych autobusów chcielibyście
    najbardziej zobaczyć w barwach częstochowskiego MPK:

    Solaris Urbino 12/Urbino 18
    MAN Lion's City/Lion's City G (nie dotyczy luncha, bo wiem że on ich nie
    znosi :P)
    Scania CN94UB/CN94UA
    Volvo 7700/7700A

    Ja stawiam na Solarisy !!
  • Gość: p_sc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:37
    Ja bym MAN-a wybrał>
  • 04.11.05, 17:02
    Solarisy?

    No spoko, ogólnie nie są złe. Ale ja mam jedno zastrzeżenie co do nich. Chodzi
    mi o brak rurek do trzymania - zarówno tych poziomych na górze jak i tych
    pionowych przy siedzeniach - szczególnie w na tyłach autobusu.

    Spróbujcie się przejechać np. 21 w szczycie - po prostu masakra.



    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: medalik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 17:29
    super ze jest jakas kasa na nowe autobusy.ja proponowalbym modele w ktoruch
    jest jak najmniej elektroniki bo ona jest najbardziej zawodna.ze starymi
    autobusami jest owiele mniej klopotow jesli idzie o awaryjnosc niz z nowszymi
    ikarusami.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 22:40
    MAN-em ... przynajmniej NG313 jechałem kilka razy i pozytywnego wrażenia na
    mnie nie zrobił. Co do Solarisa, to w Częstochowie wydaje mi się, że nikt na
    nie nie narzeka. Co do poręczy to nie jest z pewnością tak źle jak w Ikarusach
    280. Tam rurek pionowych nie ma prawie wcale i od ponad 20 lat nikt nie
    narzekał. Uważam, że Solaris Urbino 12/18 III generacji byłby w Częstochowie
    strzałem w 10. Dlatego też jak dla mnie Volvo i Scania odpadają ... MAN-ów III
    gen. nie lubię zbytnio, a Solarisy III generacji, jak dla mnie są wyj...ne w
    kosmos. Only Solaris !!!
  • 04.11.05, 22:58
    Nie znam się na autobusach, więc Ikarus 280 mi nic nie mówi. Ale nie narzekam na
    inne częstochowskie autobusy, bo jakoś zawsze mam się czego trzymać - czy to
    pionowych czy poziomych pod sufitem - natomiast zawsze jak widzę nadjeżdżającego
    Solarisa i tłum na przystanku to zastanawiam się czy nie poczekać na inny autobus.

    Może uwzględnili to w projektach nowych autobusów. A jak nie to może we
    warsztatach MPK da się domontonować kilka rurek? :-)



    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 09:40
    MPK powinno - moim zdaniem - kupić 6 autobusów Solaris Urbino 18.
    Oczywiście najpierw jest przetarg i nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu, a
    co do takich spraw, jak układ siedzeń, rurek, wyświetlaczy, kabiny,
    klimatyzacji (nas na nią nie stać), odsuwanych szyb jak w Ikarusach 280,
    zapowiedzi przystanków - to właśnie zawiera się w wytycznych przetargu.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 12:18
    Których jak dotąd jeszcze nikt nie napisał z myślą o pasażerach.
  • 09.11.05, 18:08
    To mam nadzieję, że się uwzględni również dogodności dla pasażerów, bo w końcu
    to dla nich te autobusy.



    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 18:18
    Jestem jakoś spokojny o to, że najbliższy przetarg na nowe autobusy będzie
    najlepszym w historii jeśli chodzi o uwzględnienie wymagań pasażerów. Ale nie
    wymagajmy cudów - klimatyzacji przestrzeni pasażerskiej nie będziemy mieć, bo
    to moim zdaniem byłoby marnowaniem pieniędzy i zmniejszyłoby liczbę kupowanych
    pojazdów. Natomiast pomarańczowe, świetnie widoczne wyświetlacze, czy
    przesuwane szyby a la Ikarus 280, to sprawy do załatwienia. Przypuszczam, że
    MPK tego będzie wymagać od uczestników przetargu. W tej firmie sprawy naprawdę
    postępują w dobrym kierunku, choć nie zawsze je zauważamy. W każdym razie w
    ciągu tego roku we wszystkich tramwajach będą nowe tablice (zostały do
    przerobienia tylko w 2 wagonach) i pod względem czytelności śmiało można
    stwierdzić, że awansowaliśmy z ostatniego miejsca w Polsce na jedno z człowych.
    Teraz my możemy świecić przykładem.
  • 09.11.05, 18:27
    Oczywiście dobrze by było gdyby wymagano tego co wymieniłeś - zawsze to idzie na
    plus :-) Ja jednak zadowolę się dosłownie 5 rurkami więcej na tyłach Solarisów i
    nie będę narzekał, bo w sumie te autobusy są ok. Może oprócz pierwszych siedzeń
    z przodu i ostatnich - są za małe - ale i tak z nich nie korzystam więc jedynie
    nowe rurki mnie ucieszą :-)


    Zgadzam się z tymi tramwajowymi tablicami - to był strzał w dziesiatkę.



    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 07:49
    > W tej firmie sprawy naprawdę
    > postępują w dobrym kierunku, choć nie zawsze je zauważamy.

    Długo szukałem, ale nie mogę kupić takich okularów, jakie Ty nosisz.

    > pod względem czytelności śmiało można
    > stwierdzić, że awansowaliśmy z ostatniego miejsca w Polsce na jedno
    > z człowych.

    Jaja sobie robisz? Czołowe wymienili, a z boku dalej jeździ gó.., którego
    trzeba się wstydzić przed całym światem. Już lepiej byłoby to zdemontować.
    Zrobili przednie na "odwal się" i uznali, że bocznych już nie muszą.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 10.11.05, 19:16
    Boczne też będą i to w składzie 603+604, który niedługo ma wyjść po NG.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 07:47
    Z innej bajki się urwałeś? A dlaczego miałoby się coś zmienić?
  • 10.11.05, 16:44
    Co prawda to prawda. Jednak zawsze trzeba mieć jakąś nadzieję. Staram się być
    zawsze optymistą.


    Chciałbym tylko dodatkowe rurki - to chyba nie jest zbyt wiele ;-)



    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 09:32
    Ja też wolę być optymistą, ale w przypadku częstochowskiego MPK nie wytrzymaem.
    Jakieś 15 lat rozczarowań to za dużo. Zobacz na przykład - dyskusje na tym
    forum są przez nich czytane (bo wiem o tym) i jakby w kij pierdział.
    Najdrobniejszych rzeczy nie poprawią, wymagających minimum wysiłku.

    Brak rurek to oczywiście w solarisach spory mankament.
  • 11.11.05, 10:04
    Heh, no i jak każdy temat na forum ten również sprowadza się do jednego i
    słusznego wniosku - MPK nie ma konkurencji i przez to im na niczym nie zależy.

    Po co mają się bardziej męczyć za te same pieniądze. Najwidoczniej w MPK nie
    pracują idealiści. Jednak gdyby wprowadzić konkurencję to by musieli robić jak
    woły żeby na siebie zarobić. Ich tok myślenia i pracowania jest żywcem wyjęty z
    minionej epoki.. a raczej taki pozostał po niej.

    Może ktoś się weźmie za zmianę tego stanu rzeczy - i tutaj znów stawiam na
    optymizm - kiedyś przecież coś się musi zmienić. Byleby jak najszybciej...


    Dla mnie w Solarisach brak tych rurek jest największym mankamentem, bo tak to
    raczej te autobusy są w porządku wg mnie - pasażera.

    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: XKX IP: *.org / *.org 11.11.05, 11:33
    Gwarantuje Ci ze przez najblizszy rok nic sie nie zmieni - obecnym decydenta w
    UM stan obecny wydaje sie byc idealnym.
  • 11.11.05, 23:17
    Niestety chyba masz rację :-/ Póki co Rada Miasta i MPK żyją w symbiozie i jedni
    drugim przyklaskują.

    Wg mnie MPK nie powinno być miasta, ale dla miasta.

    Pozostaje poczekać conajmniej rok na zmiany...

    ...a w tym roku mogliby chociaż zamówić Solarisy z dodatkowymi rurkami :-)



    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 07:40
    A po co? Decydenci z Rady Miasta komunikacji ni uzywaja to Ci gwarantuje a MPK
    jako monopoliscie jest calkowicie obojetne czy jada autobusem bedzesz sie
    trzymal powioetrza czy rurek - to TWOJ NIE MPK PROBLEM. Przecierz nawet ta
    minimlna konkurencje co jest tak ustaiwiaja i tak ogrniczaja ze niemalze tez
    jest na dobrej drodze do likwidacji. Z tego co mi sie obiło o uszy to MPK
    chciało nawet wywalic Biesy z lini marketowych i słuzbowych i wejsc na ich
    miejsce (ponoc planwano zakazac Biesa urzywania przystanków MPK pod pretekstem
    ze tamuja ruch i wchodza w parade MPK bo godzin odjazdów nida sie zgrac z
    liniami MPK). NAszczescie ponoc sie jakos dogadali ale stan zawieszenia caly
    czas trwa. Majac faktyczny monopol i przyjazna rade miasta i zarzad miasta MPK
    w kazde j chwili moze stwierdzic ze ktokolwiekz psedo konkurencji mu zawadza i
    kulturalne do usunac z rynku przy milczacej zgodzi nadzoru z miasta. O ile
    wotpliwe jest czy MPK sie przyczepi do Mazan Busa czy do innych busików to
    Linie Marketowe i słuzbowe obsługiwane przez Bisesy sa nizłym kaskiem i gdyby
    MPK udało sie wykolegowac BIESYz tego rynku takim czy innym sposobem napewno
    zysk by wzrósł a markety i firmy typu TRW nie miały by wyjscia. A jest tam
    jeednak ładna kasa nie do pogardzenia przez wiecznie pozrzebujace pieniezy
    biedne MPK. Tak wiec moj konsensuj jest nastepujacy jesli nie dojdze do
    wprowadenia konkurencji na rynku przewozw to jakosc usług bedzie spadac
    podobnie jak jakosc usług natomiast ceny biletów beda rosnac. Podobnie jewst
    dyskusja jakie przegubowce i jakie ewentualne krótkie autobusy powinno kupic
    MPK a przecierz poza nimi juz od dawna prosi sie o zakup taboru jeszcze
    mniejszego (MIDI i MINI Busów) - który jest niezbedny w sytuacji kiedy by sie
    chciało wprowadzic komunikacje w dzielnice domków jednorodzinnych (tak jak
    Grabówka kolonia czy Mirów) gdzie z uwagi na ilosc miejsca normlny autobus sie
    nie zmiesci (nie da rady pokonac zakretów na skrzyżowaniach). Poniewarz tabor
    ten jest zapwnie niewiele tanszy niz normlnogabarytowy niesadze aby MPK które
    niema kasy a powinno dosc szybko wyminic spora czesc taboru normlno
    gabarytowego i dokupic przegubowy znalazło kase na zakup MINI i MIDI Busów.
    Natomiast w przypadku wejscia innych przewoznimów ten problem znika bo
    przewoznik startujac do przetaru musi dysponowac odpowiednim taborem. I wtedy
    miglibysmy miecw naszy iesci wszystko co jest niezbedna czyli nowoczesne
    autobusy wszelakich rozmiarów a konkurencja zmusiła by firmy o dbanie o
    paszazera. Natomoiast MPK mogło by ewentualna kase która by i tak dostwao wydac
    na poprawe stanu taboru tramwajowego co tez juz sie od dosc dawana jest
    potrzebne. Niestety to tylko moje marzenia bo przedzej uwiuerze w całkowita
    likwiedcje konkurencji w naszym miescie niz w to ze RM zdecyduje sie uwolnic
    rynek przewozowy. W koncu on juz był praktycznie uwolniony i szybko po dojsciu
    do władzi dzisiejsi decydenci go ponownie zamkneli. A potem jest płacz ze
    miasto niema kasy na zakup taboru (tak nowego jaki i uzywanego) dla MPK. Ze
    trzeba brac porzyczki itd itp. A rozwiazanie jest w zasiegu reki ale ni lepiej
    pielegnowac monopol i płakac ze jest zle.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 09:18
    Nic dodać, nic ująć.
  • 12.11.05, 09:33
    No dokładnie tak właśnie jest jak piszesz.

    Każdy już dochodzi do takiego wniosku.. oprócz oczywiście pracowników MPK (ich
    rozumiem) i Rady Miasta (ich już nie rozumiem..). Przecież w dzisiejszych
    czasach konkurencja to podstawa. Bez niej nie ma rozwoju i dbania o każde nawet
    najmniejsze koszty. Trzeba jednak zaznaczyć, że to powinna być zdrowa
    konkurencja - wszyscy równi. Bo to co opisujesz o tych liniach marketowych to
    jest jakiś absurd.

    Mam nadzieję, że w końcu ktoś przed wyborami zadeklaruje wprowadzenie zdrowego
    systemu konkurencyjnej komunikacji w mieście i zmianę dzisiejszej polityki.
    Tylko czy ktoś znajdzie na to odwagę i sił :-/




    ________________________
    www.lookas.prv.pl
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 09:38
    eżeli MPK będzie chciało pozbyć się konkurencji to do marketów będzie jeździć
    poniżej kosztów .Już raz tak było jak jeździli do Tesco poniżej kosztów samymi
    starymi Ikarusami i Jelczami.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 10:41
    Jezdzili ponizej kosztów bo zawsze była alternatywa w postaci Biesów. A jak nie
    bedzie alterantywy a Markety i firmy zechca wozic klientów i swych pracowników
    wtedy nie bedze dyskusji jak równy z równym ale MPK postawi swe warunki a
    Markety albo je zakceptuja albo... .... albo nie beda miały linni marketowych.
    To chyba proste i logiczne. No chyba ze jest jeszcze trzeca firma która sie
    zwie PKS ale jako zywo nie słyszałem o sytuacji gdzie PKS obsługiwałby na
    terenia miast linie marketowe ale w naszym miescie cudów i taki cud sie moze
    zdazyc.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 10:43
    Jak będzie zarząd transportu, to mogą dziać się lepsze cuda. PKS zainwestuje w
    niskie przegubowce i wygra przetarg na obsługę linii 24. I pasażera nie będzie
    obchodziło, że jest to PKS. To jest linia 24 i tylko to ma znaczenie.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:47
    Będzie jak w warszawie pasażera nie obchodzi czy to MZA czy Connex czy ITS
    A.Michalczewski tylo jak to linia.A autobusy wszystkich przewożników powinny
    miec jednakowe barwy.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:46
    Otóż w Polsce jest cała masa PKS-ów, którzy obsługują linie marketowe. Poziom
    jest opłakany (nasz PKS jest jednak dużo lepszy). Zniszczenie "Biesów" nie
    usunie konkurencji, bo w dzisiejszcych czasach otworzenie filii w innym mieście
    to dla firmy przewozowej kilka minut - wynajmujesz plac, bierzesz parę busów w
    leasig i już. Nie będzie "Biesów", będą inni. To się już powszechnie
    praktykuje. A lepiej, żeby silne były "Biesy", niż żeby się nam wpierniczyły
    żabojady ze swoim Connexem, który już monopolizuje polski rynek.
  • Gość: AA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:27
    Prawda
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 09:32
    Mnie się podobają NG313, mam w Poznaniu znajomego kierowcę, który jeździ #1077.
    Dla pasażerów też są dobre - nie mam im nic do zarzucenia. Jak zapewne wiesz,
    dla MANów III generacji i ich pojawienia się w Częstochowie może istnieć
    istotna bariera - cena. Przy ostatnim przetargu, kiedy MPK kupowało 9 SU12, MAN
    proponował model NL223. Za tę samą cenę byłoby 8 autobusów. Z przegubami jest
    pewnie tak samo.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 12:20
    Z punktu widzenia pasażera MAN NG313 to najgorszy autobus, jaki kiedykolwiek
    wyprodukowano. Zdania nigdy nie zmienię, bo mam wątpliwą przyjemność często tym
    podróżować. I nie tylko ja wtedy bluzgam.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 09:26
    Trzeba być realistą. Jeśli z 10,5 mln pewna część pójdzie na bilet
    elektroniczny, to o 10 autobusach nie ma co myśleć. Realnie patrząc, wystarczy
    kasy na 8-9 krótkich lub 6 przegubowych, przy założeniu, że MPK coś dorzuci ze
    swojego budżetu (może zabraknąć funduszy np. na pół autobusu), a korzystając z
    okazji, lepiej kupić jeden autobus więcej. Moim zdaniem MPK powinno zdecydować
    się albo na wyłącznie krótkie, albo wyłącznie przegubowe autobusy, ze
    wskazaniem na te drugie. Poza tym, ku radości pasażerów, pojawienie się 6
    niskich przegubów w kontekście z 4 jeżdżącymi NG272 (365-368, pamiętając o
    rozbitym tyle wozu #368), pozwoliłoby na uwzględnienie tych autobusów w
    rozkładzie jazdy na przystankach. Siłą rzeczy oznaczenie "krótki
    niskopodłogowy" zostałoby zmienione na "autobus niskopodłogowy".
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 12:26
    Konrad, nie rób sobie jaj. Piszesz, jakbyś z innego świata nadawał. Skończyły
    się wakacje, posiedziałeś miesiąc w Poznaniu i zapomniałeś jakie u nas jest dno?
    Doskonale wiesz, że cztery autobusy to wystarczający powód do naniesienia
    PRZYNAJMNIEJ jednego z nich w rozkładzie jazdy, ale MPK ma to po prostu gdzieś.
    Nie mówiąc o tym, że sformułowanie "krótki niskopodłogowy" jest żałosne, bo od
    kiedy to na przystankach informuje się, który jest krótki.
    Wystarczyłoby "niskopodłogowy" i wtedy od biedy w zastępstwie mógłby nawet
    solaris wyjechać. Ale w MPK nie istnieją takie priorytety. Bo tam w ogóle nie
    istnieje priorytet dobra pasażera. Nic dziwnego. Jakbym miał prywatną firmę,
    która dostaje od miasta monopol na świadczenie pewnych usług i do tego jeszcze
    sam miałbym decydować o formie tych usług (ewidentny przekręt), to też bym się
    wypiął na klienta.
  • Gość: lovempk IP: *.crowley.pl 09.11.05, 18:05
    Dla 4 niskopodłogowych NG272 nie ma możliwości stworzenia prawidłowego
    harmonogramu pracy i to nawet przy założeniu ekspedycji na poziomie 100%. Wóz
    #368 stoi z rozbitym tyłem (to chyba w niego przydzwonił któryś z Biesów), więc
    w najlepszym razie mamy 75%. Jakby dokupić 5-6 wozów, to da się
    wprowadzić /PGN/ do oficjalnych rozkładów - chyba, że MPK dołoży je do
    funkcjonującej dziś grupy tzw. "pchaczy", ale to już nie moja działka.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 19:03
    zakładając ze pojawiłoby sie 6 nowych przegubowców, to razem bedzie ich juz 10.
    wówczas 5-6 sztuk spokojnie w planowy rozkład moze zostac wpisanych. proponuje
    po jednym na linie: 12, 17, 24, 25, 26, 27.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 21:25
    Na 25 ??:| ... chyba Cię pogło, już lepiej na 16 lub 19.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 21:59
    fakt, 19 jakos wyleciała mi z głowy, a te niskopodlogowe przegubowce ktore mamy
    dosc często na tej linii goszczą.
    a co do 16 to w czym ta jej wyższość nad 25? chyba nie w tym ze pod dworzec
    podjeżdza (25 mozna powiedziec ze tez prawie pod dworzec stradom podjezdza
    wystarczy zejsc z wiaduktu na monte cassino). na 16 sporo przegubowców kursuje,
    ale coraz częściej są one zwykłymi jelczami zastępowane, co znaczy ze
    zapotrzebowania na przegubowce na 16 nie ma az tak wielkiego, a z obserwacji
    moge powiedziec ze w 25 powietrza nie wozi a 16 przegubowa czesto z kilkoma
    osobami jedzie. na 25 z 3 pojazdów jeden planowo oznaczony jest jako
    niskopodłogowy, a zdazają sie i dni ze zamiast niego po trasie kursuje
    przegubowiec.
    wniosek: 19 moze rzeczywiscie mialaby pierwszenstwo przed 25, ale na pewno
    przed 25 nie postawiłbym 16.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:38
    16 może dlatego, że jeździ pod moimi oknami, a tak na poważnie to pamiętam, że
    na 16 zawsze przeważały przegubowce (w dni powszednie jest chyba tylko jedna
    krótka brygada), a na 25 do niedawna jeździły w większości krótkie pojazdy. W
    ogóle to w Częstochowie od dawna powinno być dużo niskich przegubów i na każdej
    linii na której jeżdżą przegubowce powinien być przynajmniej 1 dziennie. Mam
    nadzieję, że niskopodłogowy tabor przegubowy będzie sie rozrastał, bo jest nam
    potrzebny jak woda na pustyni.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:57
    Gość portalu: kszyszek napisał(a):

    > a na 25 do niedawna jeździły w większości krótkie pojazdy

    do reformy w lipcu 2002 roku na 25 rzeczywiscie jezdzily same krotkie, ale za
    to były 4, a nie 3 tak jak teraz, i zapewniały tym samym częstotliwość w
    szczycie 23 minuty - taka na 25 by sie i teraz przydała. poza tym jak słusznie
    zauważyłeś DO NIEDAWNA jezdziły krótkie, a czasy sie zmieniają :-)

    > 16 może dlatego, że jeździ pod moimi oknami, a tak na poważnie to pamiętam,
    > że na 16 zawsze przeważały przegubowce (w dni powszednie jest chyba tylko
    > jedna krótka brygada)

    tez z 16 głównie przegubowce kojarze, ale mam wrazenie, ze jednak obecnie
    wiecej niz 1 brygada to autobus krótki.

    w ogole co do pojazdów niskopodłogowych w obecnej postaci mozna by kilka roszad
    wykonać. jeden z krótkich mógłby sie np. na linii 23 pokazac (z zaznaczeniem ze
    nie bedzie to ikarus 412 bo za ciasny), na 16 równiez w miejsce krotkiej
    zwykłej brygady mógłby sie niski pokazac (choc nie wiem czy juz w dni robocze
    go na 16 nie było). zabrac jednego z linii 14 lub 21 (na kazdej z nich po 2
    niskie jezdza - na 21 nie wiedziec po co), a drugiego z 31 (niby jedzie koło
    cmentarza, ale nikt nie bedzie czekał dwóch godzin na 31 tylko dlatego ze jest
    niskopodłogowy, w zasadzie jazda busem 31 to tylko i wyłącznie wynik przypadku
    a pod cmentarz rocha z powodzeniem mozna sie masą innych autobusów dostac. na
    tak rzadko kursujacej linii niskopodlogowiec jest wg mnie niepotrzebny).

    pewnie mozna by ruchów wykonac, kwestia chęci zbadania gdzie są bardziej
    potrzebne, a gdzie mniej.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 23:03
    Na linii 16 jest jedna brygada krótka (nie pamiętam czy niskopodłogowa - trzeba
    sprawdzić na www.mpk.czest.pl), a pozostałe - przegubowe. Na 25 jest jeden
    krótki niskopodłogowy + 2 przeguby.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 08:01
    >tez z 16 głównie przegubowce kojarze,

    To Wy młode dzieciaki jesteście...

