"NIEODPOWIEDZIALNYM jest aby prof. Dyja - w ramach choroby
> dyplomatycznej - unikal pojawiania sie na publicznych zebraniach"
1. Z całym szacunkiem do Pana osoby - na jakiej podstawie stwierdza Pan, że jest
to choroba "dyplomatyczna"? Może jest Pan osobistym lekarzem Prof. Dyji? Widuje
go Pan na codzień i wie w jakim zdrowiu pozostaje? Nie sądzę.
2. Nie unikał. Po prostu jest to człowiek mądry i nie bierze udziału w
publicznym obrzucaniu błotem, bo go takie zabawy widać nie bawią. Dziwi się Pan?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.