Dodaj do ulubionych

Strażnicy miejscy w walce z plakatami

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:09
Lepiej wzielibyscie za cos innego do roboty a nie biednych ludzi karac
mandatami oni nie robia tego przeiesz w złej wierze tylko chca pomoc choremu
koledze szkoda słow
Obserwuj wątek
    • bujaka_jamajka Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami 24.04.06, 21:20
      To skandal! Co innego gdyby naklejali jakieś głupie plakary a oni chcieli pomóc
      choremu koledze... panowie strażnicy dziękujemy bardzo...dzięki wam akcja która
      koledzy mateusza organizowali była mało rozreklamowana i mało pieniędzy udało
      im się zebrać.... Znam Mateusza i wiem że on naprawde zasługuje na pomoc... ale
      cóż przyszło nam zyć w "państwie prawa"...żałosne...
        • Gość: Iwaszko Re: Prawo jednakowe dla wszystkich !!! IP: *.kompania.net 25.04.06, 16:15
          Miej pretensję do tych, którzy takie prawo uchwalili a nie do tych, którzy je
          egzekwują. To tak, jakbyś do konia miał żal, że wywrócił furmankę, jak wożnica
          był pijany i lał go batem, żeby szybciej jechał. Ty też powinieneś myśleć i
          wykazać w dodatku, że masz rozum. Innym cymbałom nie odpisuję , bo to przypadki
          typowe dla większości społeczeństwa i szkoda na nich czasu.
        • harry1983 Re: Prawo jednakowe dla wszystkich !!! 26.04.06, 01:41
          O żesz w mordę, przeoczyłem taki wątek...

          Gość portalu: xx napisał(a):

          > Zakaz naklejania plakatow powinien dotyczyc wszystkich rowno.

          XX, teraz to przegiąłeś - ja rozumiem intencje, że obywatele równi wg prawa - ale po wyjaśnieniach DLACZEGO i PO CO te plakaty są rozklejane kazdy NORMALNY człowiek powiedziałby "to wieszajcie dalej chłopaki" - niestety, co widać na kolejnym przykładzie, strażnicy miejscy mają regulamin zamiast mózgu.

          >Ja sam z checia wyrownam ten mandat z wlasnej kieszeni w tym wlasnie przypadku.

          No na szczęście to napisałeś, bo już myślałem, że popierasz tok myślenia "czarnych".

          Pewnie gdzieś są i wyjatki - normalni strażnicy, ale z nimi to jest jak z kamieniem filozoficznym - wszyscy o nim słyszeli ale nikt go nigdy nie widział.

          Do wieszających :

          Panowie, wieszajcie dalej te plakaty, nie przejmujcie się [--Ocenzurowano--]

          Życzę Powodzenia, działacie w słusznej sprawie.

          --
          Si Vis Pacem, Para Bellum
          • Gość: smerf Re: Prawo jednakowe dla wszystkich !!! IP: *.21.pl / *.21.pl 26.04.06, 02:00
            Z tego wynika że nie jest ważny naklejany ważny jest naklejący. Dlatego kazdy
            ma w nosie przepisy. Gdydyby w równej mierze odpowiadał naklejany jak i
            naklejący byłoby czysto, poniewaz naklejany zobowiazałby naklejącego do
            porządku poniewaz sam ponosiłby karę. W tym przypadku postepowanie SM bez
            komentarza bez wzgledu na przepisy przeciez jest upomnienie (ale dot. wyłącznie
            ważnych w swoim mniemaniu osób). Prosiłem kiedys aby penetrowali inne ulice niz
            normalnie wracając do miejsca zbiórki po zmianie na Naszym osiedlu. Bez pisma,
            apeli, itd "niedasie" chociaż bandziorstwo drwiło sobie z ich stałych tras w
            biały dzień.
      • Gość: Zitan Re: Prawo jednakowe dla wszystkich !!! IP: 80.48.199.* 25.04.06, 13:34
        Prawo jest dla obywateli, jeśli ich krzywdzi to wtedy jest biurokratyczne. Nie
        sądzisz, że białaczka to pewne usprawiedliwienie?. Jestem ciekaw jak byś się
        zachował jak by Twój syn miał białaczkę i jedynym sposobem było by rozwieszanie
        plakatów, aby go uratować. A co do strażników miejskich... szkoda słów ...
        postępujecie bezmyślnie.
      • tinga1 Re: Prawo jednakowe dla wszystkich !!! 25.04.06, 15:58
        Gość portalu: zzz napisał(a):

