sterylizacja kotki Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • gdzie w cz-wie?jaka cena
  • Gość: mada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 16:32
    czy nikt nie sterylizował w cz-wie kotki?????
  • Gość: Elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 16:34
    160 zł w Kiedrzynie
  • Gość: Ruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 16:48
    Witaj......
    Przez cały marzec była promocyjna ogólnopolska akcja sterylizacji i kastracji
    zwierzat......
    W lecznicy na Wałach Dwernickiego (za głownym wejsciem na cmentarz Kule)była to
    cena 80 pln.........
    Sama sterylizowałam tam dwie kotki........
    Juz sa zdrowe i wesołe...........
    Zapytaj tam tel 3683222..........
  • Gość: Ela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.07, 16:54
    Podobna akcja była w Puszku przy ul. Rakowskiej. Tel. 3710825
  • Gość: zmartwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 19:36
    też mam zamiar to zrobić, ale się ciągle żal mi mojej kotki. jak to wygląda w
    rzeczywistości? jak to przyżywały wasze kotki, cierpią bardzo?
  • Gość: 2 kotki IP: 212.87.244.* 18.04.07, 19:44
    Ja mam dwie kotki, mame i córkę i daję im tabletki, raz w tygodniu. w aptece
    kosztują całę opakowanie 10 zł starcza na 30 tygodni. zastanówcie się nad
    tabletkami.
  • Gość: mada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 20:53
    dzieki za inf.ale slyszalam ze tabletki po jakims czasie niszcza macice,maja duzo dzialan ubocznych-ja zdecyduje sie na sterylizacje,podobno najgorsze sa 2 dni po zabiegu-potem wszysyko jest ok tylko musze poczekac 1 miesiac bo teraz ma ciąże urojoną-straszne!
  • Gość: Kasiaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.07, 21:00
    Moja kicia jest juz rok po sterylizacji.Przytyla troszeczke ale jest
    zdrowa,wesola i wszystko z nia ok.Nawet musze powiedziec ze stala sie
    troszeczke milsza i przytulasna.Jesli chodzi o sam zabieg to trwa do 20min.Moja
    kotka przeszla sterylizacje okropnie:(((.Ale wszystko zalezy indywidualnie od
    zwierzecia.Nie nalezy sie sugerowac opiniami innych w tym przypadku.Mam
    porownanie poniewaz niedawno kastrowalam psa i przy tym mial jeszcze usuwana
    narosl,takze troche szwow sie zebralo.Dostal leki przeciwbolowe i czul sie
    dobrze.Nie piszczal w ogole.Szybciutko rana sie zagoila.Jesli chodzi o kotke to
    polecam po zabiegu(kiedy jest jeszcze w narkozie) ubrac kotke w specjalne
    ubranko,ktore chroni rane.Mozna bez problemu kupic w gabinecie.Pozdrawiam
  • Gość: Ruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 21:42
    Witam.........
    Własnie dzis był w telewizji program o sterylizacji i kastracji........
    Ja miałam juz kota ktorego wykastrowałam u Weta i zył 9 lat w zdrowiu i
    spokoju......
    Teraz mam kotke ktora juz tez ma 6 lat po sterylizacji, jest zdrowa, spokojna,
    ciekawska świata , tylko ze nie intrtesuja ja koty i tyle...
    Nawet nie przytyła...
    Mam rowniez młodziutka kotke 8 mies , piwniczna Tosie....
    I ona własnie była sterelizowana....
    Zabieg przeprowadzony w super warunkach, tylko dwa dni była osowiała i ciagle
    spała...
    Szew nawet nie bardzo lizała, wystarczy nawet rekaw od starego swetra na