    > pewnie mozna by ruchów wykonac, kwestia chęci zbadania gdzie są
    > bardziej potrzebne, a gdzie mniej.

    A myślisz, że kogoś to interesuje?
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 10.11.05, 18:03
    A co ty człowieku chcesz od MPK przecierz oni sie zachowuja "normalnie". Tak
    normalnie jak na monopoliste przystało. A monopolista zawsze wychodzi z
    załozenia ze to ON jest najwarzniejszy a reszta Reszta nieistotna. Tak i tu to
    nie MPK jest dal pasażerów a pasazerowie dla MPK. To tak samo ja wtych nowych
    starych krótkich MAN -ach w niektórych nie dzałaja wyswietlacze w innych
    dzałaja tylko czesciowoale niktich nie naprawia ani tylko wsadza sie tablice -
    niby drobiazg tylko jest jedno ale sa one nieoswietlane - no bo po co.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 23:00
    Tabor przegubowy niskopodłogowy będzie się bez cienia wątpliwości rozrastał, bo
    ani MPK, ani żaden przewoźnik w przyszłości nie kupi już autobusu
    wysokopodłogowego. Do ruchu miejskiego takich wozów po prostu już się
    praktycznie nie produkuje. Za 8, najdalej 10 lat na bank po Częstochowie będą
    kursowały wyłącznie autobusy niskopodłogowe - krótkie i przegubowe, a to, kiedy
    do tego dojdzie, zależy głównie od dwóch czynników:
    a) Do kiedy powstały w przyszłości zarząd transportu nakaże obsługę wszystkich
    linii autobusami niskopodłogowymi
    b) kiedy rozlecą się kupione przez MPK Ikarusy 280.70E, które są najmłodszymi
    wozami wysokopodłogowymi w naszym mieście (rocznik 1997) i nie dość, że jeżdżą
    nadal w komplecie - 17 sztuk - to ich widok zewnętrzny i wewnętrzny generalnie
    może cieszyć oko
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:37
    Kupowanie używańców z Niemiec nie jest złe, pod warunkiem, że są ta autobusy w
    miarę młode i przystosowane dość dobrze do polskich warunków. Wg mnie
    częstochowskie MPK mogłoby się zainteresować używanymi MAN-ami NG312 z
    berlińskiego BVG, które po przybyciu nowych Solarisów Urbino 18 pozbywa się
    ich, ale nie ze względu na wiek czy stan techniczny, ale na to, że są one
    wzięte w leasing, a umowa leasingowa niedawno się skończyła. Są to autobusy
    dobrze przystosowane do "polskich standardów", czyli: posiadają 4 drzwi, mają
    mało otwieranych okien ale posiadają klimatyzację (są z 1997r.). Ostatnio PKM
    Sosnowiec kupił 6 sztuk wymienionych autobusów. Poza tym BVG sprzedaje również
    MAN-y NL262 (3-drzwiowe, z klimą, również z 1997r.) i Mercedesy O405GN
    (niestety 3-drzwiowe). Myślę, że po zakupie nowych autobusów MPK powinno
    pomyśleć o zakupie jakichś porządnych używańców, np takich jak te wyżej
    wymienione, a na pewno poprawi się ilostan taboru niskopodłogowego (głównie
    chodzi o przegubowce).
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 10.11.05, 07:41
    R=tak naprawde to sytuacje mogło by zmienic jedynie wprowadznie na rynek ze
    dwóch innych przewozników poza MPK. Bo co tu duzo mówic w miare nwoe MAN- y czy
    Mercedesy czy Scanie czy cokolwiek innego ne sa to rzeczy tanie. A budrzet MPK
    nie jest z gumy. Dodatkow sprawa jest jastna ze w posredni sposób za takie
    zakupy płącimy my bo budzet MPK jest czescia budrzetu miasta w zwiazku z tym
    jak miasto kupi autousy brakne np. na remont drogi itd itp. Natomast swego
    rozdzju prywatyzacja ma te zalete ze miasto płaci z usługe natomiost tabor i
    jedo utrzymanie jest sprawa wykonujacego usługe. JAk wyraza zgode na
    proponiwana stawke to ma sie wywiazywac z obowiazków a skad wezmie tabo to juz
    jego rzecz. Miasto niepłaci za to.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 08:06
    > Są to autobusy
    > dobrze przystosowane do "polskich standardów",

    Nieprawda. Nie posiadają miejsc stojących. A jak klima padnie, to nikt nie
    będzie raczył jej naprawić.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 10.11.05, 07:35
    Co do zarzadu transportu t w przyszłym roku mina 4 - lata jak usiłowano go
    powołac ba nawet powołała poprzednia ekipa - no cuz dzisejsza ekipa stwierdzila
    ze lepszy jest monopol i mamy to co mamy co bedze dalej trudno mi stwierdzic.
    MPK ma doskonałe lobby w UM wiec przynajmniej jak do tej pory skutecznie sie
    sprzeciwia pomysłowi konkurencji na liniach miejskich. Tak wiec jesli nic sie
    nie zmieni jeszcze dłuuugo mozemy byc zdani jedynie na MPK + niewielka zreszta
    dosc silnie zwalczana konkurencje w postaci BIESÓW na liniach marketowych, i
    zakadowych jak np. TRW (na które zreszta MPK tez miało by chęć - Mazan Busa i
    innych drobnych przewozników z busami - podsumowujac wszystko konkurencja nie
    istnieje. A ze by sie przydało to wszyscy wiemy. Gdyby juz 4 - lata temu
    uwolniono rynek zapewne mialibysmy juz teraz sporo nowych albo prawie nowych
    przegubowców nikopodłogowych , pojawila by sie szansa na równie potrzbne MIDI
    Busy i MINI BUSY które np doskonale by sie sprawdzily na linach nochnych o
    które sie spora grupa osób funkcjonujacych miedzy 23 a 4,30 bezskutecznie
    dopomina. Podobnie pojawiła by sie szansa na skomunikowanie niktórych dzielnic
    Cz-w w których w tej chwili nie mozna poscic lini autobusowej z przyczyny
    prozaiocnzej iz autobus normalno gabarytowy nie zmiesci sie na waskim
    skrzyzowaniu. (Sprawa koniecznego zakupu autobusów małogabarytowych jako
    uzupełnienie taboru była juz omawiana kiedys podczas dyskusji nad lekko
    paranoidalna trasa lini 29 która w sytuacji gdyby były MIDI - busy mogła by
    jechac przez grabówke kolonie a tak z koniecznosci jedzie przez św Krzysztofa
    i św Rocha). Ja rozumiem ze w tej chwili budzet miasta (czyli MPK) nie pozwala
    na takie zakupy w sytacjio sypicego sie taboru narmlo gabarytowego i
    przegubowego ale gdyby wprowadzic konkurencje miasto by nie mosiało sie
    interesowac jak ewentualny przewoznika na dana linie załtwi sobie tak a nie
    inny tabor bo to była by sprawa przewoznika. Niestety jest to co jest mamy
    monopol a co dla j tego niewie nikt jadno moge zagwarantowac przez najblizszy
    rok nie zmieni sie nic w tym wzgledzie.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 08:04
    > Tabor przegubowy niskopodłogowy będzie się bez cienia wątpliwości rozrastał,
    > bo
    > ani MPK, ani żaden przewoźnik w przyszłości nie kupi już autobusu
    > wysokopodłogowego. Do ruchu miejskiego takich wozów po prostu już się
    > praktycznie nie produkuje.

    I tu się grubo mylisz.

    > Za 8, najdalej 10 lat na bank po Częstochowie będą
    > kursowały wyłącznie autobusy niskopodłogowe

    Nierealne. I bardzo dobrze. Jeśli nie zostawimy sobie 20 ikarusów, to będziemy
    biedni.

    > nadal w komplecie - 17 sztuk - to ich widok zewnętrzny i wewnętrzny
    generalnie
    > może cieszyć oko

    Cieszyć oko? Toż to sama rdza. Z pewnością młodsze od nich ikarusy z lat 1991-
    93 (288,357-364,60-72) przetrwają o wiele dłużej - mogą nawet do roku 2015. O
    ile MPK nie strzeli sobie samobója, bo już przymierza się, żeby je unicestwić.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 10.11.05, 19:31
    Nawet jeśli produkuje ktoś autobusy wysokopodłogowe na linie miejskie, to nikt
    normalny w Polsce ich nie kupi. Masz przykład z Warszawy (80 Solarisów,
    wcześniej 100 MANów NG313), z Poznania (w 2006 roku 30 niskich przegubów),
    dalej Wrocław, Kraków, Gdańsk.... i zero wysokopodłogowców.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 09:43
    To jeszcze raz Ci napiszę, że jesteś niedoinformowany.
    Jedno z ostatnich zamówień w Warszawie to było 30 Jelczy 120M. Nawiasem mówiąc
    warszawski klub chciał wystąpić wówczas do władz miasta o zakup autobusów klasy
    Ikarusa 280. Pismo było dość dobrze umotywowane, zwłaszcza że przedsiębiorstwa
    w całej Polsce coraz częściej podejmują decyzje o kierowaniu na trasy wyłącznie
    takiego taboru, gdyż jest on niezastąpiony ze znacznie większej ilości powodów,
    niż by się komuś wydawało (np. oblodzenie, objazdy przez ciasne skrzyżowania,
    przepełnienia itd.) Ale dziennikarze zrobili na wysokopodłogowe autobusy taką
    nagonkę, bzdurnie zarzucając miastu ustawienie przetargu pod Jelcza, że klub
    nie odważył się tego pisma wysłać. Najbardziej wpienił mnie jeden podrzędny
    satyryk, który odśpiewał w telewizji piosenkę, że na ulicach mamy autobusowy
    skansen.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 09:44
    A więcej przykładów zakupu autobusów wysokopodłogowych sam sobie wyszukaj.
    Warszawa bynajmniej tu nie przoduje.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 10.11.05, 19:38
    Ja wiem, że Ikarusy 280.70E mają kiepską blachę, ale z punktu widzenia pasażera
    ma to znikome znaczenie. Kto przecież (poza miłośnikami komunikacji) podczas
    jazdy zagląda w różne dziwne miejsca, gdzie na rdzę się może natknąć. Dla
    pasażera "ekologi" w Częstochowie są naprawdę estetycznymi autobusami.
    Wizerunek psują im właściwie tylko niewyraźne wyświetlacze, co ma znaczenie pod
    kątem standardów obsługi klienta, a nie tyle wizerunku optycznego pojazdu. Poza
    tym Ikarusy 280.70E dobrze wychodzą na zdjęciach. Mają w sobie "to coś".
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 09:53
    No dobra - przyłapałeś mnie na przeczeniu samemu sobie. W końcu to ja zawsze
    twierdzę, że najważniejszy jest punkt widzenia pasażera. Ale z drugiej strony
    jak chcesz przekonać przewoźnika do zakupu tych pojazdów, skoro wiadomo, że to
    złom?
    Zgadzam się, że 280.70 wyglądają estetycznie i nowocześnie - ale to zasługa
    tego, że akurat MZK zamówiło sobie najlepsze wyposażenie - wygodne siedzenia,
    świetlóweczki. W Warszawie na przykład te same ikarusy z 1997 roku nie różnią
    się istotnie wewnątrz od tradycyjnych 280.26.

    Natomiast zgadzam się, że wyświetlacze są w nich poniżej krytyki. Najlepsze, co
    można byłoby zrobić, to natychmiast zdemontować. W końcu w Częstochowie są dość
    dobre tablice.

    I właśnie dlatego nie lubię ich fotografować. Autobus, na którym nie widać
    numeru linii to dla mnie żaden autobus.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 11.11.05, 10:00
    Podzielam zdanie, że warszawskie 280.70 wyglądają dosyć trupiasto. Poznańskie
    są w stanie porównywalnym do tych z Częstochowy. Jak dobrze pójdzie, to nawet
    dzisiaj będę jechał Ikarusem 280.70E MPK Poznań.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 07:58
    No więc uprzejmie proszę, by dobierać tabor według potrzeb, a nie dlatego, że
    zawsze takie jeździły. Tak się bowiem składa, że 16 obecnie nieco podupadła i
    nie jeździ już tak pełna, za to na 25 przydałyby się nie tylko same przeguby,
    ale też ze dwa autobusy więcej (przynajmniej szczytowe).

    Tabor przegubowy jest potrzebny, ale czy niskopodłogowy? Sam nie wiem.
    Niskopodłogowy przegubowiec - dla mnie to oksymoron.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 23:05
    Gość portalu: lunch napisał(a):

    > Tak się bowiem składa, że 16 obecnie nieco podupadła i
    > nie jeździ już tak pełna, za to na 25 przydałyby się nie tylko same przeguby,
    > ale też ze dwa autobusy więcej (przynajmniej szczytowe).

    jest dokładnie jak napisałeś. dzisiaj (28. listopada) jechałem '16' z
    przystanku fieldorfa-pętla o godz. 17:01 w kierunku dworca pkp osobowa. w
    autobusie jechały 4 (cztery) osoby. ja wsiadłem piąty. przystanki koło
    promenady i cmentarza kule autobus minął bez zatrzymywania sie, na przystanku
    przy ul. rolniczej wysiadła jedna osoba, wsiadło zero osób. ze 4-5 osob wsiadło
    dopiero na przystanku przy kiedrzyńskiej i tyle samo przy dekabystów-armii
    krajowej (i pojedyncze osoby wysiadły), tak że w szczytowym momencie jechało w
    autobusie 13 osób. a do trójkąta policyjnego dotrwało chyba 9-10.

    tymczasem czekając na '16' z al. wyzwolenia w kierunku kukuczki jechał
    przegubowy '25' i przez szybe widziałem ze niemal wszystkie miejsca siedzące
    były zajęte, kilka osób tez stało. fakt, że '25' wjeżdżało w dzielnice, a '16'
    z niej wyjeżdżała (tym bardziej ze godziny popoludniowe), niemniej jednak
    często o tej porze w '25' jadącym w strone centrum jedzie znacznie więcej osób
    niż naliczyłem to w '16'.

    sądze ze na '25' przydałby sie przynajmniej jeden autobus wiecej. Zwiększyłoby
    częstotliwosc z zawrotnych 40 minut do około 20-25 tak jak to było przed sławną
    reformą 2002. a '16' fakt... podupadła...
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 07:53
    Proszę mi tu nie mącić oczu prymitywnymi wymówkami w stylu MPK. Harmonogram
    pracy - dobre sobie. Zleć obsługę tych linii prywatnej firmie i nie mieliby
    problemu z wykazaniem 100% taboru jako niskiego. Zresztą już pisałem - co za
    problem, że są tylko cztery? Zawsze może takiego zastąpić solaris. Ale tu każdy
    ma po prostu w... A najłatwiej odpowiadać pasażerom, że się nie da, bo na
    parapecie pani Basi stoją kwiatki. Znam ja te wymówki, nasłuchałem się przez
    lata. Potem człowiek się zastanawia, czy mu się to nie przyśniło.
    Cztery autobusy, a oni jednego nie mogą wykazać. I w efekcie na 24 jeżdżą
    przypadkowo, a kurs oznaczony "D" wykonuje solaris. Ręce opadają - jajca też.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 10.11.05, 19:25
    To nie rozumiesz mechanizmu obsługi linii 24 różnymi rodzajami taboru, a w
    szczególności brygady 24-06?
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.05, 01:02
    Gość portalu: Konrad Pruciak napisał(a):

    > To nie rozumiesz mechanizmu obsługi linii 24 różnymi rodzajami taboru, a w
    > szczególności brygady 24-06?

    a jak ten mechanizm funkcjonuje?
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 11.11.05, 09:57
    W dzień roboczy linię 24 obsługuje 9 brygad, z czego 6 całodziennych i 3
    szczytowe. Wszystkie z nich, z wyjątkiem 24-06, mają wymalowany napis w
    rozkładzie dla kierowcy /PG/ - czyli przegubowy. W przypadku 24-06 jest /KN/,
    czyli krótki niskopodłogowy. A zatem na tej brygadzie zawsze spotkamy autobus
    krótki - Solarisa U12, Ikarusa 412, MANa NL202 lub NL222. Zakupione z Jeny
    cztery niskopodłogowe przeguby zostały sklasyfikowane przez MPK do grupy
    tzw. "pchaczy" (kierowcy tych wozów muszą mieć dodatkowe uprawnienia). Obecnie
    w tej grupie mamy 9 pojazdów: 5 Ikarusów 435.05C oraz 4 sztuki MAN NG272.
    Każdego miesiąca te autobusy dostają pewną pulę brygad, które dzień w dzień
    obsługują (za wyjątkiem sytuacji awaryjnych - no i wykluczone jest pojawienie
    się jednego dnia wszystkich pchaczy jednocześnie w ruchu liniowym) te same
    brygady. O ile się orientuję, to teraz mamy notorycznie pchacze na 17-01 i 17-
    05, ale nie dam sobie głowy uciąć, że tak jest. I teraz najważniejsze: te 9
    wozów otrzymuje do obsługi te rozkłady, które mają oznaczenia /PG/, czyli mogą
    jeździć na wszystkich rozkładach przegubowców jakie są, nie zaś jako krótkie
    niskopodłogowe. Zasadniczo nie powinny już obsługiwać teraz linii podmiejskich
    i chyba MPK już wprowadziło w życie tę zasadę.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 10:21
    Komentarz jest chyba zbyteczny, ale co mi tam.
    Parafrazując: niskopodłogowy przegubowiec nie może pojawić się jako
    niskopodłogowy, bo genialny przewoźnik wymyślił sobie, że zakwalifikował go
    jako PG, czyli - co tu dużo gadać - wysokopodłogowy. Tak więc, kiedy na 24
    zepsuje się solaris, to inwalida na wózku inwalidzkim oczekujący na autobus
    oznaczony "D" najprawdopodobniej doczeka się jelcza, podczas gdy niskopodłogowe
    przegubowce kursują sobie gdzie indziej zamiast ikarusów i zdaniem przewoźnika
    wszystko działa perfekcyjnie, zgodnie z procedurą.