        > Albo prawo jest jednakowe dla wszystkich albo bedzie dziadostwo i podejzenia o
        > specjalne wzgledy !!!
        Masz rację- jednakowe. Ale w kategorii kar masz ich do dyspozycji cały wachlarz
        i dlatego nie każesz karą śmierci za przejście na czerwonym świetle. Chodzi o to
        by kara była odpowiednia do popełnianego czynu - tu - nie była.
    • Gość: bumerang Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:27
      Plakaty i inne śmieci wyborcze naklejane i rozrzucane w każdym możliwym miejscu
      i wiszące przez pół roku jakoś bohaterskim strażnikom nie przeszkadzały. A poza
      tym czy jest przymus stosowania mandatów? Chyba nie ma jeżeli nawet policja za
      wykroczenia stosuje czasem tzw. pouczenia. Na miejscu tych strazników i ich
      dowodców przestałbym się golić bo by mi było wstyd patrzeć na siebie w
      lusterku. Może lepiej by było aby ci bohaterowie dbający o przestrzeganie prawa
      przeszli się czasem pod jakiś sklep gdzie sprzedaje się kartonowe opakowania z
      wiadoma zawartością i do kompletu jednorazowe kubki.
    • misiak32 Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami 24.04.06, 21:34
      "serdeczne" gratulacje dla BEZWZGLęDNYCH STRAżNIKóW MIEJSKICH w Częstochowie.
      zupełny brak jakichkolwiek ludzkich odruchów i zachowań.
      powinno się ich poddać badaniom psychiatrycznym które określają czy takie
      zachowania są objawem psychozy czy też jakiejś innej mani ...
      a po postawieniu diagnozy PRZYMUSOWE SZKOLENIE NA C Z ł O W I E K A
    • Gość: NoFuck VII lo Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.pl / *.sfc.pl 24.04.06, 21:46
      ja wogóle nie rozumiem Czestochowskiej Sraży miejskiej i Policji ;/ ja miałem
      niedawno sytuacje z policja o zabrudzanie ławeczki na pkp ( mój list i mandat
      był drukowany w gazecie wyborczej w wielka sobote) po prostu juz nie maja czego
      sie czepiac to targaja kase z uczniów zamiast łapac przestępców ;/ brakuje
      jescze tego zeby strzelali do nas no normalnie paranoja. Czemu sa tacy bezduszni
      Mateusz czeka na pomoc a tutaj takie głupoty odwalają z naklejaniem plakatów i
      jescze te głupie odzywki ;/ Dziekuje za uwage
    • Gość: kamil Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: 83.18.161.* 24.04.06, 22:03
      nawet w takich przypadkach straz miejska nie potrafi odstapic od swojch
      czynnosci jest to nie pierwszy przypadek moze wczesniejszy nie dotyczyl osoby
      chorej ale tez byl apsyrdalny bo jak mozna karac rodzicow mandatem za to ze 6
      letnie dziecko jezdzi rowerkiem w srodkowym pasazu aleji ale coz straz
      miejska "zamiast mozgu" ma regulamin ktory musi przestrzegac i nawet to ze
      koledzu chca pomuc choremu nie powstrzyma ich od wlepiania mandatu straz
      miejska to sie nadaje do zakladania blokad i pilnowania czy po piesku
      posprzatane a nie
    • Gość: Michał Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 22:20
      Wygląda na to że "miejscy" mają płacone od utargu.
      Moje kontakty z "miejskimi" - Dostałem mandat (50zł) za to że stanąłem jednym
      kołem na trawniku pod WŁASNYM domem, kara za brak śmietnika(100zł)- tyle co
      kupiłem dom i nie mieszkałem jeszcze i nie było umowy (jeszcze) z MZO i masa
      innych rzeczy na głowie ale dla "miejskich" najważniejsze że znaleźli haka.
      Z obserwacji - tam gdzie nieprawidłowo zaparkowane auto tam pojawią sie
      "miejscy"; tam gdzie jest niebezpiecznie(Raków, Północ, okolice barów gł. nocą)
