Premie są jednym z czynników psującym ogólny nastrój na zakładzie dlatego że są
przydielane niesprawiedliwie wg widzimisie Pana kierownika, który nie zwraca
uwagi na wyniki poszczególnych pracowników tylko na to czy kogoś lubi czy też
nie.Kierownik nie powinien faworyzowac żadnego z pracowników, a sympatia do
któregoś z nich nie powinna miec wpływu na wyskośc premii. Dlatego pracownicy
umiejący ustawic maszyne, którzy produkują dużo i dobrze robiąc przy tym mało
odpadów przeważnie są poszkodowani.Drugim czynnikiem jest premia kwartalna dla
najlepszego (niby) mistrza, którą to premie powinni dostawac pracownicy harujący
w pocie czoła ażeby mistrzunio który ma wszystko w du.ie,przedżemie pół drugiej
zmiany i całą nocke, mógł co kwartał zgarniac niezłą kase i żeby napisano o nim
w gazetce, która jest stratą pieniędzy! Chciałbym poznac osobe, która redaguje
tą Propagandową gazetke i zapytac, czy zmuszają Ją do pisania takich pierdół,
czy też ma tak zajebiście twórczy umysł(czytając ją,mam wrażenie że mowa jest o
całkiem innym zakładzie).Większych brdur nie czytałem jak żyje!No chyba że
wziąźc pod uwage "mocherowy" tygodnik "Niedziela".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.