    ubranko przerobic....
    Na trzeci dzien apetycik odzyskała i jakim była diabłem takim jest....
    A sterylizacje
    zapobiegaja ropomaciczu i innym powaznym chorobom........
    Polecam sterylizację..........
    Naprawde warto dla zdrowia kotki i spokoju domownikow.....
    Ukłony Ruda
  • Gość: petra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 22:34
    Moja kotka jest już trzy lata po sterylizacji, miała 7 miesięcy, mieliśmy do
    wyboru hormony lub sterylizacja. Po uzyskaniu dokładnych informacji w temacie
    zdecydowaliśmy się na sterylizację. Po konsultacji z lekarzami wet., mówili nam
    to samo hormony to wcześniej czy później ropomacicze i rak macicy, a potem nie
    można już pomóc i patrzy sie na cierpienie swojego pupila. Sterylizacja to
    kilka tygodni cierpienia kotki (nasza kotka jest bardzo żywotna istota,
    ciekawską świata i trochę histeryzowała) do tego przez trzy tygodnie chodziła w
    specjalnym płuciennym kubraczku-koszulce jest to konieczne gdyż mogłaby wyrwać
    sobie szwy. Świetnie skacze na klamki i sama otwiera sobie drzwi dwa dni po
    sterylizacji okazało się że nasza kotka doskonale sobie dalej radziła z
    otwieraniem drzwi i skakała na szczęście nic się jej nie stało natomiast kiedy
    zorientowała się że widzieliśmy od razu udawała cierpiącą::)). Nie żałuję i
    gdybym jeszcze raz miała do wyboru to też wybrałabym sterylizację, zapomniałam
    dodać że po 4 miesiącach nasza kotka miała pierwszą ruję i to było przez
    tydzień koszmarne dla nas i kota. Sterylizację zrobiliśmy u bardzo miłych
    lekarzy na ul. Wolności 68 młodzi ludzie świetne podejście do zwierząt, a co
    ważne kotka sie ich nie bała i spokojnie została w gabinecie obok jest sla
    operacyjna, po operacji lekarz do nas zadzwonił powiedział że możemy już
    przyjechac po kotkę wszystko nam powiedział co mamy dalej robić, jakie beda
    objawy, jak kotka bedzie się zachowywać i dokładnie tak było, na drugi dzień
    przyjechał obejrzał kotke zmienił opatrunek i dał leki przeciwbólowe. Naprwdę
    polecam pana lek. Marcina Żurawskiego, obu wiecej takich lekarzy, tak
    kochających zwierzęta.
  • Gość: magda IP: *.21.pl 18.04.07, 22:42
    Rozsądna decyzja!! Podawanie hormonów prowadzi do ropomacicza
    Polecam weta na Jasnogórskiej - o ile pamiętam koszt 120 - w tym opieka
    pooperacyjna.
  • Gość: petra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 22:44
    zapomniałam dopisać moja kotka nie przytyła najgorsza jest pierwsza doba trzeba
    pamiętać że kot ze swej natury jest duzo bardziej wrażliwszy na ból niz pies.
    Wiem co piszę mam także psa sukę i zupełnie inaczej się zachowuje przy
    zastrzykach czy tabletkach jest bardzo spokojna, a kotka hm::)) kociarze wiedzą
    co mam na mysli przy zastrzykach furka a tabletki na odrobaczywienie ech to
    dopiero cyrk ale i tak jest cudowna. Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt
  • Gdzie sterylizowałaś pieska ?
  • ja sterylizowałam kotki również na Jasnogórskej, jeszcze przed świętami również
    suczkę - i jestem BARDZO zadowolona, zarówno z "jakości" przeprowadzonych
    zabiegów, opieku pooperacyjnej i kontaktu z panem weterynarzem - jak i z samego
    faktu przeprowadzenia owych zabiegów :)