      tam napewno NIE pojawią się "miejscy";
      Wnioski - "miejscy" są mocni tylko w wypisywaniu mandatów i to tylko
      młodocianym(tak do 15lat) lub staruszkom; "miejscy" to strata pieniędzy które
      można by przeznaczyć na prawdziwe słóżby tj policję której efekty i skuteczność
      widać. Jestem jak najbardziej za likwidacją tych darmozjadów i przekazania
      pieniędzy policji. Jaki w końcu jest sens dublowania sł€żb pożądkowych?
      • Gość: Damian Duda Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: 195.117.153.* 24.04.06, 23:21
        co do Rakowa, mieszkam na tej dzielnicy, wybudowali komisariat, wcześniej nie bałem się chodzić po dzielnicy, ale nie tam gdzie jest niebezpiecznie tylko tam gdzie przesiaduje ja z kolegami w bezpiecznych miejscach, chodzą tam gdzie jest najbardzjej rozświetlone... Kiedyś chodzili po starym Rakowie <haha> ale po sześciu ich chodziło :D <lol> az śmiać mi się z ich chciało, a teeraz w ogóle nei patrolują tych okolic...
      • Gość: gtx Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:24
        Michał nie wpuszaj tych ... strazników na swój plac. Jak bedą coś chcieli to
        niech zostawią zaproszenie. Te ... strażnicy zostawiając zaproszenie nie do
        końca wywiązują sie ze statystyki, tak więc jak cie dopadna na podwórku to
        wypytaja o wszystko.
        Jeżeli nie masz czegoś to mów że masz tylko trzeba poszukać i niech spadają.
        Umowę z MPO natomiast spiszesz na spokojnie.
      • Gość: kaatrin Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.dyn.optonline.net 25.04.06, 18:39
        Masz racje. Kiedys w zimie, kiedy padal snieg cale przedpoludnie, wrocilam ze
        szkoly i zaczelam odsniezac - bo napadalo. Przyszli straznicy, pytaja co robie.
        Mowie, odsniezam. Oni na to, ze powinno byc odsniezone przed 7 rano. Ja na to,
        ze przeciez caly dzien padalo, rano nie bylo sniegu na chodniku. Oni na
        to "pewnie panienka smacznie sobie spala" i "wiemy, gdzie tatus panienki
        pracuje". Ja na to, ze przeciez nie tajemnica - pracowal budynek obok. Wiec
        poszli i wlepili ojcu mandat. Nastepnie 75-letniej sasiadce, ktora wlasnie
        zaczela odsniezac, kobieta ledwie na nogach stoi a oni jej mandat. Szkoda
        gadac.
        Tych od plakatow to przeciez mogli pouczyc. I jeszcze dolozyc sie do zbiorki.
    • Gość: Zbulwersowany Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 22:36
      Uczniowie ci w swym spontanicznym zrywie zapomnieli o regułach prawa które jest
      ślepe, bezdusznei czasami głupie tak zresztą jak ci strażnicy miejscy, którzy
      wyniki robią na maluczkich. Komendant też cynik pierwszej wody.Panowie
      strażnicy !!! samochody luksusowe parkują tam gdzie nie powinny, tu są
      pieniądze. Ale nie łatwiej ukarać słabego.Czy komendant zna znaczenie słowa
      rechabilitacja!. A dla chłopców na przyszłość:Nie rezygnujcie, tylko uważajcie
      na miejsca które są oczkiem w głowie prezydenta.
    • Gość: widz Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.04.06, 22:49
      No cóż, to że strażnicy wlepili mandaty, zamiast np. zastosować upomnienie -
      trudno, trafili się "służbiści" - bywa, wszyscy o tym wiemy. Natomiast tak na
      prawdę "ciała" dali licealiści przyjmując mandaty. Mogli odmówić, sprawa
      zostałaby skierowana do Sądu Grodzkiego, który na pewno uchyliłby karę (i
      obyłoby się bez afery, a Straż Miejska miałaby nauczkę na przyszłość). Z resztą,
      jak napisano, mogą jeszcze odwołać się do sądu.