    Wobec tego ponowię pytanie sprzed kilku lat: po co miasto wydało pieniądze na
    zakup taboru niskopodłogowego (notabene dla zdrowego pasażera gorszego), skoro
    osoby, do których jest on adresowany, czyli niepełnosprawni, nie mają
    najmniejszego pojęcia, gdzie go oczekiwać? Do niedawna nie był w rozkładach
    oznaczony, a jak już oznaczyli, to są takie kwiatki, że jajca opadają.

    Konrad, a Ty się dobrze zastanów, co wypisujesz. Bo jesteś traktowany przez nas
    jako fachowiec, ale ośmieszasz się wypisując takie rzeczy. Nie dość, że
    udowadniasz, że MPK ma pasażera w... i to znacznie głębiej niż nam się
    wszystkim wydawało, to jeszcze ten system opisujesz z podziwem.

    Tymczasem w każdym cywilizowanym mieście tabor jest tak podzielony, że nigdy na
    ulicę nie może wyjechać autobus gorszy, niż przewidziany. Dlatego np. w
    Warszawie na rezerwę wystawia się tabor wielkopojemny niskopodłogowy, żeby miał
    możliwość zastąpienia każdej dowolnej brygady. Najlepszy i najbardziej
    przejrzysty podział taboru jest oczywiście w Gdyni, za to najdalej poszli we
    Wrocławiu - w rozkładzie wpisuje się nawet typ autobusu, np. "Ikarus 280".
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 11.11.05, 10:31
    Ja kwesię niskiej podłogi rozwiązałbym inaczej, niż MPK i nie jestem
    zwolennikiem tego, jak to funkcjonuje. Dla mnie 35 KN jest wystarczającym
    argumentem, by te autobusy przydzielić na stałe do pewnej grupy linii, a nie
    brygad. Realnie patrząc, w dzień roboczy należałoby - powiedzmy - 28 autobusów
    rozdzielić tak, aby kilka linii otrzymało 100% obsady niskopodłogowej. To
    rozwiązanie eliminowałoby z rozkładów na przystankach literę D, w miejsce
    której wystarczyłby dopisek na dole rozkładu: LINIA OBSŁUGIWANA PRZEZ AUTOBUSY
    NISKOPODŁOGOWE, ZA WYJĄTKIEM SYTUACJI AWARYJNYCH. W miarę kupowania nowych
    autobusów, grono linii niskopodłogowych by sukcesywnie się rozrastało.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 13:51
    Niestety nie zgadzam się z Tobą. Niepełnosprawnych (mówię umownie, bo tak samo
    potrzebne są te autobusy osobom z wózkami dziecięcymi) nie ma aż tak dużo, by
    każdy kurs musiał być wykonywany taborem niskopodłogowym. Z drugiej strony jest
    ich zbyt mało i odnosząc to do układu komunikacyjnego zdecydowanie lepszym
    rozwiązaniem jest wprowadzenie 1-2 autobusu na większości linii. Oczywiście z
    sensem, a nie tak, jak obecnie. Z drugiej strony autobusy wysokopodłogowe też
    są często niezastąpione. Gdybyśmy wprowadzili Twoje rozwiązanie, to na 24
    mielibyśmy albo same niskopodłogowe krótkie, albo same wykopodłogowe
    przegubowce. Nie muszę chyba dodawać, że oba warianty są nie do przyjęcia.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 13:56
    Mam dziś buńczuczny nastrój w tej kwestii, więc gdyby ktoś do końca nie
    zrozumiał, napiszę bardziej łopatologicznie:
    Osoby niepełnosprawne nie doczekają się niskopodłogowych przegubowcach na
    liniach, na których są one najbardziej pożądane (zwłaszcza na 24), bo zostały
    one zakwalifikowane do "pchaczy", a nie do niskopodłogowych. To znaczy, że dla
    MPK nie jest istotne, czy autobus jest niskopodłogowy (bo pasażer g... ich
    obchodzi). Dla nich ważniejszym kryterium jest miejsce umieszczenia silnika.

    A ja do cholery płacę podatki i żądam, żeby moja babcia mogła do mnie
    przyjechać niskopodłogowym autobusem, wiedząc wcześniej, gdzie się pojawi.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 11.11.05, 14:49
    W warunkach kiedy mamy do czynienia z monopolista to chocby sie niewiem co sało
    on i tak bedzie miał Ciebie Twa babcie i Twoje podatki głeboko w d...... A co
    do kasy to ju psałem n razy ze kasy to monopolisce ZAWSZE MAŁO I ZAWSZE MU JEST
    ZLE. Bo ... Bo to jest monoplista i tyle.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.05, 16:11
    jako osoby sprawiające wrazenie 'siedzących w temacie' przedstawcie tu swoją
    propozycję podziału obecnego (całego) taboru między wszystkie linie, nie
    wrzucając niskopodłogowych przegubowców do jednego worka z krótkimi
    niskopodłogowymi ani innymi przegubowcami.

    krótkie niskopodłogowe:
    * solaris u12 - 9 szt
    * ikarus 412 - 12 szt
    * man nl222 - 8 szt
    * man nl202 - 6 szt
    ---------
    przegubowe niskopodłogowe:
    * man ng272 - 4 szt
    ---------
    krótkie pozostałe (ilosci sztuk nie znam, lecz nie wątpie, ze wy tak):
    * jelcz m11
    * jelcz l11
    * ikarus 415 - 13 szt
    ---------
    przegubowe pozostałe:
    * ikarus 435 - 5 szt
    * ikarus 280.70 - 17 szt
    * ikarus 280.26
    ---------
    mam nadzieje ze wszystkie modele wymieniłem w razie cos dopiszcie :-)
    wiedząc ile brygad jakie linie obsługuje sporządzcie najodpowiedniejszy podział
    taboru miedzy linie miejskie i podmiejskie
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.05, 16:22
    dla przejrzystosci proponuję taki oto szablon:

    linia 11
    --------
    całodzienne:
    * jelcz m11 - 1 sztuka
    * ikarus 280.26 - 2 sztuki
    szczytowe:
    * ikarus 280.70 - 2 sztuki

    linia 12
    --------
    całodzienne:
    ...
    itd...
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 11.11.05, 20:34
    W ten sposób się tego nie rozplanowuje. Istnieją pewne założenia, których
    należy się trzymać i są w większości przypadków przestrzegane - np. autobusów
    niskopodłogowych nie ma planowo na liniach podmiejskich. Przegubowce
    niskopodłogowe MPK uwzględni w rozkładzie jazdy, jak tylko trochę zwiększy się
    ich liczba, a zatem przypuszczalnie w przyszłym roku. Ciekawe, do jakiego
    koszyka wtedy trafią Ikarusy 435, których nie wolno traktować jako niskich.
    Natomiast z tego tortu taborowego, ja bym krótkie niskopodłogowe wrzucił na
    następujące linie:
    - 13 (4 szt.)
    - 15 (2 szt.)
    - 18 (2 szt.)
    - 21 (4 szt.)
    - 28 (4 szt.)
    - 29 (2 szt.)
    - 30 (4 szt.)
    - 31 (1 szt.)
    - 35 (1 szt.)
    + 1 jako rezerwa - razem 25 autobusów z 35 posiadanych - uruchomienie 71,4%
    jest do zaakceptowania. W weekendy niskopodłogowe na tych samych liniach.
    Natomiast kolejne linie do "uniskopodłogowienia", to 14 i 32.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.05, 21:07
    co do 13, 18, 28 i 29 sie zgodze. zupełnie nie rozumiem jednak ldaczego aż 4
    sztuki na linii 21 i 30, a linie 31 i 35 tez wzbudzają pewne wątpliwości.
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 21:35
    Moim zdaniem na 32 powinny się pojawiać rozkładowo przegubowce. Najlepszym
    rozwiązaniem na tej linii były by autobusy niskopodłogowe i przegubowe.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 11.11.05, 21:41
    Dlatego tak, że na tych liniach kursuje akurat tyle autobusów. Wspomniane
    przeze mnie przypadki oznaczają, że wymienione linie powinny być obsługiwane
    WYŁĄCZNIE autobusami niskopodłogowymi. Siłą rzeczy pozostałe - w ogóle -
    przynajmniej do czasu.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.05, 22:02
    kolejna rzecz ktorej nie rozumiem to to, ze dobierasz tabor pod to ile
    autobusow kursuje na danej linii, a nie pod zapotrzebowanie. to ja proponuje
    zabrac jeden z linii 35 i wszystkie z 21 i całą piątke puscic na linie 22
    (chyba 5 ich tam jezdzi przynajmniej w szczycie), 22 przynajmniej kolo szpitala
    na barbary przejedzie i do cmenrzarza w łojkach podwiezie.

    podchodząc do sprawy w ten sposób niektóre dzielnice miasta pozostawiasz
    zupełnie bez obsługi niskopodłogowcami (przynajmniej tej planowej, bo
    pozostałych 9 pojazdów efektywnie nie rozdysponujesz). wyczerpy osiedle - brak
    niskiego (do 30 trzeba troche dojść), duze osiedle wrzosowiak - brak niskiego,
    na stradomiu tez ubogo (1 linia), dzielnica północ 2 linie o porażającej
    częstotliwości, za to zawodzie to kraina niskopodłogowcami płynąca. nie sądzę
    aby takie rozwiazanie było korzystne.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 07:44
    Panowie ja roumniem ze wasze uwagi powinny byc bardzo cenne dal MPK problem w
    tym ze z uwagi na to ze MPK ma głeboko w d..... wszelakie uwagi pod jego
    adresem dyskuja ta jest czystto akademicka i na dbra sprawe niema najmnijszego
    sensu. Do momentu do którego MPK jest monopolista na ryku przewozów napeno nie
    zmini sienic po to przecierz pasazerowie sa dla MPK a nie MPK dla pasażerów. NA
    zmiany sie nie zanosi wiec i na to aby MPK zaczeło słuchac dobrych rad tez.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 09:35
    Można pomyśleć o pewnych roszadach: zabrać niskie z 31 i 35 (mamy 2 wozy w
    zapasie), wycofać je z 30 i to co mamy, dać na 22 (5 autobusów). Siedemnastki
    nie zrobimy niskopodłogowej, bo potrzebujemy 4 niskich przegubów. Ale można to
    wpakować na linię 20, gdzie mamy dwa autobusy, które obsłużą nam Osiedle
    Wyczerpy oraz zapewnią dojazd na Wrzosowiak. Czyli układ jest następujący:
    - 13 - 4 szt.
    - 15 - 2 szt.
    - 18 - 2 szt.
    - 20 - 2 szt.
    - 21 - 4 szt.
    - 22 - 5 szt.
    - 28 - 4 szt.
    - 29 - 2 szt.
    W sumie 25 autobusów, przy rezygnacji z niskiej rezerwy daje nam identyczny
    wskaźnik uruchomienia, jak w poprzednim zestawieniu (71,4%).
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:12
    Zwłaszcza, że na Zawodziu autobusy są przepełnione i gdyby nie szpitale, to w
    ogóle nie powinny się tam pojawiać niskopodłogowce.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 10:17
    Zwróć uwagę na jeszcze jedno: na Zawodziu przy założeniu niskiej podłogi, mamy
    odchylenia we wtorki i w piątki, a MPK i tak nie puszcza na 13 i 28 niskich
    przegubów, bo one w ogóle działają na innych zasadach (o ile jest tabor)
  • Gość: mieszkane cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:26
    Właśnie o ile jest tabor. A MPK jakoś niezbyt szybko chce naprawić tego Man
    NG72 #368 .Ikarus 260.26#332 to dość szybko naprawili. Przecież w Częstochowie
    teraz na dobrą spraw są 4 niskopodłogowe przeguby a 3 z nich jeżdzą.Tojest o
    jakieś 20 autobusów za mało.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:10
    Prześpij się jeszcze z tym. To poronione.
  • Gość: Ulec:)JOŁ!!! IP: *.ids.czest.pl 16.11.05, 10:38
    To pasjonujące o czym rozmawiacie. Nie znam się na tym, ale chętnie poczytam
    jeszcze jakieś wasze komentarze! I gorące pozdro dla lovempk! Pomysł na
    przejazd tym 288 był super! Pozdrawiam wszystkich gości tego forum!!!
    A tak wogóle to powinno jeździć mpk na 57 i już...
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 09:54
    Zgadzam się z Tobą w zupełności. Wyjaśniam, że Konradowi wyszło tak, a nie
    inaczej, bo on uparcie trzyma się swojego pomysłu, żeby poszczególne linie były
    niskopodłogowe w całości. Wybacz Konrad, ale dla mnie w warunkach
    częstochowskich ten pomysł jest poroniony. W ten sposób odbierasz
    niepełnosprawnym dojazd niskopodłogowcem do cmentarza Św. Rocha (12, 26, 32),
    przejazd bardzo ważną linią 24 (niedopuszczalne - pamiętasz, jak o to
    walczyli?), a także odbierasz niskopodłogowce niepełnosprawnym z Brzezin,
    Północy, Kawodrzy, Skorek, Liszki Dolnej, Gnaszyna, Rząsawy, Błeszna,
    Wrzosowiaka. To chore - cofnąłeś komunikację Częstochowy jakościowo o jakieś 2
    lata.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 10:04
    Nie mówię przecież, że taki podział niskiej podłogi jest idealny. Coś kosztem
    czegoś. Oczywiście rozwiązaniem sprawy byłaby dostawa przynajmniej 50 nowych
    autobusów, które by nam zapewniły KN niemal wszędzie. A co do wyglądu tabliczek
    przystankowych, to zobacz sobie, jak wyglądają rozkłady linii 18, gdzie tych
    kursów nie jest tak bardzo mało, a litera D prawie w każdym miejscu. W takim
    przypadku nie sądzę, by takie oznaczanie było dobrym rozwiązaniem. Można
    wygenerować brakującą jedną brygadę jako KN i wówczas linia 18 jest zawsze i
    wszędzie niskopodłogowa. Tylko czy przy każdym kursie ładować to "D" ? -
    Ciekawe czy MPK jest w stanie załatwić w AGC, żeby np. niskie podłogi zaznaczać
    lekko przyciemnionym tłem pod wartościami minut. Ewentualnie u samej góry w
    miejscu numeru linii wpisać "18D", co należałoby rozumieć, że linia jest w 100%
    niskopodłogowa.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:23
    Powiedziałbym, że znów się uwsteczniasz pod kątem MPK. W AGC wszystko jest
    możlwie - już dziś niskopodłogowe w większości "BusManowych" miast oznacza się
    cyferkami minut w czarnym polu. Tylko jak zwykle MPK wybrało najgorsze
    rozwiązanie - głupia literka "D", która czyni rozkład nieczytelnym i w dodatku
    jest często automatycznie usuwana, gdy się nie mieści (!).

    A wracając do 18 i 33 - czy nie pamiętasz, dlaczego niskopodłogowce zostały w
    kwietniu przeniesione w dni robocze z 33 na 18 i z 17 na 14? Bo po prostu
    ludzie się do nich nie mieścili. Nie dość, że zrobili to w najprymitywniejszy z
    możliwych sposobów, to jeszcze w najgorszym momencie, zwiększając koszty. Bo
    akurat wówczas pojawiły się przegubowe many i można było je kierować na te
    niskie 17 i 33, a w razie awarii zastępując solarisami. Zresztą solarisy też by
    wystarczyły. No ale jak ktoś na takie linie jak 13,17,24,28 czy 33 wysyła
    Ikarusy 412 (bo ma je w tej samej "grupie") i jeszcze bezczelnie wypowiada się,
    że "nie widzi problemu" (wypowiedź prezesa w tej sprawie), to nic dziwnego, że
    potem musi robić nerwowe ruchy. A to już jest niegospodarność. Już kiedyś
    pisałem - jakby to była całkowicie prywatna firma i byłbym jej właścicielem, to
    bym ich wywalił za podejście do klienta, a jak budżetowa - to za
    niegospodarność.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 10:30
    Jeśli tak jest z tym oznaczaniem KN na rozkładach przystankowych, to
    rzeczywiście MPK mogłoby się tym zainteresować. Już takie rozwiązanie z
    oznczaniem kursów z odwróconym układem kolorów (białe cyfry na czarnym tle)
    rozwiązałoby doskonale sprawę. Nikt też nie będzie uważał za niegospodarność
    zwiększenia wydatków na toner o ułamek procenta - bo przy inwersji kolorów
    wydruki będą miały większy udział zaczernienia.
  • Gość: mieszkanie cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:35
    A dyspozytorzy ruchu w tej firmie też są mądrzy na 24 najbardziej popularna
    linie wysyłają Ikarusa 412 najbardziej ciasny autobus w mieście.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:49
    Już o tym pisałem. Banda idiotów.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:52
    To jest fakt kiedy MPk nie chciało jeździć na mirów to Biesy uruchomiły linie
    ale miasto tak ją wyznaczyło aby była ona nie opłacalna.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 09:56
    Zgadzam się z Tobą w zupełności. Wyjaśniam, że Konradowi wyszło tak, a nie
    inaczej, bo on uparcie trzyma się swojego pomysłu, żeby poszczególne linie były
    niskopodłogowe w całości. Wybacz Konrad, ale dla mnie w warunkach
    częstochowskich ten pomysł jest poroniony. W ten sposób odbierasz
    niepełnosprawnym dojazd niskopodłogowcem do cmentarza Św. Rocha (12, 26, 32),
    przejazd bardzo ważną linią 24 (niedopuszczalne - pamiętasz, jak o to
    walczyli?), a także odbierasz niskopodłogowce niepełnosprawnym z Brzezin,
    Północy, Kawodrzy, Skorek, Liszki Dolnej, Gnaszyna, Rząsawy, Błeszna,
    Wrzosowiaka. To chore - cofnąłeś komunikację Częstochowy jakościowo o jakieś 2
    lata.

    Jednocześnie odbierasz pasażerom liniii 13,21 i 28 możliwość zmieszczenia się
    do autobusu, bo same niskie tego nie zapewnią.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 09:45
    No ale przecież on się pytał o to, jak być powinno, a nie - jak jest w MPK. A
    Ty znowu wyjeżdżasz z ich chorymi ograniczeniami. Ta dyskusja i tak nie ma
    sensu, bo nigdy nie zmusimy pustogłowia z MPK do racjonalizacji, ale jeśli już
    sobie planujemy, jak coś powinno wyglądać, to nie możemy się ograniczać ich
    chorymi zasadami wewnętrznymi. A najśmieszniejsze, że oni tam sobie czytają to
    forum i myślą o nas "dzieci wypisują głupoty, bo się nie znają i coś im się tam
    wydaje, a tak się przecież nie da". Otóż mi się nie wydaje; ja wiem, że się da.
    Wiem, bo widzę to na codzień - w całym kraju i poza nim. Sposób jest tylko
    jeden - MPK jako przewoźnik musi pozostać przewoźnikiem. Bo jest przewoźnikiem
    bardzo dobrym - dbającym o tabor, o punktualność. Tyle że parasol ochronny
    (który dla mnie jest nadużyciem) szkodzi im samym. Dobra spółka, która mogłaby
    się rozwijać, pod tym kloszem po prostu fiksuje. Zamykają się w swoich fobiach,
    zamiast ostro atakować rynek. Trzeba im natychmiast odebrać kompetencje
    organizatora, który natychmiast musi powstać.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 09:49
    OK. Tylko to jest trochę uproszczone. Bo trzeba najpierw stworzyć piramidkę
    (może jutro znajdę czas) w której zostanie określone, który typtaboru może
    zastąpić jakiś inny, np. solaris może zastąpić jelcza i Ikarus 280 też, ale
    Ikarus 412 już nie. No i jestem za stworzeniem grup taboru - nie takich jak
    obecnie ma MPK, ale też nie traktowanie każdego typu oddzielnie. Chociaż...
    Poza tym trzeba pamiętać, że ilość poszczególnych typów możliwych do wykazania
    na stałe jest ograniczona, z uwagi na przykład na awaryjność Ikarusów 412,
    konieczność posiadania rezerwy niskopodłogowej gotowej do wyjazdu itd.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 09:56
    Jest jeszcze Jelcz L11 #380, który pewnie też pójdzie na sprzedaż, a póki co
    notorycznie zasila linię 34.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.05, 12:07
    Gość portalu: lunch napisał(a):

    > OK. Tylko to jest trochę uproszczone. Bo trzeba najpierw stworzyć piramidkę
    > (może jutro znajdę czas) w której zostanie określone, który typtaboru może
    > zastąpić jakiś inny, np. solaris może zastąpić jelcza i Ikarus 280 też, ale
    > Ikarus 412 już nie. No i jestem za stworzeniem grup taboru - nie takich jak
    > obecnie ma MPK, ale też nie traktowanie każdego typu oddzielnie. Chociaż...
    > Poza tym trzeba pamiętać, że ilość poszczególnych typów możliwych do
    wykazania
    > na stałe jest ograniczona, z uwagi na przykład na awaryjność Ikarusów 412,
    > konieczność posiadania rezerwy niskopodłogowej gotowej do wyjazdu itd.

    i jak z tym rozplanowaniem autobusów do obsługi poszczególnych linii?
    znajdziesz czas by przedstawić swoją wersję? :-)
  • Gość: Mati IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 18:49
    Trochę późno piszę, ale teraz to wynalazłem - zapomniałeś o 3 sztukach Ikarusów
    280.58.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 09:58
    Jak coś takiego piszesz, to się najpierw zastanów. Mnie jako klienta nie
    obchodzą irracjonalne ograniczenia, które przewoźnik sam sobie wprowadza i sam
    sobie wmawia, że są konieczne.