    Naprawde polecam - znika ryzyko wystąpienia wielu chorób, a wy macie spokój na
    lata z rujkami, cieczkami, "wpadkami" (i co za tym idzie z odchowem maluchów czy
    też uśmiercaniem ich) nie trzeba też pilnowac podawania tabletek (szczególnie
    jesli kotka wychodzi na dwór nie ma pewnosci czy tabletki dobrze działają...)

    Dojscie do siebie zwierzaka po zabiegu to kwestia kilku dni, boli moze pierwsze
    2-3 dni, zwierze porusza się nieco ostrożniej, pozniej trzeba tylko uwazac na
    szwy czy zwierzak sam nie próbuje sobie ich powyciągać i po 1,5 - 2 tyg szwy się
    zdejmuje.

    Pozdrawiam
    florida_blue
  • Gość: Ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 10:07
    Otóż to. Jak tak kocha zwierzeta to dlaczego jak przyszłam prosic o recepte na
    Provere dla bezdomnych kotow, owszem wypisał .Ale 10 pln skasował.Jakby chociaz
    powiedział ze mam za te dyche np karme u niego kupic, to przynajmniej koty by
    żarełko miały.Ale nie!Wiedział ze NAPEWNO nie dla swojej kotki!Poniewaz rok temu
    byłam i opowiadałam w pełni wiarygodnie o sytuacji .Ze ludzie miłosierni mi
    podrzucaja mioty do piwnicy i ze mam duzo kotek.Zna sytuacje.I mimo tego
    pazernie te 10 wziął. To tak kocha zwierzeta?
  • Gość: MARYSIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:47
    Ja też sterylizowałam kotkę e gabinecie przy ulicy Jasnogórskiej. Nie moge
    powiedzieć złego słowa o lekarzu. A kotka " doszła do siebie" następnego dnia
    po zabiegu i nawet szwów nie trzeba było wyciągać (jakoś tak była szyta że
    szwów nie było widać).
    WSZYSTKIM POLECAM TEN ZABIEG . I NIE PODAWAJCIE SWOIM KOTOM TABLETEK. JEDEN Z
    MOICH PRZEZ TO STRACIŁ ŻYCIE. :(
  • Jednak kastracja kota jest łatwiejsza :)
    Mój był kastrowany w lecznicy na Focha ale już jej tam nie ma (teraz jest mięsny!)

    --
    Abonent czasowo niedostępny :P
    --
  • Gość: mada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 09:41
    ja juz sterylizowałam kotke dzieki za pomoc
  • Gość: aann IP: 80.51.222.* 08.05.07, 10:32
    Lecznica na Focha jest jak najbardziej tylko ze nie od głownej strony ulicy a
    od ul POW -takie tyły kamienicy i budynku na ul. Focha
  • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 10:44
    A jakie tabletki podawałaś kotce ?
  • Gość: iza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 11:06
    Moja kotka była sterylizowana przez pana Płonkę. W tej chwili jest on nieobecny
    aż do czerwca.Naprawdę nie pamiętam ile zapłaciłam za zabieg bo kotka miała w
    tym samym czasie czyszczenie zębów i usuwanie zniszczonych, ruszających się.
    Po zabiegu trzeba poświecić kotu dużo czasu, obserwować go, aż do momentu kiedy
    zacznie chodzić o własnych siłach.Zwykle to jest ok 2 dni. Jeśli kot będzie
    próbował wstawać lub czołgać się to warto mu trochę w tym pomagać bowiem im
    więcej ruchu tym szybciej kot zacznie chodzić. Moja kotka miała zabieg wykonany
    ok godz. 11.00 a o 14.00 przywieźliśmy ją do domu. Wieczorem zaczęła już chodzić
    chwiejącym krokiem. Na następny dzień była ponura,smutna, praktycznie normalnie
    chodziła.W trzecim dniu po zabiegu była już uśmiechniętym kotem, który
    przychodził na kolana pomruczeć i poprzytulać się.

    Przed zabiegiem miałam dużo obaw, że kot będzie bardzo długo dochodził do
    siebie. Myślę, że najważniejsze jest to aby kotu nie zabronić jakichkolwiek
    ruchów, wtedy organizm szybko nabierze sił. Zresztą takie zalecenia dostałam od
    lekarza, które poskutkowały.

    Aha po sterylizacji kota najważniejsza jest dieta, bo jeśli kot będzie jadł tak
    samo jak przed sterylizacja to przytyje, a wtedy z czasem zaczną się problemy z
    cukrzyca i nowotworami.

    Pozdrwaiam
  • To nie o tą mi chodziło :) Tamta była przy pubie "Ru de Foch" czy jakoś tak...
    prawie naprzeciw Elei.

    --
    Abonent czasowo niedostępny :P
    --
  • Gość: Niezadowolony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:29
    A ja niestety nie mogę polecić Płonki. Nie lubię źle mówić o innych ludziach,
    więc nie będę opisywał dlaczego.
  • Gość: iza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 16:17
    Nie musisz krytykować samej osoby w tym przypadku pana Płonki, możesz powiedzieć
    tylko dlaczego twoja opinia jest negatywna. Co sie stało, że nie poleciłbyś pana
    Płonki. To jest zupełnie co innego. Na podstawie twojej wcześniejszej, krótkiej
    wypowiedzi jestem skłonna nie uwierzyć ci, że pan Płonka nie jest godny
    polecenia. No chyba że teraz podasz konkretny powód dlaczego tak myślisz.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.