      Natomiast to, co mnie najbardziej zbulwersowało po przeczytaniu artykułu, to
      słowa Damiana: "To i tak kropla, a teraz będziemy musieli jeszcze pomniejszyć ją
      o 100 zł. Tracimy pieniądze na ratowanie Mateusza" - czy ten człowiek upadł na
      głowę, chcąc płacić za mandat, który SAM przyjął, pieniędzmi na ratowanie życia
      kolegi??? Czy nie ma on na tyle godności, żeby własne sprawy regulować z własnej
      kieszeni?
        • Gość: widz Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.04.06, 00:16
          Dodam jeszcze, że na plakaty wieszane na wiadukcie nikt raczej nie zwraca uwagi
          (właśnie ze względu na to, że te bariery wyglądają ochydnie, całe w strzępach
          przyklejonego papieru). Dlatego twierdzenie, że przez to, że nie zostały tam
          powieszone Wasze ogłoszenia, zebrano mniej pieniędzy, też delikatnie mija się z
          prawdą. A jeżeli prawdą jest, że strażnicy kazali im zerwać resztę plaktatów z
          miasta (jak napisano w artykule), a oni to zrobili, to świadczy to tylko o braku
          asertywności Twoich kolegów. Mogli powiedzieć "nie". Nie powiedzieli. Nikt nie
          miał prawa ich zmusić, działali w zasadzie z własnej woli. I wtedy faktycznie
          mniej osób dowiedziało się o akcji. I nie można tu winić strażników, tylko
          plakatujących - za ich głupotę (już podwójną).
          • Gość: Damian Duda Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: 195.117.153.* 25.04.06, 00:30
            Człowieku, po pierwsze opanuj się... wyindywidualizowałeś sobie obraz licealista = ŻŁO, Straż Miejska = dobro... Pomyśl sobie że moi koledzy byli przerażeni, nie z tego ni z owego podeszło do nich dwóch ze SM złapało i zażądali dokumentów i bez niczego wypisali mandat na kwote 50 zł wydając przy tym ironiczne oraz opryskliwe odgłosy nazywające się u nich poprawną wymową;/... nie byłeś nie wiesz... a to że kazali im pościągać reszte plakatów to tylko dlatego że straszeni byli sądem, a moi koledzy nie chcą mieć zatargów z prawem na drodzę sadowej, ale widać bez tego się eni obeszło;/ ...
            • Gość: widz Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.04.06, 00:44
              Sam potwierdziłeś moje słowa - to, że dali się nastraszyć, świadczy o braku
              asertywności właśnie (delikatnie mówiąc). A jeśli sprawa trafi do Sądu
              Grodzkiego (czyli dawne Kolegium d/s wykroczeń), to bynajmniej nie będą mieli
              żadnego zatargu z prawem. Przecież nie popełnili przestępstwa, tylko
              wykroczenie. Mandaty zostaną najpewniej umorzone i koniec. I nigdzie nie
              napisałem (ani tak nie myślę) że SM to samo dobro, a Twoi koledzy - zło. Wręcz
              przeciwnie nawet.
              • Gość: Damian Duda Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: 195.117.153.* 25.04.06, 00:51
                Odpowiedzi jakich udzielach w Swoich komentarzach świądczą o braku wyrozumiałości dla Nas Licealistów którzy poświęcają czas na ratowanie Kolegii....
                bronisz SM twierdząc że to Była Nasza Wina... czyzbyś Ty nie byl jedyn z tych "służbistów" którzy wręczili moim kolega mandaty twierdząc że i tak mają szczeście... Wyładowałeś swoją złośc całego dnia na kimś bezbronny...
                a jeżeli nie jestes Jednym z nich to dlaczego uważasz że to Nasz Wina... Komendanty sam powiedział że on by mandaty nie wręczył a widocznie ten "Pan" musial jakoś odraagować cały dzień pracy i wreszcie kogoś ukarać oraz poczuć że ma nad kimś włądze :)
                Pozdrawiam :)
                • Gość: widz Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.04.06, 01:06
                  Kolego, wina w przypadku popełnienia wykroczenia jako takiego jest bezsporna -
                  Twoi koledzy wieszali plakaty w miejscu niedozwolonym. SM to zauważyła i
                  zareagowała. Koniec. A kwestia surowego potraktowania przez SM jest też prosta,
                  jak już pisałem - wystarczyło nie przyjąć mandatu, a oni "dali ciała" i
                  rozpętała się mała afera. Przeczytaj dokładnie moje posty - gdzie widzisz brak
                  wyrozumiałości? Czy napisałem, że mandat się im należał? Nie. Czy pisałem, że
                  ten funkcjonariusz był "bez skazy" i postąpił słusznie? Nie. Czy krytykowałem
                  Was za prowadzenie szczytnej akcji? Nie. Natomiast napisałem, że płacenie owych
                  mandatów z pieniędzy pochodzących ze zbiórki jest godne potępienia - i tego będę
                  się trzymał. Napisałem również, że robienie niepotrzebnej afery nie ma sensu -