    Jakby Ci warsztat samochodowy powiedział, że nie przyjmie Twojego samochodu, bo
    ople przyjmują tylko w środy, to byś pojechał do innego, czy podziwiał
    fachowość harmonogramu. Zarząd by się nie pytał - ma być i koniec. Jeśli
    przyjedzie ikarus, to kara będzie tak wysoka, że bardziej by im się opłaciło w
    ogóle kursu nie realizować. I na tym polega komunikacja miejska zorientowana na
    pasażera. I w tych normalnych miastach przewoźnicy jakoś na to nie narzekają.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 09:59
    A w ogóle dyskusja jest bez sensu. Słuchajcie, wkurzaliśmy się w tym wątku
    kilka razy, że na 24 jest planowy solaris. Tymczasem wczoraj jakiś skończony
    kretyn wysłał na ten rozkład Ikarusa 412!!!!!!!!!!!!!!
    Ku.., się scyzoryk w kieszeni otwiera.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 11.11.05, 10:04
    Nie żaden kretyn. Wszystkie niskpodłogowce są wrzucone do jednego koszyka i
    prawdopodobieństwa obsługi 24-06 przez poszczególne typy wozów jest następujące:
    - Ikarus 412: 34,3%
    - MAN NL222: 22,9%
    - Solaris Urbino 12: 25,7 %
    - MAN NL202: 17,1 %
    Są to po prostu wyniki dzielenia liczby autobusów danego typu przez liczbę 35,
    bo tyle mamy krótkich niskopodłogowych.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 10:22
    Odpowiedź jak wyżej. Po prostu nie ośmieszaj się, póki Cię cenię.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 09.11.05, 08:12
    Dla Polskich potrzeb na nasze drogi to trzbea faktyczne cos projektowanego i
    stworzonego w dawnych demoludach i pomyslnego o uzytkowaniu w ekstremalnych
    warunkach. Niestety pojektanci MAN -ów czy VOLVO czy czegokolwiek innego nie
    przewidzeli ze autous moze jezdzic po czyms takim co u nas nazywa sie jezdnia a
    na zachodzi okreslono by iz jest to tor do trestowania pojazdów w extremlnych
    warunkach ktore sie nie maja prawa zdarzyc. Wiec niema sie co dziwic ze tabor
    dosc delikatny niestety nie wtrzymuje naszych dróg.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 12:29
    Nie przewidzieli również, że może się zdarzyć, że w autobusie więcej niż 10
    osób jedzie na stojąco. Na Zachodzie przegubowce kupuje się po to, żeby więcej
    osób przewieźć na siedząco. Potem kupuje się takie "cacko" do nas, kieruje się
    je na linię, na której w ikarusie 170 osób na sobie leży i nagle robi się
    zdziwienie, że autobus przegubowy nie może pomieścić nawet tylu osób, co krótki
    jelcz. "A to feler" - westchnął seler". Problem w tym, że odpowiedzialni za ten
    stan rzeczy udają, że o tym nie wiedzą. Franek myślał, że to skrzypce i
    podrapał ją po...
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 09:26
    A może lepiej kupić Soloraisa Urbino 15 i Urbioni 18. Najlepiej niech nie
    kupują Manów. Te poniemieckie przegubowce przeszły niby remont na zajezdni
    zanim wyjechały na miasto a wyglądają jak nie remontowane od kupienia Ikarusy
    435.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 12:38
    Urbino 15 to raczej nie kupią, bo jest w Częstochowie wiele linii, które mają
    małe pętle i sztywny piętnastometrowy Solaris mógłby się nie wymieścić.
    Przegubowce się mieszczą, bo przecież składają się z dwóch członów. Poza tym
    kierowcy musieliby nimi trochę po mieście pojeździć na próbę, bo prowadzi się
    je zapewne inaczej. Co do poniemieckich przegubowców, to nie są takie złe. Z
    tym, że na lato są okropne, bo mają mało otwieranych okien. Poza tym mają tylko
    3 drzwi. Ten ich "remont" polegał tylko na wymienieniu tapicerki siedzeń,
    pozrywaniu niemieckich naklejek wewnątrz i przemalowaniu ich w barwy zakładowe.
    Ostatnio dużo przedsiębiorstw komunikacyjnych kupiło MAN-y NL262 i NG312 z
    berlińskiego BVG. Są one dużo lepsze od naszych, bo mają odpowiednio 3 i 4
    drzwi, a poza tym posiadają klimatyzację przestrzeni pasażerskiej. Ale teraz
    MPK kupi nowe autobusy. Oby to były Solarisy.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 12:36
    W Niemczech otwierane okna nie są potrzebne. Gdy autobus jedzie pusty,
    wystarcza wentylacja. Tego też nikt u nas nie chce zauważyć (Solaris produkuje
    autobusy z otwieranymi oknami).

    Natomiast informuję Cię, że niskopodłogowy przegubowiec (np. poniemiecki man)
    potrzebuje tyle samo miejsca do manewrów, co 15-metrowy solaris.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 12:34
    Bo ikarusy z lat 1991-93 są wyjątkowo niezniszczalne jeśli o blachę chodzi.
    Przyjrzyj się autobusom z 1991 roku (numery 288,357,358 i 359) i porównaj z
    młodszymi o 6 lat automatycznymi (numery 160-176). Inna sprawa, że w
    częstochowskim MPK o autobusy się po prostu dba. Te same roczniki (1991-93) w
    innych miastach wyglądają jakby wróciły z wojny. Tym gorzej, że MPK chce się
    przerzucić na tabor poniemiecki, który na naszych drogach wytrzyma może z 5 lat.

    A co do Urbino15 - pomysł chybiony. Właśnie piszemy tutaj, że niskopodłogowe
    przegubowce nie są w stanie pojemnościowo zastąpić ikarusów, a Ty proponujesz
    tabor jeszcze mniejszy? Urbino18 - owszem. Realnie oceniana pojemność
    poszczególnych autobusów do porównania:
    Ikarus 260 - 100
    MAN NG313 - 110
    MAN NG272 - 120
    Solaris Urbino 15 - 120
    Solaris Urbino 18 - 140
    Ikarus 280 - 170.

  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 14:03
    W zasadzie masz rację z tym manewrowaniem - tak mi się wtedy jakoś napisało.
    MPK ma pieniądze i znając życie wyda je bez sensu. Wprowadzi bilet
    elektroniczny i kupi pewnie kilka krótkich autobusów, jak to ma w zwyczaju (bo
    wg nich - po co nam przegubowce?). Teraz trzeba kupić przeguby, bo Ikarusy się
    już powoli sypią. Jeśli MPK kupi same krótkie autobusy, to zrobi największy
    błąd jaki można zrobić. Mam jednak nadzieję, że zostanie zakupionych kilka
    przegubów. Oczywiście najlepsze byłyby SU18. Oby Solaris wygrał przetarg.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 18:10
    Jestem pewien na bank, że autobus 15-metrowy potrzebuje więcej miejsca do
    zawrócenia od wozu 18-metrowego, chociaż różnica nie jest za wielka (ok. 7-10
    %). Jak zdobędę dokładne dane, to je przedstawię.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 09.11.05, 21:20
    Prawda jest tak i to mimotego ze jest to smieszna i paranoidalna prawde ze w
    Polsce w naszych warunkach i dotyczy to tez naszego miasta najlepszym
    rozwazaniem było by zakupienie ..... np. 10 IKARUSÓW 280 - JA WIEM ZE SIE ICH
    NIE PRODUKUJE JA WIEM ZE NIE PRODUKUJE SIE TEZ ICH NASTEMPCÓW ALE W ZASADZIE
    NIC INNEGO SIE do naszych warunków ni kwalifikuje chyba ze zostanie
    zaprojektowany autobus specjalnie na poslie warunki a na to sie nie zanosci. Bo
    niestety co by nasze MPK nie kupiło to funkcjonalnosci (pojemnosci) Ikarusowi
    280 nie dorówna.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 09.11.05, 22:51
    No... może to parodia w tej chwili, ale na upartego ja bym jeszcze widział
    szanse na pojawienie się w Częstochowie dodatkowych Ikarusów 280. Otóż
    poznańskie MPK cieszy się niezmiernie z powodu przetargu na zakup 30
    niskopodłogowych przegubowców w przyszłym roku. Tytuły prasowe grzmią: "W
    Poznaniu będą jeździły same autobusy niskopodłogowe". Wydaje mi się to mało
    prawdopodobne. Na trasach jest grubo ponad 30 przegubowych Ikarusów, więc
    przyszłoroczny zakup sprawy całkowicie nierozwiąże. A gdzie tu związek z
    Częstochową? - Otóż gdyby dać wiarę tytułom prasowym, MPK Poznań musiałoby
    pozbyć się jakoś wysokopodłogowych Ikarusów 280.70A, które mają teraz po 9-10
    lat i nam w Częstochowie by się przecież przydały - są to autobusy niemal takie
    same, jak już jeżdżące u nas, z numerami od 160 do 176. Poznań posiada 19 sztuk
    tzw. "ekologów" i gdyby faktycznie tamtejsze MPK postanowiło pozbyć się ich, ja
    chętnie bym je widział w Częstochowie. Ikarus 10-letni wobec kasowanego Ikarusa
    20-letniego to przecież postęp, a autobus zawsze jest autobus.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:46
    No w sumie ... gdyby korzystną cenę zaproponowali to czemu nie. Ponumerować od
    177 wzwyż, żeby bałaganu w numeracji nie było i jazda. Ikarus jest Ikarus. A co
    do taboru wysokopodłogowego to są jeszcze produkowane przegubowce
    wysokopodłogowe - Karosa B961E, który jak dla mnie jest obrzydliwy, ohydny,
    paskudny, etc. (w domyśle wszelkie synonimy słowa brzydki) i mam ogromną
    nadzieję, że częstochowskie MPK nie cofnie się w rozwoju i nie zakupi tego ...
    czegoś. MPK Wałbrzych ostatnio to kupił. Podobno się dosyć psują. Autobusy z
    tego roku a wyglądają jakby miały ze 20 lat (w sumie to od razu po wyjeździe z
    fabryki). Nie wiem czemu, ale Karosa w ogóle się nie rozwija. Wiem, że teraz
    jest pod banderą Irisbusa, ale powinno się coś z tą Karosą dziać, choć odkąd
    pamiętam to wszystkie Karosy były brzydkie, ale mogłaby powstać jakaś
    niskopodłogowa "Vrakosa". My chociaż mamy Jelcza Vecto, no i
    oczywiście "gniota", "odkurzacza" i Salusa oraz całą gamę Solarisów.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 10.11.05, 07:08
    Co do karosy to faktem jest ze cudo etetyki to to niejest natomast co do tego
    jak sie ona sprawdza i ewentualnie sprwdziła by w naszym miesci nie mnie sie
    wypowiadac bo akurat tego niewiem. Natomiast faktycznie jesli by sie udało
    kupic za smieszna kase Ikarusy 280 to nawet gdyby w wyniiku takiego zakupu mzna
    było kupic tylko 4 nowe autobusy to i tak uznał bym ze jest niezle bo w efekcie
    nasze miasto zyskalo by tabo który co prawda moze nejest najnowoczesnijszy ale
    jak pokazało zycie doskonale sie sprawdza w Polskich warunkach. Ja wiem ze nie
    jset to sprzet niksopodłogowy ale co tu duzo sie rozpisywac w pewnych
    sytuacjach w zasadzie niezastapiony.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 08:21
    Wy tu planujecie zakup ik280, a MPK postanowiło, że nawet tych co ma nie będzie
    remontować, bo taniej jest kupić poniemiecki badziew.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 10.11.05, 19:42
    Większość poznańskich Ikarusów 280.70A jest po NG, realizowanej w latach 2001-
    2003.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 08:20
    No co Ty? Przecież Karosa pod egidą Irisbusa produkuje bardzo nowoczesne i
    ładne autobusy Agora, opracowane przez Renault. I jeszcze teraz jakiegoś
    Citelisa czy coś takiego trzepią, ale nie widziałem.
  • Gość: loco IP: 213.199.204.* 20.11.05, 22:51
    w kólko to samo czemu nie ma nieskiego a dlaczego jeso jest taki a nie inny. A
    moze dlaczego nie mozna przygotować programu żeby można było się starac o
    pieniądze z UE na nowe autobusy lub tramy polecam link
    miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3023964.html trzeba się starac i mysleć
    a nie tylko narzekac ale to domena tych z Cz-wy.
  • Gość: loco IP: 213.199.204.* 21.11.05, 23:45
    a może kasę wydac na monitoring w tramwaju nocnym od razu stałby się
    bezpeczniejszy lub do autobusów przykład mpk Rybnik i autobusy Rybnik - Żory
    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3026148.html
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 03:58
    Wydaje mi się, że w przetargu, który MPK niebawem powinno ogłosić będzie
    uwzględnione wyposażenie autobusu w kamery. Bardzo wiele miast kupuje teraz
    autobusy z kamerami. Mam również nadzieję, że MPK uwzględni w przetargu kwestię
    dużych, przesuwanych szyb (takich jak w ikarusach 280), diodowych
    pomarańczowych wyświetlaczy, itd. Z tego co mi się wydaje przesuwane okna
    oferuje na razie tylko Solaris ... i dobrze, bo najlepszym wyborem byłyby
    Solarisy Urbino 18.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 08:19
    >10-letni wobec kasowanego Ikarusa
    >
    > 20-letniego to przecież postęp

    Niezupełnie. Seria 280.70 nie tylko w Częstochowie, ale w całym kraju zasłynęła
    jako wadliwa. To jest po prostu złom, w którym trzeba by wymienić całą blachę.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.05, 08:17
    Właściwie to się je produkuje. Teraz to się nazywa Ikarus Classic C80. Można
    też kupić 435 - a to naprawdę świetne autobusy. Tylko pytanie, jaka jest ich
    jakość? Bo już te z 1997 roku były fatalne.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 12:39
    A jak myślicie, kiedy mniej-więcej zostanie rozpisany przetarg i kiedy nowe
    autobusy pojawią się w mieście?
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 14:26
    jesli pieniadze musza zostac w tym roku wydane, pewnie wiec najpozniej w
    grudniu przetarg powinien byc ogloszony
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 10.11.05, 19:48
    Właśnie - Ikarusy 435 to także moim zdaniem bardzo dobre autobusy. Szkoda, że
    jest ich tak mało. Gdybyśmy mieli ich tak z 20-30 sztuk, to pewnie byłoby
    łatwiej o części i nie notowalibyśmy kilkumiesięcznych przestojów z powodu
    awarii silnika. W 2002 roku nasz #361 stał w zajezdni całe 9 miesięcy (niczego
    nie urodził;), a jedynemu w Poznaniu Ikarusowi 435.22 #1501 przytrafił się
    nawet przestój ponad roczny. Z tego co wiem, to z kolei w Warszawie też bywały
    z nimi kłopoty - na czele z śmiertelnym wypadkiem pasażerki jadącej #7272.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 10:26
    Zaraz, co ma wypadek do awaryjności?
  • Gość: mateuszek IP: *.juranet.czest.pl 10.11.05, 16:04
    a moze lepiej wiecej 5 letnich autobusów z niemiec, przynajmniej po częsci
    pozbylibyśmy się tych staroci, no a moze by zrobili coś z częstotliwością
    kursów!
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 16:22
    Jeśli MPK nie kupi za te pieniądze autobusów przegubowych to nawet Biesy je
    niedługo wyprzedzą. MPK posiada teraz w taborze 4 niskie przegubowce, a Biesy
    jednego niskiego przeguba (nowy nabytek), który dzisiaj widziałem na oczy poraz
    pierwszy. Jest to Van-Hool AG300, jedyny taki autobus w Polsce, o ile się nie
    mylę. Ma on numer #02 i chyba jest lepszy od MPK-owskich MAN-ów.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 16:33
    Ten nowy autobus Biesów wygląda mniej więcej tak jak ten na zdjęciu, tylko nie
    jest oczywiście trolejbusem ams1.lo3.wroc.pl/tomek/autobusy.php?
    s=14&nr=64802
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 21:38
    Nie rozumiem dlaczego MPK wrzuca do jednego koszyka Ikarusy 435 i Many NG272.
    Przecież te autobusy maja tylko ze sobą wspólne to że maja silniki umieszczone
    z tyłu.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 11.11.05, 21:46
    A umieszczenie silnika powoduje, że są to tzw. pchacze. Problem w tym, że w MPK
    tylko część kierowców ma uprawnienia do prowadzenia takich wozów i w tych
    tematach - o ile nie jestem w błędzie - to nie ma rozróżnienia ze względu na
    wysokość podłogi nad powierzchnią jezdni.

    Ikarus 280 też może być niskowejściowy. Sam takim jechałem, kiedy pewnego razu
    kierowca #354 na starej linii 17 do Jaskrowa przez pół zmiany przejeździł na
    pękniętej poduszce powietrznej. Aż nie chce się wierzyć, że nie skapnął się, że
    prawa część pojazdu była ciągle opuszczona o kilkanaście centymetrów....
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:26
    Jak już wspominałem - umieszczenie silnika jako pasażera g... mnie obchodzi.
    Poza tym prawo nie wymaga dodatkowych uprawnień do "pchaczy", a ich wewnętrzne
    ograniczena mają tutaj zerowe znaczenie.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 07:51
    Wobec tego biorac sprawe na logike MPK powinno przeszkolic kierowców na jazde
    takimi autobusami i to jak naszybciej. Tak preznie działajaca firme chyba stac
    na opłącenie odpowiednich kursów (niewiem dokladnie co jest potrzebne
    teoretycznie w kodeksie ruchu drogowego niema rozrónienia na to czy autobus
    przegubowy ma naped na drug czu trzecia os w obu przypadkach zapewnie jest
    wymagane prawo jazdy kategori D chyba + E i nic wiecej ale moge sie mylic). Nie
    mniej w interesie firmy powinno byc jak najszybsze przeszkolenie odpowiedniej
    grupy osób.
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 09:21
    W Częstochowie jest wiele dzielnic które maja połączenia pokrywające się w 70
    %. Jeżeli MPK niema taboru na obsługę linii na osiedlach domków jednorodzinnych
    to miasto powinno to zlecić prywatnemu przewoźnikowi który miałby taki tabor.
    Bieżmy przykład z Warszawy gdzie linie miejskie obsługuje kilka firm.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 10:47
    Ale to jest chłopie konkurencja a MPK nie lubi jakiejkolwiek konkurencji poza
    tym łatwiej utrzymac take poaczenie które moze nie dawac ogromnych dochodów (sa
    to dzielnice zmotoryzowane) duzej pręznej firme typu MPK niz małej firemce
    majacej dwa busy.ZRESZTA PAMIETAJ O JEDNYM W CZESTOCHOWIE NASI DECYDENCI CO
    INNEGO MOWIA CO INNEGO ROBIA MOWI SIE O POPIERANIU KONKURENCJI W TAKICH WŁASNIE
    DZIELNICACH A POTEM ROBI SIE WSZYSTKO BY TAKA FIRMA MIALA PROBLEMY NP. ZAKAZUJE
    SIE JAZDY AL NMP. BO U NA SIE NIE LUBI JAKIEJKOLWIEK KONKURENCJI U NAS SIE LUBI
    JEDYNIE MPK.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:27
    Wystarczy prawo jazdy kategorii D. Tylko że oni do tego mają swoje zakładowe
    przepisy, którymi sami sobie - przez takie tłumaczenie ograniczają poziom usług.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 10:34
    To nie do końca jest tak. Prowadzenie pchacza wygląda zupełnie inaczej, niż
    Ikarusa 280, stąd konieczne dodatkowe szkolenia. W poczciwych 280-tkach tylna
    oś (na przyczepie) jest skrętna, co ułatwia wpisywanie się w łuk. W Ikarusach
    435 i MANach NG272 jest sztywna i to na nią jest przekazywany napęd. Autobus ma
    zupełnie inny rozkład sił dynamicznych w czasie jazdy, a poza tym jest dłuższy.
    Oto zestawienie długości autobusów przegubowych MPK Częstochowa:
    - Ikarus 280 - 16,50 m
    - Ikarus 435 - 17,85 m
    - MAN NG272 - 18,00 m
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:37
    Ale to nie jest problem pasażera tylko problem MPK. Niech zafunduje kierowcom
    szkolenie.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:55
    Twoja odpowiedź nie jest na temat. Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:59
    Ale 3 lata temu w Częstochowie na dobrą sprawe konkurencje MPk mogły zrobić
    tylko Biesy a teraz jest coraz więcej form z poza Częstochowy które chcą mieć
    przedstawicielstwa w Częstochowie.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 14:12
    Jesli by zostały ogłoszone przetargi to i znalazły by sie firmy a jak nie
    zostały ogłoszone bo ZM woli MPK to skad pewnosc ze zgłosiły by sie jedynie
    Biesy?
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 14:21
    A tak a propos, to właśnie ... dlaczego Biesy? Czy wyobrażacie sobie obsługę
    linii miejskich taborem Biesów? Bo ja nie bardzo. Biesy wchodziłyby w grę tylko
    wtedy, gdy kupiłyby nowe autobusy (np. w leasing), bo z taboru Biesów tylko
    kilka autobusów nadaje się (ostatecznie) do obsługi linii miejskich. Chodzi mi
    tu głównie o niskopodłogowce: (Neoplany N4014 i N4016 oraz Van-Hoola AG300).
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 16:29
    Biesy mogły by jeszcze obsługiwac linie miejskie Manmi SG 312 i ManamiSL
    202.reszty taboru biesów nie widzę jako busy linii miejskich.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 17:28
    To jest spór czysto akademicki i nic nie amjący wspólnego z rzeczywistoscia.
    Jesli ogłasza sie przetarg na na obsługe lini nr 26 i wymaga sie aby dla
    potzrzeb tej lini było zapoewnionych np 4 niskopodłogowe autobusy i np 2 krókie
    nikopodłogowe nie starsze niz 3 lat to chyba sprawa jest prosta. Jesli wygrywa
    firma Biesy to firam Biesy ma miec te autobusy i to konkretnie takie jak podano
    w warunkach przetargu a skad te autobusy firam Biesy wezmie to mnie jako
    ogłaszajacego przetarg naprawde nie interesuje moga sobie: wynajac, wypozyczyc,
    kupic, wziac w leasing naprawde to juz nie moj problem to problem firmy Biesy.
    Natomiast co do taboru który teraz funkcjonuje w Cz-wie to poza tym iz jest on
    w wieszosci wysoko podłogowy to naprawe mozna by dyskutowa czy jest w lepszy
    czy w gorszym stanie niz to co ma MPK. Ja naprawde nie widze róznicy miedzy 20
    letnim Ikarusem a 20 letni MAN -em. Ze tabor Biesów ma 2 drzwi i co z tego
    tabor MPK tez ma 2 drzwi. Ze nie dzałaja wyswetlacze to ponoc tez nie problem
    bo jak by była takowa potrzeba i by zostały uruchomione to tylko kwestia
    odpowiednich sterowników. A jak nie to wielu autobusach MPK tez one nie dzałają
    i sa tylko nieoswietlone tablice kierunkowe i tez jest ok. Ja po prostu nie
    potempiam taboru firmy Biesy całkowicie a co do niektórych i autobusów to nasze
    MPK z pocałowanie reki wziełoby ten tabor no VannHola i jeszcze ogosiło to jako
    wielki sukces.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 17:40
    No w sumie te MAN-y też brałem pod uwagę. One ostatecznie mogłyby być. BTW -
    przegubowce w Biesach mają silniki 240-konne, więc są to SG242.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 18:06
    Pytanie "dlaczego akurat Biesy?" jest dobre. Może każdy pisze o nich odruchowo
    na zasadzie uproszczenia.

    Natomiast po raz tysięczny powtarzam, że to, co piszesz o taborze "Biesów" jest
    nonsensem. Oni taboru do linii miejskich jeszcze nie kupili, więc to, czym dziś
    jeżdżą do marketów nie ma tutaj znaczenia. Każda firma jest tu więc
    równorzędna. Poza tym dzisiejszy tabor "Biesów" jest na lepszym poziomie, niż
    MPK.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 23:07
    Ano własnie ja jestem zdania ze jesli praktycznie identyczny tabor ma MPK i
    uzywa go na liniach miejskich i i taborem Biesów rozniez na linach miejskich
    mozna by funkcjonowac i jak sadze całkiem niezle. Zreszta jak pisałem ja
    osbiscie nieide wielkiej róznicy miedzy nastoletnim Ikarusem a nastoletnim MAN -
    em. Co wiecej czasem MAN moze byc w lepszym stanie niz IKARUS. Jesli z jakis
    powodów Firma Biesy była by zmuszona obsługiwac swoim taborem linie mieskie to
    wszystkie mankamenty mozna dos szybko zlikwidowa ba mozna nawet jli by była tak
    potrzeba uruchomic wyswietlacze mozna miast niemieckich napisów dac Polskie to
    nie jest bardzoskomplikowana spraw bo co do ogólnego stanu to mozna
    podyskutowac który tabor jest w lepszym stanie.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:10
    Tan Jelcz L.11 zamiast zasilać 34 powinien jeździć na linii podmiejskiej. Można
    zrobić tak aby większości linii była obsługiwana niskopodłogowcami ale miasto
    musiało by zezwolić na obsługę linii również innym przewoźnikom.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 10:20
    Najdalej za 3 - 3,5 roku i tak dojdzie do podziału komunikacyjnego kosza na
    różnych przewoźników. Powstanie zarząd transportu, co jest wymogiem unijnym i
    czy komuś się to podoba, czy nie, w Częstochowie będzie konkurencja w
    komunikacji miejskiej i to w zakresie wszystkich linii.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:33
    Wcale nie w zakresie wszystkich linii. Właścicielem spółki MPK jest miasto i z
    tego tytułu ma prawo chronić - oczywiście w ograniczonym zakresie - jej, tzn.
    swoich pracowników. Dlatego najprawdopodobniej powstaną przepisy przejściowe,
    zapewniające MPK obsługę pewnej części zadań bez przetargu. Z uwagi na wielkość
    przedsiębiorstwa będzie to zapewne trwało jeszcze długo. W Warszawie trwa to
    już chyba 12 lat i w tym roku MZA ma zapewnione - o ile dobrze pamiętam 87%
    udziału, a w przyszłym - 85. Kiedy porozumienie wygaśnie, może być podpisane
    nowe lub mogą być już rozpisane przetargi na całość. Ale okres przejściowy musi
    być.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 10:40
    Tylko zanim zarząd transportu powstanie, to trzeba dopilnować, by objął nie
    tylko miasto, ale całą aglomerację, czyli w sumie 10 gmin. Jeden bilet sieciowy
    z Kuchar do Truskolas, z Nierady do Kłobucka... Gigantyczne oszczędności dla
    pasażerów, eliminacja pustych i dublujących się kursów (koniec z "M" jadącą ze
    Mstowa i minutę za nią linią 30 z Batalionów Chł.), jeden wzór rozkładów jazdy
    w całej aglomeracji, uporządkowana numeracja taboru wszystkich przewoźników,
    jeden wzór biletów, wszędzie takie same kasowniki (w PKSach także!!!),
    jednolita numeracja linii (koniec z takimi 102, M, RK, bezimiennymi PKSami do
    Lubojny). Na szczęście to wszystko dopiero przed nami...
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:52
    Marzenie dobre, ale w naszym kraju trochę nierealne. Rzecz, o której piszesz
    leży w gestii Urzędu Marszałkowskiego, a my dyskutujemy o tworzeniu
    organizatora komunikacji z ramienia miasta. To niestety trochę inna bajka.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 11:01
    Zgadza się. Tylko wiadomo, że z punktu widzenia pasażera, Zarząd Transportu
    Aglomaracyjnego byłby najlepszym z możliwych rozwiązań.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 11:03
    Jak już pisałem - marzenie doskonałe i do tego trzeba dążyć. Zwłaszcza że
    bywałem w miejscach, w których to już istnieje i jest raj.
    Tyle, że u nas na razie nierealne z przyczyn administracyjnych.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 10:54
    Tak własnie miało byc ale niejst po zapotestowało MPK i reforme odwolano.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 10:57
    Nie, o aglomeracji jeszcze nikt poważnie nie mówił. I na razie się w tym kraju
    nie zanosi. Chociaż w Kielcach...
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:01
    Dodałbym również jakieś ujednolicone malowanie !
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 11:06
    Wtedy MPK powie, że zastrzegło to swoje (jeśli da się je opisać, bo każdy
    pojazd jest inny).
    Zarząd wymyśli nowe i każe im się dostosować.
    A MPK oskarży go o zwiększanie ich kosztów.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:09
    Wtedy trzeba będzie im nakazać malowanie w barwy miasta a nie te ich nie
    związane z miastem.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 11:12
    Do czasu powstania Zarządu Transportu, z malowaniem nic się nie zmieni. Później
    wejdzie zarząd, ogłosi konkurs plastyczny na kolorystykę autobusów i tramwajów.
    Najlepszy projekt dostanie nagrodę, a wszyscy przewoźnicy (MPK również) będą
    musieli się do tego dostosować.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 12.11.05, 10:53
    Wracamy do punku wyjscia jak juz pisałem to juz było. Było ale sie zbyło. 3
    lata temu decyzja RM Cz-wy został utworzony ZDM i K co sie tłumaczy Zarzad Dróg
    Miejskich i Komunikacji. Ktory najpierw zlecił opracowanie nowego ukadu
    komunikacyjnego firmie z Poznania potem dalej mała pjsc prywatyzacja przewozów
    na niektórych liniach miejskich i na podmiejskich. Mały byc ogłaszane przetargi
    mala by sprzedana czy oddana w dzerzawe stara zajeznia na Wilsona. Ale nic z
    tego nie wyszło po wyborach sprawe odwolano. I wrocilismy do punktu wyjscia.
    Czy sie za kiolka lat ktos na to znowu zdecyduje - niewiem oby tak ale to bedze
    trudne bo MPk ma dobre lobby w UM i potrafi dbac o swe interesy.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 11:00
    W szczegółach niezupełnie tak - to nie był ZDMiK, tylko MZDiT i nie było go
    jeszcze w czasie reformy (zleciło ją miasto). Ale poza tym masz rację.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:02
    Ale oto chodzi aby przetargi były na wszystkie linie. Przykładem jest PKS
    któremu prywatne firmy zaczęły odbierać linie podmiejskie.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 11:05
    Na nowo powstające owszem, ale to marzenie do realizacji 50 lat, gdy będzie
    uregulowana komunikacja na poziomie powiatowym i ponadpowiatowym.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:07
    Moim skromnym zdaniem powinno być coś takiego jak w Warszawie, np. na jednej
    linii jeździ zarówno MPK, jak i inny przewoźnik (ajent). To rozwiązanie byłoby
    najrozsądniejsze. Oczywiście nowy tabor ajentów, takie same kasowniki, bilety,
    malowanie itp. Numeracja wozów mogłaby wyglądać podobnie jak w stolicy, czyli
    np. AXXX. To by było chyba bardziej rozsądne niż przetargi na obsługę
    wszystkich brygad danej linii.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 11:14
    W Gdyni są przetargi na poszczególne brygady. Poza tym nie ma już pojęcia
    ajenta. Są o prostu przewoźnicy różni. A numeracja z "A" to zaszłość. Ja bym w
    Częstochowie proponował taką jak w Gdyni - po numerze od razu wiadomo, co to za
    autobus i czyj.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 11:19
    Dla MPK zakresy: autobusy krótkie od 1 do 199, przegubowe od 201 w górę.
    Kolejni przewoźnicy: 301-3xx, 401-4xx, 501-5xx, itd. Tramwaje od 901 w górę.
    Tabor techniczny MPK tak jak obecnie, ale przed siódemkę dopisać 1. Czyli
    numery w stylu #1738.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:20
    Moja koncepcja wydaje mi się prostsza w realizacji :P
  • Gość: Klubowicz CKMKM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 17:14
    A mnie tam podoba sie numerowanie busów nie to co w warszawie np:#6758 po co to
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 17:17
    Ja w tym oznaczaniu warszawskich autobusów w ogóle nie mogę się połapać. Tym
    bardziej, że niektóre wozy mają w swej historii 4 czy 5 różnych numerów
    taborowych.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 18:20
    Chyba znów nie przeczytałeś, co ja napisałem. Zakresy numeracji mają być takie,
    żeby kontroler organizatora wszystko z niego odczytał. Zatem pierwsza cyfra
    musi oznaczać przewoźnika, druga typ taboru (wysokość podłogi i długość), a
    kolejna cyfra (lub dwie) w gestii przewoźnika. Ja byłbym za tym, żeby pierwszą
    zamienić na literkę, a w gestii przewoźnika zostawić dwie. I wówczas mielibyśmy:
    I. M - MPK, F,X - inne firmy
    II. 0 - krótkie wysokopodłogowe, 1 - krótkie niskopodłogowe, 2 - krótkie
    niskopodłogowe o zmniejszonej pojemności, 3 - przegubowe wysokopodłogowe, 4 -
    przegubowe niskopodłogowe, 5 - midi, 6 - tramwaje itp.
    III. W gestii przewoźnika.
    IV. W gestii przewoźnika.

    Wówczas mielibyśmy dla przykładu:
    M056, M064 - np. dzisiejsze jelcze czy ikarusy 56, 64
    M101 - dzisiejszy solaris 101
    M201, M202 - dzisiejszy ikarus 73 czy man 102
    M315, M364 - dzisiejsze przeguby 315, 364
    M401 - dzisiejszy man 365 itp.
    M601 - tramwaj 601

    M401 - przegubowy solaris "Biesów"

    Albo podobnie.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 21:31
    Jeśli przegubowy Solaris "Biesów" to powinien być według twojego pomysłu B401,
    a nie M401 :P
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 13.11.05, 09:27
    Racja, racja.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:19
    W sumie to też dobre. Ale wtedy MPK musiałoby przenumerować wszystkie autobusy
    dodając po jednej cyfrze z przodu, np. 1, kolejny przewoźnik 2, itd. Ale wg
    mnie powinien być brygadowy podział przewoźników na liniach, bo inaczej jedne
    linie byłyby lepsze, inne gorsze.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:22
    oznaczenie taborowe było by bardzo dobre ale można by było dodać jeszcze literę
    która by oznaczała zajezdnie z której pochodzi autobus tak jak w Krakowie
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:23
    Po co litera oznaczająca zajezdnię ?:| Przecież MPK ma jedną zajezdnię, a
    logiczne że inni przewoźnicy też będą mieli po jednej zajezdni!
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:26
    niebiesko białe . jeśli biały będzie na dole to do zimą i w deszczu będzie nie
    biały tlko szary.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:29
    To niebiesko-czerwone z białymi numerami taborowymi malowanymi od nowego
    szablonu MPK, z tym że nie tylko w MPK, ale i u innych przewoźników ten sam
    szablonik.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:35
    MKP umie partolic wszystko . Co z tego że tego Ikarusa pomalowali w zygzak
    jeśli z tyłu i tak nic mu nie namalowali.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:39
    No właśnie nie wiem czemu we wszystkich Ikarach malują tyły na biało. Przeuby z
    tylną osią wleczoną zachodzą zawsze na zakręcie i powinny mieć informację o tym
    na tyle pojazdu. Jeśli nie namalowaną to mogliby zakupić przyklejane na szybę
    naklejki z takową informacją. W pewnym sensie chodzi o bezpieczeństwo.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 11:42
    28 marca 2003 roku około 10:47 kierowca #65 przekonał się, że przyczepa
    faktycznie zachodzi na zakręcie, po tym, jak się wpakował na narożnik sekcji B
    Ikarusa #165 skręcającego z Śląskiej w Focha.
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:42
    Jak dojdzie do wypadku z tego ich zaniedbanie to wtedy zaczną z nowu malować.A
    swoja drogą to chyba najlepiej autobusy malowali z czasów MZK kiedy wszystkie
    remonotowane autobusy mialy jednakowe barwy.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 11:40
    Niebiesko-czerwone z białymi numerami, to bardzo eleganckie rozwiązanie. Na
    burcie na czerwonym tle jeszcze herb miasta. A co do numerów, to wybrałbym po
    pierwsze naklejane, a po drugie - czcionkę zbliżoną do warszawskiej.
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:45
    Popieram czcionka zbliżona do warszwskiej ta nowa czcionka mpk jest wcale nie
    czytelna.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 17:13
    Ta obecna czcionka jest po prostu za mała. Mnie z tych wszystkich pomysłów MPK
    najbardziej przypada do gustu oznaczanie znane z lat 80-tych, takie jakie wozi
    nasz czerwony #288.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 12:00
    Czcionka warszawska jest duża, a po co nam taka. Jeśli już naklejane to może
    lepiej takie jak były naklejone od nowości na Solarisach (oryginalny został
    tylko z przodu w #101), tylko że białe. W sumie malowanie biało-żółte też ładne
    by było i pasowało do miasta jako miejsca pielgrzymek z całej Polski. W końcu
    Częstochowie patronuje Matka Boska, a biało-żółte to barwy maryjne.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 12:33
    i jeszcze krzyże obok numerku taborowego a pod napisem mpk wizerunek papieza :-)
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 13:06
    Nie no, bez przesady :] Ale malowanie ma być związane z miastem (herbem,
    historią, legendą, itp.), a Jasna Góra zdecydowanie ma związek z miastem, bo
    znajduje się w samym centrum. Przecież Częstochowa kojarzona jest głównie z
    Jasną Górą, więc barwy biało-żółte pasują. Poza tym autobusy w barwach biało-
    żółtych wyglądają całkiem ładnie. W Stargardzie Szecińskim są tak pomalowane
    MAN-y NG272 i wyglądają bardzo ładnie.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 13:41
    nie no zartuje oczywiscie, ale to dlatego ze ostatnio nastepuje mania nazywania
    wszystkiego po kolei jak leci imieniem jp2, i ideologia maryjna tu napisana
    taką mysl mi do glowy podsunela hehehe.