                  to też podtrzymuję. Skrytykowałem postawę Twoich kolegów - za to że nie
                  "postawili na swoim" - bo to prawda.
                  A strażnikiem bynajmniej nie jestem :), za to absolwentem "Kopernika" - tak
                  (taka ciekawostka). Mam nadzieję, że uda się Wam zebrać jak najwięcej funduszy -
                  teraz nawet jak będziecie wieszać plakaty na budynku magistratu, nikt nawet nie
                  piśnie :) I to jest chyba jedyny pozytywny aspekt całej sprawy.
                  • Gość: Damian Duda Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: 195.117.153.* 25.04.06, 01:21
                    :) O jutra jest Nowa Porcja ulotek, tym razem sam je będę z Danielem roznosił i nie będzie wysłużali się innymi :)
                    a co do tego płacenia z własnych pieniędzy to płacimy wszystko z własnych, kazdy rachunek, przejazd autobusem, posiłek podczas loteri, itp. itd... a Kazda suma którą mamy w protfelach wrzucamy do puszki, więc wychodzi na to że nie będziemy wrzucac przez jakiś czas i akurat zapłacimy mandaty :)
                    Pozdrawiam :)
                    • Gość: widz Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.04.06, 01:29
                      I taka postawa jest godna podziwu i naśladowania - świadczy to o Waszym
                      zaangażowaniu. A jeżeli masz taką wolę, żeby płacić mandaty tamtych - OK :) Ale
                      lepiej się wstrzymać, złożyć wniosek do Sądu Grodzkiego i nie trzeba będzie nic
                      płacić. To nic skomplikowanego, a w tym przypadku sama SM powinna Wam powiedzieć
                      co i jak :) Szkoda, że komendant SM nie ma możliwości anulowania mandatu - ale
                      takie jest prawo niestety. Pozdrawiam.
      • Gość: widz Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.04.06, 23:50
        Faktycznie, to nie Ty przyjąłeś mandat - przeprawszam za pomyłkę - ale Twoje
        słowa mnie zirytowały: chcecie z zebranych pieniędzy płacić mandaty (sam
        napisałeś, że to kropla w morzu - chcecie ją jeszcze pomniejszać)? Ci, którzy
        trafili na strażnika-idiotę sami nie byli zbyt rozgarnięci przyjmując mandat,
        ale skoro powiedzieli "A" to niech powiedzą "B" (jak chcą płacić, to ze swojej
        kiesy - jak nie mają pieniędzy to tylko ich problem), albo lepiej niech udadzą
        się do Sądu Grodzkiego, który napewno mandat uchyli. Moim zdaniem to wystarczy,
        zamiast robić aferę. Bo histeryczny ton tego artykułu (sam tytuł: "Mandat za
        pomoc dla chorego kolegi" wskazuje na to, że dostali mandat za sam fakt
        prowadzenia zbiórki (sic!)) tworzy tylko burzę w szklance wody.
    • Gość: kamil Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: 83.18.161.* 24.04.06, 23:17
      ale co zrobic Sm w Cz-wa nie zna litosci oni tylko wykonuja swoja prace tylko
      za barsdzo sie przykladaja dla nich nie istnieje cos takiego jak upomnienie oni
      widza tylko mandaty ktore potem przeradzaja sie w dodatki do wyplaty policja to
      co innego z nimi mozna podyskutowac i zjechac z 500zl mandatu na upomnienie za
      uzywanie slow wulgarnych w miejscu publicznym sam tak mialem a z sm to nie bylo
      by rozmowy 500 i koniec
    • ulisses_czwa Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami 24.04.06, 23:20
      Sytuacja wielce kontrowersyjna... Z jednej strony prawo i porzadek z drugiej chore dziecko... Sam jestem za utrzymaniem ładu i estetyki miasta, do tego surowym karaniem sprawców (i tu chyba nie musze nikogo przekonywać o swoim stanowisku - wiele osób widziało galerię zdjęć)... Jednak biorąc pod uwagę niecodzienną sytuację w drodze "falandyzacji prawa" można było zezwolić na zamieszczenie tych plakatów... Tym bardziej, że ta osłona na wiadukcie cała jest oblepiona reklamami kredytów i niebawem zostanie zdemontowana (zastapi ją nowa, na której nie będzie mozna wieszać plakatów)... Straż miejska reaguje bardzo dobrze - kara za oklejanie miasta, ale w tej sytuacji każdy, kto ma odrobinę wyczucia, taktu i jest w nim odrobina człowieka powinien zrozumieć powagę i odstapić od wymierzenia mandatu... Wystarczyło udzielić im pouczenie, a następnie uzyskać choćby słowne zapewnienie od plakatujących, że owe plakaty zostaną usunięte po akcji... Myślę, że spełniliby te warunek...
      Pamiętajmy, że "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"... Zwłaszcza kieruje to do strazników miejskich... Tam gdzie są potrzebni, to ich nie ma... W tym przypadku, to plama na honorze... i wstyd...
      Dodam, że osoby, które zbierają pieniądze nie powinny odliczać mandatu od całej sumy... To tylko takie moje zdanie...