    a co do kolorow to mnie podobają sie błekitno pomaranczowo białe, mniej wiecej
    jak to ma miejsce bodajże w czeskiej ostrawie, choc sam wzor mozna by ciut
    zmodyfikowac, ale kolorystyka jest dosc przyjemna. co do obecnego malowania
    natomiast, nie jest ono najgorsze, rzeczywiscie brak konsekwencji. powiedzmy ze
    biale autopbusy z takimi pasami wyglądają bardzo ekskluzywnie, choc ktoras z
    tych barw mozna by zmienic. nie podoba mi sie natomiast malowanie kieleckie na
    przyklad, solarisy bialo zielone wyglądają ohydnie. warszawskie zolto czerwone
    tez jakies nadzwyczajne nie są. gdynskie i krakowskie takie pospolite, poznan i
    suwałki (zółto zielone) jak wiejskie pks'y. radomskie bialo czerwone tez jakos
    do mnie nei przemawiają, wygladaja jak brudne (ładniejsza juz biel ufajdana :-
    ) )
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 14:14
    Ale jeśli KM wyglądałaby tak jak to opisywaliśmy wcześniej, czyli MPK byłoby
    tylko jednym z wielu przewoźników (głównym oczywiście), to inni przewoźnicy nie
    mogliby malować autobusów jak im się tylko podoba. Musiałaby być jakaś
    konsekwencja w malowaniu i obecne barwy MPK by nie pasowały. Trzeba by było
    ustalić nowe jednakowe malowanie dla wszystkich przewoźników. Biało-żółte
    byłoby ładne, ale również niebiesko-żółte i niebiesko-czerwone by pasowały. A
    co do barw czeskiej Ostravy owszem są ładne i w Częstochowie mogłoby być jakieś
    podobne, np. pomarańczowy pasek zastąpiony czerwonym lub żółtym. Pasowałoby ono
    do herbu. Ale jeszcze dużo wody w Warcie upłynie zanim komunikacja w
    Częstochowie przyjmie słuszny kształt ... nistety. Póki co cieszmy się tym co
    dostaliśmy od miasta, czyli tymi pieniędzmi z podatków HSC. Mam nadzieję, że
    MPK zrobi z tymi pieniędzmi coś pożytecznego. Zamiast wprowadzania biletu
    elektronicznego, MPK powinno całą sumę zainwestować w nowe niskopodłogowe
    przegubowce (ok. 10 sztuk). Na bilet elektroniczny jest jeszcze czas. Przecież
    poszedł wniosek do Warszawy o pieniądze z UE, których nota bene nie dostaliśmy
    od Katowic. Warszawa nie powiedziała jeszcze NIE (w sumie to nic jeszcze nie
    powiedziała), a możliwe że powie TAK. Przecież stolicy powinno zależeć na
    wyglądzie komunikacji w "duchowej stolicy Polski", bo przyjeżdżają do nas
    pielgrzymi z całego świata i na pewno dzielą się wrażeniami po powrocie. A
    wracając do dotacji z UE, to wydaje mi się, że dopiero po jej otrzymaniu MPK
    powinno wprowadzić ów bilet elektroniczny. Przecież z niczym się nie pali.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 18:41
    Nie wiem, czy wiecie, ale barwy miasta Częstochowy to biało - niebieskie
    przedzielone złotym pasem. Większość miast po komunie pomalowało autobusy w
    barwy miejskie, tylko nie my.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 21:33
    Biało-niebieskie przedzielone złotym pasem ... to mniej więcej takie jak w
    czeskiej Ostravie.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 18:24
    Co rozumiecie przez czcionkę warszawską, bo MZA eksperymentuje i praktycznie
    każdy ma inną czcionkę.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 22:27
    Taką jak np. na nowych Solarisach
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 18:36
    Jeśli dobrze Cię zrozumiałem, to masz rację. Tylko że żyjemy w poje..ym kraju
    i organizatorzy komunikacji miejskiej (zarządy) w ogóle nie są przewidziane w
    przepisach (z Ustawą o transporcie drogowym na czele). W związku z tym o
    zezwolenie na obsługę linii i koordynację rozkładu jazdy musi występować każdy
    przewoźnik osobno. Prowadzi to do chorych sytuacji. Na przykład ZKM Gdynia
    ogłasza przetarg na jakąś tam brygadę i okazuje się, że szanse nie są równe, bo
    jedna firma już ma na nią zezwolenie, a inna musi za nią dopiero zabulić. Mało
    tego musi wystąpić o koordynację rozkładu jazdy, który mu narzucił organizator
    i bronić go jako swojego, traktując pozostałych przewoźników (pozostałe
    brygady) jako konkurencję. Kiedyś to wszystko załatwiał organizator (otrzymywał
    zezwolenie) i to było w porządku, bo to on uruchamia linię, układa rozład
    jazdy, ustala taryfę itd. A później sobie nasz kochany Sejm wymyślił
    nowelizację, zgodnie z którą zezwolenie może otrzymać tylko spółka prawa
    handlowego. Dochodzi więc np. do takiej sytuacji jak ostatnio w Warszawie.
    Okazało się, że do 15-metrowych solarisów Connexu na linii 171 pasażerowie po
    prostu się nie mieszczą. Connex przeniesiono na 507, zmuszając go siłą rzeczy
    do zdobycia zezwolenia na tę linię. A przecież tak naprawdę nic się na niej nie
    zmieniło (rozkład właściwie też). To było oczywiście podyktowane realną
    koniecznością racjonalizacji - nie dało się inaczej, tak czy inaczej Connex
    musiał przejść na jakąś linię i ZTM nie miał wyjścia (winne są chore przepisy).
    Ale gdyby w którymś mieście zarząd chciał wykończyć przewoźnika finansowo, to
    to jest dobry sposób.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:05
    A malowanie wszystkich przewoźników wtedy powinno być jednakowe i nawiązywać do
    barw miasta tak jak jest w Warszawie.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:11
    Więc jakie miałoby być to częstochowskie malowanie? Do barw miasta nie ma się
    za bardzo jak odwołać. W herbie mamy barwy: niebieską, białą, czerwoną, żółtą i
    czarną. Malowanie mogłoby być niebiesko-białe (na odwrót niż w Gdyni). Co wy na
    to?
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:12
    Może lepsze niebiesko żółte
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 11:16
    To już lepsze - Poznań ma zielono-żółte i jest w porządku.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 11:15
    Biały dół będzie oznaczał, że w deszczowe dni będzie to bardzo zachlapane i
    szare zamiast białego. Może biało-niebieskie z zółtymi, naklejanymi numerami
    taborowymi.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:22
    Biało-niebieskie z żółtymi numerami taborowymi byłoby idealnie takie samo jak
    gdyńskie.
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 18:44
    Jak to się nie da? Ja kiedyś sobie robiłem symulacje autobusów w barwach
    Częstochowy i wyszły ślicznie.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 21:40
    Dokładnie. Ja dzisiaj robiłem sobie takie symulacje malowania w jakieś nowe
    barwy na Ikarusach 280. Dokładnie to mam 3 rodzaje. Jeśli chcesz to wyślę Ci na
    maila. Są wersje biało-żółta, niebiesko-żółta i niebiesko-czerwona. Obejrzyj
    je, w razie czego możesz wprowadzić poprawki. Prosiłbym o odesłanie twoich
    interpretacji.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:17
    i bardzo dobże czepiamy się mpk ale przecież Biesy też mają różnie malowane
    autobusy,jedynie PKS zachował barwy ale ma różne wzory.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 11:27
    MPK miało malować autobusy w barwy zakładowe, pomalowali (nawet w "zygazak")
    Ikarusa 280.26 #356 ... i na tym się skończyło. A białych w międzyczasie
    zamiast ubywać ... przybyło!! To jest paranoja. Przybyły OIDP #323 i #319. W
    Biesach też jest różne malowanie. Najlepsze jest chyba to białe z pomarańczowym
    paskiem idącym do góry (Neoplan N421 #01).
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 18:46
    O ile się orientuję, to 319 i 323 już od dawna są białe, ale mogę się mylić.
  • Gość: mieszkanec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 19:08
    przecież ładnie by wyglądały aytobusy MPK malowane w niebosko żółte barwy z
    białemi napisami
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 21:46
    Obecnie białe są Ikarusy 280: 168, 176 (już chyba ze 3-4 lata), 318, 319, 323,
    325, 327, 344, 348, 352, 355; Jelcze M11: 1 (wytawiony na sprzedaż), 6, 9, 10,
    18, 19, 20, 42, 54. Razem 20 autobusów. Popi....lone :/
  • Gość: lunch IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 22:23
    Bo one niby czekają na reklamę. A i tak reklamy dostają inne...
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 07:36
    Dzisiaj widziałem kolejnego białego :/ Ikarus 280.70E #160 ... bez komentarza.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 22:42
    No ... ubył jeden białas na mieście. Dzisiaj widziałem Jelcza M11 #19
    pomalowanego w "barwy zakładowe". Z tym, że nie został pomalowany jak #356 w
    zygzak ale ma proste paski. Dalej niekonsekwencja w malowaniu.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.05, 09:39
    Pamiętacie, jak pierwszy raz barwy "nibyzakładowe" pojawiły się na
    remontowanych ikarusach? To były 309,329 i 350. też miały proste paski. Ochyda.
    A potem jelcze 46,56,59 itd. Każdy miał innej grubości.
  • Gość: kszyszek IP: *.ids.czest.pl 16.11.05, 10:15
    Na prawdę nie wyglądało to za ciekawie. OIDP to jeszcze był 334. Może MPK
    wychodzi z założenia, że przegubowce będzie malowało w zygzak, a Jelcze w
    proste paski. Za jakiś czas zapewne będzie jeszcze #353, bo poszedł niedawno do
    NB, czy czegoś w tym stylu, bo na pewno nie będzie to NG.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 12.11.05, 22:31
    Ja widziałem #319 pomalowanego na biało we Wszystkich Świętych, a #323 kilka
    dni wcześniej. Na bank jeszcze miesiąc temu jeździły w reklamach (odpowiednio:
    ASO Dudek, salon Peugeota i Comma)
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 22:41
    Niby pani plastyk miasta nakazała MPK malowanie autobusów w barwy MPK, ale
    jakoś po przemalowaniu #356 nic dalej się nie dzieje. To jest na prawdę chore.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 22:43
    A propos to może te nowe autobusy, które zostaną niebawem kupione też pomalują
    na biało ... tak pod reklamę, a co się będą.
  • 12.11.05, 22:46
    Przytaczacie barwy miasta na pojazdach komunikacji miejskiej a ja się dziwie jednemu... Dlaczego na naszych pojazdach nie ma herbu miasta?? Wystarczy pojechac do innych miast np. Wrocław aby się przekonać, że sa niemalze obowiązkiem na każdym tramwaju i autobisie... chciałbym zobaczyc herb miasta na tramwaju (przodzie) oraz na bokach przed napisem MPK w Częstochowie... Jesli tramwaj jest oklejony cały reklamami to przynajmniej herb miasta na przodzie wagonu i z tyłu. To samo z autobusami... Mamy się czegos wstydzić?? Uważam ,ze to obowiązek miasta i zarzadu MPK, aby dopilnować ta sprawę... I nie dramatyzujmy, że mamy stare tramwaje... w Karkowie, Warszawie, Katowicach jeźdża jeszcze takie (jest ich sporo)z lat 60/70-tych... a we Wrocławiu nie maja nawet kasowników elektronicznych! Tylko na dziurkacze! I oni sa bezwatpienia metropolią... Wiec lepiej naprawmy torowisko, aby w przyszłości nowy tramwaj nie rozsypał się po zrobieniu kilkudziesięciu kółek...
    Pozdrawiam...

    --
    www.juvepoland.com
    Noi siamo bianconeri...
    ------------------------------
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:16
    W Warszawie, która jest stolicą nie ma herbów na autobusach, bo MZA i inni
    przewoźnicy musieliby za stosowanie herbu płacić krocie (idiotyzm).
  • Gość: xvz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:27
    Może i Wawa nie ma herbów, ale czy urzad miasta Czewy każe za niego płacic? Chyba nie. Wystarczy dobra wola. Popieram pomysł umieszczenia herbu miasta na pojazdach MPK
  • 13.11.05, 19:02
    "PRAWO WSPÓLNOTOWE Austria naruszyła przepisy dyrektywy

    Spółka dostała zlecenie bez przetargu


    Gmina nie może bez przetargu zlecić usługi własnej spółce, jeśli część udziałów
    ma w niej kapitał prywatny - orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości.


    W 1999 r. austriacka gmina Mödling utworzyła spółkę komunalną Stadtgemeinde
    Mödling Abfallwirtschafts i zleciła jej zbieranie oraz utylizację odpadów.
    Pominęła jednak procedury przetargowe. Dwa tygodnie po zawarciu tej umowy gmina
    postanowiła sprzedać 49 proc. udziałów swej spółki prywatnemu przedsiębiorcy.
    Jak się później okazało, rozmowy z kandydatami na wspólników prowadziła już
    kilka miesięcy wcześniej.

    Gmina ustaliła, że spółkę, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, reprezentować
    będzie dwóch wspólników, którzy razem będą uprawnieni do podejmowania
    zobowiązań. Rzeczywiste prace związane z gospodarką odpadami spółka rozpoczęła
    już po tych zmianach, kiedy część udziałów znajdowała się w rękach prywatnego
    przedsiębiorcy.

    Komisja Europejska uznała, że w ten sposób gmina złamała postanowienia
    dyrektywy o koordynacji procedur udzielania zamówień publicznych na usługi
    (92/50/EWG), i zażądała od Austrii wyjaśnień. W odpowiedzi usłyszała, że gmina
    nie musiała organizować przetargu, gdyż umowa z własną spółką była transakcją
    wewnętrzną, niepodlegającą procedurom.

    Europejski Trybunał Sprawiedliwości, do którego ostatecznie trafiła ta sprawa,
    doszedł do innych wniosków. Przede wszystkim odwołał się do wcześniejszego
    orzecznictwa ETS. W wyroku w sprawie C-26/03 Stadt Halle i RPL Lochau sędziowie
    jednoznacznie przesądzili, że prowadzenie postępowania przetargowego nie jest
    konieczne tylko wtedy, gdy organ publiczny sprawuje nad spółką kontrolętaką jak
    nad własnymi służbami, a spółka ta prowadzi działalność przede wszystkim na
    rzecz organu. Z wyroku wynika też, że udział, choćby mniejszościowy,
    przedsiębiorstwa prywatnego w kapitale zakładowym spółki wyklucza sprawowanie
    nadzoru takiego jak nad własnymi służbami. A to oznacza, że spółka taka nie
    może otrzymać zamówienia bez przetargu.

    Austria argumentowała, iż w czasie, gdy podpisywano umowę na gospodarkę
    odpadami, spółka w całości należała do gminy. Sędziowie doszli jednak do
    wniosku, że w tej konkretnej sprawie data podpisania umowy o niczymnie
    przesądza. A to dlatego, iż za pomocą sztucznej konstrukcji gmina udzieliła
    zamówienia spółce, choć wiadomo było, że niebawem będzie miała kapitał
    mieszany. Co więcej, rzeczywiste prace spółka rozpoczęła dopiero, gdy
    przedsiębiorca prywatny kupił już udziały.

    - Dlatego udzielenie tego zamówienia rozpatrywać należy z uwzględnieniem
    wszystkich tych etapów oraz celu, a nie pod kątem czysto chronologicznego
    następstwa wydarzeń - stwierdził ETS (sygn. C-29/04, Komisja/Austria).

    Sławomir Wikariak" - Rzeczpospolita

    Tym, co być może zapomnieli przypominam, że 100% udziałów MPK należy do Gminy
    Częstochowa.
    --
  • Gość: mieszkaniec cz-wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 19:39
    Na autobusach MZA jest herb Warszawy tuż obok napisu Miejskie Zakłady
    Autobusowe Miasta Stołecznego Warszawy
  • Gość: częstochowianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 19:51
    Dokładnie! Jestesmy jedynym miastem powyżej 200 tysiecy mieszkanców w Polsce, które nie ma HERBU miasta na pojazdach komunikacji miejskiej! nie wiem jak w mniejszych miastach, ale to juz pewien powód do wstydu.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:31
    Żeby częstochowska komunikacja miejska jakoś wyglądała na tle innych miast
    powinno się:
    - utworzyć jakiś związek komunikacji miejskiej (coś na wzór Gdyni) i
    wprowadzić, np. 2 nowych przewoźników, którzy braliby udział w przetargach na
    obsługę linii nowymi niskopodłogowymi autobusami;
    - ujednolicić wtedy malowanie (które byłoby wożone przez wszystkich
    przewoźników);
    - naklejać herb miasta Częstochowy na wszystkich pojazdach.
  • Gość: Zebra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 13:09
    "kilku przewoźników". Przerabialiśmy to kiedy "biesy" woziły nas do Blachowni. A
    pomyślał ktoś o kosztach dla pasażerów, którzy jadąc autobusami dwóch lub trzech
    różnych przewoźników musieliby kupować DWA lub TRZY bilety miesięczne? Powtarzam
    już to przerabialiśmy.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 13:46
    No co ty wypisujesz. Przecież byłby jakiś zarząd komunikacji miejskiej, który
    organizowałby komunikację w mieście i to bilety tego związku byłyby w
    sprzedaży. Obowiązywałyby one na wszystkich liniach obsługiwanych przez różnych
    przwoźników. W Warszawie jest 4 przewoźników: MZA, Connex, Mobilis i PKS
    Grodzisk Maz. U wszystkich obowiązują te same bilety zarówno papierowe (w
    Warszawie kartonikowe), jak i okresowe. Zastanów się zanim coś napiszesz. Jeśli
    wszędzie miałyby być inne bilety to taka komunikacja byłaby nienormalna !!!
  • Gość: zebra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 14:16
    MPK jest własnością miasta i to miasto daje środki na jej utrzymanie.UM
    pozyskuje je między innymi z biletów. Jaki gospodarz będzie utrzymywał różnych
    przewoźników realizujących te same zadania. Nie muszę się zastanawiać co piszę
    bo ja to już "przerabiałam" i musiałam mieć dwa rożne bilety. Rozmaite "busiki"
    kursujące po Cz-wie chwalą się że nikt ich nie dotuje. Wybierają "strategiczne"
    godziny na kursy, a ktoś musi wozić również tych, którzy jadą o nietypowej porze
    czy w nocy.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 10:49
    Ale przecież jeśli ludzie musieliby mieć różne bilety, np. miesięczne, to taka
    komunikacja byłaby nienormalna. Wszędzie gdzie usługi komunikacyjne są
    wykonywane przez kilku przewoźników są tworzone zarządy komunikacji (ZTM w
    Warszawie, ZKM w Gdyni) i bilety są wydawane przez te właśnie zarządy, a nie
    przez każdego przewoźnika oddzielnie. We wszystkich autobusach jeżdżących na
    normalnych liniach są te same bilety.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.05, 14:03
    No niestety głos zebry (z całym dla niej/-go szacunkiem) to kolejny dowód na
    to, o czym już parę razy już mówiłem. Większość naszych współczęstochowian
    nigdy nie spotkała się z Prawdziwą Komunikacją Miejską. Jeśli piszemy im o
    kilku przewoźnikach, to w ogóle nie wiedzą, z czym to się je i odruchowo mylą
    to z "Biesami" na liniach do Blachowni lub Tesco. A to zupełnie inna bajka. A z
    tej powszechnej nieświadomości tylko korzysta lobby samorządowo - MPK-owskie,
    które bez większych sprzeciwów utrzymuje tą niezdrową sytuację.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 18:29
    I przez taką niewiedzę w Częstochowie jeszcze zapewne przez długi czas nie
    powstanie PRAWDZIWA KOMUNIKACJA.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.11.05, 10:00
    No niestety.
  • Gość: z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 13:49
  • Gość: zebra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:02
    Czyli zamienilibyśmy MPK - czyt. Miejskie Przedsiębiorstw-o Komunikacyjne na MPK
    -czyt. Miejskie Przedsiębiorstw-a Komunikacyjne działające na tych samych
    zasadach?Co by to zmieniło? Podajesz przykłady z Warszawy czy Trójmiasta -
    przecież tam jest 5 razy tylu ludzi co u nas to i przewoźników może sobie być tylu.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:29
    Nie komentuję nawet twojej wypowiedzi zebra.
    BTW ... dzisiaj czekałem na autobus linii 15 (przystanek DEKABRYSTÓW - AL.ARMII
    KRAJOWEJ). W rozkładzie wyraźne D (kurs o godzinie 13.42), czyli autobus krótki
    niskopodłogowy, więc pomyślałem, że podjedzie jakiś Solaris, MAN, czy Ikarus
    412. Już z daleka zauważyłem starego zlumpiałego Jelcza (#25)z dechą piętnastki
    (podkreślam, że nie był to wóz z rezerwy). Pomyślałem standard, ale gdy
    wsiadłem do środka to się we mnie zagotowało. W autobusie był jeden
    niepełnosprawny człowiek na wózku i drugi, również ... jakby to powiedzieć ...
    nieszczęśliwy, który był z tym na wózku. Wybrali zapewne właśnie ten kurs, bo
    był oznaczony jako niskopodłogowy. Gdy wysiadłem przy Koperniku na przystanek
    wjechała od razu za piętnastką, siedemnastka - niski przegub (#365) oczywiście
    nijak nieoznaczony w rozkładzie jako niskopodłogowy. Przecież MPK po prostu kpi
    sobie ze wszystkich niepełnosprawnych. Acha ... tak nie do tematu, to widziałem
    dzisiaj #368 na mieście, ale nie pamiętam na jakiej linii.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.11.05, 15:21
    A ja na ten temat też się już nie wypowiadam. Po kilku latach mam dosyć.
    Zwłaszcza jak mi MPK przysyła maila, w którym twierdzi, jakoby literka "D"
    oznaczała, że autobus niskopodłogowy może się pojawić, ale nie musi.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 21:12
    Gość portalu: kszyszek napisał(a):

    > BTW ... dzisiaj czekałem na autobus linii 15 (przystanek DEKABRYSTÓW -
    AL.ARMII KRAJOWEJ). W rozkładzie wyraźne D (kurs o godzinie 13.42), czyli
    autobus krótki niskopodłogowy, więc pomyślałem, że podjedzie jakiś Solaris,
    MAN, czy Ikarus 412. Już z daleka zauważyłem starego zlumpiałego Jelcza (#25)z
    dechą piętnastki


    w takim razie wóz #25 zjechał z linii 15 w godzinach okolopoludniowych, bo
    dzisiaj (piątek, 18 listopada), ok. godz. 12:30 widzialem MANa NL222
    obsługującego linie 15, skręcającego z ul. nowowiejskiego w sobieskiego
    jadacego na bór wypalanki. nie pamietam niestety numeru bocznego, choc mam
    wrazenie ze był to #92
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:11
    Możliwe, ale tego nie potwierdzę, bo nie widziałem. Wiem jednak, że jechałem
    dzisiaj niskopodłogowym Jelczem M11 #25 na linii 15 i niepełnosprawni się w nim
    męczyli. No cóż ... taka to już mętalność naszego MPK.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:28
    Sorka ... mentalność się raczej pisze.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.11.05, 15:49
    I co do rezerwy też nie do końca masz rację, bo obecnie rezerwy wyjeżdżają ze
    zwykłymi tablicami, zwłaszcza jak jadą ze Źródlanej. A że nie mają rezerwy
    niskopodłogowej, to inna sprawa. Do nich XXI wiek jeszcze nie dotarł. Może tym
    razem w Sylwestra? Raczej nie - sądząc po oznaczeniach "C" i "E" w rozkładach
    jazdy, zwłaszcza tramwajowych.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 13:20
    Jak #25 mógł zjechać z 15 ok. 12.30, jak jechałem nim kursem o 13.42?! Być może
    niskacz jeździł na piętnastce, ale na innej brygadzie. Jeszcze bardziej
    popieprzone jest to wszystko. Na brygadzie niskopodłogowej jedzie Jelcz, a na
    brygadzie nieoznaczonej jako niskopodłogowy jedzie MAN NL222. W dupach im się
    już w tym MPK poprzewracało.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 14:26
    Gość portalu: kszyszek napisał(a):

    > Jak #25 mógł zjechać z 15 ok. 12.30, jak jechałem nim kursem o 13.42?! Być
    może
    >
    > niskacz jeździł na piętnastce, ale na innej brygadzie. Jeszcze bardziej
    > popieprzone jest to wszystko. Na brygadzie niskopodłogowej jedzie Jelcz, a na
    > brygadzie nieoznaczonej jako niskopodłogowy jedzie MAN NL222. W dupach im się
    > już w tym MPK poprzewracało.

    hehe tez zle napisałem, mialo być, że wóz niskopodłogowy zjechał prawdodpodbnie
    z '15' w godzinach okolo poludniowych. przejrzałem własnie rozkład jazdy
    piętnastki i widzę, ze o godz. 12:31 miał byc na przystanku jana III
    sobieskiego - śląska, i oznaczony jest on jako D-niskopodłogowy. a mniej wiecej
    okolo 12:30 własnie tamtędy przechodziłem. wychodziłoby więc na to, ze woz #25
    był jednak z rezerwy...
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 20.11.05, 21:19
    Parę słów na temat niskiej podłogi: Przy ustalaniu grafików dla kierowców i
    przy planowaniu ekspedycji autobusowej, wszystkie kursy oznaczone literą D są
    wyznaczane prawidłowo i nie ma żadnego problemu. Teoretycznie możemy oczekiwać
    niskopodłogowców na oznaczonych brygadach. Jednak czasami zdarzają się
    odstępstwa od tej zasady:
    - Czasami np. na 18-01 przychodzi kierowca dajmy na to #95 do zajezdni na
    pierwszą zmianę i podchodzi do dyspozytora po dokumenty wozu i rozkład jazdy.
    Tymczasem dyspozytor mu oznajmia, że jego #95 się uszkodził i musi dostać coś
    innego. Większość taboru niskopodłogowego nie wchodzi w grę: albo już wyjechały
    na inne linie, albo dopiero wyjadą zgodnie z planem. Jeśli spośród garstki
    pozostałych w zapasie wozów (których kierowcy np. mają wolne), znajdzie się
    jakiś nadający się w tym momencie do ruchu liniowego (powiedzmy, że informacja
    o zepsuciu się #95 była znana około północy), którego mechanicy zdążą w nocy
    przygotować, to kierowca na tę 18-01 wyjeżdża innym (kierowcy, który ma wolne)
    autobusem niskopodłogowym. Pasażerowie nawet się nie zorientują, że z tą obsadą
    mogło być jakieś zamieszanie. Ale może się zdarzyć, iż sprawnego /KN/ nie ma w
    danej chwili i musi wyjechać wysokopodłogowy.
    - Inny przypadek: Kierowca mający wyjechać na 18-01 rozchorował się. Nie
    przyszedł do pracy, a akurat nie ma możliwości ściągnięcia do zajezdni tak
    wcześnie rano jakiegoś kierowcy, który ma szkolenie na niskopodłogowce.
    Przychodzi więc taki "specjalista od Jelczy M11 i Ikarków 280", który dostanie
    Jelcza na tę 18-01, bo niskim nie wolno mu jeździć.
    - Rezerwy: W naszym MPK nie ma dnia, żeby coś się nie zepsuło, co jest normalką
    w tego typu przedsiębiorstwach. Autobusy niskopodłogowe są już nafaszerowane
    elektroniką, która dość często jest zawodna. I oto mamy znowu naszą 18-01,
    którą z samego rana zmogła awaria komputera (np. nie chcą się zamknąć drzwi,
    przez co wóz nie może ruszyć z miejsca). Kierowca Solarisa wywołuje dyspozytora
    przez swoją Motorolę i prosi o pogotowie techniczne. W MPK do pogotowia
    dołączają jeszcze autobus rezerwowy. Albo startuje on z Focha, albo z zajezdni
    i może to być właściwie pojazd każdego typu. Kierowca musi mieć tylko na niego
    uprawnienia i musi to być autobus, który planowo tego dnia miał w ogóle nigdzie
    nie jeździć liniowo. Rezerwę nie zawsze da się rozpoznać. Nie jest regułą, że
    rezerwa wozi tylko jedną tablicę czołową (i nikt nie powiedział, że jest ona
    zawsze wstawiana u dołu przedniej szyby). Może mieć równie dobrze cały komplet
    tablic i wtedy właśnie powstają oskarżenia pod adresem MPK o wysyłanie na trasy
    autobusów niezgodnych z oznaczeniami - w tym momencie bezpodstawne. A o tym, że
    rezerwy mogą być bardzo różne, wiele razy się przekonaliśmy. Oto kiedyś na
    starej linii 30 (Focha-Wąsosz), na rezerwie pojawił się pchacz, Ikarus 435
    #360. Przegubowe rezerwy trafiały się na liniach 13 (kiedy to nie było wtorkowo-
    piątkową regułą), na 20, 21 (27.05.2005 wóz #354), 30, 31, 34, 53, 63, 69... W
    każdym razie często autobusy rezerwowe potrafią być przeszkodą dla pasażerów, a
    równocześnie wizualną atrakcją dla miłośnika komunikacji miejskiej.
    I jeszcze gratka na koniec: podobno w latach 90-tych doszło do przypadku
    rezerwy autobusowej, która swoją atrakcyjnością pobiła na głowę wszystko, co
    wcześniej i później działo się w MPK. Otóż na linię 13 przez pomyłkę
    dyspozytorki wyjechał rezerwowo autobus Jelcz turystyczny #376 !!! Sprawa dość
    szybko wzbudziła sensację i zamieszanie i nic dziwnego, że po wykonaniu jednego
    kółka na linii 13, podstawiono "normalny" autobus.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 22:13
    Ja rozumiem sprawę rezerw itp., ale wg mnie jeśli rezerwą za autobus
    niskopodłogowy jest wysokopodłogowiec to powinien posiadać jakąś informację dla
    pasażerów, np. tabliczkę u dołu przedniej szyby z napisem "Rezerwa". Wtedy nie
    byłoby żadnych problemów i niedomówień. A tak to ludzie mówią, że MPK olewa
    rozkłady, nie dba o niepełnosprawnych, itd. Pamiętam, kiedy MPK obsługiwało
    linie do Tesco i kiedyś w rezerwie na linię 3 wyjechał Ikarus 412 #82, innym
    razem na tą samą linię jako rezerwa wyjechał MAN NL222 #89, a rezerwowych
    Jelczy na "trójce" nie jestem w stanie zliczyć. Z kolei pamiętam jak w
    rozkładzie linii 62 jakiś czas temu w soboty i niedziele kursował tak samo jak
    teraz jeden autobus, ale był oznaczony jako niskopodłogowy (literka D) i
    niskacz pojawiał się sporadycznie. Raz na jakiś miesiąc, dwa miesiące, aż w
    końcu MPK usunęło literkę D z rozkładu, i wtedy na 62 zaczęły się pojawiać
    niskopodłogowce w weekendy. Teraz nie zwracam na to uwagi.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 21.11.05, 20:44
    Kiedyś w MPK wspominałem o pomyśle umieszczania za przednią szybą autobusu
    małej zalaminowanej karteczki z numerem brygady. Bardzo dużo miast tak robi i
    moim zdaniem jest to dobre rozwiązanie, które chociażby ułatwiłoby pracę
    Nadzorowi Ruchu. Autobusy rezerwowe np. w Poznaniu mają tabliczkę z literą "R"
    i każde pojawienie się autobusu wysokopodłogowego na niskopodłogowej linii jest
    w odpowiedni sposób jasne także dla pasażera. Mam nadzieję, że powstanie u nas
    zarządu transportu wymusi wprowadzenie tabliczek z brygadami we wszystkich
    autobusach i tramwajach.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.05, 16:25
    Powtórzę zapytanie sprzed roku: po jaką cholerę Ci te tabliczki?
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 22.11.05, 19:21
    Żeby pracownik Nadzoru Ruchu/pasażer/osoba np. wnosząca skargę na kierowcę,
    spoglądając na przód pojazdu mogła go jednoznacznie zidentyfikować. Nawet
    pracownicy MPK nie muszą się uczyć na pamięć rozkładów jazdy z uwzględnieniem
    brygad i moim zdaniem to by im pomogło. Takich ludzi, którzy widząc autobus na
    mieście są w stanie natychmiast stwierdzić, że to jest np. 24-07 można zapewne
    policzyć na palcach jednej ręki. Ja się do nich nie zaliczam.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 22:03
    Rafale ... takie tabliczki, przynajmniej wg mnie by się przydały chociażby po
    to żeby ludzie nie denerwowali się kiedy za autobus niskopodłogowy jedzie
    wysokopodłogowy. Jeśli jechałby autobus z tabliczką "Rezerwa", to ludzie chyba
    by to rozumieli, bo nie uważam Częstochowian za aż tak tępych.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.05, 08:06
    Jeśli uważacie, że takie tabliczki będą miały jakieś znaczenie w przypadku
    pasażerów - laików, to jesteście naiwni.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.05, 12:42
    Konrad, prosiłem już kilka razy, żebyś nie wypisywał takich bzdur. Chcesz
    bronić tej zacofanej firmy, a w efekcie ją tylko ośmieszasz.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 13:22
    Dzisiejszy post to taka poprawka do tego z piątku, bo dopiero dzisiaj sobie to
    na spokojnie przeczytałem i przypomniałem jak było.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.11.05, 14:30
    W dalszym ciągu nic nie rozumiesz. Normalna komunikacja funkcjonuje w miastach
    o wiele mniejszych od Częstochowy lub o porównywalnej wielkości - w Gdyni,
    Zgierzu, Lęborku, Radomiu, Bydgoszczy itd.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 14:37
    Ja już się nie wypowiadam na temat komentarzy zebry. A co Rafale powiesz o moim
    ostatnim poście?
  • 18.11.05, 23:33
    Gość portalu: lunch napisał(a):

    > W dalszym ciągu nic nie rozumiesz.

    Za to ja rozumiem! Napisz jeszcze ile to te miasta kosztuje, ile pieniędzy jest
    marnowane! Napisz dlaczego była rozważana likwidacja warszawskiego ZTM-u.

    Powiem Ci jak było w Częstochowie z tym uwalonym ku rozpaczy xkx (i nie tylko)
    tzw. ZTM (dalej też ZTM choć jego nazwa miała być inna)

    Otóż na takich darmozjadów jak Ty ( wiesz o czym mówię, bo pracujesz w
    Zarządzie Transportu Miejskiego w Warszawie i Twoim głównym zajęciem w niby
    godzinach pracy jest pisanie postów na FCz. Zaprzeczysz? Podany czas przy
    Twoich "eksperckich" wypocinach o czymś świadczy!) było przewidziane 130 etatów
    przy zmniejszeniu zatrudnienia w MPK o ok. 50 osób. Pensyjki oczywiście o wiele
    wyższe niż w MPK. Mniej więcej wtedy też się wydało, że oprócz skoku na kasę
    dla swoich w tym ZTM było planowane doprowadzenie do upadłości MPK (zadłużano
    firmę w ekspresowym tempie) i na jego gruzach utworzenie dwóch, może trzech
    nowych spółek: autobusy, tramwaje i zaplecze techniczne. Oczywiście w każdej z
    nich odpowiednio wynagradzane zarządy, rady nadzorcze i urzędnicy. Tym samym
    byłyby spełnione warunki dla bytności ZTM. "Reforma" linii opracowana przez
    poznański BIT była zrobiona pod tym właśnie kątem! Korytarz (wiesz co to jest)
    jest tego najlepszym dowodem. Komentując w Radiu FON jego powstanie, jeden z
    byłych prezesów stwierdził, iż założenie było takie: autobusy nie mogą stanowić
    konkurencji dla tramwajów. Nie wierzysz? Zapytaj autora tego szatańskiego
    planu - byłego z-cy prezesa ds. technicznych. Taki opis (właśnie jego)
    niedoszłych zdażeń, tylko nieco inaczej ubrany w słowa, jest w aktach sądowych.

    No cóż... należy tylko chwalić obecną władzę Miasta, że dobrze liczy pieniądze
    podatników. Poprzednia miała to gdzieś:(
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 19.11.05, 07:42
    Jak to mawiaja punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. A przysłowia sa ponoc
    mondroscia narodu. Poniawaz w Polsce sie kocha monopole to je własnie amy w
    telefoni mamy w stacjonarnej monopol TPSA a w komórkach mamy tripol czyli
    monopol 3 operatorów ktorzy podzelili sie rynkiem w kazdym normalnym panstwie
    dazy sie do wprowadzenia jak najwiekszej konkurencyjnosci bo to sprzyja
    ograniczeniu kosztow i poprawie jakosci obsługi. Wszedzie ale nie w Polsce.
  • Gość: Soprano IP: 150.254.95.* 21.11.05, 13:53
    Zgadzam się z Kierowcą. Postkomunistyczna ekipa samorządowa chciała się
    uwłaszczyć na majątku MPK. Przykładów takich mamy aż nadto. A jak można przejąć
    za grosze dobrze prosperującą spółkę? Odpowiedź jest banalna należy ją
    doprowadzić do upadłości.
    A co do ZTM w naszym mieście nie ma potrzeby wprowadzać tej instytuacji,
    ponieważ miasto dysponuje odpowiednim przedsiębiorstwem.Rzecz w tym, żeby
    wzieło odpowiedzialność za transport zbiorowy. Argument, że za pośrednictwem
    ZTM zniknie konieczność inwestowania w tabor jest niedorzeczny. Miasto jako
    właściciel MPK ma nie tylko prawo ale i obowiązek dbania o swój majątek.
    Taki stan taboru MPK jest skutkiem, że władze miata przez kolejne lata uchylały
    się od należytego obowiązku wspierania komunikacji miejskiej.I mamy teraz to co
    mamy. A warto wspomnieć, że w momencie przejęcia MPK przez samorząd miejski po
    1989r struktura wiekowa taboru nie była taka zła.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 16:06
    No OK. Że "prawdziwa komunikacja" nie zostanie stworzona w Częstochowie w
    najbliższym czasie, i że MPK zostanie monopolistą wiemy. Więc teraz UM powinien
    się postarać o wygląd komunikacji w mieście. Dali kasę w tym roku, a za rok już
    pewnie nie dadzą i tym sposobem tabor się starzeje. Gdyby co roku MPK dostawało
    ok. 10 mln zł to tabor wyglądałby znacznie lepiej. Jest inaczej, taobr nie
    wygląda rewelacyjnie, choć na tle innych miast prezentuje się całkiem dobrze.
    Jeśli Urząd Miasta nie będzie dawał MPK kolejnych pieniędzy (nota bene m.in. z
    naszych podatków) to jedynym wyjściem na poprawienie komunikacji miejskiej
    będzie wprowadzenie konkurencji, co w zasadzie już dawno powinno być uczynione.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 21.11.05, 20:52
    Dla mnie osobiście obecna sytuacja w kwestii organizacji transportu publicznego
    w Częstochowie jest do zaakceptowania. Żal mi tylko, że tym wszystkim nie
    interesowałem się 15-18 lat temu, kiedy istniało MPK-owskie imperium także na
    liniach podmiejskich. Ale powstanie u nas zarządu transportu jest konieczne, bo
    to są wymogi unijne. I z całą pewnością taki zarząd powstanie w ciągu 4-5 lat.
    Nikt temu nie jest w stanie zapobiec. Możemy tylko mieć nadzieję, by objął swym
    zasięgiem nie samo miasto, ale aglomerację. W przeciwnym razie będzie to gra
    nie warta świeczki.
  • Gość: TmS IP: *.iurid.amu.edu.pl 22.11.05, 13:06
    Konradzie jesteś idealistą i pasjonatą. ale realia zycia są inne. Nie uda się
    stworzyć ZTM obejmującego swym zasięgiem gminy ościenne, ponieważ mają
    sprzeczne interesy. Gmina Rędziny na pewno nie zechce przystapić do takiego
    projektu, bo się uniezalezniła od miasta. A zpewnością nie da zrobić krzywdy
    GZK. Argumentem na poparcie mojej tezy jest fakt, że ich przedsiębiorstwo jest
    zakładem budzetowym anie spółką prawa handlowego. Interesy Mstowa są takie
    jakie są. Jedynie zainteresowanymi mogą być Poczesna, Blachownia, Olsztyn. Poza
    tym mocą uchwały Rady Miasta nie zmusisz ościennych gmin ani takiego
    przedsiębiorstwa jakim jest PKS Częstochowa do wejścia w ten układ. Poza tym
    ZTM i tak będzie musiał im zezwolić na przystanki na mieście. Poza tym PKS moim
    zdaniem osiaga znacznie większe zyski będąc poza ZTM. A już napewno nie zależy
    im na poprawieniu komfotu podróży. Sam wiesz, że w Jaskrowie w godzinach
    szczytu szkolnego nie jest skłonny do dodatkowego kursu a już tym bardziej do
    zakupu przegubu obojętnie jakiej marki. A propo wiesz, że PKS zrobił zakupy.
    Ciekawostką jest to, ze zakupił dwa używane mercedesy. Nie potrafię Ci nic
    więcej o nich powiedzieć bo je widział mój brat, który nieinteresuje się
    autobusami. Z opisu przez niego wywnioskowałem, że to jest Mercedes ale może
    się mylę.
    A wiesz czemu "imperium MPK" upadło? Powodów jest kilka.
    1. Sprzeczne interesy gmin
    2. Obowiązek partycypacji finansowej gmin
    3. Niejasne układy między administracją samorządową a miejscowym bizesem.
    Pamiętam jaki był entuzjazm ludzi w 1991r. jak prywatny przewoźnik przejmował
    linię 57. Bo prywatny znaczy lepszy. szybko się przekonano jaki ten prywatny
    przewoźnik jest. Mogę ci parę interesujących historii przesłać mailem bo
    pamiętam je dobrze i znam z relacji ludzi którzy załatwiali przedłużenie lini
    MPK do Jaskrowa. Ten entuzjazm jest taki sam przy idei ZTM
    4. Brak elastycznośći MPK.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 22.11.05, 19:32
    Oczywiście każdą gminę należałoby rozpatrywać indywidualnie, ale np. takie
    Rędziny... U nich właściwie należy zmienić oznaczenia linii na 55, 56 i 57, a
    także zunifikować rozkład jazdy i taryfę biletową. W każdym razie co do
    działalności takiego zarządu transportu, to idea przewodnia miałaby być
    następujaca: przewoźnik, który nie należy do ZTM nie ma prawa korzystać z
    przystanków ZTM i świadczyć usług zgodnie z prawem przewozowym w obrębie
    miasta. Moim zdaniem da się to wszystko zrobić, tylko trzeba chcieć. Nie ma
    rzeczy niemożliwych.

    A jeśli chodzi o materiały, to z chęcią je przejrzę. Mój adres: pantograf3@op.pl
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.05, 07:56
    Konrad, prześpij się z tym, co napisałeś.
    >przewoźnik, który nie należy do ZTM nie ma prawa korzystać z
    > przystanków ZTM i świadczyć usług zgodnie z prawem przewozowym w obrębie
    > miasta

    Przegrałbyś każdą sprawę w sądzie. Zresztą to nie Związek Radziecki.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 23.11.05, 10:30
    Nie mam pewności co do własności obszarów przystankowych. Jeśli jednak są one
    własnością Miasta, to kiedy powstanie Zarząd Transportu Miejskiego - należący
    również do Miasta, to moim zdaniem przystanki automatycznie przeszłyby w
    posiadanie ZTM-u. I tenże ZTM powinien mieć bezwzględny monopol na usługi
    miejskiego transportu zbiorowego, bez dopuszczania jakichkolwiek zewnętrznych
    konkurentów, ponieważ konkurencja sama w sobie toczyłaby się już wewnątrz ZTM.
    Bez względu na to, czy uda się wpakować w to całą aglomerację, czy nie, to nie
    ulega wątpliwości, że linie podmiejskie MPK i posteMPeKowskie muszą wreszcie
    uzyskać jednolite oznaczenia. Obecny bałagan jest skandalem: Rędziny mają R,
    RK, RM, Mstów ma linię M bez względu na punkt docelowy kursu (plus ogólnie
    beznadziejna obsługa pasażerów), do Lubojny jeżdżą bezimienne PKS-y, do
    Kłobucka 50 i 64, zabrane w spadku po MPK, ale na Wręczyce do dawnych numerów
    dołożono z przodu jedynkę. Linie na Konopiska mają numery 101-10x,
    odziedziczone po dawnej firmie PTAU. Ogólnie więc numerację linii podmiejskich
    należy poprowadzić od numeru 51 (MPK: Focha-Cisie) w górę, uzupełniając luki w
    numeracji podmiejskiej MPK. Wiadomo również, że liczba połączeń spowoduje spore
    przekroczenie liczby 70, może nawet sięgnie linii 80.
  • Gość: TmS IP: *.iurid.amu.edu.pl 23.11.05, 14:01
    Lunch ma rację. Mocą prawa miejscowego nie można ograniczyć dostępu do rynku
    przewoźnikom którzy chcą świadczyć usługi poza obszarem ZTM. Jedynie można
    ograniczyć im prawo do przystanków a tak to moim zdaniem jest wątpliwe. Poza
    tym idąc Twoim założeniem że PKS chcąc świadczyć usługi wchodzi w układ ZTM. I
    co się okazuje? Że linie w granicy gminy Mykanów mają ten sam status co kursy
    wykonywane do Krasic czy Zarębic gdzie na tych terenach nigdy komunikacja
    miejska nie była obecna. Bo te gminy nie są zainteresowane komunikacją miejską
    a co zatym dalej idzie wykładaniem kasy na nią. Poza tym w świetle prawa kursy
    wykonywane na dawnych liniach podmiejskich mają taki sam status jak inne
    połączenia. Poza tym jest jescze jeden aspekt tej sprawy. Niektóre kursy
    podmiejskie np na linii 154 są zastępowane kursami zwykłymi.
    Ja chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny problem.Duża tu część skarży
    się na to jak MPK bezwzględnie niszczy wszelką konkurencję.A tym czasem ta
    konkurencja żeruje na MPK. Nie jest mi wiadome by inny przewożnik ponosił
    odpowiednią część kosztów związanych z utrzymaniem przystanków. Przecież to MPK
    kupuje wiaty pod które się chronią pasażerowie innych przewożników.A o
    śmieciach już nie wspomnę. To wszystko obciążą MPK. Ale się może mylę. Dlatego
    niewątpliwym plusem byłoby wprowadzenie ZTM.
    Ale też zauważyłem, że na Śląsku jedna gminy wyszła z tamtejszej związku
    komunikacyjnego.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.05, 09:37
    A tak przy okazji. Podobno - bo słyszałem o tym od osób trzecich - Urząd
    Ochrony Konkurencji i Konsumenta prowadzi postępowanie przeciw władzom któregoś
    miasta (Bełchatów?), które odmówiły zgody na korzystanie z przystanków.
    Mało tego - zgodnie z Art.22 Ustawy o transporcie drogowym - właściciel
    przystanku nie ma prawa pobierać opłat za korzystanie z tych przystanków.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.05, 09:43
    Zgodnie z prawem przewoźnik nie dostanie od Urzędu Marszałkowskiego zgody na
    koordynację rozkładu jazdy, jeśli nie podpisze umowy na korzystanie z
    przystanków. W gestii właściciela leżało więc takie jej sformułowanie, aby w
    opłacie za korzystanie umieścić rekompensatę sprzątania i konserwacji
    infrastruktury. Tyle, że to już przeszłość, bo po najnowszej nowelizacji
    ustawy - jak już wspominałem - opłat tych pobierać nie można.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.05, 09:30
    Słyszałeś o czymś takim jak wolny rynek? Albo kapitalizm? Związek Radziecki -
    nie wiem czy wiesz - już się rozpadł. Nie możesz zabronić gminie samodzielnego
    organizowania transportu, jeśli nie stać jej na dokładanie się do tranportu
    częstochowskiego (w jej rozumieniu - obcego), ani nie możesz zabronić prywatnej
    firmie prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób. To chore.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 15:36
    Wszyscy tu gadu-gadu o przystankach, strukturze ZTM, itp., a ja mam pytanie:
    Czy wie ktoś coś o jakimś przetargu? Bo 25.11. (jutro) minie miesiąc od czasu,
    kiedy pojawiła się wiadomość o pieniądzach dla MPK. Według mnie powinien zostać
    już ogłoszony jakiś przetarg, tylko ciekawe na jakie autobusy. Najrozsądniej
    byłoby kupić przegubowce, bo krótkich mamy aż nadto. Może ktoś kto się na tym
    zna, wypowie się na temat przetargów na dostawy autobusów? :>
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 24.11.05, 20:18
    O tym było na początku wątku. Podtrzymuję swoje zdanie: sugeruję zakup 6
    autobusów przegubowych niskopodłogowych.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:25
    Ja też uważam, że zakup niskich byłby najrozsądniejszy (najlepiej Solaris
    Urbino 18), ale ciekawi mnie kiedy zostanie rozpisany przetarg, bo czas leci i
    zaczynam się niecierpliwić. MPK nie odpisało mi na 2 (nota bene takie same)
    maile i ciągle o przetargu nic nie wiem. Mam nadzieję, że MPK zrezygnuje teraz
    z wprowadzania biletu elektronicznego i kupi może ok. 8 sztuk niskich
    przegubów. Mam nadzieję, że pójdą po rozum do głowy.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:26
    Niskich przegubów miało być na początku mojego poprzedniego postu oczywiście :)
  • Gość: TmS IP: 150.254.95.* 25.11.05, 12:46
    Tak szczegółowo aktów prawnych nie znam, a to z tego powodu, że dopiero w
    przyszłym semetrze mam przedmiot Prawo transportu publicznego.Jak mam jakąś
    wątpliwość to sam sięgam i staram się ją rozwiewać. Mi chodziło właśnie o takie
    rozwiązanie gdzie powiedzmy infrastuktura cała (przystanki, wiaty, śmiecie) są
    w administrowaniu miasta. Bo chyba sam uznasz,że obciążenie tym jednego
    podmiotu tymi kosztami jest niesprawiedliwe i pośrednio wpływa to na cenę
    bilety (chociaż w przypadku MPK to jest znikomy wpływ). Wiesz, to nie jest
    problem w sformułowaniu umowy o uczestniczeniu w kosztach utrzymania
    przystanków. Sądzę, że dla prawników to jest sprawa do załatwienia.
    Natomiast co dopomysłu Konrada to ja popieram Twoje stanowisko. W świetle
    obowiązujacego ustawodawstwa nie można nikomu nakazać wejścia do ZTM jeśli nie
    ma ochoty. Zręsztą co nie które gminy świadomie zrezygnowały z komunikacji
    miejskiejm, więc wątpliwe jest czy będą skłonne wejść w takie coś. A problem
    jest stary jak swiat - pieniądze.
    A co do autobusów najchętniej widziałbym Solarisy. Tak sobie kiedyś pomyślałem,
    że fajny byłby powrót do barw historycznych.Pozdrawiam
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 25.11.05, 15:58
    Przetargu chyba jeszcze nie ogłoszono, ale ja mam swoje powody, by kibicować
    ofertom MANa i Solarisa (zakładając, że przystąpią do przetargu). Zarówno
    Solaris Urbino III 18, jak i MAN NG313 mają jeden wielki atut - nie będę jednak
    ujawniał jaki.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 16:17
    Ja kibicuję głównie Solarisowi Urbino III 18. Uważam, podobnie jak lunch, że
    jest to obecnie najlepszy przegubowiec jaki można kupić. MAN Lion's City G nie
    podoba mi się zbytnio, bo ma wąskie przejście w ostatnich drzwiach za sprawą
    amfiteatru. Poza tym MAN jest dużo droższy od Solarisa. Dzisiaj zakończył się
    jeden przetarg MPK (na bony świąteczne), więc niebawem powinien zostać
    ogłoszony ten na autobusy. Oby w przetargu były zawarte kwestie dużych
    przesuwanych okien i diodowych wyświetlaczy. Mam nadzieję, że MPK zdecyduje się
    na same niskie przegubowce. Wydaje mi się, że jeśli się tak stanie to zarówno
    Solaris, jak i MAN staną do przetargu z modelami odpowiednio Urbino 18 i NG313
    (Lion's City G). Poza Solarisem i MAN-em do przetargu być może zgłoszą się
    również Volvo i Scania, ale czas pokaże co i jak.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 25.11.05, 17:16
    Co do przetargu, to zastanawiam się, czy jest możliwe zamówienie autobusów bez
    urządzenia zapobiegającego przed ruszeniem pojazdu przy otwartych drzwiach. W
    moim mniemaniu, nie jest to coś aż tak bardzo potrzebnego, mechanizm ten jest
    nieco awaryjny (sam się na tym przejechałem) i może MPK jest w stanie
    uwzględnić, by autobus niekoniecznie miał tę blokadę ruchu. To pewnie
    obniżyłoby koszty pojazdów. A inne wymogi w przetargu wg mnie mogłyby być
    następujące:
    - 6 autobusów przegubowych niskopodłogowych
    - 4 pary drzwi
    - silnik spełniający normę Euro-4
    - od 40 do 44 miejsc siedzących
    - moc silnika 300-310 KM
    - łączna pojemność: min. 140 miejsc
    - kabina zabudowana, z szybą
    - wyświetlacze zewnętrzne diodowe w kolorze pomarańczowym
    - dwa wyświetlacze mozaikowe w przestrzeni pasażerskiej za kabiną kierowcy oraz
    na początku sekcji B autobusu
    - urządzenie do akustycznego zapowiadania przystanków przez lektora
    - wszystkie szyby zewnętrzne klejone
    - ABS, ASR
    - klimatyzacja kabiny kierowcy
    - w przynajmniej 6-7 oknach ich górna część otwierana przesuwnie, a wysokość
    przesuwnej szyby nie mniejsza, niż 20 cm.

    Forumowicze, dopisujcie co jeszcze...
  • 25.11.05, 19:56
    Automatycznie zamykające się drzwi za ostatnim wsiadającym/wysiadającym
    pasażerem. Widziałem jak to działa w dwudziestoletnich poniemieckich tramwajach
    poznańskich.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 25.11.05, 20:48
    Dokładnie z tymi tramwajami niemieckimi jest tak, że w stopniach wmontowane są
    urządzenia emitujące wiązki laserowe, będące czujnikami ruchu. Pasażerowie
    wchodzący/wysiadający przecinają te wiązki i drzwi pozostają otwarte. Jeśli w
    ciągu 5 sekund wiązki nikt nie przetnie, wówczas dane drzwi się same zamkną.
    W tramwajach holenderskich 3G Beyness, czujnik wbudowano w wejściowy stopie.
    Pasażerowie przechodząc przez drzwi, depczą po nim (schodek zawsze minimalnie
    się obniża, o jakieś 1,5-2 cm). Jeśli przez 4 sekundy nikt nie stanie na danym
    schodku, drzwi się zamkną same. Jest to trochę wykorzystywane przez część
    dowcipnych pasażerów, którzy przeskakują "ruchomy schodek" i w rezultacie drzwi
    zamykają się na kolejnej osobie wsiadającej lub wysiadającej. Mnie samemu
    czasem zdarza się wykonać taki manewr, ale to rzadko. Poza tym aparatura
    laserowa w 45-letnich krótkich (2-członowych) tramwajach GT6 bywa zawodna.
    Przed wakacjami jechałem na linii 9 (Piątkowska-Dębiec) "helmutem" #610, w
    którym urządzenie w ogóle nie działało i drzwi przyciskały wszystkich
    pasażerów. W końcu usiadłem przy nich i przez dobre 10-12 przystanków ja
    robiłem za automat drzwiowy, własnoręcznie przytrzymując drzwi, by nikogo nie
    ściskały.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:24
    Moim zadniem, gdyby MPK zrezygnowało z wprowadzania już teraz biletu
    elektronicznego, to możnaby było kupić więcej autobusów. Jak dla mnie to wymogi
    przetargu mogłyby wyglądać podobnie jak twoje Konradzie, ale z pewnymi
    zmianami, a mianowicie:
    - nie 6 a 8 autobusów
    - silnik nie koniecznie Euro-4, bo zapewne Euro-4 jest dużo droższy od zwykłego
    Euro-3
    - moc silnika 300 - 360 KM
    - kabina, owszem zabudowana, ale w wersji mniejszej, takiej jak, np. w naszych
    MAN-ach NL222 (odpowiedniejsze do zasady wsiadania pierwszymi drzwiami).
    - wyświetlacze zewnętrzne diodowe pomarańczowe w liczbie 4, na tylnej ścianie
    pełny.
    - okna przesuwane, powierzchnia części przesuwanej - ok. połowa wysokości
    całego okna, 6-7 przesuwanych okien to trochę za mało. Wydaje mi się, że z
    lewej strony przesuwane powinny być wszystkie okna, a z prawej strony ok. 4
    przesuwanych okien.
    - oczywiście niska podłoga na całej długości autobusu.
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 00:32
    Przypomniałem sobie o jeszcze jednej rzeczy, która przydałaby się w nowych
    autobusach. Dobrze by było gdyby zostały one wyposażone w monitoring
    przestrzeni pasażerskiej. Zapobiegłoby to m.in. wandalizmowi, zaśmiecaniu
    autobusów, kieszonkowcom ... i ogólnie kamery byłyby bardzo przydatne. Wiele
    przedsiębiorstw komunikacyjnych w Polsce zamawia teraz wyposażenie w kamery w
    nowych autobusach.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 26.11.05, 10:06
    Właśnie. To też może być ważne. W autobusie są 3 lub 4 kamery, kierowca ma w
    kabinie podgląd ze wszystkich z nich, jak zajdzie potrzeba, to obraz z jednej z
    kamer może sobie zmaksymalizować. To nie tylko pomaga zapobiegać wandalizmowi,
    ale może np. pomóc kierowcy w warunkach tłoku w pojeździe, czy ktoś jeszcze
    chce wysiadać, co w lusterkach nie zawsze jest widoczne. Materiały ze
    wszystkich kamer są archiwizowane przez policję, MPK ma do nich prawo wglądu.
    W Poznaniu jeździ kilkanaście monitorowanych autobusów i zauważyłem, że są one
    w znakomitym stanie wizualnym, żadnych porysowanych szyb, pomalowanych siedzeń.
    Wszystko elegancko. Dzięki monitoringowi w jednym z Solarisów udało się
    zatrzymać groźnego przestępcę, a pasażerowie są zmuszeni do większej
    samodyscypliny. Na pewno warto więc i u nas w to zainwestować.
    Koszt monitoringu do jednego autobusu: ok. 12.000 złotych
  • Gość: kszyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 02:39
    monitoring autobusów jest teraz bardzo ważny i ... by tak rzecz modny. Coraz
    więcej nowych autobusów jest w niego wyposażone i chyba nikt nie narzeka, ani
    nie mówi, że to pieniądze wyrzucone w błoto. I autobusy z monitoringiem
    wyglądają lepiej (nie występuje wandalizm na tak szeroką skalę) i nie
    kieszonkowcy mają mniejsze pole do popisu, i kierowca ma lepiej, bo, raz - ma
    lepiej zadbany autobus, dwa - jeśli czegoś nie widzi w lusterku to patrzy w
    monitorek i już jest wszystko OK. MPK powinno zainwestować w kamery, a na pewno
    nie będzie stratne.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 27.11.05, 22:21
    Monitoring to samo w sobie korzystne rozwiązanie, poza tym jego koszt, to
    przecież tylko 1% ceny całego autobusu.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 26.11.05, 10:00
    Jedna uwaga co do powierzchni przesuwnych okien: w nowoczesnych autobusach okna
    same w sobie są przeważnie większe, niż w Ikarusach 260/280 czy Jelczach M11,
    stąd wstawianie w tych nowych wozach tak wielkich szyb przesuwnych, to mimo
    wszystko trochę przesada.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 26.11.05, 10:11
    Co do normy czy Euro 3 czy Euro 4 to moimo iz rozumiem iż wersje pojazdów z
    tymi spełniajacymi wymogi tej surowszej normy mimo wszystko pzydało by sie
    jednak je kupic. Autobusów zwóaszcza nowych nie kupuje sie na roka ani nawet na
    5 lat a na sporo wiecej a srodowisko mamy tak wystarczajaco zatrute. Zreszta
    niewiadomy czy nei zsotanie wprowadzony obowiazek spelniania tej normy przez
    pojazdy a wtedy bedzemy miec klopot.
  • Gość: Konrad Pruciak IP: *.crowley.pl 26.11.05, 10:32
    Ja w szczegółach nie siedzę, ale lepiej postawić na Euro-4. Wymagania dotyczące
    spełniania norm w zakresie emisji zanieczyszczeń są już rozplanowane na ileś
    lat do przodu i nawet ustalono termin wprowadzenie normy Euro-8. Poza tym skoro
    kupujemy nowe autobusy, to najlepiej, żeby spełniały one nowe normy i to jest
    chyba logiczne.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.05, 07:52
    Organizator wojewódzki z całą pewnością nie powstanie, bo brak na to przepisów
    prawnych. Zadania te leżą (w bardzo ograniczonym zakresie) w gestii Urzędu
    Marszałkowskiego, podczas gdy do tworzenia organizatora miejskiego jest
    zobowiązane miasto.
  • Gość: bydgoszczanin IP: *.brda.net 24.11.05, 14:06
    kolejny analfabeta z wiski ktory zajechal do warszafki i szefuje...porównywalnej wielkości - w Gdyni,
    > Zgierzu, Lęborku, Radomiu, Bydgoszczy


    ...poucz sie troche synku i pozniej wypowiadaj sie na forum
  • 25.11.05, 08:45
    Gość portalu: bydgoszczanin napisał(a):

    > ...poucz sie troche synku i pozniej wypowiadaj sie na forum

    Co Ty mu chłopie doradzasz! Przecież jemu i tak już nic nie pomoże, a wręcz
    przeciwnie - jeszcze bardziej mu się we łbie popie...li i popadnie w
    groźniejszą, bo patologiczną formę rozgarnięcia inaczej.
    A tak na marginesie: dzięki (?) takim "fachowcom" Warszawiacy mówią na ichni
    ZTM - Zarząd Tępych Mózgćw:)))
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 19.11.05, 07:34
    Ty nprawde nic nie rozumiesz. Jesli uwalniamy rynek komunikacyjny w miescie to
    miasto ma w swej gestii taryly, rozkłady, kontrole i windykacje oraz ustalanie
    tras. Natomiast przewoznik zajmiuje sie tylko przeworzeniem. A dodatkowo
    jeszcze miasta w tym momecie nprawde nie interesuje skad przewoznik który
    wygrał przetarg na obsługe np 3 lini wezmie n. niskopodłogowe przegubowce w
    ilosci np. sz 8 i niskopodłogowe krótkie w ilosci szt np. tez 8. Moze sobie te
    autobusy kupic porzyczyc wynajac to juz jego sprawa po prostu ma je miec.
    Miasto płaci z wozokilometry lub za roboczogodziny to juz kwestia wtórna i nie
    isttna w tym momecie. Zaleta jest oczywista konkurencja prowadzi do szanowania
    pasazera a po drugie miasto nie mosi z własnego budrzetu chocby w posredni
    sposób finansowac bardzo kosztowych zakupów nowego taboru. Poza tym uwolnienie
    rynku komunikacyjnego w naszym miescie to chyba jedyna netoda aby ruszyla u nas
    komunikacja nocna oraz komunikacja po mniej zaludninych dzielnicach jak np
    grabóka kolonia czy niektóre rejony mirowa. gdzie z uwagi na waskie
    skrzyzowania puszczenie normalnogabarytowego autobusu jest problemem.
    Zreszta konkurencja funkcjonuje naprawde niezle w wielu miastach i jest ok.
    Zreszta MPK nadal by pozostał jako przewoznik wiodacy ale jesli by miał
    konkurecje to ewentualne pieniadze na zakup autobusów mozna by np. wyozyc na
    remont i zakup wozów tramwajowych np. tez niskopodlogowych.
  • Gość: xkx IP: *.org / *.org 19.11.05, 07:36
    Aha z punktu widzenia pasazera nic by sie nie zmieniło. NA dobra sprawe jesli
    by ujednolicic malowanie pojazdów laik nawet nie mosałby wiedzec czy jedze
    pojazdem MPK czy firmy x czy Y. Obowiazywały by te same bilety te same taryfy.
  • Gość: Częstochowianka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 14:58
    to ja już wole autobusy.