      --
      www.juvepoland.com
      Noi siamo bianconeri...
      ------------------------------
      www.stadionckm.com
      • Gość: Damian Duda Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: 195.117.153.* 24.04.06, 23:39
        Jesteśmy zwykłymi licealistami, którzy wszystko co ostanio dostają przekazują na rzecz Mateusza, Każdy Grosz jest dla niego, Ja Daniel Asia Ola Oraz Kamil i Tomek robimy wszystko żeby zerbać jak najzwięcej funduszy... Urząd Miasta Zamiast pomagać nie dojśc że nie pomaga to jeszcze kopie doły pod nami bezbronnymi licealistami którzy poświęcają własny czas, rezygnują ze wszystkiego na rzecz Mateusza... a co do artykułu to i tak jest on okrojony... nie ujete zostało to jak np Kamil z Tomkiem (to Ci którzy dostali mandaty) tłumacza się zę to dla Naszego kolegi który jest chory na białaczkę uzyskali prostą odpowiedz "My chłopcze wiemy co to jest białaczka nawet sądze że lepiej od Ciebie" albo jak Mama Daniel lub Pani Dyrektor która różneż wstawiła się za Nami u SM odesłali nie dośc że ich do sądu ale także skarciil że i tak mamy szczęście że dostaliśmy tylko po 50 a nie po 150 zł;/
        będąc dzisaij w budynku SM chciałem rozmawiać z komendantem to zostałem opryskliwie potraktowany przez służbiste który pełnił akurat służbe... wyraził się chamsko oraz z ironią...
      • Gość: Jan Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 00:26
        Od początku uważałem i nadal tak sądzę, że pieniądze, które wydaja tzw. władze
        z naszych podatków powinny być przeznaczone na policję, a nie na nikomu
        niepotrzbne a wręcz przeszkadzające służby tzw. miejskie i porządkowe.
        Rzeczywiście ograniczają się one do blokowania samochodów (najczęściej w
        miejscach w których to nikomu nie przeszkadza), walki z emerytami sprzedającymi
        kwiatki z działek itp. Jeszcze NIGDY nie widziałem strażnika interweniującego w
        przypadku gdy chodnikiem jedzie postawny mężczyzna a za to byłem świadkiem
        zatrzymania kilkulatka (no może miał 12 lat, nie będę się spierał). Gdy
        samochód blokuje całkowicie przejście przez chodnik wtedy nie ma straży.Jeszcze
        raz powtarzam; pieniądzw wydawane na straż miejską są pieniedzmi wyrzuconymi w
        błoto. A policja jest niedofinansowana. Aby była jasność - nie jestem i nigdy
        nie byłem policjantem (milicjantem).
    • Gość: mama nie Mateusza Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:43
      przeczytałam artykuł pt.Mandat za pomoc dla chorego kolegi.


      "Pytanie mamy zadaliśmy Stanisławowi Czyżowi, jednemu z szefów częstochowskich
      strażników. - Plakaty były naklejane bezprawnie, to pewne. Mandat natomiast jest
      wynikiem arbitralnej decyzji konkretnego strażnika. Przełożony nie ma na nią
      wpływu. Nie ma też prawnej możliwości anulowania takiego mandatu. To mógłby
      zrobić tylko sąd - wyjaśnił Czyż.

      - Czy Pan wlepiłby chłopcom pomagającym choremu koledze mandat?

      - Raczej nie. Ten przykład będziemy omawiać na szkoleniach strażników."

      Myslę że za temat do szkoleń szef Straży Miejskiej powinien podarować chłopakom
      te 100 zł na pomoc dla Marcina. A może wspólnie z tym straznikiem złożyliby się
      po 50 zł. Marcin dostałby wszystko co koledzy dla niego zebrali (oczywiście
      pomniejszone o tyle ile nie udało im się zebrac z powodu nadgorliwości innych),
      a Strażnicy Miejscy nie pozostaliby w oczach czytelników bezdusznymi
      urzędnikami. Przecież nie ma nigdzie napisane że strażnik nie mógł chłopaków
      upomnieć, wtedy zachowałby się jak człowiek.
      • Gość: słoń Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:54
        straznicy miejscy to nie ludzie tylko roboty bez serca!!!!!!!!!!!
        a najwięcej ich tam gdzie nie potrzeba pod urzędem miasta stoi ich po osmiu i dodatkowo dwa lub trzy samochody a w środku siedzi ich po kilku
        niech się wezmą do roboty miotły i niech zamiatają aleje to chociaż porządek będzie bo jak narazie to tylko mandaty nie winnym ludziom wlepiają
        a jak się cos dzieje to po bramach się chowają sam widziałem i wiem co mówie
    • Gość: gość odwracanie kota ogonem IP: 82.160.8.* 24.04.06, 23:56
      cyt. Chory na białaczkę Mateusz dostanie mniej pieniędzy na leczenie, bo część
      pójdzie na mandaty za wieszanie w Alejach plakatów. Tak zdecydowali
      częstochowscy strażnicy miejscy, bezwzględnie egzekwując przepisy.

      Odwracanie kota ogonem.

      O tym że tych pieniędzy może być mniej zadecydowali koledzy Mateusza - wykazując
      sie w najlepszym razie bezmyślnością.
      Zresztą, tych pieniędzy wcale nie musi być mniej.Wystarczy że jego koledzy
      wykażą się uczciwością i nie ruszą pieniędzy ze zbiórki na zapłacenie mandatu.
      Jeśli będzie inaczej - można to nazwać postępowaniem haniebnym.
      I nie strażnicy są tutaj winni tylko koledzy chorego, którzy postąpili
      niewłaściwie.
      Jak tak dalej pójdzie - to strażnicy będą się bali zrobić cokolwiek, bo ten
      bezdomny, tamten szuka psa, a jeszcze inny zbiera na lekarstwa dla babci.
      A jeszcze ktoś inny wpadnie na pomysł żeby piwo w szkole sprzedawać a pieniądze
      przeznaczyć na leczenie.

      Plakatowanie można było przeprowadzić legalnie bez narażania się na mandat.
      Plakaciarze tego nie zrobili więc to ich odpowiedzialność.
      Tak uważam.
    • Gość: Mądre słowa :D Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 00:04
      Bo taki dupek za straży miejskiej jak by 4 łysych z czarnej BMW plakatowało
      nawet budynek straży to by co najwyżej Łamiącym głosem ich grzecznie pouczył,
      ale jak by mu łysy powiedział s...... to by podwinął ogon i zmykał. Ale jak taki
      cienias strażnik widzi dwóch czy trzech licealistów, to wtedy nagle jest wielkim
      arbitrem prawa, surowym i dowcipnym. Bosze jak ja nie lubie takich cieniasów
      pozbawiaonych wyobraźni. A Sz.P Komendant powienien wyjaśnić takiemu
      strażnikowi, że to on jest na służbie społeczeństwa a nie społeczeństwo ma
      służyc jemu w dowartościowywaniu się. A stosowana kara ma mieć racjonalne
      przesłanki i uzasadnienie, by była dostatecznie uciąźliwa, ale nie wywoływała w
      obywatelu reakcji pt" wszyscy Strażnicy to oszołomy i na pochybel im". A ta
      decyzja taką reakcję u mnie wywołała, wiec na pochybel tym oszołamom!!!!!!!!!
    • Gość: Wlodek Re: Strażnicy miejscy w walce z plakatami IP: *.vf.shawcable.net 25.04.06, 04:19
      Gość: Jan 25.04.06, 00:26 + odpowiedz


      Od początku uważałem i nadal tak sądzę, że pieniądze, które wydaja tzw. władze
      z naszych podatków powinny być przeznaczone na policję, a nie na nikomu
      niepotrzbne a wręcz przeszkadzające służby tzw. miejskie i porządkowe.

      Janie!
      Jestes homo sovietikus, bo obrazasz oddzial paradny i ochronny p Prezydenta
      Dawniej byli zomole i ormowcy, teraz masz inna wierna formacje.
      Oni nie sa od myslenia.. Tak jak ci podwladni od Zadrosa.

      A co do meritum, to "smiecenie" plakatami w TAKIM celu jest godne popiercia.
      Te "strazniki" same powinny zebrac dzialke na ten mandat i i druga na cel